Spis Stron RPG Regulamin Wieści POMOC Kalendarz
Wróć   lastinn > RPG - play by forum > Sesje RPG - Warhammer > Archiwum sesji z działu Warhammer
Zarejestruj się Użytkownicy

Archiwum sesji z działu Warhammer Wszystkie zakończone bądź zamknięte sesje w systemie Warhammer (wraz z komentarzami)


 
 
Narzędzia wątku Wygląd
Stary 23-01-2018, 21:50   #31
Greame
 
xeper's Avatar
 
Reputacja: 37333 xeper ma wspaniałą reputacjęxeper ma wspaniałą reputacjęxeper ma wspaniałą reputacjęxeper ma wspaniałą reputacjęxeper ma wspaniałą reputacjęxeper ma wspaniałą reputacjęxeper ma wspaniałą reputacjęxeper ma wspaniałą reputacjęxeper ma wspaniałą reputacjęxeper ma wspaniałą reputacjęxeper ma wspaniałą reputację
Santiago, bardzo ostrożnie przeszukując chrapiącego chwata nie znalazł nic. Znaczy się znalazł starą chustkę do nosa, kawałek rzemienia i parę miedziaków, ale nie były to rzeczy, które mogłyby w jakikolwiek sposób wskazywać na to, że Leonard poszukiwał w obozowisku sprawców zamieszania w Pfeildorfie.

A tymczasem w obozowisku zaczęło się zamieszanie. Wystraszona dziewczyna znalazła ukojenie w ramionach matki i sióstr, a wieść o podłym występku pijanego wojaka lotem błyskawicy dotarła do wszystkich stirgańskich uszu. Zawrzało jak w ulu. Talia zniknęła w jednym z wozów, a kilku stirgańskich mężczyzn zebrało się wokół Pappy Salvadore. Do nich też podszedł Wilhelm, ale za nic nie mógł rozeznać o czym mówią, gdyż porozumiewali się swoim własnym językiem. Zaintrygowany poruszeniem w obozie zjawił się też Johannes Kroenert, który dał znak magowi, aby ten podzielił się z nim informacjami.

- Nie mieszajmy się. To nie nasza sprawa i nie mamy wpływu, na to co zrobią - poradził von Dohnie.

*

Chwilę potem trzech rosłych Stirgan poszło do lasu i poderwało na nogi Leonarda. Jako, że nie chcieli, aby narobił hałasu, od razu dostał cios w głowę i nieprzytomny został zaciągnięty do obozowiska. Tam go związano i wrzucono jak worek ziemniaków do jednego z wozów.

Sąd odbył się wieczorem, po zakończonym festynie. Kobiety zajęte były zwijaniem obozowiska. Starszyzna i kilku młodszych członków trupy zgromadzili się wokół związanego Leonarda, nieopodal obozowiska, na brzegu rzeki. Zbrojny został zakneblowany i rzucał się, starając rozerwać więzy. Jego oczy wyrażały przerażenie, jakby wiedział jaki los go czeka. Naprzeciw stał Salvadore, który rozmawiał z starszymi w stirgańskim dialekcie. Gdy wszyscy z nich skinęli głowami i splunęli na Leonarda, Pappa przeszedł na reikspiel.

- Zostałeś uznany winnym pohańbienia jednej z naszych kobiet. Niech Morr się nad Tobą zlituje - powiedział tylko i dał znak Alessio Gattiemu. Ten wyciągnął zza pazuchy postronek i zarzucił go na szyję Leonarda. Poszło szybko, widać Stirganin miał wprawę w duszeniu.

Potem Alessio, Guido i Vito obciążyli ciało i cisnęli do rzeki. Zrobili to z wprawą, co świadczyło o tym, że to nie pierwszy raz, gdy w ten sposób pozbywają się kogoś. - Jutro z rana wyruszamy dalej, do Horbranz - oznajmił bez cienia emocji Salvadore, gdy było po wszystkim. A potem przelotnie spojrzał na Berwina. - Taki los czeka wszystkich, którzy spróbują czegoś z naszymi kobietami...
 
__________________
Dosyć zajęty w życiu. Mało czasu. Będą opóźnienia z odpisami.
xeper jest offline  
Stary 23-01-2018, 22:18   #32
Administrator
 
Kerm's Avatar
 
Reputacja: 54989 Kerm ma wspaniałą reputacjęKerm ma wspaniałą reputacjęKerm ma wspaniałą reputacjęKerm ma wspaniałą reputacjęKerm ma wspaniałą reputacjęKerm ma wspaniałą reputacjęKerm ma wspaniałą reputacjęKerm ma wspaniałą reputacjęKerm ma wspaniałą reputacjęKerm ma wspaniałą reputacjęKerm ma wspaniałą reputację
Przez moment Wilhelm zastanawiał się, czy czasem nie okazał zbytniej nieostrożności, ruszając za dziewczyną. Wszak skojarzenia mogły być oczywiste - na wpół przyodziana dziewka, za nią mężczyzna. Wystarczyłyby trzy źle zrozumiane słowa i tłum żądny zemsty rozerwałby go na strzępy.

Na szczęście do nieporozumień nie doszło (do okazania wdzięczności również - swoją drogą), a, jak się później okazało, nie byłoby i samosądu.
Sprawa Leonarda została załatwiona zgodnie ze stirgańskim obyczajem i, z punktu widzenia Wilhelma, słusznie. Gwałt, według niego przynajmniej, stawiał gwałciciela (nawet niedoszłego) na równi ze zwierzęciem. Wściekłym, czyli takim, którego należało się pozbyć jak najszybciej i definitywnie, by nie narobiło dalszych szkód.

Wilhelm miał wrażenie, że Stirganie mają doświadczenie w takich sprawach i po paru chwilach po wydaniu wyroku kwestia Leonarda przestała istnieć.
Na szczęście do dziewczyny nikt nie miał pretensji.

Mag z kolei nie miał nic przeciwko temu, by następnego dnia ruszyć w drogę. Im dalej od barona, tym lepiej.
No i nie musiał się ukrywać. Był pewien, że żaden ze Stirgan nawet słowa nie piśnie na temat tego zdarzenia.
 
Kerm jest offline  
Stary 26-01-2018, 08:45   #33
 
Tom Atos's Avatar
 
Reputacja: 4582 Tom Atos ma wspaniałą reputacjęTom Atos ma wspaniałą reputacjęTom Atos ma wspaniałą reputacjęTom Atos ma wspaniałą reputacjęTom Atos ma wspaniałą reputacjęTom Atos ma wspaniałą reputacjęTom Atos ma wspaniałą reputacjęTom Atos ma wspaniałą reputacjęTom Atos ma wspaniałą reputacjęTom Atos ma wspaniałą reputacjęTom Atos ma wspaniałą reputację
Uchowaj Sigmar, żeby Berwin był jakimś kauzyperdą, czy innym gryzipiórkiem, ale nawet dla kogoś, kto tylko liznął mądrości Vereny było jasne, że system prawny Strigan, nie do końca był zgodny z prawami Imperium.
Do gwałtu w końcu nie doszło, jak mógł się zorientować z tego co słyszał wokoło. Z drugiej strony gdyby nie jego towarzysze, to występek miałby jednak miejsce. Tym niemniej Berwinowi wydawało się czymś z gruntu niesprawiedliwym karanie za zamiar, tak samo jak za czyn. Choćby i zamiar był jednoznaczny.

Zmilczał jednak i tylko z ponurą miną oglądał egzekucję.

Gdy jednak Salvadore w sposób zaowalowany mu zagroził miast się ugryźć w język Berwin spytał:

- Baron von Brecht nie będzie zachwycony, że zabiliście jego człowieka. Jak mu wytłumaczysz szanowny Salwadore, że udusiliście Leonarda za to, że chciał pohańbić jedną z waszych kobiet? Chciał! To nie to samo co zrobił.

Berwin patrzył ze spokojem w oczy strigańskiego przywódcy. Czuł w sobie moc Vereny. Striganie będą mieli kłopoty. Tego był pewien.
Gorzej ze zbrodnia, może pociągnąć za sobą dalsze zbrodnie.
 
Tom Atos jest offline  
Stary 26-01-2018, 13:24   #34
 
Gob1in's Avatar
 
Reputacja: 21390 Gob1in ma wspaniałą reputacjęGob1in ma wspaniałą reputacjęGob1in ma wspaniałą reputacjęGob1in ma wspaniałą reputacjęGob1in ma wspaniałą reputacjęGob1in ma wspaniałą reputacjęGob1in ma wspaniałą reputacjęGob1in ma wspaniałą reputacjęGob1in ma wspaniałą reputacjęGob1in ma wspaniałą reputacjęGob1in ma wspaniałą reputację
Estalijczyka ominęło uwięzienie pijanego żołdaka, jednak na sąd, a właściwie wymierzenie kary trafił razem z pozostałymi. Stirganie nie zamierzali puszczać płazem przewiny tej kategorii i nie miało dla nich znaczenia to, że do pohańbienia panny nie doszło. Santiago, który kiedyś, w sumie całkiem niedawno nawet popierał puszczenie wolno nastających na jego życie pachołków łowcy nagród, tak teraz w pełni popierał decyzję członków tej wędrownej grupy. Pachołek barona zasłużył sobie na ten los. De Ayolas nie miał co do tego wątpliwości i niezbyt obeszła go jego śmierć.

Z pewnością Santiago zmienił się w ciągu kilku ostatnich miesięcy...
 
__________________
I used to be an adventurer like you, but then I took an arrow to the knee...
Gob1in jest offline  
Stary 26-01-2018, 18:00   #35
 
Komtur's Avatar
 
Reputacja: 15748 Komtur ma wspaniałą reputacjęKomtur ma wspaniałą reputacjęKomtur ma wspaniałą reputacjęKomtur ma wspaniałą reputacjęKomtur ma wspaniałą reputacjęKomtur ma wspaniałą reputacjęKomtur ma wspaniałą reputacjęKomtur ma wspaniałą reputacjęKomtur ma wspaniałą reputacjęKomtur ma wspaniałą reputacjęKomtur ma wspaniałą reputację
Elmer wystraszył się całej tej sytuacji. Striganie okazali się być bezwzględnymi i niebezpiecznymi ludźmi. Co się stanie gdy miejscowy władyka dowie się o zabiciu jego sługi? Co zrobią striganie by uratować własnych ludzi? Czy nie zwalą winę za swą zbrodnię na ukrywającą się wśród nich drużynę? Wszak widziano jak leźli za szlachcicem.

- Panowie lepiej spieprzajmy od tych ludzi jak najdalej - Elmer zwrócił się na osobności do przyjaciół - Mam dziwne przeczucie, że winę za swoją zbrodnię zrzucą na nas.
 
Komtur jest offline  
Stary 26-01-2018, 23:53   #36
Greame
 
xeper's Avatar
 
Reputacja: 37333 xeper ma wspaniałą reputacjęxeper ma wspaniałą reputacjęxeper ma wspaniałą reputacjęxeper ma wspaniałą reputacjęxeper ma wspaniałą reputacjęxeper ma wspaniałą reputacjęxeper ma wspaniałą reputacjęxeper ma wspaniałą reputacjęxeper ma wspaniałą reputacjęxeper ma wspaniałą reputacjęxeper ma wspaniałą reputację
- Nas tutaj nie będzie do przyszłego roku - odparł Salvadore, wyjaśniając Berwinowi swoje postępowanie. - Ludzie znikają. Idą do lasu i nie wracają. W tym kraju roi się od mutantów i zwierzoludzi. W rzece może siedzieć płakun, który capnął wojaka, jak ten poszedł się wysikać. A może i wpadł do wody sam, bo był pijany? A może ten chłop, co go przy straganie pobił, zebrał się na odwagę i pchnął w plecy nożem, gdy pijaczyna leżał bez życia. Możliwości wiele, a ciała z pewnością nie znajdą. A my tu, jak gdyby nic się nie stało, wrócimy za rok, znów pokazywać sztuczki i tańczące pieski...

*

Nastawienie Stirgan do ukrywających się wśród nich bohaterów, zmieniło się. Stali się bardziej przyjaźni i okazywali im więcej zaufania. Nikt ani słowem nie odzywał się na temat śmierci Leonarda i jego występku, ale widać było, że nomadzi liczą, na to, że tajemnica pozostanie w zamkniętym gronie. Popijawa trwała do późnej nocy i tylko późnym wieczorem, Maria Gatti opuściła krąg siedzących wokół ognia, aby jak co dzień zanieść strawę i napitek woźnicy oraz starej pasażerce dziewiątego wozu.

*

Kolejnym miejscem, w którym Salvadore i jego trupa zatrzymali swoje wozy dwa dni po opuszczeniu Wilhams było pole położone nieopodal wsi Horbranz. Po przeciwnej stronie Reiku wznosiły się zabudowania Wuppertalu. Ludzie z obu brzegów co roku tłumnie gromadzili się na pokazach, a rzemieślnicy i rolnicy urządzali w sąsiedztwie stirgańskiego obozowiska pokaźnych rozmiarów kiermasz, gdzie oferowano różne wyroby rąk ludzkich i płody rolne. Salvadore planował pozostanie w Horbranz przed cztery dni.

Trzy dni minęły na wesołej zabawie i codziennych obowiązkach. Nie wydarzyło się nic, co mogłoby być wartym wspomnienia. W przeciwieństwie do czwartego dnia, kiedy to koło południa między stragany i namioty wkroczyło trzech mężczyzn...

Ponure twarze, mnogość broni i spojrzenia rzucane na prawo i lewo, prześlizgujące się po twarzach, porównujące i szukające szczegółów, które mogłyby pomóc w identyfikacji, niechybnie wskazywały na profesję jaką trudzili się ci dżentelmeni. Na festyn zawitali łowcy nagród...
 
__________________
Dosyć zajęty w życiu. Mało czasu. Będą opóźnienia z odpisami.
xeper jest offline  
Stary 28-01-2018, 21:17   #37
Administrator
 
Kerm's Avatar
 
Reputacja: 54989 Kerm ma wspaniałą reputacjęKerm ma wspaniałą reputacjęKerm ma wspaniałą reputacjęKerm ma wspaniałą reputacjęKerm ma wspaniałą reputacjęKerm ma wspaniałą reputacjęKerm ma wspaniałą reputacjęKerm ma wspaniałą reputacjęKerm ma wspaniałą reputacjęKerm ma wspaniałą reputacjęKerm ma wspaniałą reputację
Nic nie może przecież wiecznie trwać...
Tak głosiła jedna z pieśni, którymi bardowie obdarowani mniejszym czy większym talentem 'obdarowywali' mniej czy bardziej zadowolonych słuchaczy.
Co prawda ta akurat pieśń nie należała do repertuaru stirgańskich, ale Wilhelm słyszał ją kilka razy, gdy jeszcze studentem był.
Dawne czasy. Przynajmniej jeśli chodzi o ilość przygód, jakie Wilhelm przeżył od studenckich czasów.

Słowa tej pieśni sprawdził na sobie - wiele przyjemnych zdarzeń i związków było... i się skończyło.
Przyjemność podróżowania ze Stirganami też się mogła skończyć, jako że nowo przybyli goście nie przybyli na jarmark po to, by się bawić. No chyba że słowo 'zabawa' pojmowali zgoła inaczej, niż Wilhelm.
Czy szukali 'morderców z Pfeildorfu', czy też przyświecały im inne cele - tego Wilhelm nie wiedział. W każdym razie nie zamierzał rzucać się nagle do ucieczki, ani też szukać kompanów, by się z nimi naradzać.
Jakimś dziwnym trafem nad obawą przed wpadnięciem w łapska łowców nagród przeważała ciekawość - co się stanie, jeśli 'goście' zechcą zajrzeć do dziewiątego wozu...
 
Kerm jest offline  
Stary 30-01-2018, 13:42   #38
 
Tom Atos's Avatar
 
Reputacja: 4582 Tom Atos ma wspaniałą reputacjęTom Atos ma wspaniałą reputacjęTom Atos ma wspaniałą reputacjęTom Atos ma wspaniałą reputacjęTom Atos ma wspaniałą reputacjęTom Atos ma wspaniałą reputacjęTom Atos ma wspaniałą reputacjęTom Atos ma wspaniałą reputacjęTom Atos ma wspaniałą reputacjęTom Atos ma wspaniałą reputacjęTom Atos ma wspaniałą reputację
Skoro Salvadore nie przejmował się „sądowym zabójstwem”, to czemu Berwin miałby? Następnego dnia wyruszyli dalej. Kolejna miejscowość i kolejny kiermasz już nie zrobiły na przepatrywaczu takiego wrażenia, jak na początku. Z tą tylko małą różnicą, że trzymał się od Milenki z daleka. Co prawda w wolnych chwilach flirtował, ale łapy trzymał przy sobie.

Co jakiś czas tylko w zadumie spoglądał na dziewiąty wóz.
W Horbranz natomiast do ich obozu trafiło trzech ponurych jegomości obładowanych bronią.

Z nudów, ale i z ciekawości Berwin stanął naprzeciwko nich i zakładając kciuki za pasek wycedził:
- Czego?
Po dłuższej chwili zaś dodał:
- Czego Panowie sobie życzą?
 
Tom Atos jest offline  
Stary 30-01-2018, 14:45   #39
 
Gob1in's Avatar
 
Reputacja: 21390 Gob1in ma wspaniałą reputacjęGob1in ma wspaniałą reputacjęGob1in ma wspaniałą reputacjęGob1in ma wspaniałą reputacjęGob1in ma wspaniałą reputacjęGob1in ma wspaniałą reputacjęGob1in ma wspaniałą reputacjęGob1in ma wspaniałą reputacjęGob1in ma wspaniałą reputacjęGob1in ma wspaniałą reputacjęGob1in ma wspaniałą reputację
Logika Stirgan była bez zarzutu. Bez wiarygodnych świadków nie sposób było powiązać ich ze zniknięciem żołdaka. Zaś ten ostatni dostał to, na co zasłużył - w końcu nie dlatego nie doszło do gwałtu, że potrafił panować nad swoją chucią, a wyłącznie przez interwencję towarzyszy Estalijczyka.

I jeśli nawet czyjeś sumienie gryzło poczucie przyczynienia się do śmierci człowieka hrabiego, to de Ayolas nie miał z tym problemu. Już nie.

* * *

Pojawienia się łowców nagród można było się spodziewać. Skoro już wcześniej nie wahano się użyć tych niewiele lepszych od bandytów ludzi do prób zduszenia śledztwa w sprawie Ósmego Teogonisty, to dlaczego teraz miałoby być inaczej? Przecież właśnie teraz stali się bandytami wyjętymi spod prawa i można było występować przeciw nim w jego majestacie i przy wydatnym wsparciu.

Pojawienie się łowców oznaczało kłopoty, a Santiago był niemal pewien, że będzie pierwszym, którego rozpoznają. W końcu południowa uroda, akcent i charakterystyczna rana głowy nie mogą nie zwrócić na siebie uwagi. I choć przeszło mu przez myśl, aby nie kryć swojej obecności, to wrodzona przekora i chęć mierzenia się z życiowymi przeciwnościami skłoniły go do zaoferowania swojej pomocy w namiocie służącym za kuchnię. Było w nim duszno i gorąco, a praca była ciężka, jednak w zamian mógł próbować przygotowywanych smakołyków, kosztować serwowanych gościom trunków, a przy tym mieć sporą szansę na to, że żaden z łowców tutaj nie zajrzy.

A gdyby zajrzał, to solidny tasak do rozbioru mięsa, czy też nóż o długim ostrzu były całkiem pod ręką...
 
__________________
I used to be an adventurer like you, but then I took an arrow to the knee...
Gob1in jest offline  
Stary 30-01-2018, 18:32   #40
 
Komtur's Avatar
 
Reputacja: 15748 Komtur ma wspaniałą reputacjęKomtur ma wspaniałą reputacjęKomtur ma wspaniałą reputacjęKomtur ma wspaniałą reputacjęKomtur ma wspaniałą reputacjęKomtur ma wspaniałą reputacjęKomtur ma wspaniałą reputacjęKomtur ma wspaniałą reputacjęKomtur ma wspaniałą reputacjęKomtur ma wspaniałą reputacjęKomtur ma wspaniałą reputację
Elmer pomagał przy kiermaszu jak umiał, a gdy pojawili się dziwni osobnicy to pomagał jeszcze bardziej. Udając niezbyt rozwiniętego umysłowo osobnika, starał się nie zwracać na siebie uwagi, a jednocześnie obserwował groźnych ludzi. Szlag go nieomal trafił na bezczelne zachowanie Berwina, wszak nie było potrzeby coby ich teraz zdemaskowano.
 
Komtur jest offline  
 



Zasady Pisania Postów
Nie Możesz wysyłać nowe wątki
Nie Możesz wysyłać odpowiedzi
Nie Możesz wysyłać załączniki
Nie Możesz edytować swoje posty

vB code jest Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Trackbacks jest Wył.
PingbacksWł.
Refbacks are Wył.


Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 14:18.



Powered by: vBulletin Version 3.6.5
Copyright ©2000 - 2019, Jelsoft Enterprises Ltd.
Search Engine Optimization by vBSEO 3.1.0
Pozycjonowanie stron | polecanki
Free online flash Mario Bros -Mario games site

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131 132 133 134 135 136 137 138 139 140 141 142 143 144 145 146 147 148 149 150 151 152 153 154 155 156 157 158 159 160 161 162 163 164 165 166 167