Spis Stron RPG Regulamin Wieści POMOC Kalendarz
Wróć   lastinn > Zakątek LI-teracki > Artykuły, opowiadania, felietony > Systemy RPG > Artykuły Warhammer
Zarejestruj się Użytkownicy


komentarz
 
Narzędzia artykułu Wygląd
<!-- google_ad_section_start -->Przewodnik po Bretonii<!-- google_ad_section_end -->
Przewodnik po Bretonii
Autor artykułu: homeosapiens
05-02-2008
Przewodnik po Bretonii

Czy w radzie, czy w zwadzie,
Czy w gwarnej gromadzie,
W modlitwie
Czy w bitwie,
Czy harcem w gonitwie
Rycerskie rzemiosło
Przed wszystkie rej wiedzie,
Bo wszędzie ten pierwszy,
Kto w boju na przedzie.
Z potrzeby w potrzebę
I z cwału w cwał,
Z szańca na szaniec
I z wału na wał.
To rozkosz, to rozkosz jedyna,
Rycerska przyczyna,
Rycerski to tan,
Co rycerz – to pan!

Jan z Bretonii, bard - "Pieśń Rycerska"


Oto przed Tobą ojczyzna nieskalanych rycerzy i pięknych szlachcianek,
kraina ochraniana potęgą i majestatem Pani Jeziora. Jej oddanymi
obrońcami są rycerze Graala, najmężniejsi wojownicy Starego świata. Jej
wierne służki to Panny i Wieszczki, a także najpotężniejsza z nich –
Czarodziejka. Na dworach i turniejach, w bitwach i wyprawach, błędni
rycerze dowodzą swej odwagi i wierności zasadom kodeksu honorowego. Lecz
pod złudną maską rycerskości i sprawiedliwości kryje się ponura prawda o
Bretonii, o jej mrocznych tajemnicach i codziennych problemach, o
wyzyskiwanych chłopach, bezwzględnych i surowych prawach oraz podłych
zbrodniach magnatów.





I. Terytorium:

a:Mapa.

b:Bretonia składa się z czternastu księstw.

Akwitania: Księstwo to jest znane z przepięknych plaży, rozrzuconych po całej, bardzo rozległej, linii brzegowej. Wybrzeże nie nadaje się jednak pod budowę większych portów - zatoki, a właściwie zatoczki, są zbyt małe, a wody przybrzeżne są zbyt płytkie. Jedynymi osadami, jakie można spotkać na wybrzeżu są zatem niewielkie wioski rybackie. Obszar księstwa jest w większości równinny, bez dużych rzek,dolin ani wysokich wzgórz, które mogłyby stanowić dobre miejsca do obrony. Dlatego też nie ma tutaj żadnych większych miast - nawet stolica to średniej wielkości zameczek, który swoja pozycję zawdzięcza wyłącznie obecności książęcego dworu. W Akwitanii dość częstym widokiem są stare i zaniedbane ruiny zamków. Miejscowi rycerze porzucili utrzymywanie ich, jako zbyt kosztowne w tych stosunkowo bezpiecznych czasach. Opustoszałe zamki często są siedzibą duchów zwanych Złudnikami - dlatego też, opuszczone zamki w większości nie zostały z niczego obrabowane. Rycerze wartościowe rzeczy zabrali, a po te mniej cenne nikomu nie chce się ryzykować wyprawy.

Władcą księstwa jest młody Rycerz Graala - książę Armand. Został nim po śmierci brata. Stara się on obecnie zaprowadzić porządek w krainie pogrążonej w wewnętrznych sporach. Osobiście zajmuję się rozwiązywaniem wszelkich zatargów - osobista ambicja każe mu rządzić najlepiej jak potrafi.

L'Anguille: Większość obszaru księstwa stanowią pola uprawne. Mimo iż znajduje się tutaj największy port w całej Bretonii (L'Anguille), tutejsze wody nie sprzyjają zbyt bardzo żegludze. Pełno jest tutaj podwodnych skał i tylko doświadczeni piloci potrafią je wszystkie ominąć. Owiane złą sława wybrzeże jest również miejscem występowania potworów zwanych Theralindami. Linia brzegowa jest krótka, dominują tutaj wysokie urwiska skalne. Z tego powodu nad morzem nie ma zbyt wielu osad - bytują tam zazwyczaj wyjęci spod prawa: banici, Zakapturzeni, kultyści Chaosu. Zakapturzeni zazwyczaj zwalczają wszelkie kulty Chaosu, a w związku z popularnością tej organizacji kultyści w ostatnich czasach nie są zbyt liczni. Południowe tereny księstwa są porośnięte owianym zła sława Lasem Arden. Osady położone blisko lasu są częstym obiektem ataków zwierzoludzi z rogami przypominającymi poroża jeleni i łosi. Między mieszkającymi w porcie i poza nim istnieją różnice światopoglądowe. Ciężko pracujący na każdą kromkę chleba osadnicy martwią się o przyszłoroczne zbiory, o dobrą pogodę, zaś miastowi żyją chwilą, nie przejmują się niczym. Mieszkańcy portu L'Anguille mawiają zwykle, że wieśniacy "zbytnio martwią się o przyszłoroczne zbiory, pozwalając odpłynąć fali ".

Książę Taubert w młodości wiele czasu poświecił na żeglugę. Jakieś piętnaście lat temu jednak zerwał wszelkie więzi z modrą tonią i miejscem pobytu dworu książęcego uczynił zamek Grasgar na południu. Twierdzi, że to dla obrony mieszkańców przed najazdami zwierzoludzi, jednak złośliwi twierdzą, że przeniósł się ze strachu przed morzem.

Artois: Tereny księstwa niemal w całości pokrywa gęsty i tajemniczy Las Arden. Większość populacji mieszka na mały pasie równin znajdującym się na zachodzie. W lesie dobrowolnie mieszkają przedstawiciele zaledwie kilku profesji związanych z lasem - leśnicy, węglarze, oraz drwale i łowcy. Wraz ze zbrojnymi pachołkami miejscowych wielmożów zamieszkują oni silnie ufortyfikowane osady wewnątrz lasu. Chłopi, w wymaganej dla wyżywienia tych pozostałych ilości, zajmują się hodowlą, gdyż na polanach nie da się uprawiać zboża, a poza tym, w czasie najazdu stado można zagonić w obręb murów.

Las arden stanowi siedlisko zwierzoludzi. Większość z nich to Rykowce, natomiast przewodzą nimi (a raczej pomiatają) większe i silniejsze Gory. Liczna sieć ufortyfikowanych zamków - efekt nadawania ziemi w lesie młodszym potomkom rodów szlacheckich, nie powstrzymuje ich napadów. Podejrzewa się, że gdzieś na tym terenie jest ukryte miejsce skażone silnie mocą Chaosu. Z pewnością książę Chilfroy byłby bardzo wdzięczny, gdyby doszło do jego zniszczenia.

Bastonne: Księstwo w głównej mierze składa się z pól uprawnych. Te malownicze krajobrazy od południa ogranicza rzeka Grismerie i Las Klęski, bardziej na zachód Bastonne graniczy z Quenelles (a dokładniej mówiąc z najgorszą jego częścią - Masywem Orków). Na południowym zachodzie dziedzina Bohemonda z Bastonne zahacza również o Baronię Przeklętych - Mousillon. W związku z tymi rozlicznymi zagrożeniami przyjął się zwyczaj, że księciem zostaje Rycerz Graala, który zasłynął w walce. Zasłynąć w walce będąc już Rycerze Graala nie jest łatwo - dla praktycznie wielbionych jak świętych rycerzy położenie byle kogo nie jest nawet powodem do zadowolenia. Obecny książe zasłynął w walce ze smokami (ma przydomek "Zabójcy Potworów"), a także w walce ze sługami Chaosu. Był jednym z nielicznych, którzy wyruszyli na pomoc w trakcie Burzy Chaosu.

Zamek Bastonne jest miejscem, w którym najczęściej wspomina się innego sławnego Rycerza Graala - Gillesa Zjednoczyciela (Gillesa the Bretonne). Tam znajduje się perfekcyjnie zachowany łeb Smearghusa - ubitego przez niego smoka, tam znajdują się rozliczne pamiątki i manuskrypty z tego okresu. Zadziwiające jest jak jego pamięć przetrwała do dziś.

Bordeleaux: Jest to przede wszystkim kraina rolnicza - jedynie w pobliżu morza ludzie zajmują się hodowla. Linia brzegowa składa się z wysokich klifów, występują tu także liczne wyspy przybrzeżne. Wody przybrzeżne są tu głębokie, wobec czego występuje tutaj wręcz przesyt małych portów.Południowo-wschodni rejon księstwa pokrywa Las Klęski. Z dobrodziejstw lasu korzystają mieszkańcy wiosek położonych blisko kniei, lecz oni także muszą się mieć na baczności, gdyż i tutaj nazbyt często mają miejsce ataki zwierzoludzi. W związku z tym tutejsi chłopi to wyjątkowo twarda społeczność. Od północy księstwo graniczy z przeklętym Mousillon, w związku z czym wybudowano tam specjalna fortecę zwaną "Wieżą Czujności" - zrobiono to w obawie przed nieumarłymi i chaotycznymi bestiami, które nader często widuje się w tamtych okolicach. Sama budowla jest także latarnią morską i siedzibą kapłanów Vereny.

Książę Alberyk nie jest Rycerzem Graala. Odziedziczył on tron jeszcze kiedy był Błędnym Rycerzem i nie miał czasu by wyruszyć na poszukiwania. Jego syn Frermund mógłby być dobrym regentem na czas jego wędrówki, jednak sam już wyruszył na rycerską wyprawę, by napić się z Kielicha. Władca coraz poważniej myśli o mianowaniu innego namiestnika, by samemu móc dopełnić najświętszego z rycerskich obowiązków.

Brionne: Jest to księstwo, które nie musi się bać zewnętrznego zagrożenia - z każdej strony jest otoczone przez potężnych sąsiadów. Rolnicze krajobrazy tylko na zachodzie zmieniają się w ostre nadmorskie klify i typowe dla wybrzeża Bretonii złociste plaże. Stolicą jest miasto portowe, o nazwie odpowiadającej nazwie księstwa. Taka tradycja budzi śmiech wśród wędrowców z Imperium - szydzą oni, że Bretończycy nie potrafią zapamiętać większej ilości nazw. Rycerze odpowiadają, że szlachta zza wschodniej granicy po prostu potrzebuje mieć więcej tytułów, by sie dowartościować. Samo miasto ma wyjątkowo piękna architekturę - większość poetów w Bretonii pochodzi właśnie z tej krainy. Na szczególną uwagę zasługuje przywiązanie Briończyków do wierszy o gwiazdach. Poeta, który tego słowa do wiersza nie potrafi wkomponować nie zasługuje na to miano. Powszechne są także konkursy w wymyślaniu do niego rymów.

Książę Teodoryk z Brionne jest dość ciekawą personą. Na polu bitwy zachowuję się trochę jak wściekły berserker - słyszano podobno jak śmieje się zadając ciosy swym dwuręcznym toporem. Jest sławnym pogromcą potworów. Z drugiej strony jest poetą, mecenasem sztuki i namiętnym kochankiem. Mówi się, że nie tylko swojej żony. Szlachcianki liczą, że te pogłoski są prawdziwe, w przeciwieństwie do ich mężów, którzy z kurtuazji zapraszają księcia na zamek.

Carcassonne: Jest to najbardziej wysunięte na południe księstwo Bretonii. Ludność zajmuje się rolnictwem i hodowlą. Pasterze (a raczej pasterki, ale o tym nie mówi się głośno) z Carcassone, są sławni w całym kraju nie tylko z tego jak troskliwie zajmują się swoimi stadami, ale też ze sprawności bojowej. Pastwiska znajdują się bardziej w południowej części kraju - na pogórzu, zaś pola uprawne na równinach. Mieszkańcy są bardzo wojowniczy - uważają odwagę w obliczu niebezpieczeństwa za obowiązek wobec ziemi i króla. Bez względu na płeć wszyscy potrafią władać bronią. Stąd też pochodzi najwięcej skandali związanych z chwalebną śmiercią rycerza na polu bitwy. Gdzie tu skandal? Pojawia się on wtedy, kiedy okazuje się, że walecznym rycerzem była kobieta. Istotnym zagrożeniem dla księstwa jest rosnąca populacja Żelaznych Orków. Jest to najpotężniejsza raza orków w Starym Świecie - oprócz agresji i umiejętności w walce większych nawet niż u ich czarnych pobratymców mają oni przypominającą zbroję płytową skórę. Jedynym miejscem, gdzie takiego orka można łatwo zranić jest głowa - tam "zbroja" im nie rośnie.

Książe Huebald jest szczupłym i żylastym mężczyzna w średnim wieku. Zazwyczaj jest dość pochmurny, ale poddani szanują go jako dobrego władce i błyskotliwego stratega. Ma czterech synów, w związku z czym jest prawie pewne, że nie będzie problemów z następstwem tronu. Niektórzy zarzucają mu niehonorowość w związku z tym, że stosuje ataki z zaskoczenia i fortele. Odpowiada zawsze, że: "Orki nie mają honoru".

Couronne: Jako jedyne jest podzielone na regiony. Możemy tutaj wyróżnić Couronne i Marchię Couronne. Granicę wyznaczają Blade Siostry - dwa górskie szczyty na południu księstwa. Maja tutaj jedne z najlepszych stadnin w całej Bretonii. Powszechnie mówi się, że mieszkańcy tej krainy "rodzą się na końskim grzbiecie". Nie jest to prawdą - kilka kobiet próbowało, jednak było to bardzo niewygodne, a urodzeni w ten sposób wcale nie okazywali sie lepszymi jeźdźcami. Nie mniej jednak od najmłodszych lat jeździ się tu konno. Courończyk nigdzie nie pójdzie pieszo, gdy może jechać konno. Osoby, które nie lubią koni zazwyczaj emigrują, nie mogąc znieść ciągłych rozmów o nowych formułach paszy, umaszczeniu, wyścigach etc. etc.

Król Bretonii i książe Couronne, to obecnie Louen Lwie Serce. Nie ma mężniejszego i straszliwszego rycerza na polu bitwy, od którego władca nie stroni. On i jego hipogryf wzbudzają przerażenie w szeregach wroga, jednocześnie dając rycerstwu nową nadzieję, nowego ducha w walce. Zawsze stoi na straży prawa i udziela posłuchania każdemu (spośród szlachty), o ile tylko ma na to czas.

Gisoreux: Księstwo dzieli się na cztery części: Nizinę Gisoreux, Północne Gisoreux, Las Arden, oraz Blade Siostry. Większość opinii o mieszkańcach krainy wywodzi się od centralnej części, w której znajduje się także stolica. Poddani księcia w tych rejonach są gościnni dla wszystkich - nawet dla cudzoziemców. Ma to jedna swoją cenę - w przyszłości gościnę należy odwzajemnić. Jeżeli komuś taki układ nie pasuje, to zazwyczaj wyrzuca się go za drzwi. Na północy ludność zajmuje się głównie hodowlą, w związku z brakiem miejsca na pola uprawne. Część lasu, która znajduje się pod panowaniem diuka Hagena jest w miarę spokojna. Zdarza się, że przez cały rok nie występują tutaj ataki zwierzoludzi.

Władca tej krain jest Rycerzem Graala - jednym z najdzielniejszych. Nie przebywa on jednak zazwyczaj w księstwie - jest doradcą i ochroniarzem króla. Często władca Bretonii pyta go, jak w danej sytuacji postąpić najlepiej z punktu widzenia kodeksu honorowego, ponieważ nie ma rycerza, który znałby i realizował w swoim życiu lepiej niż Hagen.

Lyonesse: Jest drugim co do wielkości księstwem Bretonii. Kiedyś było znacznie mniejsze - dopiero upadek władców Mousillon doprowadził do powiększenia jego obszaru. Wśród mnogich nadbrzeżnych wysepek znajduje się większość wiosek rybackich. Z nich łatwiej jest nawigować pomiędzy rozmaitymi przeszkodami, jaki znajdują się pod wodą. Część lądowa, podobnie jak wiekszość kraju jest zdominowana przez pola uprawne - wyróznia się tylko występującymi tutaj co jakiś czas pagórkami, zwanymi przez mieszkańców "kopcami". Na lwiej części owych wzniesień obecnie pobudowano zamki. Im dalej na południe, tym więcej spotyka się jezior. Jest to jakby stadium przejściowe miedzy Lyonesse, a będącym jednym wielkim trzęsawiskiem przeklętym Mousillon. Ciekawi są również zwierzoludzie atakujący to księstwo - przez podobieństwo do płazów zie się ich Żaboludźmi.

Książę Adalhard jest dość nieskomplikowaną osobą. Lubuje się w ucztach, walce i pięknych damach - w tej kolejności. Nie interesuje sie za bardzo polityką - jeżeli jakieś swary możnowładców za bardzo mu przeszkadzają po prostu jedzie wraz ze swoimi rycerzami i pokonuje obie strony, tym samym zmuszając je do rozejmu, którego warunki on ustala. Z tego powodu szlachta Lyonesse stara się ukrywać ze swoimi konfliktami przed władcą.

Montfort: W tej górskiej krainie nie ma miejsca na wystarczającą liczbę pól uprawnych. Mieszkańcy głodowaliby, gdyby nie import żywności. Górale są bardzo dzielni i wojowniczy, jednak nieliczni i zazwyczaj głodni. Bronią oni jednak póki co granic księstwa przed orkami i goblinami, a pieniądze z myta pobieranego od kupców chcących przejechać przez Przełęcz Uderzającego Topora wystarczają na zaspokojenie podstawowych potrzeb żywieniowych. Drugim źródłem dochodu jest tutaj górnictwo. W Montfort krążą legendy o ożywieńcach stworzonych przez chciwość - o Stukaczach. Są to górnicy, którzy umarli w kopalni z przepracowania lub z nieostrożności. Nie ma pewności czyja chciwość tworzy Stukacze, jeżeli górników, to znaczy, że tworzą się one samoistnie, jeżeli nekromantów, to ich obecność jest wynikiem tego, że oni chcą powstrzymać wydobycie i zagarnąć bogactwa dla siebie, więc używają magii.

Książe Folcard to najbardziej kochany przez ludność władca w Bretonii. Potrafił on zrezygnować z jazdy konnej, gdy była potrzeba by walczyć w wąskich górskich tunelach. Zorganizował sieć fortów sygnałowych, które ostrzegają o nadchodzącym ataku - szybka odsiecz zazwyczaj ratuje życie obrońców. Władca zazwyczaj osobiście dowodzi wyprawą, a po niej organizuje także sąd doraźny - przyjmuje w nim skargi od każdego poddanego(!). Szczególnym uwielbieniem darzą go kobiety - jest wysoki, przystojny i szlachetny. Mażą o nim członkinie każdej klasy społecznej, ponieważ dotąd książę sie nie ożenił, a jego poglądy na równość społeczną są bardzo dobrze znane.

Mousillon: Obowiązujący na terenie Bretonii podział na panów i poddanych tutaj przybrał najgorszą z możliwych form. Ludność jest wykorzystywana bez żadnych ograniczeń odkąd na tym terenie nie ma władcy. Ponadto w Mousillon prawie nie ma terenów uprawnych. Najlepszym co mogą robić wieśniacy jest zbieranie ślimaków na pańskie stoły. Nie to jest jednak przyczyną omijania przez wędrowców tej krainy - tutaj żyją ożywieńcy. Nie potrzebują oni do istnienia nekromantów. Zazwyczaj idą w jedną stronę, na wprost, zgodnie z ostatnim wydanym przez mrocznego maga rozkazem, a potem, kiedy poczują, że granica się zbliża, zawracają. Słyszano również plotki o ludziach wyssanych z krwi, więc obecność wampirów wydaje się prawdopodobną.

Parravon: Księstwo dzieli się na dwie główne części - Dolinę Parravon i Athel Loren. Skraj puszczy zamieszkiwany przez Bretończyków ma wiele ograniczeń w użytkowaniu - nie można ścinać drzew, ani przesadzać z ogniem. Osadnicy zazwyczaj utrzymują się tam z hodowli świń. Północna część księstwa jest krainą typowo rolniczą. Mieszkańcy tej krainy słyną z ostrożności i przemyślności - np osiadli w lesie Paravończycy na wypadek ataku mają na drzewach porozkładane kładki, które świetnie nadają się do obrony. Mają jednak też swoją wadę - manię przesladowczą. Zawsze wydaje im się, że coś ich obserwuje. Niby wierzą w Panią Jeziora i w to, że elfy (wł. "leśny lud", bo Bretończycy Pani Jeziora i elfów z Athel Loren za elfy nie uznają) są dobre, ale mają jakieś dziwne poczucie niepokoju.

Władcą księstwa jest jest najmłodszy Rycerz Graala i najmłodszy książę w całym kraju. Jest on podziwiany w całym księstwie za swą sprawność bojową. Jeździ na swoim królewskim pegazie i wyszukuje rozmaite bestie, które naprzykrzają się ludności. Trudno odmówić mu odwagi, jednak według jego doradców zbyt mało czasu poświęca sprawom gospodarki, sądownictwa, oraz dyplomacji

Quenelles: Największe z księstw Bretonni. Graniczy z lasem Athel Loren, toteż mieszkańcy mają największą styczność z "leśnym ludem". Na ziemiach podległych Tankredowi II znajduje się Masyw Orków, toteż to księstwo jest zwykle atakowane przez zielonoskórych, jak również jest też bazą do prewencyjnych wypraw, które mają na celu wyplenienie orków. Władca w celu okazania szacunku dla Rycerzy z Culieaux pieczętuje swoje edykty używając tytułu "Diuka Culieaux". związane jest to z istnieniem niegdyś księstwa o tej nazwie, które jednak zostało zniszczone przez hordy, które zeszły z Masywu Orków w największej inwazji do tej pory. Rycerze tego nie istniejącego już księstwa stawili się wszyscy na polu bitwy i mimo, że stawali bardzo dzielnie i walczyli do końca, nawet nie próbując "taktycznego przegrupowania sił" (jak rycerze zwykli nazywać ucieczkę), zostali wybici do nogi. Władcy Quenelles przejęli ich ziemie, jednak nigdy nie zapomniano o ich bohaterstwie. Do dziś Pobojowisko Cuilieaux i Kurhany Cuilieux są odwiedzane przed ludność, zarówno szlachecką, jak i pochodzącą z pozostałych stanów.

Stolicą księstwa, jest miasto o tej samej nazwie. Znajduje się ona na południu i graniczy z samym Athel Loren. Niegdyś mury miejskie oddzielały las od miasta, jednak tysiąc lat temu mur od strony lasu został zniszczony na rozkaz Czarodziejki. Do miasta w związku z wyjątkową na skalę Bretonii kaplicą Graala
przybywają rozliczni pielgrzymi, toteż bardzo dużo w nim kompleksów rozrywkowych, z myślą o przyjezdnych.

II. Armia:


a:Główną siłę uderzeniową armii Bretonii stanowi rycerstwo. Ulubioną i tradycyjną taktyką wykorzystywana przez nich są przełamujące szyk wroga szarże konnicy. Bretonia nie posiada stałej armii - w razie potrzeby król zwołuje pospolite ruszenie. Wtedy też jego wasale stawiają się przed nim zbrojnie, a z nimi ich wasale i wasale ich wasali, aż do rycerzy, którzy mają pod sobą tylko poddanych. Ci też zazwyczaj organizują wśród nich przymusowy pobór. Stąd też biorą się oddziały piechoty i łuczników.

b:Kariera rycerza.


Błędny rycerz: W wieku 15-18 lat zazwyczaj na szlak wyruszają młodzi szlachcice płci męskiej, by dowieść iż są warci nadania ziemskiego. Po drodze ratują z opresji uciśnionych. Niestety, duża część z nich nie wraca. Najroztropniejsi podczas wypraw znajdują sobie towarzyszy - innych błędnych rycerzy, bądź cudzoziemców.

Rycerz królestwa: Kiedy już uczynki błędnego rycerza przysporzą mu wystarczająco chwały, to może on objąć we władanie wyznaczony przez seniora połać ziemi lub zostać na dworze księcia bądź króla. Składa on wtedy przysięgę lenną i jest zobowiązany służyć swemu seniorowi. Symbolem tej zależności jest kopia. Tacy rycerze stanowią trzon armii Bretońskiej.

Rycerz Próby: W dowolnym momencie, po zostaniu Rycerzem Królestwa, szlachcic może ogłosić, iż wyrusza na poszukiwania. To uroczyste obwieszczenie zwalnia go z przysięgi lennej. Wtedy też wyrusza na szlak po raz drugi. Pani Jeziora stawia przed nim rozmaite próby ciała i charakteru. Finalnym momentem podróży jest zawsze walka z Zielonym Rycerze i w razie zwycięstwa - napicie się z Graala.

Rycerz Graala:Są to jedni z najlepszych wojowników w Starym Świecie. Ich umiejętności można porównywać jednie z Zabójcami Demonów i najwybitniejszymi Fechtmistrzami. Mają oni jednak do dyspozycji również błogosławieństwa od Pani Jeziora, które sprawiają, że zazwyczaj wsławiają się zabijaniem wszelkiej maści potworów. Inna grupa Rycerzy Graala zajmuje się strzeżeniem Kaplic Graala. Ci zazwyczaj są nazywani pustelnikami. Jeżeli Graalita podróżuje, to zazwyczaj ciągnie się za nim masa pielgrzymów, którzy chcą mu pomóc w walce, w wędrówce lub chociaż na niego popatrzeć.

c:Kariera chłopa

Pielgrzym Graala: Są to chłopi, którzy wyznając Panią Jeziora, uważają, że nie ma nic godniejszego od podróżowania w jego orszaku. Wszystkie wyrzucone przez rycerza rzeczy traktują jak relikwie. Starają się pomagać Rycerzowi Graala we wszystkim, nawet w walce, dlatego też większość z nich nie dożywa sędziwego wieku.

Pielgrzym Bojowy: Są to ci pielgrzymi, którzy przełamali strach i nie chowali sie w trakcie walki - przez to nabrali doświadczenia i stanowią groźnych przeciwników. Dowodzą oni zazwyczaj pozostałymi pielgrzymami.

Zbrojny: To elita chłopskich wojowników. Słabsze wyposażenie nadrabiają zapałem i hartem ducha. Chlubią się tym, że na polu bitwy nie ustępują wielu rycerzom. Mimo wszystko są traktowani z pogardą przez swoich panów. Czasem zdarza się, że pan pozwoli im jeździć konno do bitwy na jednym ze swoich wierzchowców. Dzieje się tak wtedy, kiedy zauważy on sprawność bojową poddanego. Wtedy też jego głównym zadaniem jest ochrona rycerza przed zdradzieckimi ciosami.

III. Wierzenia

Pani Jeziora


Pani jeziora jest bóstwem wyznawanym jedynie w Bretonii i w niektórych Księstwach Granicznych(w tych, w których władcy pochodzą z Bretonii). Symbolizuje ona oddanie cnotom rycerskim takim jak: dążenie do doskonałości, dyscyplina, męstwo, opanowanie, pokora, sprawiedliwość, czystość, sprawność bojowa, szlachetność,czy wierność. Panny Graala i Rycerze Graala są jedynymi osobami poza samą Panią, które pełnią w kulcie jakieś funkcje. Rycerze są ideałem, do którego mają dążyć inni - ich zachowanie wyznacza wzorzec dla innych wiernych. Jeżeli któryś z nich umrze, to ciało zazwyczaj jest rozszarpywane przez idących za nim pielgrzymów na relikwie. Panny Graala to w rzeczywistości czarodziejki, sługi Czarodziejki z Loren, którą Bretończycy zwą Panią Jeziora. Kult nie ma kapłanów, ponieważ w rzeczywistości nie ma takiego bóstwa w Domenie Chaosu. Nie miał by więc kto zsyłać im objawione zaklęcia, czy wizje. Pani Jeziora więc jest jedynym na świecie żywym bóstwem.
Autor artykułu
Posty: n/a

Oceny użytkowników
Język
88.6%88.6%88.6%
4.43
Spójność
91.4%91.4%91.4%
4.57
Kreatywność
94.2%94.2%94.2%
4.71
Przekaz
57.2%57.2%57.2%
2.86
Wrażenie Ogólne
54.2%54.2%54.2%
2.71
Głosów: 7, średnia: 77%

Narzędzia artykułu

  #1  
Mira on 05-02-2008, 12:07
Ocena użytkownika
Język
80%80%80%
4
Spójność
80%80%80%
4
Kreatywność
100%100%100%
5
PrzekazBrak Informacji
Wrażenie OgólneBrak Informacji
Średnia:87%
Proszę, proszę homeo, niby tak krytyki nie znosi i się burzy, ale widzę, że jednak bierzesz słowa innych do serca – no i super.

Już sam układ graficzny tego artykułu nasuwa myśl, że to Twój najlepszy „produkt”. Trudno mi co prawda stwierdzić ile jest w nim podręcznika, a ile Twoje własnej inwencji, ale czyta się dobrze.

Wciąż są małe potknięcia w stylistyce i interpunkcji, ale ogólnie język jest już dużo bardziej przystępny, konstrukcja zdań również nie powinna razić czytelnika.

Jeśli chodzi o treść: podobają mi się skrócone opisy krain, gdzie nie tylko skupiłeś się na konkretach, ale i starałeś się wskazać specyfikę danej krainy. Natomiast czepiałabym się podpunktu Armia - potraktowanego po macoszemu wg. mnie. Dlaczego? Myślę, że temat rycerstwa powinieneś rozszerzyć do ogółu wojowników. W tym akapicie właściwie nie napisałeś nic, a można było zawrzeć informacje w stylu: jakie rasy walczą, jaki procent Bretończyków to wojownicy, do jakich struktur należą zazwyczaj skoro nie ma rycerstwa, kto by bronił ziem, gdyby zostały napadnięte... Coś takiego bym widziała w tym akapicie.

No, ale poza tymi małymi niedociągnięciami uważam, że jest dobrze.

Edit: No i po rozpisaniu Armii jest lepiej moim zdanie.
Ostatnio edytowane przez Mira : 05-02-2008 o 14:08.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #2  
Lareth on 10-02-2008, 18:52
Pani Jeziora

Z tego co wiem, to legenda o Pani Jeziora i rycerzach Graala jest pochodzenia brytyjskiego, co oznacza w realiach WFRP - Albion, a nie Bretonię.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #3  
John5 on 10-02-2008, 22:30
Ocena użytkownika
Język
80%80%80%
4
Spójność
80%80%80%
4
Kreatywność
100%100%100%
5
PrzekazBrak Informacji
Wrażenie OgólneBrak Informacji
Średnia:87%
Legenda i owszem pochodzi z Wysp Brytyjskich, ale w Warhammerze Pani Jeziora jest bóstwem czczonym tylko w Bretonii. Więc artykuł jest prawidłowy pod tym względem.

Co do tego, co znajduje się w tekście nie mam zarzutów. Brakuje mi jedynie opisania panujących stosunków feudalnych i tego jak wygląda struktura społeczna.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #4  
Macharius on 11-02-2008, 18:58
Lareth, zanim zaczniesz się wymądrzać to może zapoznaj się ze światem? Albion to Anglia z czasów celtyckich pełna mgły, grobowców i mitów za to mity Arturiańskie wsadzono do Bretonni.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #5  
Kokesz on 11-02-2008, 19:29
Ocena użytkownika
Język
80%80%80%
4
Spójność
80%80%80%
4
Kreatywność
80%80%80%
4
PrzekazBrak Informacji
Wrażenie OgólneBrak Informacji
Średnia:80%
Mi też się podoba. Tak jak John5 chciałbym zobaczyć coś o społeczeństwie, niby normalny średniowieczny feudalizm, ale jednak coś mogłeś napisać Jeszcze brakuje mi części o stosunkach międzynarodowych, jak kształtują się stosunki Bretonii z sąsiadami. Myślę, że dla tych, którzy chcieliby zagrać postacią jakiegoś rycerza z wysoko postawionej rodziny mogłoby się to przydać.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #6  
homeosapiens on 27-09-2008, 04:03
Ocena użytkownika
Język
100%100%100%
5
Spójność
100%100%100%
5
Kreatywność
100%100%100%
5
Przekaz
100%100%100%
5
Wrażenie Ogólne
100%100%100%
5
Średnia:100%
John5 - o tej strukturze to nie ma się co za bardzo rozpisywać. Jest szlachta i są chłopi. Tylko dwie grupy społeczne. Kupców, mieszczan, rzemieślników, wszystkich ich zalicza się do chłopstwa. Głównie jest to tradycyjny feudalizm. Jedyne elementy, które można by zaznaczyć to rola Zakapturzonych (takiej masowej organizacji Robin Hoodowskiej) i to, że prawo jest tylko jedno, ale używa się czterech. Dzieje się tak, ponieważ pozostałe trzy są nieoficjalne i uznaje się je za lepsze(w kręgach, w których się je stosuje), od tego, które uznaje szlachta. Czyli chłopi, kupcy, czy mieszczanie sądzą się sami między sobą, tak by uniknąć nieprawidłowego ich zdaniem osądu szlachcica.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #7  
Dalakar on 27-09-2008, 18:43
Ocena użytkownika
Język
80%80%80%
4
Spójność
100%100%100%
5
Kreatywność
100%100%100%
5
Przekaz
100%100%100%
5
Wrażenie Ogólne
100%100%100%
5
Średnia:96%
Wrażenie:
Ogólnie biorąc, całkiem przyzwoity tekst – podobał mi się. Piszesz ciekawie i potrafisz zainteresować czytelnika treścią.

Ilustracje:
Są ładne i dobrze wpasowane w tekst, oraz – co równie ważne – są w odpowiedniej ilości – ani za mało, ani za dużo.

Język:
Tu zgadzam się z Mirą – wpadki są, lecz nie rażą w oczy. Da się czytać nie zwróciwszy na nie uwagi.

Spójność:
Tutaj nie mam czego komentować.

Kreatywność:
Wstawiłem „5”, albowiem napisanie tego tekstu wymagało nieco kreatywności.

Przekaz:
Przewodnik po Bretonii to właśnie kwintesencja przekazu. Oczywiście wstawię „5”, aczkolwiek muszę powiedzieć że w opisie niektórych krain (Lyonesse) brakuje wskazówek, co do ich położenia.

Na koniec jeszcze jedno zastrzeżenie:
Po przeczytaniu tego tekstu nadal zadaje sobie pytanie: „W jakim księstwie leży Marienburg i Altdorf ?”oraz „Co za za The Westeland?”; ale to już naprawdę czepianie się – zwyczajny człowiek nie żąda opisu każdej lokalizacji w jednym, zwykłym przewodniku.

PS: Chyba wstawieniem ocen do "Wrażenia" i "Przekazu" popsułem ci ocenę (za co najmocniej przepraszam - nie to było moim zamiarem).
Odpowiedź z Cytowaniem
  #8  
Macharius on 27-09-2008, 20:58
Marinburg i Altdorf nie leżą w Bretoni więc nie leżą w żadnym z księstw a The Wasteland do Jałowa Kraina.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #9  
Nami on 13-04-2016, 16:25
Ocena użytkownika
Język
100%100%100%
5
Spójność
100%100%100%
5
Kreatywność
80%80%80%
4
Przekaz
100%100%100%
5
Wrażenie Ogólne
80%80%80%
4
Średnia:92%
Na pewno pomocny skrótowiec
Odpowiedź z Cytowaniem
komentarz



Zasady Pisania Postów
You may Nie post new articles
You may Nie post comments
Nie Możesz wysyłać załączniki
Nie Możesz edytować swoje posty

vB code jest Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Trackbacks jest Wył.
PingbacksWł.
Refbacks are Wył.


Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 10:52.



Powered by: vBulletin Version 3.6.5
Copyright ©2000 - 2019, Jelsoft Enterprises Ltd.
Search Engine Optimization by vBSEO 3.1.0
Pozycjonowanie stron | polecanki
Free online flash Mario Bros -Mario games site
artykuły rpg

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131 132 133 134 135 136 137 138 139 140 141 142 143 144 145 146 147 148 149 150 151 152 153 154 155 156 157 158 159 160 161 162 163 164 165 166 167 168 169