Spis Stron RPG Regulamin Wieści POMOC Kalendarz
Wróć   lastinn > RPG - play by forum > Sesje RPG - Fantasy > Archiwum sesji z działu Fantasy
Zarejestruj się Użytkownicy


 
 
Narzędzia wątku Wygląd
Stary 03-01-2017, 14:21   #51
Adi
 
Adi's Avatar
 
Brunet znajdował się w szpitalu, gdzie znalazł Evette i prawdopodobnie jego matkę. Nie wiedział jak się tam znalazł, gdyż chwilę wcześniej był na dworze i rozmawiał z George’em. Spojrzał za okno i ujrzał coś nietypowego w tych rejonach. Mianowicie anioły o czarnych skrzydłach i armię mężczyzn w srebrnych zbrojach próbujących dotrzeć do Toma i dziewczyny.
-Co się tu dzieje - rzekł chłopak i spojrzał w stronę nieba, a na nim była czarna dziura, z której wylatywały monstra jakich nie widział do tej pory.
Nagle do drzwi ktoś wszedł, okazało się że to była kobieta ze wspomnień Acceliusa czyli Narasha.
-Chwila, chwila do jakiego domu? Moim domem jest Ziemia i co to jest? - zapytał i wskazał w stronę okna patrząc Narashy w oczy. Był przestraszony, a jednocześnie wściekły na tą popapraną sytuację.

W tym samym czasie z Acceliusem działo się coś dziwnego nie był już w lesie, a w ciemnej przestrzeni, gdzieś gdzie nie sięga światło zewnętrzne. Były to bramy chaosu. Nie widział nic prócz tronu, kruka i mężczyzny, którego imienia jeszcze nie poznał. Wsłuchiwał się w to co mówił mężczyzna trzymający laskę i kruka na ramieniu. Wpatrywał się w otchłań jakby tworzący portal do innego świata, świata, którego nie znał. Nagle facet odezwał się do kruka, ale mężczyzna był za daleko by móc cokolwiek usłyszeć. Podszedł parę kroków bliżej i wtedy mógł zrozumieć o czym tak naprawdę rozmawiali.
Po czym co usłyszał od kruka, że to niby on otworzył bramy chaosu, wybuchnął śmiechem.
-Ja otworzyć bramy chaosu hahahaha bardzo śmieszne - stwierdził Arachne nie mogąc pohamować napadu śmiechu.
 
__________________
I am a Gamer. Not, because i don't have a life. But because i choose to have Many.
GG 53887240
Adi jest offline  
Stary 03-01-2017, 19:33   #52
 
Egzio's Avatar
 
Kiedy Tom wskazał na okno, za nim nie było już widać ani rycerzy, ani aniołów o czarnych skrzydłach. Evette również spojrzała za okno, rozszerzyła oczy wyraźnie zaskoczona. Chaos i brak logicznego ciągu następujących po sobie wydarzeń, sprawił, że dziewczyna czuła się kompletnie zagubiona. Złapała się prawą dłonią za głowę.
- Obawiam się, że po otworzeniu Bram Chaosu, znalazłeś się w kilkunastu rzeczywistościach jednocześnie. - wyjaśniła wyraźnie skołowana i zniecierpliwiona Narasha - Świat znalazł się w czasoprzestrzennym chaosie. Nic nie następuje po sobie po kolei. Cokolwiek, co widziałeś przed chwilą, zdarzy się, albo właśnie dzieje się w innej czasoprzestrzenni.
Kobieta wskazała palcem na korytarz, prowadzący na zewnątrz.
- Czy po tym, czego byłeś już dzisiaj świadkiem, nadal wydaje ci się, że wiesz co jest twoim domem, a co nie? - zapytała Narasha - Na miłość boską, ty własnie byłeś kilkoma osobami jednocześnie, znajdowałeś się w kilku różnych miejscach. Nie dostrzegasz, że samemu, tutaj, nie będziesz w stanie sobie z tym poradzić? Musisz podjąć decyzję. Nie mamy czasu. Enivir cię poszukuje.
Evette spojrzała na Toma wyraźnie zaniepokojona.
- Ona ma rację, Tom. - odparła - Ten cały George... ten którego spotkaliśmy tamtego dnia w parku, on chyba mówił prawdę. Mam takie przeczucie. Przynajmniej po tym, co widziałam. Ktoś musi nam pomóc. Nie ogarniemy tego bajzlu sami. My nawet nie mamy pojęcia, o co tutaj kurwa chodzi. Nagle jesteś Acceliusem, nagle Tomem, widzimy dziwne rzeczy... ty widzisz dziwne rzeczy... cholera. - kobieta wpatrywała się w okno, jak gdyby szukając pozostałości po wielkiej armii, która zniknęła równie szybko, co się pojawiła. - Ja bym z nią poszła, nie widzę lepszego rozwiązania. Ale decyzja należy do ciebie.
Narasha zdawała się nie dostrzegać stojącej w pokoju Evette.
 

Ostatnio edytowane przez Egzio : 03-01-2017 o 20:07.
Egzio jest offline  
Stary 06-01-2017, 14:28   #53
Adi
 
Adi's Avatar
 
Tom potrząsnął głową jakby nie dowierzał, że wszystko co przed chwilą ujrzał nagle zniknęło.
Co się tu odpierdala? - pomyślał wyraźnie zaskoczony mężczyzna. Nie wiedział co się stało, jeszcze przed chwilą miał przed oczami jakichś aniołów i armię, które się ze sobą ścierały, a tu nagle ulice były jak dawniej. Spojrzał na Narashę.
-W takim razie skoro ja jestem w różnych czasoprzestrzeniach to powiedz mi co się stało z Acceliusem? Przecież to działo się naprawdę - zapytał kobietę Tom wyraźnie tracąc cierpliwość. Po słowach Narashy już kompletnie zdębiał. W takim razie gdzie jest jego “dom”? W Rachshan? Czy za Ziemi?
-Daj spokój z tym Enivirem, mam tego dość, skoro on jest taki potężny i super mocny, to czemu go jeszcze nie spotkałem? Czemu jeszcze go nie widziałem ani razu na oczy? - zapytał wyraźnie już poddenerwowany Tom, który zaczął krążyć po sali szpitalnej robiąc kółka wokół Evette. Zerknął na Evette robiąc drugie “kółko”.
-I ty przeciwko mnie!? - rzucił wprost do Evette -Mówiłaś sama, że George kłamie, a teraz mi wmawiasz, że ona ma rację!? - zapytał zatrzymawszy się na chwilę wskazując na Narashę.
-Rób co chcesz, ja zostaję - powiedział na odchodne Tom do Evette i podszedł do ściany by się o nią oprzeć i czekać na wyjaśnienia.
 
__________________
I am a Gamer. Not, because i don't have a life. But because i choose to have Many.
GG 53887240
Adi jest offline  
Stary 06-01-2017, 20:26   #54
 
Egzio's Avatar
 
Narasha westchnęła, mając przed sobą wyraźny dowód na to, że czasoprzestrzenie oszlały a bramy chaosu zostały otworzone. Accelius, znała to imię, ale widziała go jedynie dwadzieścia lat temu.
- Znam to imię. Ale to wydarzyło się dwadzieścia lat temu... - rzuciła - Miał być przynętą, przyszywanym tobą. Twoja siostra, Evette nie zgadzała się z planem, i próbowała uratować go wbrew naszej woli. Powinna być tutaj razem z tobą. To od niej wiesz, o tym wszystkim, jak mniemam?
Kiedy Tom odezwał się do Evette, Narasha przypuszczała, że czasoprzestrzenie ponownie zaczęły wariować, a on widzi kogoś - kogo w tej rzeczywistości nie ma. Wiedziała, że musi podjąć radykalne kroki, kiedy odwrócony tyłem Tom stał obok Evette, ta uniosła dłoń, wykonując w powietrzu dziwaczne i skomplikowane wzory, wówczas Tom osunął się na ziemię, pozbawiony przytomności.



Tom zaczął powoli otwierać oczy, znajdował się wewnątrz dyliżansu, leżał oparty głową o ramię Evette na czerwonym fotelu. Dyliżans był ciągnięty przez dwa białe rumaki. Naprzeciw nich siedziała Narasha.
- Zabrałam cię w miejsce, w którym nie będziesz miał żadnych wizji ani zaburzeń czasowychh. Miejsce, którego nie dosięgnął chaos. - odpowiedziała Narasha obojętnie, że wzrokiem wzbitym w grubą księgę, leżącą na jej kolanach. - Jesteśmy w świecie, z którego w rzeczywistości pochodzisz. W stolicy magów, zbliżamy się do twierdzy Vara Dakaro, gdzie niegdyś się szkoliłam.
Evette szturchnęła Toma w ramię, i wskazała na małe okienko.
- Tom! Wyjrzyj na zewnątrz! - krzyknęła podekscytowana, wyjrzawszy na zewnątrz, Tom zauważył, że dyliżans przemierza olbrzymi, kamienny most, zbliżając się do ogromnej i okazałej wieży, która ani trochę nie przypominała żadnej ludzkiej budowli, jaką kiedykolwiek widział. Oświetlało ją niebieskie światło.
- Piękne, prawda? - zapytała Narasha i wskazała palcem na Evette. - Twoja przyrodnia siostra, Evette, straciła pamięć, przemieszczając się między wymiarami. Dlatego nigdy nie poznałeś prawdy, którą powinieneś znać od samego początku... - zaczęła Narasha - Przykro mi, że do tego doszło. Bramy Chaosu sprawiły, że świat pogrążył się w niewyobrażalnym chaosie, ludzie mogą się przemieszczać między wymiarami, i podróżować w czasie, a często dzieję się to wbrew ich własnej woli. Wyrocznia zapowiedziała, że to nastąpi, ale przez setki lat bagatelizowaliśmy jej ostrzeżenia. A teraz? Nasz świat zwariował. A twój wuj, Enivir, zamiast przejąć się tym, wykorzystał ten festiwal anomalii, i nadal planował kontynuować swoją chorą krucjatę, próbując cię odnaleźć i zgładzić.

 

Ostatnio edytowane przez Egzio : 06-01-2017 o 20:30.
Egzio jest offline  
Stary 08-01-2017, 12:57   #55
Adi
 
Adi's Avatar
 
-Jak dwadzieścia...a zresztą mniejsza - machnął zrezygnowany ręką na to wszystko co usłyszał od Narashy. Accelius, znał to imię, bo przecież sam nim był, ale według słów tej tam kobiety, to wydarzyło się dwadzieścia lat temu, ale jak? Jak mógł tego nie pamiętać? Przecież umierał, a może mu się to tylko wydawało?
-Chyba tak, ale ona wszystkiego chyba mi jeszcze nie powiedziała ja mniemam - tu wlepił swe spojrzenie w oczy Evette starając się wymusić na niej prawdę. Nagle w Toma coś uderzyło dostał tępym przedmiotem w głowę i stracił przytomność.

Powoli odzyskiwał ją, ale nie był już w szpitalu, a gdzieś w powozie, którego ciągnęły dwa rumaki. Rozejrzał się niepewnymi i lekko zmrużonymi oczyma po okolicy.
Gdzie ja jestem do cholery - pomyślał Tom chwytając się za głowę próbując jakoś dojść do siebie. Evette była nakręcona niczym zabawka, co jest czyżby nie pamiętała, co się stało? Przed nimi siedział Narasha z jakąś księgą, na którą ukradkiem spojrzał.
-W świecie, z którego pochodzę? - zapytał Tom. Czyli Ziemia była innym wymiarem, bądź halucynacją, bardzo realną halucynacją. Tom poczuł ukłucie Evette na swym ramieniu.
Co się z nią stało? - pomyślał wyjrzawszy przez okienko.
Może teraz poznam całą prawdę - zastanowił się Tom ekscytując się widokiem ogromnej pięknej, niebieskiej wieży, do której zmierzamy. Enivir, jebany Enivir, czego on chciał od Toma, tego musiał się dowiedzieć. Być może pozna odpowiedź, gdy dojadą na miejsce.
 
__________________
I am a Gamer. Not, because i don't have a life. But because i choose to have Many.
GG 53887240
Adi jest offline  
Stary 08-01-2017, 17:16   #56
 
Egzio's Avatar
 
Narasha uniosła wzrok znad książki, była zbyt niecierpliwa, kiedy dowiedziała się, że Tom nie ma żadnego pojęcia o swojej sytuacji, i o tym, skąd pochodzi, drażniła ją myśl, że to właśnie ona będzie musiała być tą, która wprowadzi Toma w zawiłości całej tej sytuacji.
- Tak... - westchnęła ciężko, i odłożyła książkę na bok, nosiła tytuł ,,Historia Chaosu'', kobieta wskazała na nią palcem - Otrzymałam ją od wójta wioski, w której się niegdyś urodziłam. Nazywał się Charles, wioskowi postrzegali go jako autorytet. W rzeczywistości był sprawnym manipulatorem i oszustem. Fanatykiem, który sprowadził na naszą wioskę świętą inkwizycje, a wszystko przez swoją lekkomyślność i głupotę. Inkwizycja spaliła nasze domy, a część mieszkańców spalono na stosie. Ja, i moi bracia uciekliśmy. Później, dopadli ich, i zostałam sama. Pomógł mi pewien mag, który, uznawszy mnie za obiecującą uczennicę, zabrał mnie właśnie tutaj. - przerwała na chwilę, Evette wzięła książkę do rąk, i otworzyła na pierwszej stronie, widniała na niej dedykacja ,,Dla Narashy, tej, która sprowadziła na nas chaos. Kiedy Bramy Chaosu otworzą się, przeczytaj tę książkę, i wiedz - że to ty byłaś tą, która wszystko zapoczątkowała.'' Evette wskazała cytat Tomowi, i rzuciła mu zaniepokojone spojrzenie. - Czekają nas trudne czasy, Tom. Mówią, że Bramy Chaosu zostały otworzone przez bogów, za nasza grzechy przeciwko nim. Mówi się też, że to ty byłeś przyczyną ich gniewu, dlatego tak bardzo pragnie się ciebie zgładzić.
Evette chwyciła Toma za rękę, i pokręciła przecząco głową.
- Nie pozwolę nikomu go skrzywdzić. - warknęła głośno - On nie ma nic wspólnego z tą całą Bramą Chaosu, nie zrobił niczego złego! I nie on decydował o tym, czy chce się urodzić, czy nie!
Narasha pokręciła przecząco głową.
- Nie, Evette. On o niczym nie decydował. - zgodziła się Narasha - Dlatego ja również, nie zamierzam stać, i przyglądać się temu bezczynnie.
- Nie zamierzasz... - zdziwiła się Evette - A to ci ciekawe, po tym, jak wykorzystałaś Acceliusa, mam wątpliwości co do twoich intencji. Wyglądasz mi na egoistkę.
- Musiałam. - Narasha rzuciła jej gniewne spojrzenie, i wskazała palcem na Toma - Obiecałam jego ojcu, że będę go chronić, bez względu na wszystko. Accelius musiał stać się ofiarą. Poza tym... to było dawno temu, wiele się zmieniło, ja się zmieniłam.
- Kiedy byliśmy w szpitalu, razem z Tomem. Widzieliśmy Acceliusa. - odparła Evette - Mieliśmy wizję. Kruk oskarżył go o otworzenie Bram Chaosu.
Narasha spojrzała na Toma.
- To prawda? Co jeszcze widzieliście? - zapytała
 

Ostatnio edytowane przez Egzio : 08-01-2017 o 17:18.
Egzio jest offline  
Stary 11-01-2017, 14:19   #57
Adi
 
Adi's Avatar
 
Tom się zdziwił słysząc, że pochodzi z tego świata, który widział przez okno.
-Co ty mówisz, jak ja mam pochodzić z tego świata skoro nawet go nie znam - rzekł Tom i spojrzał na Narashę. Wtem Evette chwyciła go za ramię wskazując cytat. Mężczyzna jeszcze bardziej się zdziwił i popatrzył na obie kobiety jak na kosmitki.
-Ja przyczyną gniewu bogów. Ha dobre sobie - stwierdził i na chwilę odtrącił Evette od siebie krzyżując ręce na piersi kiwając przecząco głową wpatrując się w okno z drwiącym uśmieszkiem. On nigdy by czegoś takiego nie zrobił chyba, że jako Accelius, ale i nawet to nie mieści się w głowie.
-Tak to prawda, ale do końca nie jestem pewien czy to było prawdziwe - zaczął Tom -Byłem, tudzież byliśmy w ciemnym pomieszczeniu, niczego tam nie było prócz kruka, tronu i mężczyzny, który rozmawiał z nim. Widziałem Acceliusa… - przeniósł wzrok z okna na Narashę -...był sam jak i my, on nas nie widział. Wtem podszedł bliżej by przysłuchiwać się tego co mówił mężczyzna. My również wpatrywaliśmy się w ruchy Acceliusa. Za nim był chyba jakiś portal do innego świata. Mężczyzna powiedział, że to Accel otworzył Bramy Chaosu. Też w to nie mogłem uwierzyć. Czy on mówił prawdę? - zapytał Narashę mężczyzna poprawiając się w karocy.
 
__________________
I am a Gamer. Not, because i don't have a life. But because i choose to have Many.
GG 53887240
Adi jest offline  
 



Zasady Pisania Postów
Nie Możesz wysyłać nowe wątki
Nie Możesz wysyłać odpowiedzi
Nie Możesz wysyłać załączniki
Nie Możesz edytować swoje posty

vB code jest Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Trackbacks jest Wył.
PingbacksWł.
Refbacks are Wył.


Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 20:21.



Powered by: vBulletin Version 3.6.5
Copyright ©2000 - 2021, Jelsoft Enterprises Ltd.
Search Engine Optimization by vBSEO 3.1.0
Pozycjonowanie stron | polecanki
Free online flash Mario Bros -Mario games site

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131 132 133 134 135 136 137 138 139 140 141 142 143 144 145 146 147 148 149 150 151 152 153 154 155 156 157 158 159 160 161 162 163 164 165 166 167 168