Spis Stron RPG Regulamin Wieści POMOC Kalendarz
Wróć   lastinn > RPG - play by forum > Sesje RPG - DnD > Archiwum sesji z działu DnD
Zarejestruj się Użytkownicy

Archiwum sesji z działu DnD Wszystkie zakończone bądź zamknięte sesje w systemie DnD (wraz z komentarzami)


 
 
Narzędzia wątku Wygląd
Stary 09-02-2005, 21:37   #1
 
Kos(A)'s Avatar
 
Reputacja: 244 Kos(A) ma wyłączoną reputację
Poszukiwanie dziecka światła

[center:df2461c5a6]Prolog[/center:df2461c5a6]

Z archiwów naukowych mędrca Rewana
"Ludzkość - chociaż słaba i wyniszczona cieszy się wielkimi darami bogów, jednym z nich i właściwie największym są Baal Haskale (z hebrajskiego: oświecony). Legendy mówią, że istoty te zsyłane są przez aniołów mieszkających na samym szczycie góry Avar. Być może jest w tym ździebko prawdy, bowiem istota taka pojawia się zawsze po pięćdziesiątej pełni w roku (a warto wam wiedzieć, że pięćdziesięciopełniowy rok występuje raz na dwadzieścia lat), w ołtarzu, który wybudowali sami założyciele Avaru: Ars i Avarus. Baal Haskale to niezwykle drobne istoty. Posturą przypominają człowieka. Mają identyczne nogi, ręce, głowę. Jednak ich skóra jest zwykle nieskazitelnie biała bądź błękitna, istoty te występują tylko w płci żeńskiej. Mają bardzo kobiece kształty, jednak zawsze są całkiem łyse. Ich ciała nie pokrywa ani jeden włos. Ich oczy są złote lub niebieskie. Baal Haskale są istotami nadzwyczaj mądrymi i inteligentnymi. Mają nadprzyrodzone zdolności przewidywania niedalekiej przyszłości oraz komunikowania się z niektórymi posłańcami bogów. Zwykle, gdy przybywają do Zaaru, władze Avaru od razu ustępują im tronu. Każdy, Baal Haskala zapisał się w historii Avaru jako wielki władca a metody ich rządów zawsze były efektywne i wydajne. Jednak jest w nich coś, co musi im nadawać pewna metodę patrzenia na świat i dostrzegania każdego, niemal najmniejszego szczegółu. Coś, co daje im tyle determinacji oraz ambicji. Otóż jest to krótkotrwałość. Baal Haskale żyją tylko 3 lata (w porywach do 4), a ich ciało jest niezwykle delikatne. Bogowie nakazali strzec tych istot najmocniej jak jest to możliwe, bowiem pierwszy wylew ich złocistej krwi spowoduje ich natychmiastowy zgon....[...]Minęło dwadzieścia lat od dni chwały...i nic."

[ Dodano: 2005-03-10, 20:16 ]
W sesji udział biorą:
Prychu (jako bugbear Tarklinn) i Żółw Moryc (jako człowiek Miyamoto)

Tarklinn
Jest srodek nocy. Bezchmurne niebo rozświecają dwa księżyce będące dzisiaj w pełni: Wirmand i Mana. Każdy z nich łagodnie rozświetla sklepienie niebieskie, dodając blasku licznym gwiazdom. Znajdujesz sie w Knieji Wielkich Drzew, około stu piędziesięciu kilometrów na północ od świetlistego centrum świata - Avaru. Stoisz pomiędzy swoimi towarzyszami z plemienia Czarnego Łosia, któzy właśnie przeganiają złe duchy magii obecne w puszczy za sprawą księzyca Wirmanda - patrona magii. Obserwujesz skomplikowany rytuał polegający na wykreśleniu na czole każdego z członków klanu jego imienia oraz całonocnej modlitwie. Obecnie trwają jeszcze tańce mające na celu zapewnić przychylność oraz łaskę każdego z księżyców. Zdarzenia te są niezwykle widowiskowe, towarzyszą im wystrzały z muszkietów i armat (skradzionych zapewne w licznych potyczkach z Avarem).
Siedzisz na wielkim pniu, pomiędzy głowami plemienia. Mimo że jestes tutaj nowy, szybko zyskałeś poparcie i silną reputację wśród ogrzego plemienia Czarnego Łosia. Potęzny ogr siedzący obok Ciebie to córka wielkiego wodza. To niezwykle wielka i niezgrabna postać, któa pod wpływem mocy swych rodziców zamieniła się w rozpieszczonego bachora, któremu pojęcie społeczność, czy samodzielność jest całkowicie obce.
-Czy nowy dom domem stałym? Tarklin? - rzekła nagle przechylając swoją wielką głowę ponad Twoje barki. Ujrzałeś jej wielkie, żółte kły, pomiędzy którymi wiecznie kipią litry śliny -Jak się podoba? - dodała grubym, tępym głosem.
 
__________________
ROCK'N'ROLL AIN'T NOISE POLLUTION
Kos(A) jest offline  
Stary 10-03-2005, 21:55   #2
 
Klauth's Avatar
 
Reputacja: 91 Klauth ma wyłączoną reputację
Traklinn

Jestem wysokim bugbearem który wygląda na doświadczonego wojownika. Odwracam się do tej kupy mięcha i odpowiadam że jest mi dobrze ale nie czuje się jak w domu. Straram się ją ignorować. Patrzę w ognisko i myślę o swoim ojcu który był zasłużonym wojownikiem. Teraz nie żyje. Zabili go ci wstrętni magowie. Przy słowie magia wzdrygam się. Obiecałem sobie jako chłopiec że pomszczę śmierć ojca. Został mi po nim tylko mój miecz. Dwuręczny miecz zrobiony przez sprawne ręce ojca. W środku miecza wydrążony został otwór w którym porusza się śmiercionośny ciekły metal - rtęć. Dzięki treningowi w akademi wyrosłem na idealnego wojownika jak i na dobrego dyplomatę. W efekcie nadaję się idealnie na szpiega którym zostałem. Mam na sobie zbroję która wygląda na nową jednak mam ją już kilka lat. Jest to już 10. Inne rozleciały się podczas moich ostatnich przygód. Mam również kilka przedmiotów które działają na niezrozumiałej mi zasadzie. Biorą energię której ja po części nie mogę posiąść. Teraz jestem na kolejnej wyprawie którą zlecił mi przywódca plemienia. Nie znam dokładnego celu jej ale powiedział że niedługo się dowiem...
 
Klauth jest offline  
Stary 10-03-2005, 23:11   #3
 
Kos(A)'s Avatar
 
Reputacja: 244 Kos(A) ma wyłączoną reputację
Tarklinn

Rozmyślania nad swym losem przerwała Ci Ogrzyca:
-Ej ty! Obudź się! Czemu nie dom? My jak rodzina!
W tym momencie wzdrygnąłeś się i odwróciłeś do niej, byłeś niemal jak wyrwany ze snu, wystraszyła cię nieco.
-Co ty tak zamyślasz coś? Coś ukrywasz? Spać chcesz?


Miyamoto

W tym samym czasie przez rozległe doliny, między górami i wyżynami otaczającymi Avar jechała karawana z dalekiej północy. Składała się z pięciu drewnianych prostych wozów zaprzężonych w dwa konie każdy. Na drewnianych wehikułach porozstawiane były szare, nieco podarte namioty, wokół nich wszelki niezbędny do przetrwania ekwipunek zamknięty w różnorakie pojemniki przypięte do boków wozów. Całą karawanę eskortowała gromada konnych żołnierzy w masywnych i obszernych futrach, lekkich zbrojach z licznymi odznakami. Każdy z nich jeździł dookoła wozów, czasami oddalając się bądź wyprzedzając nieco resztę. Tak oto powoli do celu zbliżał się królewski oddział ściągający ludzi do służby wojskowej. Żołnierze wieźli w wozach tuziny ludzi (tylko ludzi). Wśród nich byli nie tylko prości wieśniacy i właściciele ziemscy, ale i wojownicy i bohaterowie. Byli wiezieni do Avaru, gdzie po przejściu odpowiedniego treningu i wpojeniu radykalnej ideologii, zostali przekształcani w dzielnych obrońców centrum świata, którego już prawdopodobnie nie zechcą opuścić.
W jednym z wozów siedział Miyamoto, mieszkaniec Muggarskich kolonii na południu Imperium Samandyjskiego. Siedział i podskakiwał mimowolnie pod nieustannie drżącym pokładem wozu. Otaczało go paru ludzi z innych wielkich miast-fortec. Wśród nich rzemieślnicy, cieśla, handlarze, wieśniacy, wszyscy powołani do służby. Między nimi siedział także jeden wyróżniający się człowiek, który od dłuższego czasu podróży wpatruje Sie w Miyamota bez słowa. Jego wzrok z biegiem czasu staje się denerwujący...
 
__________________
ROCK'N'ROLL AIN'T NOISE POLLUTION
Kos(A) jest offline  
Stary 11-03-2005, 09:36   #4
 
Moryc Żółw's Avatar
 
Reputacja: 684 Moryc Żółw ma wyłączoną reputację
Miamoto jest człowiekiem średniego wzrostu. Jego długie czarne włosy opadają na barki. Nosi on świetnie wykonaną, klanową zbroję. Przy lewym boku wiszą dwa, mające metr ostrza.Miamoto był kiedyś klanowym wojownikiem, teraz jedynie roninem. Miamoto stracił swój honor, kiedy nie udało mu się zapobiec śmierci jego pana. Od tego czasu stał się drażliwy, zawsze wykorzystywał okazję do walki. Bliski popełnienia seppuku, wpadł na trop zabójcy. Teraz jedzie zgładzić go i odzyskać swój honor.

Przestań to robić. Mówię ostrzegawczym głosem
 
__________________
Smoki są jak autobusy... Czekasz na nie latami, a nagle zjawiają się dwa...
--------------------------------------------
Nie martwcie się! Żółw Moryc uratuje was przed zagładą!
--------------------------------------------
w00t!! w00t!!
Moryc Żółw jest offline  
Stary 11-03-2005, 11:19   #5
 
Kos(A)'s Avatar
 
Reputacja: 244 Kos(A) ma wyłączoną reputację
Miyamoto

Ów człowiek, do którego zwrócił Miyamoto, był ubrany w proste, czarne szaty z drobnymi, czerwonymi, niezrozumiałymi znakami sporządzonymi przy rekawach oraz kołnierzu. Spod ubrania wyłaniała się rekojeść jakiejść krótkiej, poręcznej broni. Był łysy, miał duże niebieskie, wypukłe oczy, bardzo bladą karnację.
Po długiej chwili milczenia odparł:
Co jest złego w moim spojrzeniu?-
W jego głosie zauważyć było mozna niezwykłą równowagę i potencjał umysłu, trudno wyjaśnic to uczucie. Owa persona była bardzo cicha, skupiona i spokojna. Swoją kwestię wypowiedziała niemal szeptem, który mimo hałasu jaki panował w wozie przeniknął niezwykle dokładnie do słuchu Miyamota...
 
__________________
ROCK'N'ROLL AIN'T NOISE POLLUTION
Kos(A) jest offline  
Stary 11-03-2005, 11:28   #6
 
Moryc Żółw's Avatar
 
Reputacja: 684 Moryc Żółw ma wyłączoną reputację
O co ci chodzi? Mówię wprost. Nie widziałeś nigdy ronina?
 
__________________
Smoki są jak autobusy... Czekasz na nie latami, a nagle zjawiają się dwa...
--------------------------------------------
Nie martwcie się! Żółw Moryc uratuje was przed zagładą!
--------------------------------------------
w00t!! w00t!!
Moryc Żółw jest offline  
Stary 11-03-2005, 11:34   #7
 
Kos(A)'s Avatar
 
Reputacja: 244 Kos(A) ma wyłączoną reputację
Miyamoto

Niestety, nie zdarzyło mi się to - odparł ze spokojem - jak cię zwą...roninie?
 
__________________
ROCK'N'ROLL AIN'T NOISE POLLUTION
Kos(A) jest offline  
Stary 11-03-2005, 12:03   #8
 
Moryc Żółw's Avatar
 
Reputacja: 684 Moryc Żółw ma wyłączoną reputację
Miyamoto. Miyamoto Kakita. A skąd ty przybywasz?
 
__________________
Smoki są jak autobusy... Czekasz na nie latami, a nagle zjawiają się dwa...
--------------------------------------------
Nie martwcie się! Żółw Moryc uratuje was przed zagładą!
--------------------------------------------
w00t!! w00t!!
Moryc Żółw jest offline  
Stary 11-03-2005, 16:56   #9
 
Klauth's Avatar
 
Reputacja: 91 Klauth ma wyłączoną reputację
Nie nic nie ukrywam - odparłem ze spokojem. Tylko nieznam tych lasów, pól i łąk i dlatego czyję się tutaj nie jak w domu. Po tych słowach wstaję i rozglądam się w okół siebie.




P.S. Kos(a) opisz mi teren . Nie wiem, czy na przykład nie ma tu jakiegoś lasu czy coś takiego ?? ;]
 
Klauth jest offline  
Stary 11-03-2005, 23:36   #10
 
Kos(A)'s Avatar
 
Reputacja: 244 Kos(A) ma wyłączoną reputację
Tarklinn

Miejsce w którym przebywacie to główny - święty plac plemienia czarnego łosia. Jest to rozległa dolina w środku Knieji Wysokich Drzew, wielkiego połącia lasu, który poprzez rzeke zwaną Wyapczona ganicą łączy się z nawiedzoną, ograniętą klątwą Mroczną Puszczą. Tutajsze drzewa osiągaja niezwykłe rozmiary, zarówno w zwyż jak i w szerz, jednak ich rozłożenie nie jest zbyt gęste, co pozwala na rozmieszczenie licznych plemiennych miejsc kultu, namiotów oraz swcyh specyficznych drewnianych konstrukcji służacych do ewentualnej obrony terytorium. Dzisiaj na placu rozstawiony jest płonący stos, w okół niego drewniane pnie, będące jednocześnie miejscami siedzącymi dla tubylców.
Ty własnie wstałeś z jednego z takich miejsc, widzisz jak rytualne tańce i wykrzykiwanie swych wstępnych modlitw dobiega końca. Na plac niedługo przybędzie wielki wódz by każdego naznaczyć świętymi sygniami na czołach.W okół zbiera się juz plamienna elita wojowników. Dla Ciebie jest to noc szczególna, bowiem własnie podczas dzisiejszej uroczystości przyjmiesz całkowite członkowstwo w plemieniu oraz zrzekniesz się magii.

Miyamoto

-Jestem z Widrellu, pobrali mnie na warunkach oficerskich, zdam sie teraz na los... jakie masz plany do zrealizowania w Avarze młody roninie?-Odparł człowiek.

Karawana podązała przez rozległe, wiecznie zielone doliny wyniszczonego państwa Avaru. Przez mała dziurę w powłoce namiotu widzisz spalone polany oraz liczne wraki pojazdów i ciała porozrzucane tu i tam. Doliny te są przepełnione krwią ludzi, demonów i orków, przez tyle lat mają juz dość wojen...
 
__________________
ROCK'N'ROLL AIN'T NOISE POLLUTION
Kos(A) jest offline  
 



Zasady Pisania Postów
Nie Możesz wysyłać nowe wątki
Nie Możesz wysyłać odpowiedzi
Nie Możesz wysyłać załączniki
Nie Możesz edytować swoje posty

vB code jest Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Trackbacks jest Wył.
PingbacksWł.
Refbacks are Wył.


Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 22:19.



Powered by: vBulletin Version 3.6.5
Copyright ©2000 - 2019, Jelsoft Enterprises Ltd.
Search Engine Optimization by vBSEO 3.1.0
Pozycjonowanie stron | polecanki
Free online flash Mario Bros -Mario games site

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131 132 133 134 135 136 137 138 139 140 141 142 143 144 145 146 147 148 149 150 151 152 153 154 155 156 157 158 159 160 161 162 163 164 165 166 167 168 169