![]() | ![]() |
| | #31 |
![]() | Kilka spraw: 1. Teamwork jak najbardziej, tylko, że nie trzeba kogoś darzyć sympatią aby z nim wspólpracować; zauważcie, że wszystko co widocznego dla innych zrobiła moja postać to obserwacja nieba i krótka prezentacja; nie zakwestionował głośno nawet przywództwa Rought O tym, że nie miałem zamiaru zgrywać w sesji macho świadczą chociażby skille mojej postaci (nacisk na inżynierię) 2. Poza wszystkim jest sprawa charakteru postaci i trzeba sie tego trzymać; tacy a nie inni zostali powołani na misję i koniec 3.Nie mam nic przeciwko agresywnym i prowokacyjnym zachowaniom postaci, jeśli wynika to z ich charakteru lub fabuły 4. Nie chce rozwalać sesji, ale jak waszym zdaniem powinien sie teraz zachować afro-amerykanin, na komentarz odnośnie czarnego ginącego jako pierwszy? Obawiam się, że nie mam zbyt dużego wyboru, jeśli Mortiis zostawi ten tekst w swoim poście (o ile nasz MG dopuszcza edycję) Ech... ogólnie uważam, że rozpętaliśmy burzę w szklance wody. Mam nadzieję, że dojdziemy do porozumienia i "pozasesyjne" sprawy nie będą wpływać na nasze posty we właściwym temacie. |
| |
| Reklama |
| |
| | #32 |
![]() | No, znam takie sytuacje. Odtad kaze postaciom sie zgrac przed sesja, zeby wymyslajac postaci mieli na uwadze reszte zespolu. Pomyslmy, co sobie mysleli Ci, ktorzy wybierali ludzi do tej wyprawy. - Tak. Wybierzmy najlepszych ekspertow w swoich dziedzinach, z ktorych kazdy bedzie indywidualista i bedzie skakal do oczu pozostalym... Chyba nie. Jest nauka na przyszlosc, ze poza zglaszaniem postaci do pewnych rodzajow PBFow trzeba dograc postaci do siebie przed rozpoczeciem. Ew. mogli miec okres wspolnych treningow w Krypcie, w ramach poczatkow sesji. No ale stalo sie. Mam nadzieje, ze druzynka jakos sie dogada i ustawi watahe (tu glownie rola dla postaci Rudaad, jako dowodca bierze odpowiedzialnosc - najwyzej zbyt krnabrnych trzeba odstawic do Krypty - oczywiscie to moja opinia - a ja nie gram i nie mistrzuje - uwaga obserwatora). Inna rzecz, ze ja zboczony jestem i nie uznaje typowych dla RPG grupek indywidualistow - dla mnie nie ma czegos takiego - sztuczny wymysl ktory nie wystepuje w przyrodzie. Motto na dzis My way or the Highway Ostatnio edytowane przez Grey : 09-25-2007 o 12:13. |
| |
| | #33 |
![]() | Astaroth, dzięki twojemu postowi w komentarzach gracze podzielili się na trzy obozy, dwa ze sobą walczące oraz jeden neutralny.. :/ Strasznie nie lubię takich sytuacji, ale ataku personalnego nie daruje. Bo po pierwsze: to ja zwróciłam Ci uwagę na to, że fragment twojego postu nie był adekwatny do sytuacji zaistniałej na sesji, a po drugie sesja RPG PBF, nie jest planszówką gdzie postacie są jednostajne, plastikowe, niezmienne i wszystkiego czego można się po nich spodziewać widać na pierwszy rzut oka... Dobra, skoro nie zrozumieliście aluzji rzuconej przez Mortiisa w poście napisanym :"Wczoraj 22:43" to ją wytłumaczę - wasz błąd polegał na tym, że pisaliście, iż zażenował was karciany trik mojej postaci, zaś po wyjaśnieniu owej sytuacji w komentarzach zgodnie doszliśmy wszyscy do wniosku, że chodziło wam o przedstawieni owemu trikowi towarzyszące, nie zaś o sztuczkę, co należało by w postach poprawić. Wracając zaś do twojej opinii Astaroth'cie o niezgodności treści ostatniego posta Mortiisa z jego KP, pokaż mi fragment prócz opinii o osobie Andy'ego (które z resztą sama pisałam) gdzie jest napisane jaki ma stosunek do otaczającego go świata, jaką jest osobą i jakie ma poglądy? Jeśli coś takiego widzisz, to muszę Ci pogratulować, bo redagując treść posta Mortiisa z rekrutacji, nie wyczytałam tam nic takiego. Takich szczegółów zaś o O'Rally;m Jr. dowiedziałam się dopiero z prywatnej rozmowy z Mortiim na gg. Poza tym nie wiesz i nie masz prawa wiedzieć co też znajduje się w KP, którą dostał MG. Również chciałabym Ci zwrócić uwagę co do tak twoim zdaniem istotnego błędu merytorycznego postaci Mortiisa, może i owszem nie był w stanie dostrzec owej łzy uronionej po otwarciu wrót krypty, jednak tak jak MG wspomniał na początku - mieszkając w Krypcie, która ma zaledwie, bodajże 2500 mieszkańców, każdy z nas jeśli nie osobiście zna każdego, to przynajmniej z widzenia i plotek. A skąd możemy wiedzieć o plotkach jakie o kim krążą w rodzimych progach? Oczywiste skąd - z naszych opublikowanych w rekrucie, oficjalnych KP. Ty w swojej masz wyraźnie zaznaczone zaangażowanie emocjonalne z jakim twoja postać podchodzi do tej jedynej pamiątki po ojcu, więc złośliwa uwaga, z resztą nie wypowiedziana na głos, iż z Jake'm jest coś nie tak, bo płacze do obrazka może być równie dobrze zaciągnięta z owych plotek.. Tak więc poprzez pokojową polemikę udowodniłam Ci, że twój post odnosił się tylko i wyłącznie do twoich subiektywnych odczuć względem nie posta, ale prawdopodobnie jego autora, a więc przeprosiny jak najbardziej się owemu należą. Następnie odwołując się do tego co wyżej napisałam chciałabym udzielić choć słowa wyjaśnienia merillowi, jak do tej pory chyba najbardziej bezstronnemu graczowi naszej sesji. A więc prawdopodobnie, postać Mortiisa owy żart potraktowała nie tylko i wyłącznie w kategoriach żartu, ale również drobnej prowokacji względem postaci Astarotha. Nie jestem na pewno osobą upoważnioną do udzielania takich wyjaśnień, ale ja nie widzę tutaj powodu do czepiania się koncepcji postaci jaką obrał sobie gracz, bo ja również niektóre postaci wyobrażałam sobie inaczej, niż autorzy je prowadzą, ale nie szukam w tym dziury, a swoje prośby z poprzednich postów opierałam na zimnych statystykach. Heh.. Powoli dłonie zaczynają mnie boleć od tego "skrzybania" i tłumaczenia wszystkiego... Ale odpowiem jeszcze tylko na ostatni post Astarotha, gdzie pisze: -"3.Nie mam nic przeciwko agresywnym i prowokacyjnym zachowaniom postaci, jeśli wynika to z ich charakteru lub fabuły" Jak już wyżej powiedziałam, nie masz pojęcia o charakterze postaci, bo podstawowym (moim zdaniem) błędem Mortiisa jest wystrzeganie się opisów emocji czy relacji emocjonalnych z kimkolwiek, czy z czymkolwiek. A o prawdziwej fabule również nie jesteś w stanie nic powiedzieć, bo nawet nie wiesz czy taka istnieje. (Na zasadzie prawdziwa-nieoficjalna i ta według której prowadzi postać-oficjalna.) -"4. Nie chce rozwalać sesji, ale jak waszym zdaniem powinien sie teraz zachować afro-amerykanin, na komentarz odnośnie czarnego ginącego jako pierwszy? Obawiam się, że nie mam zbyt dużego wyboru, jeśli Mortiis zostawi ten tekst w swoim poście (o ile nasz MG dopuszcza edycję)" Jeżeli pytasz również mnie o radę, powiem, że powinien się zachować tak jak ty to sobie wyobrażasz, bo to twoja postać. Po to są inni gracze, aby ingerować w całą sytuację, zwłaszcza dowódca, jak z reszta LaBay już zauważył - jest po to żeby zadbać, o niewytracenie całej drużyny przed pierwszym questem. Co też planuje zrobić, jednak nadal czekam na post bushido. No i to by było na tyle słowa wyjaśnienia. Pozdr Ruda
__________________ "Najbardziej przecież ze wszystkich odznaczyła się ta, co zapragnęła zajrzeć do wnętrza mózgu, do siedliska wolnej myśli i zupełnie je zeżreć. Ta wstąpiła majestatycznie na nogę Winrycha, przemaszerowała po nim, dotarła szczęśliwie aż do głowy i poczęła dobijać się zapamiętale do wnętrza tej czaszki, do tej ostatniej fortecy polskiego powstania." |
| |
| | #34 |
![]() | Przepraszam, ale mam pytanie. Jestem nowy na tym forum. Co wy sądzicie o swoich współgraczach jako userach? Czy wy jesteście sobie obcy, neutralni, lubicie się? Jak to jest? Ktoś dostał kiedyś przez kogoś warna? Ja jestem MG. Jestem dla was. Cieszę się, że takie łebskie osoby mam na swojej sesji. Serio. Ale wiecie trochę dyskomfortowo czuję się w zaistniałej sytuacji. Myślałem, że tu na forum odpocznę od problemów wychowawczych, a to co się tu dzieje przypomina mi różne sytuacje z córką w przedszkolu. Ale ja nie jestem oczywiście waszym "RPGowym rodzicem". Stoję z boku tego konflikyu i naprawdę niech nikt nie kombinuje żebym komuś przyznawał rację. Ale wiecie ile znaków tu wklepaliście? Tyle pięknych postów mogliście w sesji napisać. Ja tu nikogo nie oceniam, tylko piszę o swoich odczuciach, więc nikt nie może czuć się urażony. Kiedyś to bym rzucił wam jakieś mutki. Postrzelaliby sobie, rozładowali agresję, zespoliło by ich. Ale z wami ta stara sztuczka nie przejdzie. I nie wiem jak wybrnąć z tej sytuacji. I nie zamierzam się dowiadywać. Ja kampanię mam spisaną, a czy wy wolicie siedzieć w piaskownicy i dłubać w nosie czy się pozabijać, to wasza sprawa. Jestem dla was. Więc jak się pozabijacie dla przykładu, to zrobię po prostu nowego rekruta i postaram się zaoferować kolejnym Graczom swoją kampanię. No i bushido coś milczy. Jak dziś wieczorem się nie pojawi to napiszę chyba coś za niego. Ostatnio edytowane przez nonickname : 09-25-2007 o 14:37. |
| |
| | #35 |
![]() | Właśnie miałem odpisać na post Rudaad, ale wtedy przeczytałem Twój komentarz nonickname i trochę spuściłem z tonu. Ja z userów nikogo osobiście nie znam. Stosunki - neutralnie/poprawne. Pierwszy raz taka "ciężka" sytuacja mi się zdarzyła na tej sesji. Co do tej niezdrowej sytuacji, to myslę, że nie ma sensu dłużej zaśmiecać komentarzy. Jeśli Rudaad chce to możemy bezpośrednio wymienić argumenty na gg/tlen (żeby było szybciej i nie ciągnęło się tygodniami), albo odpiszę jej na PW. Albo jest 3 mozliwość (choć niełatwa, bo sam lubię wyjaśniać wszystko do końca): zapominamy o całej sprawie i zaczynamy czystą kartę, bez złej krwi - dla dobra sesji i reszty współgraczy. Jak wolisz Rudaad, ja się dostosuję. Over. |
| |
| | #36 |
![]() | Kolejny mój post w sesji. Stworzyłem wam miłą i romantyczną zarazem atmosferę, żebyście mogli sobie pogawędzić. Postać Mortiisa - Andy - twierdzi, że w filmach wpierw giną czarni. Ale was jako graczy powinno interesować kto pierwszy gnie na sesjach pbf. Oczywiście znacie odpowiedź na to pytanie. Mam nadzieję, że bushido ma tylko przejściowe trudności z dotarciem na sesję i jutro będzie aktywny. |
| |
| | #40 | |
![]() | Cytat:
Taaak. To może umówmy się po prostu na posty co drugi dzień? Sesja będzie się ciągnęła, ale będzie bezstresowo nie tylko dla bushido. Mam na myśli Rudaad. Zobaczcie chłopaki. Ona musi robić te raporty, trzymać was za pyski. A nie ułatwiacie jej zadania(co nie jest złe). Poza tym Redone gdzieś pisała, że jakaś stara sesja gdzie rudaad gra, się reaktywowała. A co o tym sądzi zainteresowana? No i wy oczywiście? Na razie jest 0 jajeczek, no może 0,5 | |
| |
| Reklama |
| |
![]() |
| Użytkownicy aktualnie czytający ten wątek: 1 (0 użytkownik i 1 gości) | |
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
| |
Podobne wątki | ||||
| Wątek | Autor wątku | Forum | Odpowiedzi | Ostatni Post / Autor |
| [Komentarze] Fallout Discoverer | Quebe | Komentarze do sesji RPG - Postapokaliptycznych | 60 | 06-20-2008 21:47 |
| [sesja] Fallout - EKSPEDYCJA | nonickname | Sesje RPG - Postapokaliptyczne | 130 | 02-09-2008 19:21 |
| Fallout - EKSPEDYCJA dodatkowa rekrutacja | nonickname | Archiwum rekrutacji | 46 | 10-21-2007 08:44 |
| [raporty] - Fallout EKSPEDYCJA | nonickname | Sesje RPG - Postapokaliptyczne | 1 | 09-29-2007 23:26 |
| Fallout - EKSPEDYCJA | nonickname | Archiwum rekrutacji | 35 | 09-22-2007 21:31 |