Spis Stron RPG Regulamin Wieści POMOC Kalendarz
Wróć   lastinn > RPG - play by forum > Sesje RPG - Science-Fiction > Archiwum sesji z działu Science-Fiction
Zarejestruj się Użytkownicy


 
 
Narzędzia wątku Wygląd
Stary 14-11-2010, 20:57   #31
 
Nightcrawler's Avatar
 
Reputacja: 603 Nightcrawler to imię znane każdemuNightcrawler to imię znane każdemuNightcrawler to imię znane każdemuNightcrawler to imię znane każdemuNightcrawler to imię znane każdemuNightcrawler to imię znane każdemuNightcrawler to imię znane każdemuNightcrawler to imię znane każdemuNightcrawler to imię znane każdemuNightcrawler to imię znane każdemuNightcrawler to imię znane każdemu
W karnym szyku wsiedli do transportowca i usadzili się dość ciasno w części dla żołnierzy. Niestety z racji dodatkowej trójki i tak kilku komandosów musiało wybrać mniej wygodną formę podróży na zewnętrznym pancerzu Hellhounda.
Gideon przez chwilę czuł się winny. Nie zbyt to ładnie tak zaczynać znajomość z oddziałem wykopując część stałych jego członków po za ochronną blachę pojazdu. Był jednak pewien że ludzie Smith'a to profesjonaliści i akurat taka przejażdżka nie sprawi im wielkiej różnicy o ile nie trafią w ten sposób do strefy walki.
Wszelkie jednak własne dywagacje psykera na ten temat przerwał Astropata.
Ariiman uśmiechnął się pod hełmem i odpowiedział unosząc głos ponad warkot silnika pojazdu
- Proszę się nie martwić Adepcie, to dla mnie przyjemność wrócić do boju - zdał sobie sprawę, że kłamie. W snach wciąż przeżywał Bitwę o Iniquity, ale jednocześnie wierzył, że powrót na do walki w jakiś sposób oczyści jego duszę z tych koszmarnych majaków.
- Jestem pirokinetykiem 3. stopnia i specjalizuję się w tworzeniu i rzeźbieniu płomieni - skłonił się Quonowi i Adeptce Sororitas.

Gdy zbliżyli się do punktu, w którym mieli zejść do Underhivu, oddział Salinne opuścił Hellhounda zajmując stanowiska bojowe. Po chwili ich dowódca rozmawiał już ze spotkanym wcześniej młodym mężczyzną. W tym czasie Gideon wraz z astropata wygramolili się na zewnątrz transportowca i zlustrowali okolicę. Przez chwilę młody psyker przyglądał się z zainteresowaniem skrępowanemu na noszach mężczyźnie.
- Ciekawe - mruknął do siebie, ale przywołany przez dowódcę na chwilę oddalił od siebie wszystko inne. Zresztą skoro Ordo Hospitaller już się nim zajmowało...

Gdy młody Bohr mówił, Ariiman stał na baczność słuchając w skupieniu. Co pewien czas przytakiwał i dopiero gdy tamten skończył, psyker pozwolił sobie zacząć:
- to zaszczyt sir służyć u Pańskiego boku, jak tylko dostanę materiały zapoznam się z nimi, względem buntu w Underhive kilka detali przekazał mi już Komisarz Thuler. Co do moich zdolności , jestem Pirokinetykkiem 3 stopnia zgodnie ze standardami Kudruńskiej Scholastika Psykana. Głównie zajmuję się tworzeniem, rzeźbieniem i kontrolowaniem ognia. Na polu walki dodatkowo wspieram się tym - poklepał dłonią wylot lufy standardowego Flamera - Posiadłem również podstawowe zdolności w leczeniu, wyczuwaniu obecności istot żywych, psuciu drobnych urządzeń w tym broni za pomocą prostej telekinezy, oraz otępiania zmysłów. Względem mniej bojowych zdolności to również precognicja w stopniu bazowym, sir

Po chwili zastanowienia dodał jeszcze - zostałem przydzielony do regularnego regimentu gwardii u którego boku walczyłem w kilku bitwach posiadam również umiejętność obsługi broni laserowej oraz prowadzenia pojazdóW naziemnych i pilotażu pojazdów militarnych. - skinął głową jakby chciał pokazać żę to wszystko co ma do powiedzenia

- Wszechstronne uzdolnienia. - odpowiedział kiwając z uznaniem głową - Sprawa wygląda tak, że po zejściu na dół, może na nas zadziałać to co działa na tych wszystkich ludzi, a nie mieliśmy czasu tego zbadać, jeśli jakiś gaz maski mogą rozwiązać sprawę, jeśli to moce psykerskie to mamy większy kłopot, ale tu liczę właśnie na pana pomoc, z racji szkolenia w posługiwaniu się owymi mocami, zdobył pan również zdolność pewnej obrony przed nimi, i tu mówiąc brutalnie jak spotkamy wrogiego psykera, to pana głowa, abyśmy to przeżyli. Oczywiście o ile uda nam się obronić będzie także z tm walczyli, ale może się okazać, że nie damy rady powstrzymać ataku na nasze umysły. - resztę uzgodnimy już w pojeździe, bo czas nagli, chyba że ma pan jakieś pytania na osobności. W transportowcu na wyświetlaczu zostaną pokazane twarze i dane członków Mantis, z informacja o tym, że chcemy ich żywych, ale ja osobiście chcę ich zlikwidować, stanowią za duże ryzyko, aby brać ich żywym, więc za likwidację takowych, nie grozi żadna kara. -

- rozumiem, będę skupiał się na dole na fluktuacjach Spaczni i wszelkich przejawach wrogiej manipulacji. Może Pan na mnie liczyć. - trzasnął obcasami i zasalutował regulaminowo - widać z przyzwyczajenia- rozumiem i popieram podejście względem naszych celów. Postaram się unieszkodliwić wszystkich na jakie się natknę. Pytań nie mam więcej w tym momencie, sir. Jak dla mnie możemy ruszać

- więc ruszajmy, - po czym dodał z lekkim uśmiechem - i rozluźnij się, idziemy wszak na niezłą przygodę -

- tak je... -
urwał przechodząc w pozycję spocznij - cieszę się że znów mogę wrócić do czynnej służby - uśmiechnął się wesoło.
Spojrzał na żołnierzy z jego nowego oddziału. Pod komendą Smitha rozstawiali właśnie dwa cieżkie karabiny na brzegu platformy, częśc ludzi przygotowywała opsrzęt w tym lornetki i termowizjery. Widać dowódca uznał, że najlepiej będzie zjechać otwarą patformą i zrobić wstępne rozpoznanie już z góry, przypuszczająć szturm zanim jeszcze opadną na samo dno.
Żołnierze wydawali się skupieni jednak spokojni, w precyzyjnych ruchach widać było lata treningu i profesjonalizm. Psyker posmutniał na myśl, że gdyby w jego 17-stym regimencie było więcej takich specjalistów, tamci gwardziści dziś ruszali do zupełnie innej walki, zamiast użyźniać zmarzniętą ziemie Iniquity.
Jego wzrok znów spoczął na szpitalnikach i nagle Gideon przypomniał sobie o pierwszym odczuciu względem mężczyzny. Zerwał się z miejsca i pędem ruszył w ślad za odchodzącym już Maxymilianem
- Sir, przepraszam, wole być pewien skoro mamy prawdopodobnie do czynienia z psychomanipulacją . Tego człowieka - wskazała na rannego rzucającego się w kaftanie - odizolowano ze względu na jego niezwykłą aurę psioniczną, wskazująca albo na jakiś dziki talent albo wpływ Immaterium ?
- Odizolowano go bo był jednym z zmanipulowanych, teraz go zbadają czy to był jakiś środek zewnętrzny typu gaz, narkotyki czy też psychomanipulacja. Dostaniemy te wyniki -
- rozumiem, po prostu to coś... dziwnego, jednocześnie jego obecność przyciąga a jednak odpycha, trudno spotkać na raz u jednego osobnika coś podobnego. No nic skoro będzie zbadany to dziękuję, w takim razie możemy ruszać
Max spojrzał badawczo na Gideona.
- Co masz dokładnie na myśli? wyczuwasz coś od tego człowieka? Jakąś obcą moc? -
- em, znaczy się nikt wcześniej go nie badał pod kątem psioniki? Czuje po prostu niecodzienną aurę która pochodzi od bezpośrednio od niego, coś jak żądza pomieszana z odrazą. Możliwe, że ktoś, na przykład zaszczepił w nim żądze, a jago naturalna aura przed tym się broni. Ale nie jestem tego pewien
- W takim razie, musimy to sprawdzić dokładniej.
- Odwrócił się do żołnierzy pilnujących człowieka na noszach i całkowicie zmienił to, z zaciekawionego na władczy i nieznoszący sprzeciwu - Poczekajcie z tym ładowaniem, musimy coś sprawdzić. Droga stoi przed panem otworem, proszę sprawdzić czy co z tą aurą, albo choć się z nią zapoznać, żeby mógł ją pan rozpoznać. - powiedział do Gideona - Panie Quon, ten oto żołnierz wykrywa u naszego obiektu badań dziwne dwie sprzeczne aury, jedna budzi w tej ofierze z dołu żądzę druga obrzydzenie, czy mógłby się pan temu także przyjrzeć? Panie Iskarione pan także powinien rzucić okiem. Jeśli ta żądza pochodzi od tych o których mi pan wspominał, to musimy zmienić trochę nasze plany. - miał na myśli jednego z bogów chaosu, o którym wspominał mu wcześniej inkwizytor, ale nie zamierzał straszyć żołnierzy.
- tak jest, sir
- Gideon podszedł ostrożnie do skrępowanego mężczyzny i sięgnął umysłem w jego stronę. Choć o telepatii i manipulacji umysłem wiedział bardzo mało, to jednak jego własne spostrzeżenia względem tego człowieka nie dawały mu spokoju. Chciał po prostu dowiedzieć się co sprawiło, że stał się tak szczególny.
 
__________________
Sanguinius, clad me in rightful mind,
strengthen me against the desires of flesh.
By the Blood am I made... By the Blood am I armoured...
By the Blood... I will endure.
Nightcrawler jest offline  
Stary 23-11-2010, 21:23   #32
 
Raghrar's Avatar
 
Reputacja: 22 Raghrar nie jest za bardzo znanyRaghrar nie jest za bardzo znanyRaghrar nie jest za bardzo znanyRaghrar nie jest za bardzo znanyRaghrar nie jest za bardzo znanyRaghrar nie jest za bardzo znanyRaghrar nie jest za bardzo znanyRaghrar nie jest za bardzo znany
Szpitalnicy, mocno już nadwyrężeni szarpaniną z człowiekiem zwanym Świeczką, spełnili rozkaz Maksymiliana. Mamroczący mężczyzna został posadzony na powrót na krześle, w którym wcześniej był przesłuchiwany. Zerwano mu też plaster z ust, przez co mamrotanie stało się na powrót zrozumiałe.
- Baal… Zabierzecie mnie jednak z powrotem na bal? Proszę! Może nas wpuszczą. Wy też powinniście to zobaczyć. To takie wspaniałe… Te kobiety! Cudowne! I Muzyka. – Westchnął rozanielony, oddając się na powrót swym wyobrażeniom. – Wspaniała, delikatna. Słodki zapach. Chodźmy na bal!
Wraz z Maksem i Gideonem do Świeczki podszedł Qon. Bardzo niepewnie, jakby bał się skrępowanego mężczyzny.
- Masz rację żołnierzu. – Zwrócił się do Ariimana. - Wyczuwam wokół niego nieprzyjemną aurę psioniczną. Choć słowo „nieprzyjemną” nie do końca opisuje to zjawisko. Z jednej strony to coś kuszącego, z drugiej podłego, skażonego i odpychającego. – Obaj zbliżyli się nieco bardziej do byłego informatora. – Moim zdaniem, ten człowiek utrzymuje psioniczną więź z czymś, lub kimś bardzo paskudnym. Prawdopodobnie jest to więź jednostronna, to znaczy w jakimś stopniu jest kontrolowany. Jednak z tego co wygaduje, wydaje się pragnąć wznowienia bliższego kontaktu ze źródłem tej psionicznej mocy. – Gideon mógł potwierdzić słowa Qona. Zdołał także zauważyć, iż zachowanie Świeczki ma znamiona uzależnienia. Człowiek ten pragnął „powrócić na bal”, tak jak narkoman pragnie swego narkotyku po krótkim okresie odstawienia.
- Kontakt psioniczny! Aura! Ten człowiek powinien natychmiast zostać spalony, mówię! – Do rozmowy wtrącił się Iskarion. – Przypuszczam też, że cała reszta hałastry na dole będzie się zachowywała w podobny sposób, mówię. Optymizmem napawa fakt, że moc, w której jest władzy, ma ograniczony efektywny zasięg, mówię. Wszak ten tutaj nie tańczy, mówię.

Do zgromadzonych, z dataslatem w ręku, podszedł markiz el Rioja.
- Kontaktowałem się właśnie z gwardzistami w Underhive. Grupa Maulera nawiązała kontakt z dużym oddziałem Czerwonych Redemptorystów. Z przekazanych mi informacji wynika, że ani nasze siły zbrojne, ani Czerwoni Redemptoryści nie zostali dotknięci działaniem psionicznej mocy, bo z tego, co panowie mówią wynika, że taki właśnie charakter ma to oddziaływanie. Co więcej, z nagrań wynika jasno, że sekciarze znajdowali się mniej więcej w centrum rejonu, w którym wystąpiły zamieszki, a później dziwaczne tańce. W każdym bądź razie, mimo iż sami zajęli się eksterminacją zakażonych, zaatakowali także oddział gwardzistów. Ich pobudki są w zaistniałej sytuacji niejasne, zdecydowanie należy traktować ich jako wrogów. – Markiz kliknął kilka razy w pulpit przenośnego urządzenia.
- Jest jeszcze coś, co wzbudza moje wielkie zaniepokojenie. Obecny tutaj techkapłan Tetrarius wykrył uruchomienie nieznanych generatorów rozmieszczonych wzdłuż burt Krakena. Są one też wbudowane w kluczowe moduły, między innymi podtrzymywania życia, napędu i uzbrojenia, co skutkuje tym, że nie da się ich w prosty sposób wyłączyć. – Wskazał na kapłana, który podpiął się do najbliższego terminala. Wydawał się być kompletnie nieruchomy, wydawał jednak co kilka sekund krótkie polecenia jednemu ze swoich uczniów, który asystował mu w rytuale. – Obecnie mistrz Tetrarius stara się uzyskać kontrolę nad generatorami. Z tego, co powiedział, z przepływu danych i energii zdołał wywnioskować, iż ktoś kontroluje generatory z miejsca położonego gdzieś pod Underhive. Niestety, dane kartograficzne o tych rejonach są szczątkowe. Informacje te zostały przekazane do biura Gubernatora. Nad generatorami pracują obecnie kapłani maszyny, by dokonać próby ich odizolowania i wyłączenia.
 
__________________
"Hope is the first step on the road to disappointment"
Raghrar jest offline  
 



Zasady Pisania Postów
Nie Możesz wysyłać nowe wątki
Nie Możesz wysyłać odpowiedzi
Nie Możesz wysyłać załączniki
Nie Możesz edytować swoje posty

vB code jest Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Trackbacks jest Wył.
PingbacksWł.
Refbacks are Wył.


Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 19:59.



Powered by: vBulletin Version 3.6.5
Copyright ©2000 - 2021, Jelsoft Enterprises Ltd.
Search Engine Optimization by vBSEO 3.1.0
Pozycjonowanie stron | polecanki
Free online flash Mario Bros -Mario games site

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131 132 133 134 135 136 137 138 139 140 141 142 143 144 145 146 147 148 149 150 151 152 153 154 155 156 157 158 159 160 161 162 163 164 165 166 167 168 169 170