Spis Stron RPG Regulamin Wieści POMOC Kalendarz
Wróć   lastinn > RPG - play by forum > Sesje RPG - Inne > Archiwum sesji z działu Inne
Zarejestruj się Użytkownicy

Archiwum sesji z działu Inne Wszystkie zakończone bądź zamknięte sesje w systemach innych (wraz z komentarzami)


 
 
Narzędzia wątku Wygląd
Stary 23-11-2010, 13:58   #1
Banned
 
Reputacja: 0 Rykoszet nie jest za bardzo znany
Spider-man: Dimensions Crash!

Pierwszą rzeczą zaraz po nieprzyjemnej świadomości że się umarło jest następna sugerująca że to dopiero początek zabawy. Dwóch miało czarne kostium różniące się tym iż na kostiumie symbionta odznaczała się pajęczyna, niemal tak jak na oryginalnym kostiumem. Ostatni z nich był niższy od pozostałych, a jego kostium nie zasłaniał całego ciała. Oczywiście maska skrywała twarz, ale koszulka z krótkim rękawem aż bija po oczach biorąc dojąc do tego mocne, ale całkiem zwykłe buty i rękawice.
Madame Web podbierając brodę na splecionych dłoniach obserwowała jak trzech Spider-manów ponosi się z podłogi. Choć z drugiej strony jak mogła skoro była niewidoma? To jedna z wielu rzeczy w długim ciągu tajemnic jaki otaczał tą kobietę.
'Witajcie' powiedziała do mocno kołowanej gromadki pajęczaków. 'Ktoś wyśledził moje poczynania i dlatego jest was tylko troje. Jednak jestem przekonana że jeśli będziecie ze sobą współpracować uda wam się wypełnić misję. Do rzeczy
W powietrzu uformował się krąg z dymu. W jego granicach pojawił się obraz przedstawiający nic innego jak Empire State Building.

'Jak widzicie organizacja która więzi córkę Śmierci wcale się nie kryje. Zwłaszcza teraz gdy wymazano istnienie wielu szefów mafij i przejęto ich interesy. Ponoć za wszystkim stoi wasz stary wróg Green Goblin, ale nie wiem z którego wymiaru on pochodzi. Wyślę was jak najbliżej budynku, na tyle by nie zaalarmować mistyków w służbie Goblina. Dziewczyna znajduje się gdzieś między sześćdziesiątym, a siedemdziesiątym piętrem. Macie jakieś pytania?.
 
Rykoszet jest offline  
Stary 23-11-2010, 16:26   #2
 
Gratisowa kawka's Avatar
 
Reputacja: 652 Gratisowa kawka ma wyłączoną reputację
Peter chwilę nie podnosił się z ziemi. Był święcie przekonany, że umarł ale, kiedy wreszcie zdał sobie sprawę, że wcale nie jest martwy ale zwyczajnie wściekły, wstał dość nagle i wyprężył się, gotów do unieszkodliwienia przeciwników.
Tychże nie było. Dodatkowo, po krótkiej chwili, zaskoczony spojrzał na własny strój, na którym nie była widoczna nawet pojedyncza dziurka. Dla pewności przejechał po nim jeszcze dłonią i rozejrzał się, tym razem uważniej, wokół siebie. Dwóch gości w podobnych przebraniach jak on, tyle, że czarnych, no i mężczyźni wyglądali na zdecydowanie starszych. Spojrzał więc w górę.
Madame Web nie wywołała u niego pozytywnego wrażenia. Wręcz przeciwnie - do umysłu Petera wrócił cały gniew, jaki chłopak wcześniej odczuwał, a ta fala sprawiła, że chłopak zacisnął zaraz pięści i ruszył w kierunku stanowiska starszej kobiety nie ważąc w większym stopniu na to, co ona mówiła.
- TY! - krzyknął, rozwścieczony. - Ukartowałaś to! Kogo zmusiłaś do przejęcia kontroli nad MJ?! Co z nią zrobiłaś?!
Wyraźnie się liczył z faktem, że porachuje kobiecie kości. Może odczuwałby tylko gniew gdyby chodziło o kogoś innego... ale nie, był po prostu wściekły.
 
Gratisowa kawka jest offline  
Stary 23-11-2010, 18:31   #3
 
Tasselhof's Avatar
 
Reputacja: 394 Tasselhof jest po prostu świetnyTasselhof jest po prostu świetnyTasselhof jest po prostu świetnyTasselhof jest po prostu świetnyTasselhof jest po prostu świetnyTasselhof jest po prostu świetnyTasselhof jest po prostu świetnyTasselhof jest po prostu świetnyTasselhof jest po prostu świetnyTasselhof jest po prostu świetnyTasselhof jest po prostu świetny
Pet wstał po woli skołowany i spojrzał na jakiegoś jego fana, który pędzi na madam Web. Jednym ruchem wystrzelił pajęczynę i złapał w nią rękę tego kolorowego smarka.
- Ej ej, dzieciak! Jak jesteś mój fan to pamiętaj, staruszek nie bijemy, po za tym możesz mi podziękować za ocalenie ci tyłka.
Po chwili Parker przypomniał sobie jak tu się znalazł. Szybko pomaca swoją szczękę i kark.
- Wow!- uśmiechnął się pod maską- W stu procentach cała. A więc wciąż jestem piękny i ponętny. Cześć madam. Widząc inne wersje siebie, rozumiem, że padłem ofiarą twojego kolejnego planu. Słuchaj wiem, że masz tu pewnie niezły burdel, ale jak zaraz nie wrócę na Time Square to ludzie się pozabijają, przez tą całą inwazję.
Spojrzał na drugiego pająka również w czarnym kostiumie.
- Wyglądam zajebiście, czy to lustro?
 
Tasselhof jest offline  
Stary 23-11-2010, 19:58   #4
 
razdwaczy's Avatar
 
Reputacja: 85 razdwaczy wkrótce będzie znanyrazdwaczy wkrótce będzie znanyrazdwaczy wkrótce będzie znanyrazdwaczy wkrótce będzie znanyrazdwaczy wkrótce będzie znanyrazdwaczy wkrótce będzie znanyrazdwaczy wkrótce będzie znanyrazdwaczy wkrótce będzie znanyrazdwaczy wkrótce będzie znanyrazdwaczy wkrótce będzie znanyrazdwaczy wkrótce będzie znany
Peter otworzył oczy z wdzięcznością. Wdzięczny był nie za to że przeżył atak Sentrego, czy za to, że obudził się w szpitalu. Parker dziękował za to, że nie musiał znów śnić o śmierci May i o tym, jak sam mało nie zabił Kingpina. Wdzięczny był za to, że zajęty ratowaniem świata, mógł choć na chwilę zapomnieć o wszystkim, co go spotkało.
Spider spojrzał na dwie młodsze wersje siebie samego. Przez chwilę obawiał się, że to Skrulle, ale zdecydował się tego nie roztrząsać. Poza tym paplanina wskazywała, że to jednak on.
- Kim jesteście?
Spojrzał na Empire State Building.
- I co, mamy się tam włamać? Może mi ktoś powiedzieć, dlaczego nie do fortu Knox? Tam byłoby jeszcze zabawniej! - krzyknął.
Rozprostował ramiona i sprawdził sieciosploty. Wszystko wyglądało ok.
- Hey ho, let's go! - powiedział melodyjnie - Znając Normiego to i tak strażnicy są tutaj tylko dla picu, a on czeka na nas w środku ze swoją demoniczną fryzurą.
 
razdwaczy jest offline  
Stary 23-11-2010, 21:11   #5
 
Gratisowa kawka's Avatar
 
Reputacja: 652 Gratisowa kawka ma wyłączoną reputację
Chłopaka szarpnęło, od czego się na chwilę zatrzymał. Z powodu nerwów stracił koncentrację co wywołało u niego niezłą konsternację, zaraz jednak zgrabnie wysunęło się z jego rękawiczki ostrze, którym postanowił przeciąć sieć. Wyjdzie mu czy nie, trzeba spróbować.
- Nie mam c...
Ostrze ledwie zatopiło się w sieci i tak utkwiło mniej więcej w połowie drogi, pomimo że chłopak zadał precyzyjne i mocne cięcie. Peter zacisnął zęby, nie szarpnął jednak a wziął głęboki wdech.
- Jeśli coś zrobiła MJ, zabiję ją - powiedział. Zignorował zupełnie wypowiedź drugiego Spider-mana, który truł już chyba coś o zadaniu. Nieważne.
 
Gratisowa kawka jest offline  
Stary 23-11-2010, 22:32   #6
Banned
 
Reputacja: 0 Rykoszet nie jest za bardzo znany
Madame Web odchyliła się lekko w swoim fotelu i lekko się skrzywiła.
'[i]Zapewniam młody wojowniku że nie mam nic wspólnego z opętaniem twojej Mary Jane. Możesz mi zaufać. Twoje odpowiedniki z innych wymiarów ufają mi, ty też powinieneś. Nie jestem wrogiem.[i]'
Gdy skończyła mówić pajęczyna przy jego nadgarstku oderwała się i zniknęła.
'[i]Co to twojego pośpiechu[i] zwróciła się do Symbiot Spidermana. 'Gdy wasza misja dobiegnie końca wróćcie dokładnie z momentu z jakiego was zabrałam. Zatem o pozostawione tam sprawy możecie się nie martwić. Jednak misja musi się powieść. Jest coś o czym Goblin nie wiem, ale obawiam się że wkrótce ten sekret wyjdzie na jaw. Córka Śmierci odziedziczyła po swej matce wiele. W tym możliwość niegranicznych podróży pomiędzy wymiarami. Oznacza to zagładę wszelkiego dobra na niemal całej płaszczyźnie rzeczywistości. Sądzę że pierwszymi po których przyjdzie będziecie w i wasze rodziny. Koniec rozmów, czas nagli.'
Otoczyła ich znajoma fioletowa mgła. W sekundę później.... stali na dachu New York Public Library, siedem przecznic od Empire State Building. Na horyzoncie słońce właśnie zachodziło.


Mapa:
 

Ostatnio edytowane przez Rykoszet : 23-11-2010 o 22:38.
Rykoszet jest offline  
Stary 23-11-2010, 23:10   #7
 
razdwaczy's Avatar
 
Reputacja: 85 razdwaczy wkrótce będzie znanyrazdwaczy wkrótce będzie znanyrazdwaczy wkrótce będzie znanyrazdwaczy wkrótce będzie znanyrazdwaczy wkrótce będzie znanyrazdwaczy wkrótce będzie znanyrazdwaczy wkrótce będzie znanyrazdwaczy wkrótce będzie znanyrazdwaczy wkrótce będzie znanyrazdwaczy wkrótce będzie znanyrazdwaczy wkrótce będzie znany
Peter rozglądnął się dookoła.
- Madame, zaczekaj! - zawołał - Gdzie właściwie jesteśmy? To znaczy w jakim świecie. Wiesz, nie chcę, żeby się okazało, że w tym uniwersum, jakimś chorym zbiegiem okoliczności ktoś wybrał JJJJ'a Burmistrzem Nowego Jorku, albo, że tutaj Pete Parker jest geniuszem zbrodni. Czy tak w ogóle, jeśli ktoś nas zauważy, to nie zadzwoni na policję, że trzech idiotów buja się na linie i zaraz zrobi sobie krzywdę? Norman mógłby zacząć coś podejrzewać, jeśli zobaczyłby nas ot tak w TV.
Przyjrzał się dokładniej swoim odpowiednikom. Obydwaj mieli najwyżej po osiemnaście lat. Jeden z nich również ubrany był na czarno, jednak kostium sprawiał wrażenie żyjącego. Spider zaklął w myślach. Venom. Ostatnie czego potrzebował to użeranie się z pyskatym, przemądrzałym, nie potrafiącym się pohamować nastolatkiem. Drugi był niekompletnie ubrany i również miał jakieś problemy z agresją.
Cóż - pomyślał - Nie mogłaś trafić na chociażby jednego przyjacielskiego pajęczaka, co.
 
razdwaczy jest offline  
Stary 23-11-2010, 23:18   #8
 
Gratisowa kawka's Avatar
 
Reputacja: 652 Gratisowa kawka ma wyłączoną reputację
Kiedy uwolniło mu rękę, potrząsnął ją i spojrzał na kobietę tak, że... i tak nic nie było widać pod maską. Po prostu więc sobie stał i czekał, aż skończy mówić, postawą wykazując pewne zniecierpliwienie. Po chwili rozluźnił pięści, aż wreszcie podrapał się po głowie nie do końca pewny co ma o sprawie myśleć. Nie podzielił się jednak twórczą myślą, że kompletnie tych objaśnień nie pojmuje i właściwie co miał piernik do wiatraka, uznawszy wreszcie, że, skoro już go wyrwali z jego własnego wymiaru, logika i tak poszła się gdzieś powiesić.
Kiedy się przenieśli, być może wydał z siebie krótkie "aha" i wzruszył ramionami, po czym rzekł do nich:
- A propos, cześć - powiedział i podrapał się po głowie, po czym pokazał sąsiedni, wyższy od biblioteki budynek. - Tam pogadamy. Łatwiej się zorganizować na klimatyzatorze niż na zabytku.
Zręcznym ruchem wyjął linkę, którą zaczął kołować w powietrzu. Już się nie obejrzał na nich, ruszył się za to do przodu w kierunku skraju dachu, rozpędził i wyskoczył w powietrze, bez wahania wyrzucając linkę tak aby zaczepiła ona o jeden z niewielkich kominków na najbliższym dachu, rozpędził się tak i spokojnie wskoczył na wskazany uprzednio budynek, po czym od razu zwinął szybko linkę.
- Nadążą - rzekł bardziej do siebie niż kogokolwiek innego. Skoro ich cel był ten sam, a mieli swoje ee... pajęczyny, a przynajmniej jeden miał, poradzą sobie a wiedzieli chyba na czym polega praca w grupie.
Na tymże dachu się zatrzymał i poczekał na dwójkę, ba, jeszcze im zamachał, przykucając sobie na murku. Nowy Jork jak każdy inny...
 
Gratisowa kawka jest offline  
Stary 25-11-2010, 21:20   #9
 
Tasselhof's Avatar
 
Reputacja: 394 Tasselhof jest po prostu świetnyTasselhof jest po prostu świetnyTasselhof jest po prostu świetnyTasselhof jest po prostu świetnyTasselhof jest po prostu świetnyTasselhof jest po prostu świetnyTasselhof jest po prostu świetnyTasselhof jest po prostu świetnyTasselhof jest po prostu świetnyTasselhof jest po prostu świetnyTasselhof jest po prostu świetny
Tjaaaa... madam jak zwykle szczegółowa i dokładna. Pet spojrzał na swoją wersję skaczącą na lince po budynkach jak małpa. W ogóle nie miał żadnej gracji i ruchów o których błogo przekonany był Parker. Gdy smarkacz zamach do nich, tylko spidey tylko kiwnął głową z rezygnacją. Ten mały wpakuje ich w niezłe tarapaty. Skoczył za nim i bez zbytniego pośpiechu dogonił go, pokonując trasę dwa razy szybciej, wszystko dzięki brakowi potrzeby bawienia się z linką.
 
Tasselhof jest offline  
Stary 25-11-2010, 21:56   #10
 
razdwaczy's Avatar
 
Reputacja: 85 razdwaczy wkrótce będzie znanyrazdwaczy wkrótce będzie znanyrazdwaczy wkrótce będzie znanyrazdwaczy wkrótce będzie znanyrazdwaczy wkrótce będzie znanyrazdwaczy wkrótce będzie znanyrazdwaczy wkrótce będzie znanyrazdwaczy wkrótce będzie znanyrazdwaczy wkrótce będzie znanyrazdwaczy wkrótce będzie znanyrazdwaczy wkrótce będzie znany
Peter miał nad pozostałymi tą przewagę, że nie musiał właściwie używać sztucznych sieciosplotów. Od kiedy umarł i odrodził się na nowo jego organizm wytwarzał je samodzielnie. Nie ufał jednak swoim nowym umiejętnościom i wolał używać starych sprawdzonych metod. Przeskoczył na wieżowiec z równą gracją, jak drugi spider w czarnym kostiumie.
- Chciałeś rozmawiać mały, więc rozmawiaj - zachęcił towarzysza do mówienia.
 
razdwaczy jest offline  
 



Zasady Pisania Postów
Nie Możesz wysyłać nowe wątki
Nie Możesz wysyłać odpowiedzi
Nie Możesz wysyłać załączniki
Nie Możesz edytować swoje posty

vB code jest Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Trackbacks jest Wył.
PingbacksWł.
Refbacks are Wył.


Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 10:08.



Powered by: vBulletin Version 3.6.5
Copyright ©2000 - 2020, Jelsoft Enterprises Ltd.
Search Engine Optimization by vBSEO 3.1.0
Pozycjonowanie stron | polecanki
Free online flash Mario Bros -Mario games site

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131 132 133 134 135 136 137 138 139 140 141 142 143 144 145 146 147 148 149 150 151 152 153 154 155 156 157 158 159 160 161 162 163 164 165 166 167 168 169