![]() | ![]() |
![]() |
| |||||||
| Konwenty oraz forumowe zloty Relacje i zapowiedzi wszelakich konwentów oraz zjazdów użytkowników forum |
![]() |
|
| | Narzędzia wątku | Wygląd |
| | #51 |
![]() | Zdecydowanie not least Kurcze, aż nie wiem co mam pisać. A nie, już wiem. Kocham was! I to nie Grey leczy się z traumy tylko ja, z powodu sposobu w jaki wyrwano mi czapkę Greya spod mojej opieki Ten zlot był zupełnie inny niż ten w zeszłym roku. Nie lepszy, nie gorszy, ale zdecydowanie inny, bo tak jak wspomniała Lhian podczas "Pytanie czy wyznanie" wszystko się odpowiednio ukierunkowało. Było mało erpegowania. Bo po co komu wcielanie się w inne osoby skoro mieliśmy na miejscu tak zajefajnych ludzi? Owszem, był LARP, był Baron i kawałek mojej sesji. I to tyle jeśli chodzi o rpg Żałuję jednego i to żałuję bardzo mocno, aż nie wiem jak sie z tego otrząsnę bo to najbardziej traumatyczne co mnie spotkało. Po prostu żałuję że to już koniec zlotu. Ale noMiś ( Pozdrawiam was gorąco Neoworld, homeosapiens, nonickname, Grey, Lhianann i Rudzi. Jesteście wspaniali i dziękuję wam za świetny weekend
__________________ Zamiast mówić "dziękuję" - daj mi pozytywną reputację ;) Do the impossible, see the invisible. Touch the untouchable, break the unbreakable. |
| | |
| Reklama |
| |
| | #52 |
| Obsługa ![]() | No ładnie ładnie ;p A w wawie kiedy? :P Cobyście zobaczyli moją gębę jeden dzień ;p
__________________ Lista zakończonych sesji I Ty możesz być na tej liście! |
| | |
| | #53 |
![]() | Pierwsze wrażenia pozlotowe Gdy człowiek wraca po imprezie do domu, siada na łóżku, wie, że laps leży pod kocem obok niego i nie ma siły nawet wyciągnąć ręki by go włączyć, to musi znaczyć, że zabawa była przednia. Pewnie każdy zlotowicz będzie zwyczajowo zamieszczał jakąś choćby krótką recenzję, także ja ograniczę się na początku do uwag organizatora i paru słów ogólnie , choć czuję, że nie bardzo mi to wyjdzie, bo każdą chwile z tych 2 dni chciało by się pamiętać i jeśli nie przeżyć raz jeszcze to choć opisać ją dokładnie by ożywić wspomnienie na chwilkę. Pierwotnie rocznica miała być Zlotem, jednak wyszło nam zajefajne spotkanie integracyjne, było odrobinę RPGowania, które było jakby wprowadzeniem do tego jak będziemy mogli i przede wszystkim chcieli się poznać, jednak nie było ono głównym pkt programu. Gdy teraz powtarzam sobie słowa program, plan itd, to muszę się przyznać, że praktycznie wziął w łeb, mea culpa. Lecz z drugiej strony po co nam program zaprzyjaźniania się? Dobra, ale lecimy po kolei, a szczegóły odnośnie trwałych i trwalszych przyjaźni pozlotowych w notkach poszczególnych zlotowiczów. Przyjechałyśmy z Redzią dość planowo na dworzec na którym pierwsze swe kroki skierowałyśmy na palarnie- nakarmić moje wewnętrzne życie. Gdzie też przy okazji spotkałyśmy naszego potoruńskiego przewodnika. Potem po kolei odbieraliśmy wszystkich z dworca, by jak Lhianuś napisała po "czarze PRLu" udać się do McDonaldu, gdzie też fryzura Grey'a został przywitana bardzo spontaniczną reakcją żeńskich uczestniczek zlotu. Nie będę mówić, że jeden MG musiał mi się wypłacić pewnymi inf, żebym wybaczyła mu poranną przebieżkę po Toruniu w poszukiwaniu jakiejś otwartej knajpy, w czym nie pomógł nawet tel do przyjaciela Następnie nieśmiertelne SPADAMY, w które niestety niewiele osób w ogóle nauczyło się grać, a mnie nawet nie specjalnie udawało się rozdawanie kart-ale jakoś nikt nie protestował, zwłaszcza, że ktoś zaproponował grę w "prawda, czy wyzwanie". Dalej była sesja barona, jakoś niespecjalnie mi się podobało, było monotematycznie, ale niektórzy popisali się niewątpliwie, szczerze powiem, że nawet nie wiem kto wygrał, ale najważniejsze, że się ludzie bawili. Choć może to wina Nomisia, który mnie tak przepotwornie zawiódł rezygnując z opowieści na temat pewnych niuansów forumowych Potem zawitaliśmy do Rycerskiej i nawet miejsca znaleźliśmy, posiedzieliśmy troszkę, ja po raz pierwszy wypiłam kubek grzanego wina za 5 zł, którym z resztą nie omieszkałam się oblać, a Grey (warszawiak-to mówi samo za siebie) miał okazje wypić drinka za 3,5 zł Dzięki Kuci, dzięki Grey - dzięki tym dwóm panom mieliśmy gdzie spać przez tę jedną noc. Co prawda każdy z nich przysłużył się inaczej, ale bez pomocy obu nie dałabym chyba rady, zwłaszcza, że parę godz przed Zlotem dostałam nawrotu problemów z ropiejącymi zatokami... Dziękuję. Noc upłynęła.. hmn.. różnym ludziom różnie, ja co do swojej nie miałam żadnych zastrzeżeń, no może kilka, ale to już na PW Kolejny dzień był straszliwie leniwy, byliśmy podzieleni w noclegowni na dwa pokoje, więc poranek to była wymiana wrażeń, kąpiele, zbieranie się na wyjście. Naprawdę najlepsze w tej noclegowni było to, że doba trwała do 12:00 Dobra, to na tyle... Znaczy więcej grzechów nie pamiętam, za wszystkie grzechy serdecznie żałuję i postanawiam poprawę... - O kurcze to nie ta formułka, choć też pasuje. Jakoś na mnie jako na orgu ciąży ostatnio jakieś fatum, nie wychodzi to wszystko co robię tak jak bym dokładnie chciała... Choć jak dobrze wszyscy wiemy wszystko zależy od ludzi i w tym miejscu raz jeszcze wszystkim wam kochani podziękuję - Redzia, Lhianka, Neo, Homeo, Nomiś i Grey - Dzięki, że byliście, oraz za wszystko co razem przeżyliśmy Idę spać już, słodkich snów kochani Rudzia P.S.'y : Najważniejsze-dzisiaj będą zdjęcia. Nie ma ich dużo więc wystawimy wszystkie i choć jest ich niewiele zazwyczaj są baaaardzo treściwe Fleischman - pod moim protektoratem w najbliższym czasie nic się nie szykuje.. No chyba, że poranna kawa w Warszawie Heh, możecie mi wybaczyć już wszyscy tak bardzo emocjonalny stosunek do spraw zlotu, bo myślę, że do notki w profilu można coś ciekawszego o mnie wpisywać
__________________ "Najbardziej przecież ze wszystkich odznaczyła się ta, co zapragnęła zajrzeć do wnętrza mózgu, do siedliska wolnej myśli i zupełnie je zeżreć. Ta wstąpiła majestatycznie na nogę Winrycha, przemaszerowała po nim, dotarła szczęśliwie aż do głowy i poczęła dobijać się zapamiętale do wnętrza tej czaszki, do tej ostatniej fortecy polskiego powstania." Ostatnio edytowane przez rudaad : 12-10-2007 o 05:01. |
| | |
| | #54 |
| Bez owijania w bawełnę - taśmy całej prawdy (przyznawać się, kto się przestraszył?), no niech będzie - taśmy tekstu. Zacznę odrobinkę wcześniej niż pozostali, ponieważ może to wyjaśnić pare sytuacji, które później nastąpiło. Wielki Demirurg (Ew. Wielka Żaba[wspieram Cię Lhianann]) nie dał mi niestety przespać nocy przed zlotem - słabo się po prostu przygotowałem na beznadziejną pracownicę PKP (byłem tej nocy w 3 innych miastach i wszędzie były lepsze, o gorszą zresztą bardzo trudno). Jedna noc, to jednak dla wytrawnego gracza fiszka - jakiś czas spokojnie pociągnie. Wrócimy do tego później. Od szóstej do w ósmej trzydzieści siedziałem w pubie i dyskutowałem na różne tematy z pracującym emerytem o budzącej zaufanie aparycji. Teraz już do zlotu - to nie był zlot. To było coś więcej - przynajmniej dla mnie. Na początku był Neo. Pojawił się na stacji PKP przed wszystkimi innymi wyłączając oczywiście (i niestety) mnie. Miałem pewne podejrzenia w zakresie jego bycia częścią naszego zlotu, ale nie chcąc wyjść na debila nie zagaiłem, my bad. Staliśmy razem pod ścianą, gdy Ruda przywitała mnie typowy dla niej głosem (foch z przytupem Co robiliśmy w Zebrze? Na początku był LARP(z bardziej znaczących punktów), potem karcianki, Prawda czy Wyzwanie, a na końcu Baron. LARP zbliża ludzi Ogólne wrażenie 9/10. Moje oceny osób zaraz w profilach Ostatnio edytowane przez homeosapiens : 12-10-2007 o 12:42. | |
|
| | #55 |
![]() | Na początku myśl - o żesz kaszmir - co ja tu robię?! Pierwsze łamanie lodów szło drętwo jak dla mnie, a że pojawiałem się ostatni, pewnie dla mnie wyglądało to najmniej ciekawie. W zebrze było już duużo lepiej, ale naprawdę zrobiło się fajnie na LARPie... i po nim. Co tu dużo gadać. Ostatni raz w 'butelkę' grałem z dinozaurami. Fajnie było powspominać czasy prehistoryczne Co do LARPa, to był to mój najkrótszy, ale chyba najbardziej intensywny. Wiem, że to spore wyzwanie Nomiśu, więc szacunek za takie zgranie zazębiających się ról, że wyszło tak dobrze. Nie ma to jak być fałszerzem =) Zebra, trochę niespodziewanie' okazała się najfajniejszym miejscem na takie małe zloty i spotkania. Cała, spora piwnica tylko dla nas i naszych szalonych zabaw. Zabawnie było obserwować jak ktoś schodzi na dół, zostaje na kilka minut i ucieka w te pędy przed nami Pod koniec dnia byliśmy jak starzy kumple, w nocy, w hosteliku PCKowym na jakimś zapupiu czasem nawet więcej niż starzy kumple Pożegnanie miało trzy odcienie. W końcu odpoczynek i powrót do szarości życia, uczucie kończenia się czegoś bardzo fajnego (ale tak to już z fajnością bywa, ja to wręcz lubię, zostawać nagle w ciszy ze wspomnieniami) no i zdenerwowanie Rudej z powodu obsuwy pociągu. Oby ci Ruudku mój nóż dobrze służył Każdemu z osobna bardzo dziękuję. Każdemu z innego powodu, ale i za to samo. Wszyscy razem jesteście zwyczajnie wspaniali. |
| | |
| | #56 |
![]() | No niech już będzie, też napisze trochę o swoich wrażeniach Z całą pewnością każdy przejechany kilometr, każda minuta w pociągu i każdy wydany grosik był warty tego wyjazdu. Z pewnością jest pewna osoba która uważa że żałuję, ale sie myli. Sam wygląd miasta spowodował ze najchętniej bym tam wynajmą nową kryptę dla siebie Dziękuję Nickowi za błądzen.... zwiedzanie Torunia Świetnie było poznać kogoś o tak ogromnej wiedzy RPG i broni jak Lilli. Potrzebujemy co najmniej miesiąca aby aby dokończyć rozmowę i rozgrywki w Mtg. Butelka była takim przyjemnym sposobem na wyduszenie z siebie wszystkiego i pozwoliła zrzucić wszelkie kurtyny zamknięcia w sobie. Co do Barona to mówcie co chcecie :P Grałem w to pierwszy raz i jest rewelacyjną zabawą na każdą imprezę. Dzięki tej grze polubiłem zwierzęta :P I to nie tylko te na talerzu Indie, chociaż nie dokończone jest świetnym systemem który pozwala zrobić naprawdę nietypowy scenariusz. Co prawda też miałem zabić Grey'a, ale fabuła też pozwala na inne rozwiązania Napisał bym więcej ale wtedy bym sie tylko powtarzał. Liczę na więcej takich zlotów, i na to że następnym razem znajdziemy czas na moją sesję :P Normalnie nie wiecie co tracicie... Chcecie wiedzieć? Zapytajcie moich graczy Żałuję tylko że musiałem tak wcześnie uciekać. Postaram sie zmienić pracę albo kilka warunków mojej aktualnej aby sie lepiej dopasować JA CHCĘ JESZCZE RAZ !!!! Jesteście świetni chce was na każdej okazji od urodzin po pogrzeb I jeszcze raz gorąco dziękuję wszystkim obecnym na zlocie!
__________________ Zapraszam na sesje via gg, skype i live. Kontakt gg 5387875 |
| | |
| | #57 |
![]() | Wieczna pamiątka Zdjęcia podpisane by brygada RR - Ruda and Redka show! ![]() Redone jest naprawdę red, choć w głębi serca i tak myśli jak pinki! ![]() Wszyscy robią dobrą minę do złej gry, ale kto wiedział jak jeszcze będzie. ![]() Grey, ależ ty rozczochrany, szkoda, że tylko na klacie. ![]() Niech was nie zwiedzie ten chytry wzrok, on wcale nie umie grać, a karty są Neo, z resztą spójrzmy na minę właściciela gdy amator dotyka jego sprzętu. ![]() Spójrzcie na te uśmiechy-o to, to co dobre towarzystwo robi z ludźmi. A dobre towarzystwo to już kwestia interpretacji obrazka ![]() My rozumiemy Nonicka, że można mieć ochotę polizać takiego faceta jak Grey po sutku, tylko dlaczego jemu się to podoba? - Nomiś! co dospałeś Greyowi do coli! ![]() Próby zarażenia Greya emowatością spełzły na niczym - chyba cola się skończyła. ![]() A ta co? Udaje, że chce iść spać, bo tylu facetów wokół? ![]() Nomiś próbuje uczyć Greya tańczyć, ale chyba ten ma już dość.. A może to tylko słabnący efekt spirali? ![]() Buuu.. Szkoda, że aparat ma tak dobrego flesza (to aparat rudej, współautorki tych tekstów) bo z pierwotnego zamiaru udowodnienia światu, że Nnnm na różki wyszedł nam tylko aniołek - My się tak nie bawimy! ![]() Widzicie te zainteresowane miny i wlepione spojrzenia? To tylko Redka prowadzi sesje. Jak dobrze, że nie widać reszty jej uczestników. ![]() Ups.. wydało się, ale chociaż wiadomo czemu Nomiś siedzący naprzeciwko jednak jej słuchał.. Nie wiecie? A jak można nie słuchać Redki grożącej komuś palcem! ![]() Widzicie, jak się Nomiś znowu cieszy, a co innego biedny może skoro jest już żonaty? - Tylko pocieszać się w ramionach Rudej, bądź Grey'a. ![]() Hej! Nomisiowy podryw robi się skuteczniejszy, niż zeszłoroczny "na elfa"... Niech ktoś mnie przytuli! (Ruda) ![]() Miało być- Boże chroń Carycę, a nie Księżną. ![]() Każdy z doskoku, ktoś poradził sobie z samowyzwalaczem! - Wszyscy wydają się być zadowoleni, tylko dlaczego Homeo już śpi? ![]() Grey popsułeś zdjęcie! Chociaż chwila , może zapomnieliśmy mu powiedzieć, że ma się uśmiechnąć? No ale jak mógł się nie domyślić skoro klęczał u stóp dwóch niewiast? ![]() No proszę Homeo się obudził, widać świeże powietrze mu służy, czy być może stwierdził "- Nie, no sorry. Ja już dłużej z wami nie wytrzyma, idę sobie" - Pamięta ktoś? ![]() Proszę państwa o to zebra, w zebrze da się coś rozegrać. Chętnie państwu pizze poda, nie chce podać, a to szkoda! - Neo, skocz po pizze! ![]() Jeśli ktoś oglądał "Gwiezdny Pył" od razu zrozumie dlaczego Ruda tak błyszczy... ![]() Wróciliśmy do podziemi, więc Homeo znowu zasnął, albo wyobraża sobie, że to dedeki. No nic i tak rzekłam, że palacze w końcu opanują świat! ![]() Kolejna zadowolona Zlotowiczka, nawiana miała nadzieję, że dostanie czapkę, a dostała tylko guzik. Ale jeszcze nic straconego... (Grey, masz przerąbane ![]() Gryouse Sapiensus Alces - Zlotowy łoś! ![]() I jak uszczęśliwić na dowidzenia zlotowiczów? Zając się nimi choć przez chwile jak panami w zeszłym roku. ![]() Inne opcje ekspresowego zadowalania - Podarować zlotowiczom Grey'a. ![]() Silence! I'll kill you!
__________________ "Najbardziej przecież ze wszystkich odznaczyła się ta, co zapragnęła zajrzeć do wnętrza mózgu, do siedliska wolnej myśli i zupełnie je zeżreć. Ta wstąpiła majestatycznie na nogę Winrycha, przemaszerowała po nim, dotarła szczęśliwie aż do głowy i poczęła dobijać się zapamiętale do wnętrza tej czaszki, do tej ostatniej fortecy polskiego powstania." Ostatnio edytowane przez rudaad : 12-10-2007 o 22:09. |
| | |
| | #58 |
| Moja fotogeniczność zabija . Dobre komentarze ^ ^ . Na zwałę oczywiście A propos zdjęcia z moim przebudzeniem - szkoda, że się nie zgodziliście .Ostatnio edytowane przez homeosapiens : 12-11-2007 o 00:02. | |
|
| | #59 |
![]() | Ogłoszenia pozlotowe. 1. Czyj był długopis biało-niebiesko-tęczowy firmy Pufas? 2. Czyje były czarne i czerwone kostki? Informacje na PW. I to na co pewnie niektórzy czekali, zlotowe teksty. Nie ma tego wiele, bo byliśmy zbyt zajęci sobą by bawić się w pisanie Grey - Ja po piwie będę rzygał. Redone - Ej, to moje zadanie. Grey - Zróbmy to synchronicznie. Redone - Ej, w sexshopie pewnie mają baterie. Ruda (o nonickname) - Słuchajcie, jest Nocnik, będzie gdzie wymiotować! Ruda - Redka, nie wkurzaj mnie, właśnie przegrałam noc. Nonickname - I najgorsze, że nie ze mną, tak? homeosapiens - Możecie robić Barona bez księgi? nonickname - To nie dedeki. Lhian (do Rudej) - Popsułaś nocnik! nonickname - Lhian, usiądź mi na kolanach. Lhianann - Proszę? nonickname - Nie, to ja proszę. nonickname (o Redone) - Patrz jaka z niej ostra pluszowa żyleta. Redone (do Neoworld) - Tylko mi się tam do środka nie spuszczaj. Ruda - Grey, co to za mina? Grey - Myślę. nonickname (do Greya) - Twoje największe niespełnione marzenie erotyczne. Grey - (zastanawia się) nonickname - ...nie dotyczące broni ASG. Neoworld - Wybaczcie damy ale mam tylko jednego członka, nie piętnaście. Ruda (do Greya) - Gdy ty bawiłeś się w dzieciństwie z dinozaurami, to moi rodzice jeszcze nawet o seksie nie myśleli. Mało, ale konkretne. Chociaż i tak nie oddadzą tego co tam się działo
__________________ Zamiast mówić "dziękuję" - daj mi pozytywną reputację ;) Do the impossible, see the invisible. Touch the untouchable, break the unbreakable. |
| | |
| | #60 |
![]() | Najważniejsza jak wiadomo jest atmosfera takich spotkań. A więc nie będę polemizował z przedmówcami i powiem tylko, że: Było porno i duszno.
__________________ A MACIE GOGLE ? ! |
| | |
| Reklama |
| |
![]() |
|
| Użytkownicy aktualnie czytający ten wątek: 1 (0 użytkownik i 1 gości) | |
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
| |
Podobne wątki | ||||
| Wątek | Autor wątku | Forum | Odpowiedzi | Ostatni Post / Autor |
| Rekrutacja [Neuroshima]"Cholerne Indiańce" część pierwsza | miś gry | Archiwum rekrutacji | 22 | 03-20-2008 10:01 |
| Run "Runy", czyli dokąd pędzi "Runa"? | kitsune | WIEŚCI | 0 | 08-11-2007 15:21 |
| "W górach szaleństwa"/"Muzyka Ericha Zanna&qu | wasiu | Zew Cthulhu | 4 | 11-11-2005 20:00 |
| "Ględźby ropucha" i "Ostatni smok" | Milly | WIEŚCI | 0 | 05-16-2005 21:16 |
| "Batman": "Azyl Arkham" | Milly | WIEŚCI | 0 | 05-05-2005 16:54 |