Spis Stron RPG Regulamin Wieści POMOC Kalendarz
Wróć   lastinn > Zakątek LI-teracki > Artykuły, opowiadania, felietony > Systemy RPG > Artykuły Historyczne
Zarejestruj się Użytkownicy


komentarz
 
Narzędzia artykułu Wygląd
<!-- google_ad_section_start -->W podróży.<!-- google_ad_section_end -->
W podróży.
Autor artykułu: Malkav3
26-05-2007
W podróży.

Kilka słów o podróżach z nawiązaniem do systemów fabularnych.

Podróż to synonim tamtych czasów. Przytaczając podróż gł. bohaterów z Krzyżaków widać jaki szmat drogi pokonywali. Jednak taka podróż nie była taka łatwa „wylewy rzek, pełne zwierza bory i pełno zbójców na drodze”. Miecz stawał się pożądany argument przeciwko tym przeciwnością, może z wyjątkiem powodzi.

Podróż jest również nieodzowną częścią gier fabularnych. Nasi bohaterowie przemierzają niebezpieczne drogi w poszukiwaniu przygód, w drodze do swego przeznaczenia. Im również przychodzi się mierzyć z matką naturą, ludźmi i nie tylko. Spotykają w lesie mutanty(WH), zresztą na trakty też się im zdarza zawędrować, zgraje goblinów, orków(większość systemów) i wiele innych stworów. Zagrożenia są większe lecz przygotowanie do nich takie samo.

W podróż wybierano się zatem „konno, ludno i zbrojno”, niemal jak na wojnę, jednak istniały istotne różnicę. W wypadku wojny miał przede wszystkim chronić go przed ranami i śmiercią, oraz ułatwiać uprawianie rycerskiego rzemiosła. Natomiast zestaw podróżny kompletowano z uwzględnieniem wygody, by łagodziła trudy wędrówki.
Pełna zbroja przywdziewana w wojnie przed bitwą, została zastąpiona samą przeszywalnicą, czy kaftanem kolczym. Na który przywdziewano szatę. Jednak nieraz uzupełniano to częściowymi ochronami płytowymi. Tu często stosowana była zbroja lamelkowa. Hełm zazwyczaj zastępowała wygodna tarcza, lub hełm otwarty norman. Miecz zastępowano lżejszą bronią jak Masser(tasak), kord, szabla. Ostrogi i rząd koński pozostawał bez zmian. Jednak dosiadano mniejszych koni podróżnych. Na zachodzi koń ów nosił nazwę „palafred” odpowiednik polskiego „podjazdka”. Możny nieraz utrzymywał bojowy orszak, co pozwalało mu gotowość obronną do minimum. Orszak taki ni przywdziewał zbroi płytowej, a jedynie lżejsze pół-płytowe lub kolcze, ich uzbrojenie jednak pozostawało bez zmian.

W grach fabularnych pewne trasy można przewidzieć, chodzą słuch że na danym terenie spotkać można licznych zielonych i inne tałatajstwa. Wchodząc na taką trasę wiadomo, że gracze wdzieją niemal cały swój ekwipunek. Tym bardziej, że ich gwardia przyboczna to zazwyczaj oni sami.

Prócz zapasów można pokusić się na polowania, jako element rozrywki. W średniowieczu w podróż zabierano liczne zapasy, polowania raczej odbywały się w gronie szlachty, jako element schadzek. Sławę zdobytą na łowach ceniono niemal na równi z tą zdobytą w boju. Naszym bohaterom przychodzi to jednak łatwiej i częściej. Po co marnować własne zapasy skoro mamy czas i las wokoło. Niektóre tereny lepiej omijać szerokim łukiem i nie nocować w ich okolicy lecz są inne w których jest na to czas. Taka rozrywka bywa również niebezpieczna. Współczesny Krzywoustemu kijowski książę Włodzimierz Monomach tak opisywał swe łowy:
„Dwa tury niosły mnie na rogach wraz z koniem. Jeleń bódł mnie, a dwóch łosi – jeden mnie nogami traktował, a drugi rogami bódł. Dzik oderwał mi miecz od biodra, niedźwiedź poszarpał zębami czaprak tuż przy moim kolanie...”, Kazimierza Wielkiego jeleń kosztował życie. Król zmarł w wyniku komplikacji, jakie wywiązały się po złamaniu przezeń nogi na konnych łowach koło Przeborza. Na łowy preferowano więc stroje podobne jak w podróży, a barwy jakie używano to zieleń. Szybko wykształcił się jednak dość szybko odrębny niż bojowy rodzaj uzbrojenia. W Polsce wykształcił się zestaw broni myśliwskiej wkład którego wchodził:
„oszczep o grubym, krępym drzewcu i grocie zaopatrzonym w poprzeczkę, następnie topory, kordy i noże myśliwskie, przede wszystkim łuki i kusze. (którymi pogardzano na polu bitwy)
Odrębną już typowo szlachecką rozrywką były polowania z sokołem, czy innym drapieżnym ptakiem. Atrakcyjnością tego „sportu” była nie tyle zdobycz, którą zazwyczaj było ptactwo, a raczej plener, sprawność jazdy konnej i moda. Właśnie ona wdarła się do takich polowań, o atrakcyjności tego świadczy zainteresowanie i uczestnictwo dam.

Dla naszych bohaterów zagrożenie jest nieco większe, lasy pełne są dziwnych stworzeń, co znacznie utrudnia polowanie. Strach jest duży na trakcie, co dopiero w lesie. Skoro zwierzęta potrafią zabić bohatera to co dopiero zgarja zwierząt i wynaturzeń.

Koleją rzeczą jaką chcę poruszyć to zakładanie obozu. Namioty wyglądały zupełnie inaczej niż teraz. Nie było wtedy rurek składających się ze sobą tylko długie nawet 2 metrowe dla 2 osobowych namiotów drewniane maszty. Kto nosi w tamtych czasach na plecach 1,5 metrowe (przynajmniej) drzewce? W dodatku trzy. Nikt, a w lesie ciężko znaleźć trzy w miarę proste kije. No tak możemy mieć trzech bohaterów, a każdy włócznię(specjalnie do tego przygotowane). Lecz to składniki na dwu osobowy namiot. W którym ledwie mieszczą się dwie osoby. Prawda też jest taka, że jedna osoba zazwyczaj ma wartę. Można by to tak rozwiązać. Jednak taka włócznia może się przydać do walki, a wtedy nici z naszych które są wewnątrz namiotu. Nosiło się liczne skóry i derki. Można też wykorzystać przeszywkę/pikówkę (może śmierdzi potem ale jest miękka), a każdy taką ma pod zbroją. W dodatku wieki średnie i późniejsze charakteryzowały się płaszczami 1/2, 3/4 o z całego koła. Pierwszym co najwyżej można się przykryć, pozostałych można okryć się całym nawet dwa razy. Do tego ognisko i jest ciepło. Zresztą samo rozłożenie namiotu i złożenie go trwa co najmniej pół godziny.

Należy dodać, że w renesansie nie zmieniło się wiele. Zrezygnowano ze zbroi, broń zastąpiono na typowo szermierczą, i przyodziewano się w większą ilość materiałów, zamiast pikówek, czy przeszywalnic.

Tyle na ten temat, dużo zapożyczone od Andrzeja Nadolskiego, lub książek jego wydawnictwa.
Malkav3
Autor artykułu
Malkav3's Avatar
Zarejestrowany: Mar 2007
Miasto: Z nieba
Posty: 210
Reputacja: 56
Malkav3 jest na bardzo dobrej drodzeMalkav3 jest na bardzo dobrej drodzeMalkav3 jest na bardzo dobrej drodzeMalkav3 jest na bardzo dobrej drodzeMalkav3 jest na bardzo dobrej drodzeMalkav3 jest na bardzo dobrej drodzeMalkav3 jest na bardzo dobrej drodzeMalkav3 jest na bardzo dobrej drodzeMalkav3 jest na bardzo dobrej drodzeMalkav3 jest na bardzo dobrej drodzeMalkav3 jest na bardzo dobrej drodze

Oceny użytkowników
Język
40%40%40%
2
Spójność
40%40%40%
2
Kreatywność
40%40%40%
2
PrzekazBrak Informacji
Wrażenie OgólneBrak Informacji
Głosów: 1, średnia: 40%

Narzędzia artykułu

  #1  
Malkav3 on 26-05-2007, 18:34
Jestem ciekaw co wy na to?
Odpowiedź z Cytowaniem
  #2  
Yarot on 26-05-2007, 22:51
Ocena użytkownika
Język
40%40%40%
2
Spójność
40%40%40%
2
Kreatywność
40%40%40%
2
PrzekazBrak Informacji
Wrażenie OgólneBrak Informacji
Średnia:40%
Temat OK, ale można by to było rozwinąć jeszcze bardziej. A już stwierdzenie, że nikt nie nosił ze sobą drzewców do namiotu jest już lekko naciągane. Od tego przecież były tabory, by takie coś wozić ze sobą. Poza tym można to nosić - patrz Monthy Pyton i Święty Graal, gdzie giermkowie nosili wszelkie rzeczy na plecach, łącznie z tyczkami. Może to nie najlepszy film instruktarzowy ale dobrze oddaję ideę namiotów dawniej. I tak na taki luksus stać było jedynie bogatych zatem akurat oni mogli sobie pozwolić na noszenie tyczek - choć niekoniecznie na swoich plecach.
To tylko przykład tego, że można by w temacie napisać trochę więcej. Szczególnie o drogach, traktach, podróżowaniu w deszcz, podczas zimy, długość podróży, wykorzystywany transport (wozy, powozy, karety), opłaty drogowe, przejścia rzeczne (brody) oraz przeprawy promowe. Tyle mi się przypomina na teraz.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #3  
Malkav3 on 27-05-2007, 00:50
Masz rację z giermkami. Lecz mi chodziło tu o naszych bohaterów. Namioty woziło się na wozach Co do artykułu jest to ogólnik. Rozszeżenia pewnie napisze lecz do tego potrzebuje więcej niż 2 książki Nadolskiego Inna sprawa, że jak się tym poważniej zając wyjdzie książka. Puki co narazie dużo czytam z moją wiedzą rozwinę artykuł do tego co napisałeś i kilka innych rzeczy. Puki co jeszcze nie studjuje archeologi i nie mam takiego dostępu do książek jak bym chciał Nie uważasz jednak że nawet ogół pozwala wiele stwierdzić?
Możesz też uzasadnić czemu tak nisko oceniłeś pomysł i przydatność? Styl rozumiem nie pisza ani naukowo ani śweitnie polonistycznie, lecz pomysł i styl nie rozumiem.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #4  
Yarot on 27-05-2007, 11:08
Ocena użytkownika
Język
40%40%40%
2
Spójność
40%40%40%
2
Kreatywność
40%40%40%
2
PrzekazBrak Informacji
Wrażenie OgólneBrak Informacji
Średnia:40%
Pomysł? Temat podróży jest już oklepany i w zasadzie każdy znajdzie coś w jakiejkolwiek książce. Dlatego brak zebrania wszystkiego w jednym miejscu (z dodatkami o których mówiłem) czyni z tej informacji jedną z wielu. Nie przeczę, że do wykorzystania, ale pomysł jest w niej ... własnie na 2. Przydatność również wynika z ogólnikowości - szczególnie że nie ma przykładów do odniesienia bezpośrednio w grze (chociażby specyfika podróży w Starym Świecie, w Zapomnianych Krainach czy podróże(!) planarne).
Zdaję sobie sprawę z tego, że można to rozwinąć a dla pełnego obrazu nawet trzeba. Stąd opracowania nie ocenia się po wstępie ALe jak tylko umieścisz coś więcej w odcinkach, będzie super. I moim zdaniem, aż tak bardzo na książkach naukowych nie ma co polegać. Pewnie, wszystko musi mieć sens, ale czasami warto sprzedać swoje wizje - o ile są sensowne i MOŻLIWE do przeprowadzenia. Ja sam nie mam ni po temu wykształcenia ani znajomości by coś ocenić, co ma jakieś podwaliny. CHyba nie o to chodzi w tym - prowadząc system nie muszę znać się na wszystkim, moi gracze też. Dopiero potem można nanosić drobne poprawki zgodne z historią.
Mam nadzieję, że taka odpowiedź cię zadowoli
Odpowiedź z Cytowaniem
  #5  
Malkav3 on 27-05-2007, 12:18
Czy ja to zły jestem?
Właśnie dostałem książkę o którą mi chodziło. II tom kultury materialej. yeaa!
Mowa w nim o traktach, sposobie transportu i od czego zależały myta (niestety autor nie podaje przykładowych cen ) Na koniec jeszcze wspomina o spływach i nieco o marynistyce. Opracuje może nawet dziś, jak się uda.

Niestety jak wiadompo pewne rzeczy należy doświadczyć. Można by opisywać podróż w deszczu własnymi słowami na własnym doświadczeniu. Jednak nie będzie to na tyle poprawna na ile opisali by to zajmujący się tym od kilku lat historycy. Podróżowanie w naszych czasach to nie to co kiedyś. dróżki górskie to jedno, niestety nawet one należały do tych najlepszych dróg. Opisze coś jak tylko znajdę czas
Odpowiedź z Cytowaniem
komentarz



Zasady Pisania Postów
You may Nie post new articles
You may Nie post comments
Nie Możesz wysyłać załączniki
Nie Możesz edytować swoje posty

vB code jest Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Trackbacks jest Wył.
PingbacksWł.
Refbacks are Wył.


Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 12:56.



Powered by: vBulletin Version 3.6.5
Copyright ©2000 - 2018, Jelsoft Enterprises Ltd.
Search Engine Optimization by vBSEO 3.1.0
Pozycjonowanie stron | polecanki
Free online flash Mario Bros -Mario games site
artykuły rpg

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131 132 133 134 135 136 137 138 139 140 141 142 143 144 145 146 147 148 149 150 151 152 153 154 155 156 157 158 159 160 161 162 163 164 165 166