![]() | ![]() |
| | #311 |
![]() | Spokojnie, Markusie. Nie spiesz się. Wszyscy mamy coś na głowie. Jakby nie był dobry ten świat fantazji, nie przysłoni tego realnego. A czasem ten realny po prostu zwala się na głowę. Niemniej - nie spiesz się. Nie ma sensu dziś dawać posta, jeśli ma być zrobiony na szybko. Jeśli znajdziesz dziś i jutro po piętnaście minut, żeby go napisać - to znajdź ten czas i następnego dnia i umieść go pojutrze. Pamiętasz co pisałeś w rekrutacji (pierwszej) do sesji? Ona musi mieć dobry poziom i będzie go miała. Jeśli ma się to odbyć kosztem dwu czy trzydniowego poślizgu - warto będzie czekać. Pozdrawiam ciepło, będziemy czekać cierpliwie. PS. Tak się składa, że nadchodzi okres, w którym naprawdopodobniej nie będę miał w ogóle czasu na pisanie postów. Na pewno wyskrobię coś od czasu do czasu, jednak proszę o wyrozumiałość w tej kwestii za tydzień lub dwa, aż do końca maja. Naprawdę nie będzie łatwo pisać. Może trochę pocieszające jest, że to nie tylko mój problem. Post PS. To pieśń przyszłości, ale tak swoją drogą sam bym z chęcią kiedyś dołączył do którejś z Twoich sesji, abishai. To dobry stuff. Ale to jeśli będziesz prowadził po czerwcu i - oczywiście - jeśli zechcesz przyjąć dodatkową postać. Ostatnio edytowane przez Fitter Happier : 03-26-2008 o 17:15. |
| | |
| Reklama |
| |
| | #312 |
![]() | Cóż Fitter Happier...Piekło zawsze potrzebuje naiwnych duszyczek. Do sesji Mały Przewrót w Wielkim Piekle chętnie przyjmę dobrego gracza. Czy to na stanowisko wielkiego gracza, czy też na stanowisko podnóżka.
__________________ "Nieważne jak człowiek wygląda, ważne co ma w czaszce"-cytat z ilithidzkich ksiąg mądrości. |
| | |
| | #313 |
![]() | To prowadzisz jeszcze jakąś sesję? hmmm.. brzmi ciekawie... ale ja się za bardzo boję trochę Asmodeusza, żeby z nim zadzierać :P
__________________ The brighter light shines upon you, the darker becomes your heart. Mapa Świątyni Labelasa Enoretha Baśniowy wędrowiec - autorska klasa prestiżowa |
| | |
| | #314 |
![]() | Prowadzę trzy sesje co łatwo stwierdzić w moim profilu...a w planach ma kolejną ( w bardzo dalekich wszakże)...I pomysły na następne trzy, też łażą mi po głowie. Ino czasu na nie brak
__________________ "Nieważne jak człowiek wygląda, ważne co ma w czaszce"-cytat z ilithidzkich ksiąg mądrości. |
| | |
| | #315 |
![]() | Abishai oczyść skrzynkę, bo ktoś ci ją zapchał wiadomościami
__________________ The brighter light shines upon you, the darker becomes your heart. Mapa Świątyni Labelasa Enoretha Baśniowy wędrowiec - autorska klasa prestiżowa |
| | |
| | #317 |
![]() | wiem, wiem
__________________ The brighter light shines upon you, the darker becomes your heart. Mapa Świątyni Labelasa Enoretha Baśniowy wędrowiec - autorska klasa prestiżowa |
| | |
| | #318 |
![]() | Moi drodzy, przekroczyliśmy dwusetnego posta w sesji, trzysetnego w komentarzach. Z tej okazji pozwolę sobie przywrócić oryginalny temat temu wątkowi (bo choć sesje Abishai mam w wielkiej estymie, to nie o nich tu chcę czytać ;-P). Tematem moich dzisiejszych wynurzeń będzie: Co sądzę o Dreamfall? Sesja - jak to parę razy dawałem już do zrozumienia - jest na bardzo wysokim poziomie. Trzyma go od początku, niezmiennie, i samo to wzbudza mój podziw - jest to bowiem rzecz trudna do osiągnięcia. Mistrzowie są dwaj i przyznam, zastanawiałem się już nieraz jaki klucz stoi za ich postami (poza oczywistym odgrywaniem BNów) - czy jeden zajmuje się tym, czy drugi tamtym - ale póki co, nie jestem mądrzejszy wiele, niż byłem. Gold i Markus zmieniają się nadzwyczaj płynnie, a styl na tym nie cierpi. To jest coś. Do tego obaj dbają o obecność graczy, każdemu dają coś na ząb (zwłaszcza ostatnio) i powiem szczerze, że to kolejne przyczyny dla których miodność jest wysoka. Skoro już o graczach mowa, nie pominę i ich samych. Ekipa jest ekstra, więc Qumi, biedna jednostko, powodzenia Ci życzę, bo równać do takiego poziomu to już pewne wyzwanie. Sukces DreamFall na pewno zawdzięcza paru cechom. Miodność, ciekawa fabuła, wstawki z innego miejsca i czasu, różnorodność punktów widzenia w tychże wstawkach. Doprawione to jest solidną dawką mistycyzmu oraz tajemniczości no i nie bez winy jest intryga, która się powoli składa z poszczególnych kawałków. Osobną kwestią jest długość postów MG. Rzadko kiedy posty MG były krótkie, ostatnio zaś jest coraz więcej do ujęcia. Przyznam, że po lekturze ostatnich paru stron, zaczynam zauważać pewną tendencję: coraz rzadsze, lecz coraz dłuższe posty MG. Znam to z autopsji, w 12 Maskach miałem dokładnie to samo. Ma to swoje plusy, ale też i minusy. Plusem jest to, że takie posty jak te ostatnie, czyta się niesamowicie. To przecież objętość jednego opowiadania w Nowej Fantastyce. Minusem jest to, że aby naprawdę odpowiedzieć, muszę sobie zarezerwować dwie godziny. Aby przeczytać, przeczytać dokładniej, wychwycić niuanse, dokonać próby poskładania układanki z nowymi puzzlami ze wszystkich części, spróbować objąć to, co się ułożyło, potem odłożyć kawałki jakie zna Harpo, Almirith, Sae i pozostali, by objąć tylko to, co wie ślepy i kaleki Learion. Kiedy mam już te dwie układanki, całościową oraz tę tylko mojej postaci, mogę kombinować co dalej i zacząć myśleć nad postem (Sic! dopiero wtedy!). Nie ukrywam, zajmuje mi to czasem tydzień. Innym - jak mniemam - podobnie. Natomiast nie podejmę się osądu, czy powinniśmy dążyć do skrócenia postów MG, czy też przeciwnie - czy powinniśmy ustalić, że jeden post MG od drugiego będzie dzielić tydzień (jak jest obecnie) lub nawet dwa (jak się czasem nam zdarzyło w ciągu ostatnich paru 'tur'). Jedno i drugie rozwiązanie ma swoje plusy, a ja nie miałem wystarczającej ilości czasu by dokonać kalkulacji, które jest atrakcyjniejsze. Kwestia dwu układanek (totalnej i częściowej, tej z perspektywy postaci) nasuwa mi jedną rzecz, z którą ja tutaj czasem mam kłopot (o ironio, to przypadek charakterystyczny tylko tutaj, w DreamFall). Rozdział wiedzy gracza a wiedzy postaci. Oto gnom wysuwa pomysł, że czekamy na jednodniowca. Wiedza Aylinna o Azylu jest skąpa - dla niego to dobry pomysł. MG mówi mi, że w Azylu to nie tak działa - i co teraz? Ja jako gracz widzę niedostatki pomysłu, Learion jako postać nie powinien. Nie wiem, czy znalazłbym uzasadnienie by nie zgłaszać pomysłu, szczęściem rzecz rozwiązali w swoim poście MG. Parokrotnie jednak miałem taki zgryz - oto moja postać powinna zasugerować to, bo to jej podpowiada doświadczenie / okoliczności / inne, ale z drugiej strony MG piszą mi wprost, by tego nie robić bo to nie zadziała. Trochę się na to krzywię. Albo moja postać dowie się czegoś, co zmieni jej zdanie, albo to zrobi. Doceniam informowanie mnie (gracza), że to nie zadziała, więc bym myślał nad czymś innym, ale czasem stawia mnie to w sytuacji, gdzie muszę przepisać scenariusz planowany dla mojej postaci i wymyślić fabularne uzasadnienie dla takiego przepisania. Często wtedy mam wrażenie, że wykorzystuję wiedzę gracza dla ratowania postaci z opresji, w jaką by wpadła (i w jaką, cholera jedna wpaść powinna, bo za niewiedzę się też płaci) i muszę trawić trochę czasu by wymyślić jak to fabularnie uzasadnić, by rzecz była zgodna z charakterem postaci. Dodam od razu - MG niejedną taką kwestię ładnie rozwiązali (patrz przykład powyżej). Ale nadal pewne informacje jakie mam jako gracz, nie pomagają mi w graniu postacią. Przykładem jest maska. Wiem co robi moja maska. Gnom miał jednak z racji snu pewne podejrzenia. Sytuacja z Magyarem wręcz krzyczy, by maski nie zakładać. A wiedza gracza, jaką wyniosłem z rozmaitych konwersacji z MG krzyczy o wykorzystanie maski. Puentą ostatnich paru paragrafów jest, że proporcje posiadanej przeze mnie wiedzy gracza do wiedzy postaci, są złe (moim skromnym zdaniem). Prosiłbym o więcej informacji dla Leariona, mniej dla Tammo. Kontynuację istniejącego już trendu (ostatnie parę stron dało sporo informacji fabularnych, choć znakomita większość z nich do samego Aylinna jeszcze nie dotarła). Z innej beczki. Wyszukiwanie grafik dla zaznaczania miejsca akcji - świetny patent. Doskonale współgra z tym pojawiająca się w DreamFall poezja, pieśni oraz symbolika. Wszystkie trzy zaś są głównymi winnymi otoczki mistycyzmu i tajemniczości. Styl postów jest dobry, merytorycznie też mam mało do przyczepienia się, natomiast okazjonalne kiksy ortograficzne w rodzaju 'wieży kłów' pisanej przez RZ (sic!) czy 'nie wasz się za nami podążać' (waSZ?! ważyć się na coś, ż!) wywołują we mnie, z racji mego puryzmu językowego wewnętrzne skurcze i bolesne skręty kiszek. Przy okazji, proszę o poprawki tych dwu, zacny Goldzie! Ostatni zarzut jaki mam do sesji, to różnica klas między BG oraz BN. Sprawę poruszałem już przy okazji rozmów dotyczących odejścia Merilla, którego elf-wojownik Almirith przy takich bogach magii jak Vete czy Sominus faktycznie wypadał słabo. A co dopiero mój gnom! Oczywiście, znane mi jest powiedzenie 'w kupie siła', czy jak to elfy ujmują 'każdy szermierz dupa, kiedy wrogów kupa'*. Mój pogląd zresztą na sprawę wyrażałem poprzednio. Natomiast przejrzałem sobie sesję przed napisaniem tej opinii i spójrzmy prawdzie w oczy. Sominus ma do dyspozycji magię, która tworzy i zmienia wspomnienia - wedle wiedzy naszych postaci, bez ograniczeń. Ma na swoje usługi istoty tak potężne, jak cztery golemy, jakie szaleją teraz w Azylu. Stworzył je szybciej niż Learion zdołałby rzucić nożem. W swojej opinii (i nie widzę dotąd niczego, co by jej nie uzasadniało) trzęsie Azylem jak chce i kiedy chce. Nawet Matka nie podskakuje Sominusowi. To jest Potęga, przez duże P. Nie mamy słabych postaci, podejrzewam, że grupa nasza będzie tak wymiatać, jak mało kto, zwłaszcza od momentu uzyskania licencji. Ufam naszym MG (patrzcie poprzednie posty, choć skoro po ostatniej takiej deklaracji straciłem kota, to aż się boję co teraz ;-P). Natomiast patrząc po naszych dokonaniach dotąd... mieliśmy szczęście. Tyle. Nic nie zrobiliśmy Sominusowi. On się nami bawi, jak na razie. Azyl nie uderza, bo nie jest pewien czym dysponujemy, ale to wkrótce minie. Zresztą, pierwsze posunięcia już za nami (loża wolnych, Vete, Ci goście wykonali już swoje ruchy, ne? Nie tylko oni, Valquar też został przez kogoś 'zaciukany' i potraktowany jak pacynka). Może to brzmieć, jakbym bił na trwogę, ale nie jest tak, to zaledwie sygnał ostrzegawczy. Moim zdaniem, problem, jaki poruszyliśmy przy okazji wahania Merilla, jeszcze do końca nie zniknął, ale rzeczy idą w dobrą stronę. No i mamy w drużynie parę tęgich łbów, dysponujących sporą ilością czasu i często bywających (choć tu ostatnio mamy pecha, Tahu-tahu, teraz Fitter Happier no i sam Markus!). Optymizmem natomiast napawa mnie postawa obu MG. Otwarcie na dyskusję, dostępność, rozwiązanie kwestii nieobecności, wspieranie i premiowanie inicjatywy graczy, styl prowadzenia oraz umiejętność przyznania się do błędu / poprawienia go i postawa jaką prezentują, wszystko to spowodowało, że choć Dungeons and Dragons uważam za porażkę wśród systemów, a wersję Advanced za niewiele lepszą, to zgłosiłem się tutaj, bo chciałem zagrać w taką sesję. Nawet moja antypatia do sesji narracyjnych nie powstrzymała mnie, zdałem całą mechanikę na ręce MG, niemal nie zaglądam do karty, właściwie nie rzucam i nie zajmuję się jakimś szczególnym szacowaniem szans w oparciu o słabo mi znaną mechanikę. Dlaczego? Bo Gold i Markus pozyskali moje zaufanie poprzez to, w jaki sposób załatwiają sprawy. Jest to jedyna sesja narracyjna (o ile jest narracyjna, może oni wykorzystują te karty postaci gdzieś w domowym zaciszu?) w jakiej biorę udział, jedyna od ponad ośmiu lat, do jakiej się skusiłem. Podsumowując, DreamFall uważam za sesję wysokiej klasy. Jedyne, co może zgubić sesję to natłok wiedzy dostępnej graczom, w porównaniu do niewielkiej ilości wiedzy dostępnej postaciom, co skutecznie uniemożliwi dobre zagrania fabularne (postać, w oparciu o limitowaną wiedzę, wybrałaby co innego niż optymalne w danej chwili t-zero rozwiązanie). Może być też problemem rozziew między BNami a graczami (choć tu szansę na zakrycie przepaści widzę w pracy drużynowej BG) albo fakt, że w natłoku prezentowanych informacji zgubią się te ważne i właściwe (MG trzy razy podkreślili kulę w wizji przeniesienia nas do Azylu i co? Jeden Crois coś z tym wykombinował, ja przyznam - nie miałem czasu ani pomysłu co Learion może z kulą zrobić). Natomiast zaufanie, jakie mam do MG, klasa ich prowadzenia, opisy i ogólna miodność sesji w moim (subiektywnym oczywiście**) mniemaniu dają nam wszelkie szanse na świetny, rewelacyjny i trzymający w napięciu finisz. Pytanie - czy oni w ogóle planują finisz? Jak dla mnie, materiału w sesji dotąd jest na rozgrywkę dwuletnią. Mam nadzieję, że będzie ta opinia im przydatną. Pozdrawiam, Tammo PS. Jeśli komuś jeszcze zależy na mej opinii (nie! nie! prawda, że nie? ;-P PPS. Oczywiście opinia jest daleka od kompletnej. Nie minęło pięć minut od wysłania posta, a już zdałem sobie sprawę z dwu silnych stron sesji jakie pominąłem. Natomiast, że to zalety a nie wady, podaruję sobie dalsze rozpisywanie. * tak, jeśli jesteś elfem, pewnie odpiszesz, że nie zwykliście się tak wulgarnie wyrażać ;-P ** Co do subiektywności tej opinii. Postarałem się o jak największy obiektywizm, ale nie miejmy złudzeń - zbyt fajnie mi się gra tutaj, zwłaszcza wobec początkowego nastawienia (narracyjne dedeki) bym mógł być w pełni obiektywny. Do tego kolosalna ilość pracy Golda i Markusa też dokładają swoje.
__________________ Dwanaście Masek - sesja w świecie Legendy Pięciu Kręgów, realia 1 edycji Strona z dodatkowymi materiałami do sesji. Ostatnio edytowane przez Tammo : 03-30-2008 o 16:34. Powód: PPS |
| | |
| | #319 | |
![]() | Cytat:
Co do merilla to też mi ostatnio narzekał, że mu się już nudzi w sesji... no to powiem ci to czego i tak się dowiesz teraz jak jesteśmy sam na sam, jest pewne powiązanie między naszymi postaciami Ps. jak to robicie że imiona graczy i userów są pogrubione? ja zawsze muszę w tekście to edytować, ale patrząc na to jak ludzie piszą zastanawiam się czy nie ma jakiejś specjalnej opcji?
__________________ The brighter light shines upon you, the darker becomes your heart. Mapa Świątyni Labelasa Enoretha Baśniowy wędrowiec - autorska klasa prestiżowa | |
| | |
| | #320 |
![]() | Ja ze swoim postem wstrzymam się, wolałbym przeczekać reakcje innych na sytuacje w tawernie a potem ją skomentować
__________________ The brighter light shines upon you, the darker becomes your heart. Mapa Świątyni Labelasa Enoretha Baśniowy wędrowiec - autorska klasa prestiżowa |
| | |
| Reklama |
| |
![]() |
| Użytkownicy aktualnie czytający ten wątek: 1 (0 użytkownik i 1 gości) | |
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
| |
Podobne wątki | ||||
| Wątek | Autor wątku | Forum | Odpowiedzi | Ostatni Post / Autor |
| Dreamfall: Bezsenność | Markus | Sesje RPG - DnD | 245 | 09-21-2008 17:48 |
| [DnD] Dreamfall: Bezsenność | Markus | Archiwum rekrutacji | 57 | 07-08-2008 21:55 |