Spis Stron RPG Regulamin Wieści POMOC Kalendarz
Wróć   lastinn > RPG - play by forum > Sesje RPG - Świat Mroku > Archiwum sesji z działu Świat Mroku
Zarejestruj się Użytkownicy

Archiwum sesji z działu Świat Mroku Wszystkie zakończone bądź zamknięte sesje w systemie WoD (wraz z komentarzami)


 
 
Narzędzia wątku Wygląd
Stary 13-12-2005, 16:16   #1
 
Milly's Avatar
 
Reputacja: 917 Milly jest godny podziwuMilly jest godny podziwuMilly jest godny podziwuMilly jest godny podziwuMilly jest godny podziwuMilly jest godny podziwuMilly jest godny podziwuMilly jest godny podziwuMilly jest godny podziwuMilly jest godny podziwuMilly jest godny podziwu
[sesja] 'NeverWhere'

W jakimś miejscu,
O jakimś czasie,
Gdzie krzyżują się drogi światów...


Była tak zmęczona, że nie miała już siły myśleć. Powinna dzisiaj dojść do miejsca przeznaczenia, ale nie da rady. Była w drodze od rana...
Wdrapała się na wzniesienie i jej oczom ukazał się słup na rozstajach. Wystarczyło zejść kilkaset metrów w dół i kierować się zgodnie z drogowskazem. Nie miała jednak siły. Ostatnim wysiłkiem woli, powłócząc nogami, doszła do rozstajów. Siadła przy słupie tylko na chwilę, aby nabrać sił. Nie zorientowała się nawet kiedy sen spłynął na nią cicho i spokojnie.


*** *** ***


- Kochanie... - matka patrzyła na nią zielonymi oczyma. Byli tu wszyscy, ojciec, matka, najstarszy brat i starsza siostra. Spoglądali na nią z uśmiechem, ale i z niepokojem.
- Kochanie, grozi ci niebezpieczeństwo.
- Wiem, Mamo. Umiem o siebie zadbać.
- Nie. Nie takie niebezpieczeństwo. Prawdziwe, niebezpieczne! Wiesz, nadchodzą takie chwile, kiedy później nie będzie już tak samo jak wcześniej. Obudź się i idź do Księcia. Schowaj się u Nieskończonych i nie wracaj! Obudź się i idź...!


*** *** ***


Dziewczyna zerwała się na równe nogi i pobiegła ile sił w nogach. Zapomniała o zmęczeniu, pędziła jak strzała. Kiedy po ogromnym wysiłku dotarła na miejsce, przywitał ją mrok. Kraina była pogrążona w żalu i smutku. Nagie drzewa były powykręcane niczym w chorobie. Pojedyncza błyskawica, która rozcięła niebo, rozświetliła okolicę ukazując na wzgórzu strzelisty, mroczny zamek.
Śmiertelną ciszę przerwało głośne krakanie. W połowie drogi do zamku dziewczynę przywitał wielki kruk. Usiadł jej na ramieniu i potarł łebkiem o policzek.
- Witaj Matthew. Ja też za tobą tęskniłam...

Kiedy doszli oboje do zamku przed wejściem czekał już na nich bardzo wysoki i chudy jegomość o pociągłej twarzy, spiczastych uszach i małych, okrągłych okularkach na nosie. Dziewczyna wyraźnie ucieszyła się na jego widok.
- Lucien! Zdaje się, że nie widziałam cię całe wieki! - rzuciła mu się na szyję, aż nie najmłodszy już lokaj jęknął zaskoczony
- Pani, cieszy mnie twoje przybycie, ale...
- Nie mów. Wiem, widzę w jakim stanie jest zamek i królestwo. Książę nie wrócił...
Lucien spuścił głowę.
- Przykro mi, ale nie możesz tutaj zostać, pani. Królestwo się rozpada. Musisz wrócić do Domu Bez Drzwi, tam... tam ciebie potrzebują.
Uśmiech zniknął z twarzy dziewczyny, zastąpiło go zamyślenie i mieszanka zdziwienia i strachu.
- Lucienie, masz rację. Muszę wrócić do domu - uśmiechnęła się i uścisnęła jego ramię - Zanim odejdę, proszę przypomnij mi... Co to za słowo, które oznacza, że później nie będzie już tak samo jak wcześniej?
Lucien spojrzał na nią ze smutkiem. Prowadził ją korytarzem wprost do wielkiej sali z portalem. Dziewczyna wracała do domu, gdzie czekała ją...
- Zmiana - usłyszała od lokaja - To słowo nazywa się 'zmiana'.
- Aha. Tego się właśnie obawiałam...

Dziewczyna wracała do domu. Nie dane jej było jednak tam dotrzeć...
 

Ostatnio edytowane przez Milly : 01-06-2007 o 11:05.
Milly jest offline  
Stary 13-12-2005, 18:16   #2
 
Milly's Avatar
 
Reputacja: 917 Milly jest godny podziwuMilly jest godny podziwuMilly jest godny podziwuMilly jest godny podziwuMilly jest godny podziwuMilly jest godny podziwuMilly jest godny podziwuMilly jest godny podziwuMilly jest godny podziwuMilly jest godny podziwuMilly jest godny podziwu
Tutaj,
Teraz,

W tej chwili...


Troje młodych ludzi stało naprzeciwko siebie.
Było piękne wiosenne popołudnie. Jedno z takich popołudni, kiedy człowiek jest pewien, że zimne wiatry i chłodne deszcze odejdą już na zawsze robiąc miejsce dla Pani Wiosny. Dziwna cisza wisiała w powietrzu zwiastując tę chwilę, kiedy później nie będzie już tak samo, jak wcześniej.
Dwójka młodych - śliczna dziewczyna i wysoki, ciemnoskóry mężczyzna mogliby bez trudu wyminąć stojącego im na drodze chłopaka. Jednak nie zrobili tego. Coś im powiedziało, że właśnie tak należy zrobić. Stanąć przed nim i czekać na coś, co miało nadejść. Ten głosik w ich głowach był tak cichy, że nawet nie zdawali sobie sprawy z tego, że tam jest i że to właśnie jego posłuchali spotykając się w tym miejscu...
 

Ostatnio edytowane przez Milly : 01-06-2007 o 11:06.
Milly jest offline  
Stary 13-12-2005, 19:27   #3
Banned
 
Reputacja: 0 inwyt nie jest za bardzo znany
Martha Grice

Wysoka, szarooka dziewczyna stała pośrodku ulicy, wpatrując się w stojącego przed nią chłopca. Słońce zdawało się baraszkować w jej włosach, sprawiając, że połyskiwały coraz to innymi odcieniami miodu i brązu. Patrzyła na chłopaka tak jakby to nie on stanowił główny obiekt jej zainteresowania. Wydawała się raczej dziwić samej sobie, że jest tu gdzie jest i robi to co robi, wyraźnie nie mogąc zdecydować czy próbować podążyć za impulsem który kazał jej się zatrzymać, czy raczej wrócić do rzeczywistości, przeprosić za dziwne zachowanie i odejść.
 
inwyt jest offline  
Stary 13-12-2005, 22:04   #4
 
Glyph's Avatar
 
Reputacja: 74 Glyph wkrótce będzie znanyGlyph wkrótce będzie znanyGlyph wkrótce będzie znanyGlyph wkrótce będzie znanyGlyph wkrótce będzie znanyGlyph wkrótce będzie znanyGlyph wkrótce będzie znanyGlyph wkrótce będzie znanyGlyph wkrótce będzie znanyGlyph wkrótce będzie znanyGlyph wkrótce będzie znany
Nathaniel Anton

Postać stała w miejscu , wpatrując się w przestrzeń. Był to średniego wzrostu, wyjątkowo szczupły, chłopak. Stał w bezruchu, od czasu do czasu tylko ruchem ręki odgarniając długie do ramion, kruczoczarne włosy. Przez dość masywne szkła niebieskich okularów,spoglądała na świat para ciemnozielonych oczu.
Nathaniel czuł się w tamtej chwili odrobinę zagubiony. Nie wiedział czemu, ale przyszedł w to miejsce, przystanął i nie mógł się wręcz poruszyć. Naraz dostrzegł zbliżające się do niego dwie postacie. Po chwili gdy zbliżyli się dostatecznie blisko, ze zdziwieniem rozpoznał w jednej z nich Marthę. W jednej chwili jego umysł przysłoniły wspomnienia z dzieciństwa, pięknej dziewczyny, która nieraz bywała u nich w domu. Tymczasem postacie zbliżały się, aż w końcu zatrzymały się przed nim. Nathaniela zamurowało. Stał dalej nie mogąc wydobyć słowa. W głębi duszy pragnął, żeby się zatrzymała, ale nie przypuszczał, że jego pragnienie się urzeczywistni. Cisza przedłużał się.
-Cześć-powiedział w końcu próbując jakoś wybrnąć z dziwnej sytuacji, ale dalsze słowa nie chciały mu przejść przez usta. Stał z lekkim zmieszaniem wpatrując się raz w dziewczynę, raz w jej towarzysza.
 
Glyph jest offline  
Stary 14-12-2005, 10:43   #5
 
Darken's Avatar
 
Reputacja: 256 Darken ma w sobie cośDarken ma w sobie cośDarken ma w sobie cośDarken ma w sobie cośDarken ma w sobie cośDarken ma w sobie cośDarken ma w sobie cośDarken ma w sobie cośDarken ma w sobie cośDarken ma w sobie cośDarken ma w sobie coś
Konrad Walles

Czarny chłopak, dobrze zbudowany, o atletycznej budowie. Twarz, o silnych rysach ,zwykle radosna, teraz wyraża zdumienie. Ma krótkie czarne włosy, oczy zaś brązowe. Na sobie ma granatową kurtkę drużyny uniwersyteckiej, pod spodem ma koszulkę,niebieską, z napisem, teraz niewidocznym. Na szyji ma medalion na długim łancuszku.
Nie wiedział dlaczego się zatrzymał. To chyba z powodu tej dziewczyny. Może to jej znajomy...
Tylko że to wszystko wydaje się takie dziwne. W pewnym sensie chciał żeby ta chwila trwała długo, no moze bez tego kolesia. Jednak wiedział, jakąs cząstką siebie, że to musiało nadejść. Chciałby mieć takie samo przeczucie z wygraną jego drużyny, albo z wygraną w loterii.
Dlaczego?
Cześć-odpowiedział na powitanie jeszcze nieznanej osoby
Popatrzył na obydwie osoby i zapytał:
Znacie się?
 
__________________
Mroczna wydawnicza małpa przedstawia Gindie, czyli wydawnictwo fabularnych gier karcianych.
Uuuk.
Darken jest offline  
Stary 14-12-2005, 13:31   #6
Banned
 
Reputacja: 0 inwyt nie jest za bardzo znany
Martha powoli przeniosła wzrok z Nathaniela na Konrada i z powrotem. Mrugnęła powoli jakby otrząsając się z dziwnego wrażenia i najwyraźniej zupełnie już wracając do rzeczywistości też powiedziała - Cześć - Nathanielowi. Potem zwróciła się z uśmiechem do Konrada odpowiadając na jego pytanie - Owszem, znamy się, chociaż nie widzieliśmy już chyba wieki. Poznajcie się.
Skinęła dłonią w stronę młodszego z chłopców - Nathaniel - a później w stronę ciemnoskórego towarzysza - Konrad.
 
inwyt jest offline  
Stary 15-12-2005, 08:35   #7
 
Darken's Avatar
 
Reputacja: 256 Darken ma w sobie cośDarken ma w sobie cośDarken ma w sobie cośDarken ma w sobie cośDarken ma w sobie cośDarken ma w sobie cośDarken ma w sobie cośDarken ma w sobie cośDarken ma w sobie cośDarken ma w sobie cośDarken ma w sobie coś
Konrad Walles
Mocno stąpając po rzeczywistości podaje ręke Nathanielowi.
-Miło mi- chwila wahania - Cię poznać.
Co ja tutaj robię? Powinniśmy już iść, a przez niego tracimy czas.
A więc Nathanielu, co cię tutaj sprowadza? spytał zabarwiając głos lekkim zdumieniem.
Zastanawia mnie jedno: cytat
I have a bad feelings about this
jakoś za dobrze tutaj pasuje...
 
__________________
Mroczna wydawnicza małpa przedstawia Gindie, czyli wydawnictwo fabularnych gier karcianych.
Uuuk.
Darken jest offline  
Stary 15-12-2005, 13:01   #8
 
Milly's Avatar
 
Reputacja: 917 Milly jest godny podziwuMilly jest godny podziwuMilly jest godny podziwuMilly jest godny podziwuMilly jest godny podziwuMilly jest godny podziwuMilly jest godny podziwuMilly jest godny podziwuMilly jest godny podziwuMilly jest godny podziwuMilly jest godny podziwu
W powietrzu czuć dziwne napięcie. Tak, jakby wszyscy wokół czekali na jakieś wydarzenie. A może to tylko Wasza wyobraźnia tak pracuje? Wszak dookoła nie ma żywej duszy, prócz Waszej trójki. Co też wydaje się dziwne - o tej porze zadbane uliczki wypełniają się spacerującymi ludźmi, a pobliski skwerek bawiącymi się dziećmi. Dziś nie widać nawet jednego samochodu...
Nie, to niemożliwe. Co w tym ma być dziwnego? Dzieciaki jeszcze nie wróciły za szkoły, a jeszcze kilka minut temu przechodziła tędy jakaś para. Po prostu czasem tak jest, że ruch zamiera, akurat nikt nie jedzie, ani nie idzie. Zaraz wszystko wróci do normy...
 
Milly jest offline  
Stary 15-12-2005, 17:27   #9
 
Glyph's Avatar
 
Reputacja: 74 Glyph wkrótce będzie znanyGlyph wkrótce będzie znanyGlyph wkrótce będzie znanyGlyph wkrótce będzie znanyGlyph wkrótce będzie znanyGlyph wkrótce będzie znanyGlyph wkrótce będzie znanyGlyph wkrótce będzie znanyGlyph wkrótce będzie znanyGlyph wkrótce będzie znanyGlyph wkrótce będzie znany
Nathaniel Anton

-Ja...uhm..przechodziłem tędy-w jego głosie wyczuwało się niepewność. Istotnie sam nie wiedział co tu tak naprawdę robi. -Miło Cie znowu widzieć Marto-ciągnął rozmowę dalej. Przestępując nerwowo z nogi na nogę, chciał jak najszybciej zakończyć tą dziwną sytuację, tą ciszę, pustkę która wydawało się, że nie trwa tylko wokół, ale także w nich samych.
 
Glyph jest offline  
Stary 15-12-2005, 17:59   #10
Banned
 
Reputacja: 0 inwyt nie jest za bardzo znany
Martha

Mi też miło Cię widzieć Nathanielu - równie desperacko ciągnęła rozmowę Martha, zastanawiając się jak wybrnąć z tej niezręcznej sytuacji, która nie wiadomo czemu wydawała się ciągnąć w nieskończoność.
Nathaniel to mój stary znajomy, brat koleżanki... - tłumaczyła, zwracając się do Konrada i właściwie nie kończąc wypowiedzi.
Mam nadzieję, że u Was wszystko w porządku? - spytała niepewnie Nathaniela.
 
inwyt jest offline  
 



Zasady Pisania Postów
Nie Możesz wysyłać nowe wątki
Nie Możesz wysyłać odpowiedzi
Nie Możesz wysyłać załączniki
Nie Możesz edytować swoje posty

vB code jest Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Trackbacks jest Wył.
PingbacksWł.
Refbacks are Wył.


Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 22:47.



Powered by: vBulletin Version 3.6.5
Copyright ©2000 - 2018, Jelsoft Enterprises Ltd.
Search Engine Optimization by vBSEO 3.1.0
Pozycjonowanie stron | polecanki
Free online flash Mario Bros -Mario games site

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131 132 133 134 135 136 137 138 139 140 141 142 143 144 145 146 147 148 149 150 151 152 153 154 155 156 157 158 159 160 161 162 163 164 165 166