Spis Stron RPG Regulamin Wieści POMOC Kalendarz
Wróć   lastinn > RPG - play by forum > Sesje RPG - Inne > Komentarze do sesji RPG z działu Inne
Zarejestruj się Użytkownicy


Odpowiedz
 
Narzędzia wątku Wygląd
Stary 11-04-2022, 22:00   #1
Majster Cziter
 
Pipboy79's Avatar
 
Jagged Aliance - Margarita Island [Parchy] - komenty



link: https://1.bp.blogspot.com/-FDdTnCbEQ...s/s1600/02.jpg


Siemka


- Witam wszystkich uczestników rekrutacji i z miejsca chciałbym podziękować za zgłoszenie się i zmajstrowanie KP w tej o to rekrucie: http://lastinn.info/rekrutacje-do-se...nd-parchy.html


- I zacznę od powitania ochotników na najemników AIM którzy przeszli przez sito rekrutacji

- Malahaj jako Barabasz "Buck" Kazinski + Mi Na Wen
- Gwena jako Maria Mercedes Garcia + pomocnik


- Być może ktoś jeszcze do nas dołączy a może nie. Zobaczymy. Na razie postanowiłem zacząć w tym gronie


- Na początek myślę, że wyślę Wam na dniach ankietę co do ram i preferencji tej sesji. Tak aby zorientować się jakie są oczekiwania na początek.

- Co do postu fabularnego na początek pewnie przekleję te scenki z rekruty. Możecie uznać, że brali w nich udział i wasze postacie. Może poza tą pierwszą z agentami. Myślę, że mój post z pierwszą grywalną scenką powinien się pojawić na dniach albo w weekend. Bo mimo wszystko swoje misiowe tury zwykle piszę w weekendy. I zapewne nadal to będzie post z Grenady po części także dlatego aby dać BG się poznać i nawzajem i z BN-ami.

- Co do BN-ow to możecie uznać, że ci imienni najemnicy z gotowych KP też są najemnikami AIM przysłanymi na misję na Margaricie czyli na start też są w bazie na Grenadzie. Najpóźniej wszyscy się poznali (i z BG i z BN-ami) gdzieś na przełomie roków jak zgłosili się do tej misji pewnie jeszcze w bazie AIM. Jeśli jednak ktoś sobie chce uszyć jakies powiązania z wcześniejszych kontaktów to proszę bardzo


- Na początku chciałbym też uprzedzić, że o ile trzon mechy Parchów już mi się raczej sprawdził w różnych sesjach to praktycznie każda kolejna sesja to nowa "skórka" tego systemu. W tej (JA) np. pierwszy raz na taką skalę pojawiło się mnóstwo spluw z reala. Do tej pory to były raczej bezimienne, enigmatyczne rodziny broni np. pm, br.krótka, k-ek itd. Nadal to widać po granatach które są opisane w zależności od typów a nie poszczególnych modeli. Jbc to wszystkie spluwy są liczone z tych samych wzorów więc te zasięgi, dmg i inne takie to efekt surowej matmy a nie jakichś moich osobistych preferencji. Pierwszy raz też pojawił się wątek ekonomiczny a dokładniej to pieniądze. I są one głównym zasobem w grze. Jak wiadomo nawet wydawcy światowych tutułów potrafią wyłożyć się na cennikach i ekonomii. Miejsce to proszę na uwadzę i prosiłbym o wyrozumiałość w tej materii bo dla mnie to też będzie sesja testowa do kolejnej skórki tego mojego systemu. No i jeśli coś by się nie sprawdzało to może zostać edytowena albo wywalone w trakcie gry no albo na odwrót, pojawi się jakiś element który okaże się potrzebny w grze. Także chciałbym o tym uprzedzić na samym początku gry


- Co do innych spraw spotykamy się po raz pierwszy. No to uprzedzę, że przywiązuję dużą wagę do terminowości sesji. Przyjmuję każde L4 jakie ktoś mi zgłosi, raczej przychylam się do próśb o wydłużenie kolejki jeśli wydadzą mi się zasadne itd. Ale sytuacja gdy nie mam żadnego info od Gracza, tura Graczy się kończy a tu żadnego posta ani info ani nic no jest dla mnie delikatnie mówiąc mocno niekomfortowa. Zwłaszcza, że zwykle prowadzę więcej niż jedną sesję na raz i w innych też zwykle odpisuję w weekendy.

- System jest dla Was nowy, ja do pewnego stopnia też się go uczę, na pewno wyjdą jakieś niespodzianki w trakcie gry z tego powodu więc jakby ktoś miał jakieś pytania albo wątpliwości co do jakiejś scenki w grze, mechaniki, nie był pewny jak coś działa, czy można coś czy nie to śmiało pytajcie czy tutaj czy na pw.



- No i na razie to chyba tyle z mojej strony Jak jakieś pytania czy co to dajcie znać. No i udanej zabawy sobie i Wam życzę A Wam chyba zostaje przedstawić siebie i swoje postacie


---

Edyta 2022.04.11

- Uruchomiłem sesję i panel sesyjny. Sprawdźcie proszę personalia swoich postaci jak jakiś błąd to możecie edycić. To samo z wklejeniem awatarów. A fabularnie to na razie są te same scenki co w rekrucie. Potem na dniach wrzucę coś nowego pewnie jako już nowy post więc na razie w tym sesyjnym wątku wstrzymajcie się z postami

- I druga sprawa to święta. Akurat w przyszły weekend wypadają. Jakby ktoś miał jakieś opóźnienia czy L4 z tego powodu to dajcie znać



---



Pomoce różnorakie


Symboliczny podział doby:

00:00 - 03:00 noc
03:00 - 06:00 świt
06:00 - 09:00 ranek
09:00 - 12:00 przedpołudnie
12:00 - 15:00 południe
15:00 - 18:00 popołudnie
18:00 - 21:00 zmierzch
21:00 - 00:00 wieczór


link do ściągi fabularnej (osoby i miejsca): https://docs.google.com/document/d/1...p-V9mGZZE/edit

link do mechy (Parchy; Jagged Alliance): https://docs.google.com/document/d/1...pzIJIJt4k/edit


link do ekwipunku (spluwy i inne): https://docs.google.com/document/d/1...V-4b9W0VQ/edit

lista ciężkiego sprzętu: https://docs.google.com/document/d/1...Z9kLLn1X8/edit

---

Szkolenie


- Kiepski ze mnie ekonomista więc na razie to taki szkic. Jak coś nie będzie się sprawdzać to najwyżej się to zmieni. Dla mnie to taki kompromis między realnością a grywalnością. I tak pomyślany głównie o szkoleniu milicji przez najemników AIM.



Ums zwykłe (1-9 atrybutów + 2 walki)

0-3 = 1 tydzień (szkolony ums o 1)
4-6 = 2 tygodnie (szkolony ums o 1)
7-9 = 3 tygodnie (szkolony ums o 1)


Czyli ums z 2 na 3 to 1 tyg szkolenia; a z 5 na 6 to 2 tyg szkolenia.


Umsy profesyjne

o 1 pkt = 4 tyg + specowy sprzęt (np. ckm dla szkolonych ckm-istów)


---



- 1 nauczyciel może szkolić max 20 uczniów na raz w umsach zwykłych i do 10 w umsach profesyjnych.

- Nauczyciel może doszkolić w danym umsie max do poziomu -1 niż sam ma w danym umsie (czyli jak ma ums na 8 to max może doszkolić do 7)

- Podczas szkolenia nauczyciel i uczniowie są niejako przypisani do siebie i nie mogą brać udział w innych akcjach. Szkolenie zajmuje większość dnia więc niezbyt jest czas i siły aby zajmować się czymś jeszcze.

- Koszt (ammo, paliwo, smary, pojazdy, broń, pomieszczenia, teren, zabezpieczenie, wyzywienie, socjal itd.) szkolenia to 1 tydzień szkolenia = 5 000 $ za jeden kurs (grupę nauczyciel + uczniowie)
 
__________________
MG pomaga chętniej tym Graczom którzy radzą sobie sami

Ostatnio edytowane przez Pipboy79 : 04-08-2022 o 15:15. Powód: Dodanie reguł szkolenia.
Pipboy79 jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 12-04-2022, 22:04   #2
Majster Cziter
 
Pipboy79's Avatar
 
@Wszyscy


- Wysłałem Wam obiecaną ankietę na pw Proszę ją poczytajcie i dajcie odpowiedzi. Jakbyście dali radę do końca tego weekendu przysłać odpowiedzi to byłoby kozacko
 
__________________
MG pomaga chętniej tym Graczom którzy radzą sobie sami
Pipboy79 jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 13-04-2022, 15:34   #3
 
malahaj's Avatar
 
Witojcie

Postaram się dziś wszystko ogarnąć.
 
__________________
naturalne jak telekineza.
malahaj jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 13-04-2022, 17:41   #4
Majster Cziter
 
Pipboy79's Avatar
 
Cytat:
Witojcie

Postaram się dziś wszystko ogarnąć.
- Witamy, witamy
 
__________________
MG pomaga chętniej tym Graczom którzy radzą sobie sami
Pipboy79 jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 17-04-2022, 14:08   #5
Majster Cziter
 
Pipboy79's Avatar
 
T 01 - 1998.01.15 cz, popołudnie

- Oki, to z okazji świąt... zaczynamy sesję! W każdym razie mój pierwszy grywalny post jest Termin na wrzucenie posta na forum do północy pt 04.22.


Stan zdrowia:


Barabasz "Buck" Kazinski - 10/10; s.zdrowy (0)
- Mi Na Wen - 10/10; s.zdrowy (0)
Maria Mercedes Garcia - 10/10; s.zdrowy (0)
- Jesus Martinez - 10/10; s.zdrowy (0)




- Oki to w tej turze to tak bardzo lajtowo. Czyli luźne pogadanki aby można było na spokojnie przedstawić swoją postać. Wszyscy mają za sobą ok 1 wspólny tydzień na Grenadzie. Wspólne bytowanie w koszarach po brytyjskiej Royal Navy, posiłki, treningi, szkolenia itd. to raczej była okazja się poznać, zwłaszcza, że grupa nie jest większa niż standardowa klasa w szkole.

- Punkty wspólne dla wszystkich najemników (i BG i ich pomocników i BN)

- początek grudnia - info z AIM o nowej misji na Karaibach na jaką się zgodzili (bo inaczej by ich tu nie było).

- początek stycznia - zjazd wszystkich ochotników w centrali AIM i poinformowanie o misji na Margaricie (druga scenka z rekruty)

- przełom pierwszego i drugiego tygodnia stycznia - przylot ochotników AIM na Grenadę i początek aklimatyzacji i integracji

- połowa stycznia - chwila obecna

- koniec stycznia - końcowy termin aby najemnicy AIM dotarli na Margeritę i zaczęli szkolenie separatystów



- Dlatego chciałbym w poście aby każdy Gracz przedstawił swoją postać i swojego pomocnika. To co się dało zauważyć nawet jeśli nie znali się przed spotkaniem w centrali na początku stycznia. W końcu widują się codziennie od minimum tygodnia.


- Co do organizacji bazy to AIM po prostu wynajęła te koszary po RN. Część personelu, głównie łączność, instruktorzy, HQ jest z AIM, reszta to lokalny catering i podobne zaplecze bazy.


- Co do kontaktu z agentami AIM na wyspie to nie jest taki oczywisty. Uniwersalnym środkiem łączności są listy i poczta lotnicza. Z tymże jest tutaj opóźnienie rzędu 12-24 h (wrzucenie/nadanie listu, czekanie w skrzynce, opróżnienie skrzynki i jazda na lotnisko, lot z wyspy na wyspę, rozładowanie poczty z lotniska do budynku poczty i stamtąd do adresata). Jak ktoś ma pomysł jak to usprawnić to jest okazja w grze.

- Poza tym jest jeszcze łączność radiowa. Ale tutaj raczej tylko z Amandą. Ona może się łączyć albo z aparatury lotniska albo z pokładu jednostek jakimi lata lub ma dostęp. Jest to jednak łączność cywilna. Więc każdy kto ma radioodbiornik i wejdzie na odpowiedni kanał to może to podsłuchać. Nie można więc wielu rzeczy powiedzieć tą drogą aczkolwiek Amanda często w dzień jest na linii i można się z nią kontaktować wówczas prawie w czasie rzeczywistym. Z pozostałych agentów Durandowi udało się zdobyć plecakową, wojskową radiostację która pozwala na szyfrowaną łączność jednak ma ona zasięg do ok 10 - 20 km więc za mało aby połączyć się z Grenadą (ok 250 - 300 km w linii prostej).





- W trakcie treningu ogólnego jeśli ktoś by miał staty na 3-4 (te z 9 głównych) to raczej by wyszło i miałby kłopoty z zaliczeniem testów sprawnościowych. To samo jak ktoś miałby te staty na 8+ to raczej byłby gdzieś w czołówce peletonu wyników w danej materii. Parę przykładów imiennych podałem w swoim poście byłoby miło jakbyście coś w ten deseń chociaż symbolicznie zaznaczyli w swoich postach.

- Podczas treningu indywidualnego to już wychodzą skille profesyjne. Tu raczej podział będzie na tych co mają dany skill to będą w czołówce a reszta będzie raczej na poziomie amatorów. Tu też podałem parę nazwisk ale to tak czysto przykładowo. Jak ktoś ma profesyjny skill na 9+ może być instruktorem dla pozostałych.


- Co do fabuły BN-ów - najemników to są tutaj: https://docs.google.com/document/d/1...p-V9mGZZE/edit

- Mecha tych BN-ów jest tutaj: https://docs.google.com/spreadsheets...#gid=910544556



- Druga sprawa jaka wyszła w poście to transport z jednej wyspy na drugą. Tak jak zaznaczono w poście pierwotnie wszyscy mieli zapakować się w rejsowy samolot, wystarczyło aby wyglądali jak turyści a w torbach czy plecakach można by zabrać sprzęt. A na lotnisku w Porlamar ekipa separatystów przejęłaby i sprzęt i najemników. Ale jak parę dni temu Wenezuela wprowadziła prikaz aby lądować na kontynencie a potem dopiero przesiadka i dalej na wyspę to plan poszedł do kosza. Dlatego trzeba jakoś wymyślić jak się dostać.

- Poniżej prezentuję parę najważniejszych opcji. To coś co mogło pojawić się w trakcie narad i dyskusji. Jak ktoś ma inne pomysły czy modyfikację do tych planów to jest okazja w tej turze. Miejcie na uwadze, że:

- Na start macie 100 000 wspólnej kasy (to raczej na metagrowym poziomie czyli dla Graczy a nie postaci). Do tego +10 000 $ za każdego BG (Gracza) czyli łącznie 120 000 $.

- Wenezuela ma kłopoty z przemytnikami narkotyków i piratami stąd wzmogła kontrole lotnicze i morskie wokół wyspy. Prawdodobnie jest to związane z zaogniającą się sytuacją na wyspie. Wenezuela ma siły aby wprowadzić blokadę morską i lotniczą wyspy chociaż na razie nie zdecydowała się na ten krok.

- Niewiele opcji daję radę przerzucić całość grupy (24 os na tą chwilę: 2x BG, 2x pomocnicy; 20x BN). Więc możliwe, że będzie potrzebny więcej niż jeden lot/rejs aby przerzucić całość. Niemniej większość opcji nie wyklucza się wzajemnie chociaż na większość trzeba ponieść jakieś koszty.

- Po części jak punkt wyżej, czyli baza wypadowa i kontaktowa AIM jest na Grenadzie więc nie byłoby źle zmajstrować jakąś trwalszą łączność między wyspami.



Opcje:



Fałszywi policjanci


Grenada - Cumana ok 300 - 350 km; Cumana - Porlamar ok 50 - 75 km

czas: 2 - 6 h (Sam lot trwa odpowiednio ok 30 i 15 min ale z odprawą, czekaniem itd. to ok 3-6 h jest standard)

koszt: 1 000 $ / 1 os (bilety i opłaty lotnicze)

limit ilościowy: 1-2 os

limit środków: ekwipunek policjanta, brak sprzętu typowo wojskowego, j.hiszpański na 9+, latynoski wygląd

niebezpieczeństwo: ryzyko, że ktoś na lotnisku w Cumana zorientowałby się w fałszywych dokumentach bo w Paramar to separatyści już mają swoich ludzi.

opis: separatyści, głównie Santos, byłby zapewne w stanie zorganizować papiery, mundury i ekwipunek policjanta z Margarity dla 1-2 osób. Musiałyby to być jednak osoby o latynoskim wyglądzie i płynnie mówiące po hiszpańsku czyli takie które pasowałyby do rysopisu tubylczych policjantów. Legenda tego numeru to powracający ze szkolenia na wyspę policjanci. Poza tym lot odbywa się rejsowym samolotem i korzysta z lotnisk i środków transportu publicznego.



Lot czarterową awionetką


Grenada - Porlamar/Salazar ok 250 - 300 km

czas: 1 h lotu w jedną stronę ale pilot za bilet liczy x2 bo musi jeszcze wrócić

koszt: 3 000 - 5000 $ / 1 os za 1 h lotu (x2) (6 000 - 10 000 $ w obie strony)

limit ilościowy: oprócz pilota wejdzie 3-5 pasażerów lub 300-500 kg bagaży (ok 100 kg/1 miejsce)

limit środków: za dodatkową opłatą 5 000 pilot nie będzie patrzył co i kogo wiezie można zabrać więc broń itd. ale ląduje się na publicznym lotnisku na Porlamar lub Salazara.

niebezpieczeństwo: trzeba kogoś zwerbować na ten lot na Grenadzie, ryzyko przechwycenia lotu przez wenezuelskie MiG-i i zmuszenie go do lądowania na jakimś lotnisku w celu kontroli

opis: najemnicy mogą wyczarterować awionetkę (Cessna 182 Skylane; Cessna 206 Skytruck) z pilotem na Grenadzie i nią dostać się na któreś z lotnisk Margarity. Awionetka to powietrzny odpowiednik osobówki więc może zabrać tylko kilka osób i niewiele bagaży.



Lot czarterowym samolotem osobowym średnim


Grenada - Porlamar/Salazar ok 250 - 300 km

czas: 1 h lotu w jedną stronę ale pilot za bilet liczy x2 bo musi jeszcze wrócić

koszt: 40 000 $ / 1 os za 1 h lotu (x2) (80 000 $ za obie strony)

limit ilościowy: oprócz pilota lub dwóch wejdzie 15 - 20 pasażerów lub 2000 - 2500 kg bagaży (ok 100 - 150 kg / 1 miejsce)

limit środków: za dodatkową opłatą 10 000 pilot nie będzie patrzył co i kogo wiezie można zabrać więc broń itd. ale ląduje się na publicznym lotnisku na Porlamar lub Salazara.

niebezpieczeństwo: trzeba kogoś zwerbować na ten lot na Grenadzie, ryzyko przechwycenia lotu przez wenezuelskie MiG-i i zmuszenie go do lądowania na jakimś lotnisku w celu kontroli

opis: najemnicy mogą wyczarterować średni samolot transportowy (PZL M28 Skytruck, IAI Arava) pilotem na Grenadzie i nią dostać się na któreś z lotnisk Margarity. Awionetka to powietrzny odpowiednik autobusu lub dużego vana, jest szansa, że zabierze wszystkich lub większość najemników ale z ograniczoną ilością bagaży lub część z nich i sporą ilością bagaży.



Lot czarterowym śmigłowcem osobowym średnim


Grenada - Porlamar/Salazar ok 250 - 300 km

czas: 1 - 2 h lotu w jedną stronę ale pilot za bilet liczy x2 bo musi jeszcze wrócić

koszt: 24 000 $ / 1 os za 1 h lotu (x3-4) (72 000 - 96 000 $ za obie strony)

limit ilościowy: oprócz pilota lub dwóch wejdzie 10 - 12 pasażerów lub 1500 - 2000 kg bagaży (ok 150 - 200 kg / 1 miejsce)

limit środków: za dodatkową opłatą 10 000 pilot nie będzie patrzył co i kogo wiezie można zabrać więc broń i pilot może lądować w dowolnym, nie bronionym miejscu (+5000 na wyspie lub legalnie na lotnisku.

niebezpieczeństwo: trzeba kogoś zwerbować na ten lot na Grenadzie, ryzyko przechwycenia lotu przez wenezuelskie MiG-i i zmuszenie go do lądowania na jakimś lotnisku w celu kontroli, Bell Huey ma za mało paliwa na powrót więc musiałby zatankować na Margericie.

opis: najemnicy mogą wyczarterować średni śmigłowiec transportowy (Bell UH-1 Huey, MiL Mi-8) pilotem na Grenadzie i nią dostać się na któreś z lotnisk Margarity lub lądować na jej terenie lub okolicy. Średni śmigłowiec to powietrzny odpowiednik vana, jest szansa, że zabierze ok połowę najemników ale z ograniczoną ilością bagaży lub ćwiartkę z nich i sporą ilością bagaży.



Lot rejsowy


Grenada - Cumana ok 300 - 350 km; Cumana - Porlamar ok 50 - 75 km

czas: 2 - 6 h (Sam lot trwa odpowiednio ok 30 i 15 min ale z odprawą, czekaniem itd. to ok 3-6 h jest standard)

koszt: 1 000 $ / 1 os (bilety i opłaty lotnicze)

limit ilościowy: brak; dowolna ilość osób może wsiąśćdo samolotów jako turyści

limit środków: maksymalny, praktycznie nie da się zabrać żadnej broni ani innego uzbrojenia

niebezpieczeństwo: póki nie próbuje się czegoś przemycić i zachowuje jak turysta to prawie żadne, władze Wenezueli nie ingerują w masowe, turystyczne loty.

opis: najemnicy wsiadają jako turyści na jednym lotnisku i wysiadają na kolejnych. Raczej nie da się zabrać ze sobą czegoś czego nie powinni mieć turyści (broń, mundury, hełmy, pancerze itd.)



Loty Amandy


Porlamar/Salazar - Grenada - Porlamar/Salazar ok 250 - 300 km x2

czas: 1 - 2 h lotu w jedną stronę

koszt: 1 000 / 5 000 $ / 1 lot (zezwolenia, łapówki, obsługa techniczna)

limit ilościowy: jak awionetka, średni samolot transportowy lub śmigłowiec

limit środków: Amanda jest częścią AIM więc nie ma ograniczeń innych niż masa/gabaryty co do tego co lub kogo AIM chce zabrać na Margaritę.

niebezpieczeństwo: ryzyko przechwycenia lotu przez wenezuelskie MiG-i i zmuszenie go do lądowania na jakimś lotnisku w celu kontroli, Bell Huey ma za mało paliwa na powrót więc musiałby zatankować na Grenadzie. Ryzyko, że na Margericie wprowadzony zostanie zakaz lub limit lotów i Amandzie nie uda się zorganizować lotu w podanym terminie albo w ogóle.

opis: najemnicy mogą spróbować zorganizować lot z Amandą tak aby ona przyleciała z Margarity na Grenadę i zabrała ich. Samoloty muszą lądować na lotniskach (Palomar lub Salazara), śmigłowiec może lądować gdziekolwiek. To tzw. duży lot za 5 000 $. Mały lot za 1 000 $ to jakby śmigłowiec Amandy miał przyziemić przy wodzie lub za pomocą lin podjąć załogę jednostki pływającej i zabrać ich na wyspę. Do tej operacji wypadałoby mieć łagodny stan morza i wiatru.



Przejęcie przez Bronsona/Duranda


okolice Margarity, do ok 50 km

czas: 1 - 1,5 h rejsu w jedną stronę

koszt: 0 $ /

limit ilościowy: ok 10 osób

limit środków: Durand i Bronson są częścią AIM więc nie ma ograniczeń innych niż masa/gabaryty co do tego co lub kogo AIM chce zabrać na Margaritę.

niebezpieczeństwo: ryzyko przechwycenia rejsu przez wenezuelskie siły nawodne, małe łodzie są też podatne na wzburzone morze, nie dopłynął też o własnym silniku do Grenady więc to raczej ostatni krok morskiej trasy najemników.

opis: najemnicy mogą spróbować zorganizować morski przerzut a na ostatnim etapie spróbować zorganizować spotkanie na morzu z agentami AIM jacy już działają na wyspie i mają możliwość przejąć ich na małe łodzie, pontony itd. Wzburzone morze może utrudnić lub uniemożliwić wypłynięcie tak małych jednostek. Za to mogą documować właściwie w dowolnym miejscu wybrzeża o ile starczy im paliwa aby tam dopłynąć (im dalej wypłynął w morze tym mniej paliwa na resztę rejsu).



Przemytnicy z Grenady


rejs Grenada - Margarita ok 250 - 300 km

czas: ???

koszt: ???

limit ilościowy: ???

limit środków: ???

niebezpieczeństwo: ryzyko zdania się na zaufanie do przemytników i ich solidności. Prawdopodobnie gdyby oni uznali, że im się to opłaca to raczej powinni dotrzymać swojej części umowy jeśli to nie będzie dla nich zbyt ryzykowne. To nie są idealiści tylko biznesmeni więc kalkulują zyski i straty.

opis: jak to wskazał Santos, gdzieś na Grenadzie jest jakiś punkt przerzutowy przemytników. Zapewne jakoś związany z klubem “Magnum” w St. George na tej wyspie. Gdyby udało się ich odnaleźć i skontaktować możliwe, że udałoby się wynegocjować transport najemników na Margaritę. Pomysł jest jednak tylko w ogólnym zarysie więc nie wiadomo żadnych detali co do kosztów, ograniczeń czy limitów bo to dyktowali by przemytnicy. Zasada jest taka, że skoro mają jakieś kanały przerzutowe na i z Margerity których policja czy pogranicznicy z Margerity nie mogą wykryć to mogliby zapewne też przerzucić i najemników na wyspę i pewnie razem ze sprzętem. Trzeba by jednak zdać się na ich zaufanie i warunki. No i nie każdemu może pasować współpraca z przemytnikami.



Rejs ex-kutrem patrolowym


rejs Grenada - Margarita ok 250 - 300 km

czas: 4 - 6 h rejsu w jedną stronę

koszt: 300 000 $ (kupno) / 4 500 $ wynajem bez załogi na 1 dobę

limit ilościowy: ok 10 - 15 osób

limit środków: raczej brak, wszystko co da się załadować pod pokład kutra można tam załadować.

niebezpieczeństwo: ryzyko przechwycenia rejsu przez wenezuelskie siły nawodne, tak nietypowa jednostka może też przykuć uwagę sił morskich jak i powietrznych.

opis: najemnicy mogą kupić ex-wojskowy kuter patrolowy. W oryginale to miał na sobie wyrzutnie torpedowe, szybkostrzelne działka i karabiny maszynowe oraz był szybką jednostką pływającą. Załoga liczyła ok tuzina ludzi. Obecnie kuter jest sprawny i zdatny do użytku ale oczywiście rozbrojony. Może jednak stanowić odpowiednik szybkiej, dużej motorówki. Każdy wojskowy marynarz czy pilot rozpozna w nim militarne pochodzenie co może wzbudzić podejrzenia lub ciekawość. Kuter patrolowy jest jedną z niewielu dostępnych najemnikom jednostkom o takim zasięgu aby swobodnie pokonać trasę między Grenadą a Margaritą oraz mieć szansę uciec jednostkom marynarki wenezuelskiej. Chociaż wiele by zależało od szczęścia i sytuacji bo mają zbliżone prędkości. Przed jakimkolwiek śmigłowcem czy samolotem to już jednak byłoby mu trudno ujść pogoni. Opcja rozbudowana to najemnicy mogą dokupić i zamontować karabiny maszynowe w gniazdach dawnej broni ciężkiej na kutrze czyniąc z niego na powrót jednostkę wsparcia ogniowego. Chociaż wówczas to rzuca się w oczy jeszcze bardziej a wedle prawa międzynarodowego podpadałoby to pod przemyt albo piractwo. Taka broń raczej nie zatopi większych jednostek ale może je ostrzelać lub dać wsparcie najemnikom na brzegu. Do sprawnej żeglugi przydałoby się 2-3 osoby z doświadczeniem żeglarskim (Frog) a gdyby montować ciężką broń (ok 1-2 tygodni na dostarczenie i montaż) to jeszcze po załogancie na każdą z nich (skill: br.ciężka).



Rejs jachtem motorowym małym


rejs Grenada - Margarita ok 250 - 300 km

czas: 11 - 14 h rejsu w jedną stronę

koszt: 50 000 $ (kupno) / 750 $ wynajem bez załogi na 1 dobę

limit ilościowy: ok 5 - 10 osób

limit środków: raczej brak, wszystko co da się załadować pod pokład małego jachtu można tam załadować.

niebezpieczeństwo: ryzyko przechwycenia rejsu przez wenezuelskie siły nawodne, tak wolna jednostka nie ma szans uciec.

opis: najemnicy mogą kupić mały jacht motorowy jakich pełno pływa po okolicznych morzach, nawet na Margaricie jest ich pełno. To mała, rodzinna jednostka z 2-3 kabinamy sypialnymi na łącznie 6-8 osób czyli tak rodzinnie właśnie. Na krótki rejs można zabrać nieco więcej osób. Wśród mrowia podobnych jednostek należacych do tubylców lub turystów albo wynajmowanych przez nich taka jednostka nie powinna się rzucać w oczy aczkolwiek może być i tak skontrolowana przez siły marynarki wenezuelskiej. Gdyby się jednak udało to jacht może dobić do dowolnego punktu wybrzeża. Wypadałoby jednak chociaż 1-2 osoby znające się na żeglarstwie (wśród najemników tylko Frog ma takie doświadczenie).



Rejs jachtem motorowym średnim


rejs Grenada - Margarita ok 250 - 300 km

czas: 9 - 11 h rejsu w jedną stronę

koszt: 200 000 $ (kupno) / 2 800 $ wynajem bez załogi na 1 dobę

limit ilościowy: ok 10 - 20 osób

limit środków: raczej brak, wszystko co da się załadować pod pokład małego jachtu można tam załadować.

niebezpieczeństwo: ryzyko przechwycenia rejsu przez wenezuelskie siły nawodne, tak wolna jednostka nie ma szans uciec.

opis: najemnicy mogą kupić średni jacht motorowy jakich sporo pływa po okolicznych morzach, nawet na Margaricie jest ich pełno. To średnia jednostka przeznaczona na niewielkie wycieczki i ma po kilka rodzinnych kabin. Łącznie może zabrać po 12 - 16 osób. Na krótki rejs można zabrać nieco więcej osób. Wśród wielu podobnych jednostek należących do tubylców lub turystów albo wynajmowanych przez nich taka jednostka nie powinna się rzucać w oczy aczkolwiek może być i tak skontrolowana przez siły marynarki wenezuelskiej. Gdyby się jednak udało to jacht może dobić do dowolnego punktu wybrzeża. Wypadałoby jednak chociaż 2-4 osoby znające się na żeglarstwie (wśród najemników tylko Frog ma takie doświadczenie).



Rejs kutrem rybackim


rejs Grenada - Margarita ok 250 - 300 km

czas: 13 - 16 h rejsu w jedną stronę (x2 za bilet powrotny)

koszt: 0 $ / separatyści zorganizowali ten kuter na własny koszt

limit ilościowy: ok 10 osób

limit środków: raczej brak, wszystko co da się załadować pod pokład małego kutra można tam załadować.

niebezpieczeństwo: ryzyko przechwycenia rejsu przez wenezuelskie siły nawodne, tak wolna i przestarzała jednostka nie ma szans uciec.

opis: separatyści po tym jak upadł plan przerzutu rejsowym samolotem uzbrojonych najemników kupili i obsadzili załogą (2-3 os) stary kuter rybacki. Wygląda jak stary, śmierdzący rybami rzęch, jeden z licznych jakie pływają po tych morzach stąd na swój sposób jest niewidzialny - po prostu nie powinien wzbudzić zainteresowania. Jeśli jednak wzbudzi to szanse starcia lub ucieczki przed nowoczesną jednostką marynarki są znikome.




---



- Tak więc w tej turze bym chciał od was:

- przedstawienia postaci głównej i pomocniczek
- wypowiedź w sprawie dostania się na Margeritę

- opcjonalnie - zwiedzanie Grenady i kombinowanie coś w sprawie przerzutu, dozbrojenia, wekwipowania, znajomości itd.


---


- Co do środków transportu, na tą chwilę lotniczego, to tu jest taki spis, chociaż na razie to tak jeszcze na brudno bazgrałem i dumam co z tym zrobić A tu jest link: https://docs.google.com/document/d/1...Z9kLLn1X8/edit


---

- Chyba tyle z mojej strony Jak o czymś zapomniałem czy coś pokręciłem to dajcie znać
 
__________________
MG pomaga chętniej tym Graczom którzy radzą sobie sami
Pipboy79 jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 21-04-2022, 15:53   #6
 
malahaj's Avatar
 
Pisłem.

Założyłem, że nasz szef będzie obecny w czasie naszego pobytu w koszarach w jakimś zakresie i taka odprawa, jak opisałem w poście, będzie możliwa. Jeśli nie, to można założyć, że to miało miejsce w czasie jego pierwszego spotkania z najemnikami.

Pytanie jakie zadał Buck jest w sumie i moim pytaniem do MG. Co my mamy tak naprawdę tam robić i jak jest skala naszych działań? Szykując się do posta i czytając materiały złapałem się na tym, że układam w głowie już cały plan działania, z bardzo wieloma rzeczami, które trzeba zrobić, aby te nasz wysepkę oderwać do Wenezueli i to tak, żeby jeszcze zrobić to na naszych warunkach. I jak już miałem to wszystko gotowe, to zdałem sobie sprawę, że w sumie to nie wiemy, czy taki jest faktycznie nas cel, jakimi siłami dysponują owe “partyzanci” i jaki jest, ze tak powiem nasz obszar odpowiedzialności.

Porównując to do gry, czy my działamy z perspektywy gracza i mamy ogarniać całość działań na wyspie, dysponować zasobami sprzętowymi i ludzki a celem jest wywalczenie niepodległości wyspy. Czy może działamy z perspektywy tego pojedynczego "ludzika z pepeszką", który ma zorganizować wysadzie lokalnego mostu, atak na stację benzynowy i opanowanie miejscowego baru, jako kluczowego obszaru o znaczeniu strategicznym i działa z rozkazami narzuconymi z góry.

Od razu mówię, że obie opcje są ok, chce tylko wiedzieć czy mam wyjmować bułę hetmańska z plecaka, czy tradycyjnie, sarkastycznie komentować zawsze bezsensowne posunięcia dowództwa. Jeśli mam do czynienia z pierwszą opcją, to Buck ma sporo pomysłów na działania, jeszcze przed przeniesieniem się na wyspę, przy czym są to raczej rzeczy, które będzie musiał wykonać ktoś inny, i nie ma powodów od opóźnia akcji. Przedstawię to jako retrospekcje a jakieś omówienia można będzie zrobić tutaj.
 
__________________
naturalne jak telekineza.
malahaj jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 21-04-2022, 21:43   #7
Majster Cziter
 
Pipboy79's Avatar
 
@Wszyscy

- Jbc to uzupełniłem doc ze wsparciel mogistycznym o moździerze piechoty. Zaś w ściądze fabularnej wymieniłem punkt "Zagrożenia" na "Stronnictwa na wyspie". To tak trochę pod kątem przygotowań do przerzutu na wyspę i co by można się dowiedzieć od agentów AIM z wyspy i separatystów.



Cytat:
Pisłem.
- Fajoszko, jest jakiś ruch w interesie



Cytat:
Założyłem, że nasz szef będzie obecny w czasie naszego pobytu w koszarach w jakimś zakresie i taka odprawa, jak opisałem w poście, będzie możliwa. Jeśli nie, to można założyć, że to miało miejsce w czasie jego pierwszego spotkania z najemnikami.
- Tak, będzie jako szef misji i bazy. (Stanley, ten stary Brytyjczyk z rekrutacyjnych scenek). Niemniej on zostaje na Grenadzie więc będzie raczej koordynował działania między jedną a drugą wyspą ale w takich warunkach trudno o zdalne dowodzenie. Ale póki najemnicy są na Grenadzie to tak, można z nim swobodnie rozmawiać i spotykać się podobnie jak z innymi najemnikami czy separatystami.



Cytat:
Pytanie jakie zadał Buck jest w sumie i moim pytaniem do MG. Co my mamy tak naprawdę tam robić i jak jest skala naszych działań? Szykując się do posta i czytając materiały złapałem się na tym, że układam w głowie już cały plan działania, z bardzo wieloma rzeczami, które trzeba zrobić, aby te nasz wysepkę oderwać do Wenezueli i to tak, żeby jeszcze zrobić to na naszych warunkach. I jak już miałem to wszystko gotowe, to zdałem sobie sprawę, że w sumie to nie wiemy, czy taki jest faktycznie nas cel, jakimi siłami dysponują owe “partyzanci” i jaki jest, ze tak powiem nasz obszar odpowiedzialności.

Co do celów to tak na obecną chwilę z perspektywy Grenady to wygląda to tak:

- AIM zostało wynajęte przez separatystów Margarity do przeprowadzenia szkolenia i walk zbrojnych jeśli będzie potrzeba.

- Zwierzchnikiem i przedstawicielem ze strony separatystów jest Miguel Cantano. Jemu podlegają najemnicy przybyli na wyspie jako jego podwładni. Niemniej główny nacisk jest położony jako szkoleniowców i planistów. Zapewne będą stanowić osoby o różnorodnych specjalizacjach i sporym doświadczeniu bojowym na tle raczej mało wyszkolonych partyzantów (w Wenezueli obowiązuje pobór więc pewnie lwia część mężczyzn przewinęła się przez armię lub marynarkę i ma chociaż podstawowe przeszkolenie z bronią lub podobnym ekwipunkiem. Jednak w zależności od wieku jedni mogli wrócić do cywila 2 lata temu a inni 20 lat temu). Tak przynajmniej zapowiada się plan na początkową fazę misji.

- W dalszej perspektywie (zapewne liczonej w m-cach) oczekuje się, że najemnicy poprowadzą wyszkolone przez siebie jednostki bojowników do walki o wyspę. To oczywiście dość trudno przewidzieć kiedy to nastąpi i w jakich okolicznościach. Niemniej planem strategicznym separatystów jest opanowanie całej wyspy oraz przyległych. To taki plan optimum. A po powodzeniu planu ogłoszenie secesji.

- Zapewne prędzej czy później nastąpi reakcja sił rządowych. Przy nieudolnych działaniach które ostrzegą lojalistów przedwcześnie może być to krok prewencyjny - przysłanie posiłków wojska i policji przed wybuchem powstania. Przy powodzeniu akcji i osiągnięciu zaskoczenia trzeba się liczyć z tym, że Wenezuela spróbuje siłą odbić wyspę. Wówczas kontrakt też zobowiązuje do współpracy najemników z separatystami. Przynajmniej póki sytuacja nie stałaby się beznadziejna bez szans na wygranie.

- Wiele zależy od poparcia lokalnej ludności a więc separatyści i wspierający ich najemnicy powinni zaskarbić sobie ich serca. Dużą rolę też odgrywanie zdobycie poparcia mediów, zwłaszcza zagranicznych. To może się przydać gdyby zanosiło się na inwazję Wenezueli na wyspę, wówczas jest szansa, że separatyści (a więc i najemnicy) zyskają rozgłos i poparcie zachodniego świata (czyli coś w stylu sytuacji obecnej wojny na Ukrainie która dostaje wsparcie praktycznie od całego zachodu).

- Kontrakt został podpisany na rok. Chociaż zapowiada się to na bardzo burzliwy rok to AIM zobowiązała się przez ten rok wspierać separatystów póki będą w stanie opłacić ich usługi.



Cytat:
Porównując to do gry, czy my działamy z perspektywy gracza i mamy ogarniać całość działań na wyspie, dysponować zasobami sprzętowymi i ludzki a celem jest wywalczenie niepodległości wyspy. Czy może działamy z perspektywy tego pojedynczego "ludzika z pepeszką", który ma zorganizować wysadzie lokalnego mostu, atak na stację benzynowy i opanowanie miejscowego baru, jako kluczowego obszaru o znaczeniu strategicznym i działa z rozkazami narzuconymi z góry.

- Hmm... dobre pytanie, sam się długo nad tym zastanawiałem jak dumałem nad tą sesją


- I szczerze mówiąc zwyklłe "kopiuj-wklej" z gry komputerowej myślę, że niezbyt by się sprawdziło w sesji forumowej. W grze mamy jednego gracza który jest jakby wszechobecnym duchem AIM gdzie steruje i zasobami, i przesuwaniem sił, i strzelaninami pojedynczymi ludami no i całą resztą. Na ekranie to fajna sprawa i ja bardzo lubię tego typu gry. No ale na forum to myślę, niezbyt by się to sprawdziło, jakieś skrzyżowanie tycoona z RPG i strzelankami by wyszło.


- Dlatego myślałem/planowałem to zrobić jak opiszę poniżej no ale jak macie jakieś pomysły czy ideę w tym względzie to dajcie znać.


- Wątek ekonomiczny proponuje rozwiązywać "raczej metagrowo". Po prostu fabularnie czy to centrala AIM, czy to separatyści, czy to jakoś fabularnie najemnicy (BG) będą posiadali taki a taki zasób gotówki. I będą nim dysponować raczej właśnie na metagrowym poziomie. Podobnie jak w klasycznym RPG postać dysponuje swoją sakiewką. Czyli wydawaliby na szkolenia, sprzęt, nowych najemników, łapówki czy co tam by było akurat potrzebne. I właśnie bardziej Gracze niż BG. Jest Was dwoje no mam nadzieję, że jakoś będziecie dogadywać się w tej materii. W praktyce to tak jak teraz macie ten wspólny fundusz do rozdysponowania na transport na wyspę czy takie wydatki jakie by były dla wszystkich np. transport, ciężki sprzęt, jakieś informacje itd.

- Osobiście to by chyba było raczej bardzo podobnie jak w większości sesji. Czyli jako Gracze byście kierowali swoimi BG i pomocnikami. Możliwe, że w trakcie gry by doszli wam jacyś nowi pomocnicy czy to za kasę czy fabularnie. Tu też dajcie mi znać bo np. wiem, że niektórzy Gracze z jakimi się spotkałem nie lubią sterować pomocnikami (tą "zgrają") albo kimś poza główną/jedyną postacią. Ogólnie ja nie mam nic przeciwo byście sterowali swoimi pomocnikami których zaprojektowaliście (mecha i fabuła) sami. Na razie macie po jednej takiej postaci no ale mówię, możliwe, że to się zmieni w trakcie gry.

- Fabularnie zaś BG byliby na wyspie jako szkoleniowcy i planiści. Co myślę by zgrabnie mogło połączyć takie kombinowanie w raczej skrimishowej niż RPG-owej skali. Metagrowo zaś ja niezbyt lubię być stawiany w sytuacji gdy jako MG mam rozwiązywać swoje własne zagadki i problemy Czyli jak BN-dowódca (czyli MG) miałby wymyślać pokonanie jakiejś przeszkody/przeciwnika (czyli MG). Przynajmniej w takiej lokalnej/taktycznej skali. Wolę jak nad tym główkują BG i Gracze

- W praktyce zaś myślę, że byłoby tak, że Miguel czy inni separatyści pełniliby rolę "questmana". Czyli zlecali jakiegoś questa jaki BG musieliby wykonać. W praktyce to by pewnie były jakieś zadania dla najemników i szkolonych przez nich oddziałów i by już je musieli pogłówkować jak to wykonać (tak czysto przykładowo i na szybko: odbić jakiegoś więźnia, zniszczyć jakąś placówkę, ochronić jakąś placówkę, skontaktować się z kimś, sprawdzić dany teren/lokal co tam się dzieje itd. )

- Mam pomysł aby co m-c wyznaczać jakiś cel do osiągnięcia. Np. na styczeń: przedostanie się na Margaritę No i od realizacji tego celu by zależało co się stanie. Z jednej strony taki comiesięczny cel pozwalałby na swobodę do zabawy w różnego rodzaju kombinowania, jakby były jakieś etapy sprawdzania, obserwacji, szkolenia można by przewinąć o x dni a z drugiej strony dawałby jakiś orientacyjny limit czasu na dany cel do zrealizowania.

- Myślę, że takie coś by mogło mniej więcej być odpowiednikiem walki partyzanckiej małych sił i kombinowania na podobę do tego co było w PC-towej grze. Ale jak mówię, jak ktoś ma własne pomysły i sugestie to dajcie znać



Cytat:
Od razu mówię, że obie opcje są ok, chce tylko wiedzieć czy mam wyjmować bułę hetmańska z plecaka, czy tradycyjnie, sarkastycznie komentować zawsze bezsensowne posunięcia dowództwa. Jeśli mam do czynienia z pierwszą opcją, to Buck ma sporo pomysłów na działania, jeszcze przed przeniesieniem się na wyspę, przy czym są to raczej rzeczy, które będzie musiał wykonać ktoś inny, i nie ma powodów od opóźnia akcji. Przedstawię to jako retrospekcje a jakieś omówienia można będzie zrobić tutaj.
- Powiem tak. Myślę, że samo szkolenie rekrutów na Margaricie nie byłoby zaczynania sesji Ja zwyle tak kieruje sesjami aby kluczowe decyzje i akcja były scedowane na BG. W tej sesji planuję sesję akcji, walki, kombinowania wojennego w tropikalnej scenerii. Pierwszy etap zapowiada się w miarę dyskretnie (dostanie się na wyspę, różnej masci rozpoznanie terenu, zapoznanie się z ludźmi, początek szkolenia itd). Ale prędzej czy później dojdzie do walk na wyspie. Bo w końcu po to zacząłem tą sesję a jak mniemam po to Wy zgłosiliście się do tej sesji a i pierwowzór z PC spory nacisk kładzie na walkę i zarządzanie zasobami.

- Oczekuję więc, że to BG będą podejmować kluczowe decyzje. W miarę jak będą mieli kolejnych wyszkolonych rekrutów ich możliwości będą rosły. Ale zapotrzebowanie na sprzęt czy inne zasoby także. Czyli podobnie jak w grze na PC. Na początek trzeba się liczyć, że będą zaczynać skromnie czyli tymi ludźmi i sprzętem jaki uda się przemycić z Grenady. Plus pewnie kogoś z secesjonistów na start ale to raczej nie będą zawodowcy.

- Co do dochodów kasy (która jest głównym zasobem w grze) to jeszcze podumam. W grze były od tego kopalnie które generowały określoną ilość kasy jak siły AIM je zdobyły i utrzymywały (a do utrzymywania musiały mieć wyszkolone przez siebie oddziały milicji). U nas myślę, że może być to po prostu przelew na konto AIM i/lub jakieś datki/zbiórki od tubylców na rzecz separatystów (a więc i AIM) lub jakaś kasa za klasyczne misje RPG (nagroda za ratunek, za wykonanie zadania dla kolanego BN-a itd.).


---



- No i chyba tyle z mojej strony. Jak macie jakieś pytania czy propozycje to piszcie śmiało.
 
__________________
MG pomaga chętniej tym Graczom którzy radzą sobie sami
Pipboy79 jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 21-04-2022, 23:13   #8
 
malahaj's Avatar
 
Ok, to w takim razie ja deklaruje, że Buck rzuci jeszcze garścią rożnych pomysłów i jego sugestii, jak On by to widział, tak w nieco szerszej skali. Nie wiem czy wyrobie się jutro, przed terminem, ale w razie czego tak jak pisałem można to potraktować jako retrospekcje.

Cytat:
- Dlatego myślałem/planowałem to zrobić jak opiszę poniżej no ale jak macie jakieś pomysły czy ideę w tym względzie to dajcie znać.
No Ja no widziałbym BG w roli tzw. "doradców wojskowych" dla władz owej partyzantki. Tak, coby można trochę pogłówkować w szerszej skali, może nawet samu sobie sprokurować co poniektóre Questy.

Cytat:
Co do dochodów kasy (która jest głównym zasobem w grze) to jeszcze podumam.
W grze były kopalnie a u nas są rożne gangi, piraci, inne mniej lub bardziej szemrane interesy, które można porostu przejąc w ramach zdobywania funduszy i pozyskiwanie serc lokalnej ludności (pisze to zanim doczytałem twój opis frakcji jakby co). Np.

- No wiec mówisz, że jakiś gang czarny pożeczkowców brutalnie zdziera z was haracze? No smuteczek straszny, ale już się nimi zajęliśmy. Nie chodźcie się tylko jakiś czas kąpać do tamtego jeziorka, i będzie dobrze... Cieszcie się, bo teraz to nasz biznes, ale my bierzemy połowę, możemy przyjąć w naturze lub rozłożyć na raty a do tego jesteśmy ładniejsi i mówimy "proszę". A do tego wszystko w szczytnym celu! Prawda, że fajnie?
 
__________________
naturalne jak telekineza.
malahaj jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 22-04-2022, 10:07   #9
Majster Cziter
 
Pipboy79's Avatar
 
Cytat:
Ok, to w takim razie ja deklaruje, że Buck rzuci jeszcze garścią rożnych pomysłów i jego sugestii, jak On by to widział, tak w nieco szerszej skali. Nie wiem czy wyrobie się jutro, przed terminem, ale w razie czego tak jak pisałem można to potraktować jako retrospekcje.
- No spoko, jak masz jakiś pomysł na post w tej turze to wrzucaj albo doklej do tego pierwszego. No problemo.



Cytat:
No Ja no widziałbym BG w roli tzw. "doradców wojskowych" dla władz owej partyzantki. Tak, coby można trochę pogłówkować w szerszej skali, może nawet samu sobie sprokurować co poniektóre Questy.
- No mogą być i "doradcy wojskowi". To w sumie też by pasowało. Zasadniczo robota zapowiada się pi x oko tak jak nakreśliłem powyżej.



Cytat:
W grze były kopalnie a u nas są rożne gangi, piraci, inne mniej lub bardziej szemrane interesy, które można porostu przejąc w ramach zdobywania funduszy i pozyskiwanie serc lokalnej ludności (pisze to zanim doczytałem twój opis frakcji jakby co). Np.

- No wiec mówisz, że jakiś gang czarny pożeczkowców brutalnie zdziera z was haracze? No smuteczek straszny, ale już się nimi zajęliśmy. Nie chodźcie się tylko jakiś czas kąpać do tamtego jeziorka, i będzie dobrze... Cieszcie się, bo teraz to nasz biznes, ale my bierzemy połowę, możemy przyjąć w naturze lub rozłożyć na raty a do tego jesteśmy ładniejsi i mówimy "proszę". A do tego wszystko w szczytnym celu! Prawda, że fajnie?

- No można coś pomyśleć w ten deseń. Jakieś takie pomiejsze akcje wyzwoleńcze.
 
__________________
MG pomaga chętniej tym Graczom którzy radzą sobie sami
Pipboy79 jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 23-04-2022, 13:42   #10
Majster Cziter
 
Pipboy79's Avatar
 
T 02 - 1998.01.16 pt, południe

- Oki, to mój post jest :> Termin na wrzucenie posta na forum do północy pt 04.29. Czyli jest 6,5 doby na wrzucenie posta.


Stan zdrowia:


Barabasz "Buck" Kazinski - 10/10; s.zdrowy (0)
- Mi Na Wen - 10/10; s.zdrowy (0)
Maria Mercedes Garcia - 10/10; s.zdrowy (0)
- Jesus Martinez - 10/10; s.zdrowy (0)


Budżet AIM: 120 000 $


- Oki to w obecnej turze minęła mniej więcej doba. Jest kolejny, raczej pochmurny dzień na Grenadzie. Trenigi i tryb dnia idą raczej rutynowo. A dla orientacji to po zakończonych zajęciach (ok 17-18-tej) najemnicy mają wolne więc większość opuszcza koszary i spędza czas "na mieście".

- Co do opisu wyników w treningu to zależał od stat. Ta co najbardziej rzucają się w oczy podczas takich ćwiczeń były widoczne. Pisałem głównie o czołówce kto jest w czym dobry.


Trening kondycyjny (Siła)

Siła 9

Bob Kazinski

Siła 8


01 Arana Flores, Augusto (Tercio)
02 Baum, Julius (Alpen)
14 Petrenko, Oleg (Cossac)


Trening strzelecki (Zasięg)


Zasięg 9

Bob Kazinski

Zasięg 8

Mi Na Wen
01 Arana Flores, Augusto (Tercio)
03 Barton, Jamie (Frog)
04 Cassady, Michael (Jumper)
05 Cruz, Juan (Jojo)
06 Davidson; David (DD)
14 Petrenko, Oleg (Cossac)
17 Silva Melo, Lavinia (Voo Doo)


Trening zwarcia (Zwarcie)


Zwarcie 9

Bob Kazinski
15 Rana, Toofan (Storm)

Zwarcie 8

Mi Na Wen
03 Barton, Jamie (Frog)
05 Cruz, Juan (Jojo)


Mat.wybuchowe


Bob Kazinski
13 Novak, Paul (Newman)
15 Rana, Toofan (Storm)


Br.snajperska

Maria Mercedes Garcia
Mi Na Wen
06 Davidson; David (DD)



- To tak pod kątem integracji i zapoznawania się ze sobą. I od strony samej mechy czyli po umiejętnościach jakie można było sprawdzić w praktyce między sobą przez ostatni tydzień.


- Fabularnie zaś to po porannych treningach czwórka najemników: Buck, Maria, James i Greta zostali wezwani do biura szefa. I im zostało powierzone zadanie opracowania planu przerzutu na wyspę. Nie jakieś pogadanki i gdybania tylko gotowego planu. Z mechy zaś chodzi o uzgodnienie wyboru opcji jakie podałem w poprzedniej turze. Może być więcej niż jedna, zwłaszcza jak się postanowicie podzielić, może być więcej niż jeden kurs no ale chciałbym mieć konkret.

- Te 3-4 dni na ten weekend i opracowanie planu to macie do dyspozycji w tej turze. Przede wszystkim chciałbym mieć uzgodniony plan. Jeśli będzie to będzie mały dodatek (5 000 - 10 000 $ w zależności jak to będzie wyglądało) do tej wspólnej puli (w tej chwili 120 000 . Jeśli nie będzie no to nie będzie tego dodatku a cała czwórka zyska metkę niezbyt zdolnych planistów.

- Gdyby do opracowywania tego planu potrzeba było in game czy metagrowo jakieś info o planszy czy od BN-ów, czy o realia to po prostu dajcie znać. Najlepiej w komentach bo to raczej wspólny wysiłek a nie jakies solowe misje pojedynczych osób.


- W poście też słowami Stanleya ale to tak ogólnie jest zaznaczone co do oczekiwań AIM na tą misję. Czyli ma być bez żadnej bandytierki i zbrodni wojennych. Metka ludobójców, bandytów czy zabójców do wynajęcia jest szkodliwa i AIM nie chce mieć takiej. I zapomniałem w poście ale jest szansa, że w razie zwycięstwa i uzyskania niepodległości przez Margaritę to zwycięzcy separatyści pozwolą założyć legalną bazę AIM i ogólnie jakby wygrali rokowania dla działań AIM na wyspie byłyby pewnie bardzo dobre. Pod tym względem też agencji zależy na dobrej opinii o AIM wśród wyspiarzy.


- Co do przewozu ludzi i sprzętu to jakikolwiek środek transportu by nie brać pod uwagę ma on swoje limity pojemnościowe. Detale techniczne cieżkiego sprzętu (przynajmniej części z nich) są w tym doc: https://docs.google.com/document/d/1...Z9kLLn1X8/edit


- Okazało się też, że Olivier i Carla powinni coś umieć w tym żeglarstwie więc w razie opcji morskiej mogą stanowić załogantów. Do obsługi kutra rybackigo potrzeba ok 2-3 osób, małego jachtu 2-3, średniego jachtu 3-6. Z tymże jeśli to by chodziło o wynajem jednostki to tyle samo załogantów powinno odprowadzić jacht z powrotem gdyby najemnicy i separatyści zeszli na ląd Margarity.


- Z innych spraw Legionista i Tweety złapali namiar na ciekawe kontakty. Czyli mówiąc brzydko z mechy na questy poboczne Lando złapał namiar na coś co zapowiada się na jakiś czarny rynek z bronią, nawet ciężką bronią piechoty. Zaś Monique na Berta co ma kłopoty z odzysaniem paliwa. To paliwo to ciężarówka z cysterną na ok 4 000 l. Bert w zamian za odzyskanie jest skłonny oddać połowę tego czyli 2 000 l. Wartość na Grenadzie to ok 3 $ za 1 l ropy czyli ok 6 000 $. Na Margaricie cena ropy to 5 $ za 1 l czyli to daje ok 10 000 $. No ale to trzeba by jakoś przerzucić tą ropę z wyspy na wyspę. Na Margaricie z paliwem coraz trudniej więc ropa jest cenna sama w sobie.



- W tej turze chciałbym od was dwie rzeczy:

1 - Opracowanie planu przerzutu najemników na Margeritę. Gotowe rozwiązania a nie jakieś luźne gdybanie, że to, albo to, albo tamto.

2 - Deklaracja co/czy BG (każde za siebie) coś robią albo nie z tymi kontaktami od Legionisty i Tweety. Jak tak to co.


---



- No i to chyba tyle na tą turę z mojej strony Jak jakieś pytania, deklarki, coś by wam było potrzeba wiedzieć do napisania posta to dajcie znać
 
__________________
MG pomaga chętniej tym Graczom którzy radzą sobie sami
Pipboy79 jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Odpowiedz



Zasady Pisania Postów
Nie Możesz wysyłać nowe wątki
Nie Możesz wysyłać odpowiedzi
Nie Możesz wysyłać załączniki
Nie Możesz edytować swoje posty

vB code jest Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Trackbacks jest Wył.
PingbacksWł.
Refbacks are Wył.


Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 15:23.



Powered by: vBulletin Version 3.6.5
Copyright ©2000 - 2022, Jelsoft Enterprises Ltd.
Search Engine Optimization by vBSEO 3.1.0
Pozycjonowanie stron | polecanki
Free online flash Mario Bros -Mario games site

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131 132 133 134 135 136 137 138 139 140 141 142 143 144 145 146 147 148 149 150 151 152 153 154 155 156 157 158 159 160 161 162 163 164 165 166 167 168 169 170 171 172