Spis Stron RPG Regulamin Wieści POMOC Kalendarz
Wróć   lastinn > Zakątek LI-teracki > Artykuły, opowiadania, felietony > Systemy RPG > Artykuły Warhammer
Zarejestruj się Użytkownicy


komentarz
 
Narzędzia artykułu Wygląd
<!-- google_ad_section_start -->Smoki w Naszym Warhu<!-- google_ad_section_end -->
Smoki w Naszym Warhu
Autor artykułu: malleusbellum
17-04-2007
Smoki w Naszym Warhu

Ostatnio myślałem o smokach w warhammerze - i postanowiłem coś niecoś o nich napisać. Czym są, skąd się wzięły, jaka jest ich charakterystyka - i przede wszystkim, jakie klimaty i jakie możliwości zabawy wprowadzają do gry.

W moim odczuciu smoki zostały wprowadzone do warhammera wyłącznie dlatego, że tak właśnie nakazywała ówczesna konwencja fantasy. Cóż to by był za świat bez smoków? Smoki są nieodłącznym elementem gatunku fantasy, więc i w warhu będą. No cóż… Tak pewnie rzeczywiście było w późnych latach siedemdziesiątych, kiedy powstawał warhammer.

Ale naprawdę to jest zupełnie nieistotne, dlaczego w warhu są smoki. W moim warhu równie dobrze mogłoby ich nie być, i zupełnie nic by się nie stało, nie miałoby to najmniejszego wpływu na grywalność systemu. Mimo to daleki jestem od postawienia krzyżyka na smokach. Łatwo jest po prostu pozbyć się czegoś - trudniej już zastanowić się nad wprowadzeniem ulepszeń i zmian. Jednym słowem - smoki zostają. Teraz czas na przemyślenie założeń od podstaw.

Skąd wzięły się smoki? Jak przebiegał ich rozwój? Jak wygląda życie smoków?

Bardzo inspirujący jest dla mnie w tej materii film pod tytułem Reign of Fire. Pomijając fakt, że od strony fabularnej prawie nic ciekawego nie wnosi do kinematografii, to jednak smoki zaprezentowane na ekranie są przerażająco realistyczne. Także bohater walczący z nimi, Van Zan, ma wyjątkowo warhammerowy image. Ale do “profesji” zabójcy smoków jeszcze wrócimy.

Skąd wzięły się smoki - to nie ma znaczenia. Wyewoluowały sobie i już. W jakiś sposób natura pozwoliła zaistnieć ostatecznej fazie rozwoju mięsożercy. Tym też są smoki - totalnymi drapieżcami, ultra-zabójcami w świecie “zwierząt”.

W światach fantasy, które są mocno zaludnione przez rasy inteligentne, smoki zostają zmuszone do wyniesienia się w rejony niezamieszkane i dzikie. Ludzie i smoki nie mogą dzielić terytoriów. Ale przecież Stary Świat jest w większości niezamieszkany, dlatego smoków powinno być dosyć sporo… pod warunkiem, że ich ekspansji nie ogranicza poziom ich własnej agresji lub niezdolność do szybkiego rozmnażania się.

Smoki są wyjątkowo długowieczne (przeczytaj także na ten temat: Rzecz elfia) i rosną przez całe swoje życie. Z tego powodu tracą zdolność latania, gdy przekroczą pewną masę krytyczną. Ich ostateczny los jest przypieczętowany od tej chwili, jednak zanim zdechną z głodu gdzieś w skalnej grocie, miną dziesiątki, jeśli nie setki, lat.

Wyobrażam sobie, że smoki dożywające takiego stadium to samice (jak zawsze mogą zdarzać się wyjątki). Jeżeli tak, to wtedy rozpoczyna się okres rozrodu: samiec zostaje zwabiony do leża samicy, gdzie - ryzykując bycie pożartym post coitum przez wygłodzoną smoczycę - przyczynia się do zwiększenia populacji własnego gatunku.

Małe smoczę opuszcza kryjówkę bardzo szybko. Wrodzona agresywność sprawia, że nawet gdy w miocie jest więcej młodych, wszystkie kończą jako przekąska w brzuchu najsilniejszego z nich. Poza tym matka nie potrafi dostarczyć im pożywienia, a całkiem prawdopodobne jest, że znajduje się w letargu. Małemu smokowi są w stanie zagrozić jedynie największe i najagresywniejsze zwierzęta, większość z nich jednak omija go szerokim łukiem zdając sobie sprawę, jak tragiczne w skutkach może być polowanie na tego gada.

Smok uczy się latać w ciągu pierwszego roku życia. Umiejętność ziania ogniem zdobywa dopiero po osiągnięciu dojrzałości płciowej w czasie około 10-15 lat. Bohaterscy rycerze z opowieści zabijający smoki zagrażające okolicznym wsiom na pewno mieli do czynienia z niedojrzałymi osobnikami. Nikt nie pokona dorosłego smoka w otwartej walce. Koniec kropka.

Smoki są bardzo inteligentne. Należy to rozumieć w taki sposób, że są w stanie używać strategii, zastawiać pułapki, czekać na odpowiednią chwilę, kryć się, atakować z wykorzystaniem wszelkich zalet terenu, i tak dalej, używając przy tym swoich doskonałych zmysłów. Smoki - wbrew powszechnej opinii - nie wykształciły ani języka, ani żadnej kultury, nie używają narzędzi ani czarów. Nie są magiczne (do smoków skażonych chaosem dojdziemy za chwilę). Ich odporność na magię wynika z jednej strony z konstrukcji ich umysłu i zdolności do niesłychanej koncentracji uwagi, której praktycznie nic nie jest w stanie zakłócić, a z drugiej - z dużej masy ciała, i wreszcie z trzeciej strony - z posiadania wyjątkowo odpornej na uszkodzenia łuski i skóry. Ta ostatnia cecha może wynikać z faktu, że samce często walczą ze sobą o samice bądź o terytorium, wykorzystując ogień. Po prostu konieczność ewolucyjna.

Smoki pożądają bogactw, skarbów, złota i klejnotów tylko w legendach. Zastanówmy się chwilę… Jak stwór wielkości co najmniej stodoły może interesować się błyskotką wielkości ludzkiej pięści? Złota moneta to już zupełna przesada - przecież to tak, jakby człowieka czy krasnoluda magnetycznie przyciągało złote ziarnko piasku leżące w trawie. Ustalmy to raz na zawsze - smoków nie interesuje złoto. Więc skąd te historie o górach skarbów w smoczych jaskiniach? Przede wszystkim ludzka skłonność do wyolbrzymiania i koloryzowania. Jeśli komuś faktycznie uda się zabić smoka i splądrować jego kryjówkę, to znajdzie w niej na pewno broń i ozdoby z reguły noszone przez ludzi ze wszystkich klas społecznych - ofiar smoka. Nic poza tym, chyba że smoka zwabi wspaniała możliwość ukrycia się w labiryntach tuneli krasnoludzkich twierdz bądź korytarzach zamków ludzi. Wtedy, po usmażeniu wszystkiego co żywe wewnątrz, odziedziczy ich materialną spuściznę, ze skarbami włącznie.

Co innego smoki Chaosu. Jakakolwiek by nie była ich geneza (być może któryś z gadów przypadkowo zeżarł spaczeń, być może zostały poddane magicznym wpływom magów, opętane przez demony, i tym podobne), smoki Chaosu posiadają całą gamę cech zupełnie odmiennych od zwykłych smoków. Mogą być zmutowane. Mogą pożądać bogactw czy czegokolwiek innego i w związku z tym robić rzeczy, do których zwykłe smoki nie byłyby zdolne. Mogą mówić. Mogą być magiczne i mogą rzucać czary. Mogą nawet ziać lodem albo kwasem. Cokolwiek wymyślisz, Mistrzu Gry, będzie to dobre (jeśli będzie źródłem dobrej zabawy).

Tak więc dla gry największe znaczenie ma fakt, że smoki mogą całkiem licznie zamieszkiwać odludne tereny, polując na wszystko co się rusza i niemiłosiernie utrudniać graczom dotarcie do założonych celów. Smoki Chaosu mogą być głównymi przeciwnikami w całych kampaniach. Zabójca smoków na szlaku przygody nigdy nie da rady pokonać smoka bez porządnego wsparcia innych wysoko wykwalifikowanych wojowników. Pisząc “zabójca smoków” mam na myśli każdego wojownika, którego celem jest ukatrupienie smoka, a nie tylko psychopatycznego, wydziaranego od czuba po pięty krasnoluda.

Oczekuję komentarzy i uwag, zachęcam do dzielenia się własnymi przemyśleniami!
Autor artykułu
malleusbellum's Avatar
Zarejestrowany: Mar 2007
Posty: 10
Reputacja: 0
malleusbellum nie jest za bardzo znanymalleusbellum nie jest za bardzo znanymalleusbellum nie jest za bardzo znany

Oceny użytkowników
Język
83.4%83.4%83.4%
4.17
Spójność
73.4%73.4%73.4%
3.67
Kreatywność
60%60%60%
3
PrzekazBrak Informacji
Wrażenie OgólneBrak Informacji
Głosów: 6, średnia: 72%

Narzędzia artykułu

  #1  
homeosapiens on 17-04-2007, 18:31
Cytat:
Nikt nie pokona dorosłego smoka w otwartej walce. Koniec kropka.
Czytałeś zapewne statystyki drugoedycyjnego smoka. Przy Furii Elryka może to zrobić zwykły wieśniak(o ile poczuje zew heroizmu miast zrobić kupę w gacie). Rozwinięty fechmistrz ma już całkiem spore szense. Jeżeli jeszcze dodamy do tego jakiś wypasiony ekwipunek w stylu zbroja z mistrzowską runą gromrilu, hełm z mistrzowską runą kamienia etc etc wiecie, rozumiecie o co chodzi to może nam wyjść, że nasz wojownik wygra więcej walk na 10 niż smok. W pojedynkę. Jeden szkopuł jest taki, że tak wypakowanych postaci w warhammerze zazwyczaj nie ma.

Apropos bogactw- zostawił bym tę legendę w spokoju. Bo co przyjdzie graczom, którzy zabili smoka z tego? Satysfakcja?

Co się tyczy liczbności smoków. W podstawce jest napisane, że prawie w ogóle ich nie ma. Znaczy się może z dwa lub trzy na cały SŚ. Trzeba by zaznaczyć, że to zasada domowa.

Nie wiem skąd masz materiały o tym, że stare smoki nie mogą latać, jak i o ich rozwoju, więc się nie wypowiem.

Powiedziałbym, że to subiektywne spojrzenie na smoki, a nie doskonały opis.
Ostatnio edytowane przez homeosapiens : 17-04-2007 o 18:34.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #2  
denis on 17-04-2007, 19:03
Ja osobiscie wogole nie zgadzam sie z postrzeganiem smokow jako zwierząt .
Smok to istota potęzna ktorej zabicie to sprawa legendarna . Pozatym nie rozumiem czemu "zabrałes " smokom inteligencje - nie mowiac juz o tym ze w/g ciebie spotkanie smoka to raczej norma niz cos z pogranicza legendy .

Jest wiele mobow ktore mozna spotkac czesto na odludziach - nie widze powodow by smoki robiły za "common - moby ".

Smoki nijak pasuja do WH - ale jezeli juz sa , niech będą bardziej magiczne i legendarne niz zeby robiły za kroliki ...
Odpowiedź z Cytowaniem
  #3  
malleusbellum on 17-04-2007, 22:11
Cytat:
Napisał homeosapiens Zobacz post
Czytałeś zapewne statystyki drugoedycyjnego smoka. Przy Furii Elryka może to zrobić zwykły wieśniak...

Apropos bogactw- zostawił bym tę legendę w spokoju. Bo co przyjdzie graczom, którzy zabili smoka z tego? Satysfakcja?

Co się tyczy liczbności smoków. W podstawce jest napisane, że prawie w ogóle ich nie ma. Znaczy się może z dwa lub trzy na cały SŚ. Trzeba by zaznaczyć, że to zasada domowa.

Nie wiem skąd masz materiały o tym, że stare smoki nie mogą latać, jak i o ich rozwoju, więc się nie wypowiem.

Powiedziałbym, że to subiektywne spojrzenie na smoki, a nie doskonały opis.
Dzięki za komentarz i ocenę!

Wszystko co piszę jest wynaturzone i raczej nie nadaje się do wykorzystania w "normalnym warhammerze". Mam jednak nadzieję, że jest inspirujące i choć czasami ciekawe (dotyczy to wszystkiego co piszę - żebym nie musiał przy każdym akapicie dodawać, że to homerule czy cośtam)

Teraz spieszę z odpowiedzią na wątpliwości: tak, to jest subiektywne spojrzenie na smoki w warhammerze, daleki jestem od opisywania tego, co zostało już wymyślone przez chłopaków z GW czy BI, czy kto to tam teraz wydaje Powód tego jest prosty - lubię dodawać własny smaczek do warha od czasu, kiedy odkryłem ile to daje satysfakcji mnie i graczom.

Nie czytałem mechaniki drugiej edycji, może kiedyś będę miał czas. Ja prowadzę na GURPSie i jest miodnie (no poza tym rozwleczeniem walk w czasie... ale da się to przeżyć). Nie wyobrażam sobie po prostu, żeby ktokolwiek mógł powalić smoka w pojedynkę, poza jakimś totalnie wypasionym magiem. Jeśliby to miał być mój gracz, to najpierw musiałby się nieźle nałazić w poszukiwaniu mocy.

Bogactwa - oczywiście, legenda musi zostać. Artykuł jest w założeniu wizją w rodzaju "jak jest naprawdę", a to co wiedzą i myślą ludziska, to zupełnie inna historia... Syf i głupota, jak to w warhu W moim odczuciu smok to nie skarbonka zabezpieczona smokiem , tylko śmiertelne niebezpieczeństwo dla ludzi, na których obszar wtargnie.

Teraz liczebność smoków - tak sobie wyobrażam, że w moim warhu może faktycznie być tylko kilka smoków CHAOSU, które mają cechy "tolkienowskiego" smoka: mówią, myślą abstrakcyjnie, są magiczne, rzucają czary, knują na zgubę świata i tak dalej. Reszta, której też wcale nie musi być specjalnie dużo, to moje "zwykłe" smoki.

To o lataniu, że gdy rosnąc stają się za duże, to oczywiście mój wymysł, wynikający z przyjęcia koncepcji nieśmiertelności biologicznej z naszego, rzeczywistego świata. Krokodyle i rekiny są nieśmiertelne, gdyby pozbawić je zagrożeń środowiska - i cały czas rosną. Jeśli smoki są nieśmiertelne, też rosną. Stąd ten wniosek. Taka moja zabawa intelektualna - jak wszystko tutaj.

Jeszcze raz dzięki za komentarz!
Odpowiedź z Cytowaniem
  #4  
malleusbellum on 17-04-2007, 22:13
Cytat:
Napisał denis Zobacz post
Ja osobiscie wogole nie zgadzam sie z postrzeganiem smokow jako zwierząt .
Smok to istota potęzna ktorej zabicie to sprawa legendarna . Pozatym nie rozumiem czemu "zabrałes " smokom inteligencje - nie mowiac juz o tym ze w/g ciebie spotkanie smoka to raczej norma niz cos z pogranicza legendy .

Jest wiele mobow ktore mozna spotkac czesto na odludziach - nie widze powodow by smoki robiły za "common - moby ".

Smoki nijak pasuja do WH - ale jezeli juz sa , niech będą bardziej magiczne i legendarne niz zeby robiły za kroliki ...
Króliki, he he he, dobre Moi gracze nie przeżyliby minuty spotkania z takim królikiem
Odpowiedź z Cytowaniem
  #5  
homeosapiens on 18-04-2007, 01:32
Ok, możesz nie znać drugoedycyjnej mechaniki, więc pomogę ci.
Jeżeli wieśniak rzuci w rzucie na obrażenia około siedmiu razy 10, to zabije smoka widłami. To całe 1 do 10000000 szansy, ale nie mówmy, że nie może się zdarzyć. Przecież w lotka też ktoś wygrywa(inna sprawa, że ci co w niego wygrali zazwyczaj to przepijają, co uważam za obrzydliwą głupotę). Zaś u dopakowanego magicznie wojownika (tak, tak nie oszukujmy się, na poziomie epickim magowie ssą) szanse są bardzo wyrównane. Smok ma 10 ataków na rundę, wojownik z bronią naznaczonąruną furii 4(5 jeżeli ma zdolność szał bojowy). Smok ma 58ww, wojownik może dojechać nawet do 100 (nikt jednak tyle w ww nie zainwestuje by mieć dokładnie 100). Z prostej matmy wyjdzie nam, że szanse są równe. Smok ma więcej Żywotności, ale wojownik góruje wytrzymałością i siłą (magiczne przedmioty i elixiry nie są domeną smoków, a ludzie, a jakże jeżeli mogą, to używają).

Weź się za drugą edycję, bo jak stracisz obecną drużynę, to nie będziesz miał z kim grać . Troszkę się pozmieniało, Wewnętrzny Wróg został zanegowany, ale też jest ciekawa. Szkoda tylko, żę rozwinięcia zmniejszyli do +5, zawsze lubiłem dopakowac postać ^ ^.

Pozdrawiam.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #6  
malleusbellum on 22-04-2007, 11:52
Jakby wieśniak stanął na drodze smokowi, to nawet bym nie pomyślał o rzucaniu kostkami. Finito, kaput, koniec, masakra, BACH! popiół albo stopy wystające spomiędzy kłów.

A co do 2ed, właśnie znalazłem podręcznik wśród rupieci na moim warhowym stryszku
Odpowiedź z Cytowaniem
  #7  
Yarot on 22-04-2007, 18:12
Ocena użytkownika
Język
80%80%80%
4
Spójność
60%60%60%
3
Kreatywność
60%60%60%
3
PrzekazBrak Informacji
Wrażenie OgólneBrak Informacji
Średnia:67%
Smoki

Artykulik w porządku, choć nie jest specjalnie odkrywczy ani wyjaśniający wszelkie niuanse. Mimo to dobrze się czyta, choć pozostaje wiele wątpliwości. Co do owego wieśniaka to jak najbardziej tak - smok przylatuje (a ponieważ wzbudza grozę i to ze sporymi minusami) to wieśniak nawet nie zdąży podnieść wideł jak zostaje zjedzony.
To samo z przepakowanymi wojownikami. Niby przewyższają smoka siłą? No bez przesady. Nawet nie używając smoczego oddechu tylko smagnięcia łapą czy ogonem smok ma lekką ręką (albo ogonem) potrojony modyfikator do siły. Tu nie chodzi i magicznie usprawniane mięśnie, ale o zwykłą i przyziemną fizykę - jak uderza w ciebie 200-300 kilo żywego mięcha z prędkością 50-60 km na godzinę to nawet super eliksir siły nie pomoże ci. Sam impet powala i odrzuca na dobre kilka metrów. I proszę nie mówcie, że można taki cios sparować tarczą
Smoka można zabić w zasadzie albo ze szczęściem (strzał w oko lub inne wrażliwe miejsce) albo walczyć podobnie jak on - rycerz obity blachą i z kopią na czele szarżuje na smoka. Przepraszam, ale dla mnie każde inne rozwiązanie to lekkie przegięcie. Hmmm...no tak, ale to moje smoki
Zgadzam się, że powinny to być istoty, których pojawienie się nie wróży nic dobrego i nie jest spotykane częściej niż raz na 100 lat. Inaczej tracą na swoim micie. A w WFRP smoków naprawdę wiele nie zostało. Zostały wybite i ich liczbę można policzyć na palcach rąk. Może poza Starym Światem istnieją powszechnie (Lustria, Kitaj), ale to już czyste gdybanie.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #8  
Angrod on 22-04-2007, 19:32
Ocena użytkownika
Język
100%100%100%
5
Spójność
60%60%60%
3
Kreatywność
40%40%40%
2
PrzekazBrak Informacji
Wrażenie OgólneBrak Informacji
Średnia:67%
Oczywiście, że wieśniak może zabić smoka, nawet znacie takiego.
Wasze propozycje zabicia smoka dotyczą walki z nim samym, najlepiej w rycerskim pojedynku. Ale potwory nie giną tylko od kopii. Do księżyca człowiek nie doskoczył, ale poleciał na niego. Największym orężem człowieka jest spryt.
Ten wieśniak to Szewczyk Dratewka.
Ostatnio edytowane przez Angrod : 22-04-2007 o 19:37.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #9  
Yarot on 22-04-2007, 19:56
Ocena użytkownika
Język
80%80%80%
4
Spójność
60%60%60%
3
Kreatywność
60%60%60%
3
PrzekazBrak Informacji
Wrażenie OgólneBrak Informacji
Średnia:67%
Cytat:
Napisał Angrod Zobacz post
Oczywiście, że wieśniak może zabić smoka, nawet znacie
Ten wieśniak to Szewczyk Dratewka.
Tak, to podpada pod szczęście i uderzenie w czułe miejsce, choć nie wiem, czy wiekowy smok z wiedzą przewyższającą ludzką dał by się nabrać na wypchanego siarką barana To prędzej jakieś jabberwacky by się nabrał albo smocza latorośl. W warhamerze Dratewka zostałby zjedzony razem z tym baranem a smok, po dostaniu niestrawności obrócił by w perzynę kilka okolicznych wiosek i jeden imperialny garnizon
Odpowiedź z Cytowaniem
komentarz



Zasady Pisania Postów
You may Nie post new articles
You may Nie post comments
Nie Możesz wysyłać załączniki
Nie Możesz edytować swoje posty

vB code jest Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Trackbacks jest Wył.
PingbacksWł.
Refbacks are Wył.


Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 15:34.



Powered by: vBulletin Version 3.6.5
Copyright ©2000 - 2020, Jelsoft Enterprises Ltd.
Search Engine Optimization by vBSEO 3.1.0
Pozycjonowanie stron | polecanki
Free online flash Mario Bros -Mario games site
artykuły rpg

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131 132 133 134 135 136 137 138 139 140 141 142 143 144 145 146 147 148 149 150 151 152 153 154 155 156 157 158 159 160 161 162 163 164 165 166 167 168 169