lastinn

lastinn (http://lastinn.info/)
-   Archiwum sesji z działu Inne (http://lastinn.info/archiwum-sesji-z-dzialu-inne/)
-   -   Wyprawa w nieznane (http://lastinn.info/archiwum-sesji-z-dzialu-inne/2294-wyprawa-w-nieznane.html)

Nergala 05-01-2007 16:39

-Tak. Król zapomni o wszystkich waszych winach. Znów będziecie mogli spokojnie przemierzać krainy naszego państwa. - powiedziała spokojnie. Znów zamówiła kolejkę dla każdego i pociągnęła duży łyk gorzałki. - Mam nadzieję, że macie mocne głowy... Bo ten trunek, jest mocniejszy niż wszystkie gorzałki tego świata. - dodała po chwili i wyciągnęła z plecaka duży bukłak. - Roboty jednego z demonów w mojej rodzinie. Jak po raz pierwszy sięgo napiłam, od razu straciłam przytomność. -zaczęła się śmiać. Dała każdemu do spróbowania. - No, trochę jeszcze posiedzimy i zbieramy się po pokoju. - powiedziała opróżniając kufel.

Nansze 05-01-2007 16:56

-Faceci-prychnęła-Siebie wychwalają, żyją chwilą i za dziewkami się uganiają-Spojrzała znacząco na Ivax'a. Lekko się wystraszyła gdy Naomi ponownie wyłoniła się z cienia...nie lubiła skradania, ani innych form cichego chodu, którego ona nie potrafi wykryć. Sama też lubiła się skradać, i często ją bawiły miny zaskoczonych ludzi, ale jeśli onią chodzi to takie "niespodzianki" ja nie bawiły. Gdy Naomi rzuciła mamone na stół, ta wzięła sakiewkę i potrząsnęła sobie koło ucha, lekko uśmiechajać się. A gdy przed nią stanął kolejny kufel piwa, zaświeciły się jej oczka. "oho...bombelki zaczęły działać"-pomyślała. Zrobiło jej się troche duszno...-wybaczcie najmocniej, ale musze na chwilkę wyjść zaczerpnać trochę świeższego powietrza z zewnątrz...duszno tu jak w psiarni-uśmiechnęła się pełną gębą do towarzyszy. Zawiesiła swoją lutnię z drzewa wiśni na ramię, podsunęła krzesło do stołu i wyszła przed karczmę. Wzięła głęboki wdech, zarazem mocno przeciągając się//tak, że znów było słychać każdą kosteczkę//. Oparła się o ścianę, spojrzała w niebo i lekko uśmiechnęła się do siebie, a sakiewkę schowała do kieszeni...Przed karczmą nawet było słychać gromki śmeich jej przyszłych towarzyszy...Poczuła się lekko senna...

Hevy 05-01-2007 18:29

Seraphin stojąc jeszcze przy ladzie wysłuchał Naomi, po jej wypowiedzeniu wziął sakwę i wyszedł za Dhal'aLilą. Witam... tobie się jeszcze nie przedstawiałem jestem Seraphin. Ładnie grałaś na tej lutni powiedz mi skąd ona jest bo jest naprawdę piękna. Zapytał patrząc na ręce pełne sygnetów One też są ładne. Po czym uśmiechnął się.

Nansze 05-01-2007 19:21

Witaj-odpowiedziała,nie patrząc na niego, tylko w niebo- Seraphin...ładne imię, takie niespotykane, bynajmniej z okolic, z których pochodze- uśmiechnęła się do niego ciepło. Zdjęła lutnię z drzewa wiśni ze swojego ramienia i zaczęła obracać w rękach, jakby oglądała nowo kupiony sprzęt- to cudenko dostałam bardzo dawno temu od kogoś, kto był mi bardzo bliski memu sercu i jednocześnie duszy, którą pokrzepiał grając na tym instrumencie...- Oczy Dhal'aLili zaszkliły się delikatnie- aleeeeeeeee to długa historia- szeroko uśmiechneła się do Seraphina, klepiąc go przyjażnie po ramieniu- A jeśli chodzi o moje pierścioneczki... -uśmiechnęła się dziarsko do niego-...to kobieta powinna umieć się obronić w tych dzisiejszych czasach-Założyła lutnię na ramię- Nie mogę się doczekać jutra...Ciekawa jestem jak mocno dostaniemy w kość od Naomi-Zaczęła się śmiać.

Nergala 05-01-2007 19:39

WSZYSCY
Zmorzył was sen. Powoli zaczeliście zbierać się do pokoju. Na górę prowadziły wąskie schodki, więc szliście pojedynczo. Pokój był przestronny i ładnie urządzony. Każdy zajął swoje łóżko i bez zbędnych trudności ułożyliście się spać.
-Dobranoc - usłyszeliście już jakby z oddali głos demonicy. Zasneliście...

[rano]
-Wstawać! Wczoraj się piło a dzisiaj co? - zerwaliście się z łóżek. Na środku pokoju stała Naomi. Teraz mogliście się jej bliżej przyjrzeć. Czarna peleryna sięgała ziemi. Pod nią miała skąpy, czerwony, skórzany gorset wiązany z przodu, nisko zaczynające się skórzane, obcisłe, czerwone spodnie i czarne, wiązane buty (również ze skóry) do kolan. Była idealnie zbudowana. -Wstawać! Ogarnąć się! Do karczmy na śniadanie i na zakupy! - mówiła donośnym głosem. -Za piętnaście minut macie stawić się na dole zwarci i gotowi! Zjemy i w drogę! - dodała po czym wyszła zatrzaskując za sobą drzwi.

Nansze 05-01-2007 19:46

Dhal'aLila momentalnie otworzyła oczy gdy Naomi pojawiła się w pokoju i zaczęła krzyczeć na nich. Ziewnęła, przeciągnęła się. Zawinęła się w kołdrę jak w kokon, że było widać jedynie jej oczy i rozczochrane włosy...zsunęła się na podłogę .Plecami leżała na ziemi, a nogi dalej pozostawały na łóżku-Jaaaaaaaaaaaaaa.....zostaje.
Jednak po chwili uwalnia się ze sojego kokonu i patrzy przez okno na niebo, lekko uśmiechając się do siebie...

Extremal 05-01-2007 20:06

Ivax'a bolała główka, po wczorajszym wieczorze, jak przez mgłę zauważył Naomi, w świetle dnia, nie mógł dowierzać, ze demony mogą wyglądać tak ponętnie. Jego proste wyobrażenie demona, sprowadzało się do ogonka, zapyziałej twarzy, często brudnej, jakiś kopytek, i ogólnie zajeżdżających siarką, z ogni piekielnych. Ale dzięki bogu Naomi odbiegała od tego steretypu.

"-Ehh, gdy by nie miała tych różków na czole... to bym ją pojął za żonę" Marzył pod kołdrą Ivax, Z chwili na chwilę coraz bardziej bolała go głowa. Pamięta tylko, jak DarkStone, pomógł mu wejść po schodach i częściowo rozebrać, rozejrzał się wokół łózka i zauważył że gdzie nie gdzie panoszyły się jakieś ciuchy, ale do końca nie był pewien czy to są jego ubrania. Usiadł na łózku, i zaczął rozglądać się po pokoju, w poszukiwaniu swojej koszuli i płaszczu.
Po dłuższej chwili siedzenia w bezruchu, złapał się za łeb:
"-Mocny ten trunek, pędzony przez siły nieczyste, ostatni raz piłem coś takiego..hmm z miesiąc temu" żalił się Dhal'aLili która jako jedynie nie spała już

Nansze 05-01-2007 20:18

Spojrzała w stronę Ivax'a- Widzisz..masz nauczkę,by nie pić siarczystych trunków, ale było bynajmniej diabelnie pyszne-Uśmiechnęła się do niego i podrapała się po głowie. Spojrzała pod "kokon" w którym była obwiązana i spostrzegła, że jest tylko w bieliźnie."O żesz...nie przypominam sobie bym się rozbierała do kimania" pomyślała i lekko się zarumieniła. Jednak zostawiła to bez komentarza.Ivax możesz się odwrócić proszę, chciała bym się ubrać zanim reszta wstanie, a nie chcę tu świecić nikomu tyłkiem.

Extremal 05-01-2007 20:22

Ivax uśmiechnął się niczym, kanciarz z ulicy, delikatnie i zachęcająco.
"-Jeśli się mnie wstydzisz..." Po czym położył się z powrotem do łóżka i obrócił się na drugi bok, by Bardka mogła się w spokoju przebrać. "-Tylko się pośpiesz, bo mogę zmienić zdanie" Dodał z nutką sarkazmu

Nansze 05-01-2007 20:46

Dhal'aLila uśmiechnęła się zadziornie i rozplątała się z więzów kołdry. Nie miała trudności z rozpoznaniem swoich ubrań na podłodze. Ponieważ były bardzo kolorowe. Założyła ciasne leginsy i kolorową tunikę do ziemi z rozcięciami od uda do samej ziemii. Ivax możesz się już odwrócić-Zaczęła czesać swoje rozczochrane kudły,które za każdym pociagnięciem szczotki jeszcze bardziej "robiły co chciały". Po chwili bojowania z włosami Dhal'aLila pościeliła swoje łóżko, wzięła lutnię w łąpki i zaczęła jak tylko potrafiłą najdelikatniej brzdąkać, gdyż nie chciała zakłucić nikomu spokoju swoją muzyką.Ubieraj się, ubieraj Ivax- dodała po chwili z lekkim rozbawieniem w nucie swojego głosu.


Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 20:44.

Powered by: vBulletin Version 3.6.5
Copyright ©2000 - 2020, Jelsoft Enterprises Ltd.
Search Engine Optimization by vBSEO 3.1.0


1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131 132 133 134 135 136 137 138 139 140 141 142 143 144 145 146 147 148 149 150 151 152 153 154 155 156 157 158 159 160 161 162 163 164 165 166 167 168 169