Spis Stron RPG Regulamin Wieści POMOC Kalendarz
Wróć   lastinn > Zakątek LI-teracki > Artykuły, opowiadania, felietony > Systemy RPG > Artykuły Postapokalipsa
Zarejestruj się Użytkownicy


komentarz
 
Narzędzia artykułu Wygląd
<!-- google_ad_section_start -->Manipulatory broni palnej<!-- google_ad_section_end -->
Manipulatory broni palnej
Autor artykułu: Leminkainen
28-06-2014
Manipulatory broni palnej

Myślę że ten temat przyda się wszystkim niezależnie od systemu (choć pewne rozwiązania mechaniczne będą pod Neuro) dotyczy manipulatorów jakie występują w każdej broni od pistoletów po karabiny maszynowe.


Mechanizm Spustowy w broni służy do zwolnienia kurka bijnika (bądź zamka w broni strzelającej z zamka otwartego o czym dalej)

Rodzaje mechanizmów spustowych są podobne do tych jakie omawialiśmy przy okazji rewolwerów ale istnieje parę innych odmian:

SA z odkrytym kurkiem: przed pierwszym strzałem trzeba odciągnąć kurek (1 segment, w odróżnieniu od odbezpieczenia broni wymaga to zmiany chwytu więc nie może być akcją darmową) jeśli jest bezpiecznik można nosić broń zabezpieczoną z kurkiem odciągniętym („Cocked and locked”) -jest to najbardziej popularny sposób noszenia Coltów 1911. Wiele kabur dodatkowo zabezpiecza broń noszoną w taki sposób przez dodanie zapinanego na zatrzask paska przechodzącego między napiętym kurkiem a zamkiem broni. Po oddaniu strzału cofający się zamek napina kurek i przygotowuje broń do następnego strzału. W przypadku niewypału można spróbować ponownie odciągnąć kurek i ponownie spróbować z tym samym nabojem. Spusty SA powszechnie uchodzą za najlepsze, jeśli idzie o płynność pracy dlatego zachował on popularność w broni przeznaczonej do strzelań sportowych. Przykład: Colt 1911, TT, ViS, Sig P226 X-Five

W przypadku starszym pistoletów, rewolwerów i winchesterów z kurkiem zewnętrznym ale bez bezpiecznika nastawnego, zabezpieczeniem jest ustawienie kurka w pozycji pośredniej (ang. half-cock) – między pozycją spuszczoną kurka a napiętą jest dodatkowy ząb pozwalający ustawić kurek w takiej pozycji żeby nie stykał się z iglicą a jednocześnie żeby sprężyna kurka była w minimalnym stopniu napięta. W przypadku Colta 1911 i TT żeby opuścić kurek w pozycję pośrednią trzeba wycelować w bezpiecznym kierunku i trzymając kurek nacisnąć spust po czym powoli „odprowadzić” kurek w pozycję pośrednią. W pozycji pośredniej kurek powinien wytrzymać całkiem mocne uderzenie bez oddania przypadkowego strzału (choć lepiej na tym nie polegać) Żeby oddać strzał z broni zabezpieczonej w taki sposób trzeba napiąć kurek do końca.

SA z zakrytym kurkiem/z bijnikiem: Broń w której nie ma możliwości ręcznego napięcia kurka w inny sposób niż poprzez przeładowanie broni. Przykłady: Colt Pocket Hammerless, praktycznie wszystkie karabinki i karabiny oraz większość peemów. Wadą tego rozwiązania jest to że jeśli trafimy na niewypał spowodowany zbyt twardą spłonką to nie możemy powtórzyć próby odpalenia tylko musimy przeładować broń co spowoduje wyrzucenie naboju.

SA/DA – spust z samonapinaniem: mechanizm w którym spust działa w dwóch trybach: można napiąć kurek przed strzałem ręcznie (co pochłania czas ale pozwala na większą celność), albo skorzystać z samonapinania i kosztem znacznie dłuższej i cięższej drogi spustu (co w Ołowiu opisane jest jako „twardy spust” i daje karę -1) spowodować napięcie kurka i oddanie strzału. Po pierwszym strzale zamek cofając się napina kurek i następne strzały oddawane są w trybie SA Przykład: Walther PP/PPK, Beretta M92, Walther P38

DAO spust z wyłącznym samonapinaniem: w tym przypadku nie ma możliwości przenoszenia broni z napiętym mechanizmem spustowym. Każdy strzał oddawany jest z samonapinaniem a po strzale kurek wraca do nienapiętej pozycji i napnie się dopiero jak ponownie ściągniesz spust. Bronie zbudowane z takim mechanizmem spustowym najczęściej nie posiadają zewnętrznych bezpieczników, przez co jest to popularny mechanizm w małych pistoletach przeznaczonych do skrytego noszenia (brak wystających elementów uniemożliwia zaczepienie o ubranie przy dobywaniu broni) Zdarza się to także w niektórych pełnoformatowych pistoletach wyprodukowanych dla jednostek policji które uznały że zmieniająca się specyfika spustu mogłaby skonfundować strzelca i że spust o stałym oporze jest bezpieczniejszy w obsłudze. Przykład: Keltec, NAA Guardian

DAO z wstępnym napięciem: No dobra tutaj mamy specyficzną konstrukcję, pierwsze takie rozwiązanie pojawiło się w pistolecie Roth-Krnka M.7 z 1907 r i nie chwyciło. Niemal po 75 latach rozwiązanie to wróciło w innym austriackim pistolecie: Glocku. Rozwiązanie to, jak nazwa wskazuje, polega na tym że sprężyna iglicy jest częściowo napięta a ściągnięcie spustu powoduje jej pełne napięcie i oddanie strzału. Dzięki takiemu rozwiązaniu udało się uzyskać bezpieczeństwo pistoletu z samonapinaniem (i zrezygnować z bezpiecznika) z lepszą kulturą pracy spustu. Wadą tego rozwiązania jest to że w przypadku niewypału nie można ponownie oddać strzału i trzeba przeładować broń Przykłady: Glocki

Obecnie większość konstrukcji można bezpiecznie przenosić z nabojem w komorze (w większości broni zastosowano rozwiązania które sprawiają że nawet w przypadku gdy kurek spoczywa w przednim położenie nie przekazuje on nacisku na spłonkę – np. iglica jest krótsza od swojego kanału i ma z przodu sprężynkę więc kurek musi uderzyć z pełną siłą żeby iglica poleciała do przodu i zbiła spłonkę , bądź między kurkiem a iglicą musi się znaleźć element pośredniczący który wysuwa się tylko podczas ściągania spustu. Wśród obecnie produkowanych konstrukcji raczej nie spotka się takiej która przypadkowo odpali nawet przy upuszczeniu z wysokości na beton ( kiedy pojawiły się takie przypadki z Vektorem CP1 pistolet wycofano z rynku a większość egzemplarzy odkupiono od nabywców)

Zwalniacz napięcia kurka (decocker ): kiedy walka się skończy (albo będzie w niej przerwa) możesz chcieć zabezpieczyć broń (jeśli ma bezpiecznik) albo opuścić kurek. W takiej TT masz problem, broń nie posiada bezpiecznika więc jedynym sposobem na jej zabezpieczenie to odprowadzenie kurka na zaczep pośredni, wymaga to naciśnięcia spustu (przy załadowanej broni!) i odprowadzenia kurka w pozycję pośrednią. W innych konstrukcjach jest to rozwiązane lepiej: często stosuje się zwalniacz napięcia kurka czyli dźwignię której naciśniecie powoduje zwolnienie kurka bez oddania strzału. W przypadku pistoletu DA oznacza to że po opuszczeniu kurka w każdej chwili możesz oddać strzał z samonapinaniem (DA). W pistoletach zwalniacz napięcia kurka często jest połączony w jednej dźwigni z bezpiecznikiem.

Czasem w broni długiej można spotkać dwa języki spustowe zazwyczaj oznacza to jedną z trzech opcji:

W przypadku broni automatycznej – jeden spust odpowiada za ogień ciągły drugi za pojedynczy. W takim przypadku można zmienić tryb prowadzenia ognia bez poświęcania czasu na manipulowanie przełącznikiem.

W przypadku broni powtarzalnej i jednolufowej, zwłaszcza myśliwskiej – jeden spust to spust właściwy drugi to przyśpiesznik spustu. (tzw double set trigger ) Widzisz myśliwi często korzystają z broni w różny sposób i potrzebują żeby broń można było dostosować do sytuacji. Zbyt lekki spust, taki jaki jest w karabinach snajperskich, byłby niebezpieczny w sytuacji kiedy myśliwy potrzebuje zrobić parę ostatnich kroków podkradając się do zwierzyny z odbezpieczoną bronią. Z drugiej strony lekki spust przydaje się kiedy trzeba oddać precyzyjny strzał na większą odległość. Dlatego Niemcy wynaleźli przyśpiesznik spustu. Ściągniecie języka przyśpiesznika powoduje znaczne zredukowanie nacisku jaki trzeba wywrzeć na spust właściwy (Dla Neuro: 1 segment na poświęcony na naciśnięcie przyśpiesznika daje +1 do celności dla tego strzału, jednocześnie traktuje się to jako dodatkowy segment poświęcony na celowanie)

W przypadku broni dwu i więcej lufowej – jeden spust odpowiada za jedną lufę drugi za drugą, w przypadku broni o trzech i czterech lufach (drylingi i vierlingi) istnieje dodatkowo przełącznik który pozwala wybrać między lufami. W przypadku nowoczesnych dubeltówek stosuje się obecnie pojedynczy spust który obsługuję najpierw jedną a potem drugą lufę. W dubeltówkach z odkrytymi kurkami kurki działają na zasadzie SA – po złamaniu i załadowaniu strzelby trzeba je jeszcze napiąć!

Spust progresywny - w niektórych broniach (Steyr AUG, PM-63) zastosowano spust progresywny, który daje różne efekty zależnie od tego czy ściągniesz go lekko (ogień pojedynczy) czy do końca (ogień ciągły) rozwiązanie to nie zdobyło zbyt dużej popularności, może dlatego że wymaga dużej samokontroli strzelca i wyczucia żeby przypadkiem nie puścić serii. (MG może zarządzić test charakteru żeby ustalić czy gracz pod wpływem stresu nie puścił serii zamiast pojedynczego strzału) zaletą tego rozwiązania jest to że nie musisz marnować czasu na przełączenie trybu

Spust z dwoma wgłębieniami - rzadko stosowane rozwiązanie (MG 34, hiszpańskie peemy) spust jest znacznie większy niż normalnie i posiada dwa wgłębienia ściągając spust za górne wgłębienie uzyskujesz ogień pojedynczy, za dolne ciągły. Podobnie jak progresywny daje możliwość korzystania z obu trybów broni bez konieczności korzystania z przełącznika, w odróżnieniu od poprzedniego rozwiązania trudniej o przypadkową serię.

Spust zimowy (winter trigger)
– zazwyczaj dodatkowe urządzenie w postaci dźwigni wystającej poza kabłąk spustu. Umożliwia oddanie strzału w zimowych rękawicach (a także z racji tego że nie jest chronione przez kabłąk umożliwia zaczepienie o krzaki i inne przeszkody) ze znacznie mniejszą precyzją niż w przypadku zwykłego strzelania bez rękawic ale za to bez zostawiania skóry na zimnych metalowych elementach broni... w niektórych broniach tę funkcję spełnia składany/demontowalny kabłąk spustu . Inne (Steyr AUG) mają osłonę spustu która pozwala na obsługę w rękawicach z jednym palcem.

Bezpieczniki i przełączniki trybu

Obecnie tendencja jest raczej do odchodzenia od bezpieczników nastawnych i wiele z produkowanych nowszych konstrukcji (oraz niemal wszystkie rewolwery, rewolwer z bezpiecznikiem to rzadkość, właściwie to znam tylko 3 takie konstrukcje) odchodzi od nich opierając się na bezpiecznikach automatycznych i samoczynnych oraz długiej drodze i oporze spustów DA i DAO.

bezpiecznik nastawny (safety)
– w wielu konstrukcjach wciąż spotkasz się z bezpiecznikiem nastawnym, jest to dźwignia która uniemożliwia oddanie strzału (przez blokowanie spustu, rozłączenie mechanizmu spustowego bądź zablokowanie iglicy. W starszych konstrukcjach spotyka się bezpieczniki w postaci elementu który oddziela kurek od iglicy, umożliwiając opuszczenie kurka ale nie dopuszczając do jego styku z iglicą) w zasadzie można uznać że odbezpieczenie broni dla dobrze wyszkolonej postaci jest czynnością dokonywaną automatycznie (i bez kosztu w segmentach) podczas dobywania i podnoszenia broni na cel.

bezpiecznik/przełącznik trybu (safety/selector) – w większości nowoczesnych karabinków i peemów bezpiecznik i przełącznik trybu (pojedynczy/ciągły ew seria) jest połączony w jednej dźwigni dostępnej dla kciuka ręki trzymającej broń. Koszt zmiany trybu to 1 segment.

Bezpiecznik (i/lub przełącznik) nieergonomiczny. -nie zawsze pozycja manipulatorów na broni jest optymalna. Dajmy przykład: AK ma bardzo specyficzny bezpiecznik/przełącznik (notabene wzorowany na Remingtonie 8) długą dźwignię która w zabezpieczonej pozycji zasłania szczelinę w której porusza się rączka zamka. Jest to całkiem fajne rozwiązanie, do momentu w którym próbujesz go użyć. O ile nie masz palca wskazującego długiego i silnego jak u orangutana musisz zmienić pozycję dłoni na chwycie pistoletowym. Albo inna sprawa: niektóre bullpupy (np. brytyjski L85 ) poszły po linii najmniejszego oporu i przełącznik (a czasem nawet bezpiecznik) umiejscowiły tak żeby uprościć konstrukcję, kosztem ergonomii, czyli dźwignia jest tam gdzie bebechy mechanizmu spustowego: za magazynkiem. Jak nietrudno się domyśleć sięgnięcie do tych manipulatorów jest dosyć czasochłonne. Jeśli manipulator jest umiejscowiony w sposób nieergonomiczny sięgnięcie do niego kosztuje dwa do trzech segmentów
Przy okazji warto wspomnieć: Jeśli broń nie ma manipulatorów z obu stron korzystanie z niej przez osobę leworęczną będzie w znacznym stopniu utrudnione.


bezpiecznik magazynkowy:
W niektórych pistoletach zastosowano bezpiecznik uniemożliwiający oddanie strzału bez włożonego magazynka (żeby uniknąć klasycznej formułki „miał miejsce wypadek przy czyszczeniu broni”) o ile nie zamierzam się włączyć do debaty na temat tego czy jest to dobre rozwiązanie napiszę jak to wygląda w praktyce: jeśli zmieniasz magazynek w pistolecie w którym jest jeszcze nabój w komorze (np. chcesz wsadzić pełny magazynek przed wejściem do pomieszczenia bo w obecnym zostały ci dwa naboje) to jeśli nie masz bezpiecznika magazynkowego możesz oddać jeden strzał z naboju który został w komorze jeśli ktoś nagle wyjdzie. Sytuacje kiedy będziesz miał okazję w praktyce odczuć działanie tego mechanizmu są raczej rzadkie ale może ci to uratować życie.

Specyficznym przypadkiem jest tu Browning HP w podstawce do Neuro ma on oryginalny i karkołomny opis. W praktyce problem z jego magazynkiem wygląda następująco: bezpiecznik magazynkowy posiada dźwignie która wywiera nacisk na magazynek uniemożliwiając mu wypadnięcie z chwytu pod wpływem własnego ciężaru. Ergo: przy każdej zmianie magazynka musisz ręcznie wyciągnąć stary (2 segmenty).

bezpiecznik chwytowy:
bezpiecznik wystający z uchwytu pistoletu, dopiero prawidłowe (i mocne, więc jak oberwiesz kulkę w łapę może być kiepsko) ujęcie broni powoduje jego dezaktywację

bezpiecznik w spuście: pierwsze takie rozwiązanie pojawiło się w rewolwerach Iver Johnson ale rozwiązanie to spopularyzował Glock. Wewnątrz języka spustowego jest drugi, i dopiero pewne naciśnięcie palcem na cały spust powoduje że mechanizm spustowy zostanie odblokowany.

Dźwignie do rozbierania broni: no dobra omówiłem najważniejsze manipulatory, teraz bogatszy o tę wiedzę spoglądasz na zdjęcia najpopularniejszych konstrukcji i zauważasz coś o czym dotychczas nie wspomniałem: Beretta M92 i Sigi mają dźwignie nad kabłąkiem spustowym których nie sposób dosięgnąć palcem, Glocki i Beretta Storm mają takie śmieszne suwaczki... Są to dźwignie służące do rozbierania broni i jeśli będą ci potrzebne w trakcie walki to masz naprawdę przechlapane...

Magazynki:

Zaczep zamka (bolt hold open device): problem jest taki: broń sama z siebie nie wie że magazynek jest pusty i po odpaleniu ostatniego naboju z magazynka wykona cykl „na sucho” zamek odskoczy do tyłu po czym wróci wprowadzając powietrze. A ty (jeśli sam nie liczysz naboi, co w ferworze walki, zwłaszcza przy strzelaniu serią, jest trudne) nie będziesz pewien czy to koniec magazynka czy zacięcie. Dodatkowo po podłączeniu nowego magazynka będziesz musiał przeładować broń. Dlatego wynaleziono zaczep magazynka, jest to specjalna dźwignia która po ostatnim strzale jest podnoszona przez donośnik i blokuje zamek w tylnym położeniu. Dzięki temu od razu wiesz że skończyła ci się amunicja a po podłączeniu nowego magazynka naciskasz tylko dźwignię a zamek wraca do przodu wprowadzając nowy nabój z magazynka do komory.

Przykłady
broń w której występuje: wszystkie pełnowymiarowe pistolety, M16 (i wiele innych karabinków korzystających z tego samego magazynka) M14, M1 garand
broń w której nie występuje: MP5, niektóre kieszonkowe pistolety, AK, SWD

zatrzask magazynka:
w broni krótkiej mamy najczęściej do czynienia z dwoma rodzajami zatrzasku magazynka:
-Najbardziej popularny - Amerykański czyli w postaci przycisku (lub dźwigienki jak w P99) u nasady kabłąka spustu który pozwala zwolnić magazynek ręką trzymającą pistolet (a magazynek powinien wypaść pod wpływem grawitacji) w nowszych konstrukcjach jest symetryczny bądź przestawny żeby leworęczni też mogli korzystać. Pozwala dokonać błyskawicznej zmiany magazynka – zwalniasz magazynek i pozwalasz mu wypaść na ziemię w tym czasie już wkładasz drugi (2 segmenty) musisz tylko pamiętać gdzie zmieniałeś magazynki żeby po walce je odzyskać.

-U dołu chwytu, tzw Europejski (znany też jako heel release) jak sama nazwa wskazuje był popularny na starym kontynencie. Tutaj zaczep magazynka znajduje się u dołu chwytu za magazynkiem (lub z boku okładziny chwytu jak w UZI) i wymaga użycia drugiej ręki. Dodatkowo magazynki zazwyczaj ciasno siedzą w swoich gniazdach i wymagają wyciągnięcia ich siłą. Uważano że chroni on przed przypadkowym wypięciem magazynka. Jedyną zaletą tego rozwiązania jest to że jest równie niewygodne dla prawo jak i leworęcznych. Wymiana takiego magazynka zajmuje 2+3 segmenty

przykłady: P38, Makarow

w broni długiej dochodzi trzeci typ:
-”zawiasowy” magazynek z przodu wkłada się w zaczep i odchyla do tyłu żeby trafił na zaczep. Przy wyciąganiu można pchnąć stary magazynek nowym żeby wypadł na ziemię (co skraca przeładowywanie z 5 do 3 segmentów)
AK, M14

Lej ułatwiający wsadzenie magazynka: właściwie to nie jest to manipulator ale jako temat pokrewny w dziedzinie ergonomii można omówić. Jest to jak nazwa wskazuje lejkowate rozszerzenie nakładane na gniazdo magazynka ułatwiający trafienie magazynkiem do gniazda (przyśpiesza zmianę o 1 segment), często z racji sporych rozmiarów broń trudniej ukryć pod ubraniem i żeby w pełni tym operować magazynek musi być na tyle długi żeby wystawać z leja (np. dodatkowa nakładka na dnie).


Odcięcie magazynka (magazine cutoff): to rzadko stosowane rozwiązanie ale warte wspomnienia. Dawno dawno temu... w XIX wieku magazynek był w broni palnej nowością a najczęściej stosowane magazynki rurowe (takie jak w pompkach) były powolne w ładowaniu. Wtedy to wymyślono pewną koncepcje walki: żołnierze będą strzelać do wroga salwami na duży dystans ogniem pojedynczym, ładując karabin pojedynczymi nabojami, a kiedy dystans się zmniejszy przełączą dźwignię odcinacza magazynka i przejdą na magazynek żeby kiedy amunicja się skończy ruszyć na bagnety. Właściwie wraz z pojawieniem się karabinów zasilanych z łódek nabojowych koncepcja ta straciła rację bytu ale sam odcinacz magazynka przetrwał. O ile magazynek można było łatwo uzupełnić z łódek to pojawiał się problem kiedy trzeba było szybko zmienić typ używanej amunicji (np. na nabój miotający gdy trzeba było odpalić granat nasadkowy) magazynek podawał następny nabój a ty chciałeś od góry włożyć inny w rezultacie przed czołem zamka były dwa naboje i broń się zacinała. Dlatego odcinacz magazynka przetrwał w Spriengfieldach (które z racji tego że wczesne modele Garandów nie miały opcji miotania granatów pozostały w użyciu w liczbie jednego na drużynę) Oprócz karabinów odcinacz magazynka występuje np. w strzelbie SPAS 12 (żeby podczas zamieszkek łatwo można było przejść z amunicji gumowej na miotanie granatów łzawiących).
W praktyce wygląda to tak: uruchamiasz odcinacz, pozbywasz się naboju z komory, i wrzucasz nowy nabój przez okno wyrzutowe łusek (1 segment+dobycie naboju) zamykasz zamek i strzelasz.

Przykłady: Springfield 1903, SMLE (z wyjątkiem uproszczonych wersji wojennych), SPAS 12, Browning Auto 5

A żeby wyczerpać temat magazynków...
Są dwie metody szybkiego ładowania magazynków:

Łódka nabojowa (stripper clip)
jest to blaszana rynienka trzymająca razem naboje, pozwala na dość szybkie uzupełnianie magazynka. Należy przy otwartym zamku umieścić łódkę nabojową w specjalnym wycięciu broni (2 segmenty) i zsunąć naboje z łódki do wnętrza magazynka (3 segmenty). Następnie można wyrzucić łódkę (choć lepiej ją zachować; w założeniu jest jednorazowa, ale można ją wykorzystać jeszcze kilka razy zanim się pognie).
W wycięcie pozwalające na zastosowanie łódki nabojowej wyposażone są wojskowe karabiny systemu Mausera (i ich kopie, jak nasz Spriengfield), SMLE, Mosin, a z samopowtarzalnych i automatycznych: SKS (podręcznik źle go opisuje, że niby można go załadować tylko po opróżnieniu magazynka - cecha ta powinna być przy Garandzie), M14 (w tym przypadku można albo zmienić magazynek, albo uzupełnić go z łódek) oraz niektóre, zazwyczaj stare, pistolety (najbardziej znany przykład: Mauser Broomhandle). Ponadto, magazynki od M16 można ładować z łódek z użyciem specjalnego adaptera. Zazwyczaj żołnierze dostawali oprócz amunicji w magazynkach, amunicję w łódkach, które są znacznie lżejsze od magazynków.
Karabiny i pistolety ładowane z łódek można też bez problemu ładować pojedynczymi nabojami. Można też zsunąć tylko część naboi z łódki, gdy magazynek nie jest całkiem pusty, ale chcemy mimo to skorzystać z chwili spokoju i doładować broń.
Typowa pojemność łódek to 5 naboi dla karabinowych, 10 dla pośrednich oraz zależnie od pojemności magazynka dla pistoletów. Dosyć często można się spotkać z amunicją z demobilu fabrycznie zapakowaną w łódkach.


Drugim rozwiązaniem są wymyślone przez Manlichera ładowniki en bloc (en bloc clip) . Są szybsze od łódek: przy otwartym zamku wkładasz cały ładownik do magazynka (3 segmenty). Niestety, na tym w zasadzie ich zalety się kończą. Ładowniki stanowią część magazynka i bez nich nie będzie on działał, dlatego pilnuj ich i staraj się zawsze podnosić. Ładownika w magazynku nie da się uzupełnić pojedynczymi nabojami, bądź jest to wyjątkowo mozolny proces. Po opróżnieniu magazynka pusty ładownik wypada dołem karabinu (a w Garandzie jest wyrzucany górą z charakterystycznym-'pling').
Ładowniki en bloc-można najczęściej spotkać w karabinach z magazynkiem systemu Mannlichera (np. Carcano i, niespodzianka, Mannlicherach M1895 ) oraz francuskich Berthierach. Z samopowtarzalnych ładowniki występują w M1 Garand i PTRS.

A, i jeszcze jedna kwestia na koniec: zasilanie z ładowników, bądź łódek wyklucza stosowanie standardowego celownika optycznego instalowanego nad zamkiem. W przypadku broni zasilanej z łódek istnieje jeszcze w takiej sytuacji opcja ładowania broni pojedynczymi nabojami. Jednakże w broni zasilanej z ładowników, broń dało by się używać tylko jako jednostrzałową. Jeśli zależy nam na celowniku optycznym można zamówić specjalne mocowanie (bardzo wysokie, bądź przesunięte w bok w stosunku do osi lufy) lub kupić celownik optyczny typu scout z dużą odległością źrenicy (instalowany na lufie przed zamkiem).


Od lufy strony...

Regulator gazowy:
w niektórych karabinach działających na zasadzie odprowadzenia części gazów prochowych przez boczny otwór w lufie istnieje możliwość regulacji ilości gazów jakie przepływają z lufy na tłok. Pozwala to na zwiększenie ilości przepływających gazów w trudniejszych warunkach (zanieczyszczenie broni, niska temperatura wpływająca na wydajność spalania prochu) celem uzyskania niezawodnej pracy broni. Tak domyślam się twojego pytania: „a nie prościej zrobić jak największy otwór”. Owszem da się tą drogą poszli konstruktorzy M16 i AK ale jest to pewnym kosztem, przy czystej broni gazy mają większe ciśnienie niż to potrzebne do działania broni i zamek mocniej „dobija” sprężynę na końcu swojej drogi w komorze zamkowej. Wpływa to na odczuwalny odrzut i pogarsza kontrole w ogniu ciągłym. Odpowiednie dobranie otworu gazowego wpływa pozytywnie na niezawodność (w przypadku strzelb Sajga ma podstawowe znaczenie, bo amunicja do strzelb występuje w mnóstwie wariantów różniących się ciśnieniem) i kulturę pracy broni. Dodatkowym atutem broni z regulatorem gazowym jest pozycja „0” pozwala ona na wyłączenie automatyki broni co ma przynajmniej 3 zastosowania: miotanie granatów nasadkowych (które przy włączonej automatyce broni jest mniej wydajne i szkodliwe dla broni), korzystanie z tłumika (ręczne przeładowanie broni jest znacznie cichsze. A specjalna amunicja poddźwiękowa może być za słaba do uruchomienia automatyki broni), i oszczędzanie łusek (np. podczas polowania, nie ma obawy że się łuska zgubi albo zostanie uszkodzona przez mechanikę broni)
przykłady M14, FN FAL, FN FNC


Regulator 0-1 do miotania granatów: zaworek odcinający dopływ gazów na tłok gazowy czasem dubluje się z regulatorem gazowym. Najczęściej połączony z rozkładaną ramką celownika do miotania granatów nasadkowych. Jeśli występuje razem z regulatorem gazowym nie trzeba pamiętać jakie położenie właściwego regulatora było przed przystąpieniem do miotania granatów.
Przykłady MAS 49/56, SKS M59/66, Zastava M70

Zaczep lufy:
niektóre bronie wsparcia (RKMy, UKMy) posiadają szybko wymienną lufę pozwalającą w szybki sposób zmienić rozgrzaną lufę (która ma gorszą celność i szybciej się zużywa) czas takiej zmiany zależy od konstrukcji, w tych bardziej udanych da się zejść do dwóch tur. Można uznać że lufa rozgrzewa się do czerwoności po 150-250 strzałach


Różne:


Dosyłacz zamka (forward assist ): o ile większość broni posiada rękojeść na stałe połączoną z zamkiem to sprawa wygląda inaczej w M16 tam rękojeść napinania łączy się z suwadłem tylko podczas napinania. W sytuacji w której z powodu zanieczyszczenia broń nie chce się zamknąć można skorzystać z dosyłacza zamka, ustawionego ukośnie z tyłu po prawej przycisku który pozwala na domknięcie zamka broni jeśli podeszły jakieś zanieczyszczenia. W większości konstrukcji można zamek dopchnąć wystającą z boku rączką napinania albo kilka razy odciągnąć i puścić zamek licząc na to że za którymś razem rozetrze zanieczyszczenia które stoją mu na drodze.

zamek otwarty/zamek zamknięty:
No dobra skoro już o tym wspomniałem to trzeba rozwinąć. Większość broni strzela z zamka zamkniętego: w skrócie zamek w przednim położeniu, nabój wprowadzony do komory, naciskasz spust iglica zbija spłonkę, pocisk opuszcza lufę zamek idzie w tylne położenie wyrzucając łuskę po czym wraca wprowadzając nowy nabój, cykl się zamyka. Broń strzelająca z zamka otwartego ma ten cykl przesunięty: zaczyna z zamkiem w tylnym położeniu.

Są w zasadzie dwa powody dla takiego rozwiązania: Po pierwsze, lepsze chłodzenie i uniknięcie samoodpalenia naboju wprowadzonego do gorącej lufy (w przypadku gorącej lufy może się zdarzyć że wprowadzony do niej nabój po paru sekundach sam odpali), dlatego sporo kaemów działa na tej zasadzie. Drugi powód to możliwość uproszczenia konstrukcji, najprostsze konstrukcje takie jak STEN czy MP40 miały zamek z wspawaną na stałe iglicą. Mechanizm spustowy trzymał zamek w tylnym położeniu a po naciśnięciu spustu zamek ruszał w przednie, po drodze wprowadzając nabój, stała iglica napotykając opór wprowadzanego do komory naboju zbijała spłonkę i odpalała nabój który odpychał zamek i cykl się powtarzał... wadą tego rozwiązania było to że wymienione peemy jeśli zostały uderzone w od strony kolby mogły same się przeładować i wystrzelić. Prostota konstrukcji pistoletów strzelających z zamka otwartego spowodowała że bardzo łatwo można je było przerobić na ogień ciągły (jak miało to miejsce z Intratecami które po przeróbkach stały się ulubioną bronią gangsterów) dlatego obecne przepisy regulują ich dostępność. Wadą tego rozwiązania jest to że po naciśnięciu spustu ważący nawet i kilkaset gram zamek rusza do przodu i uderza w lufę w momencie odpalania naboju, jak nietrudno się domyśleć nie jest to obojętne dla celności, o ile w ważącym 10 kg UKMie tego nie odczujesz to w peemach jest już z tym gorzej.

W broni strzelającej z zamka otwartego nie ma możliwości przenoszenia dodatkowego naboju w komorze nabojowej.

Najprostsze Peemy strzelające z zamka otwartego (STEN, MP40) posiadają zabezpieczenie w postaci „odgałęzienia” szczeliny w której podczas strzelania porusza się rączka zamka, jest to mała szczelina w kształcie litery L umiejscowiona w pobliżu punktu tylnego położenia zamka. Można odciągnąć zamek w tylne położenie i przekręcić jego rączkę tak żeby weszła w literę L. Tak zabezpieczoną broń odbezpiecza się odciągając ponownie zamek do tyłu i przekręcając jego rączkę (2 segmenty)
Autor artykułu
Leminkainen's Avatar
radiacja
Zarejestrowany: Sep 2013
Miasto: Wrocław
Posty: 2 958
Reputacja: 15073
Leminkainen ma wspaniałą reputacjęLeminkainen ma wspaniałą reputacjęLeminkainen ma wspaniałą reputacjęLeminkainen ma wspaniałą reputacjęLeminkainen ma wspaniałą reputacjęLeminkainen ma wspaniałą reputacjęLeminkainen ma wspaniałą reputacjęLeminkainen ma wspaniałą reputacjęLeminkainen ma wspaniałą reputacjęLeminkainen ma wspaniałą reputacjęLeminkainen ma wspaniałą reputację

Komentarz Autora
Język
0%0%0%
0
Spójność
0%0%0%
0
Kreatywność
0%0%0%
0
Przekaz
0%0%0%
0
Wrażenie Ogólne
0%0%0%
0
Średnia:0%

Oceny użytkowników
Język
60%60%60%
3
Spójność
53.4%53.4%53.4%
2.67
Kreatywność
66.6%66.6%66.6%
3.33
Przekaz
66.6%66.6%66.6%
3.33
Wrażenie Ogólne
60%60%60%
3
Głosów: 3, średnia: 61%

Narzędzia artykułu

  #1  
merill on 01-07-2014, 13:26
Ocena użytkownika
Język
100%100%100%
5
Spójność
80%80%80%
4
Kreatywność
100%100%100%
5
Przekaz
100%100%100%
5
Wrażenie Ogólne
100%100%100%
5
Średnia:96%
Kolejny świetny artykuł, ciekawie i przejrzyście rozpisane. Trochę się interesuję tymi tematami, ale w twoim artykule znalazłem kilka faktów, o których nie miałem pojęcia.

W każdym razie ode mnie duży plus.

Pozdrawiam merill
Odpowiedź z Cytowaniem
  #2  
Szarlej on 12-07-2014, 19:10
Ocena użytkownika
Język
80%80%80%
4
Spójność
80%80%80%
4
Kreatywność
100%100%100%
5
Przekaz
100%100%100%
5
Wrażenie Ogólne
80%80%80%
4
Średnia:88%
Ciekawy artykuł, naprawdę sporo się dowiedziałem. Odrębną kwestią jest, że wchodzenie w takie szczegóły przy sesji to dla mnie zbytnie drążenie tematu i spowalnianie rozgrywki kolejnymi zasadami. Mimo to materiał przyda się chociażby do postów.
Czekam na następne.
Odpowiedź z Cytowaniem
komentarz



Zasady Pisania Postów
You may Nie post new articles
You may Nie post comments
Nie Możesz wysyłać załączniki
Nie Możesz edytować swoje posty

vB code jest Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Trackbacks jest Wył.
PingbacksWł.
Refbacks are Wył.


Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 16:29.



Powered by: vBulletin Version 3.6.5
Copyright ©2000 - 2018, Jelsoft Enterprises Ltd.
Search Engine Optimization by vBSEO 3.1.0
Pozycjonowanie stron | polecanki
Free online flash Mario Bros -Mario games site
artykuły rpg

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131 132 133 134 135 136 137 138 139 140 141 142 143 144 145 146 147 148 149 150 151 152 153 154 155 156 157 158 159 160 161 162 163 164 165 166