Spis Stron RPG Regulamin Wieści POMOC Kalendarz
Wróć   lastinn > RPG - ogólnie > Pozostałe systemy RPG > Cyberpunk 2020
Zarejestruj się Użytkownicy

Cyberpunk 2020 Cyberpunk 2020


Odpowiedz
 
Narzędzia wątku Wygląd
Stary 23-05-2005, 15:52   #1
 
diabolique's Avatar
 
Reputacja: 110 diabolique wkrótce będzie znanydiabolique wkrótce będzie znanydiabolique wkrótce będzie znanydiabolique wkrótce będzie znanydiabolique wkrótce będzie znanydiabolique wkrótce będzie znanydiabolique wkrótce będzie znanydiabolique wkrótce będzie znanydiabolique wkrótce będzie znanydiabolique wkrótce będzie znanydiabolique wkrótce będzie znany
Dywagacje - Terroryzm w RPG

Maciej 'John Kelly' Różalski

Wstęp
Innymi słowy będzie o dżumie końca XX wieku i (gwarantuje to) początków XXI (a już na pewno w naszym Cyberze ). Przeglądając zachodnie serwisy informacyjne, prasę czy choćby słuchając radia co i raz natkniecie się na doniesienia o porwaniach samolotów czy też atakach bombowych. Spróbuję jakoś usystematyzować tę dziedzinę w kontekście gier fabularnych.

Z góry uprzedzam, że poniższy artykuł opieram na swoich przemyśleniach i znajomości tego tematu. Nie będę cytował statystyk służb zajmujących się tą dziedziną ani się opierał na innych ich opracowaniach. Przedstawione przeze mnie definicje oraz uogólnienia mogą (i pewnie będą) się nie pokrywać z tymi z fachowych publikacji. To co zawarłem w tym artykule staram się odnieść do realiów Cyberpunka 2020. Co mnie skłoniło do napisania tego artykułu? Fakt, że w większości scenariuszy gracze albo stanowią taką grupę terrorystyczną albo zajmują się ich zwalczaniem. Oraz to, że z reguły ani gracze ani Mistrz Gry nie zdają sobie sprawy, że to co postacie wyczyniają w scenariuszu kwalifikuje się jako działania terrorystyczne :>>>>.


Terroryzm - co i dlaczego

Jakie są przyczyny terroryzmu? Jest ich wiele i postaram się je tutaj omówić. Tyle, że najpierw postaram się zdefiniować co to właściwie jest terroryzm. Otóż za terroryzm uważam wszelkie działania podejmowane przez ugrupowania lub jednostki dążące do wymuszenia realizacji celów jakie sobie postawiły. Środki jakich do tego używają mogą być różne. Mają one tylko dwie wspólne cechy: służą zastraszeniu opinii publicznej oraz nie liczą się z możliwymi ofiarami wśród osób postronnych. Terrorysta nie będzie po cichu kradł miliona dolarów (wtedy to będzie zwykły złodziej) tylko za pomocą ładunków wybuchowych, snajperów i tym podobnych działań będzie się starał wymusić by ten cały milion mu oddano lub za pomocą tych samych środków go zdobędzie. Jednocześnie nie przeszkadza by te ładunki wybuchowe i snajperzy stanowili maskirowkę kryjącą właściwy cel działań czyli cichą kradzież miliona dolarów . Reasumując: to co odróżnia (zaznaczam: wedle moich definicji w RPG!!) zwykłego profesjonalnego bandytę od terrorysty to to, ze ten pierwszy w pewnym stopniu liczy się z ofiarami i stara się je minimalizować w myśl zasady: lepiej pięć lat za kradzież niż czapa za morderstwo. Standardowy erpegowy terrorysta olewa takie rzeczy czy wręcz dąży by te ofiary były jak największe o ile nie przeszkadza to w realizacji zamiarów. No chyba, że te ofiary stały się celem samym w sobie :>.

W zasadzie istnieją trzy rodzaje terroryzmu: bandycki, polityczny i międzypaństwowy. Pod względem używanych środków mogą niczym się od siebie nie różnić. Różne są jedynie cele jakie wykonawcy sobie stawiają. Terroryzm bandycki za cel stawia sobie ordynarne korzyści materialne lub inne których sprecyzowanie jest praktycznie niemożliwe. Przykładowo jaki racjonalny cel może mieć świr wpadający do przedszkola i strzelający do dzieci? A jednak takie rzeczy się zdarzają. Media interesują się takimi zdarzeniami ale fakt ten, w zasadzie nie ma najmniejszego znaczenia dla wykonawców. W tej klasie terroryzmu będziemy mieli do czynienia z profesjonalnymi, doskonale uzbrojonymi i wyszkolonymi przestępcami dla których jeszcze jedno zabójstwo już nie sprawia różnicy (czyli graczami ;>) oraz psychopatami (czyli graczami ;>>).

Terroryzm polityczny za pomocą groźby śmierci osób postronnych, ich śmierci czy też zniszczenia mienia dąży do uzyskania jakichś korzyści politycznych bez względu na konsekwencje jakie to za sobą niesie. Dla członków takich ugrupowań ważny jest tylko cel a środki nie grają roli. Czym się w takim razie różnią od zwykłych bandytów? Tym, że często uważają siebie za męczenników za sprawę i gotowi są ponieść najwyższą ofiarę walcząc z Systemem. Dla nich nie ma znaczenia, że większość ludzi nie zgadza się z ich ideałami, nie stara się ich zrozumieć czy choćby przyjąć do wiadomości. Nie jest dla nich ważne, że częstokroć zabijają te tak zwane szare masy dla 'dobra' których walczą wbrew temu co te masy chcą. Dlaczego? Najczęściej uważają, że ta ludzka masa została zaślepiona przez kontrolujący ją System oraz, że śmierć jednostek nie ma znaczenia dla świetlanej przyszłości narodu / kraju / społeczeństwa. Jest to dla nich naturalna konsekwencja. Drugą sprawą odróżniającą ich od pospolitych bandosów jest posiadanie jakiegoś programu politycznego i mniej lub bardziej wyraziście nakreślonego długoterminowego celu swoich działań. Wyróżnikiem tej klasy terroryzmu jest niemalże wymóg nagłośnienia sprawy za którą walczą. Media są sojusznikiem terrorysty politycznego. W zdecydowanej większości ludzie zajmujący się tym procederem są dobrze wyszkoleni i wyposażeni a przede wszystkim umotywowani. Innymi słowy są niebezpieczni.

Do trzeciej klasy działań terrorystycznych, oczywiście oprócz nielegalnych działań podjętych przez jedno państwo na szkodę drugiego państwa, zaliczam również nielegalne operacje podejmowane przez ponad narodowe korporacje wobec konkurencji jak i niezależnych państw. Co jest motorem takich działań podejmowanych przez państwa i korporacje? Racja stanu tych instytucji. Celem takich operacji jest zapewnienie przetrwania takiej organizacji, czy to poprzez eliminację źródła zagrożenia, zajęcie źródeł surowców czy w końcu zwiększenie zysków. Czym się terroryzm między państwowy różni od pozostałych? W zasadzie tylko tym, że wykonawcy z założenia nie popełniają przestępstwa ponieważ działają w imieniu tejże organizacji i za jej zgodą. Oczywiście takie akcje są całkowicie nielegalne i w razie wpadki zleceniodawca wyprze się wszelkich powiązań z wykonawcami ale rzeczeni wykonawcy mogą być pewni (w razie sukcesu) odpowiedniej nagrody. Innymi słowy mają licencję na zabijanie ;>. W przeciwieństwie do powyższych media są zdecydowanym wrogiem operacji wymierzonych w obce państwa czy korporacje. Jest to spowodowane tym, że ujawnienie powiązań między wykonawcami a grupą rządzącą daną korporacją czy tez rządem państwa może wywołać niezłe reperkusje dyplomatyczne czy nawet odpowiedź zbrojną. Z kolei bardzo ważnym i pożądanym przez terroryzm miedzy państwowy elementem jest propaganda. Dzięki umiejętnemu szafowaniu informacją można nawet odwrócić sytuację. Misja która się nie udała może stać się zwycięstwem. Sterroryzowana opinia publiczna może faktycznego sprawcę zamieszek powitać jak wyzwoliciela. Personel zajmujący się wykonywaniem takich akcji jest świetnie przeszkolony i wyposażony. Jego motywacją jest lojalność (wynikająca czy to z przekonań czy to zarobków a najczęściej z tak zwanego 'haka') wobec macierzystego kraju lub korporacji. W zasadzie nie różni się w tym od terrorysty politycznego tyle, że zdaje sobie sprawę, że ordery jakie za takie akcje dostanie nigdy nie opuszczą siedziby jego jednostki.

Jakie są przyczyny terroryzmu politycznego i miedzy narodowego (pomijam tutaj bandytyzm ponieważ jego przyczyny są chyba zrozumiałe)? Najczęściej działania terrorystyczne mają miejsce w sytuacji gdy sprawcy / mocodawcy dochodzą do wniosku, że rozwiązanie problemów drogą np. demokratycznych wyborów czy też negocjacji nie jest możliwe bądź może się okazać (wedle nich) nieefektywne. W rzeczywistości to różnie z tym bywa: często problem dotyczy zbyt wąskiej grupy interesów by możliwe było poważne traktowanie ich żądań. Innym tego aspektem może być całkowita sprzeczność interesów między grupą a rządem / zarządem wykluczająca możliwość negocjacji. Wyobrażacie sobie dogadanie się ekoterrorystów i Biotechniki? Ja nie. Generalizując można stwierdzić, że do aktów terroru dochodzi gdy niemożliwe jest osiągnięcie konsensusu bądź też gdy jedna ze stron dąży do pełnej realizacji swoich celów nie licząc się z celami innych zainteresowanych sytuacją grup nacisku. Dwie korporacje nie mogą eksploatować tych samych źródeł surowców z taką samą wydajnością itp.

Jak to co napisałem wyżej wygląda w praktyce? Ano podział który zaproponowałem jest bardzo sztuczny. Organy ścigania mogą mieć problemy z prawidłową identyfikacją celów podejmowanej przez terrorystów akcji. Bo niby w jaki sposób mają odróżnić świra strzelającego do ludzi z dachu z powodu przekonań politycznych lub religijnych od świra nawalającego w tych samych ludzi z powodu ...zimnego obiadu? A kto zagwarantuje, że jeden, jak i drugi nie są sponsorowani przez wywiad konkurencji? Bardzo często grupy terrorystyczne są sponsorowane przez rządy obcych państw lub korporacje. Przykładowo fala przemocy przelewająca się przez kraj może być sponsorowana przez wroga i mieć na celu destabilizację sytuacji wewnętrznej i wywołanie rozruchów przez co kraj ten będzie łatwiejszy do podbicia militarnego czy też poprzez wymianę ekipy rządzącej na taką która będzie NAS słuchać. Seria zamachów na transporty paliwa Biotechniki może spowodować spadek kursu akcji tej firmy oraz niemożność wywiązania się z dostaw dzięki czemu ktoś przygotowany na taką sytuację może to wykorzystać i wskoczyć w powstałą niszę na rynku. I tak dalej. Implikacji jest masa.


Terroryzm - jak

Jak w tym wszystkim lokują się gracze? Najczęściej nijak. Dzieje się tak, ponieważ gracze z reguły mają poczucie całkowitej bezkarności co do konsekwencji swoich czynów (szczególnie w tak zwanych jedno strzałówkach - postacie są tylko na ten jeden scenariusz więc gracze kiepsko o nie dbają i jeszcze gorzej identyfikują): przecież Mistrz Gry nie wsadzi ich na dwadzieścia pięć lat do piwnicy za zabójstwo drugiego stopnia. Ani nie każe oglądać non stop przez kilka lat disco polo jako ekwiwalentu braindance . Stąd preferowane są przez nich rozwiązania siłowe często niewspółmierne do osiąganych korzyści. Drugim winnym stanu rzeczy jest Mistrz Gry należący do klasy kiepskich. Dlaczego kiepskich? Jeśli logika świata i normalne konsekwencje czynów graczy są spychane na drugi plan dla, tak zwanego, dobra scenariusza którego zakończenie staje celem samym w sobie to chyba mistrzunio nie jest zbyt dobry? Chyba truizmem dla was będzie stwierdzenie, że Mistrz Gry musi być konsekwentny? Mam taką nadzieję... Oczywiste dla mnie jest, że świat gry musi być spójny i logiczny. Mistrz Gry który na pierwszym miejscu postawi ukończenie scenariusza może zachwiać (nawet nieświadomie) równowagę świata i w konsekwencji wykreować jeszcze jedną wersje Dooma :>. A tego każdy chyba chciałby uniknąć.

Ale wróćmy do naszych graczy. Dlaczego się dzieje, że często zamiast rozmawiać zaczynają strzelać? Oglądając albo słuchając wiadomości, oglądając filmy czy w końcu obserwując ludzi na ulicy pokusiłbym się o stwierdzenie, że to w nas siedzi :>. Po prostu taka jest nasza natura. Gracz który w realnej rzeczywistości (;>) jest spokojny i zrównoważony w rzeczywistości świata gry raptem staje się równie przeklinającym co agresywnym punkiem dążącym do jak największej ilości ofiar. Wiecie? To naprawdę zabawnie wygląda jak facet mający już rodzinę zachowuje się jak psychopata. Czy można nad tym zapanować a przynajmniej skanalizować w odpowiednim kierunku? Na pewno. Ale o tym niżej.

Ale jak to dla mnie wygląda w praktyce, jak ja widzę świat CP2020 w tym akurat kontekście... Otóż ideą Cyberpunka 2020 jest walka z Systemem pod postacią korporacji, mafii itd. który powoduje uprzedmiotowienie człowieka. Bądź też utrwalanie rzeczonego systemu w postaci powyższych organizacji jako funkcjonariusz tychże. Czyli teoretycznie rzecz biorąc gracze powinni stanowić personel organizacji budującej system bądź grupę wolnych strzelców zwalczający go (oczywiście upraszczam - możliwości są daleko większe). W rzeczywistości ciężko spotkać graczy dla których celem nadrzędnym będzie coś więcej niż nabicie kabzy i którzy mieliby jakieś ideały. Szczerze mówiąc nie zdarzyło mi się spotkać drużyny która nie kwalifikowałaby się jako bandosy. W najlepszym wypadku był to oddział uderzeniowy korporacji czy Yakuzy. Nigdy terroryści z przekonań. Co wydawałoby się dziwne zwarzywszy na stosowane metody.


Sposoby przeciwdziałania

Cóż... W zasadzie wygląda to na walkę z wiatrakami, prawda? Jak można przeciwdziałać czemuś co wydaję się być częścią naszej pokopanej ludzkiej natury. Otóż moja metoda na zwalczenie zachowań nazywanych przeze mnie nielogicznymi polega na ku..ej czepliwości i konsekwencji. Nigdy się u mnie nie zdarza by gracze zaczęli fikać, rozrabiać i nie ponieśli za to konsekwencji. Cokolwiek robią to przecież robią to nie w zamkniętym pokoju (no chyba, że z nimi aż tak już źle ;>>>>) albo na pustyni. Robią to w tłumie. Praktycznie rzecz biorąc nie ma możliwości by ich czyn nie odbił się na osobach postronnych które w każdej normalnej sytuacji zareagowałyby. Zapewne znacie taki erpegowy dowcip w którym gracz gdziekolwiek by nie strzelił to na pewno trafi syna szefa Yakuzy? Tak to właśnie powinno wyglądać. Jeśli gracze kogoś zastrzelą to ten ktoś przecież ma jakąś rodzinę, znajomych czy choćby wierzycieli którzy będą go szukać. Czy choćby zgłoszą zaginięcie na policję. Jeśli twoi gracze naprawdę mają zwyczaj zabijać a później pytać wpędź ich w kłopoty. Niech się nimi zajmie policja. Albo zamiast prowadzić wymyślony wcześniej scenariusz zacznij improwizować dzieło pod tytułem 'Co, do diabła, zrobimy teraz z ciałem?' - gwarantuję, że odpowiednio poprowadzone będzie dla graczy horrorem. Chadzają z długą bronią po ulicy? Przestaną jak stwierdzą, że długa broń raptem zaczęła ściągać na nich ogień. I tak dalej. Zdecydowana większość ludzi nie ma do czynienia z bronią. Mitem bez pokrycia jest stwierdzenie, że w CP2020 każdy ma broń i każdy ją nosi. Broń jest droga a społeczeństwo biedne. Ci których zdecydowanie na broń stać pracują i mieszkają pod mniej lub bardziej szczelną ochroną korporacyjną. I dlatego też nie mają broni bo jej nie potrzebują lub nie mogą mieć. Człowiek posiadający broń i jeszcze w dodatku pokazujący się z nią publicznie ściągnie na siebie uwagę i zajmie się nim policja. I długo żyć nie będzie. Profesjonalnie zbrojone jest tylko kilka procent społeczeństwa. Jeśli zdarzyło ci się dopuścić do tego, że gracze wchodzą w posiadanie broni wojskowej itd. toś sierota nie Mistrz Gry. Dając im z własnej i nieprzymuszonej woli takie zabawki prowokujesz takie a nie inne zachowania. No chyba, że w takiej konwencji prowadzisz (w takim układzie ten artykuł nie jest dla ciebie). Jak to mówią - o gustach się nie dyskutuje. A co zrobić w sytuacji gdy gracze zaczną się obrażać gdy im nie dasz ich ukochanych zabawek? Zmienić graczy :>.

Wcześniej już to nieco zasygnalizowałem a teraz rozwinę. Wyobrażasz sobie siebie, nie znającego swojej rodziny, nie pamiętającego kim w zasadzie jest, co cię napędzą? Zapewne nie. To dlaczego, u diabła, postacie twoich graczy z reguły nie mogą się niczym ze swojej przeszłości pochwalić? Dlaczego ich znajomi są często wymyślani na bieżąco albo pojawiają się w ich pamięci na początku scenariusza? W jaki sposób gracz może traktować poważnie swoją postać która dla niego jest tylko i wyłącznie kartką papieru bo jej po prostu nie czuje? Jeśli chcesz poprowadzić dobry scenariusz to musisz sprawić by twoi gracze traktowali swoje postacie na tyle poważnie na ile wymaga tego podejście do jakiejkolwiek rozrywki. Jak to osiągnąć? Ciężko. Nie wszyscy gracze to potrafią. Ale można im pomóc. Dobrym trikiem jest zmuszenie ich do pisania dość szczegółowej przeszłości postaci, jej psychiki, kontaktów. Nikt nie chce głupio stracić swojej postaci nad którą spędził kilka godzin, prawda? To pierwszy krok. Drugim jest spowodowanie by gracze zaczynali budować otoczkę dla swoich postaci wypełniającą czas pomiędzy scenariuszami. Przecież nikt nie zamraża ich na te parę tygodni zanim znowu się wplączą w kłopoty, prawda? Co stoi na przeszkodzie spotkać się ze swoim graczem i spytać co jego postać robiła przez parę ostatnich tygodni? Dlaczego nie wypytać swoich graczy co do zamierzeń ich postaci w przyszłości? Pomijając fakt posiadania materiału na kolejne scenariusze sprawisz, że gracze będą mieli poczucie kontroli nad postaciami i nad tym do czego dążą. I tyle.

Patentów jest mnóstwo. Wszystkich nie sposób wymienić. Sam powinieneś wiedzieć w jaki sposób podejść swoich graczy by scenariusze przestały być płytką wyrzynanką a stały się czymś więcej. A przynajmniej dawały satysfakcję. Powodzenia.
 
__________________
eMIEJoteSCe eNA PeODePyIeS
old desingn(tm)'s man
diabolique jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Odpowiedz



Zasady Pisania Postów
Nie Możesz wysyłać nowe wątki
Nie Możesz wysyłać odpowiedzi
Nie Możesz wysyłać załączniki
Nie Możesz edytować swoje posty

vB code jest Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Trackbacks jest Wył.
PingbacksWł.
Refbacks are Wył.


Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 06:58.



Powered by: vBulletin Version 3.6.5
Copyright ©2000 - 2018, Jelsoft Enterprises Ltd.
Search Engine Optimization by vBSEO 3.1.0
Pozycjonowanie stron | polecanki
Free online flash Mario Bros -Mario games site

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131 132 133 134 135 136 137 138 139 140 141 142 143 144 145 146 147 148 149 150 151 152 153 154 155 156 157 158 159 160 161 162 163 164