![]() | ![]() |
![]() |
| |||||||
| Archiwum sesji Postapo Wszystkie zakończone bądź zamknięte sesje w systemie Postapo (wraz z komentarzami) |
| | Narzędzia wątku | Wygląd |
| | #171 |
![]() | Witam Trochę martwi mnie ta sesja. Pierwsze o co się upominam to rozsądne dysponowanie czasem. MG „pojechał” znacznie dalej względem części graczy. Ktoś już zdążył okrążyć teren, a moja postać dopiero wchodziła z auta. Mam nadzieję więc że dość łatwo uda się poprawić sytuację i zgodzimy się że moja postać (wraz z postacią Riji) ukryła się w krzakach zanim ktoś podszedł blisko. Ale to mniej mnie martwi niż fabuła. Miałem nadzieję że nie powybijamy się wzajemnie. A tymczasem wszyscy robią co innego. W takiej sytuacji jeśli jakaś sylwetka jest widoczna to zaczyna się do niej panicznie strzelać. To dla mnie oczywiste. Dlatego nie wiem do czego zmierzają MG. Może nagle coś się stanie? Może ktoś zakrzyknie „ej! pogadajmy” zanim wyjdzie na strzał. W każdym wypadku napisałem co napisałem. Pozdrawiam Mariusz
__________________ To nie lada sztuka pobudzać ludzkie emocje pocierając końskim włosiem po baraniej kiszce. |
| |
| Reklama |
| |
| | #172 | |
![]() | Witam. Panowie, panowie, ja rozumiem, że postać Jim'a jest żołnierzem i wspaniale się skrada, i nawet podkrada sie do wrogna na bardzo bliską odległość i w ogóle jest super, ale takie komentarze Cytat:
Dziękuję za uwagę. Pozdrawiam.
__________________ Give me your soul, give me your black wings I'm the Devil, I love metal !! I'm the Devil I can do what I want !! | |
| |
| | #173 |
| Newsman ![]() | Ty swoje kroki słyszałeś i wydawało ci się, że nie poszło ci najlepiej, ale napewno dużo lepiej niż Bruxowi. Jake cię nie miał jak słyszeć
__________________ We giving all gained all. Neither lament us nor praise. Only in all things recall, It is fear, not death that slays. -> Rudyard Kipling |
| |
| | #174 |
![]() | To głównie subiektywne odczucia Jake'a, ale przede wszystkim zasugerowałem się tym co napisał Howkeye. Ok, poprawię, ale to uwaga do mistrzów, by być bardziej precyzyjnym. Edit Poprawione. A teraz jeszcze wrócę do zwrotu "sir". Jako student anglistyki jestem cięty na te rzeczy. Więc żeby było jasne. "Sir" możemy przetłumaczyć jako "proszę pana" lub jako zastepstwo za "panie oficerze". Dlatego nie wiem czy fajnie brzmi jak Vay mówi: Pieknie dziś pani wygląda, proszę pana (czyli sir). Nie spotkałem się, żeby anglojęzyczna osoba ( a po nazwiskach postaci wnioskuje, że Vay mówi tym językiem; zresztą chyba ustaliliśmy, że to jest ojczysty język wszystkich postaci) zwróciła się do kobiety "sir". Jeśli harakter postaci Vay'a nakazuje mu zwracać się do Rought jak do oficera lub przełożonego, to powinnien właśnie używać zwrotu "ma'am" (lub stopnia jeśli taki dana kobieta posiada). Oczywiście nie nakazuje wam zmiany jeśli nie chcecie, ale miejcie świadomośc dość komicznego błędu. No chyba, że tak ma być, że Vay celowo zwraca się do kobiety "prosze pana". Ostatnio edytowane przez Astaroth : 11-22-2007 o 16:01. |
| |
| | #175 |
![]() | Wow, raz człowiek pójdzie do szkoły i już się namnaża full spraw. Raz - Junior: Jeśli twoja postać zaczęła by strzelać to powinieneś to napisać. Co do samego czasu akcji, skoro nie napisałeś wcześniej co robi twoja postać, to MG miał pełne prawo "pojechać" dalej, a twoim obowiązkiem jest opisać jeśli uważasz to za konieczne co w między czasie się działo. Przecież nie jesteśmy dziećmi czy na tyle niedoświadczonymi graczami, żeby Mg nam pokazywał palcem co należy zrobić. Poza tym gramy w PBF'a więc nie można wymagać, aby każdy opisywał każdą sekundę swojego życia, a raczej życia postaci. Czepianie się jest bez sensu, a jeśli chodzi o fabułę wybacz Junior zwrot, ale - g. wiesz. Chcesz, to niech Mały zacznie strzelać, zobaczymy co z tego będzie, ja wiem, że Hawk takie rzeczy rozstrzyga na kościach, więc nie widzę żadnego problemu. (tak, tak - właśnie po to wywaliłam tyle pkt na "szczęście"). Dwa-post jak obiecałam max jutro, może nawet dziś w nocy dam rade coś skrobnąć jak tylko nauczę się na to co jutro muszę zaliczyć. Pozdr Ruda
__________________ "Najbardziej przecież ze wszystkich odznaczyła się ta, co zapragnęła zajrzeć do wnętrza mózgu, do siedliska wolnej myśli i zupełnie je zeżreć. Ta wstąpiła majestatycznie na nogę Winrycha, przemaszerowała po nim, dotarła szczęśliwie aż do głowy i poczęła dobijać się zapamiętale do wnętrza tej czaszki, do tej ostatniej fortecy polskiego powstania." |
| |
| | #176 |
| Banned ![]() | Hmmm Ja trochę inaczej odebrałam posta Juniora. Nie napisał do przygody w poprzedniej kolejce, ale zauważ, że MG dał mu szanse zadziałania, ponieważ nie sprecyzował w swoim poście gdzie się teraz znajduje Geal. Już nie ważne czemu nie napisał, być może nie mógł. I z pewnością nie jest dzieckiem aby się przed nami tłumaczyć. Być może poinformował MG na PW? Poza tym ja to odebrałam jako nieformalne pytanie do MG o sposób połączenia dwóch ekip, który ewidentnie w obecnej sytuacji nasuwa jedno rozwiązanie - powybijajcie się nawzajem. W tym świecie, kobieta czy nie-kobieta, nie ma różnicy każdy może być zagrożeniem. Jest ciemno a samotna kobieta zbliża się do nas oświetlając swoją postać. Dla mnie sprawa jasna (dla Riji? e pomińmy to), dla Geala też jasna sprawa. A szczęście ma każdy, problem w tym czy postać Rudej zdąży uniknąć aby dodać szczęście do tej akcji (bo rozumiem że tak się dodaje szczęście w tym rpg - tak jak chyba w CP lub Rifts, nie pamiętam). EDIT: Ruda masz racje, gramy w PBFa i już zauważyłam, że lubicie opisywać rózne rzeczy w trakcie jednej tury. Chociażby jak ta twoja akcja z rozwiązywani9em więzów. Twoja postać zdążyła dokładnie rozejrzeć się w sytuacji i nawet porozmyślać o działaniach Patrolu, zdążyła przyjrzeć się swoim oprawcom, zdążyła pomyśleć o śmierci swojej babci i zdrajcy ekspedycji i na koncu zadeklarowałaś rozwiązywanie się z więzów. Tak, to PBF, można pisać takie rzeczy, ale do Mistrza Gry należy opisanie co ci się udało zrobić a co nie. Jeśli mamy zachwiania czasowe i MG na to pozwala i traktuje że wszystko jest okej, to niestety ale ja widzę w tym problem. Przypominam, że problem wyrówania czasów to nie lada sztuka nie tylko w prowadzeniu na żywo ale jak widac w PBF też. Ostatnio edytowane przez Laryssa : 11-22-2007 o 16:38. |
| |
| | #177 |
![]() | Astaroth, nie mogę się za merilla wypowiedzieć co myśli jego postać, ale nawet taka celowość (pozornie komiczna) wydaje mi się niezwykle ciekawym zjawiskiem. Co zaś do twojej opinii Larysso tu się będę odzywać dużo i kwieciście Druga spraw wyszedł w tym wszystkim ewidentny błąd merilla - Rought bynajmniej nie miała zamiaru się sama oświetlać, bo aż tak głupia to nie jest, ale z postu wyszło inaczej, Mg się tym zasugerował, a ja płakać nie będę tylko to naprostuje w swoim czasie. Dalej co do mojej postaci, nie musisz się martwić, a szczęście jest tu traktowane tak samo jak np siła, czy wytrzymałość postaci-czyli jako podstawowa cecha, choć używana w skrajnych momentach. Przynajmniej tak rozumuję z rozmowy z Hawkiem, a i na tej zasadzie zawsze grałam w NS (tak, pomysł staty szczęście już był przerobiony). A teraz główna sprawa i cel tego postu- ludzie, czy wy w ogóle przeczytaliście rekrutę do którę się zgłosiliście? Bo na każdym kroku udowadniacie nam, że nie. Junior co ty wyskakujesz z tekstami w stylu: "Mały naniósł na jeszcze niewyraźny kontur postaci znaczek kolimatora." jak my gramy w konwencji rdzy, nie chromu. Jak gadałam z MG to najwyżej masz bron myśliwską na snajperkę przerobioną, więc już mnie niedobijaj. Z resztą od kiedy zaczęliście z nami grać, to ciągle powtarzacie te same błędy- z tego powodu właśnie straciliście Bruxa... Może skoro postacie nie są w stanie, to wy zaczniecie myśleć nad tym co piszecie?
__________________ "Najbardziej przecież ze wszystkich odznaczyła się ta, co zapragnęła zajrzeć do wnętrza mózgu, do siedliska wolnej myśli i zupełnie je zeżreć. Ta wstąpiła majestatycznie na nogę Winrycha, przemaszerowała po nim, dotarła szczęśliwie aż do głowy i poczęła dobijać się zapamiętale do wnętrza tej czaszki, do tej ostatniej fortecy polskiego powstania." |
| |
| | #178 |
![]() | Witam Najpierw chciałbym sprecyzować trzy kwestie. Dość błache i rzekłbym – techniczne. Po pierwsze rudaad proszę Ciebie bardzo o pewna konsekwencję. Starasz się narzucać swoja interpretacje. Albo występować w roli arbitra. Mylnie. Bo osobiście nie akceptuje tego na innej płaszczyźnie niż dialog. Ty zaś dowiodłaś że nie uprawiasz dialogu. Już raz w tym wątku miałem do Ciebie zastrzeżenia. Nie odpowiedziałaś. Szkoda. Ale proszę uwierzcie mi – jest to dla mnie sprawa bardzo błacha. I tę jak i inne chciałbym rozważać w atmosferze spokoju. Po drugie rufaad proszę Ciebie bardzo o nie sugerowanie. To co czynisz chwilami jest nie eleganckie. Przykładowo sugerowanie że Twej postaci nie da się zabić bo masz szczęście. Sugerujesz MG pewne stanowisko w dość nie elegancki sposób. Mam nadzieję że to czytelne. Po trzecie mam duży szacunek do słowa pisanego. I przyjąłem w życiu dwie zasady. Po pierwsze tekst się interpretuje (dekoduje) i określenie „g… prawda” znaczy dla mnie „gówno prawda”. Gówno wiem? Odpowiem pytaniem: czemu mnie obrażasz? Uzupełnię jeszcze: nie rozumiem emotikonów i to coś co wstawiłaś nic mi nie mówi. Teraz chyba mogę odpowiedzieć na Twe wątpliwości. Czyli: Całkowicie nie rozumiem o co chodzi. Nie rozumiem zarzutów. Opisałem co robi moja postać w przedziale czasu. To oczywiste. Był to przedział czasu ok. 20-30 sekund. Czy zostało powiedziane że scena trwa 15 minut? Czy MG zasugerował że powinniśmy opisywać taki interwał czasu? Nie. A zatem czuje się całkowicie wolny od zarzutów. Dodam tylko że to co Laryska opisała to już pewna delikatna złośliwość. Ale ma według mnie racie – wcześniej Ty opisywałaś jak Twoja postać robi milion razy, a w tym czasie u innych upływało 15 sekund. Bądź konsekwentna. Ogólnie nie wiem o co Tobie chodzi. Chyba o nic. Tak wynika przynajmniej z mojej analizy. Ale mam jedną prośbę: aby w dalszej części tej dyskusji być merytorycznym i rzeczowym, a nie emocjonalnym i pochopnym. Miłego wieczoru Mariusz P.S. A co to jest kolimator? Jak jest skonstruowany? Na jakiej podstawie sądzić że tak proste urządzenie nie może występować w tym świecie? Wiesz?
__________________ To nie lada sztuka pobudzać ludzkie emocje pocierając końskim włosiem po baraniej kiszce. Ostatnio edytowane przez Junior : 11-22-2007 o 17:30. |
| |
| | #179 |
![]() | a.d.1 Nie odpowiedziałam Ci ostatnio na post w którym wyraźnie szukałeś zaczepki, (Mogę dużo powiedzieć o twoim stylu pisania, bo znam go nie tylko z tej sesji i komentarzy, ale też z innych twoich wypowiedzi na forum. Nie bawi mnie ta gra.) bo obiecałam nnnm, że odpuszczę sobie ten temat i nie będę się już wypowiadać w takiej, a takiej konkretnej sprawie, a gdy daję słowo, to choćby się paliło i waliło dotrzymuję go. a.d.2 Pisze się "rudaad". A teraz konkret-ja już wiem, że co się wydarzyło podczas tej akcji. Mg udzielił mi takiej, a nie innej odpowiedzi, bym mogła swobodnie post napisać. Co do elegancji.. hmn.. chyba nigdy nią nie grzeszyłam, a napewno nigdy mi to nie przeszkadzało. a.d.3 Zwrot "g. wiesz" owszem właśnie się tak rozwija, jaki jesteś niesamowicie mądry-gratulacje, ale wybacz ja nie jestem na tyle głupia, żeby tłumaczyć mi słowa typu "interpretacja" . Co zaś do tego określenia użytego w stosunku do Ciebie- zasugerowałeś jasno, że wydaje Ci się, że wiesz co MG chcą zrobić, a na ten temat możesz właśnie g. wiedzieć, bo oni też nie do końca wiedzą co się zdarzy ponieważ scena która się obecnie rozgrywa jest moją własną inicjatywą. Acha, nurtowała Cię emotka - był to w sumie chyba wyraz pewnego rodzaju sympatii, którym Cię darzyłam. a.d. "wolność od zarzutów" Hmn.. Ciekawe postrzeganie roli gracza, współgracza i MG. Doprawdy, niezwykle ciekawe. Moja odp brzmi - "A zapytałeś? " a.d. "moja konsekwencja" Słuchaj mnie uważnie - Ja jestem bardzo konsekwentną osobą, co udowodniłam już nie raz i niekoniecznie w tej sesji, ale nie widziałam, żeby powstały jakiekolwiek zawirowania czasowe w sesji z mojego powodu. To wy doszliście, macie inny styl pisania niż my i to właśnie wy powinniście się dopasować do nas nie odwrotnie, co już wcześniej było powiedziane. Jest jedna rzecz jeszcze której nie zauważyłeś - w pbf gdy "drużyna" graczy jest podzielona, opisy scen są podobne do filmu, a przecież nie każda scena ma tyle samo długości. a.d. "analiza" Coś Ci widać z nią nie wyszło. a.d. "P.S." Życzysz sobie definicje z wikipedi, czy innej strony którą znajdzie wujek google? Wiem co to jest, wiem jak to działa itd, ale wiem, że go nie masz, bo rozmawiałam z Hawkiem. Kłócisz się dalej, czy może zainteresujesz się samą sesją, zamiast dochodzić swoich praw w ciemno? Acha i to twoje życzenia na końcu postu są właśnie.. Hmn.. Jak to było? A tak wiem, pamiętam! "Nieeleganckie". Zadowolony ?
__________________ "Najbardziej przecież ze wszystkich odznaczyła się ta, co zapragnęła zajrzeć do wnętrza mózgu, do siedliska wolnej myśli i zupełnie je zeżreć. Ta wstąpiła majestatycznie na nogę Winrycha, przemaszerowała po nim, dotarła szczęśliwie aż do głowy i poczęła dobijać się zapamiętale do wnętrza tej czaszki, do tej ostatniej fortecy polskiego powstania." |
| |
| | #180 |
![]() | Łojezu. I znowu kłótnia, eh. Skoro już się kolektywnie żremy, to i ja doleję do tego ognia trochę oliwy, co mi na wątrobie zalega. Raz. Mili Państwo. Chciałem tylko zwrócić uwagę na to jak różni są ludzie i jak różnie odbierają świat... czego przykładem jesteśmy my wszyscy tu obecni. Na przykład ja, nie uważam, że nawet w sytuacji skrajnego stresu jedyną słuszną odpowiedzią na podchodzenie do nas bezbronnej kobiety (czy kogokolwiek innego, jednak spokojne i wyraźnie sygnalizowane), która sama siebie oświetla latarką, jest poczęstowanie jej ołowiem. Z mojego punktu widzenia to wygląda wręcz na gest poddańczy, niczym ukazanie białego podgardla przez przegrywającego walkę wilka (jakież to adekwatne Tak więc tym przydługim wywodem chciałem przypomnieć, że nie ma takiej sytuacji, w której nie dałoby się, zachowując klimat postaci, logikę i realizm, postąpić tak, żeby osiągnąć pozytywny, zamierzony efekt (salut Astaroth Zrobiłeś co zrobiłeś, pasowało to do twojej postaci, osobiście nic nie mam do zarzucenia. Jednak oczekiwanie od mg, że będzie wszystko "naprawiał", choć bez trudu mogłeś tego nie "zepsuć", wydaje mi się... w każdym razie mam do tego negatywne odczucia. Zwracam uwagę na cudzysłowie, bo nie uważam, żeby to coś obiektywnie zepsuło. Jeśli czegoś nie doczytałem, źle zinterpretowałem, czy cosik takiego, to przepraszam i proszę o sprostowanie. Śpieszy mi się do obiadu, a muszę to napisać póki czuje rush. Dwa. A propo "Sir" Dla mnie brzmi cholernie klawo. Jeśli Meril zdecyduje się dalej tak mówić, to możemy po prostu założyć, że język ewoluował. Wiecie, "psycholożki", te sprawy... EDIT: Aha, jeszcze jedna rzecz. Choć zachowuję naturalność w stosunku do głównego wątku toczącej się bitwy, to dorzucę: Reżyser, czy tam scenarzysta zdaj sie Babilonu 5 zapytany przez fanów z jaką szybkością latają statki kosmiczne w jego serialu odpowiedział: - Z szybkością wątku Sprytne zdanie. Ukazuje jedno z podejść. Podejść jest tyle ile ludzi na świecie. No, trochę przesadzam, ale see my point?
__________________ "To bez znaczenia, czy wygrasz, czy przegrasz, tak długo jak będzie to WYGLĄDAŁO naprawde fajnie"- Kpt. Scundrel. OotS Ostatnio edytowane przez Judeau : 11-22-2007 o 18:53. |
| |
| Reklama |
| |
| Użytkownicy aktualnie czytający ten wątek: 1 (0 użytkownik i 1 gości) | |
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
| |
Podobne wątki | ||||
| Wątek | Autor wątku | Forum | Odpowiedzi | Ostatni Post / Autor |
| [Komentarze] Fallout Discoverer | Quebe | Archiwum sesji Postapo | 60 | 06-20-2008 22:47 |
| [sesja] Fallout - EKSPEDYCJA | nonickname | Archiwum sesji Postapo | 130 | 02-09-2008 20:21 |
| Fallout - EKSPEDYCJA dodatkowa rekrutacja | nonickname | Archiwum rekrutacji | 46 | 10-21-2007 09:44 |
| [raporty] - Fallout EKSPEDYCJA | nonickname | Archiwum sesji Postapo | 1 | 09-30-2007 00:26 |
| Fallout - EKSPEDYCJA | nonickname | Archiwum rekrutacji | 35 | 09-22-2007 22:31 |