![]() | ![]() |
| | #161 |
| Obsługa ![]() | Tak, skrzynia nie jest cieżka, bo i jej rozmiar nie jest taki by zmieścił się tam wampir naturalnych rozmiarów
__________________ ...and the Dead shall walk the Earth once more _. : ! : .__. : ! : .__. : ! : .__. : ! : .__. : ! : .__. : ! : ._ |
| | |
| Reklama |
| |
| | #162 |
![]() | Gerda za żadne skarby świata ręki do środka nie włoży. Figurka, jej zdaniem, wyraźnie ostrzega przed czymś złym. Choć to nie jest argument dla Torina. Ale skoro już ją znaleźliśmy to chyba po coś. Skoro nikt nie chce do niej włożyć ręki to nie zostaje nic innego jak ją wynieść. Przynajmniej z wozu. Skoro wiadomo, że tylko Gustaw ma odpowiednią siłę trzeba mu tę robotę zostawić. Zastanawiam się tylko po kiego diabła Gerda otwierała ją po ciemku...
__________________ "Było tak zimno, że gdyby termometr był o cal dłuższy, zamarzlibyśmy na śmierć". Mark Twain |
| | |
| | #163 |
![]() | Jak rozumiem, przy braku sprzeciwów ze strony wszystkich graczy, nasza gromadka ma zamiar zejść z wozu? Po ostatniej wypowiedzi kemuri nastała cisza, co uznałem za zgodę i pretekst do kontynuowania przygody. Jeśli jednak uznacie, że sprawa wymaga dalszych ustaleń, wycofam posta. Ponieważ nikt jeszcze nie odpisał pozwoliłem sobie przywłaszczyć pomysł, co widać już w poście i słychać w słowach Torina Żeby przyśpieszyć akcję Torin może być śmiało wykorzystany w czyimś poście do przenoszenia skrzyni. |
| | |
| | #164 |
![]() | No tak, z mojej strony niestety zapanowała nieplanowana pauza. Ale w pełni akceptuję Twój post. Pozdrawiam
__________________ Nie daj Boh z Ivana pana, a z Marijki dobrodijki. Odkąd umarła mądrość błaznów, błazeństwo mędrków wzrosło niepomiernie. Co to jest nicość ? Pół litra na dwóch. Jestesmy tylko szeptem czasu, który przemija... |
| | |
| | #165 |
![]() | Dodając kilka słów komentarzu do mojego posta. Ponieważ Yarot wcześniej zasugerował, że we dwójkę uda nam się podnieść skrzynię, po cichu założyłem sukces naszych starań. Torin odrobinę przesunął swój fragment skrzyni bliżej tylnej ściany, czy może raczej samemu przesunął się bliżej tego boku skrzyni, tak aby zasugerować, że przy zdejmowaniu to on chce zostać na wozie i podać Gustavowi ciężki pakunek. (Myśli chłopak przyszłościowo, jak zaczną nas gonić, chce stracić jak najmniej siły Tak czy inaczej przesunięcie jest niewielkie, więc dalej możemy albo ją wynieść frontem, albo robimy dziurę gdzieś z tyłu. To Twój pomysł Arango wiec czekam na decyzję Gustava Pozdrawiam Glyph |
| | |
| | #166 |
![]() | Jeśli Gustav uzna (a raczej jak mu MG zasugeruje) że większe szanse są na wyniesienie skrzyni normalnym sposobem to tak chciałbym zadziałać. Zależy co daje większe szanse na to by pozostać niezauważonym.
__________________ Nie daj Boh z Ivana pana, a z Marijki dobrodijki. Odkąd umarła mądrość błaznów, błazeństwo mędrków wzrosło niepomiernie. Co to jest nicość ? Pół litra na dwóch. Jestesmy tylko szeptem czasu, który przemija... |
| | |
| | #167 |
| Obsługa ![]() | Tak, normalnym sposobem są dużo większe szanse - przynajmniej się nie zrobi za dużego zamieszania i strażnicy się nie zorientują
__________________ ...and the Dead shall walk the Earth once more _. : ! : .__. : ! : .__. : ! : .__. : ! : .__. : ! : .__. : ! : ._ |
| | |
| | #168 |
| Administrator ![]() | Ech, przyznam szczerze, że teraz to zabiłeś mi ćwieka Yarocie. Mam wrażenie, że coś zrobiliśmy źle, tylko... nie wiem co. I nie mam pojęcia co dalej robić Drużyno - jakieś pomysły?
__________________ – Chciałem powiedzieć (...) że na tym świecie jest chyba coś, dla czego warto żyć. Śmierć zastanowił się przez chwilę. KOTY, stwierdził w końcu. KOTY SĄ MIŁE. T. Pratchett Czarodzicielstwo |
| | |
| | #169 |
![]() | No ja mam jeden, akurat na tę chwilę. Siąść w koło i zawołać : mamo, tato YAROT !!!
__________________ Nie daj Boh z Ivana pana, a z Marijki dobrodijki. Odkąd umarła mądrość błaznów, błazeństwo mędrków wzrosło niepomiernie. Co to jest nicość ? Pół litra na dwóch. Jestesmy tylko szeptem czasu, który przemija... |
| | |
| | #170 |
![]() | Panie i panowie gratuluję. Wspólnymi siłami zdołaliśmy zabić nowe wcielenie laleczki Chucky Wracając do pomysłów. Związek między pieczęcią a zniszczeniem figurki jest wysoce prawdopodobny. Ciekawi mnie jak te runy podziałają na istotę żywą. Ktoś na ochotnika przybije sobie te znaczki na rękę? Myślę w każdym razie, że pieczątka jest coś warta, więc może zastanówmy się jak zorganizować ewentualna wymianę. Drugi luźny pomysł związany z ziołami, które miała Zieleńsza. Gdyby w jakiś sposób podać im tą krwawnicę np. w winie. Niech myślą, że sami zachorowali. Objawy może nie są takie same jak naszej choroby, ale takie dziwne krwawienie dałoby im do myślenia. Kolejna myśl prowadzi do strażników, którzy niedługo mają się pojawić, choć tu powstaje problem braku dowodów. Można mieć nadzieję, że porwani ludzie dalej są zakładnikami i jeśli ich znajdziemy to zawsze będą jakieś podstawy do interwencji. |
| | |
| Reklama |
| |
![]() |
| Użytkownicy aktualnie czytający ten wątek: 1 (0 użytkownik i 1 gości) | |
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
| |
Podobne wątki | ||||
| Wątek | Autor wątku | Forum | Odpowiedzi | Ostatni Post / Autor |
| [Sesja] Tu ne cede malis! | Yarot | Sesje RPG - Warhammer | 446 | 11-19-2008 19:17 |
| [WFRP v.2] Tu ne cede malis! | Yarot | Archiwum rekrutacji | 19 | 01-11-2006 08:01 |