Spis Stron RPG Regulamin Wieści POMOC Kalendarz
Wróć   lastinn > RPG - ogólnie > Pozostałe systemy RPG > Savage Worlds > Savage'owe produkty > Deadlands: Reloaded > Deadlands
Zarejestruj się Użytkownicy

« Muzyka na sesji | - »

Odpowiedz
 
Narzędzia wątku Wygląd
Stary 21-07-2005, 18:07   #1
 
diabolique's Avatar
 
Reputacja: 111 diabolique wkrótce będzie znanydiabolique wkrótce będzie znanydiabolique wkrótce będzie znanydiabolique wkrótce będzie znanydiabolique wkrótce będzie znanydiabolique wkrótce będzie znanydiabolique wkrótce będzie znanydiabolique wkrótce będzie znanydiabolique wkrótce będzie znanydiabolique wkrótce będzie znanydiabolique wkrótce będzie znany
O broniach dzikiego zachodu [2]

BROŃ KRÓTKA - REWOLWERY KAPISZONOWE

*Colt Dragoon
*Colt Navy
*Remington Army


Model Dragoon, początkowo znany jako Walker lub Whitneyville-Walker, powstał tuż po wojnie z Meksykiem z roku 1846. Te ciężkie rewolwery (1,93 kg, kaliber 0,44 cala) używane były głównie przez oddziały kawalerii, stąd nazwa Dragoon. Okrągła lufa jest zamocowana do osi bębna i dolnej części szkieletu. Pod lufą osadzony jest pobojczyk dźwigniowy, pozwalający na wepchnięcie kuli do komory z dużą siłą, co umożliwia dobre uszczelnienie ładunku, chroniące przed wilgocią i gazami prochowymi. W latach 1849 - 1855 wyprodukowano około 20 tys. sztuk tej broni, z czego połowę kupiło wojsko.

Rewolwer Dragoon był bronią potężną, ale jego konstrukcja powodowała, że jego wymiary i masa uniemożliwiały używanie go przez pieszych i cywilów. Colt Navy to jakby zmniejszona replika Dragoona (1,1 kg kaliber 0,36 cala). Ośmiogranna lufa, bęben cylindryczny bez wyrobień, z prostokątnymi wycięciami do zatrzasku bębna. Określenie Navy (marynarski) pochodzi od grawerowanej na bębnie sceny bitwy morskiej między Teksasem a Meksykiem pod Campeche. Broń ta była ceniona dla celności, świetnego wyważenia i prostej konstrukcji. Używał jej m. in. Wild Bill Hickok. W latach 1850 - 1873 wyprodukowano ją w ponad 250 tys. egzemplarzy.

Pierwszym najlepszym i najsłynniejszym rewolwerem Remingtona był model 1861, zmodyfikowany w 1863 roku: sześciostrzałowy, z bębenkiem osadzonym w pełnej ramie, łączącej wszystkie części w sztywną całość, o kalibrach 0,44 i 0,36 cala. Lufa ośmiogranna, wkręcana w szkielet. Bęben cylindryczny bez wybrań, z prostokątnymi wycięciami dla jego zatrzasku. Można go było wyjąć ze szkieletu, wyciągając do przodu oś bębna. Pobojczyk dźwigniowy klasycznego koltowskiego typu. Dźwignia rozszerzając się ku tyłowi, nadawała broni bardziej opływowe kształty i zapobiegała zaczepianiu pobojczyka o brzeg kabury. Rewolwer ten został bardzo wysoko oceniony i w latach 1863 - 1866 wojsko zakupiło ponad 150 tysięcy sztuk. Nie bez znaczenia była cena, niższa niż Colta - 13 dolarów.


BROŃ KRÓTKA - REWOLWERY NABOJOWE


Smith & Wesson
Short Smith & Wesson Schofield
Remington kaliber 0,44
Colt Single Action Army kaliber 0,45
Colt Single Action Army kaliber 0,44



W roku 1855 amerykański wynalazca Rollin White opatentował rewolwer z komorami przewierconymi wzdłuż. Gdy po wygaśnięciu patentu Colta na bęben Smith & Wesson postanowili produkować rewolwery, zainteresowali się pomysłem White'a i kupili jego patent. Pierwsze rewolwery bocznego zapłonu, kalibru 0,22 cala wyprodukowano w 1858 roku. Szybko zdobyły one dużą popularność i w roku 1861 pojawił się nowy, większy rewolwer kalibru 0,32 , którego duże ilości zakupili w czasie wojny secesyjnej jej uczestnicy. Ośmiogranna lufa, połączona zawiasem z górną częścią szkieletu, zamocowana była zatrzaskiem do części dolnej. Po podniesieniu zatrzasku lufa mogła być złamana do góry, umożliwiając wyjęcie bębenka do za- i rozładowania. Do wybijania nabojów służył umocowany pod lufą trzpień

Firma Smith & Wesson była pionierem w dziedzinie rewolwerów nabojowych, ale dopiero w 1870 roku powstał jej wielokalibrowy rewolwer wojskowy. Był to No 3 First Medel kalibru 0,44 cala, broń o szkielecie łamanym w dół, z jednoczesnym wyrzuceniem łusek przy pomocy gwiazdkowego rozładownika. Rewolwerem tym zainteresowali się Rosjanie, co zaowocowało bardzo dużym kontraktem. Zagrożona sukcesem Colta 1873, firma w 1873 roku przedstawiła nową wersję tego rewolweru. Był to Schofield, kaliber 0,45. Po testach, które stwierdziły, że jest to broń porównywalna lub nawet lepsza od innych (nie wyłączając Colta), armia zamówiła 3 tys. sztuk. Przeciwnicy wskazywali na zbyt delikatną konstrukcję w porównaniu z trwałym Coltem, argument zwolenników to trzykrotnie szybsze jego ładowanie. Okazało sie jednak, że Schofield wymagał specjalnego naboju i nie można było stosować powszechnie używanego naboju Long Colt. Mimo tych niepowodzeń rewolwer ten był popularny i często używany tak w wojsku, jak i przez osoby cywilne.


Gdy wygasł patent White'a, Remington także zajął się produkcją broni na naboje scalone. Rewolwer ten nie odbiegał zbyt daleko w swoich rozwiązaniach od broni kapiszonowej tej samej firmy. Wymieniono jedynie bębenek, dodając koltową pokrywę, w równie koltowskiej ściance oporowej. Także rozładownik był naśladownictwem użytego w Colcie SAA. Zachowano jedynie opływową linię dolnej części lufy, ułatwiającej wkładanie broni do kabury. Tworzy ją specjalnie w tym celu przylutowana szyna tych samych rozmiarów i kształtu, co poprzednio dźwignia pobojczyka

Gdy w 1869 roku wygasł patent Rollina White'a na bębenek obrotowy przystosowany do naboju scalonego, firma Colt mogła bez przeszkód produkować rewolwery tego typu. Ale wcale tego nie uczyniła. Okazało się, że ich broń kapiszonowa nadal sprzedaje się na tyle dobrze, że nie potrzebne są żadne nowości techniczne. Dopiero, gdy naboje metalowe zaczęły docierać w odległe rejony Dzikiego Zachodu, Colt został zmuszony do wprowadzenia nowego modelu. Pojawił się on w 1873 roku i od razu stał się sukcesem handlowym. Pierwsze modele strzelały nabojem 0,45 Long Colt, potem weszły modele w innych kalibrach i o różnych długościach luf (SAA kaliber 0,44). Handlową nazwę broni - Single Action Army (SAA), często zastępowano potoczną - Peacemaker (Rozjemca). Do 1941 roku, w którym to wstrzymano jego produkcję, sprzedano tej broni prawie 358 tysięcy.

SAA dostępny był w trzech typowych długościach luf: 190, 140 i 121 mm, zwanych odpowiednio modelami kawaleryjskim, artyleryjskim i cywilnym. SAA przypominały ogólnym wyglądem rewolwery kapiszonowe Colta. Posiadały jednak zamknięty szkielet z wkręcaną okrągłą lufą. Bębenek posiadał komory pełnej długości, z wybraniami pomiędzy nimi. Tylna ściana oporowa została z jednej strony zaopatrzona w otwieraną do dołu pokrywę bębna. Pod lufą umieszczono prętowy rozładownik. Pokazany model Frontier (Pograniczny) strzelał nabojem Colt 0,44. Był on wtedy bardzo popularny na Dzikim Zachodzie, gdyż używany był również w karabinach Winchestera. Fakt, że obie, tak popularne bronie, strzelały tym samym nabojem znacznie upraszczał zaopatrzenie w amunicję, co w terenie pozbawionym sieci handlowej było istotnym ułatwieniem.
Rzadkim modelem SAA były rewolwery o lufach długości 305 mm zwane buntlinami
 
__________________
eMIEJoteSCe eNA PeODePyIeS
old desingn(tm)'s man
diabolique jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 04-09-2006, 22:17   #2
 
Istar's Avatar
 
Reputacja: 13 Istar ma wyłączoną reputację
Moze mi ktos podac skuteczny zasieg strzalu z rewolweru (tak przy okazji moze niektorym MG do DeadLanda sie przydac)?
 
Istar jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 04-09-2006, 22:36   #3
 
kitsune's Avatar
 
Reputacja: 344 kitsune jest jak klejnot wśród skałkitsune jest jak klejnot wśród skałkitsune jest jak klejnot wśród skałkitsune jest jak klejnot wśród skałkitsune jest jak klejnot wśród skałkitsune jest jak klejnot wśród skałkitsune jest jak klejnot wśród skałkitsune jest jak klejnot wśród skałkitsune jest jak klejnot wśród skałkitsune jest jak klejnot wśród skałkitsune jest jak klejnot wśród skał
Hmm a jakiego, to od kilku czynników zalezy, m.in. od długości lufy. Zasadniczo uznaje się, że broń krótka ma zasięg skuteczny do 50 metrów, ale to faktycznie dużo. Rewolwery z lufa dajmy na to 2 i pół cala to maszynki do strzelanin w windzie. Zdziwiwłbym się, gdyby toto miało zasięg skuteczny ponad 10 metrów, za to na przykłady kobyły z solidnym nabojem i lufą od 10 cali myślę, że moga miec do 50 metrów skuteczny zasięg (choć tu już klasa strzelca ma duże znaczenie).

Są też takie wyjątki jak potworny Buntline z 40cm lufą i dołączaną kolbą, ale wówcza broń nabierała charakteu wajchowego Winchestera na naboje pistoletowe, czyli traciły zalety broni krótkiej (mobilność, manewrowość) na rzecz większego zasięgu i celności (Winchestery o ile pamiętam ok. 100 m skutecznego zasięgu).

Pozdr
 
__________________
Lisia Nora Pluton szturmowy "Wierny" (zakończony), W drodze do Babilonu


kitsune jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 04-09-2006, 22:53   #4
Banned
 
Reputacja: 0 Arango jest na bardzo dobrej drodzeArango jest na bardzo dobrej drodzeArango jest na bardzo dobrej drodzeArango jest na bardzo dobrej drodzeArango jest na bardzo dobrej drodzeArango jest na bardzo dobrej drodzeArango jest na bardzo dobrej drodzeArango jest na bardzo dobrej drodzeArango jest na bardzo dobrej drodze
Z tego co czytałem niektóre modele coltów przestrzelić potrafiły stodołę pełną siana i zrobić w delikwencie schowanym za nia dziurę na wylot. Był to model chyba "pacemaker" jeśli czegoś nie pokręciłem. Trochę to mówi o sile przebicia i przy okazji możliwym zasięgu.
 
Arango jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 04-09-2006, 23:10   #5
 
kitsune's Avatar
 
Reputacja: 344 kitsune jest jak klejnot wśród skałkitsune jest jak klejnot wśród skałkitsune jest jak klejnot wśród skałkitsune jest jak klejnot wśród skałkitsune jest jak klejnot wśród skałkitsune jest jak klejnot wśród skałkitsune jest jak klejnot wśród skałkitsune jest jak klejnot wśród skałkitsune jest jak klejnot wśród skałkitsune jest jak klejnot wśród skałkitsune jest jak klejnot wśród skał
Hmmm, nie wiem czy aż tak. Trąci nieco opowieściami z Dziekiego Zachodu. Przypominam , że pierwsze rewolwery miały kule lane z ołowiu, bez płaszcza stalowego. Penetracji (tylko bez głupich skojarzeń ) zbytniej nie miały, natomiast to, co robiły z ludzkim ciałem można sobie wyobrazić. wystarczyło by kula trafiła na kość, a rozpłaszczała się jak naleśnik zamieniając wnętrze delikwenta w kaszę. Rzadziutką jak kupka niemowlaka

Pozdr
 
__________________
Lisia Nora Pluton szturmowy "Wierny" (zakończony), W drodze do Babilonu


kitsune jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 04-09-2006, 23:20   #6
Banned
 
Reputacja: 0 Arango jest na bardzo dobrej drodzeArango jest na bardzo dobrej drodzeArango jest na bardzo dobrej drodzeArango jest na bardzo dobrej drodzeArango jest na bardzo dobrej drodzeArango jest na bardzo dobrej drodzeArango jest na bardzo dobrej drodzeArango jest na bardzo dobrej drodzeArango jest na bardzo dobrej drodze
Dlatego nie podaję tego jako pewnik, ot raczej ciekawostkę do rozważenia dla speców od dawnej broni palnej. Swoja drogą kitsune opisy masz obrazowe, aż nadto.
 
Arango jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 04-09-2006, 23:29   #7
 
kitsune's Avatar
 
Reputacja: 344 kitsune jest jak klejnot wśród skałkitsune jest jak klejnot wśród skałkitsune jest jak klejnot wśród skałkitsune jest jak klejnot wśród skałkitsune jest jak klejnot wśród skałkitsune jest jak klejnot wśród skałkitsune jest jak klejnot wśród skałkitsune jest jak klejnot wśród skałkitsune jest jak klejnot wśród skałkitsune jest jak klejnot wśród skałkitsune jest jak klejnot wśród skał
Hmmm też trącą legendą miejską , co? Cholera za dużo gier fabularnych .

Pozdr
 
__________________
Lisia Nora Pluton szturmowy "Wierny" (zakończony), W drodze do Babilonu


kitsune jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 05-09-2006, 15:07   #8
 
Darken's Avatar
 
Reputacja: 257 Darken ma w sobie cośDarken ma w sobie cośDarken ma w sobie cośDarken ma w sobie cośDarken ma w sobie cośDarken ma w sobie cośDarken ma w sobie cośDarken ma w sobie cośDarken ma w sobie cośDarken ma w sobie cośDarken ma w sobie coś
O ile wiem, Kitsune ma racje ale nie dokońca.
Bo pierwsze rewolwery faktycznie był na ołowiane kule, które serwowały trafionemu potrawę meksykańską z bebechów, to kule do Peacemakera były już ładowane nabojami scalonymi.
Więć jeżeli połączyć kaliber .45(około 11mm) (taki sam miały winchestery), z lepszą niż poprzednio penetracją to opowieści o stodołach były w miarę prawdziwe.
Jeden z modeli Peacemaker'a był wersją wojskową(a raczej kawaleryjską) z dłuższą lufą, a więc można było pobawić się nieco z celowaniem.

Same Winchestery były początkowo zbyt słabe by polować nimi na bizony, to po wprowadzeniu modelu '76 z kalibrem .45 zainteresowali się nim łowcy bizonów [Zasięg efektywny (tzn. dało się w coś trafić po celowaniu) to faktycznie mniej więcej 100m].
Wcześniej używano do tego celu Dużą 50 czyli Sharps .50 (12,5 mm) który kopał naprawdę mocno i daleko. Tutaj macie zdjęcie.

Co do Buntline, To był praktycznie rewolwer snajperski, a więć niepraktyczny bo ani nie miał zalet rewolweru ani dużych strzelb lub karabinów. Nazwa tej broni pochodziła od pisarza powieści groszowych który zamówił ją w fabryce Colta i dał m.in. Wyatt'owi Berry Stapp Earp.
 
__________________
Mroczna wydawnicza małpa przedstawia Gindie, czyli wydawnictwo fabularnych gier karcianych.
Uuuk.
Darken jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 05-09-2006, 17:00   #9
 
kitsune's Avatar
 
Reputacja: 344 kitsune jest jak klejnot wśród skałkitsune jest jak klejnot wśród skałkitsune jest jak klejnot wśród skałkitsune jest jak klejnot wśród skałkitsune jest jak klejnot wśród skałkitsune jest jak klejnot wśród skałkitsune jest jak klejnot wśród skałkitsune jest jak klejnot wśród skałkitsune jest jak klejnot wśród skałkitsune jest jak klejnot wśród skałkitsune jest jak klejnot wśród skał
Racja Darken, wszystkie praktycznie , poza nielicznymi wyjątkami miały nabój scalony. Problem w tym, że kula była ołowiana, bez plaszcza stalowego. Obecnie nabój .22 LR tak jest skonstruowany, że pocisk jest ywkonany tylko z ołowiu (dlatego dość niexle może namieszać, mimo stosunkowo niewielkiej siły).

Pozdr
 
__________________
Lisia Nora Pluton szturmowy "Wierny" (zakończony), W drodze do Babilonu


kitsune jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 05-09-2006, 20:06   #10
 
Darken's Avatar
 
Reputacja: 257 Darken ma w sobie cośDarken ma w sobie cośDarken ma w sobie cośDarken ma w sobie cośDarken ma w sobie cośDarken ma w sobie cośDarken ma w sobie cośDarken ma w sobie cośDarken ma w sobie cośDarken ma w sobie cośDarken ma w sobie coś
W sumie przemyślałem sprawę, i nie sądze żeby wtedy robili naboje z stalowym płaszczem .
Punkt dla Ciebie.
Materiał taki jest drogi, ciężki w obróbce,a opierając się na cenniku z Deadlands'a Paczka 50 naboi do peacemakera kosztowała 3$ co potwierdza twoje słowa.
 
__________________
Mroczna wydawnicza małpa przedstawia Gindie, czyli wydawnictwo fabularnych gier karcianych.
Uuuk.
Darken jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Odpowiedz

« Muzyka na sesji | - »


Zasady Pisania Postów
Nie Możesz wysyłać nowe wątki
Nie Możesz wysyłać odpowiedzi
Nie Możesz wysyłać załączniki
Nie Możesz edytować swoje posty

vB code jest Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Trackbacks jest Wył.
PingbacksWł.
Refbacks are Wył.


Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 10:35.



Powered by: vBulletin Version 3.6.5
Copyright ©2000 - 2019, Jelsoft Enterprises Ltd.
Search Engine Optimization by vBSEO 3.1.0
Pozycjonowanie stron | polecanki
Free online flash Mario Bros -Mario games site

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131 132 133 134 135 136 137 138 139 140 141 142 143 144 145 146 147 148 149 150 151 152 153 154 155 156 157 158 159 160 161 162 163 164 165 166