Spis Stron RPG Regulamin Wieści POMOC Kalendarz
Wróć   lastinn > RPG - play by forum > Sesje RPG - Inne > Archiwum sesji z działu Inne
Zarejestruj się Użytkownicy

Archiwum sesji z działu Inne Wszystkie zakończone bądź zamknięte sesje w systemach innych (wraz z komentarzami)


 
 
Narzędzia wątku Wygląd
Stary 25-02-2007, 17:55   #1
 
Tamriel's Avatar
 
Reputacja: 1361 Tamriel ma z czego być dumnyTamriel ma z czego być dumnyTamriel ma z czego być dumnyTamriel ma z czego być dumnyTamriel ma z czego być dumnyTamriel ma z czego być dumnyTamriel ma z czego być dumnyTamriel ma z czego być dumnyTamriel ma z czego być dumnyTamriel ma z czego być dumnyTamriel ma z czego być dumny
[sesja] Rycerze Tamriel

-Cesarz nie żyje, cesarz umarł ! – Niósł złowrogą wieść goniec pędzący na karym koniu. Przemknął niczym błyskawica, pozostawiając lekko unoszący się kurz po kopytach niosącego go wierzchowca. Cesarstwo Tamriel okryło się żałobą, gdyż rodzina panująca, rządziła od kilku wieków. Na poddanych padł blady strach. Cesarz był młody, a nie zostawił żadnego potomka. Plotki niosły, że został zamordowany przez hrabiego Mongomery, który był kochankiem cesarzowej Karen. Inni powiadali, że został otruty przez swojego doradcę, barona Pylosa, który został powieszony. Inni stwierdzili, że najznakomitszy zabójca w całym cesarstwie Van Telog, dokonał tego czynu. Plotką i pomówieniu nie było końca, spekulacji wiele, jednak cesarstwu groziły chaos i anarchia, gdyż według stanowionego prawa, na tronie nie może zasiadać kobieta, chyba, że będzie sprawować władzę dopóki następca tronu nie osiągnie wieku pełnoletności.
Najbardziej poważani możni ośmiu prowincji zebrali się w zamku Skingrad, na naradę co teraz począć. Spór o cesarstwo doprowadził do wojny domowej, gdyż każdy chciał zasiadać na cesarskim tronie. Północe prowincję High Rock, Hammerfell i Skimir prowadziły wojnę między sobą. Zachodnie granice cesarskiej i zarazem centralne prowincji Corodiil nękane były przez Black Marsh i Vvardenfell. Południowe prowincję Valenwood i Elsweyr biły się między sobą. Jedynym skrawkiem neutralnym w całym cesarstwie była wyspa, na południowym zachodzie Summerset Isle, gdzie mogli kryć się banici, wydalani przez cesarza.

Oto początek historii, gdzie śmiałkowie o specjalnych umiejętnościach zebrali się, by pomóc obecnej hrabinie Karen o spokój w cesarstwie. Taka wola była ostatniego cesarza, którą chcieliście wypełnić. Sami pragnęliście pokoju, który od wielu lat panował w Cesarstwie. Zostaliście mianowani Rycerzami Tamriel, ostatnimi chcącymi pokoju, nie władzy i pieniędzy.

Wielka sala tronowa otworzyła się przed wami. Skrzydła wrót otwarły się. Zdobiona głowa jednorożca ze złoty rogiem, widniejąca na nich rozpołowiła się. Granatowy dywan z owczej wełny wprost z Taneth kład się ku waszym stopą. Przez okiennice wesoło wpadały promienie słońca, oświetlając komnatę. Herby prowincji wisiały po obu stronach na kamiennych ścianach. Cisza panowała w zamku. To nie było już to samo życie co za czasów dynastii. Bitwy toczone o władze pochłaniały coraz to więcej ofiar, wiernych swoim panom i władcą, którzy żądzą panowania całym cesarstwem była wielka.
Należeliście od dwóch miesięcy do Rycerzy Tamriel. Zostaliście wybrani z pośród najlepszych i wezwani przed oblicze generała Solona Pierwszego Jheena .
- Witajcie. odezwał grubym głosem się siedzący na tronie rudy mężczyzna uzbrojony w zbroję turniejową. O siedzenie oparte było długie ostrze schowane w pochwę. Jego twarz była pociągła. Ruszył nozdrzami, nad rudą wycieniowaną brodą. Jego wydęte usta, znów się poruszyły, byście mogli usłyszeć kolejny wydmuch z powietrza z płuc, zamienianego na zrozumiałe słowa.
– Zostaliście wybrani do ważnej misji. Wraz z Cesarzową postanowiliśmy zebrać sojuszników. Jako, że Summerset Isle jest neutralne, a jego mieszkańcy w połowie to banici i wygnańcy jeszcze ojca naszego cesarza, mamy nadzieje, że dzięki amnezji i za odpowiednią opłatą przyłączą się. Waszym zadaniem jest dostarczenie dokumentu zalakowanego pieczęcią cesarską i wrócić z odpowiedzią. Mam nadzieje, że powrócicie cali i zdrowi. Powodzenia.
 
__________________
Yami yori mo nao kuraki mono, Yoru yori mo nao hukaki mono Konton no umi yo, tayutoishi mono, konjiki narishi yami no oo Ware koko ni nanji ni negau, ware koko ni nanji ni chikau Waga maeni tachifusagarishi subete no orokanaru mono ni Ware to nanji ga chikara mote hitoshiku horobi o ataen koto o! Giga Sureibu!
Tamriel jest offline  
Stary 26-02-2007, 03:38   #2
 
Tammo's Avatar
 
Reputacja: 805 Tammo jest godny podziwuTammo jest godny podziwuTammo jest godny podziwuTammo jest godny podziwuTammo jest godny podziwuTammo jest godny podziwuTammo jest godny podziwuTammo jest godny podziwuTammo jest godny podziwuTammo jest godny podziwuTammo jest godny podziwu
Do przodu wystąpił najmniejszy ze zgromadzonych, przyodziany w złotem szamerowany kaftan oraz barwne pludry z lampasami hobbit. Mierzący 135 cm wzrostu, o ogorzałej od morza i wiatru twarzy, siwymi oczyma pogodnie i radośnie, jeśli cokolwiek zuchwale spoglądał dokoła. Jego nieco okrągła twarz niziołka okolona była brązowymi, kręconymi włosami, długimi do ramion, a wraz z wystąpieniem skłonił się, fantazyjnie machając trzymanym w lewej ręce trójgraniastym czarnym kapeluszem z pawim piórem. Drugą rękę trzymał na kunsztownie zdobionej głowni rapiera z hrothgarskiej stali, o której powiadają, że wytrzymała, a w zderzeniu z inną stalą wydaje odgłos niezwykłej czystości, po czym łatwo ją poznać.

- Pierwszy Generale, towarzysze, kłania się banneret Telvanis i vidam Balfierry, Jozue el Buendia Bitanke y Mendez! Honor to dla mnie, taka kompania jak Państwo. Pierwszy Generale, banici na pewno zechcą ciągnąć nas za język, a niepolitycznym będzie milczeć jak o te przysłowiowe kołki, zatem co można im zdradzić o bieżącej sytuacji? Do jakiej konfidencji można owych psubratów dopuścić? I wreszcie, czy mamy honor być posłańcami, czy posłami Jej Cesarskiej Mości? Wreszcie, czy zechcesz panie, wskazać przywódcę wyprawy i kiedy życzysz sobie naszego powrotu z odpowiedzią tudzież ile czasu można mieszkańcom Sommerset dać na takowej napisanie? Mamyż ich ponaglać, czy też cierpliwie czekać? Wreszcie, komuż na Sommerset Isle oddać owo pismo nam każesz?

Hobbit miał głos dźwięczny, donośny, dykcję wyraźną, rytmiczną.
 
__________________
Zamiast PW poślij proszę maila. Stare sesje:
Dwanaście Masek - kampania w świecie Legendy Pięciu Kręgów, realia 1 edycji
Shiro Tengu
Kosaten Shiro
Tammo jest offline  
Stary 26-02-2007, 10:21   #3
 
Tamriel's Avatar
 
Reputacja: 1361 Tamriel ma z czego być dumnyTamriel ma z czego być dumnyTamriel ma z czego być dumnyTamriel ma z czego być dumnyTamriel ma z czego być dumnyTamriel ma z czego być dumnyTamriel ma z czego być dumnyTamriel ma z czego być dumnyTamriel ma z czego być dumnyTamriel ma z czego być dumnyTamriel ma z czego być dumny
Generał Solon podniósł wysoko brwi i uśmiechnął się, gdy usłyszał wykwintną mowę w tak drobnej i malutkiej postaci, jaką się wydawał Buendia. Podniósł się ociężale ze zdobionego szlachetnymi kamieniami tronu.
- Miło mieć inżyniera i wykształconą istote vidamie Mendez w swoich oddziałach. Otóż wyspa jest podzielona. Nasi szpiedzy donoszą, że przywódcą banitów jest nie jaki Otto von Persing. Dawniej zanany jako Baron Persing. Wykształcony i inteligentny człowiek. Obecnie zatrudnia i szkoli kupców. Jego majątek nie jest zbyt duży, ale jako jedyny jest szanowany za swą mądrość i odwagę. Jego posiadłość Alinor znajdziecie na zachodzie wyspy. Natomiast Książę Quinten rezyduje w Lilladrin. Tam zostaniecie przetransportowani z Anvilu. Jesteście posłańcami Cesartwa Tamriel Jej Cesarskiej Mości Karen. Oto list. Na ręce hobbita został złożony list zalakowany pieczęciom cesarską.
- Dajcie im 3 dni. Jeśli żaden się nie zdecyduje to powróćcie. Będziemy planować dalej. Jak na razie zagrożona jest nasza zachodnia granica, gdyż Black Marsh ma najwięcej pola do popisu, Vvanderfell nie jest bojowo nastawione, było nawet gotowe poprzeć cesarzową, ale inni byli żądzy władzy. Czy macie jeszcze jakieś pytania?
 
__________________
Yami yori mo nao kuraki mono, Yoru yori mo nao hukaki mono Konton no umi yo, tayutoishi mono, konjiki narishi yami no oo Ware koko ni nanji ni negau, ware koko ni nanji ni chikau Waga maeni tachifusagarishi subete no orokanaru mono ni Ware to nanji ga chikara mote hitoshiku horobi o ataen koto o! Giga Sureibu!
Tamriel jest offline  
Stary 26-02-2007, 13:04   #4
 
Tammo's Avatar
 
Reputacja: 805 Tammo jest godny podziwuTammo jest godny podziwuTammo jest godny podziwuTammo jest godny podziwuTammo jest godny podziwuTammo jest godny podziwuTammo jest godny podziwuTammo jest godny podziwuTammo jest godny podziwuTammo jest godny podziwuTammo jest godny podziwu
- Wzrostem niedostaję do pozostałych kompanów mych zacnych, szlachetny Pierwszy Generale, to gdzie indziej niedostawać już nie honor. - Buendia skłonił się raz jeszcze, zamiatając piórkiem podłogę i wspaniały owczy dywan. Hobbit podszedł troszkę, odebrał list i się wycofał. Już na swoim dawnym miejscu w skupieniu wysłuchał słów generała, po czym rzekł:

- Pierwszy Generale, ośmielę się jeszcze jedno zadać pytanie. Matka moja odumarła mnie dziecięciem, ojca straciłem przez kaprów pod wodzą Jednookiego z High Rock, przyszło się nieraz opiekować rodzeństwem. Bliźniaki tam są, które zawsze należało sprytnie z mańki zażyć, bo inaczej jedno na przekór drugiemu działało. Chciałem tedy się upewnić, że niegdysiejszy baron von Persing nad panem Lliandrinu ma władzę? Boć jeśli są na równej stopie, może się okazać... dyplomatycznym by posłać dwa listy. Jeślim przekroczył swe uprawnienia sugestią, wybaczenia upraszam Panie Generale.

To rzekłszy, hobbit skłonił się nisko, i pozostawał w ukłonie, czekając na werdykt.
 
__________________
Zamiast PW poślij proszę maila. Stare sesje:
Dwanaście Masek - kampania w świecie Legendy Pięciu Kręgów, realia 1 edycji
Shiro Tengu
Kosaten Shiro
Tammo jest offline  
Stary 26-02-2007, 20:02   #5
 
Panda's Avatar
 
Reputacja: 538 Panda jest jak niezastąpione światło przewodniePanda jest jak niezastąpione światło przewodniePanda jest jak niezastąpione światło przewodniePanda jest jak niezastąpione światło przewodniePanda jest jak niezastąpione światło przewodniePanda jest jak niezastąpione światło przewodniePanda jest jak niezastąpione światło przewodniePanda jest jak niezastąpione światło przewodniePanda jest jak niezastąpione światło przewodniePanda jest jak niezastąpione światło przewodniePanda jest jak niezastąpione światło przewodnie
-Przyjacielu- Hobbit usłyszał głos Xarda-płaszczysz się jak żaba-- powiedział głosem wyraźnie zadowolonym, po czym spojrzał na Generała. Nikt nie wiedział czy mężczyzna w danej chwili uśmiecha się czy też nie ponieważ jego twarz osłaniała fioletowa chusta. Oczy miał stare, włosy siwe. Płaszcz czarny, widać że służy mu wiele lat. Nie wiadomo co miał pod nim bo był zapięty.
-Mości Generale, pozwól ze wejdę Ci w słowo. Jestem Xard zwany Mścicielem. Nie chciał bym ponaglać ale coś mi się zdaje że lepiej to zrobić w szybkim tempie bo jak się będziemy guzdrać to nic z tego nie wyjdzie... A chyba chcemy by Cesarzowa została na tronie- ostatnie zdanie wypowiedział z ironią. Oczy mu zabłysły.
Xard obrócił się na pięcie i wrócił do szeregu.
 
Panda jest offline  
Stary 26-02-2007, 20:14   #6
 
Massaj's Avatar
 
Reputacja: 0 Massaj ma wyłączoną reputację
Tuz za hobbitem stal o polowe wyzszy od niego druid. Twarz mial ukryta w kapturze wykonanym ze skory czarnej pumy. Kaptur mial ksztalt glowy pumy, a jej oczy mimo iz wykonane byly z bursztynu zdawaly sie byc zywe. Niektorym wydawalo sie nawet iz ta puma jest zywa i co jakis czas mruga swymi oczyma. - Mua gonnaven Mellon! Mam jeszcze kilka pytan Xardzie. Pierwszy generale moze nie jestem biegly w mowie tak jak nasz niziolek, ani porywczy jak Xard ale tez mam pytan kilkoro i obaw. Jakie mamy szanse na dotarcie do banitow i jaka jest pewnosc, ze nie zabija nas jak tylko nas ujrza? Domyslam sie, ze jezeli by to byla droga latwa wyslal bys swych poslancow, a nie zbieral tak silna druzyne jaka stoi przed Toba o panie. Czy sa jakies szczegolne niebezpieczenstwa, na ktore powinnismy zwarzac i miejsca ktorych unikac powinnismy? Wybacz mi moj brak obycia na dworach i prostote wymowy, ale na takiego zostalem wyuczony za mlodu. -Mowiac to Massaj trzymal silnie prawa reka kostur, a glowe mial przykloniona przed majestatem Pierwszego Generala. Oczy pumy na kapturze druida patrzaly na siedzacego przed nimi dowodce.
 
__________________
...::: Kto przebywa z wilkami, nauczy się wyć :::...

---==="Ani połowy spośród was nie znam nawet do połowy tak dobrze, jak bym pragnął; a mniej niż połowę z was lubię o połowę mniej, niż zasługujecie"===---
Massaj jest offline  
Stary 26-02-2007, 20:52   #7
 
Blacker's Avatar
 
Reputacja: 3642 Blacker ma wspaniałą reputacjęBlacker ma wspaniałą reputacjęBlacker ma wspaniałą reputacjęBlacker ma wspaniałą reputacjęBlacker ma wspaniałą reputacjęBlacker ma wspaniałą reputacjęBlacker ma wspaniałą reputacjęBlacker ma wspaniałą reputacjęBlacker ma wspaniałą reputacjęBlacker ma wspaniałą reputacjęBlacker ma wspaniałą reputację
Za druidem wystąpił starszy mężczyzna. Skronie przyprószone siwizną, blizna biegnąca przez twarz, brakuje jednego oka. Orli nos i coś drapieżnego w rysach, lekko zapadłe policzki. Zakuty w ciężką zbroję z mieczem przy boku i tarczą na plecach, skłonił lekko głowę, jakby od niechcenia, cały czas patrząc w oczy generałowi. Miał cichą nadzieję, że nie został on generałem, bo poparła go jakaś wpływowa osoba, tylko za prawdziwe umiejętności. Na wysokich stanowiskach coraz więcej jest głupców z możnymi protektorami, dlatego imperium jest niestabilne. Kolos na glinianych nogach, którego uzdrowić mogłaby tylko gruntowna zmiana posad. Właśnie za te poglądy popadł w niełaskę i stracił kilka lat swojego życia w twierdzy. A teraz znowu jest potrzeba i znowu wzywany jest on. Takie jest życie

- Moim mianem jest Blacker, z Balamory, syn Viralda z Kragenmoor. Cały mój ród, z dziada pradziada służył w Ostrzach. Dawnemi czasy służyłem pod Persinga komendą i łączyły nas przyjazne stosunki. Co do śmierci cesarza, zawżdy powiadałem, że znajdzie się ktoś, kto dybać będzie na jego życie. Co do Cesarzowej, nadzieje miejmy, że jak najdłużej będzie nam panowała. Nie pojmuję jednak, dlaczego nas wybraleś na posłańców, zamiast wieść przez umyślnego wysłać. Czyżby Persing niechętnym był do współpracy z imperium?

Blacker pamiętał swojego dowódcę dobrze. Dawniej baron... Czyli najprawdopodobniej on również popadł w niełaskę. W imperium nikt nie mógł byś pewny swojej pozycji, ale on? Jednak wieść, że ma do niego ruszyć z posłannictwem cieszyła go. On jedyny nie dawał wiary pomówieniom, jakich ofiarom stał się Blacker i jako jedyny go bronił. Jednak jego głos zagłuszony został przez głosy zawistnych, którzy służbę imperium traktowali jedynie jako okazję do pomnożenia swoich majątków kosztem innych, kosztem samego imperium. Najlepiej to zesłać wszystkich takich do roboty w kopalniach, do wydobywania jaj kwama, wtedy nauczyliby się posłuszeństwa.

Reszta drużyny raczej zna się na swojej robocie, nie powinno być problemów. Na drogach w cesarstwie można spotkać różne plugastwa, ale raczej żadne z nich nie powinno być tak wredne, żeby stanowić zbyt duże zagrożenie. Co prawda zwykle podróżował wraz z kolumnami wojska, ale nie przypominał sobie większych incydentów.

- Kiedy mamy ruszać - spytał, ponownie zapytując generała
 
__________________
Make a man a fire, you keep him warm for a day. Set a man on fire, you keep him warm for the rest of his life.
—Terry Pratchett
Blacker jest offline  
Stary 26-02-2007, 21:32   #8
 
Tammo's Avatar
 
Reputacja: 805 Tammo jest godny podziwuTammo jest godny podziwuTammo jest godny podziwuTammo jest godny podziwuTammo jest godny podziwuTammo jest godny podziwuTammo jest godny podziwuTammo jest godny podziwuTammo jest godny podziwuTammo jest godny podziwuTammo jest godny podziwu
Hobbit prychnął jedynie na komentarz Xarda:

- Lepiej się skłaniać jak żaba, niż jak żaba wyglądać - powiedział, patrząc znacząco na chustę. - Lub co gorsza, skrzeczeć jak takowa.

Starał się rzec to na tyle cicho, by słowa dotarły do towarzyszy, ale nie do Generała. Nie chciał się tutaj kłócić czy podejmować dyskusji. Riposta przyszła mu naturalnie, lecz rozumiał jak istotne jest, by generał mógł uwierzyć w powodzenie misji oraz w tych, którym ją powierzył.

Co jeśli on zripostuje? Przemknęło przez myśl Jozue. Ha, wykorzystamy zakład wuja Juana!
 
__________________
Zamiast PW poślij proszę maila. Stare sesje:
Dwanaście Masek - kampania w świecie Legendy Pięciu Kręgów, realia 1 edycji
Shiro Tengu
Kosaten Shiro
Tammo jest offline  
Stary 26-02-2007, 21:34   #9
 
Nergala's Avatar
 
Reputacja: 352 Nergala jest jak klejnot wśród skałNergala jest jak klejnot wśród skałNergala jest jak klejnot wśród skałNergala jest jak klejnot wśród skałNergala jest jak klejnot wśród skałNergala jest jak klejnot wśród skałNergala jest jak klejnot wśród skałNergala jest jak klejnot wśród skałNergala jest jak klejnot wśród skałNergala jest jak klejnot wśród skałNergala jest jak klejnot wśród skał
Kapłanka przysłuchiwała się konwersacji towarzyszy w milczeniu. Nie lubiła się powtarzać, tak więc wszystkie pytania, które chciała zadać były już wcześniej wypowiadane. Stała na uboczu, a promienie słońca radośnie tańczyły po białym płaszczu, sięgającym ziemi. W prawej ręce dzierżyła śnieżnobiały, sięgający łokcia kostur. Głowica miała kształt głowy tygrysa.
-Pytań żadnych nie mam, gdyż na wszystkie już uzyskałam odpowiedź. Zatem witam i Generała jak i moich towarzyszy - powiedziała delikatnie, robiąc lekki ukłon -Jestem Luthien Tasartir, kapłanka bogini sprawiedliwości Naneal... - po czym ponownie zamilkła.
 
__________________
Sore wa... Himitsu desu ^_~
Nergala jest offline  
Stary 26-02-2007, 21:54   #10
 
Panda's Avatar
 
Reputacja: 538 Panda jest jak niezastąpione światło przewodniePanda jest jak niezastąpione światło przewodniePanda jest jak niezastąpione światło przewodniePanda jest jak niezastąpione światło przewodniePanda jest jak niezastąpione światło przewodniePanda jest jak niezastąpione światło przewodniePanda jest jak niezastąpione światło przewodniePanda jest jak niezastąpione światło przewodniePanda jest jak niezastąpione światło przewodniePanda jest jak niezastąpione światło przewodniePanda jest jak niezastąpione światło przewodnie
-Hobbicie, nie chce się kłócić... Po prostu bawi mnie Wasza postawa- Odezwał się uradowany reakcją Jozue - Przepraszam że Cię sprowokowałem
Po czym podszedł do Kapłanki, oparł się koło niej i powiedział:
- Witam Cię, pięknie wyglądasz w tym świetle.
 
Panda jest offline  
 



Zasady Pisania Postów
Nie Możesz wysyłać nowe wątki
Nie Możesz wysyłać odpowiedzi
Nie Możesz wysyłać załączniki
Nie Możesz edytować swoje posty

vB code jest Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Trackbacks jest Wył.
PingbacksWł.
Refbacks are Wył.


Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 13:06.



Powered by: vBulletin Version 3.6.5
Copyright ©2000 - 2020, Jelsoft Enterprises Ltd.
Search Engine Optimization by vBSEO 3.1.0
Pozycjonowanie stron | polecanki
Free online flash Mario Bros -Mario games site

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131 132 133 134 135 136 137 138 139 140 141 142 143 144 145 146 147 148 149 150 151 152 153 154 155 156 157 158 159 160 161 162 163 164 165 166 167 168 169