Spis Stron RPG Regulamin Wieści POMOC Kalendarz
Wróć   lastinn > RPG - play by forum > Sesje RPG - Inne > Archiwum sesji z działu Inne
Zarejestruj się Użytkownicy

Archiwum sesji z działu Inne Wszystkie zakończone bądź zamknięte sesje w systemach innych (wraz z komentarzami)


 
 
Narzędzia wątku Wygląd
Stary 28-04-2013, 22:55   #1
 
JPCannon's Avatar
 
[Sesja Otwarta]Fantasy World

Witam wszystkich w sesji Fantasy World. Sesja ta różni się od typowych na forum, tym, że ma charakter otwarty. Każdy tutaj może być MG dla każdego i każdy przy tym może być graczem Dla minimalnego uściślenia uznaje, że świat będzie z gatunku fantasy. Starajcie się więc trzymać typowych dla niego realiów. Sesja jest dostępna dla wszystkich, proszę was jednak o dbanie o wspólną zabawę, tak jak by to była wasza własna sesja. Jest ona umieszczona w tym dziale, bym mógł w razie czego przeciwdziałać spamowaniu i pisaniu tu nie na temat. Mam jednak nadzieję, że takie zabiegi nie będą potrzebne. Cały świat również tworzycie Wy. W tej chwili każdy zaczyna swą przygodę w wielkim mieście Vivek, w odkrywanym przez was świecie. To Wy jako gracze i Mg, będziecie tworzyć nowe miasta, wioski, czy miejsca, na która natraficie. W swoim pierwszym poście, opiszcie swoją postać. Gdy dodacie nowy element świata proszę byście dodali go na mapę i wklejali jego pozycję na mapę. W ten sposób razem stworzymy nasz świat fantasy. Jako MG możecie tworzyć przygody tak samo innym jak i sobie samym Życzę wszystkim udanej zabawy!

Aktualna mapa świata:


Jako gracz

Nazywam się Gilbert Teres i jestem bardem. Jestem mężczyzną przeciętnej budowy, o jasnych,długich włosach i błękitny oczach. Podróżuję od zawsze, zwiedzając świat i poszukując swojego miejsca. Przeżywałem już nie jedną przygodę i nie jednej byłem już świadkiem. Każda z nich napawa mnie natchnieniem by tworzyć i dzielić się nimi z innymi. Dziś znów zagram pewnie na swej lutni w lokalnej karczmie Vivek, która zwie się "Smoczy Pazur". Lubię tam przebywać, gdyż miejsce to ma swój niezwykły klimat i zawsze można spotkać tam, jakiś ciekawych, nowo przybyłych do miasta podróżników.

Jako MG
Ostatnio dało się słyszeć w mieście wieści, jakoby w pobliżu zebrała się grupka łotrów okradająca podróżnych. Straż miasta się tym nie przejmuje, lecz coraz więcej wozów handlowych pada ich ofiarami i niebawem na targu może zrobić się niezwykle ubogo, jeśli nie znajdą się osoby, które postanowią zakończyć, złodziejskie działania.
 
__________________
"Miłość której najbardziej potrzebujesz to Twoja własna do siebie samego"

Ostatnio edytowane przez JPCannon : 28-04-2013 o 23:02.
JPCannon jest offline  
Stary 25-08-2013, 14:35   #2
 
Poker123's Avatar
 
MG
Na południe od Vivek znajduje się Puszcza Lovferhet - Królestwo elfów. Teren puszczy objęty jest pewną zasadą "wejścia". Obejmuje ona wszystkie rasy nie leśne. Zasada głosi:
"Każdy może znajdować się na jego obrzeżach i nimi się poruszać. Nie wolno jednak zapuszczać się wgłąb."
Mówi ona o odrębności leśnych ras oraz niebezpieczeństwach czyhających w lesie.

Chwila obecna...
Do miasta wkracza dwójka elfów. Zakapturzone dziewczę z łukiem oraz czarnowłosy. Za nim wjeżdża jeden wóz kupiecki. Woźnica jest widocznie zadowolony. Czarnowłosy elf niesie na jednym barku upolowaną sarnę, a na drugim truchło człowieka.

Gracz
Przedstawienie
"Zwiesz się Gar`et Her. Jesteś smokiem." - to były ostatnie słowa Jakie usłyszał przed śmiercią swej matki. Z powodu trudnej wymowy jego imienia, zostało ono skrócone do prostego: "Garet".
<img src="http://oi43.tinypic.com/11h9ufc.jpg" alt="garet" height="455" width="350"/>
Jest on hybrydą smoka i elfa. Jego przeszłość owiana została tajemnicą.
Czerwone znamiona na ramionach. Nóż oraz zasobnik za pasem.
Usposobienie.
Samotnik, żyjący z dala od grup społecznych. Elfi łowca. Wśród ludzi zyskał miano "ducha lasu". Miano to jest przestrogą, która podkreśla prawdziwość zasady "wejścia". Zyskał je w dość niemoralny sposób wykańczając paru bandytów.
Czarnowłosy, uważany za atrakcyjnego. Budzi jednak strach wśród ludzi którzy słyszeli opowieści o nim.

Gra
"Vivek. Znów tutaj przybyłem." Mówił w myślach Garet, wchodząc do miasta.
"Nic się tu nie zmieniło. Jedyne ludzkie miasto blisko puszczy, w którym panuje tolerancja. Cóż pewnie to przesz strach, a może zwyczajnie ludzi nie obchodzi pochodzenie." Czarnowłosy spostrzegł spojrzenia mieszkańców. Był w nich strach. Zrobił skrzywioną minę.
"Ech. Niedobrze. Rozpoznano mnie. Zaraz znowu kogoś będę mieć na głowie."
- Lawia. Czy możesz zasłonić mi twarz moim szalem. Mam zajęte ręce. - Powierzał poprawiając ładunek.
Elfka...
<img src="http://gamerekon.com/wp-content/uploads/2013/04/Elf.DragonS.Crown_.full_.634037.jpg" alt="elfka" height="455" width="350"/>
...uprzejmie zasłoniła jego twarz.
- Dziękuję. - zwrócił się do elfki po czym odwrócił się do woźnicy. - Reszta twoja. - rzucił ciało mężczyzny na jego wóz.
- Stukrotne dzięki nieznajomy. Gdyby nie ty moje towary były by skradzione. Dlaczego nie oddasz tego ciała do strażnicy? Dostał byś za nie dużą nagrodę. - Garet pokazał ręką gest dezaprobaty - Dobrze więc. Przyjmij chociaż to za swoją pomoc. - Wręczył elfowi mieszek z 50 monetami i odjechał.
"Nagrodę. Hmm. Tolerancja to jedno. Jednak elf z ludzkimi zwłokami w strażnicy to coś innego. Ech" - westchnięcie - "Las opuściliśmy raptem dzień temu. A już przed miastem natrafiliśmy na problemy. Ludzka rasa kiedyś sama się wyniszczy."- spojrzał wymownie na elfkę i razem ruszyli do najbliższej karczmy -"Smoczy pazur".
Wejście elfki obyło się bez kłopotów. Nawet paru mężczyzn zawiesiło na niej wzrok. Po wejściu Gareta zapanowała chwilowa cisza. Po chwili jednak muzyka znów zaczęła grać i przestano na niego zwracać uwagę.
 
__________________
Kanbaru Suruga: Skoro nie cieszy cię zbereźna rozmowa z młodszą dziewczyną, jak masz zamiar przetrwać w społeczeństwie?
Poker123 jest offline  
Stary 26-08-2013, 14:51   #3
 
Kitsu's Avatar
 
Na północ od miasta Vivek, w wodach jeziora Ardan, bieg swój kończy rzeka Cillum. Rzeka ta swe źródła ma w wysokich górach Talmor i przepływa przez wiele ziem będąc jednym ze szlaków handlowych. Czyste wody jeziora odbijają w swojej toni kształty licznych barek transportowych oraz łodzi rybackich. W jego szerokiej zatoce znajduje się Przystań - port rybacki oraz miejsce wyładunku wszelakiej maści towarów, od przypraw, po bele materiałów, kosztowności, narzędzia i wszystko to, czym można handlować. Dlatego też w mieście mieści się siedziba przedstawiciela Gildii Kupców, który nakłada podatek na wszystko co wpływa do portu.


Na imię jej Nemet Drageor i jest łowcą. Samotność jest jej przyjacielem, a życie w głuszy nauczyło ją jak dbać o siebie. W mieście zjawia się raz na pół roku aby sprzedać skóry, które zdjęła z upolowanych przez siebie zwierząt, po czym wraca do małej drewnianej chatki w górach Talmor. Na ogół milcząca, ale potrafi odwzajemnić się ciętą ripostą. Rude włosy przyciągają uwagę, dlatego często ukrywa je pod kapturem. W połach płaszcza oraz w innych częściach garderoby ma poukrywanych około 15 sztyletów i noży do rzucania. Przez plecy przewieszony jest łuk ozdobiony wyżłobionymi reliefami. Miecz, który jest pamiątką po jej ojcu jest nieużywany i znajduje się w wynajętym schowku w Gilgii Kupców.


- Jak to nie przewieziecie moich skór do Vivek? - Nemet była już dość mocno poirytowana rozmową z młodszym od niej kupcem. Zapłaciła podatek, który co roku jest coraz większy, a teraz okazało się, że nie może przewieść swoich towarów, bo jacyś bandyci kręcą się w okolicach miasta i atakują każdy większy konwój. Powoli kończyło się miejsce w magazynach gildii, a ludzie stawali się bardziej rozczarowani brakiem zainteresowania się problemem.
- Czemu straż miasta nie zajmie się tym problemem?
Przestraszony kupiec nie umiał odpowiedzieć na to pytanie, więc jeszcze bardziej poirytowana zostawiła go i wyszła.
"Jak zwykle wszystkim trzeba zająć się samemu"
Swoje kroki skierowała w stronę stajni. Postanowiła pojechać do Vivek i tam poszukać odpowiednich "ludzi" do ochrony swoich towarów. Wynajła siwą klaczkę, a że złoto należało w obecnej sytuacji oszczędzać klacz miała dość narowisty temperament i zanim łowczyni udało się ją dosiąść próbowała trzy razy ją ugryźć, a raz jej się to udało, pozostawiając na ręce dziewczyny odcisk zębów.
Droga to Vivek nie zajęła jej dużo czasu i nie niepokojona przez nikogo - samotny jeździec nie był łakomym kąskiem dla bandytów, dotarła do miasta. Klacz zostawiła w stajni i szybkim marszem ruszyła do karczmy o dźwięcznej nazwie "Smoczy pazur". Tam najszybciej znajdzie ochotników do wynajęcia.
Gdy weszła do karczmy była pora obiadu i jej wyczulony węch został zaatakowany przez zapachy mięs piekących się na rożnach, świeżego chleba oraz piwa. Nikt nie zwrócił uwagę na zakapturzoną postać, ale gdy dziewczyna zdjęła kaptur paru przedstawicieli płci brzydkiej odwróciło się w jej kierunku i uśmiechnęło pokazując zepsute zęby. Nemet rozejrzała się po sali i jej uwagę zwróciła dwójka elfów - chłopak o mrocznym spojrzeniu oraz młoda elfka.
- Karczmarzu, piwo dla mnie i po kuflu dla tamtej dwójki - wskazała na chłopaka o czarnych włosach i towarzyszącą mu elfkę - z informacją iż mam dla nich pewną propozycję. Usiadła za barem i obserwowała otoczenie czekając na odpowiedź.
 
__________________
Kto kocha, ten czuć powinien i przeczuwać, a kto nie odgadnie serca kobiety, ten go nie wart.
Kitsu jest offline  
Stary 26-08-2013, 17:12   #4
 
JPCannon's Avatar
 
Zanim Trójka nowo poznanych zdążyła się poznać w powietrzu dało się słyszeć głośny dźwięk fanfar. Słychać było też głośne okrzyki radości i wiwaty. Po wyjrzeniu z kraczmy dało się widzieć pochód wojsk, jadących w swoich lśniących zbrojach na opancerzonych koniach. Ludzka radość nie była w żadnym razie udawana, bo co niektórzy już zwątpili iż ich bliscy którzy wyjechali na ową wyprawę, jeszcze kiedykolwiek wrócą. Tutejsza armia została dawno temu wezwana pod Gordrun. Nie tak znowu odległe miasteczko od Vivek. W tym wypadku jednak niosło to ze sobą ogromne zagrożenie. Za górami z którymi graniczy Gordrun znajdują się ziemie mocno zaludniane przez orki i innych zielonoskórych. Dawno temu zaczęli oni w coraz większej liczbie przechodzić przez górskie szlaki, stając się coraz bardziej bezczelne w swoich atakach. W pewnym momencie było już tak zagrożone, że musiało wezwać pomoc z Vivek. Walki trwały bardzo długo jednak wyglądało na to, że w końcu rycerstwu z pod sztandaru wyciosanej w kamieniu korony udało się w końcu odebrać najeźdźców i bezpiecznie wrócić do domu. Przynajmniej w większości.

 
__________________
"Miłość której najbardziej potrzebujesz to Twoja własna do siebie samego"
JPCannon jest offline  
Stary 26-08-2013, 18:01   #5
 
Poker123's Avatar
 
Na południowy-zachód od Vivek rozciągają się olbrzymie równiny Tamellbet. Bogate w w najróżniejsze zwierzęta. Zarówno łowne jak i niebezpieczne. Równy są otwartymi łąkami z bardzo niewielką ilością sporadycznych drzew.
Na północ od Ardan znajdują się święte lasy w których żyją Kitsune. Leśna rasa powiązana z lisami. Nazwa owych połaci leśnych wypadła z głowy Gareta.

Gra
Garet uważnie nasłuchiwał nadchodzącego wojska. Widocznie był poddenerwowany. Owinął twarz bardziej swym czarnym szalem. Tak że znad neigo wystawały tylko oczy. Jego ręka spoczęła na kolanie, dogodnym miejscy do szybkiego dobycia broni.
"Przezorność to cnota. Szczególnie wśród ludzi którzy znają twoją renomę."
- Nie lubię armii. - Powiedział cicho do swej towarzyszki. - Wolał bym czym prędzej ruszać na północ. Przed nami jeszcze ze 2 dni drogi. Załatwimy szybko to czego potrzebujesz i ruszamy.
Do stolika przyszedł barman z zamówieniami.
- Oto dwa kufle mleka i... - uwaga Gareta spoczeła na mężczyźnie, w czasie gdy Lawia zajęła się napitkiem. - Kobieta przy barze ma dla was propozycję. Kazała przekazać piwo...
- Obejdzie się bez alkoholu. - Powiedział zimno czarno włosy.
- Ruszamy na północ. Jeżeli jej po drodze niech się do nas przysiądzie. - Powiedziała melodyjnie elfka. - Wysłucham co ma do powiedzenia. - Rzuciła spojrzenie na Gareta.
Czarnowłosy zamilkł. Upił parę łyków mleka, poprawił szalik, złożył ręce na piersi i przeszedł w stan czuwania. Wyglądem przypominający drzemkę.
 
__________________
Kanbaru Suruga: Skoro nie cieszy cię zbereźna rozmowa z młodszą dziewczyną, jak masz zamiar przetrwać w społeczeństwie?
Poker123 jest offline  
Stary 27-08-2013, 14:40   #6
 
Kitsu's Avatar
 
Nemet przez otwarte drzwi karczmy obserwowała pochód wojska. Dowódca na karym ogierze prowadził, za nim na nieco mniejszych, ale nadal potężnych koniach równo w szyku jechali jego zastępcy oraz doradcy, a dalej na gniadych, kasztanowatych i siwych rumakach reszta rycerzy. W porównaniu z nimi krnąbrna klaczka, którą wynajęła wcześniej bardziej przypominała kuca niż konia. Dziewczyna siedziała na wprost wejścia, a kaptur nie przysłaniał już jej pięknych, rudych włosów. W pewnym momencie jeden z żołnierzy spojrzał w jej kierunku. Jego oczy oraz oczy Nemet się spotkały. Trwało to raptem ułamek sekundy i dziewczyna nie była pewna, czy mężczyzna ją rozpoznał czy nie. Wojsko ruszyło dalej.
- Tamta dwójka zgodziła się Pani wysłuchać, ale podziękowali za piwo. Nie piją alkoholu. - kelner stanął nieoczekiwanie nad Nemet.
- W takim razie proszę postawić to piwo komuś kogo można tutaj wynająć jako ochroniarza z informacją ode mnie iż szukam ochotników do pewnego zadania i jestem w stanie hojnie ich wynagrodzić.
Rudowłosa podniosłą się ze stołka barowego i podeszłą do stolika przy którym siedziała dwójka elfów.
- Nazywam się Nemet Drageor i szukam osób, które pomogły by mi w bezpiecznym dowiezieniu transportu skór z Przystani do Vivek. Zadanie polegałoby na ochronie skór przed kradzieżą przez okolicznych bandytów, którzy zrobili się dość bezczelni, a straż miasta nie ma zamiaru z tym nic zrobić. Proponuję po 2 sztuki złota na każde z was teraz i po kolejne 7 sztuk złota po wykonaniu zadania. Razem to będzie 10 sztuk złota na osobę.
usiadła przy stoliku i czekała na ich odpowiedź.
 
__________________
Kto kocha, ten czuć powinien i przeczuwać, a kto nie odgadnie serca kobiety, ten go nie wart.
Kitsu jest offline  
Stary 27-08-2013, 16:25   #7
 
Poker123's Avatar
 
Elfka sączyła swój mleczny trunek, a elf spał. To znaczy, dla jednych wyglądało to jakby przybysz pogrążył się w głębokim śnie. Łowczyni przeczuwała jednak że to tylko pozory. Nie odważyła się jednak tego sprawdzić. Nie wpłynęło by to dobrze na interesy.
- Lawia. - Przedstawiła się elfka. - To jest... - Spoglądała na drzemiącego - Mój towarzysz. Zmierzamy właśnie na północ. Powrót jednak... - znów spojrzała na śpiącego i chwilę się zastanowiła - Nie zależy od niego, więc nie widzę problemów. Przywiązał się do mnie więc na pewno będzie za nami podążał. W kwesti ceny. Teraz dostanę 5 monet pozostałe 20 po wykonaniu zadania. Nie do końca nam po drodze. - wyjaśniła przetarg. - Nagroda trafia do mnie. Jego nie obchodzą pieniądze, ale że powinien być użyteczny. Odpowiadam za niego, dlatego jego część też przypada mnie. - Delikatne prychnięcie ze strony czarnowłosego.
"Kto tu za kogo odpowiada."- zaśmiał się w myślach czuwający.- "I tak pewnie mnie nie posłuchasz, więc rób co chcesz. Cholerne zadanie. Powinienem był się nie zgodzić, gdy tylko usłyszałem o opuszczaniu lasu."
- Więc jak umowa stoi? - Wyciągnęła rękę w ludzkim geście dobijania targu.

W tej samej chwili do rozmawiających dosiadł się długowłosy bard.
- Wyczuwam przygodę. - Powiedział z uśmiechem.
 
__________________
Kanbaru Suruga: Skoro nie cieszy cię zbereźna rozmowa z młodszą dziewczyną, jak masz zamiar przetrwać w społeczeństwie?
Poker123 jest offline  
Stary 28-08-2013, 10:11   #8
 
JPCannon's Avatar
 
-Dobra przygoda zawsze jest w cenie-rzekł z uśmiechem bard-Zwą mnie Gilbert Teres, miło was poznać. Nie jestem może jakimś mistrzem walk, ale w najgorszym wypadku umilę wam wypad swoim występem- Słysząc to i widząc u pasa rozmówcy, pięknie wykonaną, na oko bardzo lekką i ostrą szablę nie było pewne, czy mężczyzna mówiąc o mało wprawnej ręce do walki mówi szczerze, czy po prostu woli otwarcie nie wychwalać swoich zdolności szermierczych.

-Płaca osobiście mi też odpowiada, chociaż zastanawiam się czy...bez urazy Pani...handlarkę skór stać na taki wydatek. Opłaci Ci się wynajem trzech osób do ochrony przy zarobku z targu? Osobiście nie wiem za ile udaje Ci się je sprzedać. Tak czy siak jeśli była byś zainteresowana to służę uprzejmie-Gilbert skłonił głowę w geście zgody na wyprawę.

MG
Po chwili do stolika dosiadł jeszcze wielki, rosły mężczyzna z wielkim mieczem.
-Osobiście widząc waszą cherlawą grupę czuję, że bez porządnego wojownika daleko nie zajedziecie. Zgłaszam więc swój miecz do waszej wyprawy. Może przy okazji zaciągniemy kilku tych oprychów do miasta, to się pewnie i jakaś nagroda od miejskiej straży powinna znaleźć.

Chwila ciszy wyraźnie wprowadziła wojownika w lekką irytację. W końcu zdjął z siebie swój ciężki hełm przesłaniający jego twarz. Okazał się być osobę z pół-orczej rasy. Nie często się ich widywało w tym świecie, jednak jeśli już to byli to wyjątkowi bohaterowie

 
__________________
"Miłość której najbardziej potrzebujesz to Twoja własna do siebie samego"

Ostatnio edytowane przez JPCannon : 28-08-2013 o 10:22.
JPCannon jest offline  
Stary 28-08-2013, 15:13   #9
 
Kitsu's Avatar
 
Rudowłosa usiadła wygodniej na stołku krzyżując ręce. Palce delikatnie dotykały głowni sztyletów ukrytych w rękawach. Jeden ruch i dwa śmiercionośne pociski były zdolne poszybować w kierunku przeciwnika. Tylko wprawne i doświadczone oko mogło domyślać się czego można się spodziewać po tej postawie. Dla innych dziewczyna jedynie przyjęła pozycję obronną. Pojawienie się barda o mało jej nie rozśmieszyło, ale nie dała tego po sobie poznać, a widok pół-orka nieco ją zaciekawił.
- Skoro szukam osób to znaczy, że mnie na to stać. - ucięła krótko handlarka. - Na te towary czeka od dawna zaufany kupiec.
Tylko ona oraz urzędnik gildii wiedzieli, iż w transporcie ukrytych jest kilka białych jak śnieg z czarnymi pasami skór śnieżnych tygrysów - towaru ekskluzywnego i niezwykle cennego oraz kilkanaście skór z jednorożców, jedwabiście miękkich i czarnych jak noc.
- Zgadzam się na twoją propozycję - dziewczyna uścisnęła dłoń Lawii. - Wam proponuję po 2 sztuki złota teraz i kolejne 10 sztuk gdy sprzedam towar. To moja ostateczna propozycja. Oprócz tego każdego pojmany bandyta należy do tej osoby, która go pojmała i ta osoba ma prawo otrzymać wynagrodzenie za jego głowę z urzędu miasta.
Była to wyjątkowo długa jak na Nenet wypowiedz, więc przepiła ją piwem i ponownie usiadła krzyżując ręce.
 
__________________
Kto kocha, ten czuć powinien i przeczuwać, a kto nie odgadnie serca kobiety, ten go nie wart.
Kitsu jest offline  
Stary 28-08-2013, 16:13   #10
 
Poker123's Avatar
 
Uszy siedzącego śpiącego Gareta na chwilę drgnęły. Jak to się stało że wszyscy to zauważyli, nie miał bladego pojęcia. Otworzył powoli powieki ukazując swe krystaliczno-złote źrenice. Popatrzył chwilę na siedzących wokół niego.
- Czas na mnie. Lawia. - Popatrzył chwilę na towarzyszkę. Widział w jej oczach odmowę. - Ech. Czekam więc za północną bramą.
Rzucił spory mieszek na stół jako zapłatę. Wszyscy popatrzyli ze zdziwieniem na tą sytuację. Elfka natomiast otworzyła mieszek wyciągnęła z niego 5 monet i wręczyła je czarnowłosemu.
- Tyle wystarczy - zażartowała i schowała sakiewkę za swój pas.
Garet wstał, podniósł upolowane zwierzę i oddalił się do barmana. Zapłacił za zamówione trunki oraz, po zamienieniu z nim kilku słów wyszedł tylnym wyjściem.

MG
Chwilę po tym jak z czarnowłosy elf wyszedł z baru, weszła do niego duża grupa żołnierzy. Byli to wojacy, którzy wrócili spod Gordrun. Zrobiło się dość gwarno i wesoło. Jeden z większych rycerzy podszedł do barmana i pytał go dość głośno.
- Właścicielu. Słyszeli my ino że do miasta zawitał leśny duch. Nie było go tu aby? - Karczmarz pokiwał przecząco głową i zaczął nalewać piwo do kufli. - Żesz... Pewno zwiał daleko jakiem nas zobaczył co ferajna!? - Głośne potwierdzenie od pozostałej grupy.
- Oszczędził was. - Powiedziała szeptem do siebie Lawia. "On nie lubi zamieszania." - A więc skoro doszliśmy do porozumienia. Kiedy ruszamy?
 
__________________
Kanbaru Suruga: Skoro nie cieszy cię zbereźna rozmowa z młodszą dziewczyną, jak masz zamiar przetrwać w społeczeństwie?
Poker123 jest offline  
 



Zasady Pisania Postów
Nie Możesz wysyłać nowe wątki
Nie Możesz wysyłać odpowiedzi
Nie Możesz wysyłać załączniki
Nie Możesz edytować swoje posty

vB code jest Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Trackbacks jest Wył.
PingbacksWł.
Refbacks are Wył.


Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 21:27.



Powered by: vBulletin Version 3.6.5
Copyright ©2000 - 2022, Jelsoft Enterprises Ltd.
Search Engine Optimization by vBSEO 3.1.0
Pozycjonowanie stron | polecanki
Free online flash Mario Bros -Mario games site

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131 132 133 134 135 136 137 138 139 140 141 142 143 144 145 146 147 148 149 150 151 152 153 154 155 156 157 158 159 160 161 162 163 164 165 166 167 168 169 170 171 172