![]() | ![]() |
| | #341 |
![]() | Cholera, a miałem taki fajny plan z cyklu: Co będziemy robić dziś w nocy? Dziś zdobędziemy świat! Jak pech to pech. Teraz mam poważny dylemat czy iśc do zamku czy zostać. Niech zadecyduje Turam. Mnie to jedno już teraz. Z jednej stroni kompani a z drugiej towarzystwo elfki i brak zaufania z każdej strony. Na dole będzie 3:1 dla mnie, a na górze będzie 3:1 przeciwko mnie :/
__________________ Szczęścia w mrokach... |
| | |
| Reklama |
| |
| | #343 |
![]() | NIe nie, nie chodzi mi tutaj o wywołanie bitki czy buntu w drużynie. Po prostu staram się jak najlepiej odgrywać postac. To dość skomplikowane, ale chyba mi się udaje jak na razie. Powiedz sam malahaj, za jakiego elfa masz moja postać? Pierwsza myśl, jaka ci przychodzi do głowy.
__________________ Szczęścia w mrokach... |
| | |
| | #344 |
![]() | Arogancki, zadufany w sobie zabójca To pierwsza myśl jaka przychodzi mi do głowy. Ja w sumie tez nie chcę do bitki, tylko odgrywam postać. Aydenn miał być profesjonalistą w swoim fachu i wydaje mi się, że tak właśnie postępuje, tj. usuwa kolejne przeszkody do wykonania zadania. Przyznam, że reakcja Rasgana jest dla mnie zaskoczeniem. Piszesz w poście, że elf osiągnął to co chciał osiągnąć. Czyli co? To, że nikt mu nie ufa, a jego kumpel kapłan zaraz może wylecieć z hukiem z ekipy? W sumie Rasgan jak Rasgan, ale Mi Raaz nigdzie nie pójdzie, dopóki nie wyjaśni się choć trochę całe to zamieszanie. W sumie to tak jakby olałeś swojego kolegę w zmowie |
| | |
| | #345 |
![]() | Zachowanie to jest jak najbardziej przemyślane (oczywiście w sensie postaci). Elf myśli tak: - jestem wyrzutkiem - jestem skazany na wieczną tułaczkę po świecie, bede widział jak umierają moi bliscy - zostałem przeklęty przez bogów Takie i kilka innych myśli oraz chęć zemsty i zdobycia potęgi, którą nie chce się dzielić elf spowodowały dojście do wniosków: - licz tylko na siebie - jesli ktoś coś dla ciebie znaczy, niech cię znienawidzi jak najszybciej, poniewaz będzie cierpiał z twojego powodu (czyli właśnie na swój Rasgani sposób pokazałem wam, ze mi na was zależy) - jeśli doprowadzisz do kłótni w drużynie znaczy to, że zależy drużynie na sobie, jedno stanie w obronie drugiego (gdyby się nie pokłócili, zanczy to, ze wszystkim wszystko zwisa i jest obojętne) - chcesz mile zaskoczyć w krytycznej sytuacji towarzyszy? zrób z siebie ofiarę a potem pokaż co potrafisz - jak najszybciej odgrodz się murem arogancji, niechęci i braku zaufania od innych, będziesz miał spokój, nie będą zadawać zbędnych pytań ani się żalić przed tobą - kwestionuj każde polecenie dowódcy, pokażesz że jesteś indywidualnoscią Mniej więcej takimi kategoriami myśli elf. On dąży tylko do jednego - zdobyć potęgę i oddać bogom z nawiązką to co mu uczynili. Oczywiście jest to jego, wypatrzony punkt widzenia i nie musi być zgodny ze zdrowym rozsądkiem.
__________________ Szczęścia w mrokach... |
| | |
| | #346 |
![]() | No cóż myśląc w ten sposób, faktycznie postępowanie Rasgana jest jak najbardziej zgodne z jego logiką. Należą sie expy za odgrywanie :P Tymniemniej nadal pozostaje kwestia Mi Raaza. On już tak łatwo się nie wykpi i o ile Turam nie postanowi inaczej to na pewno z nami nie idzie. Potraktujcie to jak deklaracje działań mojej postaci
__________________ Rzekłem |
| | |
| | #347 |
![]() | Jestem Turam: - nie jestem telepatą...nie czytam intencji tylko odczytuję czyny. Nie oczekuj od postaci niezależnych, że będą reagowały zgodnie z tym co tu napisałeś...Będą cię oceniali tylko poprzez to co mówisz i robisz.
__________________ "Nieważne jak człowiek wygląda, ważne co ma w czaszce"-cytat z ilithidzkich ksiąg mądrości. |
| | |
| | #348 |
![]() | NIe wiem czy to było do mnie czy do Malahaja, ale ja napisałem tylko drobne wyjaśnienie dla graczy dlaczego zachowuję sie tak a nie inaczej. Tak jak ty uważam, ze powinniśmy oddzielić swoja wiedze od wiedzy postaci. Niech mnie postrzegają według czynów i słów. P.S. Czasami zatsanawiam się czy nie lepiej było by zagrać wikingiem :P
__________________ Szczęścia w mrokach... |
| | |
| | #349 |
![]() | Nie uważam za potrzebne i dobre tłumaczenie się z postępowania postaci...Charakter powinien być widoczny w czynach i w słowach. I najlepiej jeśliby inni gracze obierali postawy wobec innych postaci jak i BNów na podstawie postów, a nie dowiadywali się z komentarzy że postać tak naprawdę co innego ma na mysli. W końcu wrażenie jakie wywieramy na innych nie zawsze jest tym jakie chcemy wywrzeć.
__________________ "Nieważne jak człowiek wygląda, ważne co ma w czaszce"-cytat z ilithidzkich ksiąg mądrości. |
| | |
| | #350 |
![]() | Hmm, mówcie, że Mi Raaz się nie wykpi? Postąpi tak żeby żeby w obliczu bezpośredniej konfrontacji zrobić z siebie ofiarę. Bo w sumie prawdą jest to, że został wciągnięty w spisek nie z własnej woli. Tylko, że jako kapłan (w założeniu kapłan powinien być charyzmatyczny i nawracać na swoją wiarę) będzie szukał sobie sprzymierzeńców. Znalazł Rasgana, który się od niego odwrócił. Jednak zdążył poznać Rasgana na tyle, że wie iż jest przy nim bezpieczniejszy niż jakikolwiek elf. Teraz staram się przekonać Yokure. I mam wrażenie, że on już się zraził do naszego lidera. Szkoda trochę tych rozłamów, ale i tak uważam, że prowadzenie kontrowersyjnej postaci to dwa razy większe wyzwanie i dwa razy większa przyjemność |
| | |
| Reklama |
| |
![]() |
| Użytkownicy aktualnie czytający ten wątek: 1 (0 użytkownik i 1 gości) | |
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
| |
Podobne wątki | ||||
| Wątek | Autor wątku | Forum | Odpowiedzi | Ostatni Post / Autor |
| [D&D] Przetrwać apokalipsę | abishai | Sesje RPG - DnD | 716 | 11-10-2008 07:00 |
| [DnD] - Przetrwać Apokalipsę | Odyseja | Toplista sesji | 10 | 10-22-2008 10:08 |
| Przetrwać apokalipsę [dodatkowa rekrutacja] | abishai | Archiwum rekrutacji | 25 | 01-07-2008 19:06 |
| [D&D] Przetrwać apokalipsę | abishai | Archiwum rekrutacji | 53 | 07-23-2007 19:16 |