Spis Stron RPG Regulamin Wieści POMOC Kalendarz
Wróć   lastinn > RPG - play by forum > Sesje RPG - Science-Fiction > Archiwum sesji z działu Science-Fiction
Zarejestruj się Użytkownicy


 
 
Narzędzia wątku Wygląd
Stary 22-01-2006, 00:48   #1
 
kitsune's Avatar
 
Reputacja: 345 kitsune jest jak klejnot wśród skałkitsune jest jak klejnot wśród skałkitsune jest jak klejnot wśród skałkitsune jest jak klejnot wśród skałkitsune jest jak klejnot wśród skałkitsune jest jak klejnot wśród skałkitsune jest jak klejnot wśród skałkitsune jest jak klejnot wśród skałkitsune jest jak klejnot wśród skałkitsune jest jak klejnot wśród skałkitsune jest jak klejnot wśród skał
[sesja CP 2020] "Butelki z benzyną i kamienie..."

Oto tło naszej historii:

Wałbrzych 2022 – historia w pigułce


1994- Stan wyjątkowy w Polsce. Przedłużające się strajki oraz coraz częściej przeradzające się w bitwy uliczne demonstracje zmuszają prezydenta do podjęcia tej decyzji. Wałbrzych, jako miasto szczególnie zagrożone „nielegalnymi zgromadzeniami” znajduje się pod szczególną opieką resortu spraw wewnętrznych.

1995- Zamieszki wywołane przez bezrobotnych. W wyniku czterodniowych walk ulicznych centrum miasta jest zdewastowane. Zginęło 18 osób. Ostatecznie porządek zaprowadziła armia, która od tego czasu bez przerwy stacjonuje na obszarze Wałbrzycha.

1997- Do Polski przybywają arabscy uciekinierzy z atomowego holocaustu, który pochłonął niemal cały Bliski Wschód.

2000- Pustosząca Zaraza zbiera ponure żniwo w Europie. W Polsce umiera 40 000 osób, wirus najprawdopodobniej trafił tu za sprawą imigrantów z Afryki i Bliskiego Wschodu. Dochodzi do licznych pogromów ludności imigranckiej. W pożarze wałbrzyskiego obozu uchodźców ginie 255 osób. Winnych nie znaleziono.

2002- Mają miejsce pierwsze tąpnięcia w opuszczonych i nieremontowanych korytarzach zamkniętych kopalni Wałbrzycha. M.in. zawalają się dwie kamienice na Podgórzu. Władze ignorują zagrożenie.

2003- Wolna Specjalna Strefa Ekonomiczna (WSSE) oficjalnie zmienia nazwę na Wolną Strefę Korporacyjną (WSK) – autonomiczny organizm quasipaństwowy z własnymi władzami złożonymi z przedstawicieli korporacji (Toyo-Chrysler, TPSA, IG Fahrben, EBM; z czasem dołączyła Arasaka po przejęciu struktur Toyoty). W tym samym roku rząd RP ratyfikował Umowę Korporacyjną, na mocy której wybrane koncerny multinarodowe uzyskały status państwa (z własnym rządem, armią i, co najważniejsze, nianaruszalnością obszaru).

2004- Katastrofa, 16 IX ma miejsce pierwsze tąpnięcie. Seria wstrząsów ciągnie się przez kolejne 12 dni. Po niespełna dwóch tygodniach miasto jest zrujnowane. „Stare” dzielnice (Stary Zdrój, Nowe Miasto, Biały Kamień, Śródmieście, Podgórze, Sobięcin, Gaj, Stary i Nowy Glinik) zapadają się. Blisko połowa budynków na tym obszarze zostaje zniszczonych lub bardzo poważnie uszkodzonych. Miejska infrastruktura przestaje funkcjonować. Pożary spowodowane uszkodzeniem sieci energetycznej dopełniają katastrofy. Ginie prawie tysiąc osób, 4000 zostaje rannych. Pomoc władz jest ograniczona, w ciągu trzech miesięcy z miasta ucieka jedna trzecia mieszkańców, zostają tylko najubożsi.

2005- Na terenie objętym zwaliskiem powtarzają się tąpnięcia, obszar ten coraz częściej jest nazywany Dziurą. Sprowadzają się tutaj ci, których nie stać na mieszkanie w normalnych warunkach. Drugą, równie liczną grupą są różnej maści przestępcy, awanturnicy i najemnicy, dla których „zapadnięcie w Dziurę” oznacza ucieczkę przed podejrzliwym i czujnym okiem władz. Nie mija rok a Dziura staje się sławna. To ponura sława. Policja a nawet wojsko jest bezradne. Walka ze zorganizowaną przestępczością a nawet młodzieżowymi gangami w labiryncie ruin, osuwisk oraz odkrytych korytarzy kopalnianych to prawdziwe piekło.

W lipcu armia wkracza w ruiny w ramach operacji „Przywrócić Porządek”. W ciągu miesiąca w kilkudziesięciu potyczkach i kilku dużych starciach ginie 80-ciu żołnierzy i ponad pół tysiąca mieszkańców Dziury. Ostatni oddział wojska wycofuje się pod koniec sierpnia. Dziura zostaje opasana kordonem bezpieczeństwa. Wjechać tu łatwo, ale trudniej wyjechać. Przez następne 4 lata trwa stan wyjątkowy na obszarze miasta.

2006- Rada Miejska Wałbrzycha (z siedzibą w Zamku Książ) rozpoczyna program „Nowy Wałbrzych 2006”. Pierwszy punkt programu przekazuje Dziurę pod jurysdykcję resortów siłowych Rządu RP. Rzecz jasna kontrola ta ogranicza się do zabezpieczenia granic obszaru katastrofy. Kolejne punkty zakładają stopniową odbudowę miasta, program zostaje zarzucony dwa lata później z powodu braków odpowiednich środków.
Zarząd WSK także przenosi swą siedzibę do Książa, nie mijają dwa lata a zamek należy do korporacji IG Fahrben (zostaje zmieniona nazwa na Fuerstenstein Schloss). Rosnące wpływy korporacji sprawiają, że choć oficjalnie miastem rządzi rada, to tak naprawdę wszystkie decyzje podejmują wiceprezydenci wałbrzyskich korporacji.

2009- Dziura kształtuje swój własny charakter i poniekąd cywilizuje się. W ciągu paru lat od katastrofy konstytuują się zasady, wedle których żyją mieszkańcy. Powstają nielegalne zakłady, a nawet niewielkie fabryki. Lokale w Dziurze stają się popularne wśród szukających różnych podniet mieszkańców Wałbrzycha. Przemytnicy, hakerzy i wszyscy „nieprawomyślni” znajdują tu swój raj. Należy dodać niebezpieczny raj. Gangi kontrolują ruiny i zawaliska, chyba że miejscowa mafia wychodzi na Ulicę. Wtedy nawet gangi uciekają. Nie ma dnia by ktoś nie zginął w zwykłej bijatyce a czasem strzelaninie. Ale trupów się nie liczy, za wyjątkiem sytuacji, gdy ten miał przyjaciół, a wtedy następnego dnia kolejne trupy zaśmiecają ruiny.
Gliny i żołnierze na punktach kontrolnych także się dostosowali. Jak masz kasę kupisz od nich elektronikę, żarcie wojskowe a niekiedy broń. Za flaszkę wódki podniosą szlaban i przymkną oczy, a ty wjedziesz do korporacyjnego Wałbrzycha. Można powiedzieć, że Dziura ponownie stała się dzielnica miasta, chociaż raczej wbrew władzom WSK.

2010
- Do Dziury przybywają Rosjanie. To niedobitki drużestwa mafijnego z Rostowa pod wodzą Siergieja Bagramienki zwanego „Orłem”. W ciągu dwóch miesięcy Ruscy zdobywają kontrolę nad połową Dziury; miejscowe mafie jednoczą się za sprawą Andrzeja Silnego ps. „Mocarz”.

W listopadzie wybucha bezpardonowa wojna. Rosjan jest mniej, nie znają terenu, ale połowa z nich to weterani Specnazu lub WDW. Przy uwerturze eksplozji bomb i zbrojnych rajdów 19 i 20 listopada rozgrywa się zażarta bitwa o Rynek i Pl. Magistracki (dawne siedziby władz, obecnie Dziura). Grupy szturmowe „Orła”, dobrze wyekwipowane i wyszkolone niszczą ogniem broni automatycznej i granatników kolejne punkty oporu żołnierzy „Mocarza”. 20 listopada Ruscy podchodzą pod budynek Ratusza. Moździerze „Orła” ostrzeliwują ufortyfikowaną siedzibę „Mocarza” z obszaru Cmentarza Komunalnego i Góry Parkowej. Po tym przygotowaniu oddziały „Orła” atakują wzdłuż ulic Słowackiego i Gdańskiej. W ciągu kilku godzin Pl. Magistracki zostaje zdobyty, broni się już tylko Ratusz.. I wtedy ginie „Orzeł”. Jego punkt dowodzenia (opancerzona furgonetka) zostaje trafiony inteligentnym pociskiem „HOT III”, równocześnie kilkunastoosobowe zamaskowane komando dosłownie rozstrzeliwuje ludzi z najbliższego otoczenia „Orła”. Pozbawieni dowództwa Rosjanie wycofują się.
Kto pomógł „Mocarzowi”? Bo przecież akcji nie dokonali jego żołnierze, nawykli do machania bejsbolami i straszenia sklepikarzy. Pocisk był niemiecki, komando działało według taktyk zachodnich, ale miało neoradzieckie uzbrojenie. Najemnicy, żołnierze korporacyjni czy polska armia? Tak czy inaczej z końcem grudnia „Mocarz” spotkał się z nowym watażką Ruskich: „Awtomatem” i zawarł pokój oparty na podziale wpływów w Dziurze. Wojna kosztowała życie ponad 200 osób.

2013- Do miasta napływa coraz więcej ludności pochodzenia azjatyckiego, głównie Wietnamczyków. Obok osiedla arabskiego powstaje nowe.

2015- Arasaka przejmuje struktury Toyoty na całym świecie, tym samym pojawia się także w Wałbrzychu.

2016
- Na obszarze dawnego Cmentarza Komunalnego zaczynają ginąć ludzie. Mało tego, w nocy dobiegają stamtąd odgłosy opętańczych śpiewów, wrzasków i wycia. Rano można znaleźć pozostałości po orgiach: rozkopane groby, wygaszone ogniska i ogryzione ludzkie kości. To Zombiez, inaczej Truposze. Nikt z nimi nie rozmawiał, nikt nie widział ich twarzy, ale każdy o nich słyszał, bo oni istnieją... naprawdę...

2017- Tajemnicza grupa technofetyszystów przejmuje wiadukt na dawnym Podgórzu. W krótkim czasie zrujnowaną konstrukcję pokrywają stalowe płyty i wzmocnienia z tworzyw sztucznych. Od tej pory niemiecki gang Teków służy swoimi umiejętnościami mieszkańcom Dziury.

2018- Ludzie pod przywództwem niejakiego Kellera zaczynają odbudowywać budynki na dawnym Białym Kamieniu. Keller człowiek o wielkim autorytecie i silnym charakterze rok wcześnie zjednoczył część mieszkańców Dziury, dając im nadzieję na normalne życie. Ludzie Kellera dość wyraźnie zaznaczają swoją obecność na obszarze Dziury, tworząc społeczność kierującą się sprawiedliwymi prawami, przynajmniej jak na Dziurę.

2019
- Skini z Podzamcza atakują grupę Arabów nieopodal ich osiedla. Ginie 5 osób. W odwecie arabska bojówka podpala skinheadowski klub „Oj RP!”. Rozpoczyna się trwająca do dziś wojna, w której zginęło już 80 osób.

W sierpniu Arasaka otwiera fabrykę cywilnych aerodyn.

2020- Na obszarze WSK swoją filię buduje koncern Orlen będący SBU SovOil, powstaje także siedziba eurokorporacji finansowej Van Hikk. IG Fahrben rozbudowuje fabrykę chemiczną.

2021
- Wojna w Czechach. Ponad 8000 sympatyków republikańskich przybywa do Wałbrzycha i zasiedla Obóz. Są dobrze zorganizowani, a armia polska przynajmniej w części im sprzyja. Skini próbowali ich nauczyć moresu. W ciągu dnia do szpitala przy WSK trafiło więcej łysych, niż w ciągu ostatniego roku za sprawą Arabów. W tych Czechach więcej jest z husytów niż z pogodnych knedlożerców. Polskie media już nazwały ich „Sierotkami XXI wieku”.

Do Wałbrzycha przybywają kolejne oddziały wojska polskiego, tym razem z najlepszych i najlepiej wyposażonych formacji. Tak na wszelki wypadek. Skądinąd słusznie. Cały ten rok to czyste „Pogranicze w Ogniu”: rajdy republikańskich partyzantów na Nachod i Mezimesti, bitwa w Kotlinie Kłodzkiej, ciągle naruszenia granicy polskiej przez śmigłowce UE (zwykle niemieckie), zamachy na dowódców republikańskich i prewencyjne uderzenia polskich komandosów na bandy „dezerterów” (czyli nacjonalistów Skroupa) pod granicą (czyli w Czechach). Dziura ponownie staje się rajem dla wszelkiej maści przestępców, najemników i wywrotowców. Przemyt rozwija się, niektórzy twierdzą, że w ten sposób rząd RP wspiera republikanów.


Dzielnice Wałbrzycha


Podzamcze- postsocjalistyczne blokowisko pozostało zimnym i nieprzyjaznym miejscem: zrujnowane wieżowce pokryte graffiti, śmierdzące klatki schodowe, rozpadające się garaże i sklepy, szarzy ludzie próbujący związać koniec z końcem. Dominuje tu nastrój beznadziei, nikt nie wierzy w poprawę swego losu. Lepiej sytuowani już dawno mieszkają w WSK lub uciekli z miasta.
Nawet w dzień nie jest tu bezpiecznie, łatwo zostać pobitym lub okradzionym. Dzikie dzieciaki Ulicy bywają groźniejsze od dorosłych. Ale może być nawet gorzej jeśli nie spodobasz się skinheadom. Nocą lepiej nie opuszczać w miarę bezpiecznych betonowych klitek. W końcu każdy kogo spotkasz może się okazać wrogiem, każdy kto trzyma ręce w kieszeniach może zaciskać dłoń na rękojeści noża lub spluwy.
Porządku na Podzamczu strzeże głównie policja, jej komisariat (200 funkcjonariuszy, 30 wozów patrolowych, 10 interwencyjnych, 3 śmigłowce „Sokół” i 2 aerodyny „Sowa” czyli AV-4 na licencji) i zarazem komenda główna policji wałbrzyskiej to ośmiopiętrowy nowoczesny gmach usytuowany na miejscu kompleksy handlowego „Minimal”, zburzonego w zamieszkach w 2000 roku (starcia skinów i Arabów). Komisariat został wybudowany za forsę korporacji.

Piaskowa Góra- zróżnicowana i jedna z największych obszarowo dzielnic Wałbrzycha powoli zaczyna konkurować z Dziurą pod względem nielegalnych punktów obsługi technicznej (elektronika, telefonia komórkowa, sieć komputerowa, tuningi pojazdów etc.) Ta dzielnica kamienic i bloków, willi i ruder, rozpadających się dróg i cichych uliczek jest ulubionym miejscem przemytników. W Dziurze łatwiej ukryć towar, ale wpierw trzeba się przedostać przez punkty kontrolne, na Piaskowej nie ma tego problemu, każdy domek, kamienica czy blok może kryć magazyn kradzionego sprzętu hi-fi, alkoholu czy żywności wojskowej, a dobry kierowca bez trudu zgubi tutaj policyjny pościg. To wszystko dobrze wróży na przyszłość. Kto wie, może za parę lat Piaskowa będzie zagłębiem „szarej strefy”.
Siłą rzeczy poszczególne grupy przemytnicze często wkraczają na czyjąś strefę wpływów, a wtedy uliczki Piaskowej rozbrzmiewają odgłosami strzelaniny. Co prawda siły policyjne zostały wzmocnione przeszkoloną w taktyce AT kompanią lekkiej piechoty ze składu 7 Dywizjonu Ułanów Lubelskich (25 B KawPow). Jedna Ulica pozostaje niebezpieczna. Szczególnie groźnym miejscem jest klub „ColdSteel”, miejsce zgromadzeń Klaberów.

Dziura- największy obszar dawnego Wałbrzycha, zniszczony przez tąpnięcia z 2004 roku. Ruiny domów, kamienic, bloków. Niektóre to w tej chwili gruzowisko, inne puste i zdewastowane noclegownie najuboższych. Nie ma prądu, wody, instalacji sanitarnej; przynajmniej oficjalnie. Kto sprytniejszy załatwił sobie agregat lub nielegalnie podłączył się do miejskiej sieci energetycznej; wodę czerpie z podziemnych ujęć, zwykle zanieczyszczonych. Drogi praktycznie nie istnieją; zostały zniszczone przez tąpnięcia albo z czasem popadła w ruinę, dlatego najlepiej poruszać się tu pieszo. W wielu miejscach katastrofa odsłoniła kopalniane chodniki, kanały lub koryta podziemnych strumieni (m.in. pod byłym Pl. Tuwima). W osypiskach i tunelach zamieszkali ludzie, tworząc prawdziwe podziemne mrowiska. Największe z nich znajdują się na obszarze szybów dawnych kopalni. Zdjęcia z satelity ukazują obszar Dziury jako dziwny, ale dość regularny wzór; to szlaki korytarzy kopalnianych.
Nie powinno dziwić, że Dziura śmierdzi, potwornie cuchnie brudnymi ciałami, podziemnymi wyziewami, odpadkami i otwartymi szambami. Jej smród potrafi przywiać aż do WSK, psując humor mieszkającym tam korpom.
O każdej porze dnia i nocy Dziura to miejsce ekstremalnie wrogie i obce: gangi Dzikich, Tasmanów i Czildrenów; żołnierze „Mocarza” i „Awtomata”; czescy bojowcy; świry, dziwki, alfonsy, a jeśli masz wyjątkowego pecha spotkasz Truposzy. Tu dla nikogo nie jest bezpiecznie, co najwyżej można stworzyć pozory bezpieczeństwa. Wojsko i policja ograniczają się do blokowania ulic wychodzących z Dziury. Z drugiej strony, mając odpowiednie kontakty, kupisz w Dziurze wszystko: broń, dragi, software, hardware, ciuchy czy żarcie. Wynajmiesz najemników czy ukryjesz się w jakiejś mecie przed pościgiem.
Uwaga! Od strony Czech obszar Dziury jest bardzo ściśle kontrolowany przez armię na wypadek infiltracji przez „terrorystów Skroupa”.

Wolna Strefa Korporacyjna (WSK)- obejmuje obecnie obszar dawnej WSSE, Szczawienka i Lubiechowa. Kiedy powstała korporacje wykupiły od miasta dwie dzielnice, mieszkańców wysiedliły do mieszkań zastępczych, a pozostałe po nich rudery zburzyły. W ich miejsce wybudowano ładne, schludne, białe domki z tworzyw sztucznych. Całość odgrodzono wysokim murem, wzdłuż którego rozmieszczono kamery i czujniki ruchu. Do WSK można się dostać przez jedną z trzech bram:
- brama WSK01- wiadukt na ul. Wrocławskiej tworzy jedną z bram, linia kolejowa już dawno została zlikwidowana, wiadukt włączono w pas ogradzający WSK.
- brama WSK02- prowadzi z terenów byłego Szczawienka na Podzamcze. Brama najsilniej strzeżona, odkąd miejscowy, łysy element dostał się 2 lata temu na teren WSK i dotkliwie pobił kilkunastu Niemców z EBMu.
- brama WSK03- prowadzi w stronę Świebodzic, najsłabiej strzeżona.
Każdy kto chce może wjechać do WSK o ile nie wzbudzi podejrzenia Służby Bezpieczeństwa Korporacji (SBK, łatwo się domyśleć jak nazywani są w skrócie funkcjonariusze), prywatnej policji utrzymywanej ze środków korporacyjnych (największy udział mają IG Fahrben, EBM, Arasaka, TPSA).
WSK jest czystą dzielnicą, utrzymywaną w idealnym porządku. Podzielono ją na kwartały wynajmowane korporacjom przez BudiPol, firmę polską tylko z nazwy (kapitał UE). Patroli pieszych, samochodowych i powietrznych tutaj ni ebrakuje, oprócz tego cały obszar jest monitorowany przez sieć kamer, czujników ruchu i niekiedy fotokomórek. W ciągu ostatnich 5 lat doszło tutaj zaledwie do 11 wtargnięć. Ostatnie miało miejsce 2 miesiące temu, szef filii IG Fahrben, pan Heissbach został pobity przez gang młodocianych przestępców.
Większe korporacje utrzymują własne siły policyjne i wojskowe (głównie o charakterze AT), świetnie wyposażone i wyszkolone (aerodyny, pojazdy pancerne, śmigłowce). WSK posiada ponadto własne minilotnisko dla niedużych odrzutowców.
Na mocy Umowy Korporacyjnej policja miejska i armia narodowa RP nie mają tutaj wstępu. Sama WSK to obszar wielopiętrowych biurowców i rozległych fabryk.

Obóz- położone pierwotnie pomiędzy Podzamczem a Szczawnem miasteczko namiotów i baraków zamieszkałe przez arabskich imigrantów. Po kilku latach skonsolidowane społeczność arabska dorobiła się na tyle, by wybudować własne osiedle z tanich domków modułowych, a obóz zasiedlili Wietnamczycy. Jakiś czas później ich osiedle stanęło obok. Teraz w obozie mieszkają czescy republikanie.
Obecnie Obóz to wielokulturowa mieszanina: wietnamskie bary, arabski targ, magazyny przemytników, dojo sztuk walki, meczet obok świątyni buddyjskiej, śpiewy arabskie i azjatyckie festiwale. To inny świat, egzotyczny i barwny. Czuj się bezpieczny jeśli przychodzisz tu w pokojowych zamiarach, ale nie zaczepiaj miejscowych, mają swoje tajemnice, których strzegą bardzo dobrze. Arabowie to utalentowani technicy, niektórzy z nich handlują prochami; Wietnamczycy mają szeroki dostęp do najnowszej elektroniki, Czechów lepiej nie zaczepiać, są bardzo nieufni.

[ Dodano: 2006-01-22, 00:45 ]
Preludium

Hej człowieku w pierwszym rzędzie
Panie decydencie z agencji reklamowej
Hej panie menadżerze z MTV prezenterze
Słynna dziennikarko

Hej panie redaktorze
Modny aktorze na żywo i kolorze
Hej panie dygnitarzu
poeto piosenkarzu w domu na ołtarzu

Mamy butelki z benzyną i kamienie wymierzone w ciebie!
wymierzone w Ciebie!


przełom maja i czerwca 2022, Charków, powstanie kozackie
Od wielu dni ziemia drżała i jęczała, kiedy rakietowe salwy posyłały tony gruzu i asfaltu w powietrze. Charków, niegdyś ludne, żywe miasto, zmienił się w księżycowe cmentarzysko. Lojalistyczna brygada zmechanizowana, która trzy dni temu dokonała przełamania w Prospekcie SovOil, wpadła w pułapkę ogniową trzech sotni atamana Pawlonki i teraz zażarcie walczyła o przetrwanie. Młodzi żołnierze, ledwie po unitarce walczyli jak weterani. Nic dziwnego, o wyczynach Pawlonki wciąż było głośno w mediach, a w rumowisku z betonu i stali łatwo o zbrojeniowe pręty, na które można nawlec kacapa.
Przed ruinami hotelu „Orient” kompania ciężkich bojowych wozów piechoty dostała się pod ostrzał kilku przenośnych ppk. Teraz pomiędzy sczerniałymi wrakami przemykał ciężki pluton kozacki w taktycznych pancerzach i charakterystycznych futrzanych czapach. Kozacy na moment przypadli do ziemi, gdy klucz szturmowików przemknął nad ulicą, odpalając na ślepo tuzin rakiet, i zaraz potem rzucili się w ruiny hotelu. Ulica opustoszała.
Chociaż nie, nie całkiem. Naprzeciw siebie, pośród pandemonium stały dwie postacie. Młody oficer neosowiecki, którego mocną i barczystą sylwetkę powiększał optycznie pancerz z laminatów oraz niski, krępy kozak w kevlarowym stroju bojowym opatrzonym naszywkami Wolnego Zaporoża.
- Zdrastwujt’e gospodin – uśmiechniętej twarzy Rosjanina przeczyła lufa AK-21 wycelowana w kozaka.
- Zdrastwuj – kozak również się uśmiechnął, wielki rewolwer w jego dłoni wskazywał serce Rosjanina. – Pułkownik-hrabia Wadim Denisow. No no, tak samemu, bez obstawy?
- A nie całkiem – Denisow roześmiał się. – Została tu niedaleko. Mina samobieżna. A gospodin?
Kozak wzruszył ramionami i mruknął dobrodusznie:
- Rakieta krążąca, job twaju..., prosto w sztab...
Rosjanin pokiwał ze zrozumieniem głową:
- Tak, są kurewsko celne... To jak? – wolną ręką ogarnął otoczenie.
- Aaaa, to? – upewnił się kozak. – Wasza miłość ma pierwszeństwo.
- Szaszki? – w głosie hrabiego zabrzmiało pytanie. – Wieść niesie, że ataman w szaszkach równego nie ma – mówiąc, odłożył karabin i dobył długiej, lśniącej monoszabli.
- Eee, przesada. Ale hrabia, jak słyszałem w Petersburgu niejednego w krzyż rozłożył...
Ostatnie słowa zagłuszyło wycie pocisku, który eksplodował w ruinach hotelu... Mężczyźni ani drgnęli, w postawach bojowych trzymali się na zasięg klingi. Zwarli się. Ich ciosy były błyskawiczne. Rosjanin krwawił z drobnego cięcia na policzku, kozak miał przecięty w kilku miejscach pancerz. Wokół wybuchały pociski artyleryjskie, lecz dla nich istniał tylko przeciwnik. Dopalane organizmy reagowały z nadludzkim refleksem, a instalacje neuralne w pełni kontrolowały każdy odruch. Hrabia był doskonałym szermierzem, ale ataman bardziej doświadczonym. Pióro jego szabli zgrabnie ominęło tercję hrabiego i z chirurgiczną precyzją przecięło tętnicę szyjną Rosjanina.

koniec maja, 2022, Wałbrzych, siedziba gangu Tasmanów
- Co to za stuff Malutki? – zbudowany jak kafar czternastolatek spojrzał ciekawie na skomplikowane urządzenie w rękach młodszego kolegi.
- A to jest z Dziury...
- A ja się kurwa pytam co, nie skąd. – chłopak skrzywił się paskudnie.
- Jebiesz te sterydy, apotem testosteron wali ci na płaty – mały z niesmakiem zacmokał. – A pamiętasz Siwy, jak 2 miechy temu eurośmig oberwał od republikanów nad Czechią? Znad granicy walił do swoich, ale mu chyba nawigację rozwaliło, bo północ z południem porypał. A nad Dziurą i awionika siadła... – i mały zamarkował rękoma upadek śmigłowca.
Siwy tępo wpatrywał się w dłonie Malutkiego:
- I?
- I to z tego śmiga – triumfalnie zawołał mały. – Moduł namierzania, a raczej odbiornik. HA!
- A nadajnik? – Siwy zadał chyba setne pytanie.
- U brudasów z Obozu.
- Po co?
- Kurwa, Siwy, czasem byś przeczytał jakąś książkę, a nie tylko sztangi i prochy. Bo teraz wiem, gdzie jest magazyn Fundacji. Tower już wie...
Pół godziny później grupka wyrostków z łańcuchami, bejsbolami i taserami władowała się do amerykańskiej 2 ˝-tonówki i wyruszyła na akcję.

3 czerwiec 2022, 21:43, Wałbrzych
Tower kminił, kminił od trzech dni. Malutki wykonał świetną robotę, wynajdując magazyn Fundacji charytatywnej w Obozie. Fundacja w teorii charytatywna, miałą wspomagać uchodźców z Czech, ale realnie całe transporty żarcia przechwytywali Arabowie i puszczały na czarnym rynku. Trzy dni temu Tasmany wjechały nocą do magazynu, spuściły regularny wpieprz ochronie i zwinęły ile się da, nim milicje arabskie pojawiły się na miejscu.
W czym tkwił więc problem? Komu sprzedać ok. 600 puszek z francuską wołowiną? Do tego blisko kilkanaście kartonów z batonami „Le Fifi” i blisko 20 butelek koniaku. Chociaż to ostatnie nie było problemem. Koniakiem zajął się „Panczur”. Powiedział, że francuski zna, ba nawet umie po francusku, ale się brzydzi. Natomiast koniakiem się zajmie. I dwie godziny później chłopaki mieli w czubie. Niektórzy do dziś nie wytrzeźwieli. „Panczur” nadźgany siedzi w swojej kanciapie, puszczając na full punka. A Siwy, Malcik i Mongoł ruszyli w Dziurę na łowy, twierdząc, ze dzień bez rozbicia jakiemuś Dzikusowi łba, to dzień stracony.
Co prawda Pikawa i Specnaz byli trzeźwi, ale oni na co dzień zachowywali się dziwnie. Pikawa jeśli nie jest z Karoliną to udaje ninję, trenują rzucanie ostrzami, walkę nożem i hołubiąc tę swoją dziwną kusze na kotwiczki. Specnaz siedział u siebie i albo przeglądał magazyny o komandosach, albo znowu trenował... Co? Cokolwiek, Krav Magę, Combat, walkę pałką, czy ucząc się produkcji bomb domowego użytku i przeznaczenia.
Tołdi od kilku dni nie przychodził, pewnie znowu miał szlaban u starych, a sieciarz pewnie wkrótce będzie potrzebny. Tower spojrzał na Malutkiego i pokiwał głową. A wydawało się, że wraz ze zdobyciem grubej kasy wszystko będzie łatwiejsze.
 
__________________
Lisia Nora Pluton szturmowy "Wierny" (zakończony), W drodze do Babilonu


kitsune jest offline  
Stary 22-01-2006, 09:42   #2
 
Kulek's Avatar
 
Reputacja: 554 Kulek ma wyłączoną reputację
SPECNAZ

"Specnaz"

Pietnastolatek wygladał na niższego niż w rzeczywistości - ale była to raczej wina szaro-czarnej panterki którą nosił na sobie. Specnaz w ogóle zawsze był szaro-czarny. Moro, czarne buty, pas, uprząż na różny para-wojskowy stuff, nawet ostrze noża miał oksydowane. Czarne włosy obcięte na grubość kciuka. Czasem nawet twarz miewał czarną, kiedy z gangiem szedł na akcję. Jedyny barwny element - Taza, nosił na ramieniu niczym emblemat jednostki.
Szedł korytarzem zrujnowanego pałacyku najwyraźniej nie mając co robić. Jego twarz, która zwykle emanowała pogardą i nienawiścią do wszystkich i wszystkiego dziś, dla odmiany, emanowała nudą.

Ominął leżących pod ścianami członków gangu - pijanych w trupa. Przeklnął w duchu Panczura, francuski koniak i wogóle całą sytuację. Gdyby ktoś dzisiaj wpadł tu rozprawić się z Tazmanami, byłoby krucho.

W pewnym momencie natknął się na Pikawę. Na twarzy zagościł mu krótki uśmiech.
- Hej, Pikawa!
Wyciąga dwa ćwiczebne ostrza.
- Co powiesz na noże, jeden na jeden?
 
Kulek jest offline  
Stary 22-01-2006, 10:06   #3
 
Kutak's Avatar
 
Reputacja: 174 Kutak ma w sobie cośKutak ma w sobie cośKutak ma w sobie cośKutak ma w sobie cośKutak ma w sobie cośKutak ma w sobie cośKutak ma w sobie cośKutak ma w sobie cośKutak ma w sobie cośKutak ma w sobie cośKutak ma w sobie coś
Mateusz "Pikawa" Pawlikowski
Drzwi do siedziby Tasmanów zostały otwarte szybkim ruchem, poczym wszedł przez nie dumnie młody, wyglądający na 14-15 latka, chudy i wysoki chłopak. Na sobie miał czarną, dżinsową kurtkę i brązowe, mocno przetarte sztruksy. Na rękach miał czarne, skórzane rękawiczki, co dodawało odrobinę grozy do jego postaci. A chłopak nie wyglądał na zbyt przyjaznego- z jego ciemnopiwnych oczu biła obojętność i chłód, jego blond włosy były zadziwiająco dobrze ułożone, a jego pewny siebie wyraz twarzy dopełniał dzieła. Pikawa nie jest człowiekiem którego chciałbyś spotkać w ciemnym zaułku...
Na dodatek cały gang nie wie o nim prawie nic- wiedzą, że pochodzi z rozbitej rodziny i że przez długi czas zajmował się morderstwami w ciemnych zaułkach, przez co jako-tako żył. Nie wzbudza to zaufania...
Usłyszawszy propozycję Specnaza tylko się uśmiechnął i wycedził przez zęby:
- Bardzo chętnie... Ale Malutkiemu będzie przykro kiedy będzie musiał zszywać Ci brzuch...- warknął, poczym z jego jednej dłoni wysunęło się ostrze, zaś drugie dobył z pochwy usytuowanej przy pasie.
-No to jazda...
 
__________________
Kutak - to brzmi dumnie.
Kutak jest offline  
Stary 22-01-2006, 15:00   #4
 
diabolique's Avatar
 
Reputacja: 112 diabolique wkrótce będzie znanydiabolique wkrótce będzie znanydiabolique wkrótce będzie znanydiabolique wkrótce będzie znanydiabolique wkrótce będzie znanydiabolique wkrótce będzie znanydiabolique wkrótce będzie znanydiabolique wkrótce będzie znanydiabolique wkrótce będzie znanydiabolique wkrótce będzie znanydiabolique wkrótce będzie znany
Panczur



Siedział zamknięty w swoim pokoju kontemplując nad butelką koniaku...z głośników wydobywały się zapętlone dźwięki

So fuck the system

You can bring it down

So fuck the system

We can bring it down

Future is chaos and anarchy

Wyciągnął swoje glany i zaczął powoli, dokładnie pastować.. [user=1251]Narazie tak króciutko bo jak widać nie ma nic do roboty [/user]
 
__________________
eMIEJoteSCe eNA PeODePyIeS
old desingn(tm)'s man
diabolique jest offline  
Stary 22-01-2006, 15:05   #5
 
Kamel's Avatar
 
Reputacja: 29 Kamel ma wyłączoną reputację
Sebastian "Tower" Garsztewski]

Dosyć tego! – donośny i melodyczny głos odbił się echem siedziby Tazmanów.
Z ciemnego korytarza który prowadził do głównej sali wyłoniła się postać. Nie trzeba było ja widzieć by poznać, że to Tawer wystarczyło usłyszeć jego głos - charyzmatyczny i przywódczy.
Jego głos potrafił dużo zdziałać... Pewnie dla tego jest szefem, chociaż nikt nie potrafił wytłumaczyć czemu akurat on.
Przecież nie jeden członek gangu przewyższał go w liczbie zabitych wrogów co uprawniało by zostać godnym pretendentem na to stanowisko.
-Wyłaniając się z cienia postać, rosłego i szczupłego chłopaka około182 cm, o czarnych włosach, krótko ogolony.
Rzucił chłodnym spojrzeniem na dwóch pretendentów z wizytą do malutkiego, poczym sięgnął do kieszeni czarnych bojówek wyciągając trzy puszki piwa.

[b] Piwko?[/b – Szyderczy grymas przemknął po twarzy Towera - siadając na jego ulubionym fotelu rozległ się charakterystyczny dźwięk otwieranego piwa poczym zagrzebał coś przy starym Jamniku.

-When I grow up there will be a day When everybody has to do what I say
Pierwsze dźwięki dziecięcego głosu rozbrzmiały po sali ( niezbyt głośno ), każdy rozpoznał piosenkę zespołu Clawfinger - Do What I Say.

Pikawa, czy ktoś się kreci na zewnątrz ?hmm nie chciał bym widzieć nieproszonych gości – poczym rozglądam się szukając małego po sali - pewnie znowu siedzi w laboratorium...
I gdzie jest Napierdalator? – (czyli „Siwy” taką ksywę używam :] )pytanie zabrzmiało z lekką nuta irytacji w głosie.
 
__________________
I will never ask forgiveness and all of that I want to keep!
I will guide the blind in darkness though I cannot see myself
I will whisper in a deaf ear while I know you cannot speak
and I hear rumours about angels
Kamel jest offline  
Stary 22-01-2006, 15:24   #6
 
kitsune's Avatar
 
Reputacja: 345 kitsune jest jak klejnot wśród skałkitsune jest jak klejnot wśród skałkitsune jest jak klejnot wśród skałkitsune jest jak klejnot wśród skałkitsune jest jak klejnot wśród skałkitsune jest jak klejnot wśród skałkitsune jest jak klejnot wśród skałkitsune jest jak klejnot wśród skałkitsune jest jak klejnot wśród skałkitsune jest jak klejnot wśród skałkitsune jest jak klejnot wśród skał
Tower mierzył spojrzeniami Specnaza i Pikawę. Zamiast napieprzać innych, zaraz sobie flaki wyprują! Cholera!
Oba koguciki wychylone do przodu szczerzyły stalowe zęby wojskowych noży. W powietrzu wręcz iskrzyło od napięcia, Malutki szybko ukrył się w pałacyku. Nie lubił krwi, nie lubił zadym, nie lubił... W zasadzie niewiele rzeczy lubił. Zaraz... chlopak odwrocił się na pięcie i rzucił się w biegiem do kanciapy Panczura, z której biło smrodem niemytego ciała, tanich win i luksusowego koniaku. Zabębnił do drzwił, starając się przebić przez jazgot tej chorek kapeli, ktorej słuchał Panczur - Explosive, Expulsed, czy jakoś tak...
- Panczur, Panczur!!! Specnaz i Pikawa chcą się napierdalać!

A na zewnątrz było cicho. Nadchodziła duszna, lepka, czerwcowa noc. Nikt nie szalał, Dzicy siedzieli na Fabrycznym, chłopaki Mocarza albo mieli jakiś interes, albo zaszyli się w ufortyfikowanym Ratuszu. Czasem tylko jękliwie odzywał się dzwon zrujnowanego "czerwonego kościoła", w którym urzędował szalony ksiądz Marek. Tak to była Dziura, cisza spokój. Tu ruch kołowy był niezwykle rzadki, a gąsienicowy niewiele częstszy.

[user=41, 1251]No problemo, do Panczura mi to pasuje, typowy punk-filozof [/user]
 
__________________
Lisia Nora Pluton szturmowy "Wierny" (zakończony), W drodze do Babilonu


kitsune jest offline  
Stary 22-01-2006, 15:34   #7
 
Kulek's Avatar
 
Reputacja: 554 Kulek ma wyłączoną reputację
Specnaz

"Specnaz"

- Spokojnie Malutki. To tylko sparring. Flaków sobie nie wyprujemy a kilka sznyt nikomu nie zaszkodziło. - Specnaz mówił spokojnym głosem, ani na chwilę nie spuszczając z oczu Pikawy. To wymagający przeciwnik, wymaga skupienia.
- Z całym szacunkiem Tower, ale nie mieszaj się nam w trening...
 
Kulek jest offline  
Stary 22-01-2006, 16:05   #8
 
Kutak's Avatar
 
Reputacja: 174 Kutak ma w sobie cośKutak ma w sobie cośKutak ma w sobie cośKutak ma w sobie cośKutak ma w sobie cośKutak ma w sobie cośKutak ma w sobie cośKutak ma w sobie cośKutak ma w sobie cośKutak ma w sobie cośKutak ma w sobie coś
"Pikawa"
- No właśnie... Nie marnujcie czasu, tylko pożegnajcie się z kolegą, więcej go już nie zobaczycie...-mruknął, poczym zaśmiał się szyderczo Pikawa. Wbrew pozorom darzył Specnaza sympatią- a przynajmniej wszyscy tak myślą.
-A na zewnątrz nikogo nie ma Tower. Właśnie wróciłem- pusto, prócz kilku kloszardów. Jak zwykle pełno tego cholerstwa...- mruknął, poczym zaczął się koncentrować na przeciwniku. Włączył odtwarzacz, a po chwili z jego słuchawek zaczęło bić INRI- stary zespół z Piły. Zawsze pomagał mu w walce...
 
__________________
Kutak - to brzmi dumnie.
Kutak jest offline  
Stary 22-01-2006, 16:16   #9
 
Kamel's Avatar
 
Reputacja: 29 Kamel ma wyłączoną reputację
Ostrożnie wstaje i zwracam się do Specnaz'a:
Nie zamierzam się mieszać, macie schować scyzoryki, może będzie okazja dzisiaj poćwiczyć na frajerach – dłonią sięgam za pas.

Chyba ze kwestionujesz moją decyzje – koniec kasety......... .....cisza...... - ale możesz zawsze próbować – grymas przemienia się w uśmiech.
 
__________________
I will never ask forgiveness and all of that I want to keep!
I will guide the blind in darkness though I cannot see myself
I will whisper in a deaf ear while I know you cannot speak
and I hear rumours about angels
Kamel jest offline  
Stary 22-01-2006, 16:28   #10
 
Kutak's Avatar
 
Reputacja: 174 Kutak ma w sobie cośKutak ma w sobie cośKutak ma w sobie cośKutak ma w sobie cośKutak ma w sobie cośKutak ma w sobie cośKutak ma w sobie cośKutak ma w sobie cośKutak ma w sobie cośKutak ma w sobie cośKutak ma w sobie coś
"Pikawa"
Chłopak szybko schował swoje ostrze i podszedl do Towera.
-Wyluzuj chłopie, w końcu nie kropniesz faceta swojej kuzynki, nie? No właśnie...-powiedział Pikawa, kładąc Towerowi rękę na ramieniu- To co, jakie mamy plany na dziś Towciu?
 
__________________
Kutak - to brzmi dumnie.
Kutak jest offline  
 



Zasady Pisania Postów
Nie Możesz wysyłać nowe wątki
Nie Możesz wysyłać odpowiedzi
Nie Możesz wysyłać załączniki
Nie Możesz edytować swoje posty

vB code jest Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Trackbacks jest Wył.
PingbacksWł.
Refbacks are Wył.


Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 10:47.



Powered by: vBulletin Version 3.6.5
Copyright ©2000 - 2020, Jelsoft Enterprises Ltd.
Search Engine Optimization by vBSEO 3.1.0
Pozycjonowanie stron | polecanki
Free online flash Mario Bros -Mario games site

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131 132 133 134 135 136 137 138 139 140 141 142 143 144 145 146 147 148 149 150 151 152 153 154 155 156 157 158 159 160 161 162 163 164 165 166 167 168 169