Spis Stron RPG Regulamin Wieści POMOC Kalendarz
Wróć   lastinn > RPG - play by forum > Sesje RPG - Inne > Archiwum sesji z działu Inne
Zarejestruj się Użytkownicy

Archiwum sesji z działu Inne Wszystkie zakończone bądź zamknięte sesje w systemach innych (wraz z komentarzami)


 
 
Narzędzia wątku Wygląd
Stary 01-11-2011, 17:24   #1
 
Anonim's Avatar
 
Reputacja: 2219 Anonim ma wspaniałą reputacjęAnonim ma wspaniałą reputacjęAnonim ma wspaniałą reputacjęAnonim ma wspaniałą reputacjęAnonim ma wspaniałą reputacjęAnonim ma wspaniałą reputacjęAnonim ma wspaniałą reputacjęAnonim ma wspaniałą reputacjęAnonim ma wspaniałą reputacjęAnonim ma wspaniałą reputacjęAnonim ma wspaniałą reputację
Thumbs up [Jednolinijków III] Przetrwaj to!



Basen
Blok mieszkalny parter
Blok mieszkalny 1 piętro
Blok mieszkalny 2 piętro
Blok mieszkalny 3 piętro
Blok mieszkalny 4 piętro
Blok mieszkalny - pojedyncze mieszkanie
Park i parter szkoły
Suppa Market
Szkoła 1 piętro
Szkoła 2 piętro
Szkoła 3 piętro

Wyjaśnienie mapy:
- Tereny poza mapą - tak bardzo niebezpieczne, że żywi uciekają do tego osiedla ze wszystkich stron, kilku nawet przeżyło, żeby opowiedzieć o horrorach jakie się tam dzieją - trzeba mieć czołg albo transporter opancerzony, żeby się przedrzeć (albo przelecieć nad miastem!); Przez okna najwyższych pięter widać rzeź i pożogę wojenną - nie ma po co tam iść chyba, żeby popełnić samobójstwo
- Wjazd - rampa zjazdowa do podziemnych parkingów. Policyjnoszpitalny jest oddzielony od parkingu blokowiska. Ten blokowiska zamykany jest wiatą otwieraną pilotem - każdy właściciel miejsca ma taki pilot. Drzwi z parkingu na klatki schodowe są zamykane na klucz.
- Wnętrze Policji, Szpitala, Aresztu - będzie opisane
- Policja, Szpital, Areszt - wszystko to jest oddzielone murem, dawniej było w tym miejscu więzienie
- Podziemia - parkingi podziemne i kanały - będą opisane; główne wejścia do kanałów jest w zamkniętej budce przy SuppaMarket (niewielki kwadrat) i na Basenie (zapasowe wejście, zamknięte i od dawna nieużywane)
- Koła z literą H - lądowiska dla śmigłowców, aktualnie nie ma tam helikopterów
- PKS - niewielki budynek - duża wiata i kiosk
- Budowa Stacji Kolejki Podziemnej - dość głęboka dziura odgrodzona słabym parkanem z wejściem do 3 tuneli, przez które kiedyś będą jeździły kolejki; wjazd ciężkiego sprzętu od strony spoza tej mapy

Relacje towarzyskie między postaciami graczy:
- wszyscy prócz Choppera znają się z widzenia
- David i Przyjemniak to kumple jeszcze z czasów szkolnych
- John, Chopper i Henry siedzieli kiedyś razem w jednej celi na noc
- Henry i Rachel chodzili razem do szkoły, ale nie utrzymywali kontaktu
- Rachel i Frank to sąsiedzi z jednego piętra
- John i Francis to sąsiedzi z jednego piętra

Adresy mieszkań:
- Frank - Blok 1/19
- John - Blok 6/29
- Francis - Blok 6/30
- Henry - Blok 5/30
- Chopper - twoje pudło było w ciemnej alejce na południu, ale z tego co wiesz tam jest niebezpieczniej niż tu; noc spędziłeś w celi (znowu)
- Rachel - Blok 1/21
- David - Blok 5/13
- Przyjemniak - Blok 1/1

Różne informacje:
- Życiostrzykawka - specjalny przedmiot odnawiający prawie całe zdrowie, lekkie rany szybko się goją przez kilka chwil, nie leczy ciężkich ran; Rachel zaczyna z jedną; kilkanaście jest w szpitalu
- Ekwipunek - zawiera istotne przedmioty takie jak broń
- Żywotność - podana w procentach, dopóki jest ponad 50% to jest dobrze
- Rany - spis waszych ran
- Ilość przyjaciół - spis towarzyszących wam BN z ich ekwipunkiem i umiejętnościami specjalnymi
- Kolejne odpisy będą krótsze wedle rekrutacji wygrała opcja raz na dwa dni, ale im szybciej tym lepiej; mogą zdarzyć się odpisy tylko dla części
- Nie planujcie zbyt daleko swoich kroków

Wszyscy:
Słyszycie sporo strzałów gdzieś w oddali. Widać dymy płonących budynków - na szczęście nic bliżej niż kilometr.

Frank, Francis, Rachel, John, Przyjemniak [i David u Przyjemniaka]:
Budzicie się w swoich mieszkaniach. Oporządzacie się i oglądacie telewizje. Słońce wstało na wschodzie, ale palant odgrażający się w tv poprzedniego dnia zdaję się spełnił swoje groźby. Od godziny w wielu miastach grasują żywe trupy. Czy może być dziwniej? Facet nie blefował. Z telewizji dowiedzieliście się również, że wasza okolica jest ostatnią mniej więcej bezpieczną okolicą. Właśnie w byłym więzieniu jest urządzony punkt ewakuacyjny miasta i niedługo przylecą ogromne śmigłowce transportowe po was.

Przyjemniak, David:
Piliście razem i po tym jak ostatnia dziwka wyszła zdaję się zasnęliście. Nie ma to jak celebrować koniec świata. Podwójny Dzień? Wy mieliście potrójny dzięki świetnej kokainie... niestety już się skończyła.

John:
Żywe trupy? Szkoda, że palant nie wskazał, o które dokładnie mu chodziło. Jest całkiem sporo rodzajów, ale z jego opisu wnioskujesz, że chodzi o najgorszy typ. Żeby przeżyć powinieneś pakować manatki. [Możesz zadawać pytania, na które odpowiedzi jeśli dostępne będą udzielone przez PW.]

Chopper:

Po raz kolejny zostałeś wyrzucony z posterunku policji po nocy spędzonej w celi. Nawet nie dali ci śniadania, ale za to byłeś świadkiem jak jeden typ w celi obok twojej umarł i bynajmniej nie wstał z martwych. Ta cała apokalipsa to chyba bełkot jakiegoś bogatego debila. Dzień był podwójnie długi - to pewnie coś naturalnego. I nagle trójka ludzi przybiegła do posterunku policji od południa, jeden stanął przy murze, gdy reszta wbiegła do środka. Mówi ci, że tam prawie wszyscy nie żyją. Ponoć na lądowiska przy areszcie przylecą śmigłowce zabierające uchodźców. Nie widzisz żadnych uchodźców oprócz tej trójki. I nagle van z dużą prędkością przejechał obok ciebie - od stronny SuppaMarket. Lepiej idź sprawdź resztki w śmietniku, może jakieś dobre żarcie znów znajdziesz.

Henry:
Masz pecha. Pieprzona lina, po której zszedłeś do Suppa Marketu zerwała się i utknąłeś w zamkniętym sklepie, który miałeś obrobić. Jest już ranek, naszczęście nikogo nie ma. Masz na sobie czarne ubranie z kominiarką i rękawiczki więc nikt cię nie rozpozna na monitoringu. Tak czy inaczej zabrałeś całkiem sporo biżuterii z jubilera, ale teraz nie wiesz jak wyjść. Zwłaszcza, że słyszałeś, że w magazynie już ktoś jest. Jak pech to pech. Jak zobaczą cię na monitoringu to będzie czapa. Wejścia nie tak prosto rozbić mimo że to szyba. Chyba żebyś się ukrył. Dobrze wiesz, że oni najpierw patrzą na monitoring a potem strażnik wchodzi do sklepu razem z dwoma kasjerami. Nie robią obchodu po sklepie, a zazwyczaj drugi strażnik pomaga w magazynie bo im brakuje ludzi i wtedy nie patrzą na monitoring. Może się uda i po prostu wyjdziesz przez otwarte drzwi. Jubiler i sklep z butami będą później otwarte. Wskaż gdzie chcesz się ukryć na mapce z Suppa Market. I ewentualnie swoje kolejne ruchy.

 

Ostatnio edytowane przez Anonim : 17-11-2011 o 18:46. Powód: imgshack chyba coś ma do mapki basenu, nowy odnośnik
Anonim jest offline  
Stary 01-11-2011, 17:54   #2
 
Lechun's Avatar
 
Reputacja: 78 Lechun wkrótce będzie znanyLechun wkrótce będzie znanyLechun wkrótce będzie znanyLechun wkrótce będzie znanyLechun wkrótce będzie znanyLechun wkrótce będzie znanyLechun wkrótce będzie znanyLechun wkrótce będzie znanyLechun wkrótce będzie znanyLechun wkrótce będzie znanyLechun wkrótce będzie znany
Skończywszy oglądać telewizję, spokojnie poszedł po katanę(chociaż wolałby gazrurkę, łom, czy inne tępe narzędzi dla mięśniaka) i równie spokojnie wyszedł na klatkę schodową.
- Luuuuuuudzie! Idzieeeeeemy!
Zawołał.
 
Lechun jest offline  
Stary 01-11-2011, 18:08   #3
 
Cold's Avatar
 
Reputacja: 236 Cold ma w sobie cośCold ma w sobie cośCold ma w sobie cośCold ma w sobie cośCold ma w sobie cośCold ma w sobie cośCold ma w sobie cośCold ma w sobie cośCold ma w sobie cośCold ma w sobie cośCold ma w sobie coś
Rachel wyłączyła odbiornik z małym mętlikiem w głowie. Nim wstała z wygodnego fotela, przeczesała dłonią blond włosy i ciężko westchnęła. Do czego to doszło?
Nie dostała odpowiedzi na swoje pytanie, a przynajmniej nie takiej, jakiej by się spodziewała. Usłyszała jedynie donośny krzyk z korytarza. Domyśliła się, że był to jej sąsiad - Frank, o ile dobrze zapamiętała imię.
Grant chwyciła za swoją torbę lekarską, przełożyła ją przez ramię, naciągnęła lekko znoszone adidasy na stopy i wyszła na korytarz.
- Cześć, Frank. - Skinęła głową ku swojemu sąsiadowi i ruszyła z nim ramię w ramię.
 
__________________
Jaka, sądzisz, jest biblia cygańska?
Niepisana, wędrowna, wróżebna.
Naszeptała ją babom noc srebrna,
Naświetliła luna świętojańska.
Cold jest offline  
Stary 01-11-2011, 18:20   #4
 
Stalowy's Avatar
 
Reputacja: 3226 Stalowy ma wspaniałą reputacjęStalowy ma wspaniałą reputacjęStalowy ma wspaniałą reputacjęStalowy ma wspaniałą reputacjęStalowy ma wspaniałą reputacjęStalowy ma wspaniałą reputacjęStalowy ma wspaniałą reputacjęStalowy ma wspaniałą reputacjęStalowy ma wspaniałą reputacjęStalowy ma wspaniałą reputacjęStalowy ma wspaniałą reputację
Poprawiwszy swoją uszatą czapę, otrzepawszy zaplamioną flanelę oraz szmacianą kurtkę z masą kieszeni, Chopper z pełnym godności krokiem ruszył do najbliższego śmietnika. Stare jeansy były znoszone jak cholera zaś przetarta mocno srebrzysta sprzączka od pasa, odsłaniała główny jej materiał: mosiądz.
Chopper podrapał się w szyję, kiedy przypomniał sobie, że przecież w podstawówce mówili, że dzień trwający w cholerę długo jest na biegunie.. a może bieguny się przestawiły? A pieprzyć to. Póki nie jest zimno i można coś zjeść, jest dobrze.
Ostatnio całkiem dobrze się odżywiał, za sprawą częstych wizyt na posterunkach i innych miejscach gdzie resztki ze stołu oddawali za darmo. Tak to było genialne posunięcie.

Podszedł do pierwszego kontenera i ostrożnie do niego zajrzał. Apokalipsa... pojebało ich...
 
Stalowy jest teraz online  
Stary 01-11-2011, 18:38   #5
 
Komiko's Avatar
 
Reputacja: 107 Komiko wkrótce będzie znanyKomiko wkrótce będzie znanyKomiko wkrótce będzie znanyKomiko wkrótce będzie znanyKomiko wkrótce będzie znanyKomiko wkrótce będzie znanyKomiko wkrótce będzie znanyKomiko wkrótce będzie znanyKomiko wkrótce będzie znanyKomiko wkrótce będzie znanyKomiko wkrótce będzie znany
- Nie no kur... Dawid, ja ci mówię, że to jakiś film!
Przyjemniak skomentował relację z TV z wrodzonym sceptycyzme, ale chwilę później usłyszał strzały na ulicach. Podejrzanie dużo strzałów, nawet jak na porachunki czarnoskórych gangów.
- Dobra znowu drze morde, sprawdźmy co się dzieje.
Pierwsze co zrobił to przypiął sobie kaburę z załadowaną bronią, później wrzucił jeszcze zapas amunicji do plecaka, założył go i zabrał się za majstrowanie przy swoich ciężarach.
- Weź może jakąś wodę z kuchni bo trochę mnie suszy po tej wódzie ruskiej, a ja skołuje coś na wypadek, gdyby brakowało nam amunicji... Masz na chacie więcej broni?
Po chwili zadowolony z siebie wstał, trzymając w swoich wielkich łapach prowizoryczną broń do walki wręcz. Był to gryf od sztangi, którą jak niektórzy twierdzili pakował na klatę odkąd skończył trzy lata.



Uzbrojony skierował się do drzwi, otwożył je ostrożnie, najpierw wystawił metalową pałę, później głowę i rozejrzał się, wypatrując Franka, którego poznał po głosie, zdał sobie sprawę, że Frank był słyszany gdzieś z góry, zapewne ze swojego trzeciego piętra.
 

Ostatnio edytowane przez Komiko : 01-11-2011 o 21:59.
Komiko jest offline  
Stary 01-11-2011, 19:47   #6
 
Imoshi's Avatar
 
Reputacja: 58 Imoshi wkrótce będzie znanyImoshi wkrótce będzie znanyImoshi wkrótce będzie znanyImoshi wkrótce będzie znanyImoshi wkrótce będzie znanyImoshi wkrótce będzie znanyImoshi wkrótce będzie znanyImoshi wkrótce będzie znanyImoshi wkrótce będzie znanyImoshi wkrótce będzie znanyImoshi wkrótce będzie znany
- Apokalipsa zombie? - Francis zadał sam sobie pytanie. Poszedł szybkim krokiem do kuchni i zabrał stamtąd dwa najostrzejsze noże. Następnie wszedł do pokoju, znajdując po chwili swoją teczkę. Zawierała ona kompromitujące materiały dotyczące 6 "sąsiadów". Wziął jeszcze z lodówki kilka batoników i udał się w kierunku najbliżej mieszkającej osoby, na którą "coś" miał.
- Sam nie przeżyję, a jeśli nie będą chcieli bronić wraz ze mną, zmuszę ich tym. - myślał.



//Jakby MG mógł, to bym prosił, żeby mi opisać gdzie reszta tych BN-ów.
 

Ostatnio edytowane przez Imoshi : 01-11-2011 o 19:58.
Imoshi jest offline  
Stary 01-11-2011, 20:51   #7
 
Jagla's Avatar
 
Reputacja: 16 Jagla nie jest za bardzo znanyJagla nie jest za bardzo znanyJagla nie jest za bardzo znanyJagla nie jest za bardzo znanyJagla nie jest za bardzo znanyJagla nie jest za bardzo znanyJagla nie jest za bardzo znany
- Tak, tak... to musiało w końcu nastąpić, wiedziałem o tym... wiedziałem - majaczył do siebie oglądając Tv w swoim skromnym mieszkaniu. Jednak po chwili przypomniał coś sobie. Szybkim krokiem podszedł do komody i chaotycznie zaczął przerzucać sterty ksiąg. W końcu wyciągnął to jedną i szepnął do siebie :
- Hmmm, co my tu mamy? zombologia... Może znajdę tutaj jakieś informacje o ich słabych punktach - dodał. Wychodząc ze swojego pokoju, wziął ze sobą kuszę z bełtami, którą przewiesił przez plecy i idąc ostrożnie udał się w stronę wyjścia z bloku ignorując innych ludzi.
 
Jagla jest offline  
Stary 01-11-2011, 21:00   #8
 
Vegas's Avatar
 
Reputacja: 14 Vegas nie jest za bardzo znanyVegas nie jest za bardzo znanyVegas nie jest za bardzo znanyVegas nie jest za bardzo znanyVegas nie jest za bardzo znanyVegas nie jest za bardzo znanyVegas nie jest za bardzo znany
Krzyczący Przyjemniak i strzały zza okna, niemiła pobudka po miłej nocce.
- Musisz się tak drzeć? I tak już mnie głowa napier... Do tego jakiś pajac mówi o żywych trupach...-
David powoli się podniósł z kanapy i przeciągnął. Rozejrzał się po pokoju nieco rozkojarzony.
-Gdzie ja zostawiłem tego swojego kompana... Tu jesteś.-
David znalazł swój pistolet rzucony poprzedniego wieczora w kąt pokoju. Magazynek z dodatkową amunicją miał schowany w kurtce przy drzwiach, wyciągnął go i schował w kieszeni. Nagle ponownie rozległy się strzały. Tego było za wiele.
-W domu? Może znajdzie się coś jeszcze ciężko spamiętać. Możemy pójść i sprawdzić.-
David spojrzał na Przyjemniaka wyglądającego przez drzwi z wielką metalowa sztangą.
-Czego tak nasłuchujesz?-
Mężczyzna powoli podszedł do drzwi i przepchnął się na korytarz. Rozejrzał się powoli.
-Trzeba chyba sprawdzić co się tam dzieje...


//Do MG, od Ciebie zależy czy coś znajdziemy u mnie w mieszkaniu więc zastanów się czy jednak dasz nam coś dodatkowo czy nie.
 

Ostatnio edytowane przez Vegas : 02-11-2011 o 09:54.
Vegas jest offline  
Stary 01-11-2011, 21:47   #9
 
kkkubas's Avatar
 
Reputacja: 0 kkkubas nie jest za bardzo znany
- Piękne błyskotki - mówił do siebie Henry obrabiając jubilera.
- Jeszcze gdyby nie ten tyłek - gdy już napakował kieszenie biżuterią ruszył w kierunku wyjścia. Pociągnął za drzwi.
- A czego ja się niby spodziewałem... Hm.. raczej nie dam rady rozwalić tych drzwi. - popatrzył na sufit i zobaczył kamerę - Jeszcze to, ciekawe jak stąd teraz wyjdę. - zastanawiał się. Nagle usłyszał jakiś hałas ze strony głównej sali sklepu, ruszył ostrożnie w tamtą stronę, kucnął tak, aby kamera go nie widziała i wychylił się zza winkla. Kolejny trzask.
- Ktoś jest w magazynie, czyli kolejna droga ucieczki odcięta. - pomyślał. Po chwili przypomniał sobie część z informacji zdobytych podczas przygotowywania się do skoku - jeden ze strażników wchodzi do sklepu razem z kasjerami.
- To moja szansa, może zostawią otwarte drzwi - Henry pognał ukryć się w WC damskim.
- Mam nadzieję, że na zmianie nie będzie pani strażnik.

Mapka
 

Ostatnio edytowane przez kkkubas : 01-11-2011 o 21:48. Powód: Zapomniałem mapki
kkkubas jest offline  
Stary 01-11-2011, 21:55   #10
 
Komiko's Avatar
 
Reputacja: 107 Komiko wkrótce będzie znanyKomiko wkrótce będzie znanyKomiko wkrótce będzie znanyKomiko wkrótce będzie znanyKomiko wkrótce będzie znanyKomiko wkrótce będzie znanyKomiko wkrótce będzie znanyKomiko wkrótce będzie znanyKomiko wkrótce będzie znanyKomiko wkrótce będzie znanyKomiko wkrótce będzie znany
- Nasłuchuję czy i u nas ktoś się nie napierdala...
Odpowiedział Dawidowi kiedy ten przepchał się na korytarz pomiędzy jego wielką łapą a framugą drzwi.
- I gdzie ci się tak śpieszy? Sąsiad coś krzyczał na górze, on też jest kawał chłopka, możnaby go zabrać i razem się rozejrzeć. Sam widziałeś, na jednym z urywków w telewizji to tamci chcieli skopać typa w dziesięciu, jak nie więcej.
Marudząc wyszedł z mieszkania za swoim kolegą i zamknął drzwi na klucz.
- Hop! Hop!
Krzyknął w stronę schodów, chcąc, żeby Frank wiedział, że w razie czego on jest na parterze.
 

Ostatnio edytowane przez Komiko : 01-11-2011 o 21:59.
Komiko jest offline  
 



Zasady Pisania Postów
Nie Możesz wysyłać nowe wątki
Nie Możesz wysyłać odpowiedzi
Nie Możesz wysyłać załączniki
Nie Możesz edytować swoje posty

vB code jest Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Trackbacks jest Wył.
PingbacksWł.
Refbacks are Wył.


Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 23:15.



Powered by: vBulletin Version 3.6.5
Copyright ©2000 - 2018, Jelsoft Enterprises Ltd.
Search Engine Optimization by vBSEO 3.1.0
Pozycjonowanie stron | polecanki
Free online flash Mario Bros -Mario games site

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131 132 133 134 135 136 137 138 139 140 141 142 143 144 145 146 147 148 149 150 151 152 153 154 155 156 157 158 159 160 161 162 163 164