Spis Stron RPG Regulamin Wieści POMOC Kalendarz
Wróć   lastinn > RPG - play by forum > Sesje RPG - Inne > Archiwum sesji z działu Inne
Zarejestruj się Użytkownicy

Archiwum sesji z działu Inne Wszystkie zakończone bądź zamknięte sesje w systemach innych (wraz z komentarzami)


 
 
Narzędzia wątku Wygląd
Stary 30-01-2005, 15:54   #1
Van
 
Van's Avatar
 
[sesja] fantasty

A więc ogłaszam wszem i wobec że sesja zostaje uroczyście :P otwarta :P (doszlifuje tylko tego posta i gramy


Na obrzeżach niewielkiego lasu, wesoło maszerował oddział wojsk armii Merothańskiej, zmierzający w kierunku Foru Meroth.Mimo iż był to ludzki fort, służyło tam wiele innych ras jak np. Elfy,Krasnoludy itp. W tym oddziale było tak samo. Niektórzy maszerowali z chęci zysku, inni z chęci przeżycia kolejnej przygody a jeszcze inni z przymusu. Po wielu dniach marszu dowódca postanowił zatrzymać się na popas. Niestety, w złym momencie. Po kilku godzinach oddział został zaatakowany i zdiesiątkowany przez ogromny patrol orków. Z pięćdziesięcioosobowej "armii" zostało zaledwie osiem osób.


[b]W tym wy.Opiszcie się(Proszę pisać długie i naprawdę przemyślane odpowiedzi)
 
Van jest offline  
Stary 30-01-2005, 16:03   #2
 
Vengar's Avatar
 
Średnio wysoki (ok. 184cm) człowiek ubrany w czarną skórzaną zbroję i ciemnozielone spodnie oraz lekko brudny od kurzu czarny płaszcz. Krótko przystrzyżone czarne włosy wyróżniają się warkoczem po lewej stronie zarzuconym za ucho. Twarz młoda, ale wygląda na człowieka który już dużo przeszedł.
Przy pasie nosi katanę - pamiątkę po ojcu, a na plecach trzyma zarzucony łuk.
Nadużywa przekleństw oraz jest okrutny. Gdy trzeba wyciągnąć informacje jest w stanie dla dobra sprawy odciąć różne części ciała przesłuchiwanemu. Jeżeli ktos zajdzie mu za skórę, będzie go ścigał do ostatniego tchu. A gdy już znajdzie to jest bardziej niż pewne że ofiara umrze w mękach.
Do wojska zapisał sie z ciekawości i checi podrózy przez świat. Nie ma jakichs głębokich motywacji aby brać udział w tej wojnie. Ot pobiegać, powyzynać troche orków i przy okazji zarobić.
 
__________________
What's the difference between Pope John Paul II and Madeleine McCann?
The Pope died a virgin.
Vengar jest offline  
Stary 30-01-2005, 16:24   #3
 
Templarius's Avatar
 
Potężny,wysoki, umięśniony człowiek kroczy dumnie i butnie...Jego twarz,okalana przez bojne,czarne włosy spływające po ramionach mężczyzny, niegdyś spalona słońcem i kąsana zimnem tundry północy niewątpliwie zdradza jego pochodzenie- jest barbażyńcą. Teraz jest jednak poblakła... tak , jakby człowiek ów zamkniety był w lochach przez wiele lat... jego skóra jest pełna blizn i bruzd, zdradza to ,że nie obca jest mu wojaczka. Odziany jest prosto , w powycierany, skórzany kaftan i pikowane spodnie... na nich jednak nosi pięknie zdobioną kolczugę poobwijaną masywnymi, skórzanymi pasami. Na plecach jego zawieszony jest pieknie zdobiony miecz,jego rękojeść jest wykonana z platynowego metalu a wyryte są na niej starożytne runy, niewątpliwie jest to wyrób krasnoludzkich mistrzów, teraz spoczywa w pochwie poobwijany w skóry podziemnych stworzen spotykanych tylko w ojczyźnie Drowow...

W jego oczach widać zaciętość i upór typowy ludowi z północy. Jest bardzo milczący i zamknięty w sobie.W niektórych osobach jego zimne spojżenie budzi strach...
Zaciągnął się do wojska, by odnaleść przygody i swoje przeznaczenie.
 
Templarius jest offline  
Stary 30-01-2005, 16:55   #4
 
Meechaw's Avatar
 
Wysoki (ok. 190 cm), smukły elf o pociągłej, młodej twarzy i długich, rozpuszczonych kruczoczarnych włosach. Ubrany jest w luźną, acz bogato zdobioną srebrnoniebieskimi motywami białą szatę. Na rękach ma założone metalowe karawasze oraz utwardzane, skórzane rękawice. Koło założonego na plecy obszernego, ale mało wypełnionego plecaka wisi pochwa z długim i wyjątkowo cienkim mieczem, przypuszczalnie dwuręcznym. Pogardliwie spogląda na to, co zostało z oddziału.
Eowindel, bo tak kazał się zwać, pochodzi z zachodnich księstw Wysokich Elfów. Podczas postojów z dumą opowiadał o swym szlacheckim pochodzeniu, gdy zapytany. Mówił o odległych miejscach na samych krańcach świata, które miał odwiedzić. Mówił też o wspaniałości elfich miast, których to blask przyćmiewa wszystkie ludzkie państwa. Gdy zapytany o cel życia, spogląda pogardliwie na pytającego i mówi, że i tak by nie zrozumiał, uśmiechając się. Nie znosi chamstwa ani niechlujstwa, a za zniewagi karze słono przepraszać. Patrząc z pogardą na wszystkich, którzy nie są elfami, zyskał sobie opinię "dumnego burżuja, co myśli, że wszystko wie najlepiej."
 
Meechaw jest offline  
Stary 30-01-2005, 18:17   #5
 
Abbudin's Avatar
 
Riven

Wysoki elf( 195cm wzrostu). Jest dobrze zbudowany. Jego twarz jest pogodna. Ma niebieskie oczy i bardzo jasne długie włosy. Cały jest ubrany na czarno. Nie nosi żadnej zbroi. Na plecy ma narzucony płaszcz, a na nim piękny kompozytowy łuk i strzały. Przy boku na srebrnym pasie ma zwykły jednoręczny długi miecz.

Jest wesoły i przyjacielski. Ale nie znaczy to że nie potrafi nikogo zastraszyć. Mówi dość dużo, ale zawsze na temat.

Do wojska zaciągną się gdyż po weilu podróżach zaczęło mu go brakować. Przy okazji mógł się troch dorobić.
 
__________________
__/\___/\___/\_____/\_______/\____________/\___________________
Abbudin jest offline  
Stary 30-01-2005, 19:21   #6
 
Moryc Żółw's Avatar
 
Ivelios Bez Domu

Piąta postać "nieco" wyróżnia się z tłumu. Hebanowa skóra i białe długie białe włosy nie pozostawiają wątpliwości. Jest Drowem. Spod czarnego kapturu błyskają złote oczy. Jego wzrok mógłby zabijać. Cały czas kryje się w cieniu, unikając promieni słonecznych, które zarówno dla niego, jak i dla jego ekwipunku są zabójcze. Średniego wzrostu, szczupły, lecz wysportowny i gibki. Jest on szczelnie otulony swym rodowym piwafwi, pod którym skrywa się magiczna skórzana zbroja i dwa czarne miecze. Cały czas romyśla o czymś. Być może o wygnaniu, być może o następnej ofierze. Kto wie? Nie ma wrogów. Ostatni jego wróg zginął dwa dni temu naturalną śmiercią. Naturalnie, że ze sztyletem w oku się umiera...

Wszyscy ludzie i nie ludzie o zdrowych zmysłach omijają go szerokim łukiem. Nikt nie zna powodów, z których wstąpił do armi. Zemsta? Następne zadanie?
 
__________________
Smoki są jak autobusy... Czekasz na nie latami, a nagle zjawiają się dwa...
--------------------------------------------
Nie martwcie się! Żółw Moryc uratuje was przed zagładą!
--------------------------------------------
w00t!! w00t!!
Moryc Żółw jest offline  
Stary 31-01-2005, 10:12   #7
 
Klauth's Avatar
 
Tarklinn

Nieco dalej stoi "on". Średniego wzrostu genasi ziemny. Skóra niczym głaz. Wygląda to jakby kolekcjonował kurz. Przy pasie przypięty, tego samego koloru co skóra, półtoraręczny miecz. Włosy koloru czarnego. Wiele blizn oznacza że przeżył wiele przygód. Raczej nastawiony niechętnie do innych. Na zbroje ma narzucony podróżny płaszcz, głowa schowana pod kapturem. Spod niego świecą jego czarne oczy. Przybył tu bardziej dla zabawy niż z chęci zarobku. Stara się jednak nie wyróżniać z tłumu gdyż z racji że jest przybyszem mógłby się narazić.
 
Klauth jest offline  
Stary 31-01-2005, 11:06   #8
Van
 
Van's Avatar
 
Ocaleliście tylko wy i dwa krasnoludy, Herlad i Mezon.Widać było że pierwszy jest kimś ważniejszym od drugiego ale nie można było mu nie przyznać że jest bardzo silny.Drugi,Mezon,był mniejszy i słabszy od Heralda ale bardziej zręczny. Obaj mieli na sobie kolczugę i dwuręczny topór.Nic nie mówiąc zaczęliście przeszukiwać ciała orków w poszukiwaniu czegoś przydatnego. Wiedzieliście że w ósemkę raczej nie macie szans dotrzeć do fortu.
-Chodźcie tu wszyscy chyba coś znalazłem!-wykrzyknął Mezon-wygląda jak jakaś mapa
-Tak. Rzeczywiście jest to mapa. Ale czego?-powiedział Herlad-Jeżeli dobrze się orientuje może ona prowadzić albo do bozu wroga, albo do ich bazy ale nie jestem pewien.
Na mapie zaznaczone były dwa punkty, jeden niedaleko was a drugi oddalony na oko
o kilkadziesiąt kilometrów.
-Idziemy do fortu czy w kierunku jaki wskazuje mapa??- zapytał Mezon
 
Van jest offline  
Stary 31-01-2005, 11:21   #9
 
Moryc Żółw's Avatar
 
To nierozsądne iść tak małą grupą w nieznane... Nie zamierzam ryzykować moim życiem dla jakiejś mapy tych śmierdzących zwiereząt! Nie wiem jak wy, ale ja wracam do fortu napić się wina, wziąść ciepłą kąpiel i zjeść coś ciepłego... Ivelios odwraca się. Ja potrafię się przekraść niezauważony, więc podróż do fortu nie sprawi mi problemu... Wy róbcie, co chcecie...
 
__________________
Smoki są jak autobusy... Czekasz na nie latami, a nagle zjawiają się dwa...
--------------------------------------------
Nie martwcie się! Żółw Moryc uratuje was przed zagładą!
--------------------------------------------
w00t!! w00t!!
Moryc Żółw jest offline  
Stary 31-01-2005, 11:28   #10
 
Templarius's Avatar
 
Jeśli to może pomóc naszym sprzymieżeńcom w forcie w walce z tymi bestiami, powinniśmy jak najpredzej zaatakować! ale nierozsadnie byłoby wyruszać na taka wyprawe nie mając najmniej 30 ludzi. Ale kto wie... może ten orczy obóz stoi teraz pusty? może to była jego cała załoga?-wskazuję ręką na ciała potworów
To może być nasza szansa na rozbicie orków w drobny mak w tej okolicy!-mówię podekscytowany szansą kolejnej botwy... widać jednak, że czekam na pozostałe głosy towarzyszy i nie wyruszę nigdzie bez nich[/b]
 
Templarius jest offline  
 



Zasady Pisania Postów
Nie Możesz wysyłać nowe wątki
Nie Możesz wysyłać odpowiedzi
Nie Możesz wysyłać załączniki
Nie Możesz edytować swoje posty

vB code jest Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Trackbacks jest Wył.
PingbacksWł.
Refbacks are Wył.


Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 00:07.



Powered by: vBulletin Version 3.6.5
Copyright ©2000 - 2021, Jelsoft Enterprises Ltd.
Search Engine Optimization by vBSEO 3.1.0
Pozycjonowanie stron | polecanki
Free online flash Mario Bros -Mario games site

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131 132 133 134 135 136 137 138 139 140 141 142 143 144 145 146 147 148 149 150 151 152 153 154 155 156 157 158 159 160 161 162 163 164 165 166 167 168