Spis Stron RPG Regulamin Wieści POMOC Kalendarz
Wróć   lastinn > RPG - play by forum > Sesje RPG - Inne > Archiwum sesji z działu Inne
Zarejestruj się Użytkownicy

Archiwum sesji z działu Inne Wszystkie zakończone bądź zamknięte sesje w systemach innych (wraz z komentarzami)


 
 
Narzędzia wątku Wygląd
Stary 20-02-2019, 09:56   #21
Inne
 
Col Frost's Avatar
 
Reputacja: 29968 Col Frost ma wspaniałą reputacjęCol Frost ma wspaniałą reputacjęCol Frost ma wspaniałą reputacjęCol Frost ma wspaniałą reputacjęCol Frost ma wspaniałą reputacjęCol Frost ma wspaniałą reputacjęCol Frost ma wspaniałą reputacjęCol Frost ma wspaniałą reputacjęCol Frost ma wspaniałą reputacjęCol Frost ma wspaniałą reputacjęCol Frost ma wspaniałą reputację
- Nie jesteś za duży na zabawę samochodzikami? - Tommy spytał drwiąco.

Na szczęście na parkingu w warstwie śniegu były spore luki w miejscach, gdzie stały rzucane przez typa samochody. Chłopak wykorzystał ten fakt, odskoczył do tyłu i posłał w twarz zbira grad asfaltowych odłamków. Następnie zamierzał do niego doskoczyć, wykorzystać fakt, że koleś osłania własną twarz i załadować mu ze wszystkich sił w żołądek, a potem poprawić w odsłoniętą już wówczas brodę.
 
Col Frost jest offline  
Stary 20-02-2019, 12:26   #22
Adi
 
Adi's Avatar
 
Reputacja: 7760 Adi ma wspaniałą reputacjęAdi ma wspaniałą reputacjęAdi ma wspaniałą reputacjęAdi ma wspaniałą reputacjęAdi ma wspaniałą reputacjęAdi ma wspaniałą reputacjęAdi ma wspaniałą reputacjęAdi ma wspaniałą reputacjęAdi ma wspaniałą reputacjęAdi ma wspaniałą reputacjęAdi ma wspaniałą reputację
Na myśl o zabójczej broni dreszcz ją przeszedł po plecach i zatrzymała się w miejscu między jednym regałem, a drugim. Stała tak obserwując się w odbiciu lodówki po napojach jak znów staje się widoczna.

Oj, nie taki był plan - pomyślała dziewczyna obserwowała jak na jej dłoniach pojawiły się czarne rękawice motocyklowe skórzane, a z jednej z nich formowało się ostrze. Na drugiej ręce zaś było widoczne zgrubienie co mogło sygnalizować umocnienie nadgarstków przed ewentualnym zwichnięciem. Kombinezon zaczął się uaktywniać samoistnie, a Jessi nie miała nad tym kompletnie kontroli. W odbiciu w lodówce zauważyła, że na zgrubienia na przedramionach mogło oznaczać, że tam są ukryte wyrzutnie pocisków. Cały kostium był czarny co pasowało do ciemnych uliczek i zaułków czy pomieszczeń. Może nawet pod osłoną nocy się nada akcji dywersyjnych.

Wtem przerwał jej facet z nożem. Nawet nie miała czasu odpowiedzieć na zaczepkę zbira, jak ten ją zaatakował, ale Jessi zbiła jego nóż sprawnym ruchem ręki ku swemu wielkiemu zaskoczeniu. Automatycznie wyprowadziła cios, który okazał się być niecelny, ale z jakiegoś powodu kombinezon sam reagował na walkę, zanim jeszcze Campbell pomyślała o zrobieniu jakiegokolwiek ruchu. Spojrzała za drzwi czy ktoś mógł widzieć szarpaninę. Chyba było już za późno na krzyki w stylu “na pomoc”, sama się w to gówno wpakowała i sama musiała z tego wyjść. Ciekawe co jeszcze potrafił ten strój. Tego musiała się jak najszybciej dowiedzieć.

-Szybkość - powiedziała dziewczyna i miała nadzieję, że kombinezon zmieni tryb i będzie poruszać się szybciej niż oni zdążyliby wyprowadzić cios, a ona mogła się przenieść bliżej właściciela i go z tego wyciągnąć.
 
__________________
Mets ta main, dessents la au dessous de mon coeur.
Pour aimer le temps qui passe
C'est comme ça que je vois ma vie

gg 53887240
Adi jest offline  
Stary 20-02-2019, 13:54   #23
 
Mike's Avatar
 
Reputacja: 29038 Mike ma wspaniałą reputacjęMike ma wspaniałą reputacjęMike ma wspaniałą reputacjęMike ma wspaniałą reputacjęMike ma wspaniałą reputacjęMike ma wspaniałą reputacjęMike ma wspaniałą reputacjęMike ma wspaniałą reputacjęMike ma wspaniałą reputacjęMike ma wspaniałą reputacjęMike ma wspaniałą reputację
Pancerne zgrubienia na kombinezonie Jessi rozpłynęły się, podobnie jak ostrze i broń. Zawróciła w alejce i wbiegła w sąsiednią, tam akurat był ten z sekatorem, widziała jak odruchowo wznosi do ciosu wielkie nożyce. Nie dałaby rady się zatrzymać, nie na podłodze pokrytej wodą ze śniegu wnoszonego na butach. Padła na kolana i pochyliła się w tył prześlizgują się pod ostrzami sekatora. Sekundę później rozprute puszki z owocami z sykiem oddawały swojego ducha rozorane zabójczymi cięciem ogrodniczego narzędzia. Jessi wyhamowała przy ladzie, odbiła się od niej i pchnięciem barku odtrąciła stojącego na drodze trzeciego zbira. Złapała za ramiona starego greka i ruszyła do drzwi. A te otwierały się do wewnątrz, nie dała rady się zatrzymać, zwłaszcza z dodatkowym ciężarem sklepikarza.

Rozbryzgując połyskujące w świetle latarni odłamki szkła wypadli na zewnątrz i potoczyli się po chodniku. Jessi wiedziała, że nie jest ranna. Skąd? Stanęła na nogi i pomogła wstać Papadopulosowi. Miał rozciętą wargę, ale to i tak lepiej niż po planowanym amatorskim zabiegu ekstremalnego manicure. Ulicą przejechało parę samochodów. Kilkoro przechodniów patrzyło z drugiej strony ulicy co się stało.

Przez okno Jessika widziała jak czterej bandyci ruszają na zewnątrz. Zaraz wyjdą.
Tommy odskoczył i przyklekł, koleś ruszył na niego. Ale nie zdążył przejść dwóch kroków, gdy asfaltowe odłamki pomknęły w jego kierunku. Oberwał kilkunastoma kawałami, ale nie zwrócił na to uwagi tylko z rykiem skoczył na Tommyego. Chłopak zdołał przeturlać się w bok zanim pięść napastnika przebiła się przez drzwi samochodu. Nie zatrzymało go to ani na chwilę, wyrwał drzwi i z “bransoletką” odwrócił się do Tommyego. I w tym momencie jakiś obszarpany osobnik skoczył z boku powalając go na ziemię. Przetoczyli się kilka razy i w końcu nowo przybyły znalazł się na wierzchu. Uderzył raz i drugi, w odpowiedzi sam dostał sierpowym, na tyle silnym, że zrzucił go z siłacza.
Tommy po resztach ubrania i maski poznał Wujaszka. Doskoczył z boku biorąc zamach. I nie trafił, koleś w kominiarce zablokował jego cios przedramieniem i złapawszy za ramiona rzucił nim na drugą stronę parkingu. Chłopak odbił się od dachu samochodu i spadł po drugiej stronie obijając się boleśnie o bok innego pojazdu.

koleś - 2 rany, szok po ostrzale, ale wyszedł z niego. Fartowne rzuty Tommiego się skończyły
Tommy - szok ale wyszedł z niego
Franko - szok i wyszedł z niego
Fenrir__ dziś załatwia sprawy na mieście więc nie ma co czekać, bo i tak podjął by decyzje o ataku, w końcu jest bohaterem!

 
Mike jest offline  
Stary 20-02-2019, 17:13   #24
Inne
 
Col Frost's Avatar
 
Reputacja: 29968 Col Frost ma wspaniałą reputacjęCol Frost ma wspaniałą reputacjęCol Frost ma wspaniałą reputacjęCol Frost ma wspaniałą reputacjęCol Frost ma wspaniałą reputacjęCol Frost ma wspaniałą reputacjęCol Frost ma wspaniałą reputacjęCol Frost ma wspaniałą reputacjęCol Frost ma wspaniałą reputacjęCol Frost ma wspaniałą reputacjęCol Frost ma wspaniałą reputację
Tommy stęknął z bólu, gdy gramolił się na nogi. Za szybko, zbyt pochopnie, zganił sam siebie. Jeszcze przed chwilą myślał, że sam sobie poradzi. Teraz gdy pałeczkę przejął Franko, to jest Wujaszek, on musiał się skupić na asystowaniu. Taki mieli podział ról, gdy działali razem. Zresztą tak w tym konkretnym przypadku podpowiadał rozsądek.

Chłopak przykucnął i położył rękę na suchym gruncie pod samochodem, w który przydzwonił. Spróbował uwięzić drania w płynnym asfalcie lub jak najbardziej skrępować jego ruchy, czy choćby spowolnić i ułatwić w ten sposób zadanie przyjacielowi.
 
Col Frost jest offline  
Stary 21-02-2019, 09:22   #25
 
Fenrir__'s Avatar
 
Reputacja: 6995 Fenrir__ ma wspaniałą reputacjęFenrir__ ma wspaniałą reputacjęFenrir__ ma wspaniałą reputacjęFenrir__ ma wspaniałą reputacjęFenrir__ ma wspaniałą reputacjęFenrir__ ma wspaniałą reputacjęFenrir__ ma wspaniałą reputacjęFenrir__ ma wspaniałą reputacjęFenrir__ ma wspaniałą reputacjęFenrir__ ma wspaniałą reputacjęFenrir__ ma wspaniałą reputację
Franko spojrzał w bok i dostrzegł plastikowy kosz na śmieci przyczepiony do słupa szarpnął go z całych sił odrywając z mocowań i rzucił nim w przeciwnika. Wiedział, że to go nawet nie spowolni ale może odwróci uwagę, bo Franko skoczył zaraz za koszem niemal doganiając go w locie i wyprowadził cios prosto w odsłonięty splot słoneczny, a później z całych sił posłał kopnięcie w kolano. W planie wujaszka ten ostatni cios powinien wyeliminować przeciwnika.

Sztuczka na siłę podzielona w akcji z atakiem. A w następnej turze zwykły atak

 

Ostatnio edytowane przez Fenrir__ : 21-02-2019 o 09:32.
Fenrir__ jest offline  
Stary 21-02-2019, 10:13   #26
 
Pan Elf's Avatar
 
Reputacja: 23053 Pan Elf ma wspaniałą reputacjęPan Elf ma wspaniałą reputacjęPan Elf ma wspaniałą reputacjęPan Elf ma wspaniałą reputacjęPan Elf ma wspaniałą reputacjęPan Elf ma wspaniałą reputacjęPan Elf ma wspaniałą reputacjęPan Elf ma wspaniałą reputacjęPan Elf ma wspaniałą reputacjęPan Elf ma wspaniałą reputacjęPan Elf ma wspaniałą reputację
Nie chcąc wzbudzić żadnych podejrzeń, Brooke po wysłaniu do siebie wybranych plików wylogowała się z ze swojej skrzynki, pozamykała pootwierane pliki i upewniwszy się, że nie zostawiła po swoich działaniach śladu, wyłączyła laptopa i odstawiła na stolik.

Żałowała, że nie miała dostępu do wielu z tych plików, ale próby złamania hasła ojca wymagały dużo więcej czasu, którego niestety nie miała, więc musiała zadowolić się tym, co udało jej się znaleźć.
Czyżby Lazarus odnosił się do biblijnego Łazarza? Nazw ważnych projektów nie wybiera się ot tak losowo, więc musiało mieć to jakieś znaczenie.

Ciekawość narastała w nastolatce, więc w końcu wstała z kanapy i postanowiła czym prędzej udać się do swojego pokoju, gdzie zamierzała przejrzeć wysłane do siebie pliki i poszperać po Internecie w poszukiwaniu informacji o Łazarzu.

- Dzięki, tato, uratowałeś moją ocenę z angielskiego - powiedziała, przechodząc przez kuchnię, w której Joseph Caldwell kończył zmywać naczynia po jajecznicy. - Idę spać, jutro rano szkoła. Dobranoc!

Będąc w pokoju zamknęła za sobą drzwi i od razu przeszła do swojego laptopa leżącego na łóżku. Pierwszym, co zrobiła, było wyszukanie informacji o Łazarzu.
- Wskrzeszony przez Jezusa… - przeczytała na głos, a nieprzyjemny dreszcz przebiegł po jej ciele. Czy w IronsLabs pracowali nad wskrzeszaniem ludzi? Ci cholerni mordercy postanowili bawić się w boga, igrając z ludzkim życiem.

Potem Brooke zaczęła przeglądać wysłane do siebie pliki. Jakie badania i kiedy zostały na niej przeprowadzone? Co mówiły? Musiała się dowiedzieć.
 
Pan Elf jest offline  
Stary 21-02-2019, 11:25   #27
Adi
 
Adi's Avatar
 
Reputacja: 7760 Adi ma wspaniałą reputacjęAdi ma wspaniałą reputacjęAdi ma wspaniałą reputacjęAdi ma wspaniałą reputacjęAdi ma wspaniałą reputacjęAdi ma wspaniałą reputacjęAdi ma wspaniałą reputacjęAdi ma wspaniałą reputacjęAdi ma wspaniałą reputacjęAdi ma wspaniałą reputacjęAdi ma wspaniałą reputację
To chyba nie był najlepszy pomysł na szybkość w ciasnym pomieszczeniu - pomyślała dziewczyna i ruszyła przed siebie unikając sektora jak w filmach akcji z Jackiem Chanem odchylając się epicko do tyłu. Niewiele brakowało, a straciłaby głowę. Dotarła szybko do lady, gdzie znajdował się właściciel tego sklepu. Odbiła się od niej niczym piłka kauczukowa i uderzyła trzeciego typa barkiem odrzucając go na chwilę. Chwyciła greka za ramiona i pobiegli w stronę drzwi, ale zapomniała, że te otwierały się do wewnątrz i nie obliczyła swej prędkości do masy ciała i kierunku, w którym się poruszała, więc gładko przeszli przez szybę. Odłamki szkła raniły greka w usta. Nie mogła tego przewidzieć.

-Uciekaj! - rozkazała Papadopulosowi, a sama postanowiła po prostu uciec z miejsca zdarzenia i to w zastraszającym tempie.

-Przyspieszenie - powiedziała i miała nadzieję, że kombinezon zmieni tryb i będzie poruszać się szybciej niż oni i zdążyłaby uciec i schować się w bezpiecznym miejscu.
 
__________________
Mets ta main, dessents la au dessous de mon coeur.
Pour aimer le temps qui passe
C'est comme ça que je vois ma vie

gg 53887240
Adi jest offline  
Stary 21-02-2019, 16:13   #28
 
Mike's Avatar
 
Reputacja: 29038 Mike ma wspaniałą reputacjęMike ma wspaniałą reputacjęMike ma wspaniałą reputacjęMike ma wspaniałą reputacjęMike ma wspaniałą reputacjęMike ma wspaniałą reputacjęMike ma wspaniałą reputacjęMike ma wspaniałą reputacjęMike ma wspaniałą reputacjęMike ma wspaniałą reputacjęMike ma wspaniałą reputację
Zbir odbił kosz jedną ręką i runął na Franko. Ten ciosem w splot słoneczny… nie zrobił mu nic. W dodatku musiał przejść do defensywy. Czuł siłę blokowanych ciosów, gdyby któryś doszedł miałby problem. Zmylił zwodem przeciwnika i kopnął w kolano. I znowu nic. Jakby walił w kamienny słup. Już wiedział jak czują się inni walcząc z nim.
Kątem oka widział falujący przy ziemi śnieg i pojawiające się momentami kawałki asfaltu. Tommy starał się mu pomóc stara sztuczką. Ale facet nawet tego nie zauważał. Chwytające nogi kawałki asfaltu pękały momentalnie nawet go nie spowalniając.
Jedyne co ratowało sytuację, to to, że osobnik gorzej włączył. Najwyraźniej polegał na sile, mając słabe pojęcie o chociażby boksie.
Widząc, że to nie działa Tommy ponowił atak z dystansu. Tym razem jednak zamiast żwiru użył sporej bryły. Trafił w tył głowy, facet zatoczył się. Franko potężnym sierpowym trafił go w szczękę posyłając na ziemię. Tam poprawił kopniakiem usiłującemu wstać przeciwnikowi. Poszarpana kamieniami kominiarka rozdarła się całkowicie pokazując obitą twarz jakiegoś dzieciaka. Może z rok starszego niż Tommy.

W końcu KO. Po pięknym wyniku Tommiego i poprawce Franko.
Ortega skończywszy ewakuować autobus już biegnie do nich, ale nie woła po imieniu


Brooke przeglądała badania. Daty wskazywały na jakiś tydzień po zniknięciu matki. Badania były genetyczne, więc wystarczyły jej włosy, ślina, trochę naskórka czy kropla krwi. Ojciec mógł pobrać próbkę w zasadzie w dowolnym momencie. Po przyjrzeniu się zorientowała się, że były tu też badania porównawcze. I że wynik badanie wyklucza pokrewieństwo między nią i tą drugą próbką. Nic więcej nie potrafiła z tego wycisnąć. Musiał to obejrzeć ktoś z odpowiednią wiedzą.
Tylko gdzie kogoś takiego szukać? Na pewno nie w Ironslabs. Może uniwersytet?
- Dziękuję - wyjąkał sklepikarz do Jessiki. - Niepotrzebnie się narażasz, oni i tak wrócą. Po za tym na górze jest moja żona… Nie mogę jej zostawić.
Ucieczka nie była problemem, zbiry dopiero wyłaziły przez rozwalone drzwi. Ludzie, którzy przystanęli by zobaczyć co się dzieje, nagle stracili zainteresowanie. Każdy z nich zaczął odchodzić. Bali się, nikt ich za to nie mógł winić. Nie byli w stanie się przeciwstawić przestępcom. Tak tu było od zawsze i tak zawsze będzie. No bo kto mógł zrobić tu porządek…

Masz zawadę Bohaterski, nie możesz porzucić sklepikarza.
Bandyci wychodzą i widzą was, zaraz ruszą na Was. Sklepikarz jest za stary by zdołał im uciec, Jessi może poruszać się 4 razy szybciej niż oni, więc uciekła by bez problemu.

 
Mike jest offline  
Stary 21-02-2019, 16:52   #29
 
Fenrir__'s Avatar
 
Reputacja: 6995 Fenrir__ ma wspaniałą reputacjęFenrir__ ma wspaniałą reputacjęFenrir__ ma wspaniałą reputacjęFenrir__ ma wspaniałą reputacjęFenrir__ ma wspaniałą reputacjęFenrir__ ma wspaniałą reputacjęFenrir__ ma wspaniałą reputacjęFenrir__ ma wspaniałą reputacjęFenrir__ ma wspaniałą reputacjęFenrir__ ma wspaniałą reputacjęFenrir__ ma wspaniałą reputację
Franko strząsnął śnieg z ramion i poprawił swoją chustę. Ukląkł nad chłopakiem, ściągnął mu do końca kominiarkę i zaczął go przeszukiwać.

- Tommy nie znasz go przypadkiem? Swoją drogą zatop mu łapska i nogi głęboko w asfalcie bo mam wrażenie, że w każdej chwili może się łotr obudzić.

Franko czół się kiepsko. Bolały go dłonie ramiona, barki, plecy, głowa i nogi... Nie pamiętał kiedy sam sobie dał tak popalić. Na dodatek dzieciaki rzucające samochodami to problem, z którym nie chciał się mierzyć. Spojrzał na Tommiego to chłopak, który serce ma po właściwej stronie i wie, że musi być dwa razy bardziej odpowiedzialny niż jego "zwykli" rówieśnicy. Franko mimo wszystko i tak się niepokoił sam wiedział, aż za dobrze jak niewiele potrzeba by zmienić stronę po której się stoi i zamienić uczciwe życie na mordobicie...
 
Fenrir__ jest offline  
Stary 21-02-2019, 18:57   #30
Adi
 
Adi's Avatar
 
Reputacja: 7760 Adi ma wspaniałą reputacjęAdi ma wspaniałą reputacjęAdi ma wspaniałą reputacjęAdi ma wspaniałą reputacjęAdi ma wspaniałą reputacjęAdi ma wspaniałą reputacjęAdi ma wspaniałą reputacjęAdi ma wspaniałą reputacjęAdi ma wspaniałą reputacjęAdi ma wspaniałą reputacjęAdi ma wspaniałą reputację
Gdyby nie wspomniał o żonie to by sobie odpuściła ten temat i poszłaby dalej. Spojrzała na przechodniów, ale zachowanie ich było jakby faktycznie nic się nie stało. W okolicy musiało być jakieś bezpieczne miejsce, nie miałaby czasu by zaprowadzić Papadopulosa w bezpieczne miejsce i jednocześnie rozprawić się ze zbirami.

-Załatwimy to po mojemu. Złap mnie za rękę - powiedziała Jessi i wyciągnęła z torebki Glocka.

-Pancerz - podała komendę do kombinezonu.

-No to zaczynamy zabawę - powiedziała do siebie i sunęła po śniegu ślizgiem niczym baletmistrzyni by dostać się do środka i w miarę możliwości udać się na piętro budynku trzymając pistolet za plecami, a drugą ręką trzymając właściciela sklepu.
 
__________________
Mets ta main, dessents la au dessous de mon coeur.
Pour aimer le temps qui passe
C'est comme ça que je vois ma vie

gg 53887240
Adi jest offline  
 



Zasady Pisania Postów
Nie Możesz wysyłać nowe wątki
Nie Możesz wysyłać odpowiedzi
Nie Możesz wysyłać załączniki
Nie Możesz edytować swoje posty

vB code jest Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Trackbacks jest Wył.
PingbacksWł.
Refbacks are Wył.


Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 03:39.



Powered by: vBulletin Version 3.6.5
Copyright ©2000 - 2019, Jelsoft Enterprises Ltd.
Search Engine Optimization by vBSEO 3.1.0
Pozycjonowanie stron | polecanki
Free online flash Mario Bros -Mario games site

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131 132 133 134 135 136 137 138 139 140 141 142 143 144 145 146 147 148 149 150 151 152 153 154 155 156 157 158 159 160 161 162 163 164 165 166 167 168 169