Spis Stron RPG Regulamin Wieści POMOC Kalendarz
Wróć   lastinn > RPG - play by forum > Sesje RPG - Inne > Archiwum sesji z działu Inne
Zarejestruj się Użytkownicy

Archiwum sesji z działu Inne Wszystkie zakończone bądź zamknięte sesje w systemach innych (wraz z komentarzami)


 
 
Narzędzia wątku Wygląd
Stary 04-03-2014, 22:14   #1
 
Dragor's Avatar
 
[Marvel] Heros of Time

Tony Stark miał powody do zadowolenia. Minął tydzień, a on nie tknął alkoholu, zdołał dokończyć zbroję dla pewnego kosmita, Doktora, jak i dowiedzieć się kilku ciekawych rzeczy o rasie metalowych stworów odpowiedzialnych za najnowszy najazd na Nowy Jork.
Teraz mając chwilę wolnego czasu siedział w swojej pracowni przyglądając się zamkniętemu w słoju zwłokom obcego. To była ostatnia rzecz jaką się spodziewał zobaczyć gdy otwierał metalowy korpus.
Dalek, bo tak nazywało się stworzenie pochodził z planety Skaro i był efektem modyfikacji genetycznej mającej na celu usunięcie wszelkich emocji i uczuć poza nienawiścią. Ponoć kiedyś wyglądali jak ludzie... To co unosiło się w przeźroczystym roztworze posiadało jedno upiornie ludzie oko, a resztę jego ciała stanowił spuchnięta tkanka przypominająca mózg i kilka macek o różnej długości. Najbardziej ohydna ośmiornica, jaką w życiu widział, a będąc bohaterem i Avenger'sem widział już nie jedno paskudztwo.

Stark pokręcił głową czując jak niewielka ilość tubkowanego jedzenia jakie zdołał w siebie dziś wmusić podchodzi mu do gardła. Odmówienie sobie wszelkiego rodzaju alkoholu mimo nanobów jakie sobie zapikował i plastrów nikotynowych nie było najprzyjemniejszym przeżyciem. Ale miało to swoje dobre strony.
Trzeciego dnia odwyku w jego pracowni pokazała się panna Potts. Jego była dziewczyna i jednocześnie prezes Stark Industries przyszła do niego z fajką pokoju. Fajkę stanowiły lekkostrawne wafle, sucharki i duża ilość soku z pomarańczy. Wyznała mu że nie wierzyła iż wytrzyma więcej niż jeden dzień, że jest z niego dumna i jeśli wytrzyma do końca tygodnia jest gotowa oddać mu częściowa kontrolę nad funduszem powierniczym. Z fascynacją przyjrzała się leczniczym nanobotom i wlepki kofeinowo - nikotynowe, które Tony stworzył właśnie na potrzebę swojego odwyku.
Na koniec wizyty Stark otrzymał lekkiego całusa pod Peper w nieogolony policzek i zapewnienie, że jeśli czegokolwiek będzie potrzebował będzie stale pod telefonem i może przyjechać w każdej chwili. Zdecydowanie było watro wziąć się za siebie.
Z rozmyślań wyrwał go odgłos kroków. Ktoś przechodził w pobliżu drzwi do jego pracowni. Sądząc po kolejnych dźwiękach ten ktoś udał się schodami na górę do salonu. Tony jakoś nie mógł skojarzyć tych kroków z nikim kto mógłby wejść do tego poziomu wierzy bez jego wiedzy, patrz wiedzy Jarvisa.
Jeśli była to by Czarna Woda, nie słyszał by jej kroków. Miss szpieg miała w zwyczaju poruszać się bezszelestnie. Peper stukała by obcasami szpilek. Thor tupał jak słoń, podobnie jak i Hulk, choć w swojej mniej zielonej wersji był bardziej cicho, ale za to z jakiejś przyczyny strasznie szurał nogami. Był jeszcze Hawkeye, ale on też podobnie jak jego koleżanka rodem z S.H.I.E.L.D poruszał się jak kot. Nick Fury nie bawił by się w podchody, tylko wszedł by jak do siebie trzaskając drzwiami.
To zachęciło milionera do wynurzenia się se swojego laboratorium i wyjścia na piętro. Tam siedzącego na jego kanapie zastał... Doktora.
Ostatni Władca Czasu z planety Gallifrey, którego poznał tydzień temu i wraz z nim uratował Ziemię praktycznie się nie zmienił. Ciągle miał tą samą twarz, te samą fryzurę i te same smutne oczy. Te ostanie były opuchnięte i zaczerwienione.
Co natomiast się zmieniło to jego ubiór. Zamiast paskudnej brązowej marynarki z łatami na łokciach ala "zwariowany profesor" miał teraz krótki brązowy płaszcz i ciemną kamizelkę. Mucha była dalej na swoim miejscu, ale teraz była ona ciemno-brązowa z niewielkim jasnym wzorem. Doktor trzymał w rękach jakąś niebieską książkę, która wyglądała jakby sama niejedno widziała. Na nosie miał okulary w okrągłych oprawkach.
- Witaj Tony! - powiedział Doktor zamykając książkę i wkładając ją do kieszeni. Tomik zniknął w niej i nie wybrzuszał w ogóle materiału płaszcza. - Nie chciałem ci przeszkadzać, a nie wiedziałem kiedy wyjdziesz. Wybacz że was tak opuściłem, ale miałem wrażenie że mnie tak łatwo nie wypuście. Wiem, zasłużyłem na kolejny prosty, ale zaczekaj.
Doktor ściągnął okulary, złożył je troskliwie i włożył do wewnętrznie kieszeni.
- No już możesz- oświadczył mrożąc oczy i krzywiąc się lekko w oczekiwaniu na cios.
 
__________________
Gallifrey Falls No More!

Ostatnio edytowane przez Dragor : 04-03-2014 o 22:18.
Dragor jest offline  
Stary 05-03-2014, 00:06   #2
 
Brilchan's Avatar
 
Widząc kosmitę z powrotem w swoim salonie i jego zabawną reakcje Tony nie mógł się powstrzymać i roześmiał się w głos - Nie, wygłupiaj się! Tamto była zupełnie odmienna sytuacja! Wtedy o mało nie wsadzili mnie w kaftan ale za drugim razem miałem już świadków i dane na potwierdzenie swoich słów - Wyjaśnił.

- W sumie przyjąłeś prawidłowe założenia bo Natasza rzeczywiście proponowała cię obezwładnić. W każdym razie cieszę się że mimo wszystko się nie zabiłeś i postanowiłeś mnie znów odwiedzić, choć przygotowałem dla ciebie niespodziankę która dla odmiany będzie przyjemna, swoją drogą pasuje ci nowy styl ubioru - Geniusz wydawał się odmieniony tryskający energią i pozytywnie nastawiony do świata.

Zaprowadził go przed błękitną zbroje stylizowaną podług zewnętrznego wyglądu TARDIS, miała ten sam kolor ciemnego błękitu napis "Police Box" oraz koguta na głowie. Do tego stylizowano ją na garnitur

- Wiem, nie używasz broni, dlatego wyeliminowałem z niej wszystko co można by użyć w tym charakterze. Nie ma nawet repulsorów odpychających, ani nanobotów które można przeprogramować. Brak również hydraulicznego wspomagania mięśni więc całość jest zrobiona z super lekkiego i wytrzymałego stopu. Ale dość o tym czego nie ma! Najważniejszą funkcją twojej zbroi jest bariera ochronna przed Power Cosmic technologię tą przekazała mi Sexy bo "jej złodziej jest na tyle lekkomyślny żeby z niej wybiegać zamiast korzystać z ochrony jaką mu zapewniam" . Więc zadbałem o to żeby ci ochrony nie zabrakło - Z zaciekawieniem obserwował reakcje na tą drobinę informacji jednak szybko podjął

- Po za tym, są tam tarczę energetyczne i w pełni funkcjonalna baza danych. Mam nadzieje że ci się spodoba głowiłem się cały tydzień jak zaprojektować to w taki sposób że by było to jedynie ozdobnym kombinezonem przeciwpromiennym i wiele by dla mnie znaczyło gdybyś przyjął ode mnie ten drobny wyraz wdzięczności za uratowanie naszego wymiaru - Stark był wyraźnie dumny ze swego najnowszego dzieła.

- Jeżeli mimo wszystko chcesz odmówić to pozwól mi chociaż wymontować napierśnik, dopóki będziesz go nosił będzie się wokół ciebie roztaczać pole ochronne- Chociaż taka perspektywa podobała mu się dużo mniej potrafił zrozumieć że nie każdy czuł się komfortowo w blaszanej puszce.

- Czy chciałbyś poznać Nicka ? Razem z Amadeuszem staraliśmy się ograniczyć informacje o tobie do minimum, gdyż obawiałem się że uznają cię za zagrożenie i stworzą jakąś broń. Wydaje mi się że powinieneś sam zdecydować ile informacji zechcesz im udzielić - poinformował Władce Czasu.

- No i jestem ci winny osobiste podziękowania, twojej pojawienie się pomogło mi się nieco naprostować, jestem na dobrej drodze do odzyskania mojej dawnej pozycji. Udało mi się pogodzić z przyjaciółmi, odzyskać członkostwo w Avengers i nieco władzy w firmie! Cóż, więc mogę dla ciebie zrobić przyjacielu teraz gdy wyzbyłeś się myśli samobójczych i nabrałeś nieco stylu ? Czyżbyś chciał jednak skorzystać z oferty wakacji w naszym wymiarze ? A może jednak postanowiłeś dołączyć do naszej wesołej gromadki? Obie oferty są wciąż aktualne - Spytał radośnie.
 
__________________
A poza tym sądzę, że Reputację należy przywrócić!
Brilchan jest offline  
Stary 05-03-2014, 15:45   #3
 
Dragor's Avatar
 
- Ulżyło mi - przyznał Doktor gdy dowiedział się że jednak tym razem nie oberwie. - A co do mojej śmierci... no cóż. By nie naruszyć stałego punktu musiałem wszystkich przekonać że zginąłem. Łatwo nie było, ale się udało. Po drodze się też ożeniłem... Choć teraz można mnie uczciwie nazywać wdowcem. Jak się pewnie domyślasz dla mnie minęło trochę więcej czasu niż tydzień.

Władca Czasu postawiony przed niebieską zbroją nagle odzyskał dawne objawy ADHAD i zaczął ją oglądać ze wszystkich stron.
- Jest niesamowita! - Przyznał skanując ją swoim sonicznym śrubokrętem. - Ale wolę nosić tylko napierśnik, nie obrazisz się że ją rozkręcę? Z całością czułbym się nieswojo...

Doktor wysłuchał propozycji Starka z rękami wetkniętymi w kieszenie i zamyśloną miną. Gdy geniusz skończył kosmita westchnął głęboko. Ubyło mu swojego dzieciatego rozradowania i energii. Musiał niejedno przeżyć. Stark zauważył że Władca Czasu garbił się bardziej niż wcześniej i często powyuczał nogami. Zupełnie jak by te jego tysiąc lat w końcu go dogoniło.
- Chętnie zostanę tu trochę. Tak właściwe to jestem na emeryturze. Chcę odpocząć. Wykasowałem każdą informację o sobie ze wszystkich baz danych we wszechświecie. Nawet Dalekowie i Cybermani już o mnie nie pamiętają. Stałem się mętną pogłoską i muszę przyznać dobrze mi z tym. Tutaj też nie jestem nikim szczególnym. Macie własnych bohaterów, a ja mogę się wtopić w ich szeregi i czasem tylko pomagać pozostając twarzą w tłumie... No, ale dość użalania się nad sobą - Doktor uśmiechał się lekko. - To może teraz nastraszymy tego Nicka? Tylko powiedz mi gdzie mamy lecieć. Już ja mu powiem o sobie, tak że nie będzie wiedział gdzie jest góra, a gdzie dół
 
__________________
Gallifrey Falls No More!
Dragor jest offline  
Stary 07-03-2014, 11:16   #4
 
Brilchan's Avatar
 
Stark podrapał się po głowie - Nie wiem czy powinienem ci gratulować czy wyrażać kondolencje. Pozwól, że cię wyręczę - Odchrząknął i zaczął wydawać polecenia

JARVIS Rozpocznij protokół "Wiedziałem że tak będzie" - Stalowe ramiona robotów ożyły i z wielką szybkością wymontowały potrzebną część ze zbroi i podały ją Doktorowi - Nie chcę żebyś musiał mi mieszać w systemach a propos Jarvisie bądź tak miły i wykasuj z naszej bazy wszelkie dane o biologii Władców Czasu. Skoro już wykonałem zbroje nie będą mi potrzebne, choć wciąż uważam, że powinieneś wziąć zbroje ze sobą nigdy nie wiadomo, co się może przydać. A na brak miejsca raczej nie narzekasz - doradził.

Dopiero teraz kosmita miał okazje zauważyć worki pod oczami naukowca i plaster naklejony z boku szyj. Energetyczny sposób bycia dobrze to maskował, ale Tony chyba nie spał zbyt dobrze przez ostatni tydzień

- Chciałbym, zatrzymać plany pola ochronnego, które podarowała mi TARDIS i wykorzystać je do modyfikacji mojej zbroi, ale nie zrobię tego bez twojego pozwolenia. Nie produkuje broni na masową skale a ta której używam służy do samoobronny, nie będę używał twojej technologii bez pytania bo to nie uczciwe po za tym mam świadomość że możesz bez problemu ją wykasować jeżeli zechcesz - to ostatnie stwierdzenie wyraźnie dużo kosztowało złotego mściciela.

- Zastanawiałem się też nad skopiowaniem Broki Daleków ale doszedłem do wniosku że za łatwo przeleli by kontrolę nad taką bronią jeżeli jeszcze kiedyś się tu pojawią, zamiast tego analizuje ich technologie i staram się stworzyć coś co skontruje specyficznie ich aby już nigdy nie mogły wyrządzić takich szkód jak wcześniej - Mówiąc o tym jego nastrój wyraźnie się pogorszył zachowywał się podobnie jak Doktor gdy o nich myślał tydzień temu

I podobnie jak ostatni władca czasu Stark natychmiast przywołał na twarz uśmiech i spróbował odpędzić złe wspomnienia mówiąc o czymś weselszym - No to czas się ubrać do wyjścia i odwiedzić Nicolasa Fury ego najlepszego szpiega tej planety! Jarvis zawiadom kochanego Nicka, że niedługo go odwiedzę, bo mam do przekazania ważne informacje. Przygotuj też moją zbroje - W trakcie, gdy cybernetyczny kamerdyner po którymś z kolej "Tak Sir" zaczął wykonywać swoje obowiązki Geniusz bilioner
Zakrył usta i udając, że zdradza jakieś wielki sekret wytłumaczył koledze swoje postępowanie

- Wiesz z chęcią bym mu nic nie mówił, ale i tak będzie zaskoczony a gdybym go nie ostrzegł i sądziłby, że to zamach któregoś z super łotrów wątpię żebyśmy uszli z życiem żeby wytłumaczyć, że to dowcip - Tony dość sprawnie założył złoto czerwoną zbroje Iron Mana następnie podał Doktorowi koordynaty S.H.I.E.L.D. Helicarrier a dokładniej położenie biura detektora, które znał stąd, że pomagał przy budowie statku.

Grzecznie przywitał się z Sexy, gdy tylko wszedł na pokład, wprost rozpierała go radość, czuł się niczym mały urwis, który zaraz wywinie kawał stulecia!
 
__________________
A poza tym sądzę, że Reputację należy przywrócić!
Brilchan jest offline  
Stary 12-03-2014, 19:59   #5
 
Dragor's Avatar
 
oktor chętnie zabrał resztę zbroi i zaniósł ją na pokład swojej TARDIS. Co do samej TARDIS jej wnętrze też się zmieniło. Zniknął pastelowy pomarańcz, teraz ściany były srebrzysto-szare. Panel sterujący dalej cierpiał na nadmiar przycisków, ale był teraz one porządnie poukładane, a część była poza centralnym słupem po prawej od drzwi. Nas szklanym słupem umieszczone były dziwne kręgi. Być może jakiś szyfr?

Doktor rozradowany jak nigdy w biegu zrzucił koszulę i założył niemal ogołocony ze wszystkiego napierśnik. Teraz można go było nosić pod ubraniem, a pozostawał on niewidoczny. Szczerząc się zarzucił płaszcz i jednocześnie wiązać ponownie muchę pod szyją nastawił kurs.
Lot również był stabilniejszy. Naprawdę sporo musiało się zmienić dla Doktora.

Gdy tylko wylądowali Ostatni Władca Czasu bez namysł wyskoczył na zewnątrz. Stark przez otwarte drzwi zobaczył Nicka Fury, który wyglądał na niemal zaskoczonego. Zerwał się z fotela z ręką na kaburze broni.
- Witam! - zawołał beztrosko kosmita. - Jestem Doktor. Pewnie słyszałeś o mnie? Pomogłem wam z inwazją tydzień temu... no tydzień to względy odstęp czasu. Zwłaszcza dla kogoś takiego jak ja! A jak już jesteśmy przy czasie. Wszysycy myślą że płynie w tylko jedna stronę, jak rzeka. Tymczasem przypomina on zwariowaną kule wody gdzie wszystko się przelewa, miesza i w kółko porusza. Czasami nawet ja ma problemy, by to wszystko ogarnąć! Choć z drugiej strony moje podróże są ciekawsze. Romana miał całkiem niezłe pojęcie, ale niestety nie mogę jej już o to zapytać.
Miałem też psa, znaczy cybernetycznego psa. Sprytne stworzenie! Czasem miałem wrażenie że jest mądrzejszy ode mnie. Chyba dzięki niemu tak lubię psowate. Koty, natomiast wiem że nie lubię i wiem dlaczego. W Nowym Nowym Nowym Nowym były takie kocie siostry zakonne prowadzace szpital. Jak mówię kocie, to mam na myśli po całości, z wąsami, futrem i pazurami!
O czym to ja mówiłem? Czas, właśnie. Przez te moje podróże nawet nie wiem ile mam lat. Coś chyba tysiąc sto, tysiąc dwieście. Nie wiem nie pamiętam. Lub kłamię. Jak mówiła River: pierwsza zasada, Doktor kłamie. Robię to notorycznie, ale zawsze to wychodzi na dobre! A chciałeś wiedzieć coś dokładniej? Problem polega na tym że czasem przecinam własna linię czasu, choć nie powinienem i część przeszłości się anuluje i powstaje nowa ścieżka czasu. To się zakręcony rzeczy dzieją!

Doktor kontynuował swój wywód z którego nie wiele szło zrozumieć. Tymczasem zwykle stoicki Nick gapił się na niego, a jego jedyne oko było okrągłe jak pięć złotych. W końcu zauważył Iron Mana wychodzącego z TARDIS.
- Skąd wiozłeś tego wariata? - Spytał w końcu gdy Doktor zaczął się śmiać opisując wygląd niejakich Stantarian, który ponoć wyglądali jak ziemniaki.
 
__________________
Gallifrey Falls No More!
Dragor jest offline  
Stary 20-03-2014, 18:13   #6
 
Brilchan's Avatar
 
Tony cieszyłby się z nowego bardziej stonowanego wystroju TARDIS miał jednak bardziej przyziemne problemy mianowicie własny smród. Według skanów jego organizm oczyszczał się z toksyn, (co było o tyle dziwne, że geniusz nie czuł się ostatnio jakoś szczególnie toksycznie, ludzkie ciało i jego niedoskonałości cóż poradzić?...)

Smrodu nie dało się usnąć wielokrotnymi kąpielami ani bezalkoholowymi perfumeriami, woda środki dezynfekujące, próbował nawet tego głupiego przesądu z sokiem pomidorowym! Nic nie skutkowało. Miedzy innymi, dlatego wolał na razie nie wychodzić do ludzi, zbroja pomagała, ale stawiała go przed innym dylematem: Udusić się czy też być nieprzyjemnym dla otoczenia w końcu zdecydował się na rozwiązanie połowiczne otworzył hełm żeby mieć trochę świeżego powietrza, ale starał się trzymać na pewną odległość od innych.

W czasie, gdy Stark rozważał ważkie kwestie własnego fetoru i jego wpływu na społeczeństwo Doktor dotrzymał słowa i robił z Furiego w bambuko. Na ten widok Iron Man nie wyrobił i po prostu zaczął śmiać się jak wariat, gdyby nie to, że oparł się o błękitną budkę z pewnością upadłby w pełnym rynsztunku na podłogę trzymając się za brzuch ze śmiechu.

Sam dziwił się, że tyle się śmieje

~Widać to jakaś reakcja emocjonalna na te koszmary i wyrzuty sumienia z ostatniego tygodnia~ - pomyślał.

Gdy już udało mu się pozbierać powiedział – No to jest ten kosmita z innego wymiaru, który w zeszłym tygodniu pomógł nam odeprzeć Inwazje na NY. Nie udawaj, że nie wiesz Clint i Natasza z pewnością przedstawili ci szczegółowy raport – Puścił do Szefa wywiadu oko, po czym odrobinę spoważniał i oznajmił z pewnością w głosie.:

- To Heros o kryptonimie Doktor, chciałby zrobić sobie tutaj urlop a po tym, co ostatnio zaprezentował sądzę, że może być bardzo pomocny przy obronie Ziemi. Chcę go nominować na Avangers, ale zanim odezwę się do Steva, który chyba ten pomysł poprze chciałem ci go przedstawić- Wyjaśnił.

-, Choć sam nie wiem czy nie powianiem go zaprowadzić, do SWORD? Bo jest kosmitą a oni się tym zajmują, ale że jest z innego wymiaru to nie wiem w końcu pod czyją jurysdykcje podpada, ale skoro ostatnio mieliście do mnie tyle pretensji to chciałem żeby wszystko było zgodnie z przepisami stąd ci go przedstawiam –
Przemilczał fakt, że przy okazji chciał zrobić świetny dowcip. Gratulował sobie w duchu, że pamiętał o włączeniu kamery, dzięki czemu będzie mógł odtwarzać tą piękną scenkę aż do znudzenia.


-, Co do zachowania jest nieco ekscentryczny, ale to nic w porównaniu z tym, jaki był w zeszłym tygodniu! Osobiście winiłbym tu skład naszej atmosfery, bo widzisz ojczysty świat Doktora miał 72% Azotu w atmosferze i tylko 21% tlenu, więc nasz szanowny gość doświadcza euforii związanej z nadtlenowością, która jest z pewnością zwiększona przez posiadanie dwóch serc. Jednak intelektualnie dorównuje Mnie. Pymowi i Reedowi do tego ma naprawdę genialny statek biotechnologiczny! Tak sobie myślałem może skorzystałbym z okazji i zrobił porządną mapę gwiezdną naszego wszechświata? Odkąd zaczęli nas odwiedzać goście od dawna nad tym myślałem, ale nie miałem czasu zbudować porządnego pojazdu międzygwiezdnego, bo zawsze było coś ważniejszego do zrobienia, ale teraz WSZECHŚWIAT JEST NASZĄ OSTRYGĄ! Co ty na to Doktorze? Nie sądzicie , że to fantastyczny pomysł?
 
__________________
A poza tym sądzę, że Reputację należy przywrócić!

Ostatnio edytowane przez Brilchan : 22-03-2014 o 16:07.
Brilchan jest offline  
Stary 24-03-2014, 15:00   #7
 
Dragor's Avatar
 
- Pojazd przy na naprawdę przydatny - przyznał Nick podchodząc do TARDIS. - Czego nie można powiedzieć o pilocie
- Hej! - zawołał Doktor i pstryknął palcami. Drzwi policyjnej budki zatrzasnęły się z hukiem. - Zapewniam że jak chcecie pomocy mojej TARDIS, to ja zawsze wchodzę w komplecie. Poza tym nie ma człowieka, który umiał by ją pilotować - to było oczywiście kłamstwo. Amadeusz Cho w końcu pilotował nią gdy uciekali ze statków Daleków. - Nie cierpię z powodu nadmiaru tlenu, po prostu mój umysł pracuje na innych obrotach nisz wasze.
- Oczywiście, my jesteśmy zdolni do logicznego toku rozumowania - mruknął sarkastycznie Fury. - Właście miałem coś dla ciebie Stark
W ręce Iron Mana trafiła teczka z raportem. Chodziło o kilku agentów, który wynieśli z różnych placówek cenną technologię obcych, po czym wrócili do pracy jak by nigdy nic. Późniejsze badania wykazały iż ktoś lub coś kontrolował ich umysły prze krótki czas. Między dokumentami była też kopia notatki jaką miała ze sobą jedna z ofiar. Były to dziwne kręgi połączone ze sobą tworząc dziwny wzór. Stark widział coś podobnego. Było to podobne do ozdób nad konsolą TARDIS.

- Jakieś spostrzeżenia? - Zapytał Fury.
Wszystkie skradzione rzeczy pochodziły ze statku Kang'a i musiały być częścią systemu pozwalającego na podróże w czasie.
 
__________________
Gallifrey Falls No More!
Dragor jest offline  
Stary 24-03-2014, 15:20   #8
 
Brilchan's Avatar
 
Tony skrzywił się - Pierwsze spostrzeżenie, że jesteś bardzo niegościnny. A statek ma bardzo silnie rozbudowaną intymną relacje z Doktorem, więc jest to paczka łączona, wykaż wyrozumiałość jak widać Agenci nie doceniają geniuszy i widzą w nas jedynie narzędzia - Rzekł zupełnie nie przejmując się własną hipokryzją. W końcu to jak ostatnio sponiewierał miłego kosmitę zdecydowanie można było uznać za chamstwo i brak gościnności.

Co do Tarczy to trzeba było przyznać, że Iron Man traktował ich równie instrumentalnie, co oni jego bilionowi po prostu było nie w smak, że ostatnimi czasy to agencja wywiadowcza zyskała nad nim przewagę.

Naukowiec chwilowo darował sobie przytyki - Tak, takie same symbole są na statku. To jakieś pismo Władców Czasu ? - Podszedł do Doktora żeby pokazać mu ryciny - Może Kangowi Zdobywca udało się twoim śladem i przejąć twoją technologie ? - Zasugerował, a sugestia ta bardzo mu się nie podobała, ale była prawdopodobna

- Widzisz Nick, znów wykonuje za ciebie najcięższą robotę a ty znów obrażasz i chcesz odbierać ludziom i kosmitom ich dobytek chyba na święta dam ci kupon na jakieś wysyłkowy kurs dobrych manier - Heros nadal nie mógł pogodzić się z tym, że SHIELD ma pakiet większościowy w jego firmie i zmusiła zarząd do ponownego zajęcia się produkcją broni
 

Ostatnio edytowane przez Brilchan : 24-03-2014 o 15:30.
Brilchan jest offline  
Stary 24-03-2014, 16:38   #9
 
Dragor's Avatar
 
Doktor spojrzał na rysunek i zbladł. Stark zobaczył w oczach kosmity czegoś czego jeszcze nie widział. Był to strach graniczący z paniką.
- Tak - powiedział w końcu Doktor. - To pismo i język Gallifrey. Poza mną nie ma nikogo w tym świecie, kto mógłby nim pisać... W moim świecie tylko ja go znam.
- A reszta twojego gatunku? - Spytał Fury.
- Jestem Ostatnim Władcą Czasu, moja planeta została zniszczona, nie zachowały się żadne informacje o języku. Wszystko co istnieje jest tutaj - Doktor postukał się w skronie.
- W takim razie co tam pisze? - Fury wydawał się powątpiewać w słowa kosmity.
- To moje imię - Doktor uśmiechnął się nerwowo. - Nie Doktor, to prawdziwe. Widzisz, panie Fury w zwyczaju mojego ludu jest ukrywanie własnych imion i przyjmowanie kryptonimów, pod którymi jesteśmy znani innym. Wyjawienie prawdziwego imienia wiąże się z bezgranicznym zaufaniem dla drugiej osoby. Moje imię znały tylko trzy osoby.
- Czy któraś z tych osób umiała wpływać na umysły innych?
- Tak, ale on nie żyje. Zginał na moich oczach. Czy jest możliwość z porozmawiania z tymi którzy byli pod wpływem hipnozy?
- Nie powiedziałem iż cokolwiek takiego miało miejsce - powiedział dyrektor SHELD patrząc podejrzliwie na kosmitę.
- To raczej oczywiste, skoro zapytałeś o to. Więc?
Fury przez chwilę wahał się, ale wezwał agenta, który miał zaprowadzić ich do poszkodowanych.
- Tony zanim tam wejdziemy pewnie masz pytania. Teraz jest czas by je zadać. - powiedział Doktor gdy szli korytarzem za swoim przewodnikiem.
 
__________________
Gallifrey Falls No More!
Dragor jest offline  
Stary 24-03-2014, 18:16   #10
 
Brilchan's Avatar
 
- Dwa: "Kogo się tak bardzo przestraszyłeś ?" "Jak ci mogę pomóc?" Widziałem po twojej minie że wiesz więcej, nie dziwię się że nie chcesz nic mówić przy Furym bo zachowuje się jak patafian za co zresztą przepraszam. Ogólnie coś złego się ostatnio dzieje z Agencją ale chciałem być wobec nich uczciwy przepraszam za niego... - Tonyemu było wyraźnie wstyd za znajomych.

- Skoro, takie potwory jak Daleki nie zrobiły na tobie wielkiego wrażenia to domyślam, się że czeka nas dużo większe wyzwanie ?
 

Ostatnio edytowane przez Brilchan : 24-03-2014 o 22:18.
Brilchan jest offline  
 



Zasady Pisania Postów
Nie Możesz wysyłać nowe wątki
Nie Możesz wysyłać odpowiedzi
Nie Możesz wysyłać załączniki
Nie Możesz edytować swoje posty

vB code jest Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Trackbacks jest Wył.
PingbacksWł.
Refbacks are Wył.


Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 17:19.



Powered by: vBulletin Version 3.6.5
Copyright ©2000 - 2022, Jelsoft Enterprises Ltd.
Search Engine Optimization by vBSEO 3.1.0
Pozycjonowanie stron | polecanki
Free online flash Mario Bros -Mario games site

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131 132 133 134 135 136 137 138 139 140 141 142 143 144 145 146 147 148 149 150 151 152 153 154 155 156 157 158 159 160 161 162 163 164 165 166 167 168 169 170 171 172