Spis Stron RPG Regulamin Wieści POMOC Kalendarz
Wróć   lastinn > Zakątek LI-teracki > Artykuły, opowiadania, felietony > Systemy RPG > Artykuły Historyczne
Zarejestruj się Użytkownicy


komentarz
 
Narzędzia artykułu Wygląd
<!-- google_ad_section_start -->Rycerze w micie, prawdzie i powieści, Cz. 1 - Oręż i zbroja<!-- google_ad_section_end -->
Rycerze w micie, prawdzie i powieści, Cz. 1 - Oręż i zbroja
Autor artykułu: Kelly
05-02-2008
Rycerze w micie, prawdzie i powieści, Cz. 1 - Oręż i zbroja

Europejska epoka rycerstwa zakończyła się 500 lat temu, lecz w fantasy i w legendach trwa do dziś. Jest coś niezwykle pociągającego w tych mężach szarżujących na wroga z wyciągniętą kopią, zawsze prawych, honorowych, wielbiących swe damy. Niniejszy esej jest próbą przypomnienia tradycji rycerstwa i tego, jak te tradycje wywierały wpływ na pisarzy tworzących poematy i powieści fantasy.

Zacznijmy jednak od rzeczywistości, bo w końcu legenda i fantasy są tylko obrazem realnego świata. Rycerz, kim był i kiedy się pojawił? To niezwykle trudne pytanie, gdyż wnika ono w samą istotę problemu. By jednak je uprościć zapytajmy inaczej: kiedy wojownik stał się rycerzem? Czy woje Mieszka I byli już rycerzami, a takie postacie świata fantasy, jak wiedźmin Geralt, Feliks Jaeger, Konował, Braggi Ragnarson, Elryk Z Melnibone? Co to znaczy w ogóle rycerz. Nie ma wątpliwości, że każda z ww. postaci zręcznie władała bronią, ale czy to czyniło ją rycerzem? Nie mniej, w tym pytaniu już podano pewien niezbędny element rycerskości - umiejętności sztuki walki. I zaraz pojawi się drugi: nie chodzi o zwykłą walkę, lecz o walkę konną. Tak bowiem się złożyło, że początek średniowiecza jest okresem, w którym szereg wynalazków pozwolił w pełni wykorzystać konie, jako potężny oręż w walce. Pierwszym z tych wynalazków były strzemiona zdecydowanie ułatwiające utrzymanie równowagi i poprawiające kierowanie koniem. Wynalezione w Chinach upowszechniły się w Europie za czasów Karolingów. Miało to miejsce dopiero pod koniec wieku VIII lub na początku IX, gdyż, jak można wysnuć z tekstów opisujący wielką bitwę pod Poitiers w 732 roku, w której Karol Młot zatrzymał zwycięski dotąd pochód muzułmanów, główną rolę odegrała nie jazda, lecz piechota. Kolejny ważny wynalazek to kopia osadzona w specjalnym uchwycie pozwalająca na szarżę i wykorzystanie olbrzymiej masy konia. Rozpowszechniła się ona dopiero w XI lub XII wieku. Mając jedną rękę zajętą kopią należało również zmienić i wyprofilować odpowiednio tarczę. Rycerz dzierżący kopię nie mógł już bronić się mieczem i cała aktywna obrona polegała na osłanianiu się tarczą, która musiała nabrać odpowiedniej wytrzymałości i kształtu takiego, by mogły się ześlizgiwać po niej ciosy przeciwników. Kolejnym novum było specjalne siodło. Zderzenie bowiem przy szarży mogło okazać się zabójcze zarówno dla wroga, jak i dla atakującego. Olbrzymia siła zderzenia z łatwością wysadzałaby szarżującego wojownika ze zwykłego siodła, stąd wprowadzono poprawkę polegającą na dodaniu wysokich łęgów przenoszących część owego impetu uderzeniowego na rumaka. Wreszcie w średniowieczu upowszechniło się podkuwanie koni, które umożliwiało odbywanie dłuższych marszrut, nawet w złych warunkach terenowych.

Dodajmy do tego również ciągłe unowocześnianie pancerza. Dysponując bowiem tak olbrzymim arsenałem ofensywnym naturalne stawało się również dążenie do zwiększenia własnej ochrony, nawet kosztem ruchliwości. Najpierw używano kolczug, pod które wkładano watowane ubiory. Kolczuga była jednak stosunkowo słabą ochroną i w dodatku dość trudną w utrzymaniu. Łatwo również się rozrywała. W związku z tym w wiekach XII i XIII zaczęły następować kolejne zmiany. Stopniowo łuski zastępowano płatami metalu, aż w końcu pancerz wyewoluował w zbroję całkowicie płytową.



Pasowanie na rycerza” – uderzenie mieczem w ramię, obraz Edmunda Blaira Leightona

Ta powolność zmian, mimo zapotrzebowania na lepsze opancerzenie, wiązała się między innymi z konserwatyzmem rycerstwa, lecz w jeszcze większym stopniu z brakiem umiejętności ówczesnych kowali. Zresztą nawet później, gdy odkrycia w sztuce kowalskiej pozwoliły wykuwać odpowiednie zbroje, to dokonały się one w zasadzie tylko w określonych kręgach. Były to na szczególnie północne Włochy, gdzie produkowano zbroje dla całej Europy. Czy pamiętacie Zbyszka z Bogdańca i jego mediolański pancerz. Sam właściciel, jak i wuj jego - Maćko, uważali go za coś wspaniałego i taką samą opinię wydaliby o nim również rycerze z innych krajów. Produkty północnowłoskich kuźni były cenione równie mocno, jak dzisiaj Sony, Rolls&Royce, Mercedes, Kludi, AEG, czy Franke.

Znacznie łatwiej z bronią i zbroją jest w światach fantasy, bowiem rolę największych, najwspanialszych kowali spełniają krasnoludy (i niekiedy elfy - te jednak specjalizują się raczej w kowalstwie artystycznym, a nie użytkowym), którym dostępne jest owo rzemiosło w stopniu nieosiągalnym dla ludzi. Dysponują one nie tylko znakomitą, opartą na tradycji, technologią, ale również wspaniałymi materiałami, z których najsłynniejszym jest mithril. Wspomnijmy też, że w swe dzieła krasnoludy wplatały magiczne runy, o czym doskonale wiedzą miłośnicy Warhammera, które powodowały, że pancerz stawał się nieprawdopodobnie odporny, a broń zaiste śmiertelna. Jeżeli dodamy do tego pracowitość i dokładność krasnoludów to okazuje się, że świat fantasy bardzo wyprzedzał rzeczywistość.

Przypomnijmy choćby "Władcę Pierścieni" J. R. R. Tolkiena i wspaniałą kolczugę Bilba, ofiarowaną mu przez Thorina Dębową Tarczę. Zbroja cudowna, znakomita, cenniejsza podobno, niż wszystkie dobra Shire i wytrzymała tak, że, jak podkreśla Gimli, "strzały myśliwych całego świata nie zdołałyby jej naruszyć." W Drugiej księdze zbroja ta ratuje Froda przed niechybną śmiercią wytrzymując uderzenie oszczepem podczas walki w Morii. Ostatecznie hobbit odniósł tylko lekkie obrażenia - siniaka, a kilka łusek przebiło skórkę, którą podszyta była kolczuga i lekko wbiło się w ciało. Jest to ewidentny przykład cudu, gdyż Frodo nawet przy takiej zbroi powinien mieć połamane żebra; pamiętamy wszak, że prawdziwi rycerze dodatkowo nosili grube watowane ubranie pod kolczugą, właśnie dla złagodzenia takich uderzeń. Choć możliwe jest jeszcze jedno, nieco żartobliwe, wytłumaczenie: hobbici we "Władcy" są bardzo otyli, więc być może Frodo miał w miejscu trafienia włócznią tak potężną tkankę tłuszczową, że wytłumiła ona nieco uderzenie. Może zresztą cios wcale nie był taki mocny. Co ciekawe, Bilbo i Frodo są jedynymi postaciami (z tych ważniejszych), o których wiadomo, że mają mithrilowy pancerz. Nie dysponuje nim nawet Gimli posiadający stalową kolczugę. Wszakże, jak sądzę, nie tylko dlatego, że zbroja mithrilowa potwornie drogo kosztowała, czy że rudy mithrilu, po utracie Morii, było bardzo mało, lecz raczej z powodu, iż pancerz taki wymagał specjalnych umiejętności w wykuwaniu. Gloin wyjaśnia, że krasnoludy spod Góry utraciły je czyli, że mamy regres wiedzy pod tym względem.



Filmowy Frodo z Żądełkiem

Sporo wiemy o zbrojach eleńskich z cyklów powieści Eddingsa poświęconych Sparhawkowi. Spośród rycerzy zakonnych Pandionici i Cyrynici noszą normalne zbroje płytowe. Hełm Sparhawka (choć nie dotyczyło to wszystkich rycerzy) jest zamknięty przyłbicą; pamiętamy scenę z "Diamentowego tronu", jak Berit noszący zbroję Sparhawka zakrywał twarz przyłbicą, by ludzie Anniasa nie poznali, kogo mają przed sobą. Dla Genidianitów charakterystyczna jest kolczuga i ma to konkretny sens. Zbroja płytowa powstała jako odpowiedź na kopię i miecz. Przeciwnikami Genidianitów natomiast były głównie trolle i ogry, a więc należało się bronić nie tyle przed ciosami kłutymi bądź ciętymi, ale przed miażdżonymi. Podszyta pluszem kolczuga spełniała znakomicie tę rolę, a ponadto, jak zauważył raz Ulath, pozwalała szybko wydobyć się z rzeki lub jeziora, podczas gdy płytówka niechybnie wciągała w otchłań wody swoim ciężarem. Tyle tylko, czy ten argument miał sens? Jeżeli tak, oznaczałoby to, że rycerze prowadzili sporo walk na łodziach, czy statkach, a to raczej nie wydaje się prawdą. Być może więc genidianicka kolczuga jest raczej wynikła raczej z konkretnych potrzeb: uzyskania odpowiedniej szybkości w walce z prymitywnymi ludami oraz ochrony przed ciosami obuchowymi. Z kolei deidrańscy przedstawiciele zakonu Alcjonu, których reprezentuje małomówny Tynian, noszą zbroje bardzo ciężkie. Deidra jest krajem górzystymi, więc w takim terenie raczej przydałaby się szybkość i niż grubość pancerza. Prawdopodobnie jednak kowale deidrańscy lepiej niż ich koledzy po fachu z innych krajów opanowali swoje rzemiosło, stąd mogli robić grubsze, choć cięższe, pancerze. Taka grubość zbroi powodowała, że Alcjonici najlepiej nadawali się do głównej szarży i być może tak byli wykorzystywani w wojnie z Othą; a później noszenie takiego ciężaru stało się tradycją.

Również w Amberze zbroje były bardzo popularne; oczywiście nie zwyczajne, lecz mocno wzmacniane zaklęciami. Corwin nosił rękawice ze srebrnej łuski odporne na każdą normalną broń. Podobne własności posiadał pas Eryka i biała kolczuga Juliana. Zbroja Deidre, oprócz odporności, pozwalała jeszcze, między innymi, wyczuwać niebezpieczeństwo i leczyć swoją właścicielkę.



Corwin książę Amberu, przy jego boku Greyswandir, rycina z „Roger Zelazny's Visual Guide to Castle Amber” Rogera Zelaznego i Neila Randalla

Zbroja jednak to nie to, co jest najczęściej przedstawiane i opisywane w powieściach i poematach. Oczywiście tą najsławniejszą rycerską zabawką jest oręż, a przede wszystkim miecz. Miecz miał znaczenie symboliczne. Uderzeniem miecza w ramię pasowano na rycerza, miecz królewski był symbolem władzy, ofiarowany mógł być symbolem podległości (wasala dla suzerena) lub gnuśności (wszyscy chyba pamiętają krzyżacki prezent na grunwaldzkim polu). Miecze nosiły wspaniałe nazwy, które czasem stawały się słynniejsze od samych rycerzy. W Polsce mamy Szczerbca, którego, według legendy, Bolesław Chrobry wyszczerbił o jedną z kijowskich bram. Roland posiadał swój Durendal, a miecz Karola Wielkiego Joyeuse (Radosny) posiadał niemalże magiczne własności.

Magiczny oręż dzierżą prawie wszyscy Amberyci. Miecz Corwina nosi nazwę Greyswandir i został wykonany z czystego Wzorca. Jest absolutnie zabójczy dla stworzeń chaosu, a niezwykle groźny dla wszystkich innych. Podobnym mieczem włada Bleys, a broń Benedykta jest prawie równie śmiertelna. Przybiera ona wedle życzeń właściciela kształt lancy, miecza lub sztyletu. Caine posiada dwa wspaniałe wysadzane szmaragdami sztylety. Są one nie tylko znakomite w walce, ale mają również swoją osobowość i pomagają w rzucaniu czarów. Magiczny, specjalnie utwardzany miecz dzierży Gerard, najsilniejszy wśród rodzeństwa Amberu, srebrną szablę ma Eryk, a Deidre topór. Każda z tych broni zwiększa obrażenia zadawane wrogom, a niektóre posiadają jeszcze dodatkowe magiczne własności.

Dzieła Tolkiena również prezentują nam szereg wspaniałych broni. W skarbcu trolli znaleziono elfie miecze Orkrist i Glamdring, wielkiej sławy i rozbłyskujące magicznym blaskiem, gdy w pobliżu pojawiały się orki. Podobne własności miało żądełko Bilba. Jednak najsłynniejszy niewątpliwie miecz Śródziemia spoczywał w ręku Aragorna. Rzecz jasna mowa tu o Andruilu ("Płomieniu Zachodu"). Dawne to ostrze Isildura, które wcześniej zwano Narsilem. Pod koniec III ery przekuto je i wydatnie pomogło ono Aragornowi odbudować imperium. U Tolkiena przekucia dokonały elfy, ale twórcą miecza był najsłynniejszy krasnoludzki kowal Telchar z Nogrodu (do jego dzieł należał również słynny sztylet Angrist). Widać tu wielką różnicę pomiędzy fantasy, a rzeczywistością. W prawdziwym świecie średniowieczne kowalstwo należało do rzemiosł, zwyczajnych, choć dobrze płatnych (przypomnijmy, że murarstwo na wysokim poziomie uważano za sztukę niezwykle tajemniczą). W fantasy urasta do znacznie wyższej rangi. Kowal jest osobą niezwykłą, często władającą mocami, jak na przykład Elof w trylogii Rohana "Zima świata". Przypomnijmy sobie również wykuwanie młota dla Wulfgara. Bruenor w nocy, samotnie tworzył broń i zarazem dzieło sztuki. Nie należał wszak do czarodziejów, ale spod jego palców wydobywała się, jakby samoistnie, olbrzymia magia wpinająca się w młot i czyniąca go niezwykłym orężem. Również w mitach kowale odgrywają istotną rolę. Wspomnijmy choćby germański mit o stworzeniu młota Mjollnira i włóczni zwanej Grungnirem.

Pewnego razu przebiegły bóg Loki ogolił dla kawału głowę Sif, małżonki potężnego Thora. Dowcip jednak nie do końca się udał, gdyż Thor przyłapał go na tej zabawie i widząc łysą żonę zagroził Lokiemu, że jeżeli nie stworzy dla niej włosów takich, że nie można by ich odróżnić od prawdziwych, to gorzko tego pożałuje. Wybuchowego Thora z pewnością należało się obawiać, tak więc Loki udał się do krasnoludów nazywanych synami Ivaldiego, by wykonali owe włosy. Ci zaś nie tylko stworzyli włosy, rzeczywiście, jak prawdziwe, ale jeszcze statek Sk-dbladmir mający tę własność, że potrafił błyskawicznie przemieszczać się, a ponadto jeszcze można było składać go do magicznej sakwy, jeżeli tylko zachodziła taka potrzeba. Ich wreszcie dziełem była wspaniała włócznia o nazwie Grungnir. Lokiemu tak spodobały się te dzieła, że założył się o swoją głowę z innymi krasnoludami: braćmi Brokkiem i Eitrim, że nie potrafią zrobić nic lepszego. Bracia ostro wzięli się do pracy i spod ich palców wyszedł Draupnir - pierścień złoty, z którego co 9 nocy wydobywało się 8 identycznych pierścieni, dzik ze złotą, błyszczącą sierścią, potrafiący biegać po lądzie i wodzie oraz młot Mjollnir -najpotężniejsza broń bogów w walce z olbrzymami. Sędziujący zakładowi Odyn, Thor i Frey przyznali zwycięstwo Brokkowi i jego bratu, lecz jak zwykle Loki wykpił się i w końcu nie został zabity.

Inną znakomitą broń - sławny z ostrości miecz Gramm posiadał Sigurd smokobójca, największy chyba bohater mitologii germańskiej. Na terenie Niemiec zwano go Zygfrydem i jest on postacią centralną słynnych "Pieśni o Nibelungach".

Potężnym orężem władali i bohaterowie świata fantasy. Trylogia "Siódmy miecz" Dave'a Duncana opowiada, jak Wallie Smith przenosi się do alternatywnego świata i tam, pod postacią szermierza Shonsu, wykonuje zadanie zlecone mu przez bogów. Wędruje przez świat rozwiązując tajemniczą zagadkę, której najważniejszym elementem staje się posiadany przez niego miecz, wykuty ongi przez mistrza Chioxina. Magiczne miecze ma Drizzt Do'Urden. Elryk z Melnibone dzierży zaklętego Stormbringera, Arylin Moonblade - elfie Księżycowe Ostrze, smok Basil - również stworzonego przez elfy Ecatora. Przesycone magią jest również ostrze broni Feliksa Jaegera. Uzyskał je w krasnoludzkiej twierdzy Karak Osiem Szczytów przejmując oręż z martwej ręki Alfreda Kepplera, rycerza Zakonu Purpurowego Serca. Kilka lat później mieczem tym zabił smoka. Od nazw magicznych mieczy Tad Williams zatytułował swoją trylogię: "Smutek, Pamięć i Cierń". Virikidorem, czyli "Zabójcą wojowników" władał Valder w arcywesołej powieści Lawrence'a Watt - Ewansa "Niedoczarowany miecz". Zaklętym Mieczem Prawdy posługuje się Richard Cypher w powieściach Terry'ego Godkinda. Zresztą cały cykl Goodkinda zatytułowany jest właśnie "Miecz Prawdy".



Thor walczący z gigantami – w jego ręku młot Mjolnir, obraz Martena Eskila Winge,

Miecz jest często czymś więcej, niż tylko bronią. W opowieściach Michaela Moorcocka o przygodach księcia Coruma miecz to symbol bogów chaosu: Ariocha, Xiombarg i Mebelrode, nazywanych kolejno: Kawalerem Mieczy, Królową Mieczy i Królem Mieczy. Wyciągnięcie miecza ze skały czyni Artura królem, a drugi oręż Ekskalibur staje się symbolem jego panowania. Z kolei w "Ognistym mieczu" Adrienne Martine - Barnes miecz jest niezbędny dla uwolnienia Anglii ze złych mocy. W końcu otrzymuje go Artur z rąk Elanor, której ową misję zleciła bogini, i który odbudowuje królestwo Brytanii. Mamy tu jednak również mocno rozbudowany kontekst seksualny. Wcześniej bowiem właścicielem broni staje się Dave. Darowanie mu miecza przez Elanor jest dla niej jednocześnie oddaniem siebie. "Miecz w rękach Dave'a, a ja jestem dla niego pochwą", przelatuje przez głowę Elanor, gdy wręcza broń mężczyźnie, który zostanie jej kochankiem, a później mężem. Przy użyciu miecza dokonuje się niezwykłych ceremonii połączenia w trylogii Duncana "Królewscy szermierze". Rytuał ów polega na przeszyciu jednym ciosem serca szermierza (specjalnie od dzieciństwa przygotowywanego w odpowiedniej szkole) przy wygłaszaniu jednocześnie odpowiednich zaklęć, które odsuwają śmierć od przebitego. Skutek jest taki, że ten, który dzierży miecz i ten, któremu przeszywa się serce, wiążą się specjalną nicią - szermierz staje się na zawsze absolutnie oddanym obrońcą tego, który władał ceremonialną bronią. Szermierz nigdy nie może takiej osoby zdradzić i jako psychiczny przymus odczuwa konieczność przebywania w pobliżu swego podopiecznego, by w razie jakichkolwiek kłopotów spieszyć mu z pomocą.

Patrząc na oręż i zbroję uczyniliśmy pierwszy krok ku zbadaniu świata rycerzy. Krok to wprawdzie jeszcze mały, gdyż posiadanie oręża nikogo nie czyni rycerzem, ale krok niezbędny, ponieważ choć nie każdy wojownik jest rycerzem, to każdy rycerz wojownikiem i broń stanowi jego naturalny atrybut.
Autor artykułu
Kelly's Avatar
Zarejestrowany: Aug 2007
Posty: 2 671
Reputacja: 6567
Kelly ma wyłączoną reputację

Oceny użytkowników
Język
84%84%84%
4.2
Spójność
96%96%96%
4.8
Kreatywność
84%84%84%
4.2
PrzekazBrak Informacji
Wrażenie OgólneBrak Informacji
Głosów: 5, średnia: 88%

Narzędzia artykułu

  #1  
Cedryk on 05-02-2008, 20:14
Ocena użytkownika
Język
80%80%80%
4
Spójność
100%100%100%
5
Kreatywność
80%80%80%
4
PrzekazBrak Informacji
Wrażenie OgólneBrak Informacji
Średnia:87%
Bardzo dobry arykuł wprowadzający. Osobiście brakuje mi tylko opisania historycznego, znaczenia rytualnego miecza dla rycerza chrześcijańskiego. Więc jeśli uzupełnisz swoją pracę, będzie w miarę wyczerpany temat, jak na zapoznający felieton.
Ostatnio edytowane przez Cedryk : 05-02-2008 o 21:39.
Odpowiedź z Cytowaniem
komentarz



Zasady Pisania Postów
You may Nie post new articles
You may Nie post comments
Nie Możesz wysyłać załączniki
Nie Możesz edytować swoje posty

vB code jest Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Trackbacks jest Wył.
PingbacksWł.
Refbacks are Wył.


Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 13:00.



Powered by: vBulletin Version 3.6.5
Copyright ©2000 - 2018, Jelsoft Enterprises Ltd.
Search Engine Optimization by vBSEO 3.1.0
Pozycjonowanie stron | polecanki
Free online flash Mario Bros -Mario games site
artykuły rpg

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131 132 133 134 135 136 137 138 139 140 141 142 143 144 145 146 147 148 149 150 151 152 153 154 155 156 157 158 159 160 161 162 163 164 165 166