Spis Stron RPG Regulamin Wieści POMOC Kalendarz
Wróć   lastinn > RPG - play by forum > Sesje RPG - Inne > Archiwum sesji z działu Inne
Zarejestruj się Użytkownicy

Archiwum sesji z działu Inne Wszystkie zakończone bądź zamknięte sesje w systemach innych (wraz z komentarzami)


 
 
Narzędzia wątku Wygląd
Stary 06-12-2006, 14:07   #21
 
Harv's Avatar
 
Reputacja: 208 Harv ma w sobie cośHarv ma w sobie cośHarv ma w sobie cośHarv ma w sobie cośHarv ma w sobie cośHarv ma w sobie cośHarv ma w sobie cośHarv ma w sobie cośHarv ma w sobie cośHarv ma w sobie cośHarv ma w sobie coś
Marvin szybko odskoczył widząć upadający pręt. Gdy metal odtaczał się po piasku, chłopak złapał cebrzyk z wodą i wsadził nogi Geta do niego. Chciał zająć się jego rękami, ale zdziwił się widząc, że nic mu się nie stało. Miałeś dużo szczęścia, kolego. Co z Twoimi nogami? Teraz widzisz, że ta robota to chyba nie dla Ciebie...
 
__________________
Nie chcę ukojenia, które mogłoby mi odebrać skruchę, nie pragnę uniesień, które wbiłyby mnie w pychę. Nie wszystko, co wzniosłe, jest święte, nie wszystko co słodkie - dobre, nie wszystko co upragnione - czyste, nie wszystko co drogie - miłe Bogu.
Harv jest offline  
Stary 06-12-2006, 17:54   #22
 
Alien_XIII's Avatar
 
Reputacja: 243 Alien_XIII ma w sobie cośAlien_XIII ma w sobie cośAlien_XIII ma w sobie cośAlien_XIII ma w sobie cośAlien_XIII ma w sobie cośAlien_XIII ma w sobie cośAlien_XIII ma w sobie cośAlien_XIII ma w sobie cośAlien_XIII ma w sobie cośAlien_XIII ma w sobie cośAlien_XIII ma w sobie coś
-Ciężko będzie ściągnąć buty ,ale sądze ,że dobrze - stęknął
-Głupoty gadasz. Jestem najodpowiedniejszą osobą do bycia uczniem kowala i sam kiedyś będe wspaniałym kowalem - powiedział starając się ściagnać buta co mu nie wychodziło ,a gdy z całych sił zaparł się wpadł do podstawionego przez Marvina cebrzyka
-Idź już do Therrosa. Ja sobie dam rade - powiedział zdenerwowany..i mokry

***

Gdy połowa zawartości kolejnego kufla zniknęła Therros wydał z siebie dźwięk przypominający wycie wilka pomieszane z rzężeniem dzika co z cała pewnością było krasnoludzkim beknięciem ,bo mimo iż Therros był miłą i pogodną osobą to typowych dla swej rasy manier nie utracił.
-Gdy młody tu przybędzie przekażecie mu wszystko. Jeśli nie wie za dużo nie będzie sprawiał kłopotów.
Położył na blacie stołu księge którą trzymał przy sobie.
Była podniszczona ,ale nie przez ząb czasu a przez częste używanie jej. Na okładce widniały kolorowe napisy "Wspaniałe przygody Taradasa McTrehena".
Mozn by rzec ,że to książka z opowieściai dla dzieci zwłaszcza wertując ją i widząc mnóstwo kolorowych rysunków.
-Otrzymałem tę książke wiele lat temu jako zapłata za koła do wozu. Istnieją tylko dwie takie książki ,ale nie dlatego ,że jest to unikatowe dzieło jakiegoś geniusza. Raczej dlatego ,bo jest to totalna chała. Pseudo epicka historyjka o przygodach jakiegoś barana o przesadzonym ego w większości zmyśona ,lecz mnie interesowała ta realna część książki opisana dość skrupulatnie. Widac to co naprawdę przeżył Taradas miał łatwiej opisać niż to co nawymyślał. Przyłączył się on do drużyny Flamesa ,który był dość znaną osobistością. Wyruszył on do wulkanu na pograniczu Promet i Veron ,bo jak legenda mówiła ...zresztą nie wiem co mówiła ,ale podobno chciał sie on sta żywym żywiołem ognia. McTrehen wyruszył z nim ,ale od połowy ich wędrówki opisy staą sie strasznie naciagane co każe mi sądzić ,że opuścił druzyne. Kilka dni temu był w moim zakładzie pewien człowiek - kronikarz prowadzący księgarnie w Mlaths. Zauważył on tę książke i opowiedział mi ,że t on ją spisał na polecenie Taradasa. Moje przypuszczenia były słuszne. Taradas był zadufanym w sobie tchórzem który liczył na łatwy zarobek i słąwe ,a zamiast tego już przy pierwszej potyczce u stóp wulkanu dał nogi za pas. Walczyli wtedy z władcą zywiołów mieszkajacym wewnątrz wulkanu który słyszał o wyprawie Flamesa i który chciał im zniesmaczyć ją ju na wstępie. Zainteresowała mnie jedna rzecz w tym opisie. Władca ten miał przy sobie wisiorek z runą ,a run na świecie jest bardzo mało
Wychylił reszte zawartości kufla po czym kontynuował
-Odkąd opuściłem Góry Krasnoludzkie marzyłem o posiadaniu Runiczego Młota. Dlatego zostałem kowalem by taki wykuć ,lecz okazało się ,że jedynie kowal run jest w stanie to zrobić. Szukłem na własną ręke przez kilka lat. Wszystko na nic. Osiedliłem sie tutaj by dokończyć życia i móc jedynie śnić o Młocie ,gdy dostałem w swe rece te księge. Pierwsze słowa o tym ze ktoś widział rune od lat. Rozumiecie cyba jaki byłem podekscytowany. Nie spałem przez długi czas wyszukując w tekście jakiś poszlak ,potem wyruszyłem do samego Veron by znaleźć coś o Taradasie. Wszystko na próżno. Porzuciłem moje marzenie...aż do przedwczoraj. Jeli Flames walczył z włdcą mógł zabić go i zdobyć rune lub zostawić ją przy jego ciele. Mógł też zostać pokonany...tak czy inaczej ta runa istnieje i jest tam gdzieś. Po to jestecie potrzebi mi wy.
Wasza trójka jest jedynymi osobami jakie znam ,które są w staie zdobyć te rune oraz pozostałe. Jeśli bedzie trzeba będe was błagał na kolanach. Prosze! Zróbcie to dla mnie

Zwiesił głos spogladajc wpierw po waspotem do wnętrza pełnego ,jeszcze kufla
 
__________________
Great men are forged in fire
it is the privilege of lesser men to light the flame
Alien_XIII jest offline  
Stary 06-12-2006, 18:23   #23
 
Harv's Avatar
 
Reputacja: 208 Harv ma w sobie cośHarv ma w sobie cośHarv ma w sobie cośHarv ma w sobie cośHarv ma w sobie cośHarv ma w sobie cośHarv ma w sobie cośHarv ma w sobie cośHarv ma w sobie cośHarv ma w sobie cośHarv ma w sobie coś
~No nie, jaki zadufany w sobie młokos!~ Pomyślał Marvin zostawiając ucznia kowala samego. ~Miał dużo szczęścia i nie potrafi tego docenić.~ Pobiegł szybko w stronę karczmy. Nie bywał tu prawie w ogóle, zazwyczaj dorośli go wyrzucali. Nie lubił tu też przebywać wśród alkoholu, hałasu i tych ludzi, którzy raczej go nie kochali... Wszedł jak najciszej próbując nie ściągnąć na siebie uwagi. Podszedł do stołu, gdzie siedział Therros.

Witaj. Przywitał krasnoluda, do którego miał szacunek. Usiadł naprzeciwko Kurta.
Cześć wszystkim. Czemu zbieramy się w takim gronie?
 
__________________
Nie chcę ukojenia, które mogłoby mi odebrać skruchę, nie pragnę uniesień, które wbiłyby mnie w pychę. Nie wszystko, co wzniosłe, jest święte, nie wszystko co słodkie - dobre, nie wszystko co upragnione - czyste, nie wszystko co drogie - miłe Bogu.
Harv jest offline  
Stary 07-12-2006, 13:41   #24
 
Tom Atos's Avatar
 
Reputacja: 4582 Tom Atos ma wspaniałą reputacjęTom Atos ma wspaniałą reputacjęTom Atos ma wspaniałą reputacjęTom Atos ma wspaniałą reputacjęTom Atos ma wspaniałą reputacjęTom Atos ma wspaniałą reputacjęTom Atos ma wspaniałą reputacjęTom Atos ma wspaniałą reputacjęTom Atos ma wspaniałą reputacjęTom Atos ma wspaniałą reputacjęTom Atos ma wspaniałą reputację
Z początku olbrzym nie słuchał zbyt uważnie krasnoluda całą uwagę poświęcając posiłkowi. W miarę jednak jak Therros snuł swoją opowieść szczeki Kurta zwalniały swoją pracę, a ona sam coraz uważniej przysłuchiwał się brodaczowi. Na jego twarzy pojawił się nieco rozmarzony, a nieco chytry uśmieszek. Przyjście Marvina zignorował.
- Powiadasz, że trzeba Ci tych run ? Taaa … - stwierdził drapiąc się po brodzie.
- No nareszcie cósik się dzieje w tej dziurze, a tak nic tylko cięgiem robota i robota. Czasem se człek dziewkę obłapi i to cały radocha. Tfu, niech to dunder świśnie !
Zawołał aż inny goście spojrzeli w jego kierunku.
Wyciągnął łapę i ścisnął dłoń krasnoluda.
- Wchodzę w to. Przyniosę Ci tyle młotów ilek będziesz chciał.
 
Tom Atos jest offline  
Stary 08-12-2006, 10:38   #25
 
Dorn1908's Avatar
 
Reputacja: 14 Dorn1908 ma wyłączoną reputację
Nieco zirytowany gwarem i szumem wywołanym, przez goszczących w tawernie, nerwowo zacząłem stukać o blat ławy. Do tej pory biernie się przyglądałem, toczącej się dyskusji, o ile tak to można nazwać, lecz teraz, gdy nieco ucichło, szybko wtrąciłem swe 3 grosze, by znów nie zostać zagłuszonym kaskadą krzyków i pisków podnieconego karczmarza.

- Co w zamian możemy otrzymać ?? Czy gra aby na pewno warta jest świeczki ?? Wybacz, rozumiem, jak Ci na tym zależy, ale potrzebuje " motywacji ", by i mi na tym równie mocno zależało. Niemniej, na chwilę obecną zgadzam się i możesz na mnie liczyć. Wiedz jednak, że żądam za swe usługi godnego wynagrodzenia. Adekwatnego do zadania, które mi powierzysz.....

Tu elf urwał swoją wypowiedź, a gdy skończył, na ułamek sekundy, reszta słuchających ucichła, po chwili jednak wszystko wróciło do normy, szum znów nabierał na sile.

Oczy elfa wbite były w karczmarza, nie wyrażały żadnych emocji, stanowcze, oczekujące, źrenice zdawały się być rozszerzone, jakby oczekiwał w napięciu.

Odpowiedz proszę
 
__________________
Ten, który walczy z potworami powinien zadbać o to, by sam nie stał się potworem.

Gdy długo spoglądamy w otchłań, otchłań spogląda również w nas.
Dorn1908 jest offline  
Stary 08-12-2006, 14:23   #26
 
Harv's Avatar
 
Reputacja: 208 Harv ma w sobie cośHarv ma w sobie cośHarv ma w sobie cośHarv ma w sobie cośHarv ma w sobie cośHarv ma w sobie cośHarv ma w sobie cośHarv ma w sobie cośHarv ma w sobie cośHarv ma w sobie cośHarv ma w sobie coś
Marvin spytał Kowala: Wybacz, że się spóźniłem, ale Twój uczeń miał wypadek z gorącym prętem... O dziwo chyba nic mu się nie stało... O czym rozmawialiście? Chcesz, żebyśmy przynieśli Ci jakiś runiczny młot? Wydaje mi się, że o to chodzi... Ale powiedz nam gdzie to jest i jakie jest konkretnie nasze zadanie. Zapłatę możemy uzgodnić później. Spodobała mu się postawa Kurta. Najwyraźniej mamy takie same podejście, duży. Uśmiechnął się do niego szeroko, może trochę zbyt szeroko.
 
__________________
Nie chcę ukojenia, które mogłoby mi odebrać skruchę, nie pragnę uniesień, które wbiłyby mnie w pychę. Nie wszystko, co wzniosłe, jest święte, nie wszystko co słodkie - dobre, nie wszystko co upragnione - czyste, nie wszystko co drogie - miłe Bogu.
Harv jest offline  
Stary 11-12-2006, 20:51   #27
 
Dorn1908's Avatar
 
Reputacja: 14 Dorn1908 ma wyłączoną reputację
czy możemy już wyruszyyć spytałem zniecierpliwiony ....
 
__________________
Ten, który walczy z potworami powinien zadbać o to, by sam nie stał się potworem.

Gdy długo spoglądamy w otchłań, otchłań spogląda również w nas.
Dorn1908 jest offline  
Stary 12-12-2006, 12:32   #28
 
Tom Atos's Avatar
 
Reputacja: 4582 Tom Atos ma wspaniałą reputacjęTom Atos ma wspaniałą reputacjęTom Atos ma wspaniałą reputacjęTom Atos ma wspaniałą reputacjęTom Atos ma wspaniałą reputacjęTom Atos ma wspaniałą reputacjęTom Atos ma wspaniałą reputacjęTom Atos ma wspaniałą reputacjęTom Atos ma wspaniałą reputacjęTom Atos ma wspaniałą reputacjęTom Atos ma wspaniałą reputację
Kurt :

Olbrzym pociągnął spory łyk piwa, by uczcić podjętą decyzję o wyprawie, gdy usłyszał pełne zniecierpliwienia słowa elfa. Ton jego głosu coś mu przypomniał. Tak, ten głos gdzieś już słyszał, tylko gdzie ?
Kurt zamarł. Przypomniał sobie w jednej chwili i fala gniewu raptownie przesłoniła mu świat czerwoną kurtyną.
To było dwa tygodnie temu. Poszedł do sąsiedniej wioski do Halszki, urodziwej córki młynarza ze Sromowców Dolnych. Zmierzchało i pośród zapadającego zmroku usłyszał ten głos, jakby coś śpiewający w tajemniczym języku, a w następnej chwili ziemia się pod nim rozstąpiła i zapadł się w grząski piasek, aż po szyję. Całą noc stracił, by się wydostać z pułapki. Mrówki i komary pogryzły go tak, że przez tydzień chodził z opuchniętą gębą. A teraz na wyciągnięcie ręki siedział jego dręczyciel.
Szybko jak na jego masę podniósł się z ławy i bez ceregieli chwycił swoją potężną łapą elfa za gardło podnosząc go tak, że ten tylko zamajtał w powietrzu nogami.
- Ty draniu ! – ryknął rozwścieczony – Tyś mnie chciał żywcem pogrzebać. Uduszę Cię Szpicu jak kanarka !
Kurt najwyraźniej nie rzucał słów na wiatr, bo elf poczuł jak palce olbrzyma zaciskają się coraz mocniej na jego szyi.
 
Tom Atos jest offline  
Stary 13-12-2006, 22:24   #29
 
sczmur's Avatar
 
Reputacja: 45 sczmur ma wyłączoną reputację
Drodzy panowie towarzysze-zaczął Roland próbując rozdzieli Kurta i elfa-To nie będzie potrzebne. Wytłumaczcie co pomiędzy wami zaszło, a zobaczę w czym mogę wam pomóc.
 
__________________
nie działa mi "c z kreską"
HAMMERFALL!!!!!!!!!
sczmur jest offline  
Stary 14-12-2006, 10:04   #30
 
Tom Atos's Avatar
 
Reputacja: 4582 Tom Atos ma wspaniałą reputacjęTom Atos ma wspaniałą reputacjęTom Atos ma wspaniałą reputacjęTom Atos ma wspaniałą reputacjęTom Atos ma wspaniałą reputacjęTom Atos ma wspaniałą reputacjęTom Atos ma wspaniałą reputacjęTom Atos ma wspaniałą reputacjęTom Atos ma wspaniałą reputacjęTom Atos ma wspaniałą reputacjęTom Atos ma wspaniałą reputację
Spokojny ton głosu Rolada sprawił, że zapalczywość Kurta nieco osłabła. Olbrzym puścił elfa i pchnął go silnie z powrotem na siedzenia. Wyciągnął oskarżycielsko palec w jego kierunku i podnosząc głos w którym pobrzmiewała hamowana furia oświadczył :
- Pogrzebać mnie żywcem chciał ! Wypiłek trochę i szedłek sobie spokojnie drogą, a ten tu jakisik czar rzucił, że ziemia w piasek się zamieniła i wpadłem w to cholerstwo po szyję. Ledwo żem się wygramolił. Gdybym taki wielki nie był, to piasek całego by mnie pochłonął. Tak żem miał przynajmniej łeb na wierchu.
Jorundson zacisnął pieści, gotów rzucić się do bijatyki.
- Nie widziałek go, alem słyszał. On to był. Po elfiemu śpiewał. Wszystko co złe, to przez elfy.
Zakończył patrząc wrogo na oskarżonego.
 
Tom Atos jest offline  
 



Zasady Pisania Postów
Nie Możesz wysyłać nowe wątki
Nie Możesz wysyłać odpowiedzi
Nie Możesz wysyłać załączniki
Nie Możesz edytować swoje posty

vB code jest Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Trackbacks jest Wył.
PingbacksWł.
Refbacks are Wył.


Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 00:23.



Powered by: vBulletin Version 3.6.5
Copyright ©2000 - 2019, Jelsoft Enterprises Ltd.
Search Engine Optimization by vBSEO 3.1.0
Pozycjonowanie stron | polecanki
Free online flash Mario Bros -Mario games site

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131 132 133 134 135 136 137 138 139 140 141 142 143 144 145 146 147 148 149 150 151 152 153 154 155 156 157 158 159 160 161 162 163 164 165 166 167