Spis Stron RPG Regulamin Wieści POMOC Kalendarz
Wróć   lastinn > RPG - play by forum > Sesje RPG - Warhammer > Archiwum sesji z działu Warhammer
Zarejestruj się Użytkownicy

Archiwum sesji z działu Warhammer Wszystkie zakończone bądź zamknięte sesje w systemie Warhammer (wraz z komentarzami)


 
 
Narzędzia wątku Wygląd
Stary 08-03-2015, 20:45   #1
 
Baird's Avatar
 
Reputacja: 4696 Baird ma wspaniałą reputacjęBaird ma wspaniałą reputacjęBaird ma wspaniałą reputacjęBaird ma wspaniałą reputacjęBaird ma wspaniałą reputacjęBaird ma wspaniałą reputacjęBaird ma wspaniałą reputacjęBaird ma wspaniałą reputacjęBaird ma wspaniałą reputacjęBaird ma wspaniałą reputacjęBaird ma wspaniałą reputację
[Warhammer, ed. 2] Inkwizycja


INKWIZYCJA

Słońce wstawało leniwi nad Wielkim Lasem, a jego promienie wdzierały się przez brudne okna do zajazdu "Pod Leniwym Trollem". Zajazd był jednym z niewielu miejsc wartych uwagi w Kaldach, niewiele znaczącej osadzie na trasie do Altdorfu leżącej przy odnodze Talabeku, lecz to nie miejsce jest w tej historii ważne, a jego goście, Wy, nasi bohaterowie. Girion, Groland i Tori. Jako trzej młodzi inkwizytorzy zakończyliście niedawno ostatnie testy i jesteście właśnie w drodze do Altdorfu, stolicy kultu Sigmara, a przed rozpoczęciem wojny domowej siedzibą Imperatora. Nie jesteście dla siebie absolutnymi nieznajomymi. Groland i Tori walczyliście razem w armii Reiklandzkiego Pretendenta. Girion będący szlachcicem z Altdorfu podobnie jak Tori jest znany von Bissvaldowi z czasu młodości. Znacie się na tyle dobrze, że mogliście na sobie polegać w boju i to dzięki temu jako jedni z niewielu przeszliście szkolenie. Kończycie właśnie śniadanie, gdy do zajazdu weszła Ann, giermek von Bissvalda i salutując powiedziała: "Panie, zakończono załadunek koni i wyposażenia na barki. Możemy ruszać gdy tylko będziecie gotowi."
Zabraliście podręczny ekwipunek i ruszyliście za giermkiem.

Dwie barki zacumowane przy pomoście kołysały się na rzece. Towarzysząca wam świta składająca się z Ann, Hermann'a i Sigismundy dobrze pokierowała załadunkiem. Hermann, zakapturzony brat służący pod Girionem jest waszymi uszami i oczami na szlaku. Hermann jeat również sokolnikiem, traperem i zaufanym człowiekiem. Nagle na jego ramieniu wylądował sokół pocztowy, Hermann wyjął zwój z tuby przyczepionej do ptaka i powiedział: "Posłaniec dostarczył nowe rozkazy." Po czym pokazał list zapieczętowany woskiem. W nim odciśnięty był pierścień Wielkiego Mistrza Johann'a Huss'a z symbolem płonącego młota. Hermann wręczył zwój Grolandowi, który zaczął czytać na głos treść listu: " Z powodu rozmów pokojowych mających miejsce w wielkiej świątyni spotkajcie się ze mną na placu królewskim przed zmrokiem.

Przed południem barki dopływały do doków w Altdorfie. Rozładunkiem zajmują się wasi towarzysze. W kwadrans jesteście rozładowani.

Nagle podbiega do was dobrze ubrany mężczyzna. Tori rozpoznajesz go. Jest to Adelbrecht. Twój majordomus. Adelbrecht zatrzymuje się i łapiąc oddech mówi: "Panie!Wreszcie przybyłeś. Pani czekała na Ciebie ile mogła, ale o świcie wody jej odeszły. Musisz jak najprędzej udać się do domu, Twa małżonka ciężko krwawii."



Co robicie?
 
__________________
Man-o'-War Część I
Termin Odpisu - niedziela 15.7.2018 - godz. 24:00
Brakujący w kolejce: druidh, Gladin, Raging

Ostatnio edytowane przez Baird : 11-03-2015 o 00:41.
Baird jest offline  
Stary 11-03-2015, 09:28   #2
 
Cedryk's Avatar
 
Reputacja: 3723 Cedryk ma wspaniałą reputacjęCedryk ma wspaniałą reputacjęCedryk ma wspaniałą reputacjęCedryk ma wspaniałą reputacjęCedryk ma wspaniałą reputacjęCedryk ma wspaniałą reputacjęCedryk ma wspaniałą reputacjęCedryk ma wspaniałą reputacjęCedryk ma wspaniałą reputacjęCedryk ma wspaniałą reputacjęCedryk ma wspaniałą reputację
Podróż barką była odprężająca, zdążyłem odpocząć po trudach szkolenia. Rankiem uzbroiłem się tak jak zwykłym to czynić co dzień, przy niewielkiej pomocy mego giermka Ann. Moim zdaniem prezentowałem się groźnie. Czarna oksydowana zbroja płytowa z srebrnym grawerunkiem młota Sigmara , do ud w kaburach przymocowane pistolety wielostrzałowe, miecz u lewego boku, dla przeciwwagi po drugiej stronie morgenstern, nieco z tyłu kusz ręczna, dodatkowe ładunki w bandolecie przewieszonym przez pierś. Całości dopełniał płaszcz z pantery, której wyprawiona głowa pyszniła się na prawym ramieniu. Aldorf przez ten czas niewiele się zmienił w czasie mojej nieobecności, przynajmniej tak to wyglądało. Gdy wyprowadziłem już Draba na brzeg a Ann sprowadziła swego konia i konia jucznego. Podbiegł do mnie mój majordomus cały wystraszony z niepokojącą informacją.
Spokojnie zwróciłem się do zdenerwowanego Adelbrecha:
"- Mniemam, iż akuszerka i medyk już powiadomieni i przybyli. Jeśli nie to bardo mnie zawiodłeś Adelbrech. Jeśli nie to pędź naprawić swój błąd. Ann proporzec na kopie i wyjmij róg, pojedziemy kłusem trzeba dać przechodniom znać."
Po tych słowach odwróciłem się do szkolących się wraz ze mną inkwizytorów:
"- Panowie tych, którzy nie mają stancji w Altdorfie zapraszam do siebie, z reszta spotkam się o zmroku na Placu Królewskim przy pomniku Sigmara Triumfatora. Jeśli ktoś by nie nadążył za mną to łatwo trafić. Pierwszy dom na nabrzeżu na prawo od strażnicy w dzielnicy szlacheckiej, nad drzwiami mój herb."
W skoczyłem na Draba. Ann podała mi tarczę, na której wymalowany był mój herb, potem kopię.
[MEDIA]http://s-media-cache-ak0.pinimg.com/736x/7b/5b/76/7b5b76fde99342d02008f18cc4ae4975.jpg[/MEDIA]
Poczekałem, aż sama dosiądzie swego konia, do którego przywiązany był juczny i da znak rogiem. Gdy to uczyniła ruszyłem kłusem. Proporzec ze znakiem Zakonu Panter rozwiną się od pędu. Zważałem jedyni na dzieci i kobiety, inni głupcy, którzy nie ustąpią Drogi Rycerzowi Panter, dowiedzą się co to jest spotkanie z rozpędzonym bojowym rumakiem w płytowym kropierzu. Wiedziałem, iż Ann będzie dęła przez całą drogę.
 
__________________
Choć kroczę doliną Śmierci, Zła się nie ulęknę.
Ktokolwiek walczy z potworami, powinien uważać, by sam nie stał się potworem.
gg 643974 Zło kroczy ulicami. Coś się psuje. *** Warsztaty - Życie.
Cedryk vel Dumaeg czasami z dopiskiem 1975

Ostatnio edytowane przez Cedryk : 11-03-2015 o 09:41.
Cedryk jest offline  
Stary 11-03-2015, 10:44   #3
 
Baird's Avatar
 
Reputacja: 4696 Baird ma wspaniałą reputacjęBaird ma wspaniałą reputacjęBaird ma wspaniałą reputacjęBaird ma wspaniałą reputacjęBaird ma wspaniałą reputacjęBaird ma wspaniałą reputacjęBaird ma wspaniałą reputacjęBaird ma wspaniałą reputacjęBaird ma wspaniałą reputacjęBaird ma wspaniałą reputacjęBaird ma wspaniałą reputację
Kilka chwil po tym gdy opuszcza was Tori w ścianie obok Giriona ląduje strzała z przywiązaną do niej wiadomością.

Girion, od razu łapiesz ją i czytasz.

W tym samym czasie Groland zauważasz chłopaka z gazetami, choć słowo gazeta jest nadużyciem, są to raczej spore ulotki mieszczące tylko kilka wiadomości. Sigismunda podchodzi do chłopaka i bierze jedną z nich po czym wraca i ci ją podaje mówiąc: "Warto obejrzeć tę egzekucję inkwizytorze."

Dokumenty
 
__________________
Man-o'-War Część I
Termin Odpisu - niedziela 15.7.2018 - godz. 24:00
Brakujący w kolejce: druidh, Gladin, Raging

Ostatnio edytowane przez Baird : 13-04-2015 o 20:51.
Baird jest offline  
Stary 11-03-2015, 16:51   #4
 
Eleishar's Avatar
 
Reputacja: 2906 Eleishar ma wspaniałą reputacjęEleishar ma wspaniałą reputacjęEleishar ma wspaniałą reputacjęEleishar ma wspaniałą reputacjęEleishar ma wspaniałą reputacjęEleishar ma wspaniałą reputacjęEleishar ma wspaniałą reputacjęEleishar ma wspaniałą reputacjęEleishar ma wspaniałą reputacjęEleishar ma wspaniałą reputacjęEleishar ma wspaniałą reputację
Podróż minęła spokojnie, nawet za spokojnie jak na mój gust. Momentami z nudów stawiałem pasjansa, bo ten służbista Tori na pewno nie chciałby zagrać w pokera, poza tym co to za zabawa gdy skubiesz kogoś, bez ryzyka przegranej? By tak chociaż paru bandytów do odstrzału się trafiło, ale nie...
W końcu dotarliśmy do Altdorfu i wyładowaliśmy się do portu. Miasto nic się nie zmieniło, przynajmniej port, nawet smród był ten sam co zawsze. Ale przywykłem, w końcu znam to miasto od urodzenia, mało się w nim zmieniało, a w sporej części zmian z ostatnich pięciu lat sam maczałem palce.
Posłaniec przyniósł Toriemu ciekawe wieści, nie wiedziałem że drań spodziewa się dziecka, myślałem że tak szybko ogarnia się tylko kochanek uciekający przez okno gdy mąż wraca do domu wcześniej, ale mój kolega z inkwizycji mnie zaskoczył.
Na odchodnym rzuciłem mu tylko: "Dziękuję za zaproszenie, może później przyjdę uczcić narodziny potomka. Ale dom mam swój, więc nie będę musiał zawracać Ci głowy."
Po chwili i ja dostałem wiadomość, choć nieco mniej konwencjonalną drogą. Drugi rzadko fatygował się osobiście, mieliśmy dość posłańców by przekazywać sobie wiadomości. List wydaje się prawdziwy, także sytuacja musi być nieciekawa. Cóż... i tak miałem odwiedzić swoich ludzi. Dobrze że wyładunek nie zajmuje dużo czasu, po chwili mogłem się zbierać
Zwracam się cicho do Hermanna: "Mam mały rekonesans do zrobienia, ubezpieczaj mnie z ukrycia", po czym wskakuję się na konia i jadę w stronę umówionego miejsca, niespiesznym tempem, by nie zgubić własnego człowieka. Nie sądzę by ktokolwiek stawał mi na drodze. Potężnej postury koń, a na nim może nie tak potężny jednakże bardzo imponujący jeździec. Jakżeby w końcu inaczej określić widok wykonanej z czarnego gromrilu zbroi pokrytej runami, mistrzowskiej krasnoludzkiej roboty i płaszcz ze smoczych łusek? Dodatkowej grozy dodawała widoczna broń, dwa pistolety na udach i wisząca przy pasku kusza, oraz bandolier z nożami przewieszony przez napierśnik. Miecze i sztylety, nie mniej groźne w moich rękach niż broń palna, spoczywały na plecach i z tyłu bioder schowane pod peleryną, umieszczone tak by nie ograniczać ruchów, a przy okazji nie dzwoniły gdy próbowałem przemykać cicho.
 

Ostatnio edytowane przez Eleishar : 15-03-2015 o 14:21.
Eleishar jest offline  
Stary 15-03-2015, 13:47   #5
 
Iakovich's Avatar
 
Reputacja: 51 Iakovich jest na bardzo dobrej drodzeIakovich jest na bardzo dobrej drodzeIakovich jest na bardzo dobrej drodzeIakovich jest na bardzo dobrej drodzeIakovich jest na bardzo dobrej drodzeIakovich jest na bardzo dobrej drodzeIakovich jest na bardzo dobrej drodzeIakovich jest na bardzo dobrej drodzeIakovich jest na bardzo dobrej drodzeIakovich jest na bardzo dobrej drodzeIakovich jest na bardzo dobrej drodze
Podróż przyniosła odpoczynek i ukojenie po męczącym szkoleniu dla najniższego z trójki Inkwizytorów. Krótka broda zapuszczona przez czas szkolenia ponownie zaczynała upodobniać go do Krasnoludów. Zbroja płytowa z herbem Kazad Haraban mogła uchodzić za najzwyklejszą zbroję i tylko wprawne oko kowali mogło doszczec rękę mistrza w tym dziele sztuki płatnerskiej. Komplet młotów i nadziaków przy jego osobie dopełniał wizerunku upodabniającego go do krasnoluda, nawet dwa pistolety nieniszczyły go w najmniejszym stopniu.

-"Z chęcią przyjmę twoje zaproszenie Torimie. Jednak stara krasnoludzka tradycja nakazuje w gości przyjść z beczułką dobrago piwa tak też i ja udam się po podarek dla ciebie i twego potomka" ruszył w kierunku targowiska trzymając kuca za uzdę. Na odchodne dorzucił -" Możliwe że zajrzę na proces przy świątyni chyba że też się tam wybieracie?"
 
__________________
" Blood blood for the BLOOD GOD"

" Jack ty znowu w mieście?? Księżna już wie??... rok minął i chyba wszyscy zapomnieli już o wieżowcu "
Iakovich jest offline  
Stary 18-03-2015, 15:34   #6
 
Baird's Avatar
 
Reputacja: 4696 Baird ma wspaniałą reputacjęBaird ma wspaniałą reputacjęBaird ma wspaniałą reputacjęBaird ma wspaniałą reputacjęBaird ma wspaniałą reputacjęBaird ma wspaniałą reputacjęBaird ma wspaniałą reputacjęBaird ma wspaniałą reputacjęBaird ma wspaniałą reputacjęBaird ma wspaniałą reputacjęBaird ma wspaniałą reputację




DZIELNICA SZLACHTY - DOM VON BISSVALDA (Prawie)

Twój szaleńczy gon przez zatłoczone ulice Altdorfu nie obył się bez ofiar. Mimo rogu i zwinnych manewrów stratowałeś kilu bogu ducha winnych podatników co przykuło uwagę straży miejskiej, która rozpoczęła konny pościg za tobą i Ann. Stróżom prawa udało się Ciebie zatrzymać dopiero przed domem. Pięciu (5) Strażników z Altdorfu zatrzymuje Cię i żąda zapłaty za szkody jakich wyrządziłeś. 250 sztuk złota kary.

Możesz ich:
- Przekonać, aby Ci darowali. Wykonaj test Ogłady -10
- Zastraszyć, ich swoim statusem. Wykonaj test Ogłady -10
- Zapłacić . Tracisz 250 SZ.

Nieudany test oznacza aresztowanie i stratę 250 sztuk złota.



DZIELNICA BIEDOTY - MOST TRĘDOWATYCH I OKOLICE

Po dotarciu na miejsce widzisz, że most jest pełen przechodniów kursujących między dzielnicą biedoty i kupiecką. Jesteś pewien, że będziesz miał problem znaleźć Drugiego w tym tłumie. Na szczęście dla ciebie na kamienicy przy moście trwają roboty remontowe i stoi przy niej rusztowanie sięgające aż do dachu, z którego możesz zobaczyć cały most.

Jeśli zdecydujesz się Wspiąć na rusztowanie wykonaj test Krzepy.
Nieudany test oznacza upadek z wysokości 10 metrów na brukowaną ulicę.

Jeśli zdecydujesz się Przeszukać most wykonaj test Inteligencji.
Nieudany test oznacza, że zgubiłeś się w tłumie. Na szczęście odnajdziesz się po tej samej stronie mostu.



DZIELNICA KUPIECKA - WIELKIE TARGOWISKO

Twój prawie krasnoludzki nos po dotarciu na targowisko niemalże natychmiast skierował Cię do tej części targu, w której urzędowali khazadowie. Z odległości kilkuset metrów udało Ci się zlokalizować handlarza posiadającego potrzebną Ci beczułkę piwa produkcji Bugman'a. Handlarzem okazał się być krasnolud, który nie był w cale nieznajomym, a kupcem z Kazad Haraban o imieniu Warrek Gotrykson.
Warrek rozpoznaję cię i mówi:
"Witaj Grolandzie Khazadfindzie z klanu Dweller, Warrek Gotrykson do twych usług. Chciałbyś przejrzeć moje dobra czy masz może jakieś specjalne wymagania?"

Beczułka piwa Bugmana kosztuje 100 sztuk złota.


 
__________________
Man-o'-War Część I
Termin Odpisu - niedziela 15.7.2018 - godz. 24:00
Brakujący w kolejce: druidh, Gladin, Raging

Ostatnio edytowane przez Baird : 13-04-2015 o 22:02.
Baird jest offline  
Stary 18-03-2015, 18:10   #7
 
Cedryk's Avatar
 
Reputacja: 3723 Cedryk ma wspaniałą reputacjęCedryk ma wspaniałą reputacjęCedryk ma wspaniałą reputacjęCedryk ma wspaniałą reputacjęCedryk ma wspaniałą reputacjęCedryk ma wspaniałą reputacjęCedryk ma wspaniałą reputacjęCedryk ma wspaniałą reputacjęCedryk ma wspaniałą reputacjęCedryk ma wspaniałą reputacjęCedryk ma wspaniałą reputację
Droga przez miasto odbyła się w miarę sprawnie.
Paru idiotów jak zwykle nie słyszało dźwięku trąbki. Dobrze, że Drab miał kropierz. Przewrócił się tylko jeden wózek i paru idiotów musiało salwować się skokiem spod kopyt mego rumak. W połowie drogi straż miejska dała mi eskortę, jak zwykle za późno.
Gdy przyjechałem czekali już na mnie czterej ochroniarze, byli moi podkomendni z I Altdofskiego Muszkieterów.
„- Panie Wasz małżonka już czeka, bardzo martwiła się, że nie zdążycie. Wysłał nas abyśmy wglądali twojego przyjazdu. Mamy zająć się też końmi.”
Wtedy też usłyszałem coś co mnie oburzyło.
„- Panie spowodowałeś szkody musisz zapłacić dwieście pięćdziesiąt sztuk złota”.
Warknąłem tylko przygotowując się do wejścia do domu. Przeglądałem rumaka, na szczęście nie była na nim ani jednej ranki.
„- Ann zajmij się tymi kretynami.”
Potem wyjąłem wielolufową rusznicę z pokrowca przy siodle.
Byłem zadowolony z reakcji Ann, jak zwykle z wigorem zabrała się do sprawy.
Zauważyłem, iż szybko podjechała do dowódcy spychając jego konia, swoim znacznie cięższym. Widziałem, iż stara się wykorzystać wszystko to czego ją uczyłem. Kilka miesięcy temu dziesiętnik byłby martwy zanim by się Ann odezwała, teraz nad sobą panowała. W końcu według niej każdy, kto zachodzi drogę Rycerzowi Panter, Inkwizytorowi Sigmara, musi być heretykiem Urlykaninem a ci zasługują tylko na śmierć, poprzedzoną torturami według Ann. Przyznać musiałem sam sobie, iż w torturowaniu była doskonała.

„- Wielmożny Pan Tori von Bissvald nakazuje wam natychmiast opuścić swoją posiadłość. Wrócicie jak nauczycie się praw szlacheckich, w tym tego o wolnej drodze. Waszym psim obowiązkiem jest torowanie drogi dla szlachcica, gdy słyszycie głos trąbki. Macie szczęście, iż cenny rumak mego Pana nie uległ wypadkowi, bo byście zgnili w lochu. Teraz zaś szorujcie stąd, nie zapomnijcie jednak wrócić przeprosić mojego Pana Rycerza Panter i Inkwizytora Sigmara”


Tak na podkomendnych z Muszkieterów też można było polegać, rusznice szybko wzięły na cel strażników. Z zadowoleniem stwierdziłem, iż lata wspólnej służby wyczuliły ich na mój nastrój.

Kostnica

Z rozbawieniem obserwowałem kretyńską plebejską minę dziesiętnika straży, gdy zmuszony był odwołać oddział i jak niepyszny odjechać. Do mojego nosa doszedł smród gówna, gdy dziesiętnik ze strachu posrał się, a może to był tylko smród gówna spływającego Reikiem.

Krzyknąłem.
" - Ty chamie przebież się a nie obesrany patroluj ulice. Przynosisz hańbę Altdorfowi!"

Prosty żart dotarł do żołnierskich dusz, tak że ochroniarze wybuchnęli gromkim żołnierskim śmiechem, na moje zawołanie, co przyjąłem z ukontentowaniem.

Potem wszedłem do rezydencji.
 
__________________
Choć kroczę doliną Śmierci, Zła się nie ulęknę.
Ktokolwiek walczy z potworami, powinien uważać, by sam nie stał się potworem.
gg 643974 Zło kroczy ulicami. Coś się psuje. *** Warsztaty - Życie.
Cedryk vel Dumaeg czasami z dopiskiem 1975

Ostatnio edytowane przez Cedryk : 18-03-2015 o 20:06.
Cedryk jest offline  
Stary 19-03-2015, 20:33   #8
 
Iakovich's Avatar
 
Reputacja: 51 Iakovich jest na bardzo dobrej drodzeIakovich jest na bardzo dobrej drodzeIakovich jest na bardzo dobrej drodzeIakovich jest na bardzo dobrej drodzeIakovich jest na bardzo dobrej drodzeIakovich jest na bardzo dobrej drodzeIakovich jest na bardzo dobrej drodzeIakovich jest na bardzo dobrej drodzeIakovich jest na bardzo dobrej drodzeIakovich jest na bardzo dobrej drodzeIakovich jest na bardzo dobrej drodze
Wielkie targowisko to jest to to tam się wszystko da znaleść i to tam znalazł smaki i zapachy młodości
"Gotrykson Warrek, na Sigmara Młotodzierżcę i Grunniego kowala Młotów. Co porabiasz tak daleko od naszego wspólnego grodu." Podszedłem do znajomego z młodych lat i uściskałem serdecznie. -" Powiedz czy moje nozdża się mylą czy czuję tu 23 miesięcznego Bugmana."
-"Wyczuwasz Bugmana dobrze ale za mało go jeszcze wypiłeś by miesiące mu liczyć. Jak dla ciebie to i antałek trzy latka poszukam, jak dla innych to szczeniackiego dostaniesz."
-" Trzylatka zostaw na lepsze czasy ale beczułkę szczeniaka wezmę. Koledze w fachu potomek się rodzi." Drapiąć sie po brodzie -" Tak załkiem z innej kopalni masz jakiś wolnych co chcieli by na służbę do Inkwizycji? Pod moją komendę ma sie rozumieć"
 
__________________
" Blood blood for the BLOOD GOD"

" Jack ty znowu w mieście?? Księżna już wie??... rok minął i chyba wszyscy zapomnieli już o wieżowcu "
Iakovich jest offline  
Stary 20-03-2015, 10:38   #9
 
Eleishar's Avatar
 
Reputacja: 2906 Eleishar ma wspaniałą reputacjęEleishar ma wspaniałą reputacjęEleishar ma wspaniałą reputacjęEleishar ma wspaniałą reputacjęEleishar ma wspaniałą reputacjęEleishar ma wspaniałą reputacjęEleishar ma wspaniałą reputacjęEleishar ma wspaniałą reputacjęEleishar ma wspaniałą reputacjęEleishar ma wspaniałą reputacjęEleishar ma wspaniałą reputację
Dotarłszy do mostu minę miałem nietęgą. Tłumy takie że olbrzym mógłby się schować gdyby chciał...
Rozejrzawszy się wypatrzyłem rusztowanie, które dałoby mi wstęp na punkt widokowy, ale znając solidność niektórych rzemieślników uznałem że nie będę ryzykował. Charakterystyczną cechą Drugiego było, że wybitnie nie rzucał się w oczy, jeśli nie chciał. Więc musiałem po prostu wypatrzyć w tłumie kogoś tak przeciętnego jak to tylko możliwe. A to znacznie ułatwiało sprawę, wszedłem więc ostrożnie w ciżbę, uprzednio zeskoczywszy z konia. Wierny zwierzak był na szczęście przyzwyczajony do miasta, więc prowadzenie go za uzdę w tłumie nie było trudne. Taki tłok stanowił dobre miejsce na zabicie kogoś po cichu, więc wzięcie ze sobą "ogona" jak zwykle okazało się dobrym pomysłem. Sam jednakże nie traciłem czujności.
Mając nadzieję że Hermann pilnuje mi pleców jak należy, wypatrywałem w tłumie swojego "celu". Jak doświadczenie zawodowe nakazuje z oczami dookoła głowy rozglądałem się i... BINGO! Znalazłem go.
Podchodzę powoli i mówię: ''Mogłeś wybrać mniej zatłoczone miejsce... O co chodzi?"


Spostrzegawczość +80 i Szósty zmysł (w ramach przypomnienia), żeby wykryć ewentualną zasadzkę.

 
Eleishar jest offline  
Stary 29-03-2015, 18:18   #10
 
Baird's Avatar
 
Reputacja: 4696 Baird ma wspaniałą reputacjęBaird ma wspaniałą reputacjęBaird ma wspaniałą reputacjęBaird ma wspaniałą reputacjęBaird ma wspaniałą reputacjęBaird ma wspaniałą reputacjęBaird ma wspaniałą reputacjęBaird ma wspaniałą reputacjęBaird ma wspaniałą reputacjęBaird ma wspaniałą reputacjęBaird ma wspaniałą reputację



DZIELNICA BIEDOTY - MOST TRĘDOWATYCH I OKOLICE

Bez problemu spostrzegłeś swojego zastępce w tłumie, choć trzeba przyznać, że świetnie się w niego wtopiła, znajoma twarz jednak szybko wpadła Ci w oczy.
Drugi. Choć ty znasz ją również pod jej prawdziwym imieniem, Rietta machnęła na Ciebie ręką, gdy tylko Cię zauważyła. Gdy podszedłeś bliżej powiedziała:
"Przejdźmy się. Dzielnica nie jest tym czym była."
Gdy ruszyliście mostem do dzielnicy biedoty Drugi zaczęła mówić:
"Gdy wyjechałeś wszystko szło gładko. Dzięki twoim kontaktom z Pretendentem i zakonem rządziliśmy Pod-Miastem bez oporu, ale wraz z pierwszym śniegiem pojawiły się problemy. Najpierw prości ludzie zaczęli się nam stawiać. Szynkarze, biedacy. Następnie ktoś zniszczył nasze kryjówki na Zareiku. Straż miejska zaczęła łapać naszych ludzi częściej niż zwykle. Sądy skazywały ich w trybie ekspresowym, bez możliwości wykupienia za kałcią. Gdy straciliśmy jedną trzecią ludzi, kolejni odeszli obawiając się o własne życie. Wtedy, gdy byliśmy najsłabsi zaatakowali. Wybuli nas praktycznie do nogi, przeżyłam jedynie ja i kilku chłopaków. Nazywają się Bractwem Złotego Węża. Bez Ciebie byliśmy bez szans."
Rietta, na co dzień twardsza od płyty z gromrilu załamała się i popłakała na twoich oczach. Pierwszy raz od kiedy ją znasz. Wydarzenia te musiały mocno nią wstrząsnąć.




DZIELNICA KUPIECKA - WIELKIE TARGOWISKO

Warrek spojrzał na Ciebie po czym podchodząc bliżej powiedział cicho:
"Niestety nie mogę Ci zaoferować, nikogo do tej Inkwizycycji. Mam jednak prośbę, jedynie ty możesz nam pomóc. Mówię w imieniu Krasnoludzkiej Gildii Handlowej. KGH oferuję dużą sumę złota za pomoc w rozwiązaniu problemu. Straż Miejska zarekwirowała naszą ostatnią dostawię, cała karawana bez powodu została zarekwirowana, a kilku naszych ludzi pobitych. Jeśli mógłbyś użyć swego autorytetu by zwrócono nam towary będziesz miał wdzięczność Gildii, a nie muszę Ci mówić ile jest to warto. No i oczywiście wspomniana przeze mnie nagroda Cię nie ominie."




DZIELNICA SZLACHTY - DOM VON BISSVALDA

Gdy wszedłeś do domu jeden ze zbrojnych zasalutował Ci ze swojego posterunku przy drzwiach. Nie zwracając na niego większej uwagi ruszyłeś po schodach na samą górę. Do sypialni. Już na schodach słyszałeś krzyki swojej małżonki. Przed drzwiami do sypialni stał tłum domowników, wejścia im do środka, zapewne na rozkaz medyka broniło im dwóch zbrojnych, Ci jednak przepuścili Cię, gdy tylko podszedłeś bliżej. Po wejściu do sypialni ujrzałeś swoją małżonkę leżącą na łożu. Wokół niej krążyło kilka służek, położna i medyk.
Medyk podszedł do Ciebie i powiedział:
"Pojawiły się komplikacje. Nie będę owijał w bawełnę. Pańska małżonka mocno krwawi, a dziecko nie może wyjść. Normalnie przy takiej sytuacji dokonałbym Cesarskiego cięcia, ale krew nie chce krzepnąć i obawiam się najgorszego. Istnieje jednak pewna mikstura, mieszkanka ziół mogąca zatrzymać krwotok i umożliwić operację, jest jednak ona z powodu swojego alternatywnego zastosowania uznana za nielegalną przez władze miasta i nie można jej zakupić. Zioła te jednak rosną lokalnie w Altdorfie."
Nagły krzyk przerwał dalszą rozmowę. Usłyszałeś wołanie żony i podszedłeś bliżej do łoża, klękając przy nim.
"Tori. Kochany. Boję się, że nie przeżyję. Zajmij się proszę naszą córeczką."
Twoja ukochana wydała z siebie głośny krzyk gdy pojawił się kolejny skurcz.
Medyk ponownie do Ciebie zagadał:
"Na mapie zaznaczyłem miejsca gdzie rosną wspomniane zioła. Proszę się pośpieszyć."


 
__________________
Man-o'-War Część I
Termin Odpisu - niedziela 15.7.2018 - godz. 24:00
Brakujący w kolejce: druidh, Gladin, Raging

Ostatnio edytowane przez Baird : 13-04-2015 o 20:57.
Baird jest offline  
 



Zasady Pisania Postów
Nie Możesz wysyłać nowe wątki
Nie Możesz wysyłać odpowiedzi
Nie Możesz wysyłać załączniki
Nie Możesz edytować swoje posty

vB code jest Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Trackbacks jest Wył.
PingbacksWł.
Refbacks are Wył.


Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 03:43.



Powered by: vBulletin Version 3.6.5
Copyright ©2000 - 2018, Jelsoft Enterprises Ltd.
Search Engine Optimization by vBSEO 3.1.0
Pozycjonowanie stron | polecanki
Free online flash Mario Bros -Mario games site

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131 132 133 134 135 136 137 138 139 140 141 142 143 144 145 146 147 148 149 150 151 152 153 154 155 156 157 158 159 160 161 162 163 164 165 166