Spis Stron RPG Regulamin Wieści POMOC Kalendarz
Wróć   lastinn > RPG - play by forum > Sesje RPG - DnD > Archiwum sesji z działu DnD
Zarejestruj się Użytkownicy Oznacz fora jako przeczytane

Archiwum sesji z działu DnD Wszystkie zakończone bądź zamknięte sesje w systemie DnD (wraz z komentarzami)


 
 
Narzędzia wątku Wygląd
Stary 10-02-2017, 18:37   #1
 
Tadeus's Avatar
 
Reputacja: 6228 Tadeus ma wspaniałą reputacjęTadeus ma wspaniałą reputacjęTadeus ma wspaniałą reputacjęTadeus ma wspaniałą reputacjęTadeus ma wspaniałą reputacjęTadeus ma wspaniałą reputacjęTadeus ma wspaniałą reputacjęTadeus ma wspaniałą reputacjęTadeus ma wspaniałą reputacjęTadeus ma wspaniałą reputacjęTadeus ma wspaniałą reputację
[Pathfinder] Smuggler's Shiv




Część Pierwsza: Kosa Przemytnika




Dzień Pierwszy

Powoli wybudzali się z pustki nieświadomości. W ich głowach tkwiły gwałtowne, niejasne wspomnienia ostatnich wydarzeń. Ciemna deszczowa noc na pokładzie szkunera Jenivere, dziwne zachowanie załogi, nagle wybuchające kłótnie i wzajemne oskarżenia, egzotyczny zapach pozbawiający zmysłów, palący, ostry ból brzucha i wszystkich wnętrzności, a do tego ... przemoc... chaos... mgła. A potem uderzenie i pustka.

Ich zmysły budziły się stopniowo. Szum morza. Był zadziwiająco gwałtowny... wydawał się drapieżny i nieokiełznany. Zdawał się ścierać ze swoim lądowym odpowiednikiem - słyszaną w pobliżu dziką kakofonią pełnej życia dżungli.

Poczuli pod obolałymi rękoma mokre ziarenka piasku i...

Losowa postać d4=3 Nerisa


W powracającym opornie do rzeczywistości umyśle wojowniczki nagle rozbrzmiał alarm. Coś było nie w porządku. Czuła coś na nodze, coś tam się działo, przy palcach... w Bucie? Tak... chyba miała na sobie buty, próbowała poruszyć nogą, poczuła na sobie ciężar swojego wiernego kolczego pancerza, między ogniwami chrzęścił mokry piasek... Ból, zagrożenie! Wrzasnęła! Gwałtownie poderwała głowę dostrzegając egzotycznie wyglądającego drapieżnika, rozerwał jej but i właśnie rozdzierał naskórek na jej paluchu próbując dobrać się do mięsa.

Nerisa -1hp


Był spory, wielkości psa. Zamarł, zaskoczony, że ofiara żyje, jednak trwało to tylko jedno uderzenie serca. Gwałtownie ruszył do przodu, napinając ogon zakończony długim, groźnie wyglądającym kolcem!


Hałas wybudził i trójkę innych. Leżeli na wąskiej plaży wieńczącej zakończenie skalistej zatoczki o wysokich klifowych ścianach. W oddali między licznymi głazami morze pieniło się drapieżnie. Wokół siebie dostrzegali liczne drewniane, rozszczepione resztki, wśród nich leżały nieruchome humanoidalne postacie. Zapewne byli to inni pasażerowie Jeniviere, którzy mieli mniej szczęścia. Kręciły się wokół nich duże egzotyczne drapieżniki przypominające połączenie skorpiona z krabem.

Freya knowledge nature d20+8 vs 15= 14 porażka


Nikt z nich nie widział wcześniej takich istot, z pewnością były jednak groźne, jedna z bestii rzucała się właśnie na kobietę o pół-orczych cechach, która poderwała się z głośnym bojowym wrzaskiem. Parę innych gromadziło się wokół nieruchomych postaci rozrywając już ze znaczną sprawnością ich odzienie, by dobrać się mięsa.

Sander percepcja d20+4 vs 10= 16 sukces
Freya percepcja d20+5 vs 10= 19 sukces
Nerisa percepcja d20+1 vs 10= 6 porażka
Garidan percepcja d20+5 vs 10= 17 sukces


Zauważyli też bardziej odległe rzeczy. Wydawało się, że następny z drapieżników wyłaniał się spod pobliskiej skały, być może miały tam na poziomie wody jakieś gniazdo. Miast jednak ruszyć w ich kierunku obrał kurs na duży, pokrwawiony kształt widoczny wśród skał po drugiej stronie, było to chyba jakieś zwierze, zdawało się skrajnie wycieńczone i poranione, ledwo dychało, fale raz po raz dociskały je do ostrych skał. Huk wezbranego morza był bardzo głośny jednak mimo wszystko dało się usłyszeć jego żałosne nawoływania. Niechybnie był to jakiś osioł.

Wśród drewnianych fragmentów przyniesionych przez fale na plażę było pełno mniej lub bardziej uszkodzonych śmieci z których niektóre rozpoznawali jako swój dobytek, niestety nie dostrzegali nic, co mogłoby im na szybko pomóc. Sander zauważył tam swoją koszulkę kolczą, jednak zdecydowanie nie było czasu, by ją zakładać.

 
Tadeus jest offline  
Stary 10-02-2017, 20:41   #2
 
Agape's Avatar
 
Reputacja: 1764 Agape ma wspaniałą przyszłośćAgape ma wspaniałą przyszłośćAgape ma wspaniałą przyszłośćAgape ma wspaniałą przyszłośćAgape ma wspaniałą przyszłośćAgape ma wspaniałą przyszłośćAgape ma wspaniałą przyszłośćAgape ma wspaniałą przyszłośćAgape ma wspaniałą przyszłośćAgape ma wspaniałą przyszłośćAgape ma wspaniałą przyszłość

Słyszała rozgniewany szum fal, ale nie była już na statku. Uniosła głowę. Spróbowała wypluć z ozdobionych kłami ust zgrzytający między zębami piasek. "Co się stało?"- zastanawiała się, nieporadnie odgarniając z twarzy splątane pasma długich czarnych włosów. Leżała na plaży, przed sobą widziała jakieś połamane deski, a dalej wzburzone może. Coś uwierało ją w bucie.

-Agghhh!- wrzasnęła czując ból i gwałtownie poderwała się z mokrego piasku. Spojrzenie jej fioletowych oczu padło prosto na… nie miała bladego pojęcia co to właściwie jest. Jednego za to była pewna, to coś chciało ją zjeść. Właśnie posmakowało jej krwi i zdecydowanie miało ochotę na więcej.
-Po moim trupie.-zapewniła zadziwiająco miękkim głosem, a potem wyprowadziła cios o wiele twardszą pięścią. Z góry, jakby miała zamiar wbić napastnika w piasek. Nie będzie jej żadne robactwo bezkarnie podgryzać.

I chociaż Nerisa całkowicie skupiła się na przeciwniku praktycznie nie dostrzegając otoczenia, inni rozbitkowie czy też stworzenia zamieszkujące plażę z łatwością mogli dostrzec wysoką dobrze zbudowaną kobietę o szarej pokrytej szramami skórze, której uroda ewidentnie wskazywała na domieszkę orczej krwi. Co też niewątpliwie było powodem dla którego na pokładzie Jenivere Nerisa znana była jako „Ta brzydka” i to pomimo zgrabnej figury, kształtnych piersi, wyjątkowo kobiecych rysów twarzy i łagodnych fioletowych oczu. To że prawie nie rozstawała się ze swoim kolczym pancerzem i długim mieczem, a i nie jeden zdążył się przekonać jak niewiele trzeba, by w ruch poszły pięści, zapewne również nie pomagało.
 

Ostatnio edytowane przez Agape : 10-02-2017 o 20:56.
Agape jest offline  
Stary 10-02-2017, 22:21   #3
 
Tadeus's Avatar
 
Reputacja: 6228 Tadeus ma wspaniałą reputacjęTadeus ma wspaniałą reputacjęTadeus ma wspaniałą reputacjęTadeus ma wspaniałą reputacjęTadeus ma wspaniałą reputacjęTadeus ma wspaniałą reputacjęTadeus ma wspaniałą reputacjęTadeus ma wspaniałą reputacjęTadeus ma wspaniałą reputacjęTadeus ma wspaniałą reputacjęTadeus ma wspaniałą reputację
Powiada się, że w dalekim cesarstwie Tian, gdzieś po drugiej stronie świata, istnieje kasta wojowników, którzy zdolni są skumulować w ciosach swoich dłoni i stóp ogromną moc. Takie uderzenia, nawet mimo trafienia w grubą stal pancerza nie raz i nie dwa zdolne są zdruzgotać skryte za pancerzem ciało, zupełnie jakby energia uderzenia za sprawą niezrozumiałych prawideł omijała martwą powłokę i trafiała wprost do organizmu przeciwnika.

Nerisa nie była wojownikiem z dalekiego cesarstwa Tian, ale miała wśród przodków orka.

Nerisa power attack d20+4(-1) vs 13= 13 trafienie
Obrażenia d3+3(+2)=8


Grzmotnęła skorupiaka z taką siła, iż trzask jego skorupy rozniósł się po całej plaży. Ze zdruzgotanego ciała przez szczeliny w rozbitym pancerzu momentalnie wypłynęła zielona posoka. Drapieżnik znieruchomiał, martwy.
 

Ostatnio edytowane przez Tadeus : 10-02-2017 o 22:28.
Tadeus jest offline  
Stary 10-02-2017, 22:50   #4
Administrator
 
Kerm's Avatar
 
Reputacja: 91768 Kerm ma wspaniałą reputacjęKerm ma wspaniałą reputacjęKerm ma wspaniałą reputacjęKerm ma wspaniałą reputacjęKerm ma wspaniałą reputacjęKerm ma wspaniałą reputacjęKerm ma wspaniałą reputacjęKerm ma wspaniałą reputacjęKerm ma wspaniałą reputacjęKerm ma wspaniałą reputacjęKerm ma wspaniałą reputację
W pierwszej chwili Garidan był tylko zdziwiony, że nie czuje kołysania, a pod nogami, a raczej pod plecami, czuje piasek, a nie desek pokładu. Dopiero po chwili przypomniał sobie zamieszanie, jakie zapanowało na pokładzie "Jenivere"... i ciemność, jaka zapadła po uderzeniu, jakim poczęstował go tajemniczy ktoś.

Otworzył oczy i usiadł, walcząc z zawrotami głowy. I błyskawicznie oprzytomniał, widząc w jakich tarapatach się znalazł. Co prawda nie tylko on, i co prawda on sam nie był bezpośrednio zagrożony, ale było rzeczą jasną, że wszystko jest tylko i wyłącznie kwestią czasu.
Co prawda mógłby obrócić się na pięcie i zostawić całe to zamieszanie za plecami, ale nie sądził, by ktokolwiek z jego krewnych, przyjaciół czy znajomych uznałby taki odwrót za coś honorowego.
Trzeba było wybić wszystkie potwory, jakie znajdowały się w okolicy, a potem dopiero, w ciszy i spokoju, zastanawiać się, co robić dalej.

Zerwał się na równe nogi i przywołał do siebie moc, po czym posłał magiczny pocisk w skorpionokraba, który znajdował się niedaleko jednej z ocalałych kobiet. Freyi, jeśli dobrze zapamiętał jej imię.
 

Ostatnio edytowane przez Kerm : 11-02-2017 o 08:01.
Kerm jest offline  
Stary 10-02-2017, 23:11   #5
 
Tadeus's Avatar
 
Reputacja: 6228 Tadeus ma wspaniałą reputacjęTadeus ma wspaniałą reputacjęTadeus ma wspaniałą reputacjęTadeus ma wspaniałą reputacjęTadeus ma wspaniałą reputacjęTadeus ma wspaniałą reputacjęTadeus ma wspaniałą reputacjęTadeus ma wspaniałą reputacjęTadeus ma wspaniałą reputacjęTadeus ma wspaniałą reputacjęTadeus ma wspaniałą reputację
Garidan magic missile vs E2 1d4+1= 5


Miotanie magicznych pocisków wśród adeptów sztuk tajemnych uważane było za umiejętność raczej podstawową, dostępną uczniom już po paru latach intensywnych ćwiczeń. Nawet gdy ta moc budziła się w istotach zupełnie przypadkowo, za sprawą pradawnej magicznej krwi przodków - tak jak było to w przypadku Garidana - okiełznanie jej zazwyczaj było dość proste.

Tym dziwniejsza była natura tych pocisków. Większość mocy wymagała bowiem od adeptów mozolnego celowania w częstokroć zupełnie nieprzewidywalnego, czy, jeszcze gorzej, związanego walką z sojusznikiem, przeciwnika. Z magicznym pociskiem było inaczej, zdawał się mieć własny rozum, mknąć z ogromną prędkością bezbłędnie między przeszkodami, wokół barier i koło sojuszników.

Tak też stało się tym razem. Pocisk z wizgiem mignął ku drapieżnikowi przelatując na ramieniem pół-elfiej kobiety, gwałtownie obniżając lot nad drewnianymi szczątkami, ciałem rozbitka i w końcu... z wielką mocą trafiając w opancerzone cielsko wrogiej im istoty. Nawet Garidan mógł być zaskoczony tym, jak wiele energii udało mu się skumulować w tym czarze, pocisk wbił się w istotę z głośnym sykiem, topiąc jej boczny pancerz i parząc wnętrzności w środku. Jakimś cudem jednak bestia nadal żyła. Gwałtownie odskoczyła od ciała nieruchomego rozbitka rozglądając się za istotą, która była agresorem.

Losowy cel Garidan/Freya d2=2 Freya


Jej zmysły nie były przywykłe do tak skomplikowanych bodźców toteż po prostu zasyczała wściekle odwracając się gwałtownie w kierunku najbliższej poruszającej się istoty - Freyi.
 
Tadeus jest offline  
Stary 11-02-2017, 19:43   #6
 
Sirion's Avatar
 
Reputacja: 4573 Sirion ma wspaniałą reputacjęSirion ma wspaniałą reputacjęSirion ma wspaniałą reputacjęSirion ma wspaniałą reputacjęSirion ma wspaniałą reputacjęSirion ma wspaniałą reputacjęSirion ma wspaniałą reputacjęSirion ma wspaniałą reputacjęSirion ma wspaniałą reputacjęSirion ma wspaniałą reputacjęSirion ma wspaniałą reputację
Krzyk kobiety obudził Sandera, który okropnie krzywiąc się powoli otworzył oczy.

- Co jest… - Powiedział cicho do siebie i zgarnął dłonią włosy, które opadły mu na twarz.

Kiedy rozejrzał się wkoło dostrzegł trójkę przytomnych już osób, które minął na statku, na którym odbywali podróż, innych członków załogi, którzy leżeli nieprzytomni bądź nie żyli i mnóstwo dziwnych skorupiaków, które wyglądały jakby szykowały się do skonsumowania swojego drugiego śniadania.

Niewiele pamiętał z tego wszystkiego co się stało.
To miało być jak wakacje…’ - Pomyślał ze smutkiem i sięgnął podświadomie ku swojemu rapierowi. Uspokojony odetchnął z ulgą - jego broń dalej była na miejscu, a gdzieś tam dalej dostrzegł swoją koszulkę kolczą.

- Przynajmniej nie zostałem z niczym… - Powiedział cicho wysoki mężczyzna i podniósł się zwinnie na nogi. Spokojnym wzrokiem niebieskich oczu ocenił sytuację, w której się znaleźli. Uznał, że zanim ruszy na pomoc reszcie, zajmie się skorpiopodobnym stworem, który zbliżał się do nieruchomego ciała.

Z gracją dobył swojego oręża i powoli i ostrożnie podszedł do potwora, próbując przy tym wybadać podłoże pod nogami, aby w pełni móc polegać na swojej szybkości.

Gdy już był blisko błyskawicznie wyskoczył do przodu, starając się wyprowadzić precyzyjne pchniecie w punkt, który zgodnie z jego obserwacjami był najczulszy i najgorzej osłonięty, gotów odskoczyć do tyłu w razie kontrataku wroga.
 
__________________
"Przybywamy tu na rzeź,
Tu grabieży wiedzie droga.
I nim Dzień dopełni się,
W oczach będziem mieli Boga."
Sirion jest offline  
Stary 11-02-2017, 20:22   #7
 
Azanna's Avatar
 
Reputacja: 195 Azanna ma w sobie cośAzanna ma w sobie cośAzanna ma w sobie cośAzanna ma w sobie cośAzanna ma w sobie cośAzanna ma w sobie cośAzanna ma w sobie cośAzanna ma w sobie cośAzanna ma w sobie cośAzanna ma w sobie cośAzanna ma w sobie coś


Freya poczuła najpierw delikatnie muśnięcia na swoim policzku, od razu wiedziała, że to łasica próbuje ją obudzić i zwrócić na siebie jej uwagę. Robiła tak niemal codziennie jak tylko się zaczynała się nudzić i chciała się bawić.
- Aro, no już daj spokój. - dziewczyna wymamrotała półsennie.
Uchyliła oczy i zorientowała się, że nie jest ani w domu ani też na statku. Leżała na plaży ze smakiem morskiej wody w ustach i zgrzytającym piaskiem między zębami.
Jakiś wrzask, przepychanka i wielkie łuuuuuupppp!!! To było ostatnie co wracało do jej pamięci. Wszystko było rozmyte i zamglone.
- Do diabła co się w ogóle stało? - wiedźma szepnęła do siebie pod nosem.
Nagle uświadomiła sobie co się dzieje wokół niej, zrywając się na równe nogi. Wstała tak szybko, że aż jej pociemniało w oczach.
W tej samej chwili jej mały kompan odskoczył gwałtownie i czmychnął w pobliskie zarośla.
- Jasne zostaw mnie teraz wredoto jedna, też mi przyjaciel! - krzyknęła.
Freya została sama a przynajmniej tak się jej wydawało na początku, sekundę później zdała sobie sprawę, że jednak nie. Dookoła niej byli inni rozbitkowie jakieś skrawki statku, resztki rzeczy wyrzuconych na brzeg i jakieś dziwne stwory skradające się w ewidentnie niecnych zamiarach. Jeden z tych stworów był na tyle blisko dziewczyny, że to była tylko kwestia kilku chwil jak rzuci się na nią. Freya zaczęła inkantować pierwsze zaklęcie jakie jej przyszło na myśli.
- Śpi…… - zaczęła ale nie skończyła gdyż nagle tuż nad jej ramieniem przeleciał magiczny pocisk, kilka milimetrów i sama by pewnie nim oberwała.
- Cholera jasna! - wrzasnęła wystraszona
Pocisk trafił w potwora ale nie zabił go tylko ranił, niestety to spowodowało, że poczwara się wściekła zwracając się w stronę półelfki.
Wiedźma nie myśląc ani chwili zaczęła zaklęcie od nowa:
- Śpij paskudo jedna. - wyszeptała
 

Ostatnio edytowane przez Azanna : 23-02-2017 o 22:51.
Azanna jest offline  
Stary 11-02-2017, 21:44   #8
 
Tadeus's Avatar
 
Reputacja: 6228 Tadeus ma wspaniałą reputacjęTadeus ma wspaniałą reputacjęTadeus ma wspaniałą reputacjęTadeus ma wspaniałą reputacjęTadeus ma wspaniałą reputacjęTadeus ma wspaniałą reputacjęTadeus ma wspaniałą reputacjęTadeus ma wspaniałą reputacjęTadeus ma wspaniałą reputacjęTadeus ma wspaniałą reputacjęTadeus ma wspaniałą reputację
Sander attack vs E4 d20+6 vs 13= 19 trafienie
Obrażenia 1d6+4=5


Młody szermierz nie miał żadnych problemów z celnym ugodzeniem tropikalnego drapieżnika. Ostrze jego wiernego rapiera odnalazło szparę w pancerzu istoty i gładko wbiło się w jej wnętrzności, wywołując głośny, bolesny pisk. Po błyskawicznym ciosie mężczyzna od razu odskoczył, dostrzegając, iż ten niestety nie zakończył jeszcze żywota bestii i ta mogłaby pragnąć rewanżu.

Freya sleep spell


Wiedźma rozpoczęła inkantację zaklęcia. Jak wiedziała, wymagało jako składnika drobnych ziarenek piasku, ale przecież tych u jej stóp i w jej odzieniu i włosach było aż za dużo. Ziarenka zaczęły się powoli unosić i wirować wokół niej.

W oddali topiący się, poraniony i wycieńczony osiołek coraz to spychany był pod wodę. Jeśli chcieli go jakoś wyratować, musieli szybko zakończyć tę batalię!

Runda wroga!

E1 X E2 1/6 E3 6/6 E4 1/6

E2 vs Freya d20 vs 12= 8 porażka


Ciężko poraniony drapieżnik spiął się i skoczył potężnie, klekocząc groźnie szczękoczułkami, prosto na otoczoną wirującym piaskiem, kończącą zaklęcie wiedźmę. Miniaturowa piaskowa zamieć musiała go jednak zdezorientować, pokryte kolcami odnóże minęło bowiem nogę kobiety nie zadając jej żadnej krzywdy.

E4 vs Sa
Claw 1 d20 vs 14= 15 trafienie
Claw 2 d20 vs 14= 13 pudło
Stinger d20 vs 14= 17 trafienie
Sander Dodging panache x2 (+3 AC) -2 panache
Stinger 1d2-1= 1 + poison
Sander fort save d20+2 vs 10= 20 sukces


Stało się to, czego obawiał się młody szermierz, bestia rozwścieczyła się nie na żarty, a do tego okazała się wyjątkowa zwinna i sprawna. Rzuciła się na niego z taką zażartością, iż ledwo uniknął dwóch morderczych uderzeń ostrych odnóży, jadowego kolca już uniknąć nie zdołał. Z przerażeniem zauważył kropelkę jakiegoś świństwa strzykającą z kolca, gdy ten wbijał się w jego nogę.

W tym samym momencie, trzeci z drapieżników, nie niepokojony przez nikogo, wreszcie zasmakował krwi z nieruchomego ciała jakiegoś mężczyzny. Wbił się mocno odnóżami w jego bok, próbując dostać się do najsmakowitszych kąsków. I wtedy domniemany trup przebudził się z piekielnym wrzaskiem. Drapieżnik instynktownie uderzył go kolcem jadowym.


R3 -2hp
E3 Stinger vs R3 d20 vs 12= 9 porażka


Mężczyzna o egzotycznych dalekowschodnich rysach twarzy uskoczył w ostatnim momencie, odruchowo chwytając ręką za plecy, gdzie, jak mgliście pamiętali, w czasie rejsu często trzymał długą egzotyczną szablę. Obecnie nic tam nie było. Zaklął siarczyście, spluwając na piasek, widać było, że był zupełnie oszołomiony nagłymi zdarzeniami i nie do końca rozumiał gdzie jest i co się wokół niego działo.

Runda rozbitków!
Sleep spell bez efektu!


Wirujący wokół wiedźmy piasek wreszcie trafił w drapieżnika, jednak wydawało się, że nie zrobił na nim żadnego wrażenia, bestia zaklekotała dziko, rozwścieczona i gotowa rozszarpać półeflkę. Najwyraźniej jej układ nerwowy musiał być zbyt prymitywny, by mogła wpłynąć na niego tak subtelna magia.
 
Tadeus jest offline  
Stary 11-02-2017, 22:17   #9
Administrator
 
Kerm's Avatar
 
Reputacja: 91768 Kerm ma wspaniałą reputacjęKerm ma wspaniałą reputacjęKerm ma wspaniałą reputacjęKerm ma wspaniałą reputacjęKerm ma wspaniałą reputacjęKerm ma wspaniałą reputacjęKerm ma wspaniałą reputacjęKerm ma wspaniałą reputacjęKerm ma wspaniałą reputacjęKerm ma wspaniałą reputacjęKerm ma wspaniałą reputację
Potwory były zbyt twarde jak na gust Garidana. Ni magia, ni stal nie dawały sobie z nimi rady. Przynajmniej nie tak łatwo, jak by tego mag sobie życzył.
Jednak stanie i rozpaczanie nad straconym zaklęciem nie leżało w charakterze Garidana.

Mag przesunął się nieco, by lepiej widzieć przeciwnika.
Kolejny, skomplikowany gest, kolejne słowa w obco brzmiącym języku i w stronę atakującego Freyę potwora pomknęła lśniąca jadowitą zielenią, niewielka kula kwasu.


Garidan przesuwa się 3 kratki w dół.
 
Kerm jest offline  
Stary 11-02-2017, 22:29   #10
 
Tadeus's Avatar
 
Reputacja: 6228 Tadeus ma wspaniałą reputacjęTadeus ma wspaniałą reputacjęTadeus ma wspaniałą reputacjęTadeus ma wspaniałą reputacjęTadeus ma wspaniałą reputacjęTadeus ma wspaniałą reputacjęTadeus ma wspaniałą reputacjęTadeus ma wspaniałą reputacjęTadeus ma wspaniałą reputacjęTadeus ma wspaniałą reputacjęTadeus ma wspaniałą reputację
Garidan acid splash vs E2
Ranged touch attack d20+3(-4 za cel związany walką z sojusznikiem) vs 12= 0


Zaprawdę, niejeden nobliwy czarodziej przeklinał swojego pecha, gdy przyszło mu wycelować magicznym atakiem w związanego walką wręcz wroga. Wszak w akademiach i czarodziejskich zgromadzeniach uczyło się głównie przymiotów ducha i woli, a tu trzeba było wykazać się nie lada refleksem i normalną, przyziemną celnością! Szczególnie, jeśli istniało ryzyko, że zamiast wroga trafi się pobliskiego sojusznika!

Cisnął kwasem najlepiej jak mógł, ale chybił sromotnie, pocisk trafił w piach, dotykając wcześniej szaty pół-elfki, w której z sykiem wypaliła się dziura!
 
Tadeus jest offline  
 


Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady Pisania Postów
Nie Możesz wysyłać nowe wątki
Nie Możesz wysyłać odpowiedzi
Nie Możesz wysyłać załączniki
Nie Możesz edytować swoje posty

vB code jest Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Trackbacks jest Wył.
PingbacksWł.
Refbacks are Wył.


Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 12:21.



Powered by: vBulletin Version 3.6.5
Copyright ©2000 - 2020, Jelsoft Enterprises Ltd.
Search Engine Optimization by vBSEO 3.1.0
Pozycjonowanie stron | polecanki
Free online flash Mario Bros -Mario games site

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131 132 133 134 135 136 137 138 139 140 141 142 143 144 145 146 147 148 149 150 151 152 153 154 155 156 157 158 159 160 161 162 163 164 165 166 167 168 169