Spis Stron RPG Regulamin Wieści POMOC Kalendarz
Wróć   lastinn > RPG - play by forum > Sesje RPG - Inne > Archiwum sesji z działu Inne
Zarejestruj się Użytkownicy

Archiwum sesji z działu Inne Wszystkie zakończone bądź zamknięte sesje w systemach innych (wraz z komentarzami)


 
 
Narzędzia wątku Wygląd
Stary 30-11-2018, 12:14   #1
 
Czudak's Avatar
 
Reputacja: 1322 Czudak ma z czego być dumnyCzudak ma z czego być dumnyCzudak ma z czego być dumnyCzudak ma z czego być dumnyCzudak ma z czego być dumnyCzudak ma z czego być dumnyCzudak ma z czego być dumnyCzudak ma z czego być dumnyCzudak ma z czego być dumnyCzudak ma z czego być dumnyCzudak ma z czego być dumny
[Storytelling] Niecodzienne Informacje


- ?@#!L*&y)(Bv)FjRRt {Uwaga! 1477105 nowych alarmów!}
Wir informacji z piątego wymiaru rozbłysł wewnątrz stacji dowodzenia, zbudzając istotę nadzorczą z głębokiego snu. Ziewając przenośnie, ta przetarła oczy, po czym wygramoliła się spod kołdry złożonej z 17 terabajtów danych.
- Bf^7~8-=\'%Ad;1#& {Co znowu? Budzik jest ustawiony na 3153600000 zirek...} - drapiąc się po zadku, głowie i nodze jednocześnie, byt począł przeglądać nowe ostrzeżenia. - *#&HnvJO:"-F6 {Zobaczmy co tam w jedynej zamieszkałej planecie w okolicy... hipokryzja. Lenistwo. Marnotrawstwo. Wszystko en masse. Czyli to co zwykle.} U6Ö«25=\~║ {Stękające Homo sapiens, znikające gatunki zwierząt, zanieczyszczenia biosfery... dobra, daj ten główny powód, dla którego mnie zbudzono.}
Przyjmując z grubsza kształt kuli, wir rozbłysł feerią barw, która szybko uformowała się w mały przenośny cyrk, a gdzie tygrys szablasty przeskakuje z jednego stołka na drugi.
- 1Gl[}ŢČ7^% {Pierwszy kontakt z czwartą gęstością możliwy w przeciągu następnych 7 jertów!}
Przez dłuższą chwilę panowało milczenie, gdyż istota nadzorcza w międzyczasie przysnęła. Dopiero później, po powtórzeniu po raz dziesiąty i to głośno, przyjrzała się temu bliżej.
- "PnvF&&(ˇIu64╝32FU {Chcą przyzwać jakąś istotę z animowanych bajek za pomocą Wielkiego Zderzacza Hadronów???} - donośny rechot, w kombinacji z turlaniem się po ustalonej dzięki wektorom podłodze, był jedyną sensowną odpowiedzią. Chichot trwał i trwał, i przestał trwać tylko po minucie albo dwóch.
- <,ji[-(%F {Ech. Jedna pomyłka z partyturą helisową w innym sektorze i zaraz odsunięto mnie od interesujących projektów, co? To nie była moja wina!}
- V*D3'8 {Co zamierzasz zrobić?} - z wybitnie neutralnym głosem zapytał wir.
- Do0-B§-7Ąĺ {Jak to co? Zamierzam udać się na urlop.}




Dzwonek.
- Elo, przesyłka! Już opłacona! I... ufff... ciężka!

Dwa mocne kopnięcia wskazują na to, że być może rzeczywiście korespondencja swoje waży. Po uchyleniu podwoi, koleś w dresie i o łysej głowie wtargnął do środka, z głuchym łomotem kładąc pokaźny karton na pobliskim stole.

- Dzięki, mordeczko. Jeszcze trochę i bym to wypuścił z rąk. Sądząc po masie, to ktoś ci przesłał wielkiego kamola, hehe.
Sięgając w głąb przepastnych kieszeni, kurier wydobył rejestr i długopis, wytatuowanymi dłońmi przytrzymując je dla wygody odbiorcy.

- Sygnaturka tu i tu, i ja spadam. Swoją drogą, może jakiś napiweczek, za to że przyniosłem ci to pod same wrota? Nie bądź żyła, rzuć piątaka, co?
 

Ostatnio edytowane przez Czudak : 17-02-2019 o 17:33.
Czudak jest offline  
Stary 04-12-2018, 16:38   #2
Adi
 
Adi's Avatar
 
Reputacja: 4738 Adi ma wspaniałą reputacjęAdi ma wspaniałą reputacjęAdi ma wspaniałą reputacjęAdi ma wspaniałą reputacjęAdi ma wspaniałą reputacjęAdi ma wspaniałą reputacjęAdi ma wspaniałą reputacjęAdi ma wspaniałą reputacjęAdi ma wspaniałą reputacjęAdi ma wspaniałą reputacjęAdi ma wspaniałą reputację
Usłyszała dzwonek do drzwi i szła w ich kierunku, gdy kurier zaczął w nie kopać.
-Już idę - zakomunikowała mu, że nadchodzi. Otworzyła je u tam stał facet z dresowymi spodniami. I tak sobie wszedł do jej domu.
Proszę - pomyślała zamykając za słaba drzwi. Chłopak położył wielki karton na stole. Widać było, że musiał być niezwykle ciężki.
A to nie jest jakaś pomyłka? Ja niczego nie zamawiałam - zerknęła na chłopaka spojrzeniem pytającym. Przez chwilę się zastanawiała od kogo mogła dostać taki karton, ale ona nie ma przyjaciół, przynajmniej w najbliższym czasie.
Złożyła podpis na karcie, że potwierdza odbiór przesyłki i faceta odprowadziła do drzwi.
-Coś powinnam mieć - oznajmiła grzebiąc w portfelu.
-Proszę bardzo - rzekła z uśmiechem na twarzy. Zamknęła drzwi i podeszła do stolika, gdzie leżał karton. Poszła do kuchni po nóż by sprawdzić zawartość przesyłki.
Zobaczmy co kryje się w środku - pomyślała, gdy podeszła do paczki.
 
__________________
Mets ta main, dessents la au dessous de mon coeur.
Pour aimer le temps qui passe
C'est comme ça que je vois ma vie

gg 53887240
Adi jest offline  
Stary 04-12-2018, 21:30   #3
 
Czudak's Avatar
 
Reputacja: 1322 Czudak ma z czego być dumnyCzudak ma z czego być dumnyCzudak ma z czego być dumnyCzudak ma z czego być dumnyCzudak ma z czego być dumnyCzudak ma z czego być dumnyCzudak ma z czego być dumnyCzudak ma z czego być dumnyCzudak ma z czego być dumnyCzudak ma z czego być dumnyCzudak ma z czego być dumny
- Praca za godny sos, a po pracy od razu blancik za napiwki. I to jest życie, nie to co u nas, mówię ci - skwitował kurier, przyjmując deszcz monet i pokazując w rozszerzonej w zadowoleniu gębie brak dwóch przednich zębów. Pytanie o zły adres albo źle ulokowaną przesyłkę po prostu zignorował, bo i tak ma już parafkę, więc ewentualnymi problemami będzie się przejmował jutro. Albo w ogóle. Życząc zdrowia, wdzięcznym krokiem opuścił miejscówkę, w myślach już zwijając swój ulubiony specyfik przeznaczony do palenia w bletkę.

Co do zawartości kartonu, który odbiorczyni na bank rozpakowała, chociażby tylko po to, aby pchnąć sesję naprzód, to koleś się nie mylił - to jest kamień. Ale nie byle jaki, tylko masywny szafir o wadze co najmniej kilku kilogramów! Wypolerowany i przycięty obiekt leży w otoczce z folii bąbelkowej i jest wart fortunę, ale to nie koniec niespodzianek, bowiem po chwili klejnot zaczął świecić na niebiesko w efekcie lekko stroboskopowym. Mało tego, w ślad po świeceniu zaczęły się formować zbitki liter, trochę powyżej jego górnej krawędzi, które w mig stworzyły wiadomość. Taką holograficzną.

"Zaczniemy od czegoś łatwego. Co znika zaraz jak tylko to nazwiesz?" Rzeczywiście, brzmi nieskomplikowanie.
 
Czudak jest offline  
Stary 08-12-2018, 16:15   #4
Adi
 
Adi's Avatar
 
Reputacja: 4738 Adi ma wspaniałą reputacjęAdi ma wspaniałą reputacjęAdi ma wspaniałą reputacjęAdi ma wspaniałą reputacjęAdi ma wspaniałą reputacjęAdi ma wspaniałą reputacjęAdi ma wspaniałą reputacjęAdi ma wspaniałą reputacjęAdi ma wspaniałą reputacjęAdi ma wspaniałą reputacjęAdi ma wspaniałą reputację
Zawartość paczki trochę zbiła z tropu dziewczynę, nie tego się spodziewała.
Facet rzeczywiście nie kłamał - pomyślała. Zaczęła rozrywać folię bąbelkową, która pod jej palcami strzelała ze swych wypełnionych powietrzem szczelinek. Zastanawiało ją jedno, ile to mogło być warte. Mogłaby być ustawiona do końca najbliższego miesiąca. Zamknęła na chwilę karton by poszukać jakiegoś nadawcy na wierzchu owego kartonu. Coś tu jej nie grało. Przecież mało kto wiedział, że tu mieszka jakaś osoba. Kurier wydawał się trochę zbyt zadowolony na jakiego wyglądał. Może chciał się tego po prostu pozbyć? Tylko czemu akurat zapukał do jej drzwi? Przecież jest tyle miejsc na świecie, ale musiał zajrzeć tu.
Nagle z szafiru ułożyła się zagadka.
Coś tu nie pasowało dziewczynie. Skąd te napisy się pojawiły? Tam nagle. Zdziwienie na jej twarzy nie miało końca. Ale uznała to po prostu jak udział w grze, gdzie musi odpowiedzieć aby ruszyć dalej.
Uwielbiam zagadki - pomyślała I powtórzyła sobie w myślach treść kilka razy. Odwróciła się tyłem do kamienia i holograficzej zagadki by się zastanowić. Usiadła na stole, na którym był postawiony przez kuriera karton. Myślała dobre dwadzieścia sekund nim odpowiedziała.
-Słowa. Odpowiedź to słowa - rzekła na tą treść zagadki.
 
__________________
Mets ta main, dessents la au dessous de mon coeur.
Pour aimer le temps qui passe
C'est comme ça que je vois ma vie

gg 53887240

Ostatnio edytowane przez Adi : 08-12-2018 o 16:17.
Adi jest offline  
Stary 09-12-2018, 12:17   #5
 
Czudak's Avatar
 
Reputacja: 1322 Czudak ma z czego być dumnyCzudak ma z czego być dumnyCzudak ma z czego być dumnyCzudak ma z czego być dumnyCzudak ma z czego być dumnyCzudak ma z czego być dumnyCzudak ma z czego być dumnyCzudak ma z czego być dumnyCzudak ma z czego być dumnyCzudak ma z czego być dumnyCzudak ma z czego być dumny
"Do końca najbliższego miesiąca" jest poważnym niedomówieniem. Chyba, że przez "do końca miesiąca" nasza pani rozumuje koniec swojego żywota. W każdym bądź razie, żadnych adresów nadawca nigdzie nie zostawił, więc można nazwać go tajemniczym.

- No chyba nie. To cisza znika gdy ją nazwiesz - zapytał jakiś głos, który dochodził jakby z głośnika, który lata świetności ma już za sobą, pełen statycznego szumu. Ale zanim ktoś zapyta, to ten głos odezwał się dziewczynie wewnątrz głowy, i na pewno nie pochodził z jakiegoś źródła z zewnątrz.

- Widzę, że mamy tutaj prawdziwy gejzer intelektu, więc może pomińmy sekcję z zagadkami, nawet mimo tego iż to oczywisty mocny punkt twojej persony - teraz do niecodziennego głosu dołączyło coś jeszcze bardziej nietuzinkowego.

Jakaś półprzeźroczysta postać, z grubsza wyglądająca na humanoida, a z szeregiem losowych ciągów znaków i glifów nie z tej rzeczywistości, przewijających się w górę, w dół, i na boki jej formy, właśnie wyłoniła się z klejnotu.

- Nie ruszaj się, OK? Minęło mnóstwo czasu od mojej ostatniej konwersji 3D, a nie chcę czegoś z ciebie źle zapisać - wraz z tymi słowami, z widma wystrzelił rząd macek, które błyskawicznie wtopiły się w naszą protagonistkę.

Powiedzieć, że to co stało się zaraz potem, że boli, to jak powiedzieć, że skok z wysokości 10 kilometrów można przeżyć bez spadochronu i specjalnego kombinezonu. Inaczej mówiąc: kłamać. Przytłaczające kolaże barw, emocji, obrazów, doświadczeń, plus rozdzierania umysłu i ciała na poziomie kwarków wyłączyły ją z gry na nie wiadomo jak długi czas, podczas którego świat rzeczywisty przestał istnieć. Jako że nie jest to sesja w kategorii "Horror", oszczędzimy sobie szczegółowego opisu i przyjmiemy, że to dostarczyło cierpienia jakiego nie doświadczyła przez całość swojej dotychczasowej egzystencji. Dopiero po 60 sekundach (albo całej wieczność; jej wybór) zmysły pozwoliły jej percypować otoczenie.

A jej teraźniejsza sytuacja jest co najmniej porażająca. Mianowicie, to ona teraz jest takim półprzeźroczystym "duszkiem" bez nóg jak u dżina, unoszącym się w powietrzu, a słabo przypominającym jej poprzednią siebie... "eksterioryzacja", czy jak to tam zwą wyznawcy New Age to pierwsze co może przyjść na myśl.

Zero poczucia cielesności, a to może być powiązane z faktem, że tam gdzie ona poprzednio się fizycznie znajdowała, stał Adonis do kwadratu, czyli absolutnie najprzystojniejszy mężczyzna w Układzie Słonecznym, a pewnie i przyległych. Wszystko w nim krzyczało "perfekcja" (przynajmniej na zewnątrz), a właśnie teraz ten jegomość był zajęty dopasowywaniem spinek do mankietów garnituru.

- Jak myślisz? Nie jest to zbyt oficjalnie? Lepiej czułbym się w zbroi albo szatach kapłańskich, ale jeśli to jest najlepszy strój dla mężczyzny w tych czasach, to chyba jakoś to przeboleję - filuterny głos jak miód, skierowany w stronę widma-dziewczyny był odrobinę niepewny tego ubioru. - Zachowujesz się jakbyś po raz pierwszy doświadczyła kompresji swojej psyche. Pożyczyłem sobie twoje dane fizyczne i przerobiłem na podstawie tego co zobaczyłem w twoim umyśle, to prawda, ale mogłabyś chociaż kiwnąć głową, czy mruknąć?
 
Czudak jest offline  
Stary 11-12-2018, 12:28   #6
Adi
 
Adi's Avatar
 
Reputacja: 4738 Adi ma wspaniałą reputacjęAdi ma wspaniałą reputacjęAdi ma wspaniałą reputacjęAdi ma wspaniałą reputacjęAdi ma wspaniałą reputacjęAdi ma wspaniałą reputacjęAdi ma wspaniałą reputacjęAdi ma wspaniałą reputacjęAdi ma wspaniałą reputacjęAdi ma wspaniałą reputacjęAdi ma wspaniałą reputację
No co ty nie powiesz, że jest niedomówieniem skoro w najbliższych planach akurat nie miała zamiaru rozstać się ze swoim żywotem. Nadawca nie zostawił żadnego “liściku” pod paczką.
Nagle jakiś głos jej odpowiedział, ale ona doskonale wiedziała, że to był głos w pustej głowie dziewczyny.
-No co nawet nie wiesz jakiego mam koloru włosy, więc jakiej odpowiedzi się spodziewałeś - strzeliła focha dziewczyna obracając się tyłem do szafiru. Usłyszała zza siebie jakiś dźwięk, a potem ujrzała wyłaniającą się z kamienia postać, która dosyć wolno się materializowała. Dziewczyna patrzyła jak to coś stawało się ciągiem cyferek i kodów. Dziewczyna przechyliła głowę w lewo jakby się zastanawiał o co chodzi i czy ten kod będzie do niej dalej mówił. nie myliła się coś powiedział, ale była bardziej skupiona na mackach, które wyszły ze stworzenia i została porwana w inny wymiar.
Poczuła ogromny ból, którego Mistrz Gry najwyraźniej nie chciał opisać, więc zacznijmy od tego, że nie czuła już nóg, a raczej na samym końcu nie czuła już nóg. Najpierw rozbolała ją głowa, jakby tysiące neuronów krzyczało “Nieeeeeeee”, zaraz potem jej dłonie również straciły skórę, a później kości, znaczy się chyba, bo tego to nawet sama nie wie. Natomiast chwilę później stała się takim samym duszkiem jak jej ówczesny rozmówca. Unosiła się jakieś dziesięć centymetrów nad ziemią i ujrzała najprzystojniejszego faceta na ziemi, lub w tej chwili poza nią. Dopasowywał spinki do mankietów w garniturze.
Ależ ciacho - pomyślała oglądając go od pasa w stronę tyłu głowy. Odezwał się do dziewczyny.
-Wyglądasz doskonale - powiedziała w odpowiedzi na pytanie “perfekcyjnego” mężczyzny.
 
__________________
Mets ta main, dessents la au dessous de mon coeur.
Pour aimer le temps qui passe
C'est comme ça que je vois ma vie

gg 53887240
Adi jest offline  
Stary 11-12-2018, 22:13   #7
 
Czudak's Avatar
 
Reputacja: 1322 Czudak ma z czego być dumnyCzudak ma z czego być dumnyCzudak ma z czego być dumnyCzudak ma z czego być dumnyCzudak ma z czego być dumnyCzudak ma z czego być dumnyCzudak ma z czego być dumnyCzudak ma z czego być dumnyCzudak ma z czego być dumnyCzudak ma z czego być dumnyCzudak ma z czego być dumny
- O, dziękuję bardzo. Ale tak naprawdę, to było pytanie retoryczne, gdyż jestem ucieleśnieniem twojego ideału, więc byłoby trochę dziwne gdybym był mniej niż doskonały... no chyba że skrycie jesteś "futrzakiem" - odwracając się od niej, w jakiś sposób zmaterializował lustro w dłoni, po czym przeglądał się w nim przez następne 283 sekundy. - Wiesz co? Już cię lubię. Nie wrzeszczysz: "Oddaj mi moją matrycę mięsa!", nie mówisz za dużo, i nawet wiesz kiedy walnąć komplement. Swoją drogą, możesz robić ze mnie obiekt swojej adoracji kiedy tylko chcesz. A teraz, musimy przygotować się na wizytę sił porządkowych.

Jak za machnięciem czarodziejskiej różdżki, tudzież psionicznego dordże, ktoś załomotał w drzwi właśnie w tym momencie.

- Policja! Otwierać, albo otworzymy sobie sami! - determinacja stróża prawa jest namacalnie słyszalna, chociaż jakieś pomruki innego policjanta, że przyszli tylko zadać parę pytań, a nie bawić się w gliniarzy, trochę psują efekt.

- Hmm, mogłem zapłacić czymś innym niż elektrumowymi guldenami z siódmego wieku za te usługi kurierskie... no nic, jakoś to załatwię, bo ciebie i tak nie będą słyszeć. Chyba że masz jakieś inne sugestie? - nasza niecodzienna postać zapytała grzecznie, licząc na wsparcie.
 

Ostatnio edytowane przez Czudak : 14-12-2018 o 17:19.
Czudak jest offline  
Stary 14-12-2018, 14:19   #8
Adi
 
Adi's Avatar
 
Reputacja: 4738 Adi ma wspaniałą reputacjęAdi ma wspaniałą reputacjęAdi ma wspaniałą reputacjęAdi ma wspaniałą reputacjęAdi ma wspaniałą reputacjęAdi ma wspaniałą reputacjęAdi ma wspaniałą reputacjęAdi ma wspaniałą reputacjęAdi ma wspaniałą reputacjęAdi ma wspaniałą reputacjęAdi ma wspaniałą reputację
-ZOMO? - zapytała dziewczyna, to była jej pierwsza myśli, która jej przyszła do głowy. Super ledwo się poznali, a typek będzie musiał spędzić w więzieniu trochę czasu za jakieśtam zabójstwo. Chwilę po słowach wypowiedzianych przez faceta faktycznie zapukała do drzwi policja.
Robi się nieciekawie - pomyślała dziewczyna stojąc obok chłopaka w garniturze.
-Może tak otworzysz panom co? - zadała pytanie.
-Zaraz. Usługi kurierskie? Czyli to ty podesłałeś mi tą paczkę - rzekła dziewczyna spoglądając na mężczyznę. Napięcie rosło jak podczas koncertu Metallici czy innego zespołu muzycznego, no może poza Dua Lipą. Nienawidziła tej piosenkarki. Od tych emocji aż sama zaczęła się pocić na twarzy, ale zaraz, zaraz na ma plan. Plan B, ale ma. Rozejrzała się wokół siebie czy nie ma przypadkiem żadnych okien to mogliby wyskoczyć przez okno prosto na glebę i potem zbierać resztki swojego rozumu i kości z podłoża. Jedyną opcją wyjścia z tego astralnego mieszkania były drzwi, w które waliło ZOMO. Są też okna, ale o tym już wspomnieliśmy. Jak powiedział facet jej nie usłyszą, ale czy zobaczą?
-Chwila, skoro mnie nie usłyszą, to mogą mnie zobaczyć? - zadała kolejne pytanie, nie chodzi o to, że zadaje za dużo pytań, ale na potrzeby sesji, trzeba było coś napisać. Ona naprawdę mało pytań zadaje.
 
__________________
Mets ta main, dessents la au dessous de mon coeur.
Pour aimer le temps qui passe
C'est comme ça que je vois ma vie

gg 53887240
Adi jest offline  
Stary 15-12-2018, 10:39   #9
 
Czudak's Avatar
 
Reputacja: 1322 Czudak ma z czego być dumnyCzudak ma z czego być dumnyCzudak ma z czego być dumnyCzudak ma z czego być dumnyCzudak ma z czego być dumnyCzudak ma z czego być dumnyCzudak ma z czego być dumnyCzudak ma z czego być dumnyCzudak ma z czego być dumnyCzudak ma z czego być dumnyCzudak ma z czego być dumny
- Nie, nie ZOMO - stwierdził pełen wiary w swoje umiejętności nieludzkiej prekognicji. - Nie ponaglaj mnie, przyjaciółko. Zaraz otworzę, ale nie w tym stroju. Jeden momencik...

Na oczach dziewczyny obrabowanej z MBR, Apollo zmienił formę jednym pstryknięciem palców. Na taką, która odpowiada kształtom i aparycji poprzedniej właścicielki. Hmm, chyba trochę ulepszoną, bowiem tutaj tyłek jest o wiele bardziej zgrabniejszy. I nogi. I widać, iż wszystko pozostałe jest lepsze w jakiś sposób.

Aha, ciuchy też są, żeby nie było. Ta sesja mieści się na razie w kategorii ESRB T.

Otwierając drzwi, nowa-stara panienka ujawniła gości w mundurach. Ten po prawej wygląda jak typowy wujek Andrzej, któremu brakuje 15 lat do emerytury; wielki bęben, wąs i czerwony kinol od walenia podejrzanej mety to obowiązkowe atrybuty. Mężczyzna, a raczej chłopaczek, po lewej ma metr pięćdziesiąt w kapeluszu i na szpilkach; chyba cudem prześlizgnął się przez wymagania fizyczne podczas rekrutacji, patrząc na grube okulary, w których szkła mają kształt denek od butelek.

- Dzień dobry, jeste... - zaczął młodszy.
- Mamy cynk, że ukrywa się tu jakiś gangster, co pieniądze drukuje, czy kuje, i państwo na straty naraża! Dawej go tu natychmiast! - ryknął większy łeboń, zagłuszając drugiego policjanta.
- Ale my nie może... - mniejszy nie dawał za wygraną.
- My wszystek możemy! To je moja przepustka z tego bagna! Łapiemy dziada, zabieramy mu lewe bilony jako materiał dowodowy, albo mu takie podrzucamy, on idzie siedzieć, a ja wreszcie mogę starać się o awans z dala od tej zasranej dziury! - wujek Andrzej pluje się, krzycząc. - Prawo działa jak jo chce! A ty, dziołuszka, wydej nam tę szuję, ale już!

"Dziołuszka" (ta z ciałem) stała niewzruszona podczas tego nastawionego na sukces wywodu. Plan grubego policjanta był całkiem precyzyjny, ale i tak by nie przeżył kontaktu z rzeczywistością, dlatego będzie uprzejma i wybije go mu z głowy. Lecz najpierw musi się odnieść do ważnego pytania swojej najnowszej towarzyszki.

- Hi, hi. Dzień dobry. Czy panowie widzą tutaj taką lewitującą postać o nieprzeniknionej minie? - wskazała dłońmi naszą główną protagonistkę w formie "astralnej" (ujmijmy to tak, dla łatwiejszego przekazu).

- Jo ni mom czasu na takie bzdury! - wrzasnął alkoholik, podczas gdy liliput wygiął brwi w zaskoczeniu; razem (nie)werbalnie potwierdzili, że nie mają sposobności percypowania prawdziwej właścicielki lokum w żaden sposób.

- To powinno rozwiać wszelkie wątpliwości. Dziękuję, panowie - rzekła łagodnie, po czym na niebiesko zaświeciły się jej oczy. - To nie są droidy, których szukacie.

Na te słowa, dziarskość i przebojowość wyparowały z postaci dwójki policjantów, którzy powtórzyli treść perswazji ze dwa razy, zanim skierowali się w stronę radiowozu. Młody wywalił się na kamieniu, ale jako że w okolicy nie ma droidów których szukają, to tylko sapnął boleśnie na ten rozwój wypadków.

- Chyba przekręciłam to zdanie? Tak to miało iść? - zapytała dziwaczna istota, która potrafi zmieniać kształty, przywoływać przedmioty, czy rzucać uroki na życzenie, opierając się plecami o zamknięte podwoje. - Nieważne. Chcesz coś zjeść? Ja od wieków nie miałam prawdziwej śruty w ustach. Zrobię tak, abyś i ty czuła co jem, a w międzyczasie powiesz mi jakie masz plany na najbliższe parę tygodni, OK?
 

Ostatnio edytowane przez Czudak : 15-12-2018 o 10:49.
Czudak jest offline  
Stary 19-12-2018, 14:52   #10
Adi
 
Adi's Avatar
 
Reputacja: 4738 Adi ma wspaniałą reputacjęAdi ma wspaniałą reputacjęAdi ma wspaniałą reputacjęAdi ma wspaniałą reputacjęAdi ma wspaniałą reputacjęAdi ma wspaniałą reputacjęAdi ma wspaniałą reputacjęAdi ma wspaniałą reputacjęAdi ma wspaniałą reputacjęAdi ma wspaniałą reputacjęAdi ma wspaniałą reputację
Nagle z męskiego ideału dla każdej dziewczyny chłopak zmienił się w jeszcze ładniejszą dziewczynę.
No i teraz to mogę rozmawiać kochana - pomyślała istota, która nadal znajdowała się w postaci astralnej. Dziewczyna, w sensie tamta dziewczyna, a nie nasza protagonistka, otworzyła drzwi, które z gracją były ciągnięte przez nową koleżankę astralnej dziewczyny. Przed jej oczami okazał się pocieszny grubas z wąsem, który niejedną…, a zresztą ten wierszyk akurat nie był na miejscu. Z drugiej strony zaś stał młodzianin, którego mogłaby nawet schrupać w całości gdyby nie był gejem z wyglądu. Dosłownie ułamek sekundy później nowa koleżanka wskazała dłonią Astralkę (zdrobnienie postaci astralnej dla potrzeby tejże sesji. Lub wymyśl piszącego).
-Ale mówiłaś przecież… - powiedziała Astralka, ale popatrzyła z powrotem na dwóch panów, którzy ewidentnie jej nie dostrzegli. Kamień spadł jej z serca, które i tak było z kamienia od tego wszystkiego.
-Zaraz tekst z Gwiezdnych Wojen. Myślisz, że się na to nabiorą? - zapytała głośno kobieta krzyżując ręce pod biustem, wpatrywała się w niebieskie oczy.
-No bez jaj, że to działa - powiedziała I chwilę później mundurowi wyszli jak za dotknięciem magicznej różdżki. Postać, która była teraz w ciele kobiety zamknęła za nimi drzwi i opierając się o nie zaczęła mówić.
Stała tak z niedowierzaniem i wpatrywała się w nią, ale odpowiedziała.
-Tak jestem trochę głodna - oznajmiła dziewczyna. Później padło pytanie o najbliższe parę tygodni.
-Jestem dziennikarką dla stołecznej telewizji i nie wiem dlaczego jestem tutaj skoro mi materiały uciekają, a właśnie mogę Ci zadać parę pytań? Skoro i tak raczej nigdzie się nie ruszymy stąd - rzekła dziewczyna siadając przy stole w tym dziwacznym wymiarze.
 
__________________
Mets ta main, dessents la au dessous de mon coeur.
Pour aimer le temps qui passe
C'est comme ça que je vois ma vie

gg 53887240
Adi jest offline  
 



Zasady Pisania Postów
Nie Możesz wysyłać nowe wątki
Nie Możesz wysyłać odpowiedzi
Nie Możesz wysyłać załączniki
Nie Możesz edytować swoje posty

vB code jest Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Trackbacks jest Wył.
PingbacksWł.
Refbacks are Wył.


Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 14:41.



Powered by: vBulletin Version 3.6.5
Copyright ©2000 - 2019, Jelsoft Enterprises Ltd.
Search Engine Optimization by vBSEO 3.1.0
Pozycjonowanie stron | polecanki
Free online flash Mario Bros -Mario games site

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131 132 133 134 135 136 137 138 139 140 141 142 143 144 145 146 147 148 149 150 151 152 153 154 155 156 157 158 159 160 161 162 163 164 165 166