Spis Stron RPG Regulamin Wieści POMOC Kalendarz
Wróć   lastinn > RPG - play by forum > Sesje RPG - Inne > Archiwum sesji z działu Inne
Zarejestruj się Użytkownicy

Archiwum sesji z działu Inne Wszystkie zakończone bądź zamknięte sesje w systemach innych (wraz z komentarzami)


 
 
Narzędzia wątku Wygląd
Stary 02-10-2006, 15:25   #1
 
DarkKiller's Avatar
 
[StarCraft] Droga do piekła

Lekko przyciemnione pomieszczenie - jedna z części starego transportowca. Dwa równolegle ułożone rzędy siedzeń przy dwóch ścianach, drzwi do pilota, zardzewiałe szafki. Z jednej strony Link i Harvey, na przeciwko nich Jack, Sagara, Mike - wszyscy mocno przypięci pasami. Przypominając proste słowa dowódcy "Lecicie do wielkiego, podkreślam 'wielkiego', gwiezdnego kompleksu, z którym straciliśmy kontakt trzy miesiące temu. Jest pięć drużyn, pięć wejść i pięć możliwości wykonania zadania. Powodzenia!". Nagle wszystkich 'obudził' głos pilota, który poinformował, że do celu pozostało około jednej godziny.
 
__________________
Piss off cake ;D
DarkKiller jest offline  
Stary 02-10-2006, 15:38   #2
 
Laser's Avatar
 
Mike siedział sobie wygodnie pochylony nad biblią w czarnej okładce. Była ona otwarta na Apokalipsie świętego Jana. Siedział bardzo cicho, dokładnie wczytując się w księgę i studiując ją wyraz po wyrazie. W pewnym momencie schował biblię za kurtkę, wyciągając kawałek szmatki i odwrócił się do jednego z chłopców. Zaczął czyścić swój karabin snajperski i rzekł:
Co jest chłopcy? Wyglądacie na spiętych, a może mi się tylko zdaje... Jack, Sagara? Macie papierosa, bo ja swoje zostawiłem na planecie. Chętnie bym się trochę "dotlenił".
Czekając na odpowiedz kontynuował czyszczenie karabinu.
 
Laser jest offline  
Stary 02-10-2006, 16:28   #3
 
Darken's Avatar
 
Link
-Gadanie jeszcze nikogo nie uspokoiło, Mike-Odezwał się czarnoskóry obywatel 14 kategori, odgarniając zeplecione dredy z twarzy. Jego szczery usmiech wskazywał że psztyczek był tylko żartem a nie zapowiedzią bójki, które, niestety, zdarzały się częsciej niż chciało by tego dowództwo.
Jego gogle nie zasłaniały białek jego oczu, z czym zresztą wiązał się mały żarcik powtarzany często przez Linka: Strzelajcie kiedy zobaczycie białka oczów wroga.
Niewiedzieć czemu, wkurzało to nieco Mike, którego zadaniem jest zabijac wroga, kiedy tych oczy jeszcze nie widać. Gołymi oczyma, a nie lunetą oczywiście.
-Nie słyszałeś że palenie podejrzanych fajek zabija?-Wskazał Jacka i Sagarę-Ci panowie są bardzo podejrzani na mój gust. Wgniótł się głębiej w fotel, spojrzał niby to podejrzliwie na siedzącą naprzeciwko trójkę
-Właściwie to Wy wszyscy trzej jesteście podejrzani, bo każdy wie że sterburta jest pechowym miejscem, a wy, pomimo że weszliście pierwsi, zajeliście je.
C c c-pokiwał głową-nieładnie.
 
__________________
Mroczna wydawnicza małpa przedstawia Gindie, czyli wydawnictwo fabularnych gier karcianych.
Uuuk.
Darken jest offline  
Stary 02-10-2006, 17:14   #4
 
Laser's Avatar
 
Mike uśmiechnął się do Linka szyderczo.
Podejrzane czy nie, fajki i tak w końcu zabiją. Ale ja wiem gdzie pójdę po śmierci, więc nie mam czego się bać. Za to ty Link...-Pokiwał głową-Powiedz mi, ile dziś grzechów popełniłeś? Hmmm... Jeden, dwa, dwadzieścia, sto? Mi możesz powiedzie, pamiętaj że jestem księdzem.
To prawda, że Mike Laguna był księdzem, lecz nigdy nie mówił, jak nim został i czemu jednocześnie jest snajperem. To jest jedna z tych mrocznych zagadek, do których ludzie wolą się nie dobierać.
Mike skończył czyścić karabin, i podniósł go wymierzając w Linka. Było widać że broń jest odbezpieczona. Atmosfera stała się napięta, bo nikt nie wiedział o co chodzi Mike'owi.
BOOM-krzyknął po czym kontynuował normalnym tonem-Ale masz racje. Nigdy nie ufaj nieznajomemu. Nigdy nie wiadomo czy lata spędzone na walce z Zergami, nie odbiły się na jego psychice
Postawił spluwę obok siebie i znów odwrócił się do kolegów obok.
Co z tymi fajkami? Macie czy nie?
 
Laser jest offline  
Stary 02-10-2006, 18:58   #5
 
Mortiis's Avatar
 
Jack

Taa.. palenie zabija.. powiedział przeciągając się po drzemce jaką sobie postanowił zafundować w czasie lotu.
Tylko jeden mały problem... trzeba dożyć wieku w którym fajki Cię zabiją Link, a w Twoim zawodzie to nie bardzo możliwe. Wyszczerzył zęby po czym wyjął paczkę fajek i rzucił Mikowi.
A tak przy okazji Mike, schowaj tą zabawkę, bo sobie jeszcze kuku zrobisz. Nienawidził jak ktoś się bawił bronią przed misją. Nienawidził tego szczerze, nie dlatego, że to stanowiło zagrożenie. Nienawidził bo sam tego nie mógł robić. Każdy mógł trzymać swoją broń na kolanach, wyczyścić, nasmarować, a on nie. Jego "zabawka" leżała w torbie. Byłą zbyt ciężka żeby trzymać ją przy sobie podczas lądowania. Ale i tak ją lubił. Bardziej niż każdą inną.
 
__________________
Give me your soul, give me your black wings
I'm the Devil, I love metal !!
I'm the Devil I can do what I want !!
Mortiis jest offline  
Stary 02-10-2006, 19:10   #6
 
Harv's Avatar
 
Za dużo gada.. Pomyślał o Linku Harvey patrząc w ścianę. Siedział sztywno zerkając nieśmiało na twarze kompanów. Trochę straszne wydało mu się to ich poczucie humoru. Jednak będzie musiał im zaufać, w końcu są w jednym oddziale. Nie palił, nie podobało mu się to zbytnio, zresztą szkodziło to na kondycję. Machnął ręką i powiedział spokojnie Chłopaki, nie stresujcie siebie nawzajem już na początku. Amunicji i tak nam nie dali jeszcze. Lekko się uśmiechnął, patrząc na Mike'a ale oczy nadal miał smutne. Życie jest cennym darem, proszę Cię, uważaj. Masz jakiś modlitewnik, Mike? Chyba potrzebuję się pomodlić.. A nie za bardzo pamiętam jak... Westchnął.
 
__________________
Nie chcę ukojenia, które mogłoby mi odebrać skruchę, nie pragnę uniesień, które wbiłyby mnie w pychę. Nie wszystko, co wzniosłe, jest święte, nie wszystko co słodkie - dobre, nie wszystko co upragnione - czyste, nie wszystko co drogie - miłe Bogu.
Harv jest offline  
Stary 02-10-2006, 20:07   #7
 
Laser's Avatar
 
Mike spojrzał na smutnego kolegę i rzekł spokojnym tonem.
Aby porozmawiać z bogiem nie potrzebujesz żadnych reguł ani modlitw wykutych na pamięć. Wyobraź sobie, że on jest obok ciebie i rozmawiaj z nim jak z kumplem. On zawsze cię wysłucha i nigdy nie obrazi. Jest jak matka, która dba o swe dziecię, albo ojciec który uczy cię żyć.
Wziął fajkę i zapalił złotą zapalniczką z napisem "Ja Wierze". Wciągnął dużą ilość dymu i formując ustami koło, wypuścił dymowe pierścienie.
Nie ma to jak odprężający papieros przed misją. To tak samo dobre jak spowiedź. Może chcecie się wyspowiadać, bo kto wie czy to nie wasza ostatnia misja.
Mike uśmiechnął się szyderczo i kontynuował palenie papierosa. On zawsze miał taki czarny humor. Nigdy nie bał się śmierci, można nawet powiedzieć, że był z nią za pan brat. Zawsze pakował się w niezłe tarapaty i cudem się z nich wyplątywał. Zupełnie jak cudotwórca.
 
Laser jest offline  
Stary 03-10-2006, 16:21   #8
 
Darken's Avatar
 
Link

-Cholera, tyle razy prosiłem dowództwo żeby dali amunicję przed misją-zamarudził Link- Mike, prosze cię, oczywiście że ktoś tam zginie, ale na pewno nie my, bo Jack jest z nami.
Tak, wszyscy znali Jacka i jego "maleństwo", które, gdy jest najedzone, bardzo szybko zwraca pokarm. I strasznie paskudzi tych którzy dostali zwrot jedzonka.
Co do Mike'a, to chodziło wiele plotek o nim. Ponoć był rycerzem wysłanym przez samego Boga, by skopać tyłki Zergom. A one, jak wiadomo, się nie modlą.
Link za bardzo w to nie wierzył, w końcu Bóg nie jest od ratowania tyłków snajperów. Te mendy zawsze same się ratują.
~Tralala-pomyślał-Jak miałbym takie bajery jak Mike też czynił bym cuda~
 
__________________
Mroczna wydawnicza małpa przedstawia Gindie, czyli wydawnictwo fabularnych gier karcianych.
Uuuk.
Darken jest offline  
Stary 03-10-2006, 17:28   #9
 
DarkUziel's Avatar
 
Sagara

Spokojnie, specjalnie nie dali amunicji, żeby tacy napaleńcy się nie powystrzelali przed misją.

Sagara siedział jak zwykle spokojny. Zawsze go bawiły takie sytuacje. Przechwalający się komandosi, próbujący pokonać własny strach, strasząc innych.

Ktoś wie ile czasu zostało do lądowania?
 
DarkUziel jest offline  
Stary 03-10-2006, 18:22   #10
 
DarkKiller's Avatar
 
Pilot ironicznie przez mikrofon:
"Pytasz ile do lądowania? To jakbyś pytał ile do końca życia. Jeśli Ci zależy to około 15 minut." - rozmowę zakończył chrypliwym śmiechem.
Kompleks było widać już przez małe, okrągłe, zaparowane okienka na ścianach. Obiekt z minutą na minute powiększał się, co sprawiało wrażenie, że to on leci w stronę transportowca.
 
__________________
Piss off cake ;D
DarkKiller jest offline  
 



Zasady Pisania Postów
Nie Możesz wysyłać nowe wątki
Nie Możesz wysyłać odpowiedzi
Nie Możesz wysyłać załączniki
Nie Możesz edytować swoje posty

vB code jest Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Trackbacks jest Wył.
PingbacksWł.
Refbacks are Wył.


Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 17:44.



Powered by: vBulletin Version 3.6.5
Copyright ©2000 - 2022, Jelsoft Enterprises Ltd.
Search Engine Optimization by vBSEO 3.1.0
Pozycjonowanie stron | polecanki
Free online flash Mario Bros -Mario games site

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131 132 133 134 135 136 137 138 139 140 141 142 143 144 145 146 147 148 149 150 151 152 153 154 155 156 157 158 159 160 161 162 163 164 165 166 167 168 169 170 171 172