Spis Stron RPG Regulamin Wieści POMOC Kalendarz
Wróć   lastinn > Zakątek LI-teracki > Artykuły, opowiadania, felietony > Systemy RPG > Artykuły Historyczne
Zarejestruj się Użytkownicy


komentarz
 
Narzędzia artykułu Wygląd
<!-- google_ad_section_start -->Strzały w Tokio<!-- google_ad_section_end -->
Strzały w Tokio
Autor artykułu: Kelly
10-02-2009
Strzały w Tokio

Gdzieś na przełomie lat XX/XXX-tych XX wieku młodzi oficerowie armii japońskiej uznali, że dawne ugrupowania w stylu Stowarzyszenia Czarnego Smoka, czy Czarnego Oceanu są zbyt kostyczne i nie dają prawdziwych możliwości walki o wielką Japonię. Pojawiły się więc nowe organizacje, które radykalizmem przewyższały jeszcze te poprzednie. Jedną z nich była osławiona Sakura-kai, czyli Towarzystwo Wiśni, założone przez byłego attache wojskowego w Turcji Kingoro Hashimoto. Hashimoto był nie tylko niezłym organizatorem, ale przede wszystkim propagandystą idei wielkiej Japonii. Jego sojusznikiem był inny demagog, pisarz polityczny oraz biznesmen Shumei Okawa, blisko współpracujący z wywiadem wojskowym, osobisty przyjaciel Kenjiego Doihary, szefa tajnych operacji Armii Kwantuńskiej. Notabene, wszyscy ww. panowie spotkali się później siedząc na ławie oskarżonych podczas tokijskiego procesu zbrodniarzy wojennych. Chorujący wtedy na paraliż postępowy dr Okawa został uznany za niepoczytalnego i niezdolnego do obrony, generała armii Doiharę powieszono, Kingoro Hashimoto został zaś skazany na dożywocie.



ideolog militaryzmu Hashimoto Kingoro
Zdjęcie ze strony Taisho Democracy Week 5 Part C

W 1931 roku wybuchła wojna pomiędzy Japonią i Chinami zapoczątkowana słynnym Incydentem Mukdeńskim. Siły zbrojne Nipponu "w samoobronie" zaatakowały w nocy z 18 na 19 września oddziały chińskie. Co ciekawe, pojęcia o wszystkim nie miał konsul Japonii, który dwoił się i troił próbując powstrzymać wojskowych i informując Tokio o samowoli armii. Tyle, że rząd centralny, ogólnie przeciwny agresji, nie odważył się przeciwstawić wojsku Przynajmniej w pierwszej chwili. Zresztą, nawet w nim znajdowali się zwolennicy militaryzmu, chociażby minister spraw zagranicznych Adachi, który w pewnej chwili wprost zaproponował utworzenie gabinetu ponadpartyjnego z udziałem generalicji. Partia rządząca Minseito, usiłująca utemperować armię oraz jakoś zminimalizować polityczne skutki Incydentu Mukdeńskiego odrzuciła ów plan. Adachi zaś otwarcie zaczął sabotować działania własnego rządu, co miało duży wpływ na upadek gabinetu 11 stycznia 1932 roku.

Był to wielki tryumf wojska oraz organizacji militarystycznych typu Sakura-kai, które brały udział w przygotowaniu tego incydentu. Być może całą wojnę udałoby się powstrzymać zanim wybuchła, gdyby nie pewien nieszczęśliwy przypadek. Otóż konsul generalny, który podczas walk usiłował przywrócić spokój, podejrzewał, że wojskowi coś szykują, mniej więcej 10 dni przed całym zajściem. Zwrócił się więc do ministra wojny generała Minami, by przeprowadził kontrolę i powstrzymał swoich żołnierzy od zrobienia czegoś nieodpowiedzialnego. Minister Minami wysłał, jako inspektora generała Tatekawę. Tyle, że wybór był najgorszy z możliwych, Tatekawa bowiem należał do przywódców wojskowego spisku, toteż zrobił wszystko, żeby niczego nie dostrzec. Według jego własnych słów, czas incydentu spędził śpiąc oraz zabawiając się z gejszami.



premier Wakatsuki Reijiro
Zdjęcie ze strony Wakatsuki, Reijiro | Portraits of Modern Japanese Historical Figures

Premier Wakatsuki, który w pierwszej chwili przestraszył się wojska, później jednak rzeczywiście spróbował podjąć jakieś środki dla zdyscyplinowania armii oraz rozwiązania całej sytuacji na drodze układów z Chinami, a nie kolejnych starć. Odpowiedzią młodych oficerów z ruchu Sakura-kai był kolejny spisek zwany Incydentem Październikowym. Tyle, że pośród nich znalazł się donosiciel, który poinformował o wszystkim policję. Było to jednak poważne ostrzeżenie da szefa gabinetu, że albo będzie się liczył ze zdaniem żołnierzy, albo zostanie obalony siłą. Wobec takiej postawy armii, niezdolna przeciwstawić się wojsku rada ministrów podała się do dymisji.

Nowym szefem gabinetu został premier Inukai, dość spolegliwy wobec żądań wojskowych, natomiast ministrem wojny mianowano jednego z największych zwolenników ekspansjonizmu generała Sadao Arakiego.



Suzuki Kisaburo, Takahashi Korekiyo, Tanaka Giichi i Ogawa Heikichi (od lewej do prawej) w kwaterze głównej Seiyukai w 1927
Zdjęcie ze strony Taisho Democracy Week 3 Part A

Głównymi siłami politycznymi były w owym czasie: związana z tzw. starymi koncernami partia Minseito, należąca do dość umiarkowanego nurtu liberalnego, oraz Seiyukai,, której nieco bliżej było do kół wojskowych i tzw. młodych koncernów. Stare koncerny, chociażby Mitsubishi, zostały założone jeszcze w XIX wieku. Ich przedstawiciele w kolejnych rządach starali się powstrzymywać wojskowe kliki od wplątywania Kraju Kwitnącej Wiśni w coraz to nowe awantury, zdając sobie sprawę, że wojny oznaczają problemy handlowe oraz zdecydowany spadek zyskowności. Siłą starych koncernów było mocne powiązanie z dworem cesarskim, który wywierał niezwykle mocny wpływ na partie oraz kolejne gabinety. Młode koncerny z kolei, np. odgrywający wiodącą rolę w eksploatacji Mandżukuo kartel Kuhara Ayukawa Nissan, natomiast interesowały się zamówieniami dla wojska. Dyktatura, której bardzo obawiały się stare firmy, im nie przeszkadzała. Przedstawiciele młodych koncernów, dwudziestowiecznych, bardzo często opowiadali się za zniesieniem liberalnego rynku, proponując w zamian budowę jednolitego układu gospodarczego, mocno scentralizowanego oraz kontrolowanego. Koncepcja ta była bliska socjalizmowi narodowemu, który my, Europejczycy, znamy z historii Niemiec. Należy jednak pamiętać, że przedstawiony wyżej podział nie był jakąś sztywną regułą i raczej obrazuje on pewne nieco bardziej wyraźne tendencje w każdej z partii. Jednakże, tak naprawdę, każde z tych ugrupowań miało wśród swoich członków zwolenników polityki ostrożnej, jak i tych, którzy pragnęli siłowych rozwiązań, przedstawicieli starych koncernów, jak i nowych. Przykładowo w Seiyukai, założonej w 1900 roku przez księcia Ito, która zazwyczaj wspierała agresywną politykę, bardzo duże wpływy posiadał największy z japońskich starych koncernów Mitsui, zaś założoną w 1882 roku przez Shigenobu Okumę Minseito utożsamiano z interesami innej starej potęgi ekonomicznej - Mitsubishi.



Gabinet premiera Hamaguchi Osachi w 1929, członka partii Minseito
Zdjęcie ze strony Taisho Democracy Week 3 Part A

Armię zdominowały trzy główne siły. Pierwszą z nich było Sprzysiężenie Szlaku Cesarskiego, czyli Kodoha, prowadzona przez ministra wojny Sadao Arakiego, zastępcę szefa sztabu generalnego sił lądowych Jinzaburo Mazakiego oraz szefa działu spraw wojskowych sztabu generalnego Tomoyukiego Yamashitę. Grupa ta skupiała wysokich rangą oficerów, którzy proponowali szybką militaryzacje kraju oraz stałą ekspansję w Azji połączoną z wojną przeciwko Związkowi Radzieckiemu. Politycznie Kodoha proponowała zastąpienie parlamentaryzmu dyktaturą wojskową. Sprzysiężenie Szlaku Cesarskiego popierał Ruch Młodych Oficerów, głównie poruczników i kapitanów. Zgadzali się oni z programem Kodohy i gotowi go byli poprzeć nawet uciekając się do puczu. Od swoich odpowiedników na wyższych szczeblach dowodzenia różniła ich jedynie otwartość głoszonych poglądów. Generał Araki, świetny demagog, militarystyczne przekonania osłaniał troską o pokój i bezpieczeństwo Azji, natomiast młodzi oficerowie wprost domagali się dyktatury armii. Militarystów usiłowała powstrzymać w wojsku Toseiha, czyli Frakcja Kontroli. Dopóki Ruch Młodych Oficerów nie urósł w siłę, blokowała ona jako tako co bardziej nieprzemyślane działania przedstawicieli Kodohy. Jednakże pojawienie się Ruchu Młodych Oficerów zaczęło przechylać szalę wpływów na korzyć zwolenników agresji.



Generał Araki Sadao, Minister Wojny gabinetu premiera Inukai
Zdjęcie ze strony Araki, Sadao | Portraits of Modern Japanese Historical Figures

Japońskie wojsko charakteryzował jeszcze jeden spór: flota oraz siły lądowe się nie znosiły. Dochodziło do takich absurdów, że marynarka zaczęła formować normalne oddziały piechoty, a armia posiadała stocznie stocznie. Projektowano i budowano w nich nawet okręty podwodne. Oficerowie obydwu formacji bardzo często mieli przeciwne zdania, co do wielu spraw związanych z polityką. Jeden z najostrzejszych sporów szedł na przykład o sojusz z Niemcami zaproponowany przez Hitlera: armia go popierała, flota była przeciwna. Ostatecznie w tej sprawie zdecydował cesarz opowiadający się za współpracą z Hitlerem. Jeżeli jednak idzie o spory czysto ideologiczne, to podział opinii przebiegał wewnątrz każdego rodzaju wojsk. Zarówno flota, jak i siły lądowe miały swoich "jastrzębi", jak i "gołębie". Takie podziały oraz ścisłe związki pomiędzy polityką, biznesem, wojskiem, wywiadem, organizacjami tajnymi, dworem cesarskim, nawet yakuzą przekładały się na obraz japońskiej sfery rządzącej tamtego okresu. Znaczna część spraw publicznych była załatwiana w cieniu gabinetów. Decydowały wpływy zwalczających się koterii, każdy zaś premier, czy minister, który usiłował walczyć z takimi układami, ryzykował własną głową. Przekonał się o tym nawet premier Inukai, dosyć posłuszny wykonawca woli japońskiej generalicji. Zdarzyło mu się w maju 1932 roku potępić faszyzm i na forum parlamentu wygłosić przemówienie w obronie demokracji. Tydzień później odszedł do swoich przodków. Młodzi oficerowie uderzyli.

Dlaczego w ogóle doszło do zamachu, skoro szef rządu przychylał się do sugestii japońskiego sztabu generalnego? Przecież zgodnie z życzeniem wojskowych utworzył marionetkowe państwo Mandżukuo. Ponieważ zaś w parlamencie przewagę posiadała zdecydowanie mniej militarystyczna Minseito (247 mandatów, podczas gdy Seiyukai jedynie 147) zarządził 20 lutego nowe wybory. Tym razem wygrała wspierana przez armię Seiyukai zdobywając 303 miejsca w parlamencie, co oznaczało ponad dwukrotną nad Minseito (144 miejsca). Odpowiedzią na powyższe pytanie może być fakt, że mimo całej swojej spolegliwości rząd nie zajmował jednoznacznego, prowojskowego stanowiska. Wpływ generała Arakiego ograniczany był przez Korekujo Takashiego, ministra finansów, zaufanego człowieka starych koncernów. Także premier Inukai nie był zwolennikiem militaryzmu. Ustępował przed armią, ponieważ nie miał wyboru, starając się jednocześnie osłabić jej wpływy zakulisowymi działaniami. Znakomicie zdawała sobie tego sprawę kadra japońskich oficerów, która uznała, że nadszedł czas rozprawy ze starym, siedemdziesięciosiedmioletnim premierem.



premier Inukai Tsuyoshi
Zdjęcie ze strony Inukai, Tsuyoshi | Portraits of Modern Japanese Historical Figures

Główną rolę w zamachu odegrał Sojusz Braterstwa Krwi, niewielka organizacja młodych oficerów zainspirowanych ideologią Okawy i Hashimoty. Spotkali się oni około połowy kwietnia 1932 dochodząc do wniosku, że najwyższy czas na ustanowienie dyktatury wojskowej oraz przeprowadzenie bardziej zdecydowanych działań w Azji. Dlatego tez postanowiono usunąć premiera, kilku ministrów oraz parę najważniejszych postaci życia politycznego i gospodarczego przeszkadzających tym "wspaniałym" planom. Na znalezionej później liście celów ataku oprócz premiera znaleźli się m. in. niektórzy ministrowie, przywódcy obydwu partii Minseito i Seiyukai, członek Tajnej Rady książę Nobumi Ito, Kintsune Saionji, Nobunaki Makino, szefowie starych koncernów Mitsui, Mitsubishi, Yasuda, Okura i Sumimoto.

Grupy uderzeniowe mieli stanowić oficerowie oraz kadeci wojskowych szkół. Akcja rozpoczęła się 16 maja około godziny 17.10. Przed domem premiera zatrzymało się kilka cywilnych samochodów. Wysiadła z nich grupa umundurowanych mężczyzn. Przewodzący im porucznik Jozube stanął pod drzwiami i zadzwonił. Na pytanie ochroniarza, kim jest i po co przybywa, odrzekł, że przywozi ważne dokumenty z ministerstwa wojny. Rzeczywiście, posiadał zapieczętowaną kopertę z odpowiednimi nadrukami. Agent otworzył. Tylko po to, żeby natychmiast zostać przeszytym mieczem. Jednakże padając zdołał jeszcze krzyknąć alarmując pozostałych członków ochrony. Wywiązała się strzelanina. Zginęli w niej zarówno pozostali ochroniarze szefa rządu, jak i trzech napastników. Wreszcie po trupach obstawy zbuntowani żołnierze wdarli się do samego gabinetu premiera, starego, szpakowatego człowieka z siwą brodą. Tsuyoshi Inukai nie przestraszył się pistoletów, kazał się po prostu wynieść młodym buntownikom. Wtedy porucznik Jozube krzyknął: "Byłeś wrogiem wielkiej armii Nipponu, musisz zginąć!" i zaczął strzelać. Trafił, także inni nacisnęli spusty. Potem odeszli, śmiertelnie zaś ranny premier wkrótce skonał. Tymczasem inne grupy buntowników zaatakowały ustalone wcześniej cele. Granatami obrzucono kilka ministerstw, banków, centrali koncernów, tudzież domostwa wytypowanych polityków oraz biznesmenów. Jednakże nikt spośród nich, oprócz premiera, nie zginął. Ludziom z zewnątrz zapewne wydawało się, że chodzi o pucz wojskowy. Jednakże spiskowcy nie mieli planów przejęcia władzy. Chcieli zademonstrować siłę i przekonania armii. Spodziewali się, że teraz wystąpią generałowie z Kodohy tworząc wojskowy rząd, który zaakceptuje cesarz. Jednakże frakcja Arakiego i Mazakiego nie zdecydowała się na otwartą konfrontację. Zabity premier Inukai cieszył się bowiem sympatią samego cesarza.



premier Saito Makoto, następca premiera Inukai
Zdjęcie z Saito, Makoto | Portraits of Modern Japanese Historical Figures

Możliwe zresztą, że obydwaj generałowie uznali po prostu, iż sytuacja w kraju niedojrzała jeszcze do przyjęcia władzy przez armię. Incydent spowodowany przez młodszych oficerów mógł być balonem próbnym sprawdzającym reakcję wojska i społeczeństwa. Gdy zaś szefowie Kodohy ocenili, że zabójstwo premiera nie wzbudza aż tak wielkiego entuzjazmu, powoli zaczęli odżegnywać się od Ruchu Młodych Oficerów. Pozostawieni samym sobie młodzi oficerowie wkrótce zostali aresztowani. Wszystkich skazano na karę śmierci, tyle, że niewiele później, zmieniono wyroki na piętnaście lat więzienia, potem zaś w ogóle wypuszczono na wolność. Powrócili do macierzystych jednostek w chwale, zazwyczaj awansowani na wyższe stopnie. Wniosek o amnestii przygotowało japońskie Ministerstwo wojny, poparła prokuratura, zatwierdził zaś cesarz. Armia miała coraz większy wpływ na kierowanie państwem, mimo iż nie była w stanie jeszcze sprawować samodzielnej władzy.
Autor artykułu
Kelly's Avatar
Zarejestrowany: Aug 2007
Posty: 2 646
Reputacja: 5009
Kelly ma wyłączoną reputację

Oceny użytkowników
Język
100%100%100%
5
Spójność
100%100%100%
5
Kreatywność
100%100%100%
5
Przekaz
100%100%100%
5
Wrażenie Ogólne
100%100%100%
5
Głosów: 1, średnia: 100%

Narzędzia artykułu

  #1  
Arango on 04-03-2009, 13:01
Oceniania Twoich artów jak zwykle się nie podejmuję; bo to nudne (zazwyczaj 5X5)

Ale to w początkach XX wieku była historia na porządku dziennym, że armia brała się za różne "incydenty".
Gawriło Principem i innymi kierował wszak płk Dragutin Dimitrijević ps. Apis, szef serbskiego wywiadu wojskowego.
A jak się historia skończyła, wiadomo.
Przewroty czy ich próby, oraz zamachy przeprowadzane przez mundurowych to praktycznie chleb codzienny do dziś.
Niestety tak to jest jak armia zaczyna być państwem w państwie.

Jak zwykle Kelly opisałeś ciekawy i mało znany kawałek historii.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #2  
Arango on 11-03-2009, 09:26
Prawdę mówiąc po przeglądnięciu paru pozycji doszedłem jednego wniosku.

Że czegoś nie mogę w tym wszystkim zrozumieć.

Sytuacja Japonii pod koniec lat 20 stych przedstawia się nader mizernie. Gospodarczy rozkwit ulega zahamowaniu, koszty produkcji wzrastają i są wyższe niż w krajach Zachodu, przez co spada na łeb, na szyje eksport.
Brakuje podstawowych surowców : ropy naftowej, rudy żelaza, miedzi, węgla. Na ich sprowadzanie w ilościach takich by zaspokoić potrzeby przemysłu nie za bardzo Japonię stać.

Ma więc jedno wyjście - zdobyć je i dwa rejony gdzie można je pozyskać.
Kierunek południowo - zachodni, gdzie w Holenderskich Indiach Wschodnich są olbrzymie pokłady ropy, lub zachodni na terytorium chińskim.
Kierunek pierwszy odpada z przyczyn, które chyba nie trzeba tłumaczyć (mamy w końcu rok 1931).
Słabe natomiast i nękane kłopotami wewnętrznymi Chiny staja się niejako naturalnym celem.
Sam bym wydał rozkaz ataku na Chiny.
Stąd dziwi mnie, to zaskoczenie rządu japońskiego, po incydencie mukdeńskim. Nie wierzę, by nie brano takiej alternatywy na posiedzeniach pod uwagę.

Jeśli zaskoczenie to raczej chyba tylko miejscem i czasem rozpoczęcia akcji.

A cena za wkroczenie na terytorium Państwa Środka, była wcale niemała. Po utworzeniu państwa Mandżukuo z cesarzem Puyi na czele i stworzeniu Armii Kwantuńskiej jeden dzień pobytu jej na terytorium Chin kosztował 5 mln dolarów. Każdy dzień !
Zresztą wydaje się, że Chiny były tak naprawdę etapem, a właściwym celem była Syberia. Gdyby Japończycy poczekali z atakiem na nią trzy lata...

Jeszcze raz wypada podziękować, za wyciągniecie na światło dzienne, ciekawego, mało znanego tematu
Ostatnio edytowane przez Arango : 11-03-2009 o 09:45.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #3  
Kelly on 21-03-2009, 09:51
Kolejny odcinek planowany. Dotyczy słynnego lutowego buntu wojska, po którym władze objął premier Hirota praktycznie całkowicie podporządkowany militarystom. Może on wyświetli nieco interesujące Cię sprawy.
Odpowiedź z Cytowaniem
komentarz



Zasady Pisania Postów
You may Nie post new articles
You may Nie post comments
Nie Możesz wysyłać załączniki
Nie Możesz edytować swoje posty

vB code jest Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Trackbacks jest Wył.
PingbacksWł.
Refbacks are Wył.


Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 11:29.



Powered by: vBulletin Version 3.6.5
Copyright ©2000 - 2018, Jelsoft Enterprises Ltd.
Search Engine Optimization by vBSEO 3.1.0
Pozycjonowanie stron | polecanki
Free online flash Mario Bros -Mario games site
artykuły rpg

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131 132 133 134 135 136 137 138 139 140 141 142 143 144 145 146 147 148 149 150 151 152 153 154 155 156 157 158 159 160 161 162 163 164 165 166