![]() | ![]() |
| | #1 |
![]() | O klasach Jako, że niektórzy się czepiają, że w temacie "Ulubione klasy" nie można dyskutować, która klasa lepsza, jak powinna być rozwijana, jakie ma możliwości, itd, więc otwieram ten temat, który jak widać bardzo ogólnie do tematu klas podchodzi, czyli wszystko o klasach Co do psiona i i bycia powergamer to moce psiona nie są aż tak silnie raniące jak czarodzieja, ani tak wzmacniające jak kapłana, są za to dobre w manipulowaniu i transformacji rzeczy, ludzi. Powergamerem można być czarodziejem i to zapewne silniejszym niż taki psion powergamer. No i doliczmy fakt, że na każdą dyscyplinę potrzeba osobnego atrybutu, więc ma bardzo małą ilość mocy do wyboru na 9 poziomie mocy, w przeciwieństwie do czar/zak/kap, itd, którzy mają tylko jeden atrybut liczący się. Ciekawą klasą prestiżowej, o której chciałem wspomnieć jest Wyrm wizard, czyli jaszczurzy czarodziej. Klasa ta głównie dla czarodzieja, pozwala na kilka rzeczy, wybierasz 3 czary, które spontanicznie, bez zwiększania kosztów, raz dziennie może wzmocnić atutem metamagicznym, poza tym na dostajesz premie do czarostwa i wiedzy tajemnej po godzinie skupienia, jeśli złamiesz OC przeciwnika możesz poświęcić komórkę na czary i zanegować jego OC na tyle tur jaki poziom miała komórka, ale co najważniejsze, co 3 poziomy możesz wybrać czar z dowolnej listy zaklęć objawionych, wtajemniczeń, czy co tam jeszcze i dorzucić go do swojej, rzucając jako czar wtajemniczeń. Czyli teoretycznie możesz nauczyć się leczyć, a nawet wskrzeszać, tylko rzecz jasna, poziom czar zależy od którego momentu wziąłeś tę klasę, ja miałem jedno zaklęcie 7 poziomu, jedno 6, i dwa 4. czy jakoś tak... |
| | |
| Reklama |
| |
| | #2 |
![]() | Nie tylko psion potrafi sprawić, że ktoś traci oddech, poza tym na to są rzuty obronne, które zapobiegają powergamingowi w tym momencie, a że to moc 3 poziomu to ST jest niskie. Mag też ma "Palec śmierci", itp a nikt nie narzeka.. Ja ci powiem, że woj to wspaniała klasa do powergamingu, kiedy ja widziałem woja na 16 poziomie z 7 atakami i premią do ataku +27?! wszystko dzięki jego atutom znalezionym w różnych podręcznikach... |
| | |
| | #3 |
![]() | Kud*aty grał raz, na jednej sesji z prawdziwym powergamerem, a nie jakąś popierdółką. Z tego co pamiętam poziom był chyba 15, albo nawet mniej, a koleś miał coś koło 50KP i również 7 ataków. Na dodatek powiedział, że to KP to jeszcze nie max, ale chce zrobić klimatyczną postać
__________________ "Gdy Ci obcych ludzi trzech mówi że jesteś pijany to idź spać" - Stare żydowskie przysłowie ;) |
| | |
| | #4 |
![]() | Wierzę Ci Qumi, potomek smoka poza olbrzymią siła i paroma czarami nie posiada nic ciekawego. Psion przy walce z potężnym magiem (dajmy na przykład Wywoływań) nie ma szans gdy ten rzuci czary chroniące go przed innymi i też w dodatku może walnąć kulę ognia lub coś innego i po psionie. Tak samo jest z potomkiem smoka, nie posiada on takich umiejętności w broni co wyszkolony do granic możliwości wojownik z pełną zbroją płytową, i w dodatku posługuję się głownie pazurami i zębami a nie potężnym magicznym obu ręcznym mieczem. W sumie nawet magiczne zdolności psiona przestają działać kiedy będzie martwy, np. psion dusi łucznika ten ostatnim wysiłkiem napina na łuk strzała i pocisk leci prosto w psiona a kostki robią swoje..... Wiem, że potomek smoka ma premie do kp ale wyobraźcie go sobie w pełnej zbroi płytowej, jest to niemożliwe, gdyż na 10 poziomie staje się on pół smokiem i wyobraźcie sobie jak kowal mierzy trzy metrowego potwora i jak on zapina tą zbroje na siebie? Smoki nie mają zbyt łatwego życia. |
| | |
| | #5 |
![]() | Po prostu każda klasa ma pewien styl, mag może bezpośrednio atakować, podczas gdy psion zwykle musi trochę bardziej subtelnie podejść do sprawy... Na 10 poziomie zwiększa się też rozmiar? bo zawsze wydawało mi się, że po prostu zmienia się wygląd... Przy okazji: http://www.wizards.com/dnd/files/Exp...Characters.zip jest to link do kart postaci 4 edycji jak ktoś chce porównać klasy teraz i później... |
| | |
| | #6 | ||||||
![]() | Cytat:
Podasz mi konkretny przykład, poziom, ST RO, stronę w podręczniku(w sumie samo to starczy, żebym sam mógł sobie sprawdzić to wszystko ).Cytat:
Cytat:
Cytat:
Było kiedyś takie coś, a nazywało się GCA - Grand Chessboard Arena. Dwie osoby ustalają między sobą poziom, LA i typ postaci, tworzą je, i stawiają naprzeciwko siebie na arenie. Wygra ten, kto nie zginie. Uczestniczyło w tym wielu znakomitych Graczy, w tym psioni. To był istny festiwal powergamingu. I po tym, co wyprawiali tam wyznawcy Niewidzialnej Ścieżki, krew mnie zalewa, jak słyszę, że psion musi subtelniej podejść do sprawy Cytat:
Eh, dobre dedeki, kiedy jeszcze granie brzydkim, złym chaosem bez żadnych przegięć i taplanie się w zgniłych liściach było niemodne, a 46 siły na drugim poziomie i hybrydy konio-papugo-płaszczek - tak Cytat:
A, tak przy okazji, czy ktoś z panów wypróbowywał/słyszał o takim wariancie jak gestalt? To chyba najbardziej perfidny i łatwy do użycia sposób na muncha. Po prostu zlewasz dwie klasy w jedną
__________________ Jontek, łap za widły! Toż to gnom! Ostatnio edytowane przez K.D. : 03-11-2008 o 22:27. | ||||||
| | |
| | #7 | ||||
![]() | Cytat:
Cytat:
Cytat:
Odpisał mi, że potomek smoka to postać do power gammingu i jeszcze dodał, że nie lubi power gammingu. Cytat:
| ||||
| | |
| | #8 |
![]() | Witajcie, jest to mój pierwszy post na tym forum! Ja zawsze lubiłem magów a w szczególności maga wywoływań bądź sprowadzeń. Ale uważam Psiona za postać wybitną jeśli chodzi o power gamming(czy jak to się tam pisze). Tak jak K.D zasugerował, jakim cudem Psion może sobie dusić przeciwników, to samo pytanie do pana elementalisty jakim cudem może wywołać wstrząs mózgu?! Rozumiem, że to kwestia mistrza gry i tego, że elektryczność potrafi uszkodzić narządy ale po jaką cholerę elementalista może jednym czarem pokonać bardzo potężnego maga? Zawsze uważałem, że psion ukradł moc mistrza oczarowań. Pytam się PO CO psion ma takie same umiejętności jak mistrz oczarowywań, no może nie takie same ale czary są niezwykle podobne a efekt jest potężniejszy. Jak ktoś mi mówi, że gra psionem bądź elementalistą chce mi się śmiać. |
| | |
| | #9 | |
![]() | Cytat:
Ta sytuacja z psionem duszącym łucznika, który ostatkiem sił strzela(wcale nie musi trafić), jest co najmniej nieprawdopodobna i trąci mi mocno storytellingiem i 'umówmy się, że to działa tak, a on może zrobić to', i choć nic do tego nie mam na sesji, to w temacie, w którym dyskutujemy o mechanicznych mocnych i słabych stronach klas, po prostu nie ma dlań miejsca. Propo Elementalisty... istnieje taka klasa? Chodzi o Archnonta Żywiołów z Wyznań i Panteonów czy o Władcę Żywiołów z Księgi i Krwi? Czytałem w poprzednim temacie, jaka ta klasa jest fajna, ale na oczy takiej nie widziałem.
__________________ Jontek, łap za widły! Toż to gnom! Ostatnio edytowane przez K.D. : 03-12-2008 o 15:54. | |
| | |
| | #10 |
![]() | Chodzi pewnie o tego z księgi krwi.. albo o "Elemenatal master" z Dracomiconu... Mistrz oczarowań? nie znam... czy to ten zniewalacz czy jak mu tam z księgi krwi? Poza tym te moce to akurat tylko kilka z mocy psiona... i jest moc, która właśnie dusi nazywa się bodajże "Brak tchu" i jak dla mnie jest bardzo klimatyczna, można sobie zrobić ala Darth Vadera, bo "Moc" baaaardzo mocno przypomina psionikę |
| | |
| Reklama |
| |