Spis Stron RPG Regulamin Wieści POMOC Kalendarz
Wróć   lastinn > RPG - play by forum > Sesje RPG - Warhammer > Archiwum sesji z działu Warhammer
Zarejestruj się Użytkownicy

Archiwum sesji z działu Warhammer Wszystkie zakończone bądź zamknięte sesje w systemie Warhammer (wraz z komentarzami)


 
 
Narzędzia wątku Wygląd
Stary 02-07-2019, 10:12   #1
AJT
 
AJT's Avatar
 
[WFRP 2ed.] Od zera do bohatera - Rozdział 2





OD ZERA DO BOHATERA


************************************************** ********



Ogłoszenia “z słupa”:
  • Wielkie Polowanie Na Wilkołaki. 20zk za schwytanie żywcem. Szczegóły u kapitana Trottela.
  • Mortimo Pabo szuka tragarzy i ochroniarzy (2zk/dzień). Można go znaleźć w karczmie “Pod Żeglarzem”. Wyprawa do grobowca Muamara. Przewidywany czas, to tydzień w jedną stronę + czas na miejscu
  • Potrzebni ochroniarze do eskorty karawany. 50zk/wyprawę. Szczegóły w gospodzie “Pod Żeglarzem”. 8-10 dni w jedną stronę. Trasa przez szlak Mroźnych Kłów
  • Elf Lica szuka kompanów, do zbadania Posągów Świętego Ognia w Lesie Duchów. Broń nie jest dozwolona!
  • “ Leczenie chorób i urazów. Interesuje mnie tylko wasze zdrowie. Nie zadaje głupich pytań. Pytajcie o Borysa Bogdanova w karczmie pod Czarnym Orłem. “.
  • “ Aptekarz i zielarz znawca wielu nauk zapewni rozrywkowe zioła prosto ze stolicy. Idealne do zabawy, prosto z wielkiego świata! Pytajcie o Borysa Bogdanova w karczmie pod Czarnym Orłem. “
  • Pociski wszelakie z jednorazową krasnoludzką runą celności. 1zk u Galdena, w domu N. Schmidta.
Fakty:
  • Siostrzenica hrabiego Theodiusa von Eisenstadta Adelaida wyjachała na studia do Nuln
  • W tym roku szczurów było wyjątkowo mało, jakby większość z Kreutzhofen w popłochu pouciekała. Choć ostatnio ich coraz więcej… I więcej… Ludzie zaczynają to zauważać.
  • Szlak Mroźnych Kłów roi się od zbójów. Dlatego też potrzebni ochroniarze do eskorty karawany.
  • Coraz częściej mówi się o “Żabim Święcie” - miejscowym specyficznym dniu świątecznym, w którym między innymi jest rywalizacja kto zje najwięcej żabich udek.
Plotki:
  • Piekarz Armand dostał dużą, dobrze wyglądającą świnie i podobno wyprowadza ją na smyczy na spacer. Świnie sprowadził aż z Bretonii.
  • Magnus Richthofer oszalał. Z entuzjazmem uczy się sztuki wyplatania koszy. Zbiera też świńskie pęcherze w zapieczętowanych słojach. A ostatnio dostarczyli mu ogromne ilości lin, węgla i piasku.
  • Przeskok kryje katakumby Carnery. Skarbów tam bez liku. Na przykład starożytny posąg smoka.
  • W Lesie Duchów stoi zrujnowana wieża. Mieszkał tam kiedyś wielki czarodziej i można tam znaleźć mnogość magicznych przedmiotów.
  • Klątwa Starych Panów wciąż na nas ciąży!
  • Klątwa Starych Panów jest przez młodych, którzy nie szanują praw, rządzących i starszych! - Gretchen
  • Borys Bognanov to oszust liczący na naiwność starszych, biednych i bezbronnych kobiet. A pewnie i nie tylko... - Gretchen i Gundrun
  • Johann Silber to stary pirat - Gretchen i Gundrun. To zastępca Czarnego Jacka!
  • Elf od artystów to skryty morderca- Gretchen i Gundrun
  • Ci z Tilei (Il Taverna Tauro Rosso) bandyci na pewno - Gretchen i Gundrun. Wykańczają konkurencję pływającą do Tilei, którą spotykają “dziwne” wypadki.
  • Na pobliskich wzgórzach widziano orcze bandy.
  • W lesie Wundta jest miejsce na którym nic nie rośnie. To tam kiedyś odbyła się wielka bitwa.
  • Piekielna armia Demonów zebrała się na północ od Kreutzhofen.
  • Hrabia Theodosius von Eisenstadt jest potomkiem Sigmara!
  • W grobowcu Muamara można odnaleźć starożytną broń.
  • Bestia z Gór Szarych to prawda. To prastara maszkara, na której widok ludzie sobie sami gardła podcinają. Wczoraj znaleziono zmasakrowanego jednego z górników, to jej sprawka.
  • Na Górze Piorunów krasnoludy wykuwają magiczne ostrza. Gdy pracują nad okolicą przelewają się ulewne deszcze i burze. Nikt nie wie, jak do niej jednak trafić. Mieli tam fortecę, ale została ona przejęta przez zielonoskórych.
  • W Księżycowym Stawie są ryby, które mają cztery łokcie długości. Cóż z tego, jak miejsce obłożone jest potężną klątwą. Znaleziono zwłoki osoby, która ostatnio tam się udało, były bardzo zmasakrowane.
  • Nocami atakują nas syreny, o których opowiadał szynkarz Silber. Tylko skąd syreny na lądzie?! W lasach?! Przy rzece?!
  • Gretchen o Petrze Drall - Biedne dziewczę. Gierig narzucił im taki czynsz, by nie miała wyboru i oddała mu, no wiesz, się. Nie ulega młoda, nie ulega, ale awanse albo przyjmie, albo bez dachu zostanie. A i jej matula schorowana. Ale to wszystko tak między nami. Bo to ino ja wiem. (Plotkę zna Cathelyn)
NPC:
  • Doktor Entesang - przyjmuje w swoim gabinecie (1). 53 lata. Nosi binokle. Bardzo trudny do wciągnięcia w rozmowę, przez co niewiele o nim wiadomo (jest przyjezdny).
    Posiada konia i wóz, które trzyma w niewielkiej stajni za domem. Służą do wizyt lekarskich. Lubi zwierzęta, komplementy, słodycze i gra na instrumencie. Pozytywny stosunek do rodziny Baderhoff
  • Johan Silber - właściciel gospody Pod Czarnym Orłem”
  • Anders Weber - rezydent gospody “Pod Czarnym Orłem”
  • Annalise Hoffer - barmanka w gospodzie “Pod Czarnym Orłem”. Mieszka w niej.
  • Sigismund Kippel - dorfrichter mieszkający w Dworze (10). Do jego obowiązków należy nadzór nad dowódcą straży i ściąganie podatków. 46 lat. Wybredny, ubiera się z pedantyczną starannością zwykle w czarne togi, czasem surdut. Krasomówca. Uczony. Lubi spędzać czas na czytaniu i pisaniu. Interesują go egzotyczne przedmioty przywożone do miastecdzka z dalekich krain. Posiada sporą kolekcję antyków i starych przedmiotów. Ma córkę, żona nie żyje. Rudolf jest mu obojętny, mimo iż córka się z nim przyjaźni, oni nie mają kontaktu. Ma dobre relacje z Baderhoffami. Standardowe podejście do “kwestii rasowych - czyli mniejszy szacunek dla elfów”. Uważa, że Rudolf nie traktuje straży i samego sędziego z należną powagą i jest nieprawdomówny. Podobnie Kasztaniak. Ma negatywne zdanie o Abelardzie, nadużywa władzy, której według niego nie ma. Uważa, że Borys najpierw mówi, potem myśli. Jest niesforny. Nie jest pewien, czy zależy mu na dobru wioski, czy pieniądzach.
  • Rozamunda Kippel - córka Sigismunda z którym ma dobre relacje. Spędza z nim dużo czasu. Po części zajmuje się gospodarstwem. Wyjątkowo ładna, ma kochanka (Rudolf o tym wie, ale nie wie kim jest). Nie pracuje. Nie zajmuje się polityką. Jej marzeniem jest podróżować. Mocno religijna (Stara wiara). Lubi bardzo biżuterię, stroje, ale nie lubi dostawać podarków, ani nie lubi komplementów. Lubi czytać książki i dobrze zjeść, lubi też słodycze i alkohol. Lubi też wiersze, długie rozmowy, jak i długie kąpiele. Ciekawią ją wynalazki, ale nie urządzenia mechaniczne. Nie lubi wyrobów rzemieślniczych, ziół, broni, ani czarów. Ma zwykłe podejście do kwestii rasowych i do pozycji kobiety w społeczeństwie. Nie lubi spacerów, polowań, zwierząt, tytoniu i gry na instrumencie. Nie śpiewa, ani nie pisze (książek/poematów). Przyjaciółka Rudolfa.
  • Magnus Dunn - skryba dorfrichtera. Ogarnia papierkową robotę dorfrichtera. Nie lubi Rudolfa.
  • Bruno Wachtel - ochroniarz i służacy dorfrichtera. 189cm, silna budowa ciała. Miejscowi wolą schodzić mu z drogi. Zawsze wygląda na czujnego, a na jego twarzy widać skupienie.
  • Josef Gierig - właściciel wielu nieruchomości w Kreutzhofen. Mieszka w Rezydencji. Nielubiany przez ludzi, wręcz znienawidzony. Kupiec, skory do wzięcia udziau w praktycznie każdym przedsięwzięciu, które może przynieść dochód. Skąpy, pozbawiony skrupułów. Pożyczał pieniądze pod zastaw domów. Przez duże odsetki wiele nieruchomości trafiło do niego. Lichwiarz. Mimo protestów wielu mieszkańców w jego działalności nie znaleziono nic niezgodnego z prawem. Dorfrichter jest bezsilny. (13)
  • Stampi Thundergut - ochrnoniarz Gieriga. Krasnolud.
  • Borys Hippler - grabarz w Kreuzhofen. Mieszka we wsi Weilerberg. Ma dodatkowy zarobek dzięki balsamiście. Od Ablerada oczekuje, że będzie zajmował się cmentarzem, pozwalając mu mieszkać w kaplicy. Uważa, że to on im pomógł, nie oni jemu.
  • Hrabia Theodosius von Eisenstadt - ma włości we wsi Weilerberg, która jest jego własnością. Nagrodził Robin za ujawnienie winnego akcji z krowami i ostrzeżenie go. Ukarał Drago.
  • Adelaida von Eisenstadt - siostrzenica hrabiego, którą traktuje jak swoją córkę.
  • Vincenze Acierno - Szlachcic z Tilei (niektórzy uważają, że nie jest szlachcicem, tylko oszustem). Zalotnik Adelaidy von Eisenstadt.
  • Dieter Krankel - łowca. Mieszka w domu hrabiego von Eisenstadta. Najął drużynę, jako stróżów. Uważa, że Abelard, Borys, Rudolf, Robin i Wolfgang się spisali. Przeciwne zdanie ma o Drago i Verminie.
  • Kapitan Trotell - dowódca - stacjonuje w Garnizonie
  • Gustav Baderhoff - oficer - stacjonuje w Garnizonie. Z całą rodziną raczej poważani w mieście.
  • Albert Frotz - żołnierz - stacjonuje w Garnizonie - nie żyje
  • Thomas Schutz - obsługuje Ruchomy Most (28). Mieszka w Tawernie “Pod Żeglarzem”. Dzięki Rudolfowi nieco zarobi, o czym będzie pamiętał. Ma dwa psy bojowe.
  • Kaspar Muller - strażnika celny (29)
  • Eryk Muller - syn strażnika celnego - hazardzista (29)
  • Sara Baderhoff - aptekarka (A). Zaręczona z Borys Bogdanov, ku niezadowoleniu rodziny.
  • Maria Baderhoff - zielarka (A)
  • Armand Boulangier - piekarz. Żonaty, dwójka bliźniaków. Ma skryty romans z Brit Stoltenberg. Są wdzięczni za nieujawnienie go, jednak unikają przez to teraz tych, co wiedzą.
  • Brit Stoltenberg - mieszka w (24). Miejscowa 19-letnia piękność. Ma skryty romans z Armand Boulangier. Są wdzięczni za nieujawnienie go, jednak unikają przez to teraz tych, co wiedzą.
  • Petra Drall - mieszka w (17). Pracuje u Gieriga, a czasem dorabia w jako kelnerka w „Il Tauro Rosso”. W mieście toczy się spór, która najpiękniejsza w okolicy Petra, czy Britt.
  • Asterellion Leafdew - mieszka w dom artystów(12). Miał dług wdzięczności dla drużyny za udaremnienie przemytu i oddanie rzeczy, które należały do elfów, bez zadawania pytań. Po rozprawie, jego stosunek wrócił do neutralnego.
  • Udo Drecksplatz - żebrak. Hoduje na sobie świerzb i wrzody - to jego sposób ma zarobek - ma nadzieję wzbudzić litość, lub strach przed złapaniem czegoś od niego. Nie zaczepia miejscowych, dzięki czemu ci go jeszcze tolerują. Co zarobi, to przepije.
  • Matka Eberhauer – Utrzymuje się ze sprzedaży ziołowych specyfików, którymi można wyleczyć wszystkie dolegliwości. Krążą opowieści, że jest wiedźmą, ale większość mieszkańców w to nie wierzy. Ma czarnego kota.
  • Nikolaus Schmidt - złota rączka. Mieszka (20). 31 lat. Silna budowa ciała. Mieszka z córka, żona zmarła. Chwyta się każdego zajęcia, jakie może znaleźć. Zawsze skory do pomocy drugiemu człowiekowi. Wykonuje strzały dla Rudolfa, mają dobry kontakt. Ma dziurę w zębach po jedynce.
  • Wiktor Schmidt - kowal i płatnerz, a także stajenny o obfitym owłosieniu na całym ciele. Blizna po oparzeniu na lewym przedramieniu, podobna na podbródku . Mieszka w (5). Przyjmuje konie i muły przybywające do Kreutzhofen. Może też udostępnić wóz lub dwa. Jak i brat Nikolaus jest “złotą rączką”. Mają jeszcze brata Jakoba (stajenny). Jego żona to Carmen z Tilei.
  • Carmen Schmidt - pochodzi z Tilei. Dużo mieszkańców akurat ją uważa za najpięknieszą w mieście. 35l.
  • Gustav Bednarz - ojciec Rudolfa. Bednarz. Mieszka w (B)
  • Elfrida Bednarzowa- matka Rudolfa. Zajmuje się domem (B)
  • Otto Bednarz- brat Rudolfa. Od 3 lat żonaty, ma roczną córeczkę. Mieszkają wszyscy razem z rodzeństwem i rodzicami Otto, przez co w domu zrobiło się dosyć ciasno - wraz z rodziną zajęli pokoik, który wcześniej miał wspólny z Rudolfem. Dla Rudolfa zbudował łóżko. Nie zdaje sobie sprawy, iż żona trzyma go twardą ręką - rozbił by łeb każdemu, ktoby mu taki brak męstwa zasugerował. Nikt mu też tego nie odważy się powiedzieć - jeżeli nawet nie obawiają się jego twardej pięści, to Bednarzowa też potrafi sprać pysk. Ma córkę Jarlę (1 rok)
    Ulryka Bednarzowa- cyrkowiec. Pomaga matce w obejściu, mężczyznom warsztacie. Często towarzyszy w rozmowach handlowych, ze względu na urok płci słabej oraz swoje talenty aktorskie. Utrzymuje liczne i częste kontakty z każdym, kto zatrzyma się w domu artystów - czuje pokrewieństwo dusz. Choć dawno czas jej, by się ustatkować, nic nie wskazuje, aby miało to nastąpić. Matka rozpacza, że zostanie starą panną. Faktycznie nie ma nawet żadnego kochanka, a uciechy cielesne damsko-męskie jej nie interesują. W rzeczy samej pociągają ją kobiety, ale nie zdaje sobie sama. To by też wyjaśniało jej brak zainteresowania ewentualnymi zalotnikami, a opowieści Drago o sypianiu z nią są (jak zwykle) wyssane z palca. Ostatnio często nocuje poza domem (w domu artystów), ze względu na rozrastanie się rodziny brata, Otto.
  • Hanna Bednarzowa- bratowa Rudolfa. 26 lat. Mieszkała w Weilerbergu. Ponieważ w domu się nie przelewało, za młodu (16 lat) wyruszyła z przejeżdżającą przez Kreutzhofen karawaną szukać pracy. Od tamtej pory nikt w wiosce nie wie, co się z nią działo. Po pięciu latach wróciła. Dlaczego - nikt nie wie. Mając już swoje lata postanowiła wyjść za mąż. Zrobiła szybki przegląd kandydatów i jej wybór padł na Otto Bednarza. Rok od niej młodszego, ale za to rokującego nadzieję na męża, przy którym głód nie będzie jej doskwierał. Bednarz ani się obejrzał, jak wzięli ślub. Obecnie naciska na męża, aby wystarał się w końcu o własny dom dla nich.
  • Siegfried Dittrich- potencjalny (nie skazany przez sędziego) przemytnik, złapany przez grupę stróżów. Zabito mu kompana. Pozostali dwaj uciekli.
  • Lodovik- garncarz mający opinię najstarszego w miasteczku.
  • Kasztaniak- ochroniarz w zajeździe “Pod Żeglarzem”
  • Maria Gambacini - gospodyni w Domu Artystów. Zna się na gotowaniu, piwowarstwie, roślinach i zielarstwie. Śpiewa. Nosi szczurzą łapkę na złotym łańcuszku. Około 40 lat. Tęga budowa ciała. Oliwkowa skóra i perłowobiałe zęby. Zwykle ubrana w białą bluzkę i bardzo kolorową wzorzystą spódnicę.
  • Andreas Saufer - właściciel browaru. 41l, ma żonę Bertę 40l i trójkę dzieci - najstarsze 11l Emmerich, reszta 9l, 8l. Wygląda na starszego. Ma spory, piwny brzuch. Nie ma dwóch górnych przednich zębów.
  • Berta Saufer - gderliwa i cierpka w obejściu. Ubiera się w za duże, zwykle szare, bądź brązowe, ubrania
  • Emmerich Saufer - 11 lat. Pomoc Rudolfa w warsztacie. Szczupły. Jego nos sprawia wrażenie, jakby rozlewał się po całej twarzy. Piegowaty. Notorycznie pociąga nosem.
  • Ralf Gross - właściciel Zajazdu “Pod Żeglarzem”. Ma żonę, dwójkę synów Edgar, Konrad (7l, 10l)
  • Boris Gross - strażnik, brat Ralfa, pracuje wieczorami u niego jako barman
  • Benito Sangiovesi - 40 lat. Prowadzi restaurację. Widać u niego zamiłowanie do biżuterii.
  • Eleonora Sangiovesi – żona Benito. 23 lata.
  • Guldo Sangiovesi – brat Benito, kelner w jego restauracji. 22 lata.
  • Gotthard Heyer – myśliwy. Mieszka we wsi (40). Posiada cztery psy myśliwskie. Dla zdobycia futer odbywa wyprawy w góry. Często przyłącza się do wypraw idących przez Szlak Mroźnych Kłów jako strażnik lub wywiadowca. U podnóża gór odłącza się, zastawia pułapki, zbiera stare, czasem poluje na grubszą zwierzynę i wraca. W trakcie ostatniej wyprawy zabił orka, zdobył broń który wyjątkowo pięknie wygląda - szczególnie jak na orczą broń. Wygrał doroczny turniej łuczniczy, na którym wygrał pięknie zdobiony łuk.
  • Kastor Kroeber - właściciel młynu (7). Mówi się w mieście, że ma problem z utrzymaniem młynu. Sam jest bardzo ponury i widać zmęczony życiem. Ma żonę. Dzieci brak.
  • Otfried Bacher - drobny miejscowy szlachcic, będący aktualnie żakiem ostatniego roku studiów architektonicznych z Nuln. Pochodzi z Kreutzhofen. Jegomość jest majętny i wrócił do domu przy okazji tradycyjnej przerwy przed ostatnim semestrem studiów.
Miejsca

Kreutzhofen:


1. Doktor Entesag - przyjmuje od drugiej do piątej po południu w swoim gabinecie
2. Gospoda “Pod Czarnym Orłem”
3. Zajazd “Pod Żeglarzem”
4. Browar
- prowadzi go rodzina Saufer. Warzą dla miejscowych, ale również na handel. Importowany Bugman zachwiał nieco ich pozycję na miejscowym rynku. Mają głęboką piwnicę utrzymującą zimno przez cały rok, w której za opłatą przechowują miejscowym np. wina i sery.
5. Stajnie i kuźnia
6. Sklep -
prowadzony przez siostry Diesedorff. Brunhildę opuścił mąż. Ma syna (Gunter 14l), który spędza sporo czasu wśród tileańczyków.
7. Młyn
8. Piekarnia -
prowadzi ją Armand Boulangier. Dobrze prosperuje handlująć z mieszkańcami i obieżyświatami. Ma żonę Dominique i bliźniaków Alain i Jean-Paul.
9. Strażnica i więzienie - Hugo Becker - dowódca; Kaspar Erdheim - posterunkowy; Boris Gross - strażnik
10. Dwór - Imponujący budynek. Mieszka tam dorfrihter - Kippel. Posiada on sporą kolekcję antyków i starych przedmiotów. Mieszka tu też gosposia i ochroniarz. Dorfrichter zatrudnia też skrybę.
11. Garnizon - Nie jest mocno obsadzony. Z kreutzhofen i sąsiednich miejsc może ściągnęć 20 żolnierzy. Kapitan jest sfrustrowany. Nie ma pozwolenia na pobór rekrutów, ani funduszy na zakup wyposażenia. Deprymuje go też (pewnie pozorny) brak zagrożenia.
12. Dom artystów - Tak jest nazywany. Wyremontowany i wynajmowany dom. Mieszka tam "dziwna" grupa - elf z Loren; Poeta i aktor z Bretonii. W rezydencji goście są zawsze mile widziani, więc różne typki o artystycznej duszy się tam zjawiają. Często bywa tam rzeźbiarka z Gisoreux (związana z poetą). Pisarz piszący powieść swego życie. Ulryka Bednarzowa. Mieszka tam też tileańska gospodyni.
13. Rezydencja Gieriga - bogaty budynek. Mieszka w nim Gierig z ochroniarzem.
14. Dom retmana
15. Przystań
- w pobliżu rozkładane są również “kramy”
16. Il Taverna Tauro Rosso - Wesoła i dobrze prosperująca restauracja prowadzona przez Benito. Można załatwić pierwszorzędny, tradycyjny tileański bankiet za 5zk, trwający 5-6 godzin. Poza tym serwują inne tileańskie specjalności.
17. Dom Wdowy Drall - Matka Marlene, schorowana, całkowicie zależna od córki. Córka Petra pracuje u Gieriga. Ich dom biedniejszy niż okoliczne, ale dzięki Petrze schludnie utrzymany.
18. Skryba
19. Cyrkowiec
- Siggy Kratz popełnił samobójstwo. Dom kupiony przez Gieriga. Wynajęty przez rodzinę Bohnen
20. Złota rączka
21. Robotnik -
mieksza tu Hans Arblant.
22. Emeryt
23. Uczony
24. Dom Stoltenbergów - mieszkają tu robotnicy Wilhelm, Erich i ich siostra Britt, która prowadzi dom.
25. Plotkarka
26. Plotkarka
27. Pomnik
- przedstawia hrabiego Reinwalda Pfeifrauchera
28. Ruchomy most - przejście kosztuje 1p; przepłycięnie 1sz. W nocy most zamknięty. Własność miasta (w sensie opłat). Pracuje tam Thomas Schutz.
29. Skład celny
30. Cmentarz
- obowiązki pełni Borys Hippler mieszkający w Weilerbergu. Ma pomocnika, który mieszka w zniszczonej kaplicy - Abelard Nägelein. Kaplica ma niewielkie katakumby - hala główna i trzy korytarze ze schowkami na prochy i trupy, plus jedno pomieszczenie balsamiczne i jedno puste.
31. Rudera - waląca się buda. Mieszka tam Udo Drecksplatz - żebrak
A. Apteka i Dom Zielarki. Dom Rodziny Baderhoff
B. Dom Bednarza

G. Dom Garncarza - mieszka tu Lodovik.
K. Krypta
S. Słup z ogłoszeniami
Z. Złotnik

Weilerberg (dwie mile od Kreutzhofen)
32. Dom hrabiowski - rezydencja Theodosiusa von Eisenstadta. Mieszka tu też sokolnik, łowczy i gospodyni.
33-37. Zagrody chłopskie
38. Grabarz
39. Dom
40. Myśliwy
41. Dom Matki Eberhauer

Okolice Kreutzhofen:
42. Gospodarstwo Mullerów
43. Gospodarstwo Richtofenów
44. Dwór Reichenbachów
- ruiny
Misje osobiste - krótkoterminowe:
  • Móc legalnie polować w okolicznych lasach (Robin)
  • Wystrzelać wilki, które kradną owce spod opieki przyrodniego brata (Robin)
  • Zdobyć stanowisko leśniczego, tak jak ojciec (Robin)
  • Upolować dzika, który zranił tatę (Robin)
  • Zdobyć pieniądze na lepszy łuk (Robin)
  • odnaleźć ziemiankę, w której się urodziła (Robin)
  • Praktykować jako medyk (Borys)
  • Rozwinąć działalność handlową aptekarsko-zielarską (Borys)
  • Rozpocząć sprzedaż “używek” (Borys)
  • Odnowić znajomość z Sarą (Borys)
  • Znaleźć pracę. (Fay)
  • Zająć się jakimś handlem. (Fay)
  • Pokazać, że jest się świetnym pracownikiem. Zdobyć szacunek i zaufanie. (Fay)
  • Rozpocząć plan przejęcia własności pracodawcy lub założyć własny biznes. (Fay)
  • Bogacić się!! (Fay)

Misje osobiste - długoterminowe:
  • Dowiedzieć się, kim jest (Robin)
  • Znaleźć kogoś, kto strzela lepiej od niej... (Robin)
  • … uczyć się od niego...(Robin)
  • i go przewyższyć (Robin)
  • Wygrać doroczny turniej łuczniczy (Robin)
  • Kupić/zbudować dom (Borys)
  • Prowadzić ekspansję handlową na inne miasta (Borys)
  • Wziąć ślub. Niekoniecznie z Sarą choć to najbardziej prawdopodobne (Borys)
  • Rozpocząć nauki magiczne (Borys)
  • Założyć własny browar lub gospodę.(Fay)
  • Rozpocząć handel.(Fay)
  • Dołączyć do gildii kupieckiej.(Fay)
  • Zdobyć szlachectwo.(Fay)
  • Założyć rodzinę.(Fay)
Stan BG:
  • Borys - zdrowy
  • Fay - zdrowy
  • Georg - zdrowy
  • Robin - zdrowa
NPC pod kontrolą BG:
  • Carlo -> Borys - młody pomocnik do zadań w mieście (płatny 12p na dzień) - zdrowy
  • Drago -> Borys - sądzi, że uratował mu życie
  • Reingard Reinhard - szef ochrony karawan, obecnie towarzysz zapatrzony w Robin
Regularny miesięczny zarobek:
  • Borys - 13,5zk balsamista; 2zk ogłoszenie medyk; 11zk ogłoszenie zabawiacze
  • Dieter - 7zk Ochroniarz
  • Fay - 9,5zk piwowar
  • Georg - brak
  • Robin - 12zk (w tym 9zk od hrabiego) łowca
Sława:
  • Borys - dość znany - pozytywny
  • Fay - szerzej nieznana - neutralna
  • Georg - szerzej nieznana - neutralna
  • Robin - dość znana - pozytywna
BG:
  • Robin Haube
    Nieszczególnie atrakcyjna (stara się by tak zostało) dwudziestoośmiolatka, wysoka jak na kobietę, zwinna i gibka, chodzi sprężystym krokiem. Gdyby ją umyć i ogarnąć wyglądałaby sporo młodziej, na jakieś szesnaście - osiemnaście. Ma zielone oczy i kasztanowe włosy. Zawołana łuczniczka i łowczyni, od niedawna oficjalnie. Mieszka w rozpadającej się chatce w lesie, okazjonalnie u ojca i macochy. Bardzo silnie związana z ojcem, często martwi się o niego. Powszechnie uważa się, że jest owocem zakazanego romansu sprzed lat.

    Jest samotniczką i znika całymi dniami w puszczy. Wśród ludzi czuje się nieswojo, jakby się bała. Choć udaje, że nie potrzebuje nikogo, chce być podziwiana. Zazwyczaj w kontakcie jest spokojna i wycofana, ale ostry język często wpędza ją w kłopoty, sprowokowana potrafi się odciąć tak, że w pięty pójdzie.
    Chwiejna emocjonalnie. Przesadnie reaguje na wszystkich, którzy wyciągają dłonie do jej włosów albo próbują się nadmiernie do niej zbliżyć. Albo do wisiorka. Może wtedy reagować irracjonalnie.
Galeria sław:
  • Vermin z Gór Szarych - przeżył 6 dni - zabity przez potwora (zwanego leśną syreną, a przez niektórych strzygą) w lesie
  • Rudolf Bednarz - przeżył 11 dni - zabity w trakcie zasadzki zbójów na karawanę, którą ochraniał
  • Wolfgang Baderhoff - przeżył 11 dni - zabity w trakcie zasadzki zbójów na karawanę, którą ochraniał
Dziennik:
  • 1 dzień - Wieczorna integracja bohaterów w gospodzie “Pod Czarnym Orłem”. Najęcie do pracy jako stróże nocni w lesie między Kreutzhofen, a wsią Weilerberg (kradzieże bydła). Nakryli romans Brit i Armanda. Udaremnili przemyt elfich dzieł sztuki.
  • 2 dzień - Odbyły się przesłuchania w sprawie napaści, zabójstwa i przywłaszczenia sobie rzeczy (wydarzenia z Dnia 1). Sąd odbędzie się dnia kolejnego. W trakcie wieczornego stróżowania wdali się w nieudany pościg za niezidentyfikowanym osobnikiem.
  • 3 dzień - Odbyła się rozprawa. Winną walki grupa Siegfried Dittrich (spowodowana jednak naciskiem ze strony stróżów). Asterellion Leafdew ma oddać zajęte rzeczy. Winną śmierci Robin (jednak działała w usprawiedliwionej obronie). Rudolf i Kasztaniak dostali kary pieniężne. Abelard pouczenie. W nocy zlokalizowali grupę bydłokradów i zostali przez nich pokonani i “uprowadzeni”. Traktowano ich jako gości, ale nie mogli opuścić zagrody w lesie. Dowódca bydłokradów obiecał ich uwolnić, a bydło wrócić kolejnego dnia. Borys uciekł, po czym goniącego śledził, by zostać ogłuszonym, związanym i przetrzymanym przez niego w pewnej chatce leśniczego. Vermin w trakcie czuwania ujrzał zjawę udającą Adelaidę. O poranku nastąpił atak na hrabiego, którego Robin zdążyła ostrzec. Sam atak był próbą poniżenia go bardziej, niż zranienia, czy zabicia - były to wymalowane krowy z bluzgami o samym hrabim. Bydłokradzi zbiegli, a kozłem ofiarnym został oskarżony przez Robin Drago. Zakuto go w dyby i wybatożono. Pojawiła się plotka o “leśnych syrenach”. Wolfgang dostał misję pozbycia się problemu.
  • 4 dzień -Młody cyrkowiec popełnił samobójstwa. Plotkarka zaczęła rozsiewać plotki, że Klątwa Starych Panów wraca i właśnie młodzi są jej przyczyną.
  • 5 dzień - Borys słyszał w lesie zwierzoludzi. Śladów jednak nie odnaleziono. Doniesienia jego jednak potwierdziło jeszcze parę osób, którzy zwierzoludzi widzieli. Acierno organizuje wyprawę, w celu złapania bydłokradów. W wiosce wybuchł pożar.
  • [i]6 dzień - Wyprawa po bydłokradów wyruszyła. Drużyna uratowała kobietę przed “miesożernym” drzewem. Grupa, przez Acierno, się rozdarła. Część odprowadziła kobietę i wyruszyła na polowanie na “syrenę leśną”. Część podąrzyła za Acierno. Abelard został ogłuszony przez Rudolfa, który wsparł w kłótni ludzi Acierno. Przywiązali go do drzewa i zostawili - uwolniła go Robin. Acierno pojmał “przywódcę bydłokradów”, jednak według drużyny to mystyfikacja. W trakcie nocy w chacie pojawił się duch/zjawa, który zabił dwóch członków najętych przez Acierno. Zażądał od ocalałych sprowadzenie kolejnych trzech na śmierć, bądź odnaleziono jego ciała. Mają na to 32 dni. Acierno z Fay wrócili do hrabiego i przekazali mu domniemanego przywódcę bydłokradów. Abelard zniknął, a Wolfgang. Borys i Vermin znaleźli kamień pulsujący krwistym światłem. Podjęli też walkę z stworem przybierającym postać pięknej kobiety, którą tą walkę Vermin przypłacił życiem.
  • 7 dzień - rzeki płynęły krwią przez kilka minut.
  • 8 dzień - Odbył się turniej strzelecki wygrany przez... Do miasta dotarła karawana, która opuści je kolejnego dnia

 

Ostatnio edytowane przez AJT : 18-09-2019 o 20:39.
AJT jest offline  
Stary 02-07-2019, 10:18   #2
AJT
 
AJT's Avatar
 
*** Galden ***

Dotarł do Kreutzhofen wraz z niewielką karawaną wieczorem. Rozstał się z towarzyszami podróży i pierwsze swe kroki skierował do poleconej mu gospody ,, Pod Czarnym Orłem”. Miał tam się odprężyć po podróży i zaplanować dalsze dni. Był zamyślony nad magicznym kowadłem, artefakcie pozwalający wykuć najlepsze magiczne ostrza. Słyszał o nim stare legendy, a ponoć miał wciąż znajdować się w pobliskich górach w jednej z zapomnianych twierdz. Góra Piorunów - postanowił ją odnaleźć. Tak to zaprzątało mu myśli, że nie zauważył idącego do tej samej gospody, ale z przeciwnego kierunku, elfa.


*** Ezoteryk ***

Szedł wściekły po burzliwym rozstaniu z Asterellionem. Jego namiętny, acz krótki romans między nim, Leafdewem i Mimi Abelard dobiegł końca. Został odrzucony, czuł się poniżony, czuł się ośmieszony. W tym momencie nie pamiętał o celu swojej misji, misji, którą miał wykonać, by udowodnić swą wartość. Miał znaleźć zapomniane przez wszystkich miejsce, Górę Piorunów, gdzie miał znajdować się prastary artefakt. Więcej szczegółów jego Mistrz mu nie powiedział, wszystko miał poznać sam. W chwili obecnej nie miało to jednak dla niego znaczenia, zmierzał do karczmy ,, Pod Czarnym Orłem”. To tam “uzyskał” bliznę na swojej twarzy. To tam kusił los… Czy znowu miał zamiar go sprawdzić? Szedł, a naprzeciwko jego zmierzał krasnolud, nie był to znienawidzony Stampi, ale był to krasnolud...


*** Dieter ***

Pierwszą rzeczą, jaką zrobił w Kreutzhofen, to odwiedził słup z ogłoszeniami. Po krótkich poszukiwaniach znalazł osobę, która opowiedziała mu, co tam zostało wywieszone. Ta osoba skierowała go też do karczmy ,, Pod Czarnym Orłem”, gdzie bez problemu poznał pozostałe plotki krążące po miasteczku. Uświadomił sobie, że trafił dobrze, tu będzie miał sporo zajęcia. Sporo spraw, które pozwolą mu się dorobić i zdobyć sławę.
 
AJT jest offline  
Stary 02-07-2019, 20:50   #3
 
Gladin's Avatar
 

W drodze do karczmy natknął się na słup ogłoszeniowy, który przestudiował. Jego uwagę przykuło przede wszystkim ogłoszenie o wyprawie do grobowca. Właśnie takie miejsca mogły skrywać wyroby krasnoludzkich mistrzów z dawnych lat. Zanim jednak wyruszy na jakąkolwiek wyprawę, musi się dobrze przygotować. Poznać okolice, znaleźć odpowiednich ludzi. Wkrótce sam umieści swoje ogłoszenie na tym słupie. Rozmyślając nad listą rzeczy do zrobienia kierował się do gospody, ale nie zauważył nadciągającego od strony rzeki mężczyzny. Ten, aby wejść do gospody, musiałby odepchnąć Galdena, albo poczekać, bowiem ekwipunek khazada przesłonił całe wejście do przybytku.
 

Ostatnio edytowane przez Gladin : 03-07-2019 o 14:13.
Gladin jest offline  
Stary 04-07-2019, 05:17   #4
 
Clutterbane's Avatar
 
Reiklandczycy, z którymi Telion miał dużo kontaktu podczas pobytu w Altdorfie, mieli w zwyczaju powiadać, że czas jest wielkim nauczycielem, tyle tylko, że zabija swoich uczniów. Elfów dotyczyło to w mniejszym stopniu. Dla nich nie czas, a ostrożność była matką powodzenia. Chociaż gdyby była ostrożną, nie zostałaby matką. A Telion nie zostałby oszpecony i ośmieszony w bardzo krótkim odstępie czasu.

Westchnął. Góra Piorunów… Nigdy by się nie spodziewał, że mistrz Mindinnarian Infinitysta rozkaże mu naśladować krasnoludów i pełzać po jakichś króliczych norach. Pocieszał się faktem, że była to ostatnia lekcja, jaka go czekała jako ucznia. Oby tylko nie była naprawdę ostatnią. Spojrzał na krasnoluda. Nie wyglądał jak Stampi, ta nędzna imitacja górskiego ludu, po spotkaniu z którym miał bliznę. - Tak, ten się nada… - Szepnął do siebie. Nawet jeśli nie, musiał od czegoś zacząć.

- Wyglądasz mi na kogoś, kto napiłby się piwa... bardzo chętnie i nie za swoje monety. A ja posłuchałbym o niejakiej Górze Piorunów. Z uczonego obowiązku, rzecz jasna.
 

Ostatnio edytowane przez Clutterbane : 04-07-2019 o 11:05.
Clutterbane jest offline  
Stary 04-07-2019, 08:13   #5
 
Gladin's Avatar
 

Galden obrócił się w drzwiach, zawadzając sporym plecakiem o framugę. Już otworzył usta do odpowiedzi, gdy zorientował się, że jego rozmówca jest elfem. Uniósł więc jedynie brew. Twarz naznaczona blizną i niezbyt przyjazny grymas na twarzy podpowiadał mu, że ktoś tu szuka kłopotów. A niech to Klauser weźmie! pomyślał, a dłoń odruchowo spoczęła na jego wysłużonym nadziaku. Druga ręka powędrowała do sumiastego wąsa, który zaczął skubać.
- Piwo lubię - odpowiedział spokojnie. - W sakiewce mam dość jednak, żeby samemu sobie opłacić. Ale właśnie przybyłem zdrożony po podróży, więc chcę najpierw nająć pokój i załatwić pilne sprawy. Może później będzie możliwość porozmawiania? - gestem zaprosił elfa, by ten wszedł pierwszy. Dopiero co przybył i już jakiś szemrany długouchy wypytuje go o górę piorunów. Zbieg okoliczności? Wątpił.
 
Gladin jest offline  
Stary 05-07-2019, 05:42   #6
 
Gerwazy's Avatar
 
Kreutzhofen ze wszech miar odpowiadało młodemu Dieterowi jako cel dłuższego pobytu. Niewielka mieścina miała w sobie trudną do opisania melancholię właściwą osadom swojego rozmiaru. Była to przyjemna odmiana po spędzeniu niemal całego życia w wielkomiejskim pędzie jednego z głównych miast Imperium. Dodatkowo położenie miasta niemal gwarantowało obfitość roboty dla szeroko rozumianych najemnych ostrzy.

Zawartość słupa ogłoszeniowego potwierdziła przewidywania młodego mężczyzny w gestii mnogości zatrudnienia. Lokalne ploteczki zasłyszane w karczmie “Pod Czarnym Orłem” stanowiły podstawę powoli budowanego przez Dietera obrazu miasteczka. W końcu najważniejszą rzeczą w robocie była dogłębna znajomość terenu na którym się pracuje. W celu uskutecznienia powyższego twierdzenia, młody mężczyzna postanowił poszukać zatrudnienia w którejś z karczm jako wykidajło. Ot chyba najlepsza przykrywka jeśli się chce bez wzbudzania podejrzeń cały wieczór przysłuchiwać najróżniejszym nowinom. Najlepiej jakby robota się “Pod Czarnym Orłem” znalazła, to może i wikt i darmowy nocleg miałby dodatkowo z głowy.

W kwestii pracy postanowił zagadać barmankę Annalise używając swojego zniewalającego uroku. W końcu tylko raz w życiu ma się dwadzieścia wiosen a i po długiej podróży przydałoby się znów poczuć ciepło kobiecego ciała.
 
Gerwazy jest offline  
Stary 05-07-2019, 14:43   #7
AJT
 
AJT's Avatar
 
I robotę Dieter w karczmie od razu znalazł. Kreutzhofen ponownie udowodniło, jakby właśnie na niego czekało… W karczmie, jak się okazało, chwilowo brakowało ochroniarza, gdyż ten udał się z karawaną do Mortensholm w nadziei na lepszy zarobek. Najmniej trzy tygodnie miał mieć pewną fuchę. A jeśli się sprawdzi, to na cóż mieliby wracać do starego ochroniarza? Siedem koron na wstępnie, ale z robotą dostał i miejsce do mieszkania, a także całkiem przystępnie wyglądającą współpracownicę. Dwadzieścia parę lat, długie, jasne włosy i niebieskie oczy. Ciałka nie za dużo, nie za mało, krągłości były na miejscu. A ten kuszący chód… Wyobraźnia mężczyzny zaczęła szaleć.
 

Ostatnio edytowane przez AJT : 05-07-2019 o 15:40.
AJT jest offline  
Stary 06-07-2019, 13:17   #8
 
Gladin's Avatar
 

Pożegnał się z elfem szybko. Podszedł do baru i zamówił przy szynkwasie piwo, potem zapytał o nocleg. Karczmareczka podała zamówienie i zapytała, na ile nocy ten nocleg.
- Hm, hm… - zamyślił się Galden. - Parę tygodni pewnie. Dokładnie jeszcze nie wiem. Muszę się trochę przygotować przed drogą.
- To ja szefowi powiem, niech on ustala
- skinęła głową w stronę stojącego dalej mężczyzny. - Johan! - krzyknęła przez gwar gospody i przywołała go dłonią. - Pan khazad chciał nająć pokój na kilka tygodni i pyta za ile.
Właściciel przysunął się i przyjrzał Glidansonowi.
- Johan Silber - przedstawił się. - Był tu twój rodak, też miał zostać na dłużej. Ale parę dni temu wyjechał. Jako ochroniarza go zatrudniłem, ale gdy tylko trafiła mu się lepsza fucha, to zniknął.
- Hm…
- mruknął kowal i pociągnął łyk piwa. Zerknął na karczmarza wyczekująco i tak przez moment na siebie patrzyli. - Galden, syn Glidana - podał mu rękę nad kontuarem. - Na ochroniarza nie chcę. Chciałbym miejsce do spania i wyżywienie. Mogę zapłacić za tydzień z góry.
- Biorę 11 srebrnych za dzień
- Silber nie był zdziwiony zapytaniem khazada. Średnio co kilka dni pojawiał się ktoś z podobnymi potrzebami. Glidanson mruknął coś pod nosem i pociągnął kolejny łyk piwa.
- Myślałem raczej o czymś skromniejszym, jakimś miejscu do spania, nie o całym pokoju. Muszę to starannie przemyśleć - dodał. - Potrzebowałbym też wynająć kawałek warsztatu do pracy. U kogo najlepiej zapytać?
- A do czego ten warsztat? Czym się zajmujecie? -
zaciekawił się oberżysta.
- Runy krasnoludzkie na różne przedmioty nakładam - i aby potwierdzić swoje słowa, wyciągnął noszony przez siebie naszyjnik, okazując wyrytą na nim runę. Silber przyjrzał się z zainteresowaniem.
- No, no… różnych już krasnoludów tu widziałem, ale takiego, co robi runy, to jeszcze nie. A można co u Ciebie zamówić?
- Zamówić to nie
- pokręcił głową Galden. - Taka runa to jest wiele miesięcy pracy. Ale będę pociski znakował. Tak, że wystrzelone do celu łatwiej trafią. Jeden raz tylko, niestety. Taką runę łatwiej mogę wykonać i szybciej. Po to mi warsztat.
Johan złożył dłonie i zakręcił młynka palcami. Nad czymś się zastanawiał.
- Mimo to, ciekawe… musiałbyś u Bednarza zapytać. Albo u któregoś ze Schmidtów. Jedni i drudzy po tej stronie rzeki mieszkają, trochę dalej. Zresztą czekaj - rozejrzał się. - Tak, Nikolaus pije właśnie z Tomem. Chodź, przedstawię Cię, pogadacie sobie.
- Podaj nam jeszcze po kuflu piwa
- Galden odchodząc przekazał dziewce monety - dla mnie i dla tych dwóch panów - kiwnął w stronę stolika, do którego zmierzał już właściciel.

- Nikolaus, Tom - przywitał się oberżysta uściskiem dłoni. - Pozwólcie, że przedstawię wam pana Glidansona, kowala run - objął khazada ramieniem jakby profesja Galdena była tylko i wyłącznie zasługą Silbera. - Będzie u nas mieszkał przez jakiś czas i szuka warsztatu pracy. Pomyślałem, że może byście się dogadali?
Mężczyźni przywitali się, a zaraz potem Annalise postawiła przed każdym kufel piwa. Czwarty również dla swojego chlebodawcy.
- Na dobry początek rozmowy - wyjaśnił kowal, przysiadając się. Po chwili kontynuował - panie Schmidt, ma Pan warsztat w którym mógłbym popracować?
- Warsztat mam
- pokiwał głową mężczyzna. - I miejsce pewnie by się znalazło. Pan mnie jutro rano odwiedzi, to porozmawiamy. A jakie runy pan wykuwa?
- Hm, tak… planuję runy celności nakładać na pociski. Potrzebuję trochę funduszy zebrać na dalszą wyprawę. A właśnie, przydałby mi się ktoś, kto się na strzałach zna. Przypadkiem to nie będzie Pana specjalizacja, Panie Schmidt?
- Nie
- uśmiechnął się Nikolaus - chociaż nie tak dawno zajmowałem się ich wyrobem.
- A kto w mieście najlepiej na tym się zna?
- No, to chyba Hayer
- wtrącił się karczmarz. - Myśliwy. Mieszka we wsi obok. Niedawno wygrał turniej strzelecki.
- Ale młoda Haube też dobrze sobie radziła
- dodał Schutz. - Gdyby była w mieście, można by z nią zagadać, ale wyjechała.
- Radziła dobrze, ale jednak brak jej doświadczenia
- połowicznie zgodził się Schmidt. - To już lepiej starego Haubego pytać.
- On dawno już nie strzela
- pokiwał z powątpiewaniem Silber. - Jeszcze jest Krankel, łowczy hrabiego.
- A ten Haube, to kto on?
- Haube był łowczym jeszcze przed Krankelem, póki mu odyniec nogi nie poharatał.

Krasnolud uniósł kufel w geście zapraszającym wszystkich do łyknięcia. Ze swojej khazadzkiej natury żywił respekt dla osób starszych, z doświadczeniem. Jeżeli dobrze zrozumiał, to najstarszy był właśnie dawny łowczy.
- A gdzie on mieszka?

 
Gladin jest offline  
Stary 08-07-2019, 11:28   #9
AJT
 
AJT's Avatar
 
*** Dieter ***

Zajazd “Pod Żeglarzem” oferował usługi na wyższym poziomie, niż gospoda w której się zatrzymał. Rano nie było tu wielkiego ruchu, zapytał Ralfa Grossa o Mortimo Pablo i chwilę poczekał na niego, aż ten zejdzie na śniadanie. Tileańczyk przedstawił się, określając iż jest uczonym z rodu Remas, “tych Remas”, co niewiele łowcy nagród jednak powiedziało.

Historyk zaprosił go do dużego saloniku w którym przedstawił mu szczegóły planowanej przez siebie wyprawy. Potrzebował tragarzy i ochroniarzy na dwu-trzytygodniową wyprawę. Odkrył niedawno, że niedaleko stąd znajduje się grobowiec wielkiego arabskiego kapłana, który dotarł tu wieki temu wraz z wieloma kupcami. Tu kupcy pochowali, wraz ze skarbami, swego znamienitego Najwyższego Kapłana. Mortimo odnajdując twierdzi, że po odnalezieniu grobu, nie będzie miał sobie równych wśród badaczy pradawnych dziejów. Ochrona przyda mu się do obrony miejsca poszukiwań, przed zbójami, a także obawia się o rywali, a szczególnie “nieutalentowanego” Bambiniego, który zawsze chciał być lepszy niż on i z pewnością idzie jego śladem.

Chętnych dopiero zbiera, a wyruszy jak tylko się znajdą. Ma nadzieje, że już wkrótce.

***

Od Kapitana Trotella dowiedział się, że ostatnio bardzo dużo niepokojących rzeczy dzieje się w okolicy. Ludzie opowiadają o klątwie. Wiele dziwnych stworów się pojawia. Dawno tu niespotykani zwierzoludzie, jakieś syreny które żyją w lasach i inne bestie. Pojawiły się też wilkołaki! Trotell stwierdził, że zwierzęta są bardzo płochliwe, a w trakcie pełni słychać niepokojące odgłosy. Sam też widział w lesie wilka, a wcześniej gonił człowieka.

Potrzebuje pomocy, gdyż jemu samemu brakuje ludzi. Nawet musiał oddać ostatnio dwóch do ochrony karawany! Następnie zaczęły się narzekania, o to jak on ma chronić miasteczko w tej sytuacji. Że wszyscy myślą, że tu spokojnie i od dawna nic się nie dzieje, a przecież to nie prawda! Jedyna co może zrobić obecnie, to właśnie nająć ludzi i zorganizować pospolite ruszenie. Daje dwadzieścia koron, ale większość ludzi nie ma zamiaru skorzystać z oferty.

***

W trakcie zakupów Dieter, nabył co go interesowało.

A wieczorem zabrzmiał alarm z garnizonu…


*** Galden ***

Do wieczora wszystko przebiegło zgodnie z planami, Schmidt, Haube, Zakupy, Ogłoszenie i Praca. Wszystko by było pięknie, tak jak sobie planował, gdyby tylko stary Haybe nie sprzedał mu tej spartolonej ludzkiej roboty… Już się rozgrzewał do czerwoności, gdy dobiegł go alarm z garnizonu…


*** Wszyscy ***

- Gobliny! Gobliny! - wieść o przyczynie alarmu rozniosła się po mieście bardzo prędko. - Siedmiu, jakich zwiadowców. Widziano je. Miały znaki - złamana kość. Patrol ich wypatrzył, ale nie zaatakowały, obserwowały i polazły gdziesik do siebie na powrót. Pewniakiem wrócą, zaatakują. Do broni ludzie, do broni!”
 
AJT jest offline  
Stary 09-07-2019, 09:13   #10
 
Gerwazy's Avatar
 
Młody mężczyzna w końcu trochę odetchnął po długiej podróży. Nieco wczesna wieczerza przyjemnie obciążyła mu żołądek, nogi wypoczęły a świeży umysł nasuwał coraz to nowe myśli. Część z nich, wyjątkowo kosmata, krążyła wokół usługującej “Pod Czarnym Orłem” barmanki. Kobieta wyglądała całkiem zachęcająco i już od pierwszej chwili przyciągała spojrzenia młodzieńca. Trzeba było załatwić sobie tutaj robotę, gdyż kontakty z uroczą blondynką byłyby dodatkowym bonusem takiej pracy.

Dieter poprosił o rozmowę z właścicielem i już po jakich dwóch pacierzach miał załatwiony dach na głową i całkiem przyzwoitą jak na takie zadupie wypłatę. Dogadał jeszcze z Johanem szczegóły po czym uściskiem dłoni przypieczętowali umowę. Posłał barmance ostatnie tęskne spojrzenie i udał się na nowe miejsce spoczynku.

Rankiem zbudziło go pianie koguta. Miał już plany na większą część dnia więc szybko oporządził się i ruszył na śniadanie do zajazdu “Pod Żeglarzem”. Następne kilka godzin spędził zbierając informacje o okolicznych ofertach pracy, plotkując z ulicznymi handlarzami i skrzętnie notując w głowie każdy strzęp informacji. Po skończonych zakupach wrócił do “swojej” karczmy. Niedługo miał się zaczynać ruch a wraz z nim nowe obowiązki Dietera. Zamówił sobie jasne piwo wykorzystując sytuację do oficjalnego przedstawienia się koleżance z pracy.
- Panienka pozwoli, że się przedstawię. Dieter Blitzner. Będę miał przyjemność z panną … współpracować. - zaakcentował ostatnie słowo składając delikatny pocałunek na wyciągniętej przez kobietę ręce.
- Och, wystarczy Annalise lub po prostu Liz. Bardzo mi miło. - barmance spodziewającej się mniej obyczajnych zachowań w widoczny sposób spodobały się maniery młodzieńca. Co prawda była zbyt doświadczona w fachu aby spłonić się jednakże, młodemu mężczyźnie udało się złowić błysk w jasnoniebieskich oczach słodkiej blondynki. Odczytując to spojrzenie za dobrą wróżbę młodzieniec postanowił kuć żelazo póki gorące. Wpierw jednak miał okazję podziwiać dwie mlecznobiałe półkule piersi które zostały kusząco wyeksponowane przez dziewczynę podczas nalewania zamówionego trunku. Wzrokiem niezbyt łapczywym acz komplementującym docenił kobiecy wdzięk Liz. Już miał kontynuować rozpoczęty delikatny flirt, gdy zabrzmiał dzwon na trwogę.

Dieter momentalnie otrzeźwiał. W naturalnym odruchu rzucił się za drzwi aby dowiedzieć się przyczyny alarmu. Już pierwszy człowiek spieszący gdzieś przekazał młodzieńcowi niewesołą wieść. Wróciwszy do karczmy wysłał Liz aby ta powiadomiła właściciela o zajściu a sam ruszył na swoje miejsce spoczynku zebrać resztę rzeczy. Nie miał tego wiele a jeden Morr wie czy nie będzie trzeba przed zielonoskórymi uciekać.

Na razie miał zamiar zaczekać na Johana Silbera i zobaczyć co jego nowy pracodawca zdecyduje. Sam uważał, że należało chwycić co kto miał pod ręką i ruszać pod garnizon. Wiadomo przecie, że w kupie bezpieczniej.
 

Ostatnio edytowane przez Gerwazy : 09-07-2019 o 09:16.
Gerwazy jest offline  
 



Zasady Pisania Postów
Nie Możesz wysyłać nowe wątki
Nie Możesz wysyłać odpowiedzi
Nie Możesz wysyłać załączniki
Nie Możesz edytować swoje posty

vB code jest Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Trackbacks jest Wył.
PingbacksWł.
Refbacks are Wył.


Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 23:57.



Powered by: vBulletin Version 3.6.5
Copyright ©2000 - 2022, Jelsoft Enterprises Ltd.
Search Engine Optimization by vBSEO 3.1.0
Pozycjonowanie stron | polecanki
Free online flash Mario Bros -Mario games site

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131 132 133 134 135 136 137 138 139 140 141 142 143 144 145 146 147 148 149 150 151 152 153 154 155 156 157 158 159 160 161 162 163 164 165 166 167 168 169 170 171 172