![]() | ![]() |
| | #231 |
![]() | A skąd u kupca mistrzostwo w broni? Nawet ilość biegłości dostępna dla kupca mu na to nie pozwoli. Chyba, że byłby wyjątkowym maniakiem - a jeśli tak i jest mistrzem miecza...to nic nie stoi na przeszkodzie w pokonaniu rycerza ( jako mistrz to pewnie i trafienie miałby większe) ale jeśli 3 ataki nie zabiją rycerza ( wyparowania vs siła kupca oraz duża skuteczność broni) to on mu 1 odpowie, potem kupiec 1, potem rycerz drugi atak no i na końcu kupiec z 5-tym. Rycerz ma szansę o ile potrafi trafić takiego kupca. Być może rycerz wykona atak po 2 atakach kupca – ale to już zależeć będzie od szybkości. Podział z uzupełnień będzie stosowany. Choć raczej nie tabelkowo, już dawno tak liczyłem, kalkulator wystarczy PS z tym kupcem to mimo wszystko mało realny przykład, a właściwie z tym rozdawnictwem mistrzostw itd. Jak obce słusznie zauważyła, nawet nie macie większych podstaw do traktowania jej inaczej niż jednego ze zwykłych, nie profesyjnych ludków jakich pełno przecież w Orchii, kto powiedział, że jak spotkacie jakąkolwiek profesję to że nie potraktuję jej tak jak to widzi warhamer ( włącznie z pewnym rozwojem dla danego ludka itd) nadal jednak będzie to w zgodzie z realiami - chłop to chłop a nie ukryty spec wojownik przyszykowany na to by utrzeć nosa graczom. Ja raczej nie ucieram nosa, sesję traktuję dość swobodnie, jak znajdziecie ( realne) powody dla których zboczycie z misji i zrobicie co chcecie - to też wasza wola, choć ja ze swej strony mam zamiar w mniejszym lub większym stopniu zadbać o to abyście podróżowali razem ( wyobraźcie sobie sytuację gdyby bardka jechała godzinę przed, a nie z wami), zresztą mogła by się na pozostałych natknąć, nawet gdyby była daleko za. Po prostu nie byłbym w stanie na dłuższą metę każdemu prowadzić niezależną przygodę. Ostatnio edytowane przez kset : 05-16-2008 o 12:45. |
| | |
| Reklama |
| |
| | #232 |
![]() | Według zasad może być mistrzem, bo nic nie stoi na przeszkodzie, aby był. Nie będzie mistrzem w wielu broniach jak może być wojownik, ale w jednej może być. Jakim rozdawnictwem miał biegłości wolne gracz to na nie je przeznaczył. Wszystko zgodnie z zasadami.
__________________ Do połowy sierpnia trudno osiągalany. Ktokolwiek walczy z potworami, powinien uważać, by sam nie stał się potworem. gg 643974 Zło kroczy ulicami |
| | |
| | #233 |
![]() | Zgadza się, ale nadal wpływa to na historię gracza ( mistrzostwo nie sfrunęło, ale było okupione długim treningiem), nadal bazową biegłość będzie miał mniejszą od rycerza ( mniej plusów) więc może część z tych specjalizacji dopiero wyrównać. Poza tym, już przy specjalizacji robiłem problemy a co dopiero na wyższych stopniach. Poza tym zależy jakie ma statystyki - czy przesadzone czy zwyczajowe. Bo jeśli mówisz o tym, że można stworzyć przepakowanego kupca który zachlasta rycerza, to chyba zapominasz, że przy odpowiednich rzutach i nastawieniu się ( mistrzostwo w broni) na kilerostwo - no to stworzysz postać kilerowską, której nie tylko nie zatrzyma rycerz, ale i ktokolwiek inny. Więc po co ten cały dyskurs to ja nie wiem. To tak jakbym Ci pisał, że tworzę elfa spec strzelca, oczywiście umiejętności strzeleckie maksymalne, specjalizacja elfi łuk, rozwinięcia itd. Już na początku ( podstawowa profesja) daje to ogromne szanse trafienia, wybieram umiejętności związane z trafieniem i bardzo dużą szybkość ( maksymalną) spieszonego rycerza pokonam zawsze jeśli tylko ma SZ choćby o 1 mniejszą. Itd, mag również, zwykłą strzałką może rycerza wykończyć, jeśli tylko biega ciut szybciej niż rycerz. itd, itd...po co te przykłady? Jeśli stworzysz postać silniejszą od innej to i tak ją raczej pokonasz i tyle. W ogóle to taka rozmowa świadczy o tym, że zapominasz , że gra szaraczkiem daje niewyobrażalnie większą satysfakcję z gry, z przeżycia każdego starcia, z takiego rozwiązania sytuacji aby się nie narazić itd. Wpisz kody w jakąkolwiek grę – dopakuj się na maxa, zrób nieśmiertelność… i jaką przyjemność sprawi ci ta gra? Jakie będziesz miał wyzwania? Drużyna która składała by się z postaci – zwykłych ludzi , nie procesyjnych, toczy się zupełnie innym torem, a każdy drobny sukces jest przyjmowany z niebywałą radością, bo okupiony wielkim trudem. Przypominam o jednym z pierwszych postów, był nie bez znaczenia dla wielu akcji jakich dokonano w ostatniej walce. "Zmiana systemowa jaką wprowadzam dotyczy sposobu trafienia i obrony. Żeby zracjonalizować i nie dopuścić do przesadzonych sytuacji będę stosował odpowiednie modyfikatory. To czy Wam się uda cokolwiek wykonać możecie znacząco zwiększyć szansę na powodzenie jeśli dokładnie opiszecie podejmowane akcje. Im dokładniej tym większa szansa na powodzenie. Długość i jakość postów będzie głównym !!! czynnikiem decydującym o przyznanych punktach doświadczenia. Oczywiście za różne akcje też dostaniecie, ale zabicie goblina czy orka, nie wymaga od gracza większego wysiłku nad rzutem kostką - a stworzenie posta w ktorym opisuje jak walczy, co czuje itp to już wyższa szkoła jazdy i tą będę nagradzał najmocniej." PS w walce gracz vs gracz to opis podejmownej akcji może przeważyć nad mistrzostwem w biegłości... Ostatnio edytowane przez kset : 05-16-2008 o 14:14. |
| | |
| | #234 |
![]() | Oczywiście wszelkie sekretne modyfikatory związane z opisem walki są niewskazane. System powinien być czysty i klarowny. Takie modyfikator wprowadzają dowolność sytuacji i powodują, iż żadnej mechaniki już nie ma. Tym bardziej w wypadku walki gracz v/s gracz. Bo będzie to powodowało kłótnie, a do tego nie można dopuścić. Jak do przyznawanie większej ilości PD za ładne opisy się nie mogę przyczepić to przy drugim PS Kseta stawiam zdecydowane veto. Chciałeś stworzyć sytuacje, gdy rycerze w zbrojach są wolniejsi wystarczy stosować modyfikatory do wszystkich czynności poza ciosami w walce. Wtedy też nie dojdzie do głupot w związku z ilością ciosów dalej będzie opancerzony wolniejszy, ale ciosy już będzie zadawał tak jak nieopancerzony, czyli jeśli przeciwnik nie będzie się oddalał od wojownika to otrzyma pięć ciosów zaś, jeśli odskoczy rycerz będzie miał trudności z dojściem do niego w tej samej rundzie. 1 m w walce przesunięcia się to 2 segmenty zaś dla opancerzonego zbroja redukująca SZ o ¼ to będzie to już osiem segmentów. Zresztą moim zdaniem takie rozwiązanie jest bardziej klarowne niż używanie szybkości aktualnej do walki. Dlaczego bo stojący w miejscu przeciwnik nie odchodzący od wojownika zakładając, iż mają takie same wyszkolenie są mistrzami długich mieczy, narażony jest na pięć ciosów wojownika i może zadać ich pięć. Lecz gdy odskoczy wie, że puszka go niedogodni, co jest sensowne. Oczywiście też musi wypaść zasada darmowego ciosu dla wycofującego się z walki, zaczerpnięta z młotka, ponieważ czyni to umiejętnie i nie daje możliwości wypracowanie przewagi. W ten sposób ta walka wyglądałaby tak, jeśli gobeliny były by głupie i stały w miejscu to kapłan i rycerz zabijaliby w czasie jednej rundy po kilka z goblinów zaś, jeśli by doskakiwały zadawały cios i wycofywały się to mogłoby się okazać, iż ani jeden z ciosów kapłana i rycerza nie miałby szans sięgnąć szybkich i nieograniczonych zbroją goblinów, bo znajdowałyby się poza zasięgiem ich broni. Mam nadzieje, iż więcej osób poprze taką mechanikę opartą na Sz naturalnej moim zdaniem to, co napisałem lepiej odpowiada ograniczeniom opancerzonych wojowników niż stosowanie w walce szybkości aktualnej. Tak naprawdę te zasady zmieniają wiele, bo jak według zasad wprowadzonych przez Kseta. Szybki przeciwnik w wypadku walki z opancerzonym przeciwnikiem będzie polegał teraz na ilości ciosów, a nie na odskokach, które są przecież naturalną odpowiedzią na walkę z puszkami. Według zasady z KC podręcznika internetowego odskoki, nieopancerzonych przeciwników są opłacalne, bo powodują, iż wojownik opancerzony nie ma możliwości zadania ciosu, bo po odskoku jest już za daleko jest dla zasiągu broni opancerzonego. To jest moja opinia oczywiście w takim razie i inne osoby powinny się wypowiedzieć, jaki sposób wolą. Mam nadzieję, iż więcej osób mnie poprze, bo w końcu się okaże, iż wszyscy rycerze graczy chodzą w skórzanych kurtkach albo lekkich kolczugach, aby sobie nie ograniczać zbytnio Sz aktualnej. Zbroi płytowych przynależnych ich kaście zakazanych dla niebędących rycerzami będą zaś unikać jak ognia. Odpowiedzcie mi, jaka to realność walki, gdy czarny rycerz walczy w lekkiej kolczudze jak zwykły najemnik.
__________________ Do połowy sierpnia trudno osiągalany. Ktokolwiek walczy z potworami, powinien uważać, by sam nie stał się potworem. gg 643974 Zło kroczy ulicami |
| | |
| | #235 |
![]() | Lekka kolczuga ogranicza i tak Sz do 1/2, ale już nie zrękę. Nie będą więc latać BK w lekkich kolczugach lecz w ciężkich pancerza. Są wolniejsi fakt, ale 1/3 dobre zbroje i te właśnie są najczęściej używane. 1/4 mają tylko niektóre i to te niedopasowane. Co do zasięgu ciosu to owszem, mogą tak skakać ale pytanie ile czasu zanim się zmęczą. Tu już by wypadało spojrzeć na wytrzymałość walczących. Taki rycerz powalczy 60+ rund zanim zmęczenie go dorwie, taki goblin 15-20 ? Wiem, statystyka trafień w końcu kilka ciosów wejdzie, ale przy opancerzonym BK niewiele mu te ciosy zrobią. No nawet przy tym skakaniu mogą oberwać - tu bym brał minus do trafienia jakiś tam, fakt. Nie popieram zatem tej taktyki Sz naturalnej bo wtedy z miejsca bym sobie robił niziołka zabójcę i wyprowadzałbym na 1 poziomie 3 ataki sztyletem jednym z opoźnieniem 1, chował go - 1s, wyjmował drugi - 1s i zadawał kolejne 3 ciosy mając na sobie ciężką kolczugę łuskową ograniczającą mnie do 1/3, 1/3 i dzięki temu mając też całkiem przyjemną obronę i wyparowania - to już manczkinizm Po coś to ograniczenie zostało wprowadzone i niech tak zostanie. Że uderza się rzadziej ? Trudno, życie nie rozpieszcza. Ale mam pancerz, który dobrze mnie chroni i ratuje mi życie. Ktoś się nie chce ograniczać i latać niczym królik po krzakach ? - bierz skórzaną zbroję lub zamawiaj magiczną nieograniczającą (gruube pieniądze).
__________________ "Nie pytaj, w jaki sposób możesz poświęcić życie w służbie Imperatora. Zapytaj, jak możesz poświęcić swoją śmierć." |
| | |
| | #236 |
![]() | "Oczywiście wszelkie sekretne modyfikatory związane z opisem walki są niewskazane. System powinien być czysty i klarowny. Takie modyfikator wprowadzają dowolność sytuacji i powodują, iż żadnej mechaniki już nie ma. Tym bardziej w wypadku walki gracz v/s gracz" OK wobec graczy mogę odpuścić...ale jakoś nie dziwi mnie , że to ty oporujesz przeciw tej zasadzie Co do reszty to na razie kończę polemikę mechaniczną. Dla jasności sytuacji - jest na razie tak jak pozmienialiśmy. Tyczy się to wszystkich zmian o których pisałem i których nie odwołałem ( jedynie ta powyżej) |
| | |
| | #237 |
![]() | Ha, więc w końcu stanęło na moim - gramy w storytelling na bazie Kryształów Mnie już wsio ryba, jak będzie z mechaniką. Podoba mi się ta sesja, bo w postach nie ma mechaniki, tylko fabuła i niech tak zostanie. Jeśli Kset wprowadza zmiany, bo uważa, że w ten sposób lepiej to oddaje kreowaną przez niego wersję Orchii - proszę bardzo, jednak ja deklaruję, że nie mam zamiaru za nimi nadążać. Skupiam się na fabule, a mechaniką niech się zajmie MG. Ostatnio edytowane przez Smoqu : 05-16-2008 o 19:26. |
| | |
| | #238 |
![]() | Jako że jestem świerzynka przyjęta do sesji chciałbym się oficjalnie przywitać ze wszystkimi współgraczami (MG to też gracz): Witam się oficjalnie. Co do mechaniki to otrzymałem zgodę od MG aby wprowadzić znacznie łatwiejsze rozwiązania. Otóż rozbudowany matematyczny opis KC można znacznie bardziej uprościć, w ten sposób unika się wielu bezedur 'rzeczywistych' (typu nietrafialni magowie itp.) Oto opis mojej postaci, z czasem zostanie wzbogacony o pewne elementy Na czarnym koniu w białe łaty na zadzie i głowie siedziała postać okryta ciemno-brązowym długim płaszczem z kapturem. Kaptur niemal całkowicie krył w rzucanym cieniu twarz właściciela. Cała postać stała w cieniu co znacznie utrudniało dokładne mu się przyjżenie. Na plecach przewieszony był prosty typowy łuk i kołczan, w lewicy obcy dzierżył długi typowy łuk prosty. U boku konia widoczne były jeszcze dwa pełne kołczany oraz miecz. Jeździec pochylił się w siodle sięgając po strzałę. Płynnym ruchem wyszarpnął grot z gobliniego truchła. Gdy się unosił okręcił się w siodle tak aby móc wyraźnie przyjżeć się tym co się jemu przyglądali. Lewą ręką odrzucił kaptur do tyłu, ukazując gładkie i delikatne rysy twarzy, z takiej odległości wyglądał na elfa. Lecz głos nie brzmiał jak melodyjny głos elfów, był to zachrypły głos typowy dla ludzkich wyspiarzy. Do tego akcent wskazywał na pochodzenie z odległych od Orkusa Wielkiego wysp. We wspólnej orkowej mowie wyrecytował doniosłym basem : -Witajcie podróżnicy! Jam jest Tan Corum Vicious! Dziękuję Wam za pomoc w wybiciu bandy złoczyńców, których ścigam od kilku dni. Bym był zaszczycony gdybym wiedział komu zawdzięczam pomoc!?
__________________ Świerszcz śpiewa pełen radości, a jednak żyje krótko. Lepiej żyć szczęśliwym niż smutnym. Ostatnio edytowane przez Manji : 05-16-2008 o 19:46. |
| | |
| | #239 |
![]() | Vicious czytane jak angielskie słówko? Ciekawe sobie nazwisko wybraleś
__________________ Zamiast mówić "dziękuję" - daj mi pozytywną reputację ;) --- Nie ma mnie do 7 lipca --- |
| | |
| | #240 |
![]() | No ale odpisujcie w temacie, rozpisujcie walkę fabularnie i lecimy dalej bo chwilowo akcja stanęła nuuuu.
__________________ "Nie pytaj, w jaki sposób możesz poświęcić życie w służbie Imperatora. Zapytaj, jak możesz poświęcić swoją śmierć." |
| | |
| Reklama |
| |
![]() |
| Użytkownicy aktualnie czytający ten wątek: 1 (0 użytkownik i 1 gości) | |
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
| |
Podobne wątki | ||||
| Wątek | Autor wątku | Forum | Odpowiedzi | Ostatni Post / Autor |
| [Kryształy Czasu] Pułapki w Pułapkach | kset | Sesje RPG - Inne | 74 | 07-05-2008 22:52 |
| Spirala Czasu - Komentarze | homeosapiens | Komentarze do sesji innych sesji RPG | 35 | 02-18-2008 17:30 |
| Kryształy czasu - długa kampania | kset | Archiwum rekrutacji | 32 | 02-10-2008 23:35 |
| [Kryształy Czasu] Rekrutacja | Drago | Archiwum rekrutacji | 10 | 02-13-2006 11:47 |
| [Kryształy Czasu] Kaprysy losu | Redone | Archiwum rekrutacji | 8 | 01-17-2006 18:48 |