Spis Stron RPG Regulamin Wieści POMOC Kalendarz
Wróć   lastinn > RPG - play by forum > Sesje RPG - Warhammer > Archiwum sesji z działu Warhammer
Zarejestruj się Użytkownicy

Archiwum sesji z działu Warhammer Wszystkie zakończone bądź zamknięte sesje w systemie Warhammer (wraz z komentarzami)


 
 
Narzędzia wątku Wygląd
Stary 29-12-2018, 15:52   #1
 
Reinhard's Avatar
 
Reputacja: 2966 Reinhard ma wspaniałą reputacjęReinhard ma wspaniałą reputacjęReinhard ma wspaniałą reputacjęReinhard ma wspaniałą reputacjęReinhard ma wspaniałą reputacjęReinhard ma wspaniałą reputacjęReinhard ma wspaniałą reputacjęReinhard ma wspaniałą reputacjęReinhard ma wspaniałą reputacjęReinhard ma wspaniałą reputacjęReinhard ma wspaniałą reputację
[WFRP 2ed] Obywatel Imperium

Justus stanął przed swoją wieżą.

„Wieżą” to było wiele powiedziane. Trzeba było położyć prowizoryczny dach, wyremontować schody, uprzątnąć gruz z piwnicy, udrożnić przewód kominowy, skonstruować i założyć drzwi i okiennice, których nie było….i przede wszystkim uprzątnąć to wszystko, najlepiej wyparzyć wrzątkiem i pociagnąć wapnem. Którego nie było.

Aver Baer stała obok, z naręczem wonnych ziół. Biorąc pod uwagę, że wyniosła je ze szpitala, uważając, że Justus potrzebuje ich bardziej, niż chorzy…. chyba naprawdę go lubiła. Brunhilda na pewno próbowała ją zatrzymać ale Aver tylko wyglądała na słabą. Charakter miała raczej po rzece, której imię nosiła. Cierpliwa i niepowstrzymana.

Ebner i Dirk Lankdorf czekali z łopatami. Nie wiadomo, co było bardziej zdumiewające: pęta, jakie musiał nałożyć swojej dumie i ambicji brat, czy fakt, że duchowny był gotowy do fizycznej pracy – choć obaj wielokrotnie pokazali, że pogłębianie fosy czy stawianie częstokołu nie jest poniżej ich godności.

Kilka kroków dalej, z szacunku do czarodzieja, czekało kilku przysłanych przez Gutha pomocników. Kamieniarz Arno z małym synkiem, Kurt z Zundapp, od Jaegera, Erma zwana przez wszystkich ciocią z niemą znajdą, nazwaną przez nią Kwiatkiem. Erma była potężną kobietą, w której oczach wciąż czaił się obłęd, którego nabawiła się uciekając z Eonach. Chudy – mylący przydomek korpulentnego niziołka – ogrodnika i Gerhard Chromy, niegdyś traper, wspierający się na krzywo wystruganej kuli.

-Gęsie Pióra nie były zadowolone, że dostajesz wieżę. Szczególnie Szczekacz nie był. Znaczy, tfu, Meyer. Ale Jaeger chyba nie podziela niechęci swoich ludzi, skoro przysłał ci Kurta. Robotny chłop i niegłupi, bić się umie. Miał iść z weteranami do chatki gajowego. Na moje oko, sygnał od Jaegera do jego ludzi, żeby się miarkowali z wyrażaniem niechęci. – powiedział przyciszonym głosem Ebner.

-Cierpliwościa i pracą… -próbowała pocieszyć Aver, ale zakończyła westchnieniem. Tu było naprawdę dużo pracy.

Podniecona czereda dzieci biegła w waszą stronę. Na jej czele malec z wyrazem przerażenia na twarzy, niemal siny od długiego biegu. Reszta wyglądała na takich, co to z ciekawości przyłączyli się do biegu.
 

Ostatnio edytowane przez Reinhard : 29-12-2018 o 16:23.
Reinhard jest offline  
Stary 29-12-2018, 20:35   #2
 
KlaneMir's Avatar
 
Reputacja: 3080 KlaneMir ma wspaniałą reputacjęKlaneMir ma wspaniałą reputacjęKlaneMir ma wspaniałą reputacjęKlaneMir ma wspaniałą reputacjęKlaneMir ma wspaniałą reputacjęKlaneMir ma wspaniałą reputacjęKlaneMir ma wspaniałą reputacjęKlaneMir ma wspaniałą reputacjęKlaneMir ma wspaniałą reputacjęKlaneMir ma wspaniałą reputacjęKlaneMir ma wspaniałą reputację
Spoglądając się na wieże, można uznać że nie jest tak źle. Jedynie wystarczyło by wykonać kilka poważniejszych napraw, i już byłoby przyjemne miejsce do przebywania.
Justus nie rozumiał takiego pesymizmu które było widać na twarzach zebranych osób.
Przeszedł się wokół wieży patrząc, czy na pewno jest tak solidna na jaką wygląda. Kto wie czy to co było tu wcześniej nie uszkodziło tej wieży bardziej niż widać.
-Podobno były tu ruiny elfiej wieży! Ciekawe czy coś jest w piwnicy lub jeszcze głębiej. Jak na razie wygląda na solidną, więc raczej wystarczy przywrócić ją do skromnego stanu użytkowania! - powiedział widocznie zadowolony, kucając by sprawdzić fundamenty wieży.
Wracając do zebranych Justus spojrzał się na brata -Jeszcze trochę i Gęsie Pióra mnie raczej polubią. Na razie muszę się jeszcze bardziej przydać. Gdybym był tutaj wcześniej może by…-widocznie ostatnie słowa powiedział cicho i zasmucony, zaciskając pięści-Cóż nie warto jednak gdybać o przeszłości. Ciekawe jak nam to wszystko wyjdzie, przynajmniej jesteśmy tu teraz bracie.- uśmiechając się w stronę Ebnera.
-Dziękuję Dirku że przybyłeś. Prosze pamiętaj że jesteś bardziej potrzebny ludziom którzy wymagają twej pomocy. Wybierz sobie coś niewymagającego za dużo czasu.- lekko kłaniając się Dirkowi, spojrzał na Aver.
-Dziękuje że przyniosłaś zioła, ale w szpitalu są osoby które ich bardziej potrzebują. A teraz drugie podziękowanie za to że pomagasz mi z tą wieża, im więcej rąk do pracy to szybciej to skończymy. W zamian tylko jak tylko będę miał czas to pomogę w szpitalu. Tam też się przyda każda ręka!- mówiąc z uśmiechem, i spokojnym głosem do Aver.
Justus spoglądając na wszystkich przeszedł się pod wejście by stanąć pod framugą drzwi aby mieć dobry widok na wszystkich mówiąc.
-Chciałbym wszystkim wam wszystkim podziękować, że pomożecie mi przy naprawie wieży. Zacznijmy od przydzielenia zadań i rozmów w sprawie napr…-. Spoglądając się w stronę biegnącej gromady dzieci, i dziecka na czele, które wyglądało jakby zobaczył kolejną armie chaosu. Justus jak tylko go zobaczył, zaczął biegnąć do niego by sprawdzić co się stało, i dać odetchnąć nowemu atlecie.
 

Ostatnio edytowane przez KlaneMir : 29-12-2018 o 20:57.
KlaneMir jest offline  
Stary 29-12-2018, 21:46   #3
 
Reinhard's Avatar
 
Reputacja: 2966 Reinhard ma wspaniałą reputacjęReinhard ma wspaniałą reputacjęReinhard ma wspaniałą reputacjęReinhard ma wspaniałą reputacjęReinhard ma wspaniałą reputacjęReinhard ma wspaniałą reputacjęReinhard ma wspaniałą reputacjęReinhard ma wspaniałą reputacjęReinhard ma wspaniałą reputacjęReinhard ma wspaniałą reputacjęReinhard ma wspaniałą reputację
-Potwór.. zagonił...mojego brata.... w Jaskinie Czuwania...- wydyszał mału ulicznik i padł, niemal zemdlony. Widać, bieg i trwoga wyczerpały niemal do cna siły młodego człowieka.
 
Reinhard jest offline  
Stary 29-12-2018, 22:56   #4
 
KlaneMir's Avatar
 
Reputacja: 3080 KlaneMir ma wspaniałą reputacjęKlaneMir ma wspaniałą reputacjęKlaneMir ma wspaniałą reputacjęKlaneMir ma wspaniałą reputacjęKlaneMir ma wspaniałą reputacjęKlaneMir ma wspaniałą reputacjęKlaneMir ma wspaniałą reputacjęKlaneMir ma wspaniałą reputacjęKlaneMir ma wspaniałą reputacjęKlaneMir ma wspaniałą reputacjęKlaneMir ma wspaniałą reputację
Justus po usłyszeniu tej wieści podniósł dziecko, i położył je koło Aver by się nim zajęła.
-Aver prosze zaopiekuj się nim.- Wstał wściekły zagryzając wargę. Spojrzał się na resztę,
-Gdzie jest Jaskinia Czuwania?! Musimy się tam jak najszybciej udać! Bracie, Kurcie możecie się udać ze mną? Gerhardzie wiesz o jaką Jaskinie chodzi, w końcu byłeś tu traperem.-
Justus nerwowo sprawdza wszelkie swoje rzeczy, dopinając pasy, poprawiając broń i sakwę z składnikami.
-Chudy, Ciociu Ermo, i Arno róbcie co tam uważacie z wieżą. Aver wiesz co robić. Dirku twoja pomoc była by nieoceniona byś z nami się udał.-
Justus zniecierpliwiony czekał na odpowiedź od samego siebie, i reszty gdzie znajduje się Jaskinia o której wspominało dziecko. Mając nadzieje że sam coś o niej słyszał, chciał jak najszybciej wyruszyć do Jaskini.
 

Ostatnio edytowane przez KlaneMir : 30-12-2018 o 16:03.
KlaneMir jest offline  
Stary 29-12-2018, 23:22   #5
 
Reinhard's Avatar
 
Reputacja: 2966 Reinhard ma wspaniałą reputacjęReinhard ma wspaniałą reputacjęReinhard ma wspaniałą reputacjęReinhard ma wspaniałą reputacjęReinhard ma wspaniałą reputacjęReinhard ma wspaniałą reputacjęReinhard ma wspaniałą reputacjęReinhard ma wspaniałą reputacjęReinhard ma wspaniałą reputacjęReinhard ma wspaniałą reputacjęReinhard ma wspaniałą reputację
Rzut na Przekonywanie: 2
Wszyscy ze zgromadzonych, pod wrażeniem publicznego podziękowania, postanowili ruszyć wraz z Ognikiem na pomoc dziecku. Gerhard bezbłędnie doprowadził ludzi pod jaskinię. A właściwie, był to trzymetrowy komin, który sięgał w głąb dziury, na której świeże ślady zdradzały pazury niedźwiedzia... i coś jeszcze...
Rzut na Wiedzę Encyklopedyczną: 1
Były to ślady, najprawdopodobniej, zmutowanego niedźwiedzia, który zamiast prawej kończyny przedniej miał dziwną narośl.
Trzy metry w pionie wymagały jakiegoś planu. Nie mówiąc o tym, że opuszczający się tam człowiek był bezbronny wobec ewentualnych ataków... o ile niedźwiedź czyhał przy wejściu...
 

Ostatnio edytowane przez Reinhard : 29-12-2018 o 23:26.
Reinhard jest offline  
Stary 30-12-2018, 00:36   #6
 
KlaneMir's Avatar
 
Reputacja: 3080 KlaneMir ma wspaniałą reputacjęKlaneMir ma wspaniałą reputacjęKlaneMir ma wspaniałą reputacjęKlaneMir ma wspaniałą reputacjęKlaneMir ma wspaniałą reputacjęKlaneMir ma wspaniałą reputacjęKlaneMir ma wspaniałą reputacjęKlaneMir ma wspaniałą reputacjęKlaneMir ma wspaniałą reputacjęKlaneMir ma wspaniałą reputacjęKlaneMir ma wspaniałą reputację
Justus widząc trzymetrową dziurę w nieznane, przygotowywał się do zejścia, zdejmował niepotrzebne rzeczy które jedynie mogą utrudnić walkę. Zostawił torba z medykamentami, plecak i płaszcz, biorąc ze sobą proste bandaże, które broń Shally mogą się przydać.
-Ebnerze przygotuj line którą masz, bezpieczniej będzie zejść, Kurcie i Dirku rozpalcie dwie pochodnie od Ebnera. Rzucę zaklęcie które nam pomoże, da nam też sporo światła przez kilkanaście sekund. W tym czasie tam zejdziemy, i zobaczymy co dalej.Tylko nie patrzcie w sam środek zaklęcia bo oczy wam wypadną.- Uśmiech który pojawił się na twarzy Justusa był wyraźną maską, na uczucie gniewu i bezsilności że musiało to się wydarzyć.

-Dobrze zaczynamy. Schodzimy tak ja pierwszy, Ebner, Dirk i Kurt ostatni…Gerhardzie jak coś się stanie to uciekaj stąd, lub się kryj.-
Zaklęcie powinno oślepić i wystraszyć zwierzę już przyzwyczajone do ciemności, patrząc się w naszym kierunku będzie widzieć tylko ostrą światłość, a my je pierwsze zauważymy, jak będzie gdzieś indziej to już wszyscy będą przygotowani z pochodniami.
Justus zaczął inkantować zaklęcie rozbłysku, używając wypolerowanej miedzianej blaszki, i inkantując do momentu aż wszyscy będą gotowi.
Dążył zjechać pierwszy, z przymocowanym już puklerzem, na dole chciał odsunąć się na bok aby zostawić miejsce reszcie i starał się dobyć topór, obserwując uważnie okolice.
 

Ostatnio edytowane przez KlaneMir : 30-12-2018 o 00:40.
KlaneMir jest offline  
Stary 30-12-2018, 06:43   #7
 
Reinhard's Avatar
 
Reputacja: 2966 Reinhard ma wspaniałą reputacjęReinhard ma wspaniałą reputacjęReinhard ma wspaniałą reputacjęReinhard ma wspaniałą reputacjęReinhard ma wspaniałą reputacjęReinhard ma wspaniałą reputacjęReinhard ma wspaniałą reputacjęReinhard ma wspaniałą reputacjęReinhard ma wspaniałą reputacjęReinhard ma wspaniałą reputacjęReinhard ma wspaniałą reputację
Rzut na Magię: 18
Pomimo starań Justusa, w osnowę zaklęcia podstępnie wplątało się kilka nitek Dhar. Nie tyle, by miało to jakiś efekt, ale gdyby było nieco bliżej...
Tym niemniej, zaklęcie zakończyło się sukcesem.
Ebner wykorzystał czas rzucania zaklęcia i ześliznął się do jamy przed bratem. Dirk rzucił mu rohatynę.
Rzut na Sprawność: 5
Ognik zszedł na dół bez większych problemów.
W świetle wyraźnie odciskały się niedźwiedzie i chłopięce ślady. Prowadziły w głąb jaskini.
Rzut na Percepcję niedźwiedzia: 15
Zza załomy ściany jaskini dobiegł ryk.
Rzut na reakcję niedźwiedzia: 18
Gdzieś tam, w ciemnościach, za załomem ściany, musiała czaić się bestia.
Dirk stanął obok Ebnera i Justusa.
-Co robimy? - zapytał

Stali na dużym osypisku. Grunt stopniowo opadał. Gdyby używac zegara do podania kierunków, jaskinia kończyła się przewęzeniami w dwóch kierunkach: na godzinę dziesiątą i na drugą. Dirk opadł na kolana, przyjrzał się śladom i powiedział:
-Chłopiec uciekł tam - wskazał na godzinę drugą. - Niedźwiedź ścigał go, ale zawrócił. Nie ma śladów krwi, chyba go nie dorwał.
 

Ostatnio edytowane przez Reinhard : 30-12-2018 o 06:59.
Reinhard jest offline  
Stary 30-12-2018, 15:56   #8
 
KlaneMir's Avatar
 
Reputacja: 3080 KlaneMir ma wspaniałą reputacjęKlaneMir ma wspaniałą reputacjęKlaneMir ma wspaniałą reputacjęKlaneMir ma wspaniałą reputacjęKlaneMir ma wspaniałą reputacjęKlaneMir ma wspaniałą reputacjęKlaneMir ma wspaniałą reputacjęKlaneMir ma wspaniałą reputacjęKlaneMir ma wspaniałą reputacjęKlaneMir ma wspaniałą reputacjęKlaneMir ma wspaniałą reputację
Słowa Dirka pokrzepiły Justusa, poczuł lekką ulgę na sercu. Ale dziecko dalej jest w niebezpieczeństwie.
-Chodźmy wpierw po dziecko, ono jest priorytetem aktualnie. Miejcie oczy dookoła głowy i bądźcie gotowi do walki, dobrze Bracie że masz broń właśnie na niedźwiedzie.- zaśmiał się lekko.
Justus szedł przedostatni w grupie, aby mieć dobry widok gdy niedźwiedź zaczął by podążać w kierunku dziecka. Chwilami patrzył więcej do tyłu niż do przodu mając nadzieje że nic ich nie zaskoczy.
-Ktoś z was już polował na niedźwiedzie? Raczej jesteśmy dobrze przygotowani.- zapytał się reszty, trzymając rękę na sakwie z składnikami.
 
KlaneMir jest offline  
Stary 30-12-2018, 16:52   #9
 
Reinhard's Avatar
 
Reputacja: 2966 Reinhard ma wspaniałą reputacjęReinhard ma wspaniałą reputacjęReinhard ma wspaniałą reputacjęReinhard ma wspaniałą reputacjęReinhard ma wspaniałą reputacjęReinhard ma wspaniałą reputacjęReinhard ma wspaniałą reputacjęReinhard ma wspaniałą reputacjęReinhard ma wspaniałą reputacjęReinhard ma wspaniałą reputacjęReinhard ma wspaniałą reputację
-Jesteśmy dobrze zaopatrzeni... jeżeli to niedźwiedź - powiedział szeptem Dirk. - Nie powinien wyjść do nienaturalnego światła.
Korytarz za prawym załomem szybko się zwężał, aż powstawała z niego wąska, skalna półka, z której ze szlochem wypełzł mały chłopiec. Jego noga szybko puchła.
Sztuka Przetrwania: 10
Justus zauważył dziwny śluz na kamieniach. Na pewno nie należał do niedźwiedzia, a było go sporo.
Dziecko z całych sił wczepiło się w Dirka.
-Wracajmy - rzekł kapłan.
 
Reinhard jest offline  
Stary 30-12-2018, 18:12   #10
 
KlaneMir's Avatar
 
Reputacja: 3080 KlaneMir ma wspaniałą reputacjęKlaneMir ma wspaniałą reputacjęKlaneMir ma wspaniałą reputacjęKlaneMir ma wspaniałą reputacjęKlaneMir ma wspaniałą reputacjęKlaneMir ma wspaniałą reputacjęKlaneMir ma wspaniałą reputacjęKlaneMir ma wspaniałą reputacjęKlaneMir ma wspaniałą reputacjęKlaneMir ma wspaniałą reputacjęKlaneMir ma wspaniałą reputację
Dziecko jest całe. To już można uznać za ogromny sukces, tylko co to za śluz? Czyżby chaos tak zmienił to zwierze? Oby ten śluz nie pochodził od innej groźniejszej istoty.
-Chłopiec pewnie uszkodził nogę, lub coś go ukąsiło.- pośpiesznie sprawdzał opuchliznę.
-Jak na razie i tak musimy się spieszyć wyjść stąd, tam dokładniej go opatrzymy. Przygotujcie się, bestia może już tu zmierzać. Walka z spaczonym niedźwiedziem raczej nie będzie miłym widokiem... Jak będziemy już przy dziurze to rzucę zaklęcie na korytarz w którym jest bestia, da nam to wystarczająco czasu by się wspiąć.- powiedział cichym głosem.
-Jak ja nienawidzę jaskiń, śmierdzi, wilgotno i ciemno… Dobrze że widzę Wiatry to aż tak źle nie jest, nawet zauważę niedźwiedzia, zwłaszcza tak spaczonego…-wyszeptał do reszty, uważnie obserwując jaskinie.
Justus był wystarczający przyzwyczajony do wiedźmiego wzroku i jego konsekwencji.
Niektórzy nie wiedząc co to jest myśleli że to zwykły dar, a ci którzy zobaczyli za dużo popadali w obłęd. Justus do dziś pamięta przerażenie jak pierwszy raz zobaczył białego Wszechwiedzącego Węża.
 

Ostatnio edytowane przez KlaneMir : 30-12-2018 o 18:28.
KlaneMir jest offline  
 



Zasady Pisania Postów
Nie Możesz wysyłać nowe wątki
Nie Możesz wysyłać odpowiedzi
Nie Możesz wysyłać załączniki
Nie Możesz edytować swoje posty

vB code jest Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Trackbacks jest Wył.
PingbacksWł.
Refbacks are Wył.


Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 17:28.



Powered by: vBulletin Version 3.6.5
Copyright ©2000 - 2019, Jelsoft Enterprises Ltd.
Search Engine Optimization by vBSEO 3.1.0
Pozycjonowanie stron | polecanki
Free online flash Mario Bros -Mario games site

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131 132 133 134 135 136 137 138 139 140 141 142 143 144 145 146 147 148 149 150 151 152 153 154 155 156 157 158 159 160 161 162 163 164 165 166