Spis Stron RPG Regulamin Wieści POMOC Kalendarz
Wróć   lastinn > RPG - play by forum > Sesje RPG - Warhammer > Archiwum sesji z działu Warhammer
Zarejestruj się Użytkownicy

Archiwum sesji z działu Warhammer Wszystkie zakończone bądź zamknięte sesje w systemie Warhammer (wraz z komentarzami)


 
 
Narzędzia wątku Wygląd
Stary 16-11-2017, 14:14   #21
 
Baird's Avatar
 
Reputacja: 5178 Baird ma wspaniałą reputacjęBaird ma wspaniałą reputacjęBaird ma wspaniałą reputacjęBaird ma wspaniałą reputacjęBaird ma wspaniałą reputacjęBaird ma wspaniałą reputacjęBaird ma wspaniałą reputacjęBaird ma wspaniałą reputacjęBaird ma wspaniałą reputacjęBaird ma wspaniałą reputacjęBaird ma wspaniałą reputację
Weazil warknął do Snotlinga któremu wcześniej dawał linę do niesienia.
- Właź na górę i rzuć nam linę. - Po chwili dodał. -
Smostrok ty wlazisz pierwszy. Upewnij się że lina dobra. -
 
__________________
Man-o'-War Część I
Baird jest offline  
Stary 16-11-2017, 19:29   #22
 
Nefarius's Avatar
 
Reputacja: 15188 Nefarius ma wspaniałą reputacjęNefarius ma wspaniałą reputacjęNefarius ma wspaniałą reputacjęNefarius ma wspaniałą reputacjęNefarius ma wspaniałą reputacjęNefarius ma wspaniałą reputacjęNefarius ma wspaniałą reputacjęNefarius ma wspaniałą reputacjęNefarius ma wspaniałą reputacjęNefarius ma wspaniałą reputacjęNefarius ma wspaniałą reputację
Całą drogę ork rozglądał się uważnie, raz po raz kładąc dłoń na rękojeści siepacza. Gdy natrafili na trupy zielonych Gnorix pochylił się i przyjrzał próbując rozpoznać znaki szczególne, bądź symbole plemienne na ciałach pokonanych. Rozpoznanie ran nie było trudne. W tym okolicach najłatwiej natrafić na bandę brodaczy, a Gnorix miał wielką chętkę zrobić sobie zabawkę z khazadzich czaszek na sznurkach. Póki jednak nie było krasnoludów widać czarny ork skupiał się na aktualnym zadaniu. Nie brał liny. Nie przepadał za wspinaczką, ale kiedy było trzeba to starał się jak mógł. Któryś z jego malutkich "przydupasów" jak zwykł ich nazywać popiskiwał coś o linie. Po chwili gobliny zastanawiały się, który z nich ma wdrapać się na górę, więc Okrutniak postanowił pomóc im w podjęciu decyzji.
-Czym!- polecił do Nazduga, wręczając mu linę do wątłych rączek. Gnorix niespodziewanie złapał malca za poszarpane łachmany i okręcił się wokół własnej osi i cisnął nim na górę, oszczędzając monotonnej wspinaczki. Trzeba było mieć tylko nadzieję, że malec nie spadnie ze skał, bo wtedy trza będzie wybrać innego do tego zadania.
 
__________________
A na sektorach, śląski koran, spora sfora fanów śląskiej dumy, znów wszyscy na Ruch katować głosowe struny!

Ostatnio edytowane przez Nefarius : 17-11-2017 o 10:55.
Nefarius jest offline  
Stary 16-11-2017, 23:29   #23
 
Avdima's Avatar
 
Reputacja: 11236 Avdima ma wspaniałą reputacjęAvdima ma wspaniałą reputacjęAvdima ma wspaniałą reputacjęAvdima ma wspaniałą reputacjęAvdima ma wspaniałą reputacjęAvdima ma wspaniałą reputacjęAvdima ma wspaniałą reputacjęAvdima ma wspaniałą reputacjęAvdima ma wspaniałą reputacjęAvdima ma wspaniałą reputacjęAvdima ma wspaniałą reputację
Smostrok był sprytnym goblinem, co oznaczało tyle, że nie był w ogóle sprytny. Ale wystarczyło mu tego sprytu na tyle, żeby usunąć się z drogi zakutemu wielkoludowi. Drugi w kolejce do rzucania raczej nie był, ale trzeci? Kto wie. Lepiej było nie stać w zasięgu łapy Okrutniaka, dlatego też odsunął się na bok, udając, że niby coś tam w oddali wypatruje, czujnie trzymając łuk pod brodą.
 
Avdima jest offline  
Stary 17-11-2017, 09:03   #24
 
Ardel's Avatar
 
Reputacja: 16363 Ardel ma wspaniałą reputacjęArdel ma wspaniałą reputacjęArdel ma wspaniałą reputacjęArdel ma wspaniałą reputacjęArdel ma wspaniałą reputacjęArdel ma wspaniałą reputacjęArdel ma wspaniałą reputacjęArdel ma wspaniałą reputacjęArdel ma wspaniałą reputacjęArdel ma wspaniałą reputacjęArdel ma wspaniałą reputację
"Okrutniak! Dupczony zgrają zębaczy przedwczesny purchawnik!" - myślał w locie Nozudg. Gdy lot się kończył, myślał tylko o złapaniu się skały. Jeżeli lot przeżył, myślał potem, czy nie odciąć liny w momencie, jak się wielki chopak będzie wspinał.
 
__________________
Prowadzę: Ślepy los
Jestem prowadzon: Tajemnice Borochłodów, Utracony Świat

Ardel jest offline  
Stary 17-11-2017, 09:17   #25
 
Hakon's Avatar
 
Reputacja: 33947 Hakon ma wspaniałą reputacjęHakon ma wspaniałą reputacjęHakon ma wspaniałą reputacjęHakon ma wspaniałą reputacjęHakon ma wspaniałą reputacjęHakon ma wspaniałą reputacjęHakon ma wspaniałą reputacjęHakon ma wspaniałą reputacjęHakon ma wspaniałą reputacjęHakon ma wspaniałą reputacjęHakon ma wspaniałą reputację
W końcu podjęto decyzję i ruszono w dół. Szlak dość śliski, ale wrodzona ostrożność goblinoidów, które często w takich terenach musiały żyć powstrzymała jakikolwiek wypadek. Snit'git trochę żałował, że wielki ork nie zaliczył gleby, ale z drugiej strony lepiej mieć takiego woja jak przyjdzie co do czego z brodaczami.


Koleś popatrzył na oblodzenia i wyobrażając sobie spadającego Okrutnika syknął.
- Bardziej od orków Snit'git nie znosić karypli.- Powiedział pod nosem goblin i ścisnął mocniej włócznię, którą właśnie przytrzymywał się podczas schodzenia po oblodzonych kamieniach przy rzece.

***

Noc w marszu niezbyt podobała się Snit'giteimu. Było zimniej niż w dzień. Jednak kazano iść to szli. Snit'git był wypoczęty to i problemu nie było. Często podczas wypraw musiał łazić długo z miejsca na miejsce i był przywykły.
Jedno było pocieszające dla goblina. Snit'git nie przepadał za słońcem w sumie jak każdy nocny goblin. W jaskiniach i tunelach górskich w których się wychował zawsze panowały ciemności. Niby krasnoludy też mieszkały w takich ciemnościach, ale mimo to lepiej się czuły w takich warunkach gobliny.

***

Dotarli na miejsce pobojowiska o świtaniu. Zieloni kuzyni leżeli na śniegu z poodcinanymi głowami. Zmiażdżonymi kończynami czy innymi śladami walki. Lekki strach przeszedł przez Snit'gita i stanął jak wryty rozglądając się czujnie z przygotowana tarczą i włócznią.
- Snit'git myśli, że to zasadzka.- Oznajmił kuzynom.
Po chwili upewniwszy się, że nikogo prócz trupów i ich samych nie ma zaczął przeszukiwać zwłoki kiedy Okrutnik dorwał małego Nozudga i cisnął nim ku wejściu do jaskini, której wcześniej nie zauważył.
Jak się w swojej pokręconej duszy ucieszył, że jest większy od snotlinga i orkowi nie przyszło na myśl by jego cisnąć.
- Snit'git będzie pilnować plecy jak Wy będzieta włazić.- Oznajmił i przybrał obroną postawę.
 
Hakon jest offline  
Stary 17-11-2017, 09:25   #26
 
Feniu's Avatar
 
Reputacja: 28901 Feniu ma wspaniałą reputacjęFeniu ma wspaniałą reputacjęFeniu ma wspaniałą reputacjęFeniu ma wspaniałą reputacjęFeniu ma wspaniałą reputacjęFeniu ma wspaniałą reputacjęFeniu ma wspaniałą reputacjęFeniu ma wspaniałą reputacjęFeniu ma wspaniałą reputacjęFeniu ma wspaniałą reputacjęFeniu ma wspaniałą reputację
Nozudg rzucony przez Okrutniaka leciał szybko w kierunku wejścia do jaskini. Dzięki swej niebywałej wręcz zręczności uniknął upadku z wysokości około dwóch dużych orków chwytając się wystającego korzenia wielkiego drzewa.


Test zręczności Nozudg (47) - 24 udany!

 
Feniu jest offline  
Stary 18-11-2017, 12:39   #27
 
pi0t's Avatar
 
Reputacja: 40429 pi0t ma wspaniałą reputacjępi0t ma wspaniałą reputacjępi0t ma wspaniałą reputacjępi0t ma wspaniałą reputacjępi0t ma wspaniałą reputacjępi0t ma wspaniałą reputacjępi0t ma wspaniałą reputacjępi0t ma wspaniałą reputacjępi0t ma wspaniałą reputacjępi0t ma wspaniałą reputacjępi0t ma wspaniałą reputację

Droga w dół jest zawsze prostsza, a w przypadku natrafienia na brodaczy łatwiej będzie uciekać. Fik cieszył się więc z tego wyboru. Długi kij, solidna ciężka laga mogła służyć do obrony, a w tym przypadku pomagała poruszać się po niepewny, miejscami zdradliwym szlaku.
Nad ranem dotarli pod jaskinię, a wszędzie dookoła leżały truchła goblinich kuzynów. Zlękniony snotling rozglądał się nie pewnie na boki, zacisnął w garści kostur, gotując się do bitwy. Głos w głowie żartował sobie z niego. ~ We wszystkim dawaj pierwszeństwo przyjaciołom. W ten sposób znajdą się oni pomiędzy tobą, a wrogiem.~ Fik potraktował to jednak na poważnie, więc po chwili schował za resztą zielonych. Zaprowadził towarzystwom do jaskini, swoje zrobił. Teraz czekał na rozwój wypadków, starając się nie rzucać w oczy.
Tym o to sposobem, na ochotnika został wybrany Nozudg. Pozostało już tylko czekać na linę i ostrożnie się po niej wspinać.
 
__________________
Mistrz gry nie ma duszy! Sprzedał ją diabłu za tabelę trafień krytycznych!
pi0t jest offline  
Stary 18-11-2017, 13:05   #28
 
Ardel's Avatar
 
Reputacja: 16363 Ardel ma wspaniałą reputacjęArdel ma wspaniałą reputacjęArdel ma wspaniałą reputacjęArdel ma wspaniałą reputacjęArdel ma wspaniałą reputacjęArdel ma wspaniałą reputacjęArdel ma wspaniałą reputacjęArdel ma wspaniałą reputacjęArdel ma wspaniałą reputacjęArdel ma wspaniałą reputacjęArdel ma wspaniałą reputację
Nozudg posłusznie przywiązał linę i zrzucił ją wątpliwym towarzyszom. Bogowie nie byli sprawiedliwi, że dali mu takie małe ciało. Dlaczego nie był wielki jak wódz? Mógłby wtedy zabić orka. I jeszcze by mu przyklasnęli. A teraz? Teraz znosił poniżenia. I obserwował.
 
__________________
Prowadzę: Ślepy los
Jestem prowadzon: Tajemnice Borochłodów, Utracony Świat

Ardel jest offline  
Stary 18-11-2017, 22:07   #29
 
Feniu's Avatar
 
Reputacja: 28901 Feniu ma wspaniałą reputacjęFeniu ma wspaniałą reputacjęFeniu ma wspaniałą reputacjęFeniu ma wspaniałą reputacjęFeniu ma wspaniałą reputacjęFeniu ma wspaniałą reputacjęFeniu ma wspaniałą reputacjęFeniu ma wspaniałą reputacjęFeniu ma wspaniałą reputacjęFeniu ma wspaniałą reputacjęFeniu ma wspaniałą reputację
Nozudg zrzucił linę i powoli wszyscy wdrapywali się poniej na górę. Oczywiście nie obyło się bez otarć jednak, żaden z poszukiwaczy grzybków nie wyrządził sobie większej krzywdy.

Snotling Nozudg odwiązał linę i przewiesił ją ponownie przez ramię, po czym weszliście do jaskini. Wnętrze było ciemne i ciasne. W jaskini było coś niepokojącego, jednak nie wiedzieliście co to jest, może to tylko wrażenie które potęgował mrok panujący wewnątrz. Korytarz piął się w górę, jednak ani na ścianach ani na suficie nie było widać żadnych grzypków. Ruszyliście więc do przodu by po kilku minutach wejść do większej groty. Wilgoć panująca wewnątrz potęgowała odczucie chłodu i niebezpieczeństwa. Przy wejściu do groty znaleźliście dwa trupy goblinów, trzymających kurczowo swe połamane włócznie. Dookoła pełno było pojedynczo porozrzucanych kości i resztek mięsa.
 
Feniu jest offline  
Stary 19-11-2017, 02:18   #30
 
Baird's Avatar
 
Reputacja: 5178 Baird ma wspaniałą reputacjęBaird ma wspaniałą reputacjęBaird ma wspaniałą reputacjęBaird ma wspaniałą reputacjęBaird ma wspaniałą reputacjęBaird ma wspaniałą reputacjęBaird ma wspaniałą reputacjęBaird ma wspaniałą reputacjęBaird ma wspaniałą reputacjęBaird ma wspaniałą reputacjęBaird ma wspaniałą reputację
Oczy szamana widziały w ciemnościach, a sam Weazil dobrze przyjął zmianę z dziennego światła na mrok pieczary. Wtedy też zauważył że grzybów nigdzie nie widać.
Nocny Goblin podszedł do ciał goblinów, starał się poznać od czego zginęły. Miecze, topory? Nie, ich rozszarpano, więc był to robota bestii. Jakiej bestii? Czy zrobiła tu sobię leżę? Czy jest tu teraz z nimi?
- Rodzielić się I szukać. Szukać.- Weazil rzucił rozkazy.- Fik ty idź, gdzie Okrutnik idzie. Smostok ty masz wziąć ten drugi Snotling. Snit'git ty że mnom. - Podzielił ich na dwuosobowe grupy. - Zbierać wszystkie grzyby i przynieść tu. Ja zobaczę turę dobre i wracam. Szybko! - Weazil panikował powoli, gdy na liście potencjalnych lokatorów groty pojawiały się znane mu bestie i potwory.
 
__________________
Man-o'-War Część I
Baird jest offline  
 



Zasady Pisania Postów
Nie Możesz wysyłać nowe wątki
Nie Możesz wysyłać odpowiedzi
Nie Możesz wysyłać załączniki
Nie Możesz edytować swoje posty

vB code jest Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Trackbacks jest Wył.
PingbacksWł.
Refbacks are Wył.


Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 00:42.



Powered by: vBulletin Version 3.6.5
Copyright ©2000 - 2019, Jelsoft Enterprises Ltd.
Search Engine Optimization by vBSEO 3.1.0
Pozycjonowanie stron | polecanki
Free online flash Mario Bros -Mario games site

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131 132 133 134 135 136 137 138 139 140 141 142 143 144 145 146 147 148 149 150 151 152 153 154 155 156 157 158 159 160 161 162 163 164 165 166 167