![]() | ![]() |
| | #11 |
![]() | Wróciłem. Na dniach zajmę się przygodą. Mam nadzieję, że nie macie zastrzeżeń co do zastępstwa
__________________ "Co będziemy dzisiaj robić Sarumanie?" "To co zwykle Pinki - podbijać świat..." by Marrrt |
| |
| Reklama |
| |
| | #15 |
![]() | Dziś będzie nowy post. Obawiam się panowie, że w takim tempie to daleko nie zajedziemy. Tym razem przyda się jakaś reakcja bo jej brak może się dla postaci skończyć tragicznie EDIT Post będzie dziś ale później o ile mnie czerep przestanie łomotać. A łomocze na tyle zdrowo, że mam ochotę go robić o kant biurka...
__________________ "Co będziemy dzisiaj robić Sarumanie?" "To co zwykle Pinki - podbijać świat..." by Marrrt Ostatnio edytowane przez Avaron : 07-07-2008 o 18:09. |
| |
| | #17 |
![]() | Sorry, że mój post wygląda tak, jak wygląda... nie odpisywałem przez jakiś czas, choć zaglądałem do tej sesji, bo nie miałem pomysłu... i miałem nadzieję, że może kolejny post od Narratora ułatwi sprawę, albo, że po powrocie mnie oświeci... jednak nie nastąpiło ani jedno, ani drugie. Z powodu braku reakcji dziewczyny na wszystkie zabiegi podjęte przez Maxa w poprzednim poście nie mam wiele do powiedzenia. Nie chce mi się bawić w retro- ani introspekcje, których kilka już zrobiłem... Ostatnio edytowane przez Vincent : 07-13-2008 o 17:34. |
| |
| | #18 |
![]() | W końcu udało mi się dokończyć post. Ale pora poważnie porozmawiać panowie. Sprawa wygląda tak, że przygoda kiepsko nam idzie. Tak jakoś czuję, że coś nie "iskrzy". Jeśli macie jakieś uwagi do tego jak prowadzę czy chcielibyście coś zmienić to walcie śmiało. Może za bardzo liczyłem na interakcję między Wami, a może to klimat świata tak na Was podziałał, że zamknęliście się w sobie. Sam nie wiem. Ze swojej strony postanowiłem przyśpieszyć przygodę, może trochę adrenaliny podziała na Was mobilizująco. Co do sytuacji bo może nie uznacie posta za dość czytelny: Do pomieszczenia wpadło kilka osób, krzyczeli i strzelali ale na postrach choć... No właśnie. Jeśli Sufflot nie zgłosi się w ciągu najbliższych dwóch dni znaczy to tyle, że któryś z bardziej narwanych napastników odstrzelił mu połowę głowy. Napastnicy żądają od Was rzucenia się na ziemię i nie podejmowania żadnych gwałtownych akcji. Pod bronią bez większej możliwości reakcji są wszyscy Ci, którzy zostali na dole. Ci z Was którzy są na górze maja kilka sekund na działanie od momentu wejścia tamtych do motelu. Między pokazaniem się ciężarówki, a pojawieniem się napastników minęło kilka ładnych minut więc możecie spokojnie "coś zdziałać" apropo dziewczynki i jej dziecka zanim zacznie się atak.
__________________ "Co będziemy dzisiaj robić Sarumanie?" "To co zwykle Pinki - podbijać świat..." by Marrrt |
| |
| | #20 |
![]() | Przykro mi, ale niestety rezygnuję z tej sesji. Jakoś nie mogę się wczuć w klimat, pomysł świata jest bardzo ciekawy, ale nie zaskoczyło... Postanowiłem zaangażować się w coś innego, przepraszam i dziękuję graczom / MG za grę. |
| |
| Reklama |
| |