![]() | ![]() |
| | #1141 |
![]() | Dwie sprawy: Sprawa nr. 1 Optymistycznie zakładam, że jutro uda mi się umieścić kolejnego posta w sesji. Aczkolwiek, nie daję na tą nowinę 100% gwarancji. Sprawa nr. 2 Oto wspomniane kiedyś małe info o historii Tais. Dość ogólne i dotyczące antycznych czasów. Był to czas legend, czas nie mierzony w latach. Czas gdy powstanie pierwszego z Miast Wolnego Handlu miało być dopiero śpiewką przyszłości…W tych zamierzchłych czasach na Tais nie żył jeszcze żaden człowiek elf czy krasnolud. W tych czasach na świecie żyły setki olbrzymów, którym przewodziły najsilniejsze z nich …Tytani. Królowali oni na obu kontynentach Tais, a im podporządkowane żyły plemiona mniejszych istot. Z czego najpodlejszy żywot z gigantów miały ogry. W tych wiekach obok olbrzymów żyły jaszczuroludzie i gobliny... Jednak te dwie rasy uważane były za zbyt prymitywne, i nie wzbudzały wielkiej uwagi gigantów. Oprócz nich wartymi wspomnienia rasami były grimloki i koboldy żyjące w podziemnych krainach. Z czego jedynie koboldy tworzyły coś co można uznać, za cywilizację. Z tytanami, jedynie smoki rywalizowały, pokojowo lub na wrogich zasadach. Niemniej smoki, choć potężniejsze od tytanów, nie rozmnażały się wystarczająco szybko i brakowało im zdolności do współpracy między sobą. I taki stan trwałby zapewne do dziś, gdyby nie pojawienie się nowych istot na Tais (do dziś nie wiadomo, skąd przybyli pierwsi jakoludzie). Pierwszymi były jakoludzie, którzy pojawili się na mroźnej północy i zjednoczyli z plemionami lodowych olbrzymów ( chętnym do wydarcia potęgi silniejszym "kuzynom") wydając wojnę tytanom. Innym owocem tego „sprzymierzenia” między jakoludźmi a lodowymi gigantami był narodzenie się nowej rasy... Minotaurów. Którzy stali się mięsem armatnim chętnie wykorzystywanym przez obie wrogie nacje. Wojna ta zakończyła się zwycięstwem tytanów, wyklęciem lodowych olbrzymów, oraz zepchnięciem ich oraz ich sojuszników jakoludzi...daleko na mroźną północ. Niemniej wiele miast gigantów zostało spustoszonych... A tytani obawiając się, że kolejna wojna będzie dla nich przegrana sprowadzili na Tais rasę, której obiecali spore ziemie i pomoc przy osiedlaniu w zamian za pomoc podczas ewentualnej agresji... Rasę, która we własnym świecie była wyniszczana przez prymitywnych, ale o wiele bardziej licznych i złowieszczych wrogów... Sprowadzili elfy. Dzięki wsparciu elfów, tytani obronili się przed kolejnym najazdem... Pojawienie się tej rasy dało jednak gigantom coś więcej, niż tylko sojuszników. Poznali bowiem koncepcję wyższego bytu... Czyli boga. Była to wielka nowość dla gigantów. Niemniej była tylko koncepcja, bowiem z jakiegoś powodu bogowie elfów, nie odpowiadali na modły swych wyznawców. Ale prawdziwe zmiany dopiero miały nadejść. I to w miejscu, w którym nich by się ich nie spodziewał. Krasnoludy przybyły do podziemnych krain Tais wraz z gnomami, ścigane przez istoty zwane łupieżcami umysłów. Ilithidzi przeciw krasnoludom wystawiali niewolników z których liczebnie dominowały rasy ludzi i niziołków. Ścierając się z koboldzimi „królestwami” z jednej strony , a nowo powstającymi placówkami ilithidów z drugiej strony, krasnoludy poprosiły gigantów o pomoc. Niewielu jednak z olbrzymów potrafiło się zmieścić się w ciasnych korytarzach, dlatego też posłali swych elfich sojuszników do boju. Walka ta była wyjątkowo wyniszczająca dla elfów, ale cel był szlachetny... Szczególnie, że ilithidzi mieli także chętkę na powierzchnię. Najazd na najważniejszy ośrodek łupieżców umysłów udaremnił ich plan oparty na wzmocnionym przez geomantyczny punkt epickim czarze „Zmiana Klimatu” w celu dostosowania klimatu Tais do wymagań łupieżców umysłów. Przerwany rytuał jednak wpłynął silnie na Tais wywołując setkę kataklizmów i tworząc magiczne pęknięcie planarne, przez które wessane zostały do Tais fragmenty innych światów... A wraz z tymi fragmentami istoty na nich żyjące... Taki był np. początek tri-kin, skorpionoludzi, beholderow i abolethów na Tais. Nie był to jedyny skutek. Pęknięcie spowodowało możliwość zaistnienia bogów. Co więcej... Na taką właśnie tragedię czekali lodowi giganci i jakoludzie. Uderzyli na wiernych sojuszników tytanów, elfy z pomocą swojej najnowszej broni i jednocześnie przyczyny dla której elfy uciekły do tego świat...czyli orków. Armia orków i stworzonych na bazie goblinów: niedźwiedźżuków i hobgoblinów uderzyła na elfie królestwa niszcząc jedno po drugim. W ich obronie wystąpiły krasnoludy, gnomy, oraz oswobodzeni z okowów mentalnej kontroli niewolnicy ilithidów, ludzie i niziołki. Wojna ta była krwawym i wyniszczającym Tais konfliktem. Jakoludzie ponieśli porażkę, ale cena zwycięstwa była straszliwa. Królestwa gigantów i elfów zostały obrócone w ruinę... To był też jednak czas wielkich bohaterów i legend. Tak właśnie zakończyła się era przybyszów, a rozpoczęła era pierwszych bogów. Wojna zakończyła się klęską jakoludzi i lodowych olbrzymów. Królestwa lodowych olbrzymów były zniszczone, sami lodowi giganci poszli w niewolę, twierdze jakoludzi zostały zrównane z ziemią, a rasa prawie wybita. Jedynie niedobitki z twierdz ukrytych w wysokich górach dalekiego wschodu przetrwały. Elfy, ludzie, krasnoludy i niziołki zaczęły czcić pamięć poległych gigancich władców, co jak się później okazało, miało niespodziewane konsekwencje. Na początku mniejsze ludy zobowiązały się w ramach wdzięczności pomóc tytanom w odbudowie ich królestw... Z czasem jednak to, co miało było wyrazem wdzięczności stało się w oczach gigantów obowiązkiem. A dobrowolna służba zmieniła się w niewolę... Jedynie część krasnoludów i gnomów zdołała ukryć się przed polującymi na nie gigantami, głęboko w trzewiach Tais. Uwięzieni pomiędzy gigantami na powierzchni, a ilithidami odbudowującymi swoją potęgę w podziemnych fortecach, pozbawieni światła, opracowali nowy sposób życia. Tak właśnie powstali duergarzy i cieniste gnomy. Jęczący w okowach gigantów niewolnicy będący kiedyś ich sojusznikami, szukali pomocy i nadziei w przeszłości... I ta odpowiedziała. Bohaterowie dawnych wojen, najpotężniejsi ze zmarłych władców, w odpowiedzi na ich prośby i stali się pierwszymi bogami Tais. Drugim, obok nowo powstałych bóstw, sojusznikiem zniewolonych ras gigantów, stały się smoki, dotąd trzymające się z boku. Rozpoczęła się wielka i krwawa rebelia, giganci dominowali siłą, ale mniejsze rasy miały po swej stronie liczebność. A magia kapłańska, wtajemniczeń, oraz wsparcie smoków niwelowały przewagi giganciej społeczności. Szale na stronę powstańców przechyli orczy niewolnicy i niewolnicy wywodzący się z lodowych gigantów. Wojna ta przyniosła koniec nierówności...Do pewnego stopnia. Smoki, które w tej wojnie okazały się wielką pomocą, nie zrobiły tego bezinteresownie. Za pomocą intryg, łapówek i oszust chromatyczne smoki zdobyły dominującą rolę w międzyrasowym tyglu. Metaliczne i pozostałe rodzaje smoków osiągnęły podobną pozycję, ale za pomocą swej charyzmy i elokwencji, mając na celu prowadzenie słabszych ras ku dobru. Powiadają jednak, że Piekło jest wybrukowane dobrymi chęciami. Był to także koniec tytanów, których ostatni przedstawiciele zginęli w tej wojnie, wraz z nimi, także kilka podras gigantów wyginęło, inne zdegenerowały. Ale to wraz ze śmiercią ostatnich tytanów, kultura starożytnych gigantów przestała istnieć. Ludy wszelkich ras żyły ze sobą w pokoju przez kilka stuleci, czcili bogów zrodzonych z bohaterów i ich słuchali ich nakazów... Zaś życie tak blisko różnych ras doprowadzało do konfliktów. I wtedy, poprzez proroka o zapomnianym już imieniu, objawił się Diamorg-Pochlebca. Poprzez usta proroka uczył, iż się i potęga wynika z walki i sprawdzania się. Władcy mają prawo władać, dopóki potrafią udowodnić iż władać potrafią. Nieważne czy robią to za pomocą autorytetu, czy żelaznego uścisku. To wywołało szczególny odzew wśród ludzi i młodszego pokolenia smoków, które nie miało tak wielkiego bogactwa i wpływów jak weterani poprzedniej wojny. Rozpoczął się konflikt który wybuchł w kilku miejscach na raz... Konflikt znany później, jako Wojna Ras. W wojnę tę włączyły się i inne rasy chcąc załatwić pomiędzy sobą stare porachunki. W tej wojnie bez konkretnego celu ginęły setki, a nawet tysiące istot. Walki odmieniły oblicze kontynentu dając kształt królestwom obecnym dzisiaj. Wtedy to otworzyły się bramy w podziemnym świecie, przez które przeszły pierwsze rody dreawów. Ta odmiana elfów przybyła jednak z innego planu niż elfy żyjące na Tais. W tym czasie dreaw czcili tylko Lotharil. Jednak i je dotknęła rewolucja zapoczątkowana przez Diamorga, kiedy jeden z pomniejszych bogów elfów, postanowił zdobyć większą władzę na duszami i zaczął agitację wśród dreawów brzydszej płci. Istot o niskiej pozycji społecznej, w społeczeństwie tradycyjnie rządzonym przez kapłanki Lotharil . Wtedy też gnomy, uciekając przez zniszczeniem założyły Megautopię... Orki uciekły na wschód tworząc na stepach setki chanatów. Zaś ludzie rozpierzchli się tworząc królestwa na równinach. A krasnoludy stworzyły pierwsze twierdze klanowe w górach...Natomiast elfy ukryły się w najstarszych lasach wybierając izolację za pomocą magii. Niedobitki różnych ras rozpierzchły się po obu kontynentach zasiedlając i tworząc podstawy świata znanego obecnie.. Ale oprócz tego inne, znacznie gorsze skutki Wojna Ras przyniosła Tais...Skutki które później zaważą na całej historii. Bowiem wojna ras przyniosła nie tylko Pochlebcę, ale też inne bóstwa. W tym i Pełzająca Zagładę, a wraz z nim także złowieszczy Zakon Czarnej Gwiazdy. Zginęło też wiele bóstw z pierwszego pokolenia, które były obrońcami dawnego porządku. Za to pojawiły się inne. Wojna Ras przyniosła Tais dominację magii i magów, oraz nowe rasy i stworzenia powstałe w wyniku magicznych eksperymentów.
__________________ "Nieważne jak człowiek wygląda, ważne co ma w czaszce"-cytat z ilithidzkich ksiąg mądrości. |
| | |
| Reklama |
| |
| | #1142 |
![]() | Fajna historia, choć posłuchałbym trochę o cienoelfach
__________________ The brighter light shines upon you, the darker becomes your heart. Mapa Świątyni Labelasa Enoretha Baśniowy wędrowiec - autorska klasa prestiżowa |
| | |
| | #1143 |
![]() | Hmmm...cienioelfy i i ich historia. To niestety nie podchodzi pod pojęcie "wiedza powszechna" znana wszystkim graczom. Ale pomyślę nad tym... I być może napiszę, z racji tego, gdzie gracze trafią w drugiej części
__________________ "Nieważne jak człowiek wygląda, ważne co ma w czaszce"-cytat z ilithidzkich ksiąg mądrości. |
| | |
| | #1144 |
![]() | Kurcze jakoś ta druga część wydaje mi się niepomiernie odległa. Nie specjalnie przewiduje dla siebie przyszłość po tym w jakim stanie teraz jestem.... No chyba, że nekromantę rozerwie dzika magia
__________________ Powiedzcie ktoś tym od "Opowieści z Narni", że Mi Raaz pisze się przez 2a i ze spacją!! Dobrze, że ten cały Miraz jest chociaż zły |
| | |
| | #1145 | |
![]() | Po wielu zmaganiach z zdarzeniam losowymi udało mi się znaleźć w tym napietmy tygodniu dośc zasu by spłodzić posta...Nie chcę nawet liczyć ile ortów w nim jest, by się nie załamywać Rasgana zNPCowałem, cóż...nie mogłem postąpić inaczej Kilku graczom jestem winien Pw i one powinny pójśĆ jutro. dziś już nie mam sił, zwłaszcza że jeszcze kończę posta do inej sesji. Przy okazji Linderel WELCOME BACK Cytat:
__________________ "Nieważne jak człowiek wygląda, ważne co ma w czaszce"-cytat z ilithidzkich ksiąg mądrości. | |
| | |
| | #1146 |
![]() | Przez parę dni jeszcze nie dam rady dać posta, bo mam remont w pokoju :/ więc jeśli mielibyście na mnie czekać to można albo ominąć moją kolejkę, w końcu akcja dzieje się poza resztą drużyny, albo Bn'ować. Potrwać to może jeszcze z 3 dni, może więcej :/
__________________ The brighter light shines upon you, the darker becomes your heart. Mapa Świątyni Labelasa Enoretha Baśniowy wędrowiec - autorska klasa prestiżowa |
| | |
| | #1148 |
![]() | No ja nie jestem pewien przez ten remont... w sobotę skończymy chyba, a w niedzielę cały dzień poza domem jestem...
__________________ The brighter light shines upon you, the darker becomes your heart. Mapa Świątyni Labelasa Enoretha Baśniowy wędrowiec - autorska klasa prestiżowa |
| | |
| | #1149 |
![]() | Mój pościk jest. Mam nadzieję, że nie rozsadzi mnie dzika magia. Przepraszam za opóźnienia, ale jestem na wsi i nie mam wiele czasu. Jeśli moje deklaracje nie są jasne, lub coś jest nie tak, to jutro poprawię. Żeby nie było niejasności - użyłam płonącej sfery (ew., według srd - kuli). Pzdr, Odi PS. Do NYDP odpiszę najpewniej jutro. PS2. Informacje do stronki dodam w najbliższym czasie.
__________________ Niczego w życiu nie należy się bać. Trzeba to tylko zrozumieć... // Maria Skłodowska-Curie |
| | |
| | #1150 |
![]() | W razie gdybym nie wyrobił się z postem, to mój kapłan milczy i obserwuje z uwagą rozwój sytuacji. Jeżeli zamieszczę posta, to głównie przemyślenia mojej postaci, co raczej znacząco akcji nie posunie do przodu
__________________ Powiedzcie ktoś tym od "Opowieści z Narni", że Mi Raaz pisze się przez 2a i ze spacją!! Dobrze, że ten cały Miraz jest chociaż zły |
| | |
| Reklama |
| |
![]() |
| Użytkownicy aktualnie czytający ten wątek: 1 (0 użytkownik i 1 gości) | |
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
| |
Podobne wątki | ||||
| Wątek | Autor wątku | Forum | Odpowiedzi | Ostatni Post / Autor |
| [D&D] Przetrwać apokalipsę | abishai | Sesje RPG - DnD | 704 | 10-10-2008 21:03 |
| [DnD] - Przetrwać Apokalipsę | Odyseja | Toplista sesji | 9 | 02-13-2008 20:34 |
| Przetrwać apokalipsę [dodatkowa rekrutacja] | abishai | Archiwum rekrutacji | 25 | 01-07-2008 18:06 |
| [D&D] Przetrwać apokalipsę | abishai | Archiwum rekrutacji | 53 | 07-23-2007 18:16 |