Spis Stron RPG Regulamin Wieści POMOC Kalendarz
Wróć   lastinn > RPG - play by forum > Sesje RPG - Inne > Archiwum sesji z działu Inne
Zarejestruj się Użytkownicy

Archiwum sesji z działu Inne Wszystkie zakończone bądź zamknięte sesje w systemach innych (wraz z komentarzami)


 
 
Narzędzia wątku Wygląd
Stary 16-01-2005, 00:28   #1
 
Milly's Avatar
 
Reputacja: 1662 Milly ma wspaniałą przyszłośćMilly ma wspaniałą przyszłośćMilly ma wspaniałą przyszłośćMilly ma wspaniałą przyszłośćMilly ma wspaniałą przyszłośćMilly ma wspaniałą przyszłośćMilly ma wspaniałą przyszłośćMilly ma wspaniałą przyszłośćMilly ma wspaniałą przyszłośćMilly ma wspaniałą przyszłośćMilly ma wspaniałą przyszłość
[komentarze] sesja wolna - FANTASY

A tutaj komentujemy nasze poczynania


Cennik: http://lastinn.info/112420-post150.html ([komentarze] sesja wolna - FANTASY)




Gett-Burg to jedno z największych miast w całych Krainach. Pełni rolę stolicy duchowej, jest oficjalną siedzibą władcy Piusandra VIII. To tutaj mieści się największa Szkoła Czarodziei oraz Uniwersytet Sztuk Wyzwolonych , tutaj zbiera się Wielka Rada oraz urzęduje Najwyższy Kapłan. Miasto, w którym nie ma miejsca na biedotę. Aby w nim mieszkać, należy mieć specjalne pozwolenie, odpowiednie dochody i wykształcenie. Albo - wstąpić do zakonu lub studiować wiedzę tajemną. Naturalnie można zatrzymać się w Gett-Burgu na jakiś czas, ale wówczas należy mieć sakiewkę nabitą po brzegi - ceny są tu niewyobrażalnie wysokie! To miasto nie cieszy się poważaniem wśród zwykłych ludzi. Ma opinię zamkniętej enklawy dla bogatych i nadętych pańczyków. Tylko raz w roku otwiera swoje bramy dla zwykłych ludzi - podczas Święta Wiosny, kiedy to przez siedem dni miasto nie śpi, biedota ucztuje na ulicach razem z bogaczami, wieśniacy bawią się z baronami, a Gett-Burg oferuje takie atrakcje, jakich nie widziano w innych częściach Krain. Na to święto do stolicy zjeżdżają ludzie z najdalszych zakątków, a miejsca, jadła i napitku nie zabrakło jeszcze nigdy dla nikogo. Niestety po owych siedmiu dniach bramy znowu zostają zamknięte, a wszyscy, którzy nie mają prawa tam przebywać zostają przywróceni okropnej rzeczywistości.

Mergott to równie wielkie, jeśli nie większe od Gett-Burga miasto. Różnią się jednak od siebie jak dzień od nocy. Mergott to stolica sztuki przeróżnej. Można tu spotkać przedstawiciela każdej rasy i każdego zawodu, jaki tylko został wymyślony. Ogromne, potężne miasto otoczone wielkimi murami, przy których koczują ci, którzy nie mają szans nawet zamieszkać w slamsach. Właściwie połowę miasta zajmują właśnie one - dzielnice najuboższych podzielone na klany i rządzące się własnymi prawami. Drugą część miasta, tę bogatszą, okupują przeróżnej maści osobliwości. Przede wszystkim samozwańczy sztukmistrze, sezonowi dorobkiewicze, artyści, kupcy i - marynarze! Tak, Mergott równie dobrze można porównać do jednego wielkiego portu, przez który przetaczają się tysiące ludzi dziennie. Jeden wielki port, jeden wielki bazar, jeden wielki burdel, albo jedne wielkie slamsy, jak mawiają niektórzy. Niedaleko od brzegu znajduje się niewielka wysepka. To właśnie siedziba Mera tego miasta - Pliniusz Designiori. Postać równie dziwna co tajemnicza, niektórzy uważają nawet, że wymyślona na potrzeby tłumu, przecież nikt go nigdy nie widział! Kto naprawdę mieszka na wyspie? To zdaje się wiedzą jedynie nieliczni, w każdym razie Pliniusz pozostaje oficjalnym Merem i rządzi Mergott od wielu już lat.

Góry Szare - ot góry. Można tam spotkać zarówno dzikiego trolla, jak i dzikiego Górala. Chodzą pogłoski o tym, że to tak naprawdę jedna rasa i trudno ich od siebie rozróżnić, a jednak głos rozsądku podpowiada, żeby nie wspominać o tym podczas spotkania z jakimkolwiek Góralem. Ba! Nie dość, że trudno rozróżnić trolla od Górala, to jeszcze trudniej rozróżnić Górala od Góralki! Oboje noszą spódnice, oboje też nie golą brody - nie zdziwcie się więc, kiedy zacznie się do Was zalecać stwór, którego początkowo braliście za trolla, wreszcie zaś rozpoznaliście w nim Górala. Pssst... chyba nie muszę dodawać, że odrzucenie takich zalotów grozi utratą czegoś bardzo dla mężczyzny cennego?

Denne Bagno to dziki i niebezpieczny teren, który w zamierzchłych czasach służył jako miejsce wygnania dla wielu wyklętych i skazańców. Wywiezienie na Bagna kiedyś kojarzyło się tylko z jednym - pewną śmiercią. Ale okazało się, że nawet w tak niebezpiecznym miejscu niektórzy potrafią się odnaleźć i zorganizować. Jak twardzi i groźni ludzie muszą to być, skoro nie straszne im dzikie stworzenia, potwory i zdradliwe, śmiercionośne trzęsawiska? Najgorsi z najgorszych, których wola walki i przetrwania skłoniła do tego, aby tam zamieszkać i tam stworzyć... swoje własne królestwo.
W Dennych Bagnach niepomiernie panuje ONA - Zeniba. Różne rzeczy o niej gadają, a każda z nich wyklucza się nawzajem. Czy jest piękna czy brzydka? Młoda czy stara? Jest człowiekiem a może czarnym elfem, które podobno wyginęły? A może naprawdę jest wcieleniem boginii zdrady i złodziejstwa, której imię przybrała? Jedno jest pewne - to ona jest Matką Chrzestną wszelkiego bandyctwa i tylko dzięki jej przychylności będziesz mógł przeżyć na Dennych Bagnach. Prowadzi ogromną łaźnię, przybytek rozkoszy i rozpusty, schronienie najgorszych łajdaków, najpiękniejszych dziwek i najstraszniejszych zabójców. Łaźnię ironicznie nazwaną "Łaźnią Bogów". Niewielu na świecie jest ludzi, którzy przybywszy na Denne Bagna opuściło je z życiem. Natomiast ci, którzy to zrobili - z największą pewnością oddani są właśnie jej - Zenibie, boginii zdrady i złodziejstwa.

SMOCZA GÓRA – jest to najwyższy szczyt pasma gór szarych wyraźnie królujący nad resztą swoich niższych braci i sióstr. Historie tej góry tworzą liczne legendy i miejscowe opowieści, krążące po całym znanym świecie. Ile w nich jest prawdy przekonajcie się sami.


Opowieści miejscowe:

- Panocku jeśli chodzi o nasom najwyzsą górę to widzis panie jej scyt o tam głęboko w obłokach? Ja tys nie, ale powiadają miejscowi a jak wiadomo im to można ufać, że tam ponoć się gadzie plemię jak robactwo zalęgło. Niech się panocek tak na mnie nie gapi jakby, wytzescu łoczu dostał, o smukach to żeście nie słyszeli czy co?! Eh tam wy nizinni to straszne capy żeście są ale kontunoując mój wywód to ponoć te owe smuki mają tam takie wielgaśne gniazdo i przeróżne świństwa i bezeceństwa w onym gnieździe robio bo co jakiś czas straszny świst do nos dolatuje jakby się…

-Zamilcz capie stary i przestań głupoty panu podróżnikowi gadać. To nie żadne smuki czy inne jaszczurki gwiżdzom tylko halny wieje baranie.

-Panocek wybaczy ale moja kobita strasznie głupiaaa i jak zaczyna zrzędzić to tylko usy zatkać bo słuchać się tego nijak nie da. Jak mówię, że smuki są to są. A kto niby łowce wybiero okolicnym góralom a kto porwał Jaśka Gąsienice zeszłej zimy?! Każdy kto coś pod czapką oprócz włosów mo ten wie że się do Smuczej Góry najlepiej nie zbliżać i panockowi też nie radze hej!


-Maciej Gąsienica, góral.


Fachowym okiem:

-Jeśli chcesz się czegoś dowiedzieć o smoczej górze to lepiej trafić nie mogłeś. Usiądź ze mną i napij się mojego naparu z ziółek, proszę, proszę…Hehe o tej górze krąży tyle legend, że zwykły człowiek nie mógłby ich wszystkich spamiętać a to, że na szczycie roi się od smoków a to, że te stworzenia pojawiają się tam, co jakiś czas składając swoje jaja. Krążą nawet pogłoski, że we wnętrzu góry leży opuszczone królestwo krasnoludów sprzed wielu setek lat gdzie na każdym kroku leżą pozostawione skarby. Ale zapomnij o bajkach, jeśli naprawdę chcesz się tam udać musisz znać prawdę. Zaraz się jej dowiesz, ale najpierw napij się ziółek…o tak do dnia.

-Na, czym to ja skończyłem a tak. Ktokolwiek chce wybrać się na smoczą górę nie może być normalny gdyż jest to czyste szaleństwo. Oblodzone cały rok stoki i pionowe ściany skalne to tylko najmniejsze niebezpieczeństwo. Niech Cię nie zmyli nazwa góry, smoki już od dobrych kilku pokoleń jej nie odwiedzają. Nawet one nie mogły przeciwstawić się złu, jakie czai się we wnętrzu góry i wierz mi to nie są duchy krasnoludów.

To okropne monstra, które kiedyś były ludźmi, zdeformowane i opuszczone przez ich kreatora. Wydrążyły w litej skale cały system tuneli i jaskiń i kto do nich trafi ten nigdy już nie odnajdzie wyjścia. Te potwory nie mają nazwy, ja zwę je Widmami gdyż przypominają ludzi, którymi kiedyś byli. Są niezwykle okrutni, jeśli się dowiedzą o Twojej obecności w pobliżu Smoczej Góry już właściwie nie żyjesz tylko jeszcze sobie nie zdajesz z tego sprawy. Jeśli dalej chcesz się tam udać to życzę Ci powodzenia i nie pytaj jak mi udało się tam przetrwać. Powiedzmy, że mam z nimi wiele wspólnego.

- Dobre ziółka prawda? Tak odprężają i odurzają, dam Ci małą wskazówkę nie ma sensu próbować się podnieś. A teraz śpij spokojnie ja zajmę się Twoimi pieniędzmi…


-Wyszemir zielarz.

Klejnot Umbarasu, Zwieńczenie Korony Stworzenia, Cud nad Cudami, Tchnienie Bogów – wszystkie te rzeczowniki prosto obrazują Ziemie Świętą krasnoludów – Undagurte. Miasto które poraża swoim ogromem, którego nie da się ogarnąć wzrokiem i w którym nie powstydziliby się zamieszkać sami bogowie. Zwieńczenie krasnoludzkiego rzemiosła, powstałe ponad tysiąc pięćset lat temu. Zamieszkuje je ponad pięćset tysięcy mieszkańców, w przeważającej ilości brodaty lud, ale znajdą się tu również ludzie, gnomy, półelfy a nawet same elfy. Nawet ci którzy mieszkali tam całe życie, nie pamiętają wszystkich ulic i mogą się w nim zgubić. To w Undagurcie znajduje się największa biblioteka świata – Kryształowa Biblioteka – która godna jest umiejscowienia tylko i wyłącznie w tym mieście. To tam zgromadzone są przeogromne bogactwa krasnoludów, które zdobyć chciałby każdy i to właśnie tam są najbezpieczniejsze, ponieważ nie ma na calutkim świecie choć jednej istoty, która odważyłaby się napaść na Klejnot Umbarasu. Chroniony przez dziesiątki, a nawet setki tysięcy wojowników, doskonale umocniony i mający tyle korytarzy dzięki którym obrońcy mogą błyskawicznie znaleźć się przy wrogu, zaś agresorzy nie są w stanie znaleźć odpowiedniej drogi do samego miasta.
Wśród brodatego ludu, jak zwykło się określać założycieli Undagurty, krąży legenda, według której to sam Moridus był głównym rzemieślnikiem i jakoby miał on pomagać wszystkim pracownikom w tworzeniu tego wspaniałego miasta. Kapłani i Arcykapłani nie potwierdzają tego ale również nie zaprzeczają, co może świadczyć, że przynajmniej po części jest to prawda.

Nawatachan - to prawie średniej wielkości miasto, zamieszkiwane przez ponad dwadzieścia tysięcy istot, w większości ludzi. Najważniejszą osobą jest burmistrz – przez ostatnie pięćdziesiąt lat pochodzi on z rodu Kaliwer, który to jest również najbogatszy w mieście. Obecnie urząd ten sprawuje niejaki Silwestr Kaliwer, mający już na karku siedemdziesiąt lat, ale nadal świetnie spełniający swoje zadanie. Jest jeszcze urząd zastępcy burmistrza, jednak od jedenastu lat nikt nie chce go objąć, po tragicznej śmierci ostatniego zastępcy, który to najpierw został otruty, potem podziurawiony nożem, a następnie utopiony w pobliskiej rzece. Gdy był wrzucany do wody, miał założone więzy na rękach, jednak udało się stwierdzić, że częściowo je zdjął , co może dowodzić temu, iż kiedy był wrzucany do tej nieszczęsnej rzeki, to jeszcze żył. Sprawców po dziś dzień nie poznano. Ludzie od tego czasu twierdzą, że niekiedy w nocy widzą zastępcę burmistrze, pędzącego do miastowego ratusza.
Poza tą historią, Nawatachan jest również znane z tego, iż kilka lat temu Ogr Ludos atakował ludzi z miasta. Potwora udało się zabić niejakiemu Krdikowi Ungartowi, kapłanowi Moridusa, jednak zginął przy tym czarodziej Christianus, towarzysz zacnego krasnoluda, pogromcy ogrów.


Dolina Karapolis. To właśnie ta ogromna dolina była niemym świadkiem bitwy,która wydarzyła się tu kilka lat temu. Krdik Ungart znajdował się na czele czwartej grupy kapłanów Moridusa, w potężnej krasnoludzkiej armii, która stanęła naprzeciwko armii goblinów, dowodzonych przez Keltusa Krwawego – silnego Hobgoblina. Ungart dowodził prawie trzydziestoma kapłanami i miał za zadanie wspomagać magią prawą flankę armii, jak i niszczyć młotami goblińskie nasienia. Jego ojciec dowodził pierwszą grupą kapłanów, liczącą ponad dwustu członków i znajdował się z samym centrum. Gdy rozpoczęła się bitwa, nic nie zapowiadało tego co nastąpi później. Liczne wojska Keltusa Krwawego ruszyły na brodaty lud i początkowa faza walki zapowiadała ich zwycięstwo. Jednak krasnoludy użyły strategii zwanej kotłem, co wciągnęło gobliny w pułapkę i co zakończyło się absolutnym zwycięstwem ludu założycieli klejnotu z Umbarasu i rzezią wojsk Keltusa, nazwanego później Śmiesznym. Sam Krdik doskonale spisał się w tej walce, pokonując między innymi generała przeciwnych wojsk – Mardżika Potężnego z kolei Eskaval Ungart zabił dowódcę wrogów.


Poza kontynentem:

Góry Abentrof większość mieszkańców lądu znała tylko jako odległe widmo na horyzoncie, świadczące o tym, że coś poza kontynentem istnieć może. Niemniej ci śmiałkowie, którzy postanowili wypłynąć na morze, aby poznać owe ziemie, nigdy doń nie dotarli, zwykle rezygnując po kilku tygodniach żeglugi. Specyfiką wszakże owych szczytów było to, że za dnia zbliżały się i rosły w oczach żeglarzy po to tylko, by pod osłoną nocy znów oddalić się do punktu, który pamiętali z poprzedniego ranka.

Magia. Magia rządziła ową krainą i… cóż w tym dziwnego, skoro mówiono, że jest to miejsce zamieszkałe przez niebiańskie istoty zwane serafinami? Te legendarne istoty -półludzie–półptaki – były obdarzone magią równie wielką, co smoki, czy jednorożce, a przy tym najbliższe człowiekowi. Dlatego też bywało, że ingerowały w losy ludzkości. Jednakże sprawiedliwość przez nie wymierzana zawsze była surowa i zazwyczaj dotykała nie tylko wrogów, ale i „poszkodowanych”, kiedy zachowali się niegodnie.

Od pewnego czasu serafiny przestał się jednak angażować w wojny na lądzie, przez co wielu o ich istnieniu w ogóle zapomniało. Ci zaś, którzy wierzyli mitom i opowieściom snutym przez dziadków, nieraz zastanawiali się, dlaczego skrzydlate istoty przestały odwiedzać ich padół. O tym, że wciąż zamieszkiwały Góry Abentrof świadczyły przecież zbierające się co jakiś czas w tamtej okolicy burze magiczne. Zdarzało się też czasem jakiemuś rybakowi przyuważyć na niebie skrzydlatego człowieka. Czy były to tylko omamy morza? Pesymiści twierdzili, że nie ma co w to wnikać, bo skoro teraz stracili poparcie aniołów, to jakakolwiek ingerencja w ich losy, może tylko sprowadzić gniew istot magicznych, których nawet leśne trolle nie chciałyby mieć za przeciwników.

Jeśli ktoś posiada bardziej zaawansowana wiedzę, może mieć świadomość tego, że faktycznie serafiny istnieją, tylko wciąż toczą miedzy sobą walki o władzę.
 

Ostatnio edytowane przez Milly : 25-07-2008 o 12:32.
Milly jest offline  
Stary 16-01-2005, 02:08   #2
 
Nassair's Avatar
 
Reputacja: 168 Nassair ma w sobie cośNassair ma w sobie cośNassair ma w sobie cośNassair ma w sobie cośNassair ma w sobie cośNassair ma w sobie cośNassair ma w sobie cośNassair ma w sobie cośNassair ma w sobie cośNassair ma w sobie cośNassair ma w sobie coś
oki jutro sie jakos wbije na sesje fantazy bo dzis juz nie mam weny i sil :P
 
__________________
And then... something happened. I let go.
Lost in oblivion -- dark and silent, and complete.
I found freedom.
Losing all hope was freedom.
Nassair jest offline  
Stary 16-01-2005, 02:14   #3
Administrator
 
Solinarius's Avatar
 
Reputacja: 410 Solinarius jest po prostu świetnySolinarius jest po prostu świetnySolinarius jest po prostu świetnySolinarius jest po prostu świetnySolinarius jest po prostu świetnySolinarius jest po prostu świetnySolinarius jest po prostu świetnySolinarius jest po prostu świetnySolinarius jest po prostu świetnySolinarius jest po prostu świetnySolinarius jest po prostu świetny
No chyba dzisiaj już nikt nie miał.Początek nieco wymuszony ale mam nadzieję ,że się rozwinie
 
Solinarius jest offline  
Stary 16-01-2005, 02:42   #4
 
Nassair's Avatar
 
Reputacja: 168 Nassair ma w sobie cośNassair ma w sobie cośNassair ma w sobie cośNassair ma w sobie cośNassair ma w sobie cośNassair ma w sobie cośNassair ma w sobie cośNassair ma w sobie cośNassair ma w sobie cośNassair ma w sobie cośNassair ma w sobie coś
AAAA jednak dopisalem dzisiaj :P
 
__________________
And then... something happened. I let go.
Lost in oblivion -- dark and silent, and complete.
I found freedom.
Losing all hope was freedom.
Nassair jest offline  
Stary 16-01-2005, 10:12   #5
 
Templarius's Avatar
 
Reputacja: 956 Templarius jest godny podziwuTemplarius jest godny podziwuTemplarius jest godny podziwuTemplarius jest godny podziwuTemplarius jest godny podziwuTemplarius jest godny podziwuTemplarius jest godny podziwuTemplarius jest godny podziwuTemplarius jest godny podziwuTemplarius jest godny podziwuTemplarius jest godny podziwu
ehm dl;aczego wszyscy mamy po 2 miecze?:P same obureczne indywidua sie zebraly? a gdzie lucznik czy cus?:P
 
__________________
"All those moments will be lost... In time... Like tears... In the rain. Time to die."
Templarius jest offline  
Stary 16-01-2005, 10:22   #6
 
Abbudin's Avatar
 
Reputacja: 805 Abbudin ma wyłączoną reputację
Niedoczytałem ale już masz łucznika jak tak chciałeś. :P
 
__________________
__/\___/\___/\_____/\_______/\____________/\___________________
Abbudin jest offline  
Stary 16-01-2005, 13:33   #7
 
diabolique's Avatar
 
Reputacja: 112 diabolique wkrótce będzie znanydiabolique wkrótce będzie znanydiabolique wkrótce będzie znanydiabolique wkrótce będzie znanydiabolique wkrótce będzie znanydiabolique wkrótce będzie znanydiabolique wkrótce będzie znanydiabolique wkrótce będzie znanydiabolique wkrótce będzie znanydiabolique wkrótce będzie znanydiabolique wkrótce będzie znany
temP!!!... milly z tego co napisała to wiosna rozgościła sie na dobre... no chyba ze to nie ta bajka...
 
__________________
eMIEJoteSCe eNA PeODePyIeS
old desingn(tm)'s man
diabolique jest offline  
Stary 16-01-2005, 13:43   #8
 
Templarius's Avatar
 
Reputacja: 956 Templarius jest godny podziwuTemplarius jest godny podziwuTemplarius jest godny podziwuTemplarius jest godny podziwuTemplarius jest godny podziwuTemplarius jest godny podziwuTemplarius jest godny podziwuTemplarius jest godny podziwuTemplarius jest godny podziwuTemplarius jest godny podziwuTemplarius jest godny podziwu
ej ej a wiesz ze snizyce schodzace z gor sie zdazaja? zreszta powiedziane jest WCZESNA wiosna! i milly napisala ze poprzedniej nocy mzrzla podczas sniezycy... wiec ja juz nie wiem o co wam chodzi
 
__________________
"All those moments will be lost... In time... Like tears... In the rain. Time to die."
Templarius jest offline  
Stary 16-01-2005, 13:57   #9
 
diabolique's Avatar
 
Reputacja: 112 diabolique wkrótce będzie znanydiabolique wkrótce będzie znanydiabolique wkrótce będzie znanydiabolique wkrótce będzie znanydiabolique wkrótce będzie znanydiabolique wkrótce będzie znanydiabolique wkrótce będzie znanydiabolique wkrótce będzie znanydiabolique wkrótce będzie znanydiabolique wkrótce będzie znanydiabolique wkrótce będzie znany
oki sorki... naprawde nie chciałem...
 
__________________
eMIEJoteSCe eNA PeODePyIeS
old desingn(tm)'s man
diabolique jest offline  
Stary 16-01-2005, 13:58   #10
 
Templarius's Avatar
 
Reputacja: 956 Templarius jest godny podziwuTemplarius jest godny podziwuTemplarius jest godny podziwuTemplarius jest godny podziwuTemplarius jest godny podziwuTemplarius jest godny podziwuTemplarius jest godny podziwuTemplarius jest godny podziwuTemplarius jest godny podziwuTemplarius jest godny podziwuTemplarius jest godny podziwu
no juz nie rozklejaj sie nic sie nie stalo...tylko moze zacznij uczestniczyc w sesjo otwartej nie fanasy :P

[ Dodano: 2005-01-16, 22:45 ]
Diabol ...listosci! SOMBRERO?!? trzymaj klimat...co tam robi meksykanin?
 
__________________
"All those moments will be lost... In time... Like tears... In the rain. Time to die."
Templarius jest offline  
 



Zasady Pisania Postów
Nie Możesz wysyłać nowe wątki
Nie Możesz wysyłać odpowiedzi
Nie Możesz wysyłać załączniki
Nie Możesz edytować swoje posty

vB code jest Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Trackbacks jest Wył.
PingbacksWł.
Refbacks are Wył.


Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 06:02.



Powered by: vBulletin Version 3.6.5
Copyright ©2000 - 2020, Jelsoft Enterprises Ltd.
Search Engine Optimization by vBSEO 3.1.0
Pozycjonowanie stron | polecanki
Free online flash Mario Bros -Mario games site

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131 132 133 134 135 136 137 138 139 140 141 142 143 144 145 146 147 148 149 150 151 152 153 154 155 156 157 158 159 160 161 162 163 164 165 166 167 168 169