Spis Stron RPG Regulamin Artykuły POMOC Kalendarz Blogi
Wróć   lastinn > Rozmowy przy kawce > Kufer skarbów
Zarejestruj się Użytkownicy Oznacz Fora Jako Przeczytane

Kufer skarbów Tutaj możesz dodać jakiś plik lub znaleźć coś dla siebie


Odpowiedz
 
Narzędzia wątku Wygląd
Stary 01-31-2008, 09:03   #111
 
Lorn's Avatar
 
Reputacja: 3 Lorn wkrótce będzie znany
$: 70 876
„Porachunki”

Już mi nie będziesz skrzydeł wiązać we śnie
Bym robaczym pląsem wiódł życie larwalne
Celulozę żując – to nazbyt przedwcześnie
By ziemię do serca przyjąć za latarnię

Istoto wyrodna – przyziemna ma Pani
Która korodujesz we mnie gnuśnym cierniem
Będę darł Twe kwiaty rdzawe słów garściami
Póki będziesz ciążyć u szyi kamieniem

Nie znuży już Ciebie zbyt odległa przyszłość
Zanim zgaśnie dzień w krwawym obrzędzie
Powierzę katu Twoją wiekuistość
Przecież urzyna się chore gałęzie
 
Lorn jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Reklama
Stary 02-02-2008, 09:24   #112
 
Nami's Avatar
 
Reputacja: 5 Nami wkrótce będzie znanyNami wkrótce będzie znany
$: 123 292
A teraz zarzucę "Państwu" tandetą ;3
Wiersz pisany tak jakby...trudno określić.
Kolega rzucał mi jakiś temat np "majteczki", a ja miałam ułożyć do tego wiersz.
I tak oto powstał wiersz "Nicość" xP
Zapewne nie jest on dobry, ale...utworów wstydzić się nie mam zamiaru.


Ciemność.
Tak pusta i bolesna.
Nieznana, a jednak piękna.
Tajemnica bezkresnej nadziei,
zakamarek ludzkiej naiwności,
ciche myśli zapomnienia.
Dno śmierci nad przepaścią nostalgii.
Pustka. Smutek. Nieme szepty.
Całkowita nicość.
 
__________________
WYJECHAŁAM!! NIE WIEM KIEDY WRÓCĘ xd ;<
Nami jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 02-03-2008, 09:14   #113
 
Kelly's Avatar
 
Reputacja: 5 Kelly jest po prostu świetnyKelly jest po prostu świetnyKelly jest po prostu świetnyKelly jest po prostu świetny
$: 185 895
Ten wiersz jest robiony na podstawie autentycznej sesji RPG, ja grałem tam druida/barda z rasy aasimarów. Znalazłem zdechłego smoka w środku bagien, a ponieważ nie mogłem go sam przetransportować dogadałem się z jednym magiem. Załatwiliśmy jednego trolla, który mieszkał obok w jaskini, a zyskami ze sprzedaży podzieliliśmy się. Ale jako bard nie mogłem przedstawić w wierszu takiej prozy. Stąd co nieco podretuszowałem sprawę i wyszedł poemat heroikomiczny, jak poniżej.

O bogowie poezji, która sławi cnoty,
Użyczcie mi swej mocy, bym mógł śpiewać o tym
Jak para bohaterów dumnych i zuchwałych
Zdobyła na wyprawie smoczy skarbiec cały.

Od czegóż mam rozpocząć te fragmenty pieśni?
Od smoka, co tysiące dziewic był zbezcześcił,
Tysiące miast i wiosek zniszczył poprzez lata,
Toteż go ludzie zwali najgorszą z plag świata.
A któż jego siedziby z nas wyśledzić zdoła?
Trzeba by skrzydeł orła i oczu sokoła,
By dotrzeć w środek bagien, tam gdzie jego leże
Gdzie stworów żyje krocie, wielkich niczym wieże
O oczach tak okrutnych, jak sto abishai.
Wszędy się groza wielka dookoła czai.
Smokowi zaś służyło trolli całe krocie,
Zaś gad ów ludobójca, w krwawym leżał złocie.


A teraz bohaterów przedstaw pieśni moja
Jednego czarodzieja i jednego woja
Po trosze i druida, po trosze i barda.
Obaj zaś to herosów wielkich awangarda.
Jeden z nich był człowiekiem, drugi aasimarem
O oby będą kiedyś śpiewać pieśni stare
O męstwie i potędze i odwadze wielkie
Co potrafi zwyciężyć przeciwności wszelkie.

Kiedy do smoka doszły wieści o wyprawie,
O sile bohaterów, oraz o ich sławie
Choć, sam był nieustraszon, przestraszył się bardzo,
Jak zając, którym ludzie, dla bojaźni gardzą.
Poczuł, że nie dostoi, bohaterom mężnym,
Co kroczą niewzruszenie, niczym pułk zaciężny
I krocie pokonują i tysiące wrogów,
Zbliżają się do niego, niczym para bogów.
Próbował był uciekać. Skrzydeł nie rozwinął,
Gdy nadszedł atak serca. I tak smok ów zginął.
Nie wiem, czyli ze strachu? Czy to były czary,
Rzucone przez herosów na smoka z pieczary?
Lecz wolno mi uwierzyć, wy również uwierzcie,
Że magią pokonany został gad nareszcie.

Lecz pozostało jeszcze trolli całe plemię,
Co w jaskiniach mieszkają wrastających w ziemię.
I hurmem wyskoczyli z swoich siedzib ziemnych
Pędząc na bohaterów, niczym obłok ciemny,
Dzierżąc maczug tysiące. Pał i proc – setkami.
Śmierć dwojgu bohaterom wzeszła przed oczami,
Lecz nie tracąc rezonu stawili jej czoła.
Ach! Czyjeż pióro męstwo ich opisać zdoła?
Druid siły natury wezwał ku pomocy.
Ku trawom popłynęła fala wielkiej mocy
Trawy miażdżone wielką stopą trollich łowców
Oplątywały nogi swoich prześladowców.
Mag puścił w nich natychmiast parę fireballi,
Co zwaliły na popiół kila rzędów trolli.
Potem za broń chwycili mordując potwory,
Kilka zdołało tylko uciec o swej nory,
Lecz i tam ich znalazła bohaterów para,
I tak bestie spotkała sprawiedliwa kara.

A potem zapuścili, w głębie się jaskini.
Skarb odnaleźli smoczy. Złoto, srebro w skrzyni,
Dwie kolie brylantowe, złocone półmiski,
Dwa pozłacane rogi, cztery srebrne gwizdki.
Diamentowy naszyjnik, zdobione czajniki,
Szczerozłote pucharki, ze srebra imbryki,
Buty, co miast obcasów, zdobiły rubiny,
Figi średniej wielkości, odlane z platyny,
Dziewięć futer sobolich podbitych atłasem,
I tunikę z jedwabiu, spiętą srebrnym pasem.
A co zwykłych pieniędzy, zliczyć nikt nie zdoła,
Choćby liczył na skórze największego woła.

Co było z nimi dalej, pieśń nie opowiada,
Co zrobili herosi po zabiciu gada.
Gdzieś na szlaku wędrowców może ich spotkacie,
Dwóch zacnych bohaterów, wspaniałe postacie.
Lecz wy, coście słuchali, mojej krótkiej pieśni
Rzućcie mi trochę grosza. I niech wam się szczęści.
 
Kelly jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 02-08-2008, 15:35   #114
 
Nami's Avatar
 
Reputacja: 5 Nami wkrótce będzie znanyNami wkrótce będzie znany
$: 123 292
Obraz rzeczywistości stworzonej na wyspie - "Błędy i wypaczenia"

Z początku spokojnie
Lecz z wolna coraz gorzej
Złe i niepotrzebne kłótnie
Szumiące jak wzburzone morze.
Ich błędy i wypaczenia.

Dzikość i wściekłość w oczach
Przemoc i groźby rzucane
Masz wybór, w którym brak wyboru
Po prostu musisz dołączyć do ich grupy.
Odłącz się od innych
Zapomnij o ich mądrościach
Ważne jest polowanie i ważne zabijanie
To przemoc nie siła przekonywania.
Ich błędy i wypaczenia.

Gdzieś w pobliżu słychać rój much
W głębi lasu kroki myśliwych
Oba te dźwięki jak omen.
Żadne z nich nie jest pozytywne.
Natłok negatywnych myśli
Coraz więcej złych wspomnień
Śmierć najlepszego przyjaciela
I płacz chłopca, który miał być przywódcą.
Ich błędy i wypaczenia.

I w końcu zaczęło się to
Nadszedł dzień polowania.
Zwierzyną jest ten co zagraża
Władzy drugiego przywódcy.
Bieg dzikich myśliwych
Słyszane na ziemi kroki stóp
Nie pomoże tu żadna kryjówka
Ofiara i tak zostanie zgładzona.
Na twarzy szramy i ból
Kilka potknięć bez upadku
Oddech ciężki ze zmęczenia
Oczy łzawe z przerażenia
Obrazy z rzeczywistości.
Ich błędy i wypaczenia.

Błędy i wypaczenia
Popełnione co niemiara
Nie będą karane.
Nikt nie poniesie za nie konsekwencji.
W końcu to były tylko dzieci
Chcieli być jak dorośli
Chcieli pokazać swoją władzę
Myśleli, że to tak musi być.
Zapewne chcieli dobrze
Tylko coś im się nie udało.
Gdzieś popełnili błąd
Potknęli się zbyt wiele razy
Ich poślizgnięcia były zbyt bolesne.
Jednak zrozumieli
Swoje błędy i wypaczenia.


14.03.2oo6r. Na podstawie powieści Williama Goldinga "Władca much".
Warszawa
 
__________________
WYJECHAŁAM!! NIE WIEM KIEDY WRÓCĘ xd ;<
Nami jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 02-09-2008, 07:16   #115
 
Kelly's Avatar
 
Reputacja: 5 Kelly jest po prostu świetnyKelly jest po prostu świetnyKelly jest po prostu świetnyKelly jest po prostu świetny
$: 185 895
Zagadka: „O czym mowa?” Jeżeli chcesz się pobawić, to nie czytaj ostatniej zwrotki i zastanów się, czym są owe wojska opisywane w utworze?

Dzień za dniem, za rokiem rok,
W słońcu dnia, wśród nocy cieni,
Wszędzie słychać głuchy krok
Czterech armii królów ziemi.

Dzień za dniem, za rokiem rok
Idą armie przez skraj świata,
Czy dzień jasny, czy też mrok
Pora zimy, czy też lata.

Wiele klęsk poniosły już,
Wiele razy zwyciężały,
Wiele im świeciło zórz
W tej podróży przez świat cały.

Pośród kwiatów, pośród drzew
Z zielonymi sztandarami
Tam, gdzie ptaków słychać śpiew
Idzie pierwsza z czterech armii.

Małe dzieci, lekki wiatr
Pelerynki im rozwiewa
Zieleń oczu, zieleń szat
Pieśń zieloną im zaśpiewa.

Druga armia złotem lśni.
Idą pośród zbóż przez pola
Aż do kresu swoich dni,
Gdzie ich poprowadzi dola.

Młodzież dzielna. Słońca krąg
Aureole im zaplata.
Tak za rokiem mija rok
Złotej armii w złotych szatach.

Trzecia armia dziwna jest:
Mocni, silni weterani.
Nas ich twarzach miesza się
Radość z smutkiem,
Śmiech ze łzami.

Tarcze, zbroje - dziwów dziw:
Kir z purpurą, brąz ze złotem.
Armia pustych pól i niw
Idzie w słońce w wiatr i w słotę.

Kiedy się dopełni czas,
Trzecia armia padnie w bojach,
Wtedy zalśni biały blask
Białej armii w białych zbrojach.

Z północnego kraju tam,
Gdzie zawieja, mróz, śnieżyca,
Wyjdzie armia z białych bram
Starców, o brodatych licach.

Czterej władcy żądni krwi
W bój prowadzą swe oddziały.
I tak już miliony dni,
Odkąd gwiazdy zajaśniały

Odkąd pierwszy promyk dnia
Przeciął mroki pierwszej nocy,
Odtąd walka królów trwa,
Walka gniewu, krwi i mocy.

Kilka osób swego czasu zgadło bez problemów, że chodzi o to, co napisane jest poniżej, ale byli też tacy, co doszukiwali się rozmaitych podtekstów.

I zapewne nigdy nikt
Nie dotrzyma armiom kroku,
Póki nie przeminą dni
Będą trwały pory roku.
 
Kelly jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 02-12-2008, 08:40   #116
 
Lorn's Avatar
 
Reputacja: 3 Lorn wkrótce będzie znany
$: 70 876
„Nie będzie Jutra”

Nie będzie Jutra
Choć już zmierzcha
I wieczór skleił dłoń z dłonią
Gdzie walczy ostatni płomień nadziei

Czuję w kroplach Twych słów
Niedopowiedziany w bezsilności wyrok
Odejdź myśli niechciana
Nie teraz...
Tak zimno
Wypowiedz ciepłe światło Kochana

Słowa o zwrocie przeciwnym
Zatrzymują czas
Minuty rozwleczone do godzin
Wkłuwają się w ciało do kości
Cisza od środka pożarta
Tak smutno
Wlej w pustkę pamięć radości

Usta bez końca kaleczą dzień
Nie będzie Jutra
 
Lorn jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 02-12-2008, 09:49   #117
 
Nami's Avatar
 
Reputacja: 5 Nami wkrótce będzie znanyNami wkrótce będzie znany
$: 123 292
Zabiorę Cię tam
gdzie jest tylko nasz świat.
W ciemności słyszę płacz,
więc idę by utulić Cię,
a wtedy milkniesz ze wstydu,
lecz nie bój się...
Gdzieś daleko jest tylko nasz świat
zabiorę Cię tam do wspólnego szczęścia
i zalśnimy na niebie
jak dwie stęsknione gwiazdy.

Wiatr tak słodko szepcze
naszą miłosną melodię.
Niebo odsłoniło tylko nasze wspomnienia.
Bo to jest nasz sen
i nasz szczęśliwy świat,
nasza słodka tajemnica.


12.02.2008r, 11:36
Warszawa.
 
__________________
WYJECHAŁAM!! NIE WIEM KIEDY WRÓCĘ xd ;<

Ostatnio edytowane przez Nami : 02-12-2008 o 14:01.
Nami jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 02-16-2008, 07:57   #118
 
Kelly's Avatar
 
Reputacja: 5 Kelly jest po prostu świetnyKelly jest po prostu świetnyKelly jest po prostu świetnyKelly jest po prostu świetny
$: 185 895
Wiersz napisałem kiedyś zafascynowany cyklem "Amber"


Cień mej królowej, pierwszej z dam,
Księżniczki wzorca i chaosu,
Widziałem ją u zamku bram,
Twierdzy Istnienia oraz Losu.

I była piękna jak marzenie,
Słodkie wspomnienie z kraju snu,
Jak złote słońca ranne lśnienie,
Kiedy nadchodzi dzień po dniu.

Śliczna jak wiosna i jak dzień,
Jak kropla rosy, płatek róży,
A czarodziejska niczym cień
Chmury niosącej grona burzy.

Do dziś pamiętam oczu blask,
Jej twarz radosną, włos rozwiany,
Uśmiech promienny niczym brzask,
Który zamyka nocy bramy.

Wciąż głos jej słyszę w uchu mym
Szemrzący niczym granie morza
Wpleciony w szmerów lasu rytm,
W pieśń falującą łanów zboża.

W oddech natury, w puszczy zew,
W niesiony wiatrem śpiew słowika
Echem odbity od pni drzew,
Co z czasem cichnie i zanika.

I jak to echo, tak jej głos,
Obraz w pamięci, rysy twarzy,
Każde spojrzenie, każdy włos,
Gdzieś odpływają w kraje marzeń.

Stąd czas rozwiera macki swe,
I niszczy dawne me wspomnienia,
Ją mi odbiera ... jest mi źle
Bez damy mego serca cienia.

Lecz ciągle wierzę: dnia pewnego,
Przyjdzie ów najszczęśliwszy dzień,
Znów stanie u wrót zamku mego
Mej świetnej ... najświetniejszej cień.
 
Kelly jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 02-18-2008, 14:11   #119
 
Nami's Avatar
 
Reputacja: 5 Nami wkrótce będzie znanyNami wkrótce będzie znany
$: 123 292
"(...)"

Bo bez miłości byłabym prochem
przelotnym cieniem, niemym podmuchem,
czymś bez wartości, pustym słupem światła
tym, co się wznosi lecz nigdy nie lata.

18.02.2008r., godz. 16:06
Warszawa.


A teraz powiem, że z dedykacją dla luki, bo mnie męczył mały łotr, i prosił bym coś dla niego napisała XD (nie wiem, jak można chcieć by jakaś taka tandeta była dedykowana...straszne)
 
__________________
WYJECHAŁAM!! NIE WIEM KIEDY WRÓCĘ xd ;<
Nami jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 02-21-2008, 15:26   #120
 
Kelly's Avatar
 
Reputacja: 5 Kelly jest po prostu świetnyKelly jest po prostu świetnyKelly jest po prostu świetnyKelly jest po prostu świetny
$: 185 895
Z poniższym wierszem było trochę śmiesznie. Zamieściłem go w jednym z biuletynów na którąś z Szedariad (konwent we Wrocławiu) i wyobraźcie sobie, że jakiś czas temu na jednej ze stronie znalazłem ów wiersz z określeniem, iż napisał go Goethe. Zainterweniowałem u autora strony i obiecał to zmienić. Ale nie zmienił, więc stwierdziłem: „eee, tam. Dla Goethego to być może ujma, ale dla mnie ...”.

Do Aojda: prośba o pieśń

Powiedz nam wróżu z miasta chmur,
Powiedz bajarzu z miast północy,
Wskrześ zapomnianych dziejów wzór,
Mroczne historie z Księgi Nocy,
Gdzie sto rumaków pasie się
Na szczerozłotych lakach słońca.
W światy zaklęte przenieś mnie,
Gdzie wszechświat swego nie ma końca.
Mów mi o królach, których moc
Bóstwom rzucała dumne słowa,
O krajach, w których śnieżny koc
I lód na wieki ziemie skował,
O czarodziejce - Pani Zła
Żyjącej w mrokach swojej wieży,
O księciu, o odwadze lwa,
Jadącym z pocztem swych rycerzy.
Powiedz o smutku ludzkich łez,
Które płynęły przy rozstaniach,
Kiedy nadchodził życia kres
W bitwach u dziejów gdzieś zarania.
Mów o radości, dumie. Mów!
Pokaż złotego wieku lata,
Księżycowego srebra nów
I gwiezdny pyl na krańcu świata.
Serce me dotknij, albo nie!
Zostaw swa lirę, swa kitarę,
Chce dziś zapomnieć chwile złe,
Moja zszargana w miłość wiarę.
Błysk ciemnych oczu. Omam, cień,
Gdy mi mówiła: "Kocham ciebie",
I zdrady ów pamiętny dzień,
Rozpaczy ból po szczęściu w niebie.
Dość z tym! Karczmarzu wina daj,
Przynieś kielichy, przynieś dzbany.
Bajarzu, na swej lirze graj,
W szalone się rzucimy tany.
Śpiewaj nam, śpiewaj wróżu z gór,
Aż utoniemy w twojej pieśni,
W barwnej melodii śpiewny chór,
Na krętych ścieżkach, w mrocznej treści.
Wszystko się kreci. Tańca wir,
Wir twojej pieśni umysł wsysa.
Och wróżu, przestań! Dosyć mi.
Do snu się pragnę ukołysać.
Ty ... kołysankę zagraj mi,
Niech spłynie cień na moja głowę.
Ulga po mroku. Szare dni
W sny niech się zmienia kolorowe.
Przeprowadź mnie przez bramy nocy,
Pokaz rozlegle marzeń wody,
Pierwotnej niech zaczerpnę mocy,
Z czasów, gdy świat był jeszcze młody.
Proszę cię wróżu, dalej graj,
Sen już zamyka me powieki,
Przechodzę już w nieziemski kraj
I wszechświat widzę już daleki.
Twe pieśni będą drogą ma,
Kiedy już snem głębokim zasnę,
W miejscu, gdzie zloty stoi tron,
Na którym siedzą wszystkie baśnie.
A baśnie wstaną, dotkną mnie,
I będę słuchał ich wśród nocy,
A jedna bajka zacznie się:
"Był w karczmie bajarz - wróż z północy ..."
 
Kelly jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Reklama
Odpowiedz


Użytkownicy aktualnie czytający ten wątek: 1 (0 użytkownik i 1 gości)
 
Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady Pisania Postów
Nie Możesz wysyłać nowe wątki
Nie Możesz wysyłać odpowiedzi
Nie Możesz wysyłać załączniki
Nie Możesz edytować swoje posty

vB code jest Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Trackbacks jest Wł.
PingbacksWł.
Refbacks are Wył.


Czasy w strefie GMT. Teraz jest 01:52.



Powered by: vBulletin Version 3.6.5
Copyright ©2000 - 2008, Jelsoft Enterprises Ltd.
Search Engine Optimization by vBSEO 3.1.0
polecanki
Free online flash Mario Bros -Mario games site

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96