Spis Stron RPG Regulamin Wieści POMOC Kalendarz
Wróć   lastinn > RPG - play by forum > Sesje RPG - Warhammer > Archiwum sesji z działu Warhammer
Zarejestruj się Użytkownicy

Archiwum sesji z działu Warhammer Wszystkie zakończone bądź zamknięte sesje w systemie Warhammer (wraz z komentarzami)


 
 
Narzędzia wątku Wygląd
Stary 09-12-2005, 00:02   #1
 
Yarot's Avatar
 
Reputacja: 498 Yarot jest jak niezastąpione światło przewodnieYarot jest jak niezastąpione światło przewodnieYarot jest jak niezastąpione światło przewodnieYarot jest jak niezastąpione światło przewodnieYarot jest jak niezastąpione światło przewodnieYarot jest jak niezastąpione światło przewodnieYarot jest jak niezastąpione światło przewodnieYarot jest jak niezastąpione światło przewodnieYarot jest jak niezastąpione światło przewodnieYarot jest jak niezastąpione światło przewodnieYarot jest jak niezastąpione światło przewodnie
[Sesja] 12 kroków

Fale deszczu przewalały się ulicami Pfeildorfu wymiatając całą uliczną gawiedź pod strzechy karczm i zajazdów. Jedynie desperaci, żebracy i posłańcy zostali na zewnątrz, narażeni na pierwsze, jesienne słoty. Tutaj, w Pfeildorfie, taka pogoda o tej porze, to norma. Jesień jest zawsze deszczowa, choć zima łagodna i słoneczna. Opowieści ludzi z gór, o mrozach, śniegach i okrutnych pułapkach pogodowych słyszy się tutaj jak opowieść o dalekich krajach. Jedynie pasterze, traperzy oraz przewodnicy potwierdzają te opowieści dorzucając co nieco od siebie.
Te i inne opowieści można było usłyszeć w każdej miejskiej karczmie. "Zielonooka" nie różniła się pod tym względem od innych tego typu przybytków. Kilka stołów, duży kominek oraz miejsce do spania. Miejscowi przychodzą tu na piwo korzenne oraz by posłuchać wieści ze świata. Tutaj też zatrzymują się podróżni z dalekich stron oraz ci, którzy się zasiedzieli w tym mieście. Chyba dlatego, że tutaj można zjeść coś innego niż baranina, która króluje wszędzie wokół. "Zielonooką" prowadzi Joachim zwany Milczącym Joachimem. Nie odzywa się za często, co niektórzy poczytują mu za wadę. Nie roznosi plotek, ale jeśli coś wie, to chętnie się tym podzieli z każdym, kto będzie tego chciał. Wraz z nim pracują tu dwie dziewczyny: Rita i Marika, które zajmują się obsługą gości. Pod wieczór zostają tu jedynie goście karczmy, bo miejscowi uciekają do ciepła domowego ogniska. Niektórzy jednak zostają, gdyż często podróżni mogą dostarczyć rozrywek w postaci śpiewów, pokazów sztuczek i innych uciech, które nie pojawiają się tu za często.
Wszyscy siedzicie za jednym ze stołów w mało zatłoczonym kąciku karczmy. Upstrzony kółkami kuflowymi blat przedstawiał sobie całą historię odwiedzin od ostatnich paru lat. Można było zobaczyć różnego rodzaju znaki (choć bynajmniej nie magiczne), czasami napisy, czasami nawet dłuższe formy pisane. Do waszych uszu docierał szum deszczu z podwórza, a przez błoniaste okno wpadało mdłe, popołudniowe światło. Wszystko wskazuje na to, że 3 Brauzeit 2543 roku Sigmara będzie dniem, kiedy Wasza zła passa się odwróci. W poszukiwaniu zarobku przeszliście miasto wzdłuż i wszerz, ale poza targaniem skrzynek czy pomocą przy ciąganiu sieci, nie można było nic innego znaleźć. Nie dość, że popyt mały to jeszcze, w tej stolicy wełny, nie ma nic ciekawego. A podobno się szczyci tym, że miasto to kiedyś odwiedził sam Sigmar. Do dziś pozostało bardzo silnym bastionem sigmaryckim
Patrzycie na siebie znad stołu, jedząc późny obiad. Kasza oraz kawałek kurczaka mile łechtają nozdrza smakowitym zapachem. Mając jeszcze w perspektywie spotkanie, które może da Wam zarobek na najbliższe dni lub tygodnie, obiad smakuje jak żaden od kilku miesięcy.
 
__________________
...and the Dead shall walk the Earth once more
_. : ! : .__. : ! : .__. : ! : .__. : ! : .__. : ! : .__. : ! : ._
Yarot jest offline  
Stary 09-12-2005, 00:37   #2
Banned
 
Reputacja: 0 inwyt nie jest za bardzo znany
Jedną z osób przy stole jest drobna kobieta o włosach koloru świeżo opadłych kasztanów. Jedząc pochyla twarz tak, że brązowe fale opadają, nie tyle nawet zasłaniając, ile ocieniając rysy jej twarzy. Widać, że jest głodna, bo swoją kaszę po prostu pochłania, od czasu do czasu strzelając jedynie oczyma na boki. Najwyraźniej kawałki kurczaka w potrawce wydają się jej o wiele bardziej godne zainteresowania od gości przy innych stolikach. Raz tylko spojrzała na jednego z towarzyszy i uśmiechając się delikatnie kącikiem ust poprawiła szybkim ruchem ręki opadające na twarz włosy, prostując się o ile można jeszcze siedzieć bardziej prosto. Dystyngowanym ruchem sięgnęła po swój kufel i upiła maleńki łyczek piwa, ocierając potem usta serwetką. Znowu na jej ustach zaigrał tłumiony uśmiech i powróciła do milczącego pożerania swojej porcji kaszy z kurczakiem.
 
inwyt jest offline  
Stary 09-12-2005, 09:11   #3
 
Millenion's Avatar
 
Reputacja: 256 Millenion ma wyłączoną reputację
Sara

Obok niej siedzi młoda, jeszcze drobniejsza dziewczyna. Długie za pas, kasztanowe włosy ciągle opadają na stół, jak również na jej zielone oczy o kształcie migdałów. Ubrana w podróżny, choć dość pstrokaty strój, pod stołem leży mały worek podróżny, za pas włożony ma flet. Z lekkim pobłażaniem patrzy na żarłoczną towarzyszkę, sama popija jakieś zioła. O wiele bardziej interesują ją obecni w karczmie ludzie, bez skrępowania rozgląda się, oceniając przybyłych i podsłuchujac rozmowy na tyle, na ile gwar w karczmie pozwala.
 
__________________
[center:e3bddbfe0e]And I saw the beast rise up out of the sea, having seven heads and ten horns, and upon his horns ten crowns, and upon his heads, the names of blasphemy.[/center:e3bddbfe0e]
Millenion jest offline  
Stary 09-12-2005, 16:21   #4
 
toman5on's Avatar
 
Reputacja: 105 toman5on ma wyłączoną reputację
Przy samym końcu stołu, w pewnym oddaleniu od reszty towarzystwa przesiaduje milczący, dwudziestokilkuletni mężczyzna. Ubrany w zwykły, znoszony strój podróżny nie wyróżnia się niczym spośród pozostałej klienteli gospody. Ten krótko ostrzyżony czarnowłosy człowiek o piwnych oczach wygląda jakby niewiele obchodziło go to ,co dzieje się wokół. Skończywszy posiłek odstawił na bok pustą miskę i zajął się właśnie popijaniem piwa. Wydaje się, że jest to zajęcie które pochłania w zupełności jego uwagę. Czasem tylko rzuca szybkie, jakby ukradkowe spojrzenia w stronę siedzącej po przeciwnej stronie stołu dziewczyny o falowanych włosach. Kiedy obserwuje przez te krótkie momenty jej zachowanie na jego twarzy pojawia się coś na kształt delikatnego uśmiechu sympatii. Pozostali współbiesiadnicy nie wydają mu sie chyba godni zainteresowania. Podobnie jak otaczający go świat. Siedząc w ciszy leniwie popija swój trunek.
 
toman5on jest offline  
Stary 09-12-2005, 17:28   #5
 
Nassair's Avatar
 
Reputacja: 166 Nassair ma w sobie cośNassair ma w sobie cośNassair ma w sobie cośNassair ma w sobie cośNassair ma w sobie cośNassair ma w sobie cośNassair ma w sobie cośNassair ma w sobie cośNassair ma w sobie cośNassair ma w sobie cośNassair ma w sobie coś
Eidur


Mężczyzna siedzi z wąskiej strony stołu, na drewnianym stołku. Obok stoi oparty, wysunięty na długość około dwóch dłoni z pochwy, sporych rozmiarów miecz. Mężczyzna wpatruje się w swoją miskę, jakby był to najciekawszy widok na świecie. Je w milczeniu, powoli, długo żując każdy nabrany na łyżkę kęs mięsa i kaszy. Po wyglądzie trudno ocenić jego wiek, twarz koloru kości słoniowej, no może trochę ciemniejsza, jest młoda. Jednak zdobiące ją blizny i włosy, koloru popielato-szarego, opadające na ramiona pokryte brązowym podbitym futrem płaszczem, powodują że może mieć równie dobrze dwadzieścia-kilka, jak i prawie czterdzieści lat. Najdziwniejsze jednak są jego oczy, trudno odgadnąć jakiego są koloru, czasem brązowe, czasem zielone, jednak białka są tak jasne, że aż błyszczące.


A tu kilka grafik związanych z postacią.
 
__________________
And then... something happened. I let go.
Lost in oblivion -- dark and silent, and complete.
I found freedom.
Losing all hope was freedom.
Nassair jest offline  
Stary 09-12-2005, 21:08   #6
 
Yarot's Avatar
 
Reputacja: 498 Yarot jest jak niezastąpione światło przewodnieYarot jest jak niezastąpione światło przewodnieYarot jest jak niezastąpione światło przewodnieYarot jest jak niezastąpione światło przewodnieYarot jest jak niezastąpione światło przewodnieYarot jest jak niezastąpione światło przewodnieYarot jest jak niezastąpione światło przewodnieYarot jest jak niezastąpione światło przewodnieYarot jest jak niezastąpione światło przewodnieYarot jest jak niezastąpione światło przewodnieYarot jest jak niezastąpione światło przewodnie
Dzwi do karczmy otworzyły się z impetem i wszedł przez nie do środka dobrze ubrany człowiek. Zrzucił mokrą czapkę z głowy i zaczął rozglądać się za wolnym miejscem. Od kontuaru słyszycie Joachima:
- Rita, Marika, nuże dla pana miejsce szykować
Dziewczyny zaraz żwawo ruszyły do gościa by pomóc mu usadowieniu się. Mokry płaszcz został powieszony nad kominkiem, by się wysuszył. W milczeniu obserwowaliście krzątaninę. Joachim też ukradkiem zerkał na to, co dzieje się przy wejściu. Zobaczyliście też jak odkłada swoją ściereczkę i zmierza w Waszą stronę. Podszedł do stołu i pochyliwszy się obok dziewczyn rzekł:
-Pani Myrtho, to jeszcze nie jest ten pan. Proszę się nie niepokoić, jak przyjdzie, to dam znać - po czym głośniej już dodał. - Czy coś jeszcze podać?
[user=1198]W okolicy są jeszcze dwa stoliki zajęte a siedziący tam ludzie rozprawiają o nadchodzącym święcie strzyżenia owiec. Wyglądają na miejscowych. Widywałaś już ich wczoraj i przedwczoraj tutaj - chyba po prostu lubią tu przesiadywać, bo bardzo sobie chwalą tutejsze piwo korzenne. Z przyjezdnych, to nie ma tu nikogo, ale wiesz, że na górze, jest jeszcze podróżnik z Tilei, który jednak rzadko opuszcza pokój. Przybył wczoraj i byl bardzo zmęczony. Teraz odpoczywa. Rano wyglądał dużo lepiej, ale nadal siedzi na górze.[/user]
 
__________________
...and the Dead shall walk the Earth once more
_. : ! : .__. : ! : .__. : ! : .__. : ! : .__. : ! : .__. : ! : ._
Yarot jest offline  
Stary 09-12-2005, 21:38   #7
Banned
 
Reputacja: 0 inwyt nie jest za bardzo znany
Myrtha widząc zmierzającego w jej kierunku karczmarza odkłada sztućce.
Dziękuję, Joachimie. Twoja potrawka jest tak pyszna, że obawiam się iż pęknę jeżeli poproszę o dokładkę.
Z uprzejmym uśmiechem odsuwa pustą miskę.
Kiedy Joachim odejdzie rozejrzę się po sali i przyjrzę lepiej, ale nienachalnie, innym biesiadnikom.
 
inwyt jest offline  
Stary 09-12-2005, 23:32   #8
 
Nassair's Avatar
 
Reputacja: 166 Nassair ma w sobie cośNassair ma w sobie cośNassair ma w sobie cośNassair ma w sobie cośNassair ma w sobie cośNassair ma w sobie cośNassair ma w sobie cośNassair ma w sobie cośNassair ma w sobie cośNassair ma w sobie cośNassair ma w sobie coś
Eidur powoli skończył jeść kasze z kurczakiem. Odstawił na bok miskę i sztućce, podniósł do ust kufel i powoli zrobił dużego łyka. Odstawiając kufel popatrzył wprost na Myrth'ę.
- Dziękuje Ci moja droga za ten skromny poczęstunek. - powiedział zachrypnięty, niezbyt głośno, ale tak aby mogła go usłyszeć i podniósł w jej kierunku kufel - Nie chcę byś pomyślała, że mi tu źle, lub gdzieś się śpieszę, ale twój... kontakt trochę się spóźnia. Jakie są szanse że się nie pojawi ??? - Pociągnął kolejny wolny łyk z kufla, odstawił go i popatrzał na młodą kobietę.
 
__________________
And then... something happened. I let go.
Lost in oblivion -- dark and silent, and complete.
I found freedom.
Losing all hope was freedom.
Nassair jest offline  
Stary 10-12-2005, 00:15   #9
Banned
 
Reputacja: 0 inwyt nie jest za bardzo znany
Ja także dziękuję Ci mój drogi za wspólny posiłek, - trochę przedrzeźniając Eidura mówi Myrtha -
dobrze móc spędzić czas w miłym towarzystwie, przy ciepłym kominku gdy na dworzu słota, nigdzie się ne śpiesząc... - dodaje z szelmowskim błyskiem w oku. Potem, już poważniejąc, kontynuuje - Mój kontakt to tylko szansa. To że ktoś ma przyjść zwiększa prawdopodobieństwo znalezienia ciekawego zajęcia, ale go nie gwarantuje. Jedyne co możemy zrobić to czekać, albo zrezygnować i zająć się noszeniem skrzyń lub czesaniem wełny. Ale chyba wolimy czekanie przy kominku, prawda? - i puszcza oko do Eidura.
 
inwyt jest offline  
Stary 10-12-2005, 00:30   #10
 
Yarot's Avatar
 
Reputacja: 498 Yarot jest jak niezastąpione światło przewodnieYarot jest jak niezastąpione światło przewodnieYarot jest jak niezastąpione światło przewodnieYarot jest jak niezastąpione światło przewodnieYarot jest jak niezastąpione światło przewodnieYarot jest jak niezastąpione światło przewodnieYarot jest jak niezastąpione światło przewodnieYarot jest jak niezastąpione światło przewodnieYarot jest jak niezastąpione światło przewodnieYarot jest jak niezastąpione światło przewodnieYarot jest jak niezastąpione światło przewodnie
Tymczasem nowy gość w karczmie rozsiadł się wygodnie niedaleko kominka i wyciągnął w jego stronę dłonie, by je trochę ogrzać. W blasku ognia błysnął pierścień. Wkrótce jedna ze służących przyniosła potrawkę z kurczaka dla niego, co oderwało go od grzania się przy palenisku. Ma dobry strój, znać, że z przedniego materiału, choć maniery przy stole nie wskazują na człowieka z wyższych sfer.Ponieważ przybył on jako nowy gość w karczmie, więc zwróciliście na niego uwagę, ale jak zaczyna jeść, to powoli zdarzenie to powszednieje.
 
__________________
...and the Dead shall walk the Earth once more
_. : ! : .__. : ! : .__. : ! : .__. : ! : .__. : ! : .__. : ! : ._
Yarot jest offline  
 



Zasady Pisania Postów
Nie Możesz wysyłać nowe wątki
Nie Możesz wysyłać odpowiedzi
Nie Możesz wysyłać załączniki
Nie Możesz edytować swoje posty

vB code jest Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Trackbacks jest Wył.
PingbacksWł.
Refbacks are Wył.


Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 03:40.



Powered by: vBulletin Version 3.6.5
Copyright ©2000 - 2018, Jelsoft Enterprises Ltd.
Search Engine Optimization by vBSEO 3.1.0
Pozycjonowanie stron | polecanki
Free online flash Mario Bros -Mario games site

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131 132 133 134 135 136 137 138 139 140 141 142 143 144 145 146 147 148 149 150 151 152 153 154 155 156 157 158 159 160 161 162 163 164 165 166