![]() | ![]() |
| | #71 |
| Maveilithain naprawde mnie rozbawiłeś tym że piszesz PW z ostrzeżeniem Czytałem tu wszystkie posty. Ja jestem zwolenikiem DnD w Warhammera też grałem ale ten system nie przypadł mi do gustu lecz nie będe sie wypowaidał co jest lepsze ponieważ nie grałem ani w dobre DnD ani w dobrego Warhammera... A morze dla tego uważam system DnD jako mój ulubiony bo to pierwszy system w jaki grałem... | |
|
| Reklama |
| |
| | #73 |
| Reptilu ale ja nie powiedziałem że Warhammer to najgorszy system na świecie, i również nie powiedziałem zę DnD jest najlepszym systememe... Ja tylko powiedziałem że nie grałem w dobre DnD i dobre Warhammer ale uznaje DnD za lepszy bo to pierwszys system w jaki grałem. A powiem ci że na 100% jest jakiś lepszy system od Dungeons&Dragons i Warhammer Fanatsy Role Play. REPTILU PRZECZYTAJ DOKŁADNIE CO LUDZIE PISZĄ ! ! ! | |
|
| | #74 | |
| A czy ja powiedziałem że Warhamer to najgorszy a DnD to najlepszy system na świecie? Nie znalazłem tego w poście, napisałem tylko że wole grać w dnd.Może dlatego że też miałem nienajlepszego Mg w Warhamerze. Może wole dnd bo mój MG wciagnał mnie wtę gre,a MG w warhamerze tego nie zrobił. Cytat:
| ||
|
| | #75 | ||
![]() | Dedekowcy vs. Undedekowcy na arenie Panowie chyba sprawa była już wyjaśniona, nie kłućmy się do jasnej anielki... czytajcie co piszecie oki? Lepiej piszmy co się podoba a co nie. a nie Cytat:
Cytat:
__________________ Imię: Maveilthain Klasa: Barbarian Rasa: Elf (dziki) | ||
| | |
| | #76 |
![]() | Witam, To moj debiut na tym forum i przegladajac sobie tematy natrafilem na ten ciekawy "flejm", acz malo oryginalny temat Dyskusja na temat D&D zeszla nieco na dyskusje o Warhammerze. Juz tak w Polsce utarlo sie, ze jak rozpoczyna sie dyskusja o D&D, to jego obroncy argumenty kieruja przeciw Warhammerowi (kierujac sie stara strategia, wedle ktorej najlepsza obrona jest atak). Pytanie pozostaje tylko - czemu akurat Warhammer? No pewnie dlatego, ze jest drugim najpopularniejszym rpegiem w Polsce (stad rakiety batalistyczne zwolennikow D&D sa wymierzone wlasnie w niego Teraz moge przejde do D&D, czyli tematu docelowego Teraz moze jakies moje zdanie. Wychodze z zalozenia, ze jak chce sie wyzyc czy pograc na jakims ciekawym silniku mechanicznym opartym na walce i czuje olbrzymia chec rywalizacji odpalam gre komputerowa (np. jakis FPP). Po erpegach oczekuje poprostu czegos wiecej i dlatego w nie gram. Do mechaniki D20 nie moge sie przysosowac (a moge jej wybaczyc prawie wszytsko - hapeki, pancerz, system obrazen, naiwny system magii itd.), ale poprostu nie moge zniesc tworzenia i rozwoju postaci gracza. Tworzenie postaci jest dla mnie najwazniejsza czescia mechaniki, ktora z "samej mechaniki" dodatkowo okresla charakter systemu (np. Tworzenie postaci w Monastyrze czy Swiecie Mroku itd.). W D&D to co oferuja tworcy to erpegowe minimum rasa/klasa + atuty. Natomiast rozwoj postaci do konca nie jestem wstanie sobie poprostu wyobrazic i jest to dla mnie juz nieco ponad tej nierealnosci. W tym wypadku schemat rozwoju otrzymuje identyczny z Diablo 2, czyli zdobywanie leveli w oparciu o exp z potworkow i questow, dzieki ktorym naraz podskakuja mi statsy, zyskuje nowe umiejetnosci, zwiekszaja mi sie odpornosci i cala masa wszystkiego. Podobnie w D&D - wraz z levelem potrafi mi skoczyc iles X poziomow umiejetnosci, ktorych nawet nie uzywalem na sesji, nowe czary, specjalne zdolnosci klasowe, wiecej hapekow, atak bonus, nowe atuty, podskakuje odpornosci typy wola magiczna, refleks itd. Taki skok w levelu przywodzi mi na mysl rozwoj "ala niesmiertelny". Odcinam glowe i juz jestem mocniejszy Jednak nie to jest najgorsze. Nie mam pojecie czy Tworcy D&D traktuja mnie powaznie, gdzie w podreczniku mistrza podziemi dostaje zestaw generatorow zdarzen itp. Co prawda takie generatory da sie przezyc nawet w starym mlotku na ich niewielkie ilosci mozna bylo trafic (ale to z powodu starosci systemu - 1ed.). Natomiast juz w 3ed. ciezko wytlumaczyc istnienie np. wyboru zarzadu osady: rzuć k20, 1-5 - burmistrzem jest elf, 6-8 krasnolud, 20 - rzuć jeszcze raz, bo zarząd jest magiczny... 1-6 - rządzi mag praworządny, 7-10, mag neutralny, 18-20 - grupa magów...". Gdzie indziej w opisie stwora pod nazwa Tarasque, autorzy gry daja tabelke, w ktorej MG moze sobie rzucic na przebudzenie danego stwora!! Pytanie tylko po co MG mialby rzucac na jego przebudzenie skoro chce go wykorzystac w przygodzie? Przeciez nie jest na tyle "ograniczony", ze wezmie wogole te tabelke pod uwage. Jesli ja jednak nie wezmie pod uwage, to jaki ma sesnu jej istnienie. Na co to komu? Jesli nie sa to akcenty komediowe to ciezko powiedziec co to jest. No chyba, ze rzeczywiscie autorzy D&D skierowali ten system dla ludzi, ktorym diablo i baldursy wypraly mozgi Innym zarzutem w strone tym razem mechaniki D20 jest jej lansowana "uniwersalnosc". Mechanika, ktorej pierwszym wyznacznikiem (nawet przez zwolennikow) jest totalny brak "realizmu" lub tez "logiki" moze byc mechanika uniwersalna, pasujaca np. do konwencji, w ktorej logika i realizm jest jak najbardziej pozadana. Poprostu schemal "leveleli" o ile pasuje do jakiejkolwiek konwecnji to napewno do heroica, ale juz nigdzie wiecej i drobne modyfikacje pod system, systemu leveli nie zburza. Podstawa jest podrecznik gracza - czy jednak pasuje ona do innej konwencji niz mocny heroic? Znacznie bardziej uniwerslane i darmowe mechaniki to np.: FATE, FUDGE czy GURPS. Jednak i to nie jest najwieksza wada D&D. D&D zawsze przeciez ma sporo swiatow, no i ktos to pisal i przeciez moze byc napisane porywajacym stylem. Tutaj gdy biore do reki opis swiata FR, GH, czy corebookow poraza mnie suchosc i mechanicznosc tekstu. Pierwszy raz moge powiedziec, ze RPG czyta sie niemal jak encyklopedie i mniej wiecej takim nudnym do bolu stylem (encyklopedycznym) pisane jest D&D. Wielu powie, ze i dobrze, bo chca faktow i konkretow, ale od tego mam ksiazki naukowe (ktore nieraz np. historyczne pomimo etykietki ksiazki naukowej sa pisane porywajacym do czytania stylem). No i nie tego stylu sie spodziewam po "grze". Tutaj White Wolf czy wydawnictwo Portal (Neuroshima, Monastyr, gry nowej fali) lubie za ich "nie encyklopedyczny" styl pisania. Innym mankamentem (ale i sukcesem marketingowym D&D) jest mechaniczne wypromowanie konwencji H&S. Ten system zostal do tego stworzony i pokazuje to dokladnie w corebookach. Kolejna rzecz, ktora nieco odbiera mechanice D20 z uniwersalnosci. Osobiscie D&D (w swojej podstawie) widze w konwecji "ala Shrek" - tu naprawde pokazuje swoje mocne strony |
| | |
| Reklama |
| |
![]() |
|
| Użytkownicy aktualnie czytający ten wątek: 1 (0 użytkownik i 1 gości) | |
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
| |