![]() | ![]() |
| | #61 |
![]() | jak na moj gust to za duzo kombinowania chyba by bylo z ta dodatkowa mechanika. Jesli ktos wyobrazi sobie swoja postac jako jakiegos człeka z dalekich krain północy to niech należycie to opisze i odegra, pal szesc te +2 tu czy tez - 2 tam ; p Osobiscie najbardziej kręcą mnie smoki pod warunkiem, że maja mozliwosc poliformii w jakas humanoidalna postac, a tak realniej to pol-elfy. Wyzsze niz zwykle elfy (wogole elfy powinny byc raczej wysokie a nie sa ; f ) i bardziej no takie... ludzkie |
| | |
| Reklama |
| |
| | #63 |
![]() | Najczęściej, niemal wyłącznie, gram ludźmi. Czy to D&D, czy Warhammer, czy inne dopuszczające taka możliwość. Zdecydowanie bowiem łatwiej mi się utożsamić z bohaterem ludzkim, niżeli innym. Dla mnie istotne jest stworzenie postaci, która będzie umiała zastosować w świecie grania logikę podobna do mojej oraz charakter zbliżony do mojego. Znacznie większe szanse mam na to grając człowiekiem. Druga sprawa, daje mi więcej radości, jeżeli jako prosty człowiek dojdę do czegoś, jeżeli rozwiążę jakiś problem, osiągnę jakiś poziom uznania. Elf, czy krasnolud, to, porównując przeciętnego człowieka, istoty wybitne. Wolę sam dążyć do owej wybitności, niżeli dostać ją na tacy. Sprawia mi to znacznie więcej radości. Szczerze mówiąc, nie rozumiem podejścia: wybieram człowieka, bo dostaje atuty dodatkowe. Oznacza to, ze gdyby niziołki otrzymywały, gralibyście niziołkami? Nie rozumiem tego uwielbienia dla drowów. Znaczy rozumiem, ale jak czytam, że kogoś pociąga bezlitosność i zło, zastanawiam się, co to za gracz? Chyba po prostu niezdający sobie sprawy, co pisze. |
| | |
| | #64 |
![]() | Kelly masz racje we wszystkim co napisałeś wyżej. Zgadzam się z Tobą . Grając człowiekiem łatwiej się "wczuć" no i nie ma to jak się samemu dochodzi do wszystkiego . Jak się zdobywa uznanie , np jako wspaniały wojownik , bo taki krasnolud widziany w jakimś mieście już " na dzień dobry" jest "klepany" po plecach że z niego na pewno dobry wojak lub rzemieślnik. No i także nie rozumiem ludzi którzy wybierają postacie "dla statystyk" - i nieważne jaki by to był system
__________________ Miarą sukcesu jest krew : twoja lub wroga !!! |
| | |
| | #65 |
![]() | Na wstępie muszę "nawrzeszczeć" na Kellyego, gdyż ocenianie ludzi po postaciach, jakie odgrywają, jest wybitnie niemądre, mówiąc delikatnie. To, że będę grał supergeniusza zła, nie znaczy, że jestem zły i bez serca. To na tyle z offtopu. Nie mam ulubionej rasy. Półelf-moim zdaniem genialne połączenie człowieka z elfem. Co prawda zarówno cechy ludzkie, jak i elfie są tylko ludzką i elfią połówką, ale to połączenie jest bardzo zabójcze. Sam się o tym przekonałem, gdyż zarówno ludzie jak i elfy mają pewne talenty magiczne. U pięknej rasy są one wrodzone, zaś u ludzi, ukształtowane przez nich samych, co czyni tą rasę bardzo dobrymi Magami z praktycznie 100% talentem magicznym. Drugą sprawą u tejże rasy jest ludzka zdolność posługiwania się mieczami i elfia, łukami, co można połączyć z jeździectwem, a w efekcie można zrobić z niego Jeźdźca Gryfów. Elf-zwinność, szybkość, talent magiczny, a to czyni z nich niezrównanych Łuczników, chociaż zdarzają się Magowie oraz wojownicy, co czyni ich również niezwykle niebezpiecznymi przeciwnikami. Osobiście rzadko gram Elfami czystej krwi, z uwagi na ich "wyższość" nad innymi rasami. Mroczny Elf-wspominam o nim oddzielnie, gdyż większość traktuje go jako oddzielną rasę, więc przydałoby się opisać jak podchodzę do tego. Drowy są charakterystyczną podrasą, wielbiącą śmierć i cierpienie, ale szczególnie podoba mi się u nich styl walki. Częściej korzystają z mieczy, niż z łuków, co samo za siebie mówi o ich umiejętnościach w tej dziedzinie. Krasnolud-urodzeni wojownicy, mistrzowie run. Co prawda nie miałem okazji grać Krasnoludzkim mistrzem run, ale wojownik się zdarzył. To była analiza ras tylko pod względem zdolności bojowych, co według mnie jest nieodłączne do wyboru postaci. Właśnie te razu lubię najbardziej, ale nie przyszło mi jeszcze zagrać Smokiem, co trzeba nadrobić. Osobiście uważam, że trzeba zagrać każdą możliwą rasą, co jest sporym wyzwaniem nie tylko dla gracza oraz współgraczy, ale również dla MG. Niektórzy nie są na to gotowi, ale próbować trzeba. Dla poszukujących wyzwań, polecam wymagającą postać Lisza oraz Rakszasy. To nazywają się ambitne rasy. Gorąco polecam taką zabawę z różnymi rasami, gdyż dostarczają nowych wrażeń, lecz oczywiście najpierw trzeba zapoznać się z cechami rasowymi, zamierzając odegrać ją zgodnie ze stereotypami. |
| | |
| | #66 |
![]() | Szanowny kolego, możesz to uważać za wybitnie niemądre, ale moim zdaniem, nie masz racji. Zresztą kimże jestem ja, ot normalnym człowiekiem, niespecjalistą, wiec moja opinia wcale nie musi być istotna czy prawdziwa, ot zwyczajna, wynikająca ze zwykłych przemysleń, ale zastanów się, dlaczego mówi się tyle o brutalności gier komputerowych? Przecież nie dlatego, że każda osoba tłukąca setkami wrogów na komputerze to materiał na sadystycznego mordercę. Wprawdzie odnosi się to głównie do dzieci, ale przecież miłośnicy role playing w jakiejś części także są jeszcze niedorośli. Identycznie jak w grach jest w role playing. Jeżeli czytam zdania typu "gram drowami bo pociąga mnie zło" to mam wrażenie, ze po prostu albo jest to osoba średnio dojrzała, bo kogo normalnego pociąga zło? Albo posługuje się jakimś skrótem myślowym typu "tak naprawdę po prostu chcę sie poprzez granie złą postacią wyżyć w grze" lub innymi. Przy czym zauważ, nie piszę tutaj o kimś, kto od czasu do czasu z ciekawości chce próbować wziąć postać złą, lecz raczej o osobach, które lubia tego typu osobowości oraz stale nimi grają. |
| | |
| | #67 |
![]() | Jeżeli uważasz, że każdy kto zabija w grach, a więc bohater, w którego gracz się wciela, jest mordercą i taką też osobą stanie się gracz to znaczy, że więcej jest złych ludzi na tym świecie niż normalnych, w twoim rozumieniu, ludzi. Oczywiście, może być człowiek, który w realnym życiem kieruje się złem i odgrywa swoją postać jako złą, ale równie dobrze, a nawet bardziej możliwe jest to, że przed komputerem siedzi ktoś, kto lubi grać siłami zła i być dobrym człowiekiem. Dana osoba może chcieć grać tylko siłami zła ze względu na różne czynniki i nie musi być to zła natura, a na przykład chęć całkowitego odizolowania od rzeczywistości. Takich powodów są setki i w ani jednym granie tylko złymi postaciami nie oznacza, że człowiek siedzący po drugiej stronie komputera jest przeżarty złem. |
| | |
| | #68 |
| Administrator ![]() | Nie jest to temat o tym jak odgrywana postać ma się do tego, jakim człowiekiem jest naprawdę gracz. Jeśli chcecie podyskutować na ten temat to proszę otworzyć odpowiedni do tego celu, a tu trzymać się tematu pierwotnego.
__________________ – Chciałem powiedzieć (...) że na tym świecie jest chyba coś, dla czego warto żyć. Śmierć zastanowił się przez chwilę. KOTY, stwierdził w końcu. KOTY SĄ MIŁE. T. Pratchett Czarodzicielstwo |
| | |
| | #70 |
![]() | Ja mam jedno pytanko. Czy drowka(skadinąd moja ulubiona rasa) może stać sie wojownikiem? Czy musowo jest przeznaczana do świątyni Lolth? Pytam bo wydaje mi się(nie mam pewnosci bo czytałem dawno), że w jednej z powieści, kiedy Drizzt został złapany przez drowy była scena z owymi wojowniczkami. Ale pewności nie mam. |
| | |
| Reklama |
| |
![]() |
| Użytkownicy aktualnie czytający ten wątek: 1 (0 użytkownik i 1 gości) | |
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
| |
Podobne wątki | ||||
| Wątek | Autor wątku | Forum | Odpowiedzi | Ostatni Post / Autor |
| Ulubione plemię | Milly | Świat Mroku | 31 | 05-18-2008 12:14 |
| Twoje ulubione radio | Milly | Muzyka, literatura, film | 64 | 02-24-2008 23:06 |
| Ulubione czasy | Marok | Lastinn'owy hydepark | 31 | 01-17-2008 19:19 |
| Rasy | Solfelin | La description (Opis) | 0 | 01-31-2007 00:15 |
| Rasy ED | Vengar | Inne systemy RPG | 14 | 02-19-2006 00:16 |