Spis Stron RPG Regulamin Wieści POMOC Kalendarz
Wróć   lastinn > RPG - play by forum > Sesje RPG - Inne > Archiwum sesji z działu Inne
Zarejestruj się Użytkownicy

Archiwum sesji z działu Inne Wszystkie zakończone bądź zamknięte sesje w systemach innych (wraz z komentarzami)


 
 
Narzędzia wątku Wygląd
Stary 30-09-2009, 17:36   #1
 
BoYos's Avatar
 
Reputacja: 364 BoYos jest po prostu świetnyBoYos jest po prostu świetnyBoYos jest po prostu świetnyBoYos jest po prostu świetnyBoYos jest po prostu świetnyBoYos jest po prostu świetnyBoYos jest po prostu świetnyBoYos jest po prostu świetnyBoYos jest po prostu świetnyBoYos jest po prostu świetnyBoYos jest po prostu świetny
[Autorski/Storytelling] N2O - Cel Berlin (18+)

Berlin.


Miasto marzeń.
Tak przynajmniej sobie wyobrażaliście. Każdy przyjeżdzał do Niemiec by zdobyć fortunę , sławę i życie. Życie w którym to wy byście byli Panami a nie ktoś inny wam mówi co macie robić. Przynajmniej tak sobie wyobrażaliście...


~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Noah Martinez


Rozpoczęcie roku szkolnego. Ostatni rok technikum. Już 3 lata wytrzymałeś , w tej ciężkiej szkole. Masz nadzieję , że to właśnie Ciebie Mandas wybierze na swojego zawodnika. W sumie każda korporacja okazałaby się dobra. Byle wykazywała jakąś inicjatywę. A może lepiej poszukać coś bardziej w strone motocykli? Wkońcu przygotowywałeś się na to od długiego czasu. A może sam otworzysz swoją korporację? Ostatni rok na podjęcie decyzji.
Tymczasem za godzine rozpoczęcie roku szkolnego...a Ty nadal siedzisz w swoim cieplutkim łóżku...

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Andrzej Tornowski

Dzwonienie telefonu. Zaspany budzisz się i szybkim ruchem sięgasz po komórkę.
- Maniak ! Złapali w nocy Kortasa ! Gliny go złapały! Mówiłem , żeby tak nie szalał bo się to źle skończy. Musimy coś z tym zrobić! Bo może nas wydać. Wiesz jak oni działają w policji. To kawał bydlaków.
Tak. Policja na Twojej głowie nie mogła wróżyć dobrze. Wkońcu znajdowałeś się na czarnej liście. A na Twojego Nissana chętkę miały nie tylko okoliczne władze.
Wyłączyłeś telefon i odłożyłeś go na biurko . Cokolwiek teraz zrobisz , lepiej by miało to sens. W końcu nie możesz sobie pozwolić na jakąkolwiek grzywnę , nieprawdaż?

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Info ode mnie : Posty wprowadzające krótkie. Nie chce wam póki co narzucać znajomych , przyjaciół , wrogów , domów. W tym pierwszym poście chcę zorientować się jak wyobrażacie sobie wasz początek. Nastepnym razem już nie dam takiej swobody , więc dobrze to wykorzystajcie
 
BoYos jest offline  
Stary 03-10-2009, 14:21   #2
 
Qzniar's Avatar
 
Reputacja: 112 Qzniar wkrótce będzie znanyQzniar wkrótce będzie znanyQzniar wkrótce będzie znanyQzniar wkrótce będzie znanyQzniar wkrótce będzie znanyQzniar wkrótce będzie znanyQzniar wkrótce będzie znanyQzniar wkrótce będzie znanyQzniar wkrótce będzie znanyQzniar wkrótce będzie znanyQzniar wkrótce będzie znany
Poranek,
Dzień rozpoczęcia roku szkolnego na 3 roku technikum.

Dźwięk, którego Noah nie słyszał od początku wakacji. Dźwięk budzika, który budzi go z błogiego stanu uśpienia. Otwiera powieki i znowu zamyka. W końcu oczy przyzwyczajają się do jasnego blasku słońca przedzierającego się przez pobrudzone okna. Wstał z łóżka przeciągnął się, ziewnął po raz ostatni i rozpoczął przygotowywanie się na ceremonię rozpoczęcia ostatniego już na szczęście roku w technikum.

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~`

Pół godziny później

Zabiera kask i wybiega prędko z mieszkania. Zaczyna przeszukiwać kieszenie w poszukiwaniu kluczyków do swojego pięknego, czyściutkiego motoru.
-(angielski) No i nie ma co, spóźnię się! Cholera! - krzyknął Noah rozpaczliwie - będę jedynym pajacem, który się spóźni!
Wrócił do swojego pokoju i obmacując wczorajsze spodnie, zabrał z nich kluczyki i pędem ruszył do swojego cacuszka. Przekręcił kluczyk w stacyjce i usłyszał ryk, który sprawiał, że na jego twarzy pojawiał się szeroki uśmiech. Wrzucił pierwszy bieg i już wkrótce pędził między samochodami.

To było wspaniałe uczucie. Uczucie wolności. Uczucie, które towarzyszyło każdej szaleńczej jeździe na motorze.
-Motor to wspaniały wynalazek - mówił sobie w myślach Noah.

W końcu znalazł się przed szkołą. Zgasił motor, wyjął kluczyki i poszedł na uroczystość. Cały ten czas, można było tylko ziewać i nic więcej. Nic ciekawego się nie działo. Jak co roku pierdoły, żeby się uczyć i jeszcze raz uczyć. Na spotkaniu z wychowawcą w klasie, jak zwykle usiadł w oddzielnej ławce. Nikogo tutaj za bardzo nie lubił i nikt nie lubł też jego. Nie zależało mu zbytnio na szkolnych kontaktach.

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Ryk motoru, omijane samochody, krajobraz rozmywający się wokół pędzącego motocyklisty.
Motor to moje powołanie. Może by tak spróbować swoich sił w wyścigach? - myślał Noah - tylko skąd wziąć godnego sobie przeciwnika?
Zatrzymał się przed miejscowym hipermarketem. Na parkingu zobaczył grupkę ludzi, na ładnych, stuningowanych optycznie motorach. Możliwe, że silnik też był podrasowany. Usłyszał strzępek ich rozmowy:

-(niemiecki) Kto teraz się ściga? Kogo kolej?
-(niemiecki) Teraz chyba kolej K.C.'ego. W ostatnim wyścigu nieźle odsadził Baker'a

To zaciekawiło Martineza. Może nareszcie czeka go coś fascynującego? Postanowił do nich podejść.

-(niemiecki) Organizujecie jakieś wyścigi? O co z nimi chodzi?
-(niemiecki) Jesteś z policji? - spytał jakiś chłopak, po głosie można było rozpoznać, że jest jeszcze młody.
-(niemiecki) Czy ja Ci wyglądam na psa? Czy gliniarze jeżdżą na czymś takim? - odpowiedział pytaniem na pytanie, wskazując na swój motor - Z chęcią pokazałbym co potrafię
-(niemiecki) A kim ty w ogóle jesteś, żeby mierzyć się z nami?
-(niemiecki) Odpal motor to zobaczysz...
- odpowiedział z uśmiechem Noah

Wiedział, że to co teraz zrobi, najprawdopodobniej wprowadzi go do nowego świata wyścigów. Usłyszał za sobą odgłos odpalanego motoru. Wsiadł na swoją Hayabusę, założył kask, przekręcił kluczyk i ustawił się na linii startu...
 

Ostatnio edytowane przez Qzniar : 03-10-2009 o 14:28.
Qzniar jest offline  
Stary 04-10-2009, 10:50   #3
 
Duch's Avatar
 
Reputacja: 92 Duch wkrótce będzie znanyDuch wkrótce będzie znanyDuch wkrótce będzie znanyDuch wkrótce będzie znanyDuch wkrótce będzie znanyDuch wkrótce będzie znanyDuch wkrótce będzie znanyDuch wkrótce będzie znanyDuch wkrótce będzie znanyDuch wkrótce będzie znanyDuch wkrótce będzie znany
Andrzej "Maniak" Tornowski


- Spokojnie, przecież nic mu nie mogą zrobić. Zapłaci kaucje i dzisiaj będzie już na ulicy - Maniak przeciągnął się przewracając na bok, wcisnął przycisk systemu głośnomówiącego po czym odłożył telefon na srebrną metalowo szklaną szafkę. Cały pokój miał wystrój mocno nowoczesny ponieważ taki właśnie lubił Andrzej i choć mieszkanie na obrzeżach Berlina było wynajmowane to wystrój musiał być taki jaki on lubił, a obecnie tak jak przypuszczał, nie narzekał na brak gotówki. Wyścigi dostarczały mu kasy tyle, że spokojnie mógł sobie pozwolić na bardzo dużo. Od kiedy dostał się na czarną listę nie narzekał na gotówkę, a tym bardziej podobało mu się to iż auta ścigające się tam musiały być autami drogowymi czyli tymi które mogą jeździć normalnie po drogach, a nie na lawetach jak auta tych frajerów ścigających się na oficjalnych zawodach i dostających co najwyżej nędzne pucharki.
- Ale skonfiskują mu przecież auto, a wiesz dobrze, że budował je od ponad dwóch lat - głos w głośniku zdawał się przejmować problemem co najmniej jakby to był jego problem - stracimy dobrego klienta.
- Kortas traci auto, a ty martwisz się o to, że nie zarobisz na wymianie oleju? - Andrzej przeciągnął się drapiąc po karku - trzeba zobaczyć czy coś się da zrobić, a tymczasem wypisz mi urlop na dzisiaj, postaram zająć się sprawą - chłopak sięgnął po telefon wciskając czerwony przycisk i kończąc połączenie. Potem wstał zabierając telefon i udając się do łazienki aby przemyć się szybko. Po drodze wykręcił numer który znał na pamięć - Number fajf, Siara i wszystko jasne - uśmiechnął się przypominając sobie scenkę z polskiego filmu.
- Cześć, co tam? - głos w telefonie świadczył iż po drugiej stronie mikrofonu była młoda kobieta o dźwięcznym głosie - Viki ? Słuchaj Kortasa dupneły psiaki. Zapewne wypuszczą go nie długo ale będzie miał problem z furą. Da się coś zrobić co by ją odzyskać? - Maniac nie tracił czasu na zbędne przywitania. Z siostrą rozumieli się bez słów, zresztą ona mieszkając w Berlinie ściągnęła go tutaj nagrywając mu pierwsze znajomości w wyścigowym światku. Najśmieszniejsze jest to iż sama pracowała w sądzie najwyższym jako pani adwokat i nie raz broniła już chłopaków ścigających się po ulicach.
- Wiem już o wszystkim - Viktoria najwyraźniej była lepiej poinformowana od niego - Kortas wychodzi za pół godziny, a co do jego auta to zobaczymy co się da zrobić. Postaram się aby nikt się nie przytulił do jego Hondy - Maniac odłożył telefon na pralkę po czym szybko przemył twarz.
- No okej, to dawaj znać, zobaczymy się wieczorkiem - Andrzej poczekał aż Viki się rozłączy po czym szybko umył zęby po czym wskoczył w dzinsy, tshirt ze sporym napisem Nismo, i adidasy. Zabrał z biórka na którym stał komputer dokumenty, po czym chwycił kluczyki od auta i domu po czym wyszedł zamykając za sobą drzwi.
Przed domem czekał na niego jego Nissan Skyline GTR R34. Biały kolor i czarna maska rzucały się w oczy i choć wydawać się mogło dziwne iż takie wypucowane auto stoi sobie swobodnie przy ulicy to wiadomo było iż złodzieje raczej nie ruszali fur z czarnej listy. Wiedzieli, że znajomości tamtejszych ludzi są na tyle duże iż auto raczej szybko by się znalazło, a złodziej ostro "skarcony".
Maniak wskoczył w fotel kubełkowy Recaro po czym odpalił silnik. Sześć garów dwu i półlitrowej jednostki napędowej zamruczało od pierwszego przekręcenia rozrusznika. Andrzej ruszył powoli udając się w stronę Berlińskiego aresztu nie spiesząc się. To, że się ścigał w nocy nie znaczyło, że był totalnych wariatem na drodze, sam uważał, że większe zagrożenie na drodze stanowili zawalidrogi, niż kierowcy jeźdzący szybko ale uważnie. Poza tym, nie warto było prowokować psów bez powodu...
 
__________________
Dziewięć kroków przed siebie obrót i strzał nie najlepszy moment na błąd matematyczny.
Duch jest offline  
Stary 05-10-2009, 17:56   #4
 
BoYos's Avatar
 
Reputacja: 364 BoYos jest po prostu świetnyBoYos jest po prostu świetnyBoYos jest po prostu świetnyBoYos jest po prostu świetnyBoYos jest po prostu świetnyBoYos jest po prostu świetnyBoYos jest po prostu świetnyBoYos jest po prostu świetnyBoYos jest po prostu świetnyBoYos jest po prostu świetnyBoYos jest po prostu świetny



Komisariat Policji. Gabinet "Tasara"

- Panie Komisarzu! - Drzwi do gabinetu się otworzyły. Stanął w nich policjant na oko 25 letni ze stosem papierów w ręku. Na krześle siedział otyły mężczyzna z pączkiem.

- Hmm? - Mruknął Komisarz Tasar gdyż właśnie ktoś wszedł na jego teren. Teren który cenił sobie najbardziej. Bardziej od domu. To był jego gabinet.
- Właśnie przycupneliśmy jakiegoś rajdowca. Znany jako Kortas.
Powiedział mężczyzna. Tasar zerwał się na nogi.
- Który dzisiaj dzień?
- 1 września
odpowiedział młody policjant. Gruby komisarz uśmiechnał się i zatarł ręce.
- Dzisiaj rozpoczęcie roku szkolnego . Ten cały Mandas i Agnes i ich porypane technikum dla bogatych bachorów. Jak ja ich nienawidze! Ale z drugiej strony...
Policjant zamyślił się.
- Z drugiej strony?
powtórzył młody
- Mają samochody które są dosyć sporo warte. Ten cały Katras
- Kortas
Poprawił mężczyzna.
- Jeden pies , jakim jeździł samochodem?
- Już patrzę.
Policjant przejrzał papiery.
- Evo 8mka , całość warta ok. 180 tys. euro
- I gitara , w pizdu z nim na części i sprzedać bachorom.
- Jest mały problem...
- Jaki znowu?
- Adwokat Viktoria Tornowska
Komisarz zrobił się czerwony. Bardzo.
Głęboki wdech. I wydech. Otworzył szafkę i wyjął kluczyki. Jak się można było domyśleć , do samochodu.
- Wyślij 10 razy więcej patrolów. Dzisiaj gówniarze będą kozaczyć. Złapać tylu ile się da. A tego Kazasa...
- Kortasa...
- Kutasa zamknąć i nie wypuścić do mojego powrotu.
Powiedział komisarz. Policjant przytupnał i zniknał gdzieś na korytarzu. Tasar zamknął dokładnie gabinet. Skierował się do garażu. Policyjnego garażu.

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~ ~~

Noah Martinez

- No dobrze
Odparł jeden z nich. Miał wygoloną na łyso głowę i posiadał ścigacz Suzuki. Nie wyglądał na nowicjusza.
- Jaro , daj mape i zaznacz trase. Tylko jakąś bliską , nie bedzie mi się chciało na niego czekać na mecie.
Bąknął chłopak. Jaro wyciągnął mapę i flamaster. Narysował na szybko drogę :

- Dobra , stawką jest...
Jaro się zamyślił. Spojrzał na Noaha i na jego "motorynke".
- Masz siostrę ? Albo propozycję o co chcesz się ścignąć?
Zapytał Noaha , a chłopak na Suzuki odpalił ścigacz. Huk niemiłosierny. 2 razy głośniejszy od Hayabusy Noaha. Widać nie tylko wygląd nie był seryjny w Suzukim...

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Andrzej "Maniak" Tornowski


Jadąc przez drogę zauważyłeś pierwszy patrol. I drugi. Nie pasowało Ci tu coś. Nie codzień spotykałeś Porshe lub Lamborgini na patrolach. W pewnym momencie poczułeś wibracje w kieszeni. Wyjąłeś telefon i zobaczyłeś SMS od siostry :
Jest źle , Tasar sam wziął się do akcji. Uważaj dzisiaj na drogach. Najlepiej w ogóle nie jedź. Dam z siebie wszystko by go wyciągnąć.
Przeczytałeś i wróciłeś oczami na drogę. Niestety okazało się że jakieś 100 metrów przed Toba policjant macha do Ciebie lizakiem byś zjechał. Z daleka dostrzegasz iż jego samochodem jest zwykła Honda Civic. Nie wygląda na jakąś ulepszaną. Czego może on chcieć ? Przecież jedziesz przepisowe 80 km/h ...
 
BoYos jest offline  
Stary 05-10-2009, 18:57   #5
 
Qzniar's Avatar
 
Reputacja: 112 Qzniar wkrótce będzie znanyQzniar wkrótce będzie znanyQzniar wkrótce będzie znanyQzniar wkrótce będzie znanyQzniar wkrótce będzie znanyQzniar wkrótce będzie znanyQzniar wkrótce będzie znanyQzniar wkrótce będzie znanyQzniar wkrótce będzie znanyQzniar wkrótce będzie znanyQzniar wkrótce będzie znany
- Masz siostrę ? Albo propozycję o co chcesz się ścignąć? - usłyszał Noah od jakiegoś łycholca.
-Jak wygram... będę mógł dołączyć do was. Będę mógł się z wami ścigać, bez żadnych przeszkód. Jak nie, mogę was podwozić do wyznaczonych miejsc przez jakiś czas. Będę robił za szofera. A to dlatego, że boję się czy te wasze pierdzikółka z miejsca ruszą w ogóle. Jak tego nie chcecie to se coś tam podpasujecie potem. - zaproponował Noah - co do rodzeństwa, mam tylko brata, a nawet jakbyś go chciał przelecieć, to siedzi w pierdlu.

Założył kask. wsiadł na odpaloną Hayabuskę. Czekał na sygnał startu.

-Gotowi?! Ruszycie na mój sygnał - powiadomił ich jakiś facet z bródką.

Zaczął odliczanie. 3, 2, 1... i wymachnął rękami na sygnał startu.
Pierwszy bieg, puszczenie sprzęgła, manetka poszła w dół. Ruszyli. Noah z początku wykazał się lepszym refleksem. Zaczął prowadzić już od początku, lecz po niedługim czasie jego przeciwnik popisał się umiejętnością perfekcyjnej zmiany biegów. Tym zaczął wyprzedzać początkującego w wyścigach na motorze Noaha.
Wjechali do parku. Nie była to najlepsza droga do jazdy. Noah nie zauważając wystającego korzenia drzewa, mało się nie wygrzmocił, lecz cudem zachował równowagę i brnął dalej. Budowa motoru Noaha sprawiała, że mniej odczuwał nierówności, więc nie oszczędzał swojego sprzętu i przyspieszył doganiając, w końcu wyprzedzając łysielca.
- Gorzej będzie po wyjeździe z parku - myślał Noah.

Wkrótce stało się to czego Noah się obawiał - widoczny był koniec parku. Wyjechali na ulicę i niedługo potem wjechali na ruchliwą autostradę. Noah jeszcze prowadził i zobaczył zaznaczone na mapie skrzyżowanie.
Tu musi skręcić.
- Kurwa, czerwone światło... walić to

Noah troszkę zwolnił i przebił się między samochodami stojącymi na czerwonym świetle. Skręcił... jakoś mu się udało ominąć korek. Już chyba jest połowa drogi...
 
Qzniar jest offline  
Stary 05-10-2009, 20:35   #6
 
Duch's Avatar
 
Reputacja: 92 Duch wkrótce będzie znanyDuch wkrótce będzie znanyDuch wkrótce będzie znanyDuch wkrótce będzie znanyDuch wkrótce będzie znanyDuch wkrótce będzie znanyDuch wkrótce będzie znanyDuch wkrótce będzie znanyDuch wkrótce będzie znanyDuch wkrótce będzie znanyDuch wkrótce będzie znany
Maniac odpuścił gaz, a z wydechu jego Nissana usłyszeć można było charakterystyczne popierdywanie dobrze podlanego paliwem silnika. Włączył kierunkowskaz po czym powoli zjechał zatrzymując się za policjantem który go zatrzymał. Ściszył radio i otworzył okno czekając aż gość w mundurze się do niego pofatyguje. Nie czekał długo, kiedy zobaczył pana władzę podchodzącego do drzwi od strony kierowcy spojrzał na niego uśmiechając się serdecznie.
- Ładny dzień, coś dużo was dzisiaj, jakaś akcja przeciwko piratom drogowym? - spoglądał na policjanta czekając z niecierpliwością do czego będzie się próbował przyczepić.
 
__________________
Dziewięć kroków przed siebie obrót i strzał nie najlepszy moment na błąd matematyczny.
Duch jest offline  
Stary 07-10-2009, 17:23   #7
 
BoYos's Avatar
 
Reputacja: 364 BoYos jest po prostu świetnyBoYos jest po prostu świetnyBoYos jest po prostu świetnyBoYos jest po prostu świetnyBoYos jest po prostu świetnyBoYos jest po prostu świetnyBoYos jest po prostu świetnyBoYos jest po prostu świetnyBoYos jest po prostu świetnyBoYos jest po prostu świetnyBoYos jest po prostu świetny
Noah Martinez

Jadąc przez autostrade zgrabnie wyminełeś samochody. Oglądając się w lusterku jednak nie zobaczyłeś swojego przeciwnika.
Gdzie on jest ? Zastanawiałeś się gdy objeżdzałeś rondo.
W ostatniej chwili zauważyłeś , że Twoj przeciwnik pojechał na skróty. Głośny warkot jego Suzuki dawał się we znaki. Teraz miałeś jechać przez park. Wjechałeś na trawę i ryjąc kołem kotłowałeś przez prostą sypiąc piach z trawą na boki. Twój przeciwnik nie pozostawał dłużny lecz przez ten odcinek zyskałeś wyraźną przewagę. Wyjechałeś na ostatnią prostą. Zauważyłeś jednak 2 rzeczy które Cie zaniepokoiły. Pierwszą z nich było migające swiatło policyjnego koguta jadące z Twojej prawej strony (dopiero wyjeżdzali) a drugą był duży kamień którego nie miałeś szans ominąć. Wjechałeś na niego co lekko podbiło Ci przednie i tylnie koło , zyskując z pędu automatycznie po przejeździe mety podniosłeś przednie koło do góry. Chłopak na Suzuki przejechał mete chwile po Tobie i jak widać nie zamierzał się zatrzymać za goniącym was radiowozem policyjnym (Corvette C6). Co więcej chłopaki z parkingu też uciekali.

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Andrzej "Maniak" Tornowski

Policjant podszedł do Ciebie z podłym uśmiechem.
- Witam , poproszę dokumenciki , rejestracja samochodu , OC AC , ostatni przegląd. Proszę jeszcze dmuchnąć w alkomat
Przystawił Ci do ust urządzenie. Nie mając innej możliwości dmuchnełeś. Byłeś trzeźwy. Nie piłeś więc nie miałeś się czego obawiać. Zły policjant wziął Twoje dokumenty i sprawdził. Przegląd miałeś robiony wczoraj - przez samego siebie. Oc i AC było , ubezpieczenie , rejestracja się zgadzała. Policjant oddał Ci Twoje dokumenty. Olał Twoje pytanie na temat piratów drogowych. Nie był zbytnio rozmówny. Już miał odejść gdy odwrócił się na pięcie.
- A gaśnica jest?
To pytanie Cie zwaliło z nóg. Oczywiście , że miałeś gaśnice. Wysiadłeś z samochodu i otworzyłeś bagażnik. Gaśnica była tak jak należy i teraz nie miał już pomysłu jak inaczej Cie "zgarnąć"
- Wszystko legalnie , możesz jechać
Bąknał na pożegnanie odchodząc po porażce do swojego radiowozu...
 
BoYos jest offline  
Stary 09-10-2009, 17:55   #8
 
Qzniar's Avatar
 
Reputacja: 112 Qzniar wkrótce będzie znanyQzniar wkrótce będzie znanyQzniar wkrótce będzie znanyQzniar wkrótce będzie znanyQzniar wkrótce będzie znanyQzniar wkrótce będzie znanyQzniar wkrótce będzie znanyQzniar wkrótce będzie znanyQzniar wkrótce będzie znanyQzniar wkrótce będzie znanyQzniar wkrótce będzie znany
Noah widząc co robi reszta, wycofał się z zamiaru zatrzymania i ruszył pędem za nimi.
- Pierwszy wyścig i już psiarnia napotkana - myślał klnąc w duchu Martinez. W lusterku zauważył jedynie ruszającą za nimi Corvette. Kogut rozjaśniał się co chwilę czerwono-niebieskim światłem. Usłyszał też syrenę i głos przez megafon:
- Proszę się zatrzymać na poboczu
Te słowa Noah usłyszał jeszcze kilka razy, ale sprawiło to, że przekręcił manetkę jeszcze mocniej. Zaczął doganiać resztę uciekinierów. Spojrzał znowu w lusterko. Mundurowi gadali przez radio.
- No i chuj...
 
Qzniar jest offline  
Stary 12-10-2009, 19:56   #9
 
Duch's Avatar
 
Reputacja: 92 Duch wkrótce będzie znanyDuch wkrótce będzie znanyDuch wkrótce będzie znanyDuch wkrótce będzie znanyDuch wkrótce będzie znanyDuch wkrótce będzie znanyDuch wkrótce będzie znanyDuch wkrótce będzie znanyDuch wkrótce będzie znanyDuch wkrótce będzie znanyDuch wkrótce będzie znany
Maniak z cichym sykiem mechanizmu zasunął szybę w Nissanie - Biedaczek - prychnął z uśmiechem. Wiedział o tym co by utrzymywać auto w nienagannym stanie. Wyrósł już z jazdy szybkim ale ledwo trzymającym się kupy autem które po zatrzymaniu przez policję traciło dowód rejestracyjny. Teraz miał kasę, kasę i siostrę która była na czasie z obowiązującymi przepisami. Spokojnie ruszył po czym skierował się w stronę posterunku. Przekręcił w radiu potencjometr głosu wsłuchując się w spokojne brzmienie gitar Within Tempation. Nie minęło dużo czasu jak znalazł się na miejscu.
 
__________________
Dziewięć kroków przed siebie obrót i strzał nie najlepszy moment na błąd matematyczny.
Duch jest offline  
Stary 21-10-2009, 19:41   #10
 
BoYos's Avatar
 
Reputacja: 364 BoYos jest po prostu świetnyBoYos jest po prostu świetnyBoYos jest po prostu świetnyBoYos jest po prostu świetnyBoYos jest po prostu świetnyBoYos jest po prostu świetnyBoYos jest po prostu świetnyBoYos jest po prostu świetnyBoYos jest po prostu świetnyBoYos jest po prostu świetnyBoYos jest po prostu świetny
Noah Martinez

Radiowóz pognał jednak za Twoim przeciwnikiem. Patrząc na Twój motor uznali jednak , że nie ma sensu Cię gonić. Uciekając po pewnym czasie poczułeś drgawkę w kieszeni. Wyjęłeś swój Pager.
Nieznany.
Otworzyłeś upewniając się jednak czy nie ma za Tobą glin.
Widziałem Twoją jazdę. Jesteś niezły. Jeżeli chcesz zaistnieć to lepiej przyjdź do Czarnego Malibu o 20 i powiedz , że jesteś do Torne.
Cokolwiek to jest , lepiej się tego chwycić.

Czarne malibu słynie z tego , że przebywają w nim szychy. Piękne tancerki i striptizerki , super barmani i ekstra trunki - raj dla każdego. Najgorszym problemem jest jednak 6 goryli pilnujących wejścia...

Zbliżała się godzina 14. Ty nadal nie masz planów co robić. Lepiej coś wymyśl by zabić czas.


~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~ ~~~~~~~~~~


Andrzej "Maniak" Tornowski

Wjeżdzając na parking zauważyłeś wyjeżdzające z garażu Audi R8. Dźwięk wydawany z wnętrza maszyny dawał do zrozumienia iż przeszedł nie jedną poprawkę i dokoksowanie. Co chwile z budynku wychodził jakiś policjant. Patrząc w Twoją strone uśmiechali się kpiąco. Napewno mieli chętkę na Twój samochód. Lepiej nie zostawiać go dłużej bez opieki bo kto wie co może się wydarzyć...
 
BoYos jest offline  
 



Zasady Pisania Postów
Nie Możesz wysyłać nowe wątki
Nie Możesz wysyłać odpowiedzi
Nie Możesz wysyłać załączniki
Nie Możesz edytować swoje posty

vB code jest Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Trackbacks jest Wył.
PingbacksWł.
Refbacks are Wył.


Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 23:22.



Powered by: vBulletin Version 3.6.5
Copyright ©2000 - 2019, Jelsoft Enterprises Ltd.
Search Engine Optimization by vBSEO 3.1.0
Pozycjonowanie stron | polecanki
Free online flash Mario Bros -Mario games site

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131 132 133 134 135 136 137 138 139 140 141 142 143 144 145 146 147 148 149 150 151 152 153 154 155 156 157 158 159 160 161 162 163 164 165 166