![]() | ![]() |
| | #31 | ||
![]() | Cytat:
W przypadku DDiów zwyczajnie jest to bardzo precyzyjnie określone. Cytat:
__________________ Rzekłem | ||
| |
| Reklama |
| |
| | #32 | |
![]() | Cytat:
To może zasady do gier planszowych też będą pisane pod kątem doświadczonych graczy? Przecież nieważne że to inna planszówka, pewnie ma takie same proste i łatwe zasady jak 100 napisanych wcześniej. Z tym, że w przypadku rpg masz pewną rację. Ano dlatego, że 90% gier to zmienający się kolor, w momencie, gdy wnętrzności i "cel gry" (którego nie ma btw.) jest taki sam. Rodzaj rzutu nie jest tak naprawdę ważny. Co z tego że mogę rzucić k12, 2k6, 3k20 i wybieram najniższy wynik itp itp, skoro MG ma swoja zasadę pt. "Jak coś to możesz złamać reguły, bo je spieprzyliśmy i nie działają tak jak powinny". Dlaczego w grach planszowych, zasady działają przez 100% czasu, a w grach rpg tak już nie potrafią zrobić?
__________________ Tengen Toppa Gurren Lagann! Who the hell you think we are!? | |
| |
| | #33 | |
![]() | Cytat:
To samo jest i w każdym podręczniku do RPGa..Ale z racji tego, że muszą to wszystko z mieścić z opisem świata, i częscia dotycząca tworzenia postaci etc.. Po prostu w D&D jest to szerzej opisane (nie twierdzę że lepiej niż w innnych), bo nie musieli się martwić o brak miejsca... Owszem można to uznać za zbijanie kasy kosztem graczy..(tak samo jak i ten cała sprawa z brakiem settingu w podstawce...)
__________________ "Nieważne jak człowiek wygląda, ważne co ma w czaszce"-cytat z ilithidzkich ksiąg mądrości. | |
| |
| | #34 |
![]() | Po tym co widze musze zadac pytania. Ninetongues bardzo czesto odwolywal sie do tabelek, statystyk, battle planow itp. Twierdzil ze to wlasnie splyca DDki. Pisal tez, iz jest wiele lepszych mechanik w roznych systemach. Wiec zapytam teraz: - Co jezeli nie bedziemy uzywac tabelek z DD i kreowac potwory, lochy, wioski czy zamki samodzielnie? - Czy cos sie zlego nam stanie jezeli NIE przygotujemy battle planu? - Czy tak trudno sciagnac z netu lub nawet samemu w wordzie zrobic KP BEZ spisu umiejetnosci a jedynie z pustymi miejscami do wypelnienia? - Czy komus sie dzieje krzywda jezeli uprawia hack'n'slash czy rozwija postac? (de facto zbyt czesto po sesjach wampira nasluchalem sie jak gracze rzucaja do MG "PD, PD!! Szybko!...")
__________________ ----------------------------------------------------- Info dla obslugi: Mam angielska wersje OS wiec nie posiadam polskich czcionek. |
| |
| | #35 |
![]() | corenick - Gdybym miał kupować podręczniki do D&D z góry zakładając że nie użyję 90% treści, to zastanowił bym się trzy razy nim wydałbym te 200 złotych, za które mogę mieć ze trzy inne systemy. Co do tego, czy coś się stanie gdy olejemy zasady... Cóż. Bez odległości i battle planów walka staje się głupim klepaniem ja jego - on mnie. Więc jak na taką elastyczną i skuteczną mechanikę trzeba się nieźle nabiegać i nakombinować, żeby w ogóle w to zagrać. Darken wspomniał o ciekawej rzeczy. Dlaczego grając w planszówki pozwalamy aby zasady działały w 100% a grając w RPG chyba nigdy (oprócz D20 właśnie) nie trzymamy się zasad całkowicie? Czy chodzi o to, że RPG to, jak lubię myśleć, gra z najwyższej półki, gdzie wyobraźnia i chęć stworzenia naprawdę fajnej opowieści są w stanie naginać i zmieniać zasady rozgrywki? Czy o to, że nikt nie potrafi stworzyć mechaniki tak dokładnej, żeby pasowała do każdej napotkanej w grze sytuacji? D20 nawet nie stara się być elastyczna. Czynności które oficjalnie może wykonać gracz są ograniczone przez tę listę skilli, featy i rasowe specjalności. Do tego oczywiście dochodzą czary. Działa też przez ograniczenie terenu rozgrywki do prostego labiryntu, który łatwo w pełni kontrolować. Bo liczba rzeczy, które w podziemiach można spotkać jest ograniczona. Drzwi, komnaty, pułapki, sekretne przejścia... Ba, nawet są statystyki wymyślone tylko i wyłącznie do dungeon crawla, np. Rzuty Obronne (do pułapek). Ja wszystko rozumiem. Gdyby autorzy napisali setting, w którym cały świat składa się z korytarzy i komnat, jak w jakimś MUDzie, dodali do tego mapki i plansze - to okej. Ale jak na mechanikę RPG to D20 jest dość ograniczone. |
| |
| | #36 | ||
![]() | Cytat:
Cytat:
Jeżeli postać nie ma rasowej cechy widzenia w ciemnościach, to chyba głupio by twierdzic ze to ograniczenie..Nie oznacza to przecież że nie może wejść do ciemnej komnaty, tylko że nic w niej nie będzie widziała...To chyba logiczne. Co do atutów...To np. brak odpowiednich atutów nie zabrania postaci walczyć dwoma brońmi, tylko że będzie ona walczyła nimi kiepsko..To też chyba logiczne. Co do skilli i czarów, w prawie każdej znanej mi grze umiejętności (a w wielu dokładnie opisane czary) występują...I AD&D nie jest pod tym względem wyjątkiem.
__________________ "Nieważne jak człowiek wygląda, ważne co ma w czaszce"-cytat z ilithidzkich ksiąg mądrości. Ostatnio edytowane przez abishai : 08-31-2007 o 10:04. | ||
| |
| | #37 | |
![]() | Cytat:
Dziwnym trafem sprawdza się to też w RPG. Więc jeżeli naszej wyobraźni nic nie ogranicza, to mechanikę można sobie wsadzić, bo zawsze wystąpi problem zero, czyli "MG dla potrzeby gry może łamać wszystkie zasady".
__________________ Tengen Toppa Gurren Lagann! Who the hell you think we are!? | |
| |
| | #38 | |
![]() | Problem Zero - napiszę wielkimi literami, bo spodobała mi się nazwa, i może tu leży odpowiedź na wiele pytań odnośnie D&D. Przypomniało mi się to, co napisał wcześniej malachaj: Cytat:
Dla mnie jest oczywistym, że MG jest na sesji ostatecznym panem i władcą, reżyserem, bogiem, sędzią, moderatorem i co tam jeszcze chcecie. Takie podejście widzimy w "Złotej Zasadzie" WoDy, napisane złotymi zgłoskami w podręcznikach Alterac'u, czy w Unknown Armies i innych bardziej (tfu tfu) "narracyjnych" tworach. Natomiast D&D zdaje się wykazywać chęć zniszczenia i zgniecenia Problemu Zero. Mechanika jest dostępna dla graczy, każdy może się jej nauczyć i rzucając MG w twarz hasełkami z tego czy owego dodatku wpłynąć mocno na realia świata. Z kolei MG nakłada się kaganiec; na przykład w pewnej części podręcznika MP czytamy: "Jeśli chcesz zmienić jakąś zasadę: a) Zastanów się, jaką zasadę chcesz zmienić b) dlaczego chcesz ją zmienić c) upewnij się, że zmiany będą niezbędne d) upewnij się, że będą sprawiedliwe dla wszystkich grających e) itd. itp." Bycie MG z zaszczytnej profesji zmienia się w funkcję, którą może (musi? powinien?) wziąć byle kto na czas akurat danej sesji. Dla mnie Problem Zero jest jak wolność słowa dla mediów. Jeśli nie ma wolności dla Mistrza Gry, to adekwatnie funkcja ta traci na znaczeniu. malachaj opisując podejście "nie każdy chce i musi ufać GM" prezentujesz (wybacz śmiałość) dość proste, żeby nie powiedzieć niedojrzałe podejście do RPG, traktując D&D jako takiego rozwiniętego Chińczyka, albo "grę w Baldurs Gate, tylko że na papierze*". I to dlatego D&D i D20 wydaje mi się produkować RPGowców grających na szybko, byle jak, byle gdzie, z byle kim w roli GMa, bez przygotowania, bez jakiejś głębszej idei, spłycając tę formę rozrywki. I nie miałbym nic przeciwko temu, gdyby jeszcze D&D było jakimś tam systemem niszowym, albo strawną popRPGową papką, takim RPGowym Black Eyed Peas. Ale D20 jest ciężkie, niewygodne i bez polotu, jak Paris Hilton, więc fakt, iż produkuje osobniki nie do końca łapiące o co w RPG chodzi jest dodatkowo bardzo frustrujący dla niektórych. Mówi się o takich "eliciarze" i uważa za zadufanych bubków. A czy fani anime traktują poważnie, i chwalą się "otaku", którzy zatrzymali się na etapie Dragonballa, czy Pokemona? Macie dwa argumenty których używacie: a) Każdy lubi co innego b) jakość sesji zależy od grających nie od systemu Argumenty fajne, ale są i kontr-argumenty: a) Jedz g....! Miliardy much nie mogą się mylić. Podejście w którym nie obchodzi nas w co grają inni RPGowcy to głupota. Dla mnie jest oczywiste, że próbowałbym przekonać ludzi którzy grają w (subiektywnie) kiepską grę do tego, żeby odkryli grę (subiektywnie) lepszą. A ich argumenty że "nie chce im się uczyć mechaniki i świata" odbieram jako lenistwo grających, a nie zaletę D20. b) pierwszy system tak jak pierwsza sesja - wychowuje graczy. Goście, którzy zaczęli od D&D mają mniejsze szanse na dojście do sesji owej mitologicznej "wysokiej jakości". Są za to systemy w których największy koks będzie zmuszony stworzyć bogatą, ciekawą postać (vide L5K). Zgadzam się, że dużo zależy od MG, ale jak ów biedny MG ma się rozwijać, kiedy wszystko podają mu na talerzu w formie tabelek, bestiariuszy i Skali Wyzwań według której przydzielamy graczom Skarby? Jak ma się rozwijać, kiedy w D&D mechanika zakłada mu kaganiec i daje możliwość sędziowania na sesji wyszczekanym, znającym podręczniki na pamięć graczom, premiując tych najbardziej kłótliwych? Szacunek dla Problemu Zero jest dla mnie wyznacznikiem, gdzie kończą się gry fabularne, a zaczynają zabawki. Porównując do kart: RPG to brydż, a D&D to gra w tzw "wojnę", albo, lepiej, w "Czarnego Piotrusia". __________________________________________________ __________ * definicja podsłuchana w sklepie z grami komputerowymi, kiedy dwóch niemłodych gości próbowało wyjaśnić ich towarzyszce czym są gry RPG | |
| |
| | #39 | |||||
![]() | Cytat:
Nie lubię stwierdzeń, ze niektóre gry są dla ambitnych a inne to dla elyty, bo widziałem ambitne systemy sprowadzone do pulpy i te "dla głupków", w których rozgrywka oferowała dużo więcej niż tylko zabijanie potworów w lochach. I tu nic nie zmieni faktu, że większość zależy od graczy i MG. Cytat:
Cytat:
Cytat:
Tabelki i zestawienia mnie nie ograniczają w żadnym systemie, jeśli mi się nie podobają, to rozmawiam z graczami i zmieniamy zasady. Nie trzeba się wiernie ich trzymać, nie trzeba też ich odrzucać i w ogóle nie trzeba przywoływać argumentu: "MG ma zawsze rację". Cytat:
Pozdr | |||||
| |
| | #40 | ||||||||
![]() | Cytat:
Cytat:
Czy to są zwykłe sesyjki bez polotu? Nie wydaje mi się. Żadna gra nie nauczy bowiem wyobraźni i myślenia...To się ma lub nie. Cytat:
Nie zabraniają bowiem zmieniać zasad, tylko piszą wprost, zanim zaczniesz coś zmieniać, dobrze przemyśl tą zmianę...Jak dla mnie nawoływanie do myślenia nie jest głupim pomysłem. Cytat:
Ale życie nie toczy sie wokół L5K i samurajów...W innnych grach dominuje układ wolnej kompanii...I tam zaden koks nie musi się wysilać. A choć bardzo lubię L5K, to nie można grać wiecznie samurajami. Cytat:
Choćby "Mały przewrót w wielkim Piekle" który tu prowadze opiera się właśnie na księdze planów i bestiariuszu. Świat D&D jest ogromny, wydano do niego mnóstwo podręczników pełnych wielu wątków, które twórczy MG może wykorzystac na wiele sposobów. Ale do tego potrzeba własnie twórczego MG. PS. Cytat:
Cytat:
Tacy sami jak ci chłopaczkowie od Baldura...Chociaż, może raczej od Jade Empire Reklama dźwignią handlu nieprawdaż? Cytat:
__________________ "Nieważne jak człowiek wygląda, ważne co ma w czaszce"-cytat z ilithidzkich ksiąg mądrości. Ostatnio edytowane przez abishai : 08-31-2007 o 18:00. | ||||||||
| |
| Reklama |
| |
![]() |
| Użytkownicy aktualnie czytający ten wątek: 1 (0 użytkownik i 1 gości) | |
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
| |