![]() | ![]() |
![]() |
| |||||||
| Lastinn'owy hydepark Wejdź i rozluźnij się...Rozmowy o wszystkim.To tutaj mogą mieć miejsce wszelkie dyskusje off-topic. |
![]() |
| | Narzędzia wątku | Wygląd |
| | #231 |
![]() | Więc z jednej strony odrzucasz dyskusje zakładającą możliwość wyzbycia się przez ludzkość religi ( nazywając to futorologia ) a z drugiej strony nie zgadzasz się z Pandemonicum co do fantastyczności i bezpodstawności dyskusji o nieśmiertelności. Dla mnie to troche dziwne polączenie. |
| | |
| Reklama |
| |
| | #232 | ||||
![]() | Cytat:
Na poważnie: Wiem, źle wyraziłem to o co mi chodziło..., a chodziło mi o ten skok technologiczny. Cytat:
Każdy miałby wymówkę "Mogę to robić, bo prawo mi tego nie zabrania." Nie wszyscy, a powiem nawet, że większość, ludzi to (prawie dosłownie) zwierzęta, czychające tylko na czyjeś potknięcie, czy możliwość do "zaatakowania". Cytat:
![]() Cytat:
Jednak, IMO, to się nigdy nie spełni... Ten sen, o "nieśmiertelności". Możemy dużo zrobić, stworzyć itp., a tak naprawdę nie zdajemy sobie sami sprawy, jak MAŁO wiemy. Do tej pory, np. nie wiadomo co powoduje zwykłą "Czkawkę". Wiadomo jedynie, że to - "Skurcz przepony" -, a czemu się ona kurczy?
__________________ Nigdy nie przestanę podkreślac pewnego drobnego, instotnego faktu, którego tak nie chcą uznać Ci przesądni ludzie - mianowicie, że myśl przychodzi z własnej, nie mojej woli... Ostatnio edytowane przez Howgh : 05-18-2008 o 07:54. Powód: Literówki, grr... | ||||
| | |
| | #233 |
![]() | Howgh, bez prawa nikt by nie powiedział "prawo mi tego nie zabrania", ponieważ prawo byłoby pojęciem nieznanym. Wątpię, że pojęcie prawa zostanie wycofane z całego życia ludzkiego, jakieś prawo istnieć zawsze będzie, skoro już takie pojęcie zostało utworzone, więc niemożliwe jest, by ktoś powiedział "Mogę robić wszystko, bo prawo mi niczego nie zabrania". Równie dobrze mogłoby ze świata zniknąć koło. Co do nieśmiertelności: mam pytanie do osób marzących o niej. Co Wy byście robili? "Miliony ludzi marzą o nieśmiertelności: to ci sami ludzie, którzy nie wiedzą co ze sobą zrobić w deszczowe niedzielne popołudnie." (Susan Ertz) Angrod, może mam ograniczoną wyobraźnię, ale nie wyobrażam sobie śmierci osoby nieśmiertelnej. Tak więc jak Ty byś chciał popełnić samobójstwo? Samobójstwo jest śmiercią, a nieśmiertelność chyba to wyklucza... Howgh, naukowcy przewidują nieśmiertelność człowieka już na przełomie trzeciego i czwartego tysiąclecia... Tyle ode mnie...
__________________ "Aveane to MÓJ gej, odczepcie się od niego" (Nami) "A ja wam powiem, że mi Aveane imponuje... Chciałbym być takim forumowym gejem jak on..." (Gadzik) 24.07-4.08 oznacza teoretyczne ograniczenie mojej obecności |
| | |
| | #234 | ||
![]() | Cytat:
Cytat:
Z tego co mi wiadomo, to chyba jeszcze ich nie mamy...
__________________ Nigdy nie przestanę podkreślac pewnego drobnego, instotnego faktu, którego tak nie chcą uznać Ci przesądni ludzie - mianowicie, że myśl przychodzi z własnej, nie mojej woli... | ||
| | |
| | #235 |
![]() | "nieśmiertelny - nigdy nieumierający, niepodlegający śmierci; żyjący wiecznie" (Z: Słownik współczesnego języka polskiego) Tak samo można powiedzieć: "Kula, no w sensie, że Ziemia. No przecież jest prawie jak kula.", a wiadomo, że Ziemia jest geoidą. W normalnej rozmowie takie zdanie: luz. W filozoficznych rozważaniach: nigdy. Nawet w filozofii przydaje się słownik Napisałem, że przewidują, a nie, że tak będzie. Osobiście nie wierzę, że ludzkość to osiągnie, nawet jeśli jest to możliwe. Jednakże tak samo nasi dawni dawni przodkowie myśleli o silnikach
__________________ "Aveane to MÓJ gej, odczepcie się od niego" (Nami) "A ja wam powiem, że mi Aveane imponuje... Chciałbym być takim forumowym gejem jak on..." (Gadzik) 24.07-4.08 oznacza teoretyczne ograniczenie mojej obecności |
| | |
| | #236 |
![]() | Czy człowiek ma prawo narzucać innym własną wolę? Czy człowiek może nadawać innym prawa? Jeśli tak to dlaczego? Zaznaczam, że nie chodzi mi tu niewątpliwie o grunt utylitarny - bo prostym stwierdzeniem jest, że gdyby nie prawo, nie mogłoby funkcjonować społeczeństwo. Jednakże, mimo iż jest ono ustalone, w świecie jest nadal mnóstwo przemocy i niesprawiedliwości - czy zatem nie byłoby jej tyle samo, gdyby tego prawa nie było? Ale ja chciałbym, żeby dyskusja sięgnęła głębiej, niż na grunt utylitarny, głównie odnosząc się do tych 3 pierwszych pytań. Zapraszam do rozpatrzenia tych pytań. Prowadziłem na ten temat rozmowę już dawniej, gdzie indziej, więc w swoim czasie zamieszczę tu swoje zdanie, jeśli dyskusja podąży w tym kierunku. Będę to musiał jeszcze troszkę przetworzyć. Nieśmiertelność nie ma prawa istnienia z paru powodów. Nawet, gdyby naukowcom udało zatrzymać się proces starzenia ludzi, proces rozpadu komórek, to mamy inne czynniki które nas zabijają w sposób "nienaturalny" i od tego uchronić raczej się nie da. Uważam że prędzej czy później natura by się uporała ze wszystkimi zabezpieczeniami jakie stawiamy. Ludziom nudziłoby się życie, a przy wzroście rozwoju cywilizacji bezpłodność moim zdaniem będzie postępowała. Dwa: efektem nieśmiertelności byłoby niesamowite przeludnienie, a przy tym oczywisty jest wzrost śmiertelności w sposób nienaturalny. Trzy - każdy gatunek ma przewidzianą pulę genów, liczbę kombinacji aż do "wyczerpania się" kodu genetycznego, która dla homo sapiens sapiens wynosi 10 mln lat. Dlatego właśnie rozważanie nieśmiertelności, jeśli już możemy omówić na gruncie metafizycznym. Ostatnio edytowane przez Umbriel : 05-18-2008 o 10:26. |
| | |
| | #237 | ||||
![]() | Cytat:
Cytat:
Cytat:
Nie istnieje prawo które by mu to umożliwiało ani zabraniało. Cóż, ma taką możliwość a to o czymś świadczy... Albo i nie
__________________ Piękne jest to, co podoba się całkiem bezinteresownie. - Immanuel Kant . . . . . Zwierzątka . . . . . | ||||
| | |
| | #238 | |
![]() | Cytat:
Najpierw me zdanie odnośnie prawa: tu zgadzam się z przedmówcą. Nie sądzę, by przemocy byłoby mniej. O tym, czy ktoś zabije czy nie, decyduje jego własna moralność, nie prawo (przynajmniej w większości wypadków). Dodam również, że w historii było wiele przypadków skazywania niewinnych czy nawet prozaicznego fabrykowania dowodów. Oczywiście brak prawa pociąga za sobą również wielkie wady. Kwiestia, czy prawo być powinno, czy nie, pozostawiam indywidualnemu rozpatrzeniu. Następnie nieśmiertelność. Mym zdaniem pragnienie nieśmiertelności bierze się z (niespodzianka!) strachu przed śmiercią. Wielu boi się nie samej śmierci, gdyż byłby to strach irracjonalny (w końcu prawie zawsze umiera się niebolesną śmiercią naturalną, jeśli śmierć jest gwałtowna, nawet jej się nie czuje; konanie w agonii jest wciąż rzadkim przypadkiem), lecz strachem przed tym, co może spotkać człowieka po śmierci. Tu kwestia religii. Prawie każda mówi o piekle. Wiecznym potępieniu, wiecznej pokucie. Wyobraźcie sobie, cierpieć niewypowiedziane męki bez żadnej nadziei, że to się kiedyś skończy. Lęk ten jest (zdaje mi się) podświadomy, myśląc o śmierci nie myślimy o piekle. No dobrze, a teraz czemu pragnienie nieśmiertelności jest (wg mnie!) złym pragnieniem. Człowiekowi potrzebna jest śmierć. Potrzebne jest również starzenie się. Chcielibyście być wciąż rozbrykanymi dajmy na to 5-latkami? Człowiek dzięki starzeniu rozwija się, patrzy na swe życie z perspektywy czasu, a wiedząc, że kiedyś umrze stara się poprawiać (według własnej moralności). Poza tym, nei ma nic przyjemniejszego, niż siedzieć sobie jako staruszek w fotelu i z przyjemnością myśleć, jak to życie się udało. Poza tym, by zobrazować lekki bezsens nieśmiertelności podam cytat z "Wiedźmina" (wypowiedź jakiegoś elfa, nie pamiętam jakiego): "Wiesz, co jest największym minusem długowieczności? Seks. po stu latach zaczyna się nudzić". Nie mam tu na myśli seksu, lecz wszystkiego. Po dwustu latach prawie nic nie będzie sprawiało przyjemności (z pykaniem w RPG-i włącznie Ostatnio edytowane przez Alvan : 05-31-2008 o 08:48. | |
| | |
| | #239 |
![]() | Cicho jakoś tak tutaj, a więc rzucę: Czy dobro, bez zła, ma sens? Jeśli tak, to czym jest? Do czego to odnieść?
__________________ Nigdy nie przestanę podkreślac pewnego drobnego, instotnego faktu, którego tak nie chcą uznać Ci przesądni ludzie - mianowicie, że myśl przychodzi z własnej, nie mojej woli... |
| | |
| | #240 |
![]() | Dobro bez zła? Ciekawe pytanie. Na mój punkt widzenia, dobro to dobro, a zło to zło, jedno może istnieć bez drugiego. Z drugiej strony, można odnieść się do natury (nie ma nic, co nie ma swego przeciwieństwa), by stwierdzić z kolei, że dobro nie może istnieć bez zła. Tu też jest trochę racji. No i względność dobra: dla większości zabójstwo jest czymś złym, karygodnym i odrażającym, dla innych wręcz przeciwnie - jest czymś dobrym. Z uwagi na wcześniej wymienioną względność dobra, uzależnionej od osobistej moralności, nie jest zbyt możliwym, by było tylko dobro. To dość utopijny pogląd. Wszyscy musieliby stać się jednakowymi ludźmi, by mogło istnieć tylko i wyłącznie dobro/zło. Ale przyjmując, że ludzie byliby jednakowi: wyobrażacie sobie anarchistę bez systemu, który mógłby niszczyć? Gdyby (w tym przypadku) systemu nie było, nie byłoby również anarchistów (to przykład). To samo z dobrem. Istniałoby, lecz - zdaje mi się - że ze zmienioną nazwą. Albo w ogóle nie miałoby nazwy. Jak nazwać coś, co nie ma swego przeciwieństwa? Jak więc widać, dobro nie może istnieć bez zła, z powodu różnorodności ludzi. No ale wracając do pytania: czy dobro może mieć sens bez zła? Oczywiście że ma sens! PS. Wymienione tu poglądy są osobistymi poglądami autora, który nei zmusza do przyjmowania ich.
__________________ Wakacje=niezapowiedzany brak Internetu. Przepraszam, nie jest to z mojej winy. MG prosze o poprowadzenie i mozliwie najszybsze ukatrupienie moich postaci. |
| | |
| Reklama |
| |
![]() |
| Użytkownicy aktualnie czytający ten wątek: 1 (0 użytkownik i 1 gości) | |
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
| |
Podobne wątki | ||||
| Wątek | Autor wątku | Forum | Odpowiedzi | Ostatni Post / Autor |
| Kącik zadymy.. woops zadumy... | diabolique | Lastinn'owy hydepark | 38 | 10-02-2007 09:19 |