Spis Stron RPG Regulamin Wieści POMOC Kalendarz
Wróć   lastinn > RPG - play by forum > Sesje RPG - Warhammer > Archiwum sesji z działu Warhammer
Zarejestruj się Użytkownicy

Archiwum sesji z działu Warhammer Wszystkie zakończone bądź zamknięte sesje w systemie Warhammer (wraz z komentarzami)


 
 
Narzędzia wątku Wygląd
Stary 08-02-2012, 22:13   #21
 
FelixHess's Avatar
 
Reputacja: 0 FelixHess nie jest za bardzo znany
- Witam i ja Ciebie, towarzyszu. - odparł Eddard i uścisnął dłoń Tomasa. Spojrzał pytająco na Alberta, następnie na krzesło. Łowca wskazał dłonią, że może zasiąść. Tak też zrobił. Mocno pociągnął fajkę, wypuszczając kłąb niebieskawego dymu w izbę.

- Niebezpieczna, powiadasz? - głośno pociągnął nosem - Na Wasze szczęście nie mam nic do stracenia. Chętnie użyczę swego oręża.

Uśmiechnął się blado w stronę dwóch nowo poznanych osób, zaciągając się fajką.
 
FelixHess jest offline  
Stary 08-02-2012, 22:21   #22
 
DrHyde's Avatar
 
Reputacja: 367 DrHyde jest po prostu świetnyDrHyde jest po prostu świetnyDrHyde jest po prostu świetnyDrHyde jest po prostu świetnyDrHyde jest po prostu świetnyDrHyde jest po prostu świetnyDrHyde jest po prostu świetnyDrHyde jest po prostu świetnyDrHyde jest po prostu świetnyDrHyde jest po prostu świetnyDrHyde jest po prostu świetny
- Zanim jednak przejdziemy do rzeczy...kto to jest? - Brat Albert skinął palcem w kierunku Svena. - On również chce się zaciągnąć na wyprawę? - Łowca popatrzył pytająco na Eddarda.

- Hej Ty! Podejdź. Wnioskuję po Twojej obecności w izbie, że chcesz wziąć udział w wyprawie. Wcześniej muszę wiedzieć kim jesteś i co potrafisz. Bercherd jest mi znany oraz jego Czarna Śmierć. Russ zademonstrował mi swoje możliwości. Nie mogę Cię jednak brać pod uwagę, dopóki nie dowiem się co wnosisz do grupy... - Albert zwrócił się do Svena.
 
DrHyde jest offline  
Stary 09-02-2012, 01:51   #23
 
Necheli's Avatar
 
Reputacja: 0 Necheli nie jest za bardzo znany
Sven nagle otrząśnięty nową sytuacją, przestał zachwycać się rozwieszonymi nad kominkiem ziołami. Ostatni raz rzucił okiem na wiązanki suszonych roślin, po czym żwawym krokiem podszedł do stołu, patrząc w oczy wszystkim przybyłym. Uważnie przyjrzał się każdemu, po czym napotykając uniesione brwi siedzących, powiedział mocnym, zdecydowanym tonem.

-Nazywam się Sven Becker. Obieżyświat, który wiele widział i przeżył chce brać udział w ów wyprawie. Doskonale potrafię o siebie zadbać, na pewno nie stanę się ciężarem dla grupy. Umiem przetrwać w lesie, znam wiele sztuczek i doskonale szyję z łuku, też sprawnie machając mieczem. Ponoć posiadam także ciekawą aurę szczęścia, dzięki której wychodzę obronną ręką z wielu opresji. Więc drużyna dzięki mnie może wiele zyskać, nic nie tracąc.
Mówiąc to, nienaganna postawa wędrowca, doskonale komponowała się ze stanowczym tonem, oraz doskonałą dykcją, godną wprawionego mówcy, tworząc całość sprawiającą wrażenie zdyscyplinowanego, poukładanego i zaradnego młodego człowieka. Po tym krótkim apelu, nie bacząc na otwarte usta, czy niepewne wzroki wszystkich, przysunął sobie krzesło, ściągnął przestrzelony kapelusz i zakładając dłoń na gładką brodę, przyjął postawę uważnego obserwatora, który szukając sam nie wie czego bystro spogląda w zahartowane oczy innych.
 
Necheli jest offline  
Stary 09-02-2012, 08:30   #24
 
FelixHess's Avatar
 
Reputacja: 0 FelixHess nie jest za bardzo znany
Eddard słuchał Svena, spoglądając na niego. Kiedy Sven skończył, wybuchnął śmiechem. Szczerym, prawdziwym, którego sam dawno nie słyszał wydobywającego się z jego własnego gardła. Wstał, podszedł do Svena i położył dłoń na jego ramieniu.

- Młodyś, synu i do tego chuchro z Ciebie. Masz jeszcze przed sobą długie życie, nie marnuj go. Znajdź sobie jakąś dziewkę spłódź syna. Zrób to, czego ja nie zrobiłem, a nie będziesz żałował. Mówię Ci to jako Twój przyjaciel.

Eddard spuścił dłoń z ramienia, po czym odwrócił się w stronę osób siedzących przy stole.

- Z całym szacunkiem, bracie Albercie, jednakowoż zdawać mi się wydaje, iż chłopaczyna ma życie przed sobą, a ja nie chcę brać odpowiedzialności za Jego ewentualną śmierć. Bo tylko to się za mną ciągnie. - dodał i usiadł z powrotem na krześle.
 
FelixHess jest offline  
Stary 09-02-2012, 15:34   #25
 
Kiepski's Avatar
 
Reputacja: 0 Kiepski nie jest za bardzo znany
Tomas przez chwilę jakby się zamyślał. Po czym wtrącił się w rozmowę.

- Nie oceniaj po wyglądzie mój przyjacielu, myślę, że jeśli Albert się na to zgodzi, to i tak nie będziesz miał nic do powiedzenia. No cóż, każda para rąk się przyda. -

Poprawił kapelusz zawieszony na lewym kolanie, a prawą ręką podrapał się po głowie. Po czym dodał.

- A jak sądzisz, czym jest życie dla obieżyświata bez poznawania go? A poszukiwacz przygód, bez choćby najmniejszej przygody? Wiem że nie mam tutaj wielkiego wybicia, lecz dajmy się wykazać, jak go nazwałeś? Chucherko? hmm.... myślę że pod tym płaszczem, kryje się wielki potencjał. -

Tomas zmierzył dogłębnie Svena.
 

Ostatnio edytowane przez Kiepski : 09-02-2012 o 15:41.
Kiepski jest offline  
Stary 09-02-2012, 15:54   #26
 
Necheli's Avatar
 
Reputacja: 0 Necheli nie jest za bardzo znany
Sven rzucił ciepłym spojrzeniem na postać Tomasa, po czym wstał, głośno szurając krzesłem. Niby od niechcenia zdjął kapelusz z wyraźną dziurą po grocie strzały, po czym odwrócił się na pięcie. Odczekał chwilę, wpatrując się w przestrzeń karczmy. Odwracając się ponownie, rzucił przelotne spojrzenia całej grupie, po czym chwycił za prosty, dębowy łuk. W jednej szybkiej chwili wyjął strzałę za białą lotkę, a odgłos naprężonego ramienia łuku obwieścił wszystkim, że jest on gotów do strzału. Głośny świst przeciął całą karczmę, zostawiając tylko falujące wiązanki roślin nad kominkiem. Równie szybko tępy dźwięk wydobył się z miejsca, gdzie strzała wbiła się drewniany sęk jednej z belek. Wystraszona dziewka karczemna spojrzała niepewnie na postać wędrowca z łukiem w dłoniach, a on rzuciwszy ciepły uśmiech w jej stronę ruszył pędem w kierunku wbitego pocisku. Szybkich kilka kroków po podłodze, następnie po krześle i pustym stole. Sven rzucił się przez falującą zieleninę w kierunku strzały, po czym odłamując nasadę grotu, zebrał zdobycz. Sprawnie zeskoczył na równe nogi, i zwinnymi unikami przed stołami i krzesłami, szybko pojawił się przy grupce, trzymając zebrany przedmiot. Zaczął mówić wolnym, pewnym siebie tonem.

-Tak, coś mi nie pasowało. Zobaczcie, na to. Powiedział, zdejmując jeden nadziany drobny listek.
-Miętnik polny. Roślina o właściwościach leczniczych, napar z niej doskonale koi niespokojny umysł. Następnie zsuwał drugi liść, tym razem duży, szeroki.

-To jest popularna na łąkach babka Lancetowata. Świetnie leczy rany, ma właściwości odkażające. Gorzki smak.

Mijały chwile, a Sven zsuwał kolejne okazy liści, pokrótce tłumacząc, ze stoickim spokojem. Wcale nie okazywał śladów zmęczenia, czy przejęcia grymasem niezadowolenia karczmarki. Gdy na strzale został dostani, ciemnozielony liść, Sven podniósł ton głosu, mówiąc również do kobiety, trzymając wysoko mały, o szorstkich brzegach liść.

- A to, to jest okaz Szaleju polnego, zwanego również Tojadem Miodowym. Wydziela słodki, przyjemny zapach. Ale wystarczy niewielka ilość tej rośliny, aby gwałtownie pozbyć się całego jadła, napitku, a i czasem życia! Szalej polny jest mimo błahość, groźną rośliną, i wielu mdlało męczarniach na wychodkach, z niewiadomej przyczyny. Radziłbym zdjąć i spalić trzeci krzaczek od komina. I przepraszam, jeśli cię przestraszyłem, miła pani.

Po czym Sven usiadł ponownie na krześle, z beztroskim wyrazem twarzy, zdmuchując wszystkie Liśce osiadłe na mapie, a ostatni rzucając w stronę wojownika kwestionującego podróż pewnej postaci, uśmiechając się przy tym swym ciepłym uśmiechem.

-Jednak wolałbym wziąć udział w eskapadzie. Powiedział to głosem na tyle beztroskim, że niemal pretensjonalnym, patrząc na reakcje wszystkich.
 

Ostatnio edytowane przez Necheli : 09-02-2012 o 16:02.
Necheli jest offline  
Stary 09-02-2012, 16:38   #27
 
DrHyde's Avatar
 
Reputacja: 367 DrHyde jest po prostu świetnyDrHyde jest po prostu świetnyDrHyde jest po prostu świetnyDrHyde jest po prostu świetnyDrHyde jest po prostu świetnyDrHyde jest po prostu świetnyDrHyde jest po prostu świetnyDrHyde jest po prostu świetnyDrHyde jest po prostu świetnyDrHyde jest po prostu świetnyDrHyde jest po prostu świetny
- He He He! Doprawdy potrafisz zadziwić nie tylko służkę karczemną, ale i mnie – powiedział Albert. Widzę, że zebrała nam się doborowa kompania.

Wyśmienicie. Może faktycznie przejdę do rzeczy nim zaczniecie dalej pałać entuzjazmem do wyprawy. Tereny, które przyjdzie nam odwiedzić, wiele miesięcy temu przeszły ciężki czas. Historia ta jest dość długa, dlatego postaram się ją zawęzić do bardziej istotnych faktów. Za sprawą zbuntowanego maga z Nuln znanego jako Heinrich Kemmler doszło do bitwy pod Klasztorem La Maisontaal. Ziemie od klasztoru Taala po Frugelhofen mocno ucierpiały, ale w końcu odbudowano zrujnowane chaty oraz zabudowania. Wojna w Imperium przyniosła inne problemy, które przyćmiły pewne wydarzenia. Do rzeczy. Ciała Heinricha Kemmlera nigdy nie odnaleziono. Chodzą pogłoski, że szalony nekromanta ruszył na wschód w Góry Szare. Tyle na temat tej skróconej historii.

Kilka dni temu do naszego Zakonu przybył na wpół żywy mnich imieniem Louis. Nim zdążył nam cokolwiek powiedzieć… skonał. Chyba wiedział, że niewiele mu pozostało, ponieważ miał na tyle determinacji, aby wyryć sobie w dłoni znak Chaosu. Uważam, że chciał nam przez to coś powiedzieć. Cała historia wydaje mi się być dość dziwna. Postanowiłem zbadać sprawę. Tamtejsze tereny są poza prawem Korony Bretonii i Cesarza Imperium. Tylko Bóg sprawuje tam władzę, a ludzie żyją swoim tempem. Dziwi mnie też to, że mnich nie zgłosił tego w lokalnym posterunku w Grunère lub Parravon. Jechał aż tu… Osobiście brałem udział w bitwie pod La Maisontaal. Myślę, że śmierć mnicha ma jakiś związek z wydarzeniami z tamtego czasu. Oto mapa…



Ruszamy przez przełęcz do Jouinrad, a potem na południe do Frugelhofen. Nie planujemy zbyt wielu postojów. Nie informujemy nikogo w jakim celu podróżujemy. Nie chcemy rozgłosu w okolicy i popłochu pospólstwa, które zaraz zacznie prawić niestworzone historie. Macie jakieś pytania?
 

Ostatnio edytowane przez DrHyde : 09-02-2012 o 16:41.
DrHyde jest offline  
Stary 09-02-2012, 16:48   #28
 
FelixHess's Avatar
 
Reputacja: 0 FelixHess nie jest za bardzo znany
Eddard chwycił liść szaleju polnego, po czym zgniótł do w dłoni. Następnie podniósł ręce na znak poddania się Svenowi. Okruchy liścia spadły na podłogę.

Twój wybór, towarzyszu. - rzekł, po czym wziął ostatnią chmurę dymu do płuc, aby następnie zagasić fajkę.

Eddard z olbrzymią powagą i skupieniem słuchał słów brata Alberta spoglądając jednocześnie na mapę.

- A więc, będziemy tam przeprowadzać swoje małe śledztwo. Czego szukamy? Kultystów? A może samego Heinricha Kemmlera?
 
FelixHess jest offline  
Stary 09-02-2012, 16:52   #29
 
DrHyde's Avatar
 
Reputacja: 367 DrHyde jest po prostu świetnyDrHyde jest po prostu świetnyDrHyde jest po prostu świetnyDrHyde jest po prostu świetnyDrHyde jest po prostu świetnyDrHyde jest po prostu świetnyDrHyde jest po prostu świetnyDrHyde jest po prostu świetnyDrHyde jest po prostu świetnyDrHyde jest po prostu świetnyDrHyde jest po prostu świetny
- Hmm... Chciałbym aby to były plugawe ścierwa Chaosu, ale obawiam się, że to może być bardziej skomplikowana sprawa Ed. Przeprowadzimy nasze małe śledztwo. Jeśli Sigmar pozwoli, to szybko wrócimy do Imperium - Albert okazał wymuszony uśmiech.
 
DrHyde jest offline  
Stary 09-02-2012, 16:57   #30
 
FelixHess's Avatar
 
Reputacja: 0 FelixHess nie jest za bardzo znany
- Rozumiem. Zatem możemy spodziewać się wszystkiego. Mamy tam jakiegoś szpicla? A, bym zapomniał. Kiedy ruszamy? Chciałbym jeszcze trochę pohulaszczyć. - uśmiechnął się szeroko, pokazując gamę czarno-zółtych zębów.
 
FelixHess jest offline  
 



Zasady Pisania Postów
Nie Możesz wysyłać nowe wątki
Nie Możesz wysyłać odpowiedzi
Nie Możesz wysyłać załączniki
Nie Możesz edytować swoje posty

vB code jest Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Trackbacks jest Wył.
PingbacksWł.
Refbacks are Wył.


Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 19:10.



Powered by: vBulletin Version 3.6.5
Copyright ©2000 - 2020, Jelsoft Enterprises Ltd.
Search Engine Optimization by vBSEO 3.1.0
Pozycjonowanie stron | polecanki
Free online flash Mario Bros -Mario games site

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131 132 133 134 135 136 137 138 139 140 141 142 143 144 145 146 147 148 149 150 151 152 153 154 155 156 157 158 159 160 161 162 163 164 165 166 167 168 169